Dodaj do ulubionych

poszukuję mam z RPA :)

18.12.05, 20:23
jestem mamą 2 letniego Maksa. Pod koniec przyszłego roku, lub na początku
2007 wyjeżdzamy do RPA. Mój mąż jest chirurgiem i dostał tam propozycję pracy.
Jakiś czas temu była na forum pewna mama z RPA, ale nie mam z nią
kontaktu.Może jest Was trochę więcej -mam z dalekiej Afryki
Odezwijcie się prosze, chciałabym poznać wasze opinie na temat tego
kraju.muszę przyznać, że wizja zamieszkania tam trochę mnie przeraża sad

oto mój synek smile

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=32935483&a=33673936
Obserwuj wątek
    • natali101 Re: poszukuję mam z RPA :) 18.12.05, 20:26
      szkodasad - będziemy tęsknić za wami
    • anna-pia Re: poszukuję mam z RPA :) 19.12.05, 13:42
      Byłam w RPA w 2000 roku, kawał czasu, ale nadal sie interesuję, co i jak tam
      się dzieje, tym bardziej, ze mieszka tam koleżanka
      Co konkretnie chcesz wiedzieć?
      • mama.maksa Re: poszukuję mam z RPA :) 21.12.05, 00:44
        hej, najbardziej interesuje mnie czy małpki wkradaą siędo domów, czy pod
        łóżkiem spotkam tarantulęi czy kąpiąc się natrafię na rekinasmile
        a tak poważnie, to interesuje mnie wszystko...
        jaka jest tam pogoda,jacy są tamtejsi mieszkańcy, czy dużo polaków tam
        przebywa, jak obchodzone sąświęta, jaka jest komunikacja miejska, jaki jest
        poziom nauczania w szkołach,jak ogólnie postrzegani są cudzoziemcy ???
        cokolwiek chciałabym wiedzieć, co tylko choć trochę przekonało bym mnie do
        zamieszkania w tym kraju.
        z góry dziękujęsmile
        • aniaheasley Re: poszukuję mam z RPA :) 21.12.05, 12:47
          Co prawda nie mieszkam, ale odwiedzam regularnie rodzine meza.
          Malpki do domu - owszem, potwierdzam, wkradaja sie, biegaja po dachu, po
          grillu, po plocie.
          Tarantula - no nie wiem czy tarantula, ale na pewno karaluchy 'troche' wieksze
          niz w Europie. Ponadto po scianach biegaja male jaszczurki i rozne dziwne
          robactwo.
          Rekiny - na pewno trzeba uwazac, widzialam kiedys calkiem blisko brzegu, co
          prawda z wysokiej skarpy nad morzem, ale zwrot 'uwazaj na rekiny' to na pewno
          nie jest zart w RPA.
          Nie chce cie zniechecac, ale egzotyka fauny i flory nalezy raczej do atrakcji
          niz minusow zycia tam.
          Najgorsze sa nagminne w kazdym miescie bez wyjatku napady rabunkowe z bronia w
          reku, czesto w wykonaniu kilkunastoletnich wyrostkow. Podbiega, przyklada ci
          pistolet do glowy, zabiera torebke/bizuterie/kluczyki i znika. Policja nawet
          nie probuje reagowac.
    • kokolores Re: poszukuję mam z RPA :) 21.12.05, 00:55
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=591&w=28066442&a=28066442
      • magdapol75 Re: poszukuję mam z RPA :) 23.12.05, 20:45
        Czesc.
        Mieszkalam w Westville kolo Durban przez 3 lata.
        Nigdy komunikacja miejska nie jechalam,tam po prostu trzeba miec samochod
        (biali nie jezdza tam autobusami ani taksowkami,pociagami pewnie tez nie).
        Ichnie taksowki to takie mini vany zaladowane po brzegi czarnymi,a kierowcy
        tych taksowek to szalency i trzeba bardzo na nich uwazac,poza tym maja kupe
        wypadow,czesto smiertelnych (pod kolami takiej taksowki zginela nasza gosposia).
        Po ulicach samemu chodzic jest niebezpiecznie,na zakupy jezdzi sie do wielkich
        shopping centers.
        W domach wszyscy maja pannic buttons na scianach plus alarm,albo kraty w
        oknach,bramy naogol maja elektryczne zeby nie trzeba bylo wysiadac z samochodu
        (oczywiscie nie z lenistw a dla bezpieczenstwa).
        O szkolnictwie nic niestety nie wiem sad
        W RPA obchodzi sie pierwszy i drugi dzien swiat,my zawsze robilismy grilla i
        swietowalismy przy basenie smile
        Lato (nasza zima) jest tam gorace,a klimat jest bardzo dobry (nie ma
        duchoty),zima to taka jak nasza jesien.
        Co do traktowania cudzoziemcow,wszyscy zawsze byli dla mnie mili i bardzo
        interesowali sie mna jako ze bylam z tak odleglego kraju.
        Co moge jeszcze dodac to,to ze maja super restauracje,gdziekolwiek nie
        poszlismy jedzenie bylo przepyszne.
        Jedna z moich ulubionych rzeczy byl Builtong,suszone miesko,pokrojone w kawalki
        i sprzedawane z roznymi przyprawami (maja tam specjalne sklepy ktore
        specjalizuja sie w sprzedawaniu Builtonga),podjada sie to ogladajac rugby czy
        cricketa,albo np. w kinie zamiast kukurydzy smile
        Zazdroszcze ze bedziesz miala szanse tam pomieszkac,mnie sie tam cholernie
        podobalo i juz sie nie moge doczekac kiedy pojedziemy tam w odwiedziny.
        Powodzenia.
      • g35 Re: poszukuję mam z RPA :) 24.12.05, 01:35
        oj mamo maksa nie za ciekawie tam ...przyjedz lepiej do Irlandii tu jest zdecydowanie spokojniej i potrzebuja chirurgow .
        pozdrawiam
        • sugar_mami Re: poszukuję mam z RPA :) 24.12.05, 11:13
          W Cape Town nie jest chyba az tak zle. Zycie w Johannesburgu wyglada podobnie
          do tego, o ktorym napisala Magda. W Kapsztadzie, przynajmniej w okolicy, gdzie
          ma dom tesciowa, nie zauwazylam zadnych wysokich plotow (pod napieciemsmile i
          elektrycznych bram. Domki czesto maja furtki na haczyk wink Z kolei tesc
          mieszkajac w JHN mieszka na ogrodzonym osiedlu, ktore patroluja straznicy.
          Wewnatrz tego osiedla i tak kazdy ma solidne zabezpieczenia. Dwa lub trzy
          wielkie psy (wielkosci cielaka) to standard smile

          Przygotuj sie, ze samochody kradna na porzadku dziennym. Srednio raz do roku u
          tesciow - na szczescie u nich bylo czesto do odzysku smile

          Jedzenie pyszne, zwlaszcza owoce morza, soki, owoce, warzywa...znam pare
          swietnych knajpek w Cape Town....juz nie moge sie doczekac a tu jeszcze caly
          tydzien smile

          pozdrawiam
          sugar
          • magdapol75 Re: do sugar 24.12.05, 12:37
            Sugar ty szczesciaro juz za tydzien tam jedziesz?!,my to dopieo za jakies dwa
            lata,jak dzieciaki beda wieksze.
            Tak mslalam ze w Cape Town zycie jest troche spokojniejsze (bylam tam przez
            tydzien wiec duzo nie zaobserwowalam),no i to jest najladniejsze miasto,wic tym
            bardziej Ci zazdroszcze wakacji.
            Wesolych Swiat dla Ciebie i rodzinki smile
            • sugar_mami Re: do sugar 24.12.05, 19:30
              Jedziemy 30-go smile T
              • sugar_mami Re: do sugar 24.12.05, 19:31
                upps...tyle, ze pewnie z przygodami bo zapowiedzieli nam juz, ze nasz lot w
                ostatniej chwili moze byc przez Mediolan z powodu braku paliwa sad( No i te
                opoznienia.
                Ale jak sobie pomysle o 3,5 tyg na sloncu to nawet wizja makabrycznego lotu
                mnie nie przeraza.
                My jezdzimy tam regularnie co dwa lata.

                sugar
                • mama.maksa Witaj :) 24.12.05, 19:37
                  ile trwa lot do RPA? zapewnie nie ma czegoś bezpośredniego, tylko z
                  międzylądowaniem?
                  • sugar_mami Re: Witaj :) 24.12.05, 20:12
                    Zalezy skad jestes. Sa loty bezposrednie Londyn- JHB LUB Londyn-CT (Virgin, BA,
                    South African Airways). Lot taki trwa ok 12-13 godzin, my startujemy o 21 i
                    ladujemy ok 9 rano.

                    sugar
                    • mama.maksa Re: Witaj :) 24.12.05, 20:34
                      mieszkam w Warszawiei z tego co się orientuję, nie ma bezpośredniego lotu.
                      Nie wyobrażam sobie jak można znieść 13 godzinny lot samolotemsad

                      A tak szczerze od serca, to polecasz mi tam zamieszkać z małym dzieckiem, czy
                      lepiej wybić mężowi z głowy ten wyjazd? z tego co piszecie,to jest tam baaardzo
                      niebezpiecznie sad
                      • angelm24 mama maksa 01.01.06, 17:16
                        mamo maksa. ja mieszkam w zimbabwe (ktore graniczy z RPA) od 15 lat. do RPA
                        jezdzimy kilka razy w roku. mysle ze w RPA nie jest bardziej niebezpieczniej w
                        polsce.ludzi odwiedzajacych afryke po prostu przeraza ta odmiennosc.w zimbabwe
                        np pijany czarny mezczyzna jest bardzo przyjazny i nie szukajacy problemow
                        gdzie w polsce to raczej takich trzeba omijac bo szukaja zaczepki. wlasciwie to
                        najwiekszy crime jest w johannesburg ale to tez nie we wszystkich dzielnicach.
                        po prostu bedziesz musialal sie dowiedzic od miejscowej poloni gdzie mozna a
                        gdzie nie mozna chodzic.my zawsze w RPA zatrzymujemy sie w takich miejscach ze
                        nigdy nie czulam sie tam zagrozona. oczywiscie bedzie to dla ciebie obce
                        miejsce i dlatego jestes przerazona mysle jednak ze dlugo nie bedzie trzeba
                        zebys sie zakochala w afryce bo tak zawsze jest. wszyscy europejczycy ktorzy
                        raz byli w afryce zawsze wracaja. ja tesknie za polska ale z drugiej strony nie
                        wyobrazam sobie nigdy nie wrocic do zimbabwe. pozdrawiam i powodzenia. acha
                        polonia w RPA jest liczna wiec napewno szybko nawiazesz nowe znajomosci. a do
                        ktorego miasta jedziecie?
                        • mama.maksa Re: mama maksa 09.01.06, 22:09
                          dzięki wszystkim za te fascynujace opowieści o RPA - hmmm.....chyba jednak mąż
                          pojedzie sam-ja wolę zostać w mojej kochanej spokojnej Polsce smile
                          Prawdopodobnie pojedziemy do Limpopo- już sama nazwa tej miejscowości wzbudza
                          we mnie zgrozę
                          Mam nadzieję, że przeżyję chociaz jeden dzień w tej Afryce smile
                          pozdrawiam
                      • anna-pia Re: Witaj :) 03.01.06, 12:24
                        RPA jest duża - sprecyzuj, dokąd jedziesz, i poszukaj tam Polonii
                        rzeczywiscie jest tam niebezpiecznie, biali mężczyźni noszą broń, białe kobiety
                        nie chodzą same (chyba że po centrach handlowych), a samochód musi byc
                        zamknięty
                        jak podchodzi ktoś do twojego samochodu, kiedy stoisz na światłach, ruszaj
                        natychmiast

                        biltong jest rewelacyjny na ząbkowanie (tylko spłukać przyprawy)
                        nie pij wody z kranu, wyłącznie filtrowaną/gotowaną/mineralkę
                        i te owoce...

                        z Warszawy lecisz np. do Londynu, potem do Johannesburga czy dokąd tam
                        potrzebujesz, da się wytrzymać, aczkolwiek jeśli was stać, polecam zakup
                        biletów w klasie business (w economy ja mogłam spać, małż jest raczej duży i
                        nie dał rady) - poza tym, lot w nocy fajny jest

                        no i uwaga, moje panie - Cape Town po polsku nazywa się Kapsztad (to z
                        niderlandzkiego)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka