Dodaj do ulubionych

Spotkanie w Londynie nr 52 (c.d.)

03.04.03, 17:33
Nie chce mi sie pisac...

To jak z tym swieceniem? Sa chetni? Podobno swieci sie w Wielka Sobote.

Xiv nam powie w ktorym kosciele - moze nawet zarezerwuje fajne miejsca... Tam
gdzie najbardziej kropia.

Obserwuj wątek
    • bee22 Re: Spotkanie w Londynie nr 52 (c.d.) 03.04.03, 17:49
      dsl napisał:

      > fajne miejsca... Tam
      > gdzie najbardziej kropia.
      >

      jak beda naprawde fajne to moze od razu smigus dyngus zaliczysz wink
      i wszelkich tradycji stanie sie zadosc za jednym zamachem wink
    • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 52 (c.d.) 03.04.03, 18:16
      Som.
    • xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 52 (c.d.) 03.04.03, 18:19

      symptomatyczne ??!
      wejdzcie na strone:
      wiem.onet.pl/
      i wpiszczie haslo:
      beznadziejność
      • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 52 (c.d.) 03.04.03, 21:04
        xiv napisał:

        >
        > symptomatyczne ??!
        > wejdzcie na strone:
        > <a href="http://wiem.onet.pl/"target="_blank">wiem.onet.pl/</a>
        > i wpiszczie haslo:
        > beznadziejność
        >

        Smieszne. Jak na to wpadles.

        Bedac w kapciach ex-rak.
        • nexus7 Re: Spotkanie w Londynie nr 52 (c.d.) 03.04.03, 21:39
          ex-rak napisał:

          > xiv napisał:
          >
          > >
          > > symptomatyczne ??!
          > > wejdzcie na strone:
          > > <a href="http://wiem.onet.pl/"target="_blank">wiem.onet.pl/</a
          > 2
          > > i wpiszczie haslo:
          > > beznadziejność
          > >
          >
          > Smieszne. Jak na to wpadles.
          >
          > Bedac w kapciach ex-rak.


          Ciekawe.

          Bedac w pracy (jeszcze 3 godziny) nexus
      • tajemniczy.don-pedro wyjasnienie w sprawie 'beznadziejnosci' 08.04.03, 12:36
        xiv napisał:

        > symptomatyczne ??!
        > wejdzcie na strone:
        > <a href="http://wiem.onet.pl/"target="_blank">wiem.onet.pl/</a>
        > i wpiszczie haslo:
        > beznadziejność

        wyjasnialem to juz na innym watku, ale poniewaz tu pojawilo sie pierwszy raz,
        chcialbym Panstwu dac rowniez wytlumaczenie (jesli ktos nie czytal na watku
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=5078980&a=5536915

        "Wyjaśnienie: wyszukiwanie w Encyklopedii odbywa się metodą pełnotekstową.
        Oznacza to, że wyszukiwane są wszystkie hasła, zawierąjace w treści podane
        słowo. Mechanizm wyszukujący nie jest w stanie badać kontekstu wyszukiwania,
        więc w niektórych wypadkach odnalezione hasła mogą mieć niewielki związek z
        podanym słowem. Ta cecha jest typowa dla wszystkich wyszukiwarek
        pełnotekstowych, nie tylko dla wyszukiwarki WIEM."

        tekst zas brzmi:
        "Przed wkroczeniem Armii Czerwonej na ziemie przedwrześniowej Polski AK podjęła
        działania zbrojne w ramach akcji Burza, w celu przejęcia przez podziemie
        związane z rządem na emigracji inicjatywy politycznej. Od 1 sierpnia do 2
        października walczyła podczas powstania warszawskiego. Walczących z Niemcami w
        ramach akcji Burza żołnierzy AK spotykały represje ze strony radzieckiej.

        Centralne władze Polski Podziemnej dostrzegały beznadziejność walki zbrojnej z
        wkraczającą Armią Czerwoną, jednakże terror stosowany przez Urząd
        Bezpieczeństwa (UB), Milicję Obywatelską (MO) i Korpus Bezpieczeństwa
        Wewnętrznego (KBW) zmuszał do zbrojnych wystąpień w obronie własnej. Walkę
        zbrojną prowadziły zarówno oddziały Narodowych Sił Zbrojnych (NZS), jak i
        niektóre oddziały AK."

        pozdrawiam mieszkancow Albionu o polskich korzeniach
        • ex-rak Re: wyjasnienie w sprawie 'beznadziejnosci' 09.04.03, 13:30
          Dzieki za niebeznadziejne wyjasnienie.
          • tajemniczy.don-pedro Re: wyjasnienie w sprawie 'beznadziejnosci' 10.04.03, 12:40
            zawsze do uslug
            pozdrawiam
    • dsl nowe pociagi... 04.04.03, 11:11
      2-3 dni temu na mojej lini pojawil sie nowiutenki pociag. Wszystko czysciutkie,
      sterowane komputerem, mily kobiecy glos informuje o nastepnej stacji. Wszedzie
      wyswietlacze diodowe... Bylo pieknie - wszyscy zachwyceni...

      Niestety... juz dzisiaj pociag nie przyjechal. Odwolali. Czyzby sie zepsul?
      Slyszalem, ze te nowe psuja sie co pare dni i dlatego tutaj ciagle jezdza "slam-
      doors" - bo to sa najbardziej niezowodne pociagi w calym taborze...

      • popelina Re: nowe pociagi... 07.04.03, 03:29
        dsl napisa?a:

        > 2-3 dni temu na mojej lini pojawil sie nowiutenki pociag. Wszystko
        > czysciutkie, sterowane komputerem, mily kobiecy glos informuje o
        > nastepnej stacji. Wszedzie wyswietlacze diodowe... Bylo pieknie -
        > wszyscy zachwyceni...
        > Niestety... juz dzisiaj pociag nie przyjechal. Odwolali. Czyzby sie zepsul?

        Pewnie produkuja go w tej samej fabryce co twoja lodowke, palancie!
    • 3e3 Re: Spotkanie w Londynie nr 52 (c.d.) 04.04.03, 11:16
      Bym sie wybrala na swiecenie jak juz wszyscy do mnie zjada, ale podajcie
      namiary gdzie, i o ktorej (blagam nie przed 12)wink)
      Ds wysle Ci na oberzyne to co firma przyslala mi o wirusach i podrozach.
      • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 52 (c.d.) 04.04.03, 11:30
        > Bym sie wybrala na swiecenie jak juz wszyscy do mnie zjada, ale podajcie
        > namiary gdzie, i o ktorej (blagam nie przed 12)wink)

        Wyglada, ze wszyscy sa zaintgeresowani swiecenim. No to bedzie super.
        Xiv - daj jakies informacje. Ty na pewno wiesz!!!

        > Ds wysle Ci na oberzyne to co firma przyslala mi o wirusach i podrozach.

        Dzieki. Ja od rana zaczalem konkretne dzialania w sprawie zwrotu pieniedzy.
        Bylem juz w banku (travel insurance mam przez bank) - 30 min, bardzo
        sympatyczna i inteligentna kobieta - zadzwonila do ubezpieczycieli i
        wytlumaczyla cala sprawe duzo lepiej niz ja. Sprawa wyglada OK. Wysylaja mi juz
        claim form. Moze sie obedzie bez sadu wink.
        Teraz spedzilem kolejne 20 minut na telefonie do dwoch roznych biur podrozy (to
        u ktorego kupilem i to ktore organizuje caly wyjazd). Maja oddzwonic -
        wygladaja na bardziej chetnych do zwracania pieniedzy niz wczoraj. Pozyjemy,
        zobaczymy...
    • dsl dzwonili do mnie z biura podrozy... 04.04.03, 12:30
      ... i zgodzili sie oddac wszystkie pieniadze.
      Bardzo milo z ich strony nie?

      Mam nadzieje, ze to juz koniec calej tej zalosnej historii... W pracy wszyscy
      sa niepocieszeni, ze nie beda mieli kolejnego odcinka pt. "Polak w sadzie w UK".

    • 3e3 Weekend! 04.04.03, 15:50
      Bawcie sie dobrze bo ja zaraz zmykam w celu unikniecia korka w drodze do Yorku;-
      )
      Mam nadzieje, ze zdolamy ustalic meeting ze swieconka...w jakims naboznym
      miejscu.
    • dsl zeby nam jednak nie bylo tak wesolo... 04.04.03, 15:55
      ... z powodu weekendu to pamietajmy, ze od poniedzialku pracujemy za 1% mniej.

      news.bbc.co.uk/1/hi/business/2916133.stm
      • ex-rak Re: zeby nam jednak nie bylo tak wesolo... 04.04.03, 17:02
        dsl napisał:

        > ... z powodu weekendu to pamietajmy, ze od poniedzialku pracujemy za 1% mniej.
        >
        > <a
        href="http://news.bbc.co.uk/1/hi/business/2916133.stm"target="_blank">news.b
        > bc.co.uk/1/hi/business/2916133.stm</a>

        Jeszcze to tego o 0.5% powiekszyli nam skladke do funduszu emerytalnego plus
        galopujaca inflacje i doroczna podwyzke praktycznie diabli wzieli.
        • dsl Re: zeby nam jednak nie bylo tak wesolo... 04.04.03, 17:27
          > Jeszcze to tego o 0.5% powiekszyli nam skladke do funduszu emerytalnego plus
          > galopujaca inflacje i doroczna podwyzke praktycznie diabli wzieli.

          Dobrze, ze jeszcze macie doroczne podwyzki...
          Ja podczas ostatniego review slyszalem tylko o koniecznosci ciecia
          kosztow/problemow z praca/etc. Inna sprawa, ze wtedy wlasnie chyba 60-70% ludzi
          w firmie siedzialo na d... w biurze i nie zarabialo ani grosza...
          • ex-rak Re: zeby nam jednak nie bylo tak wesolo... 04.04.03, 17:44
            dsl napisał:

            > > Jeszcze to tego o 0.5% powiekszyli nam skladke do funduszu emerytalnego pl
            > us
            > > galopujaca inflacje i doroczna podwyzke praktycznie diabli wzieli.
            >
            > Dobrze, ze jeszcze macie doroczne podwyzki...
            > Ja podczas ostatniego review slyszalem tylko o koniecznosci ciecia
            > kosztow/problemow z praca/etc. Inna sprawa, ze wtedy wlasnie chyba 60-70%
            ludzi
            >
            > w firmie siedzialo na d... w biurze i nie zarabialo ani grosza...

            Teraz malo kto nie przezywa trudnosci po tlustych latach 90. Roczne bonusy,
            pakiety akcji i podwyzki owszem byly, ale w tym roku troche skromniejsze niz
            zwykle. No i pracownikow nie zwalniaja (jak na razie).
    • jazzygroovyfunky Ladek...;-) 07.04.03, 02:55
      Mam nadzieje ze nie zostanie to uznane za spam (jezeli tak to z gory
      przepraszam).

      Witam serdecznie,

      Widze ze najprzyzwoitsza (i chyba najmocniejsza ekipa) na forum Polonia jest
      Spotkanie w Londynie (wraz ze wszystkim numerkami...wink).
      Wlasciwie to b sie ciesze bo los rzuca mnie w ta strone i powoli zaczynam sie
      pakowac.
      Mam cala mase pytan do ludzi z Londynu (badz tych ktorzy tam mieszkali) bo
      niestety miasto znam o tyle ze to jest Tower, tu Tamiza itp...wink
      Czy pamietacie jakis watek z gatunku: Survival guide for (legal)Poles in London
      w archiwach forum? (tzn tablice z gatunku 'pomoc na budowie tel' mnie nie
      interesuja)
      Tak naprawde to chodzi mi o cala mase pierdol takich jak:
      - Gdzie mozna obejrzec mecz Polskiej reprezentacji w sensownym towarzystwie?
      - Gdzie mozna kupic gazete wyborcza?
      - Gdzie sa 'polskie' kluby (bardziej dyskoteki niz kluby dyskusyjne
      wspominajace II RP)?...wink
      - Gdzie mozna kupic polski dekoder do Canal+ albo ktora kablowka ma tvn24?
      i tak dalej i tak dalej....
      Jezeli ktos przenosil sie do Ladka w ciagu ostatnich 2-ch lat z pewnoscia ma w
      miare swieze wspomnienia...wink
      Tak naprawde chodzi mi o to aby rezygnowac z jak najmniejszej ilosci rzeczy
      (chciaz Zubrowke moge sobie darowac).
      Jezeli ktos moglby mi pomoc z rozwiazaniem tych pierol - prosze o kontakt:
      jazzygroovyfunky@wp.pl
      Z pewnoscia odwdziecze sie kilkoma pintami..wink
      pozdrawiam
      JGF
      • ex-rak Re: Ladek...;-) 07.04.03, 11:13
        Czesc, zawsze chetnie pomagamy. Jest tu kilku doswiadczonych informatorow i
        donosicieli. Na poczatek zajrzyj na stronke Anii.
        www.aniaspoland.com/
        Gazete wyborcza mozesz kupic, na pewno w Posku i polskim sklepie tuz obok. W
        sobote takze widzialem wystawiona w sklepiku z gazetami obok Oxford Street.

        Ze spamem jakos sobie radzimy.
      • dsl Re: Ladek...;-) 07.04.03, 11:16
        > Mam nadzieje ze nie zostanie to uznane za spam (jezeli tak to z gory
        > przepraszam).

        Witaj. My tutaj mamy taki maly klubek na pogaduchy tak wiec kazdy temat dobry.

        Ja nie bardzo moge odpowiedziec na Twoje pytania - nie mieszkam w Londynie,
        polskiej telewizji nie mam a mecze polskiej reprezentacji znam ze slyszenia...
        Po drugie jestem tutaj tropche dluzej niz 2 lata. Ale na pewno znajda sie tacy,
        ktorzy beda mieli inetersujace Cie informacje.

        Mam tylko male pytanie - po co chcesz ciagnac cala Polske ze soba? Na to
        przyjdzie jeszcze czas. Na poczatku moze lepiej sprobowac ogladac angielska TV
        (jezyk), angielska lige (jest potem o czym rozmawiac w pracy), etc?
        Jedna rzecz jednak warto wiedziec - gdzie kupic w L. polskie jedzenie... wink

        • nexus7 Re: Ladek...;-) 07.04.03, 11:49
          dsl napisał:

          > Mam tylko male pytanie - po co chcesz ciagnac cala Polske ze soba? Na to
          > przyjdzie jeszcze czas. Na poczatku moze lepiej sprobowac ogladac angielska
          TV
          > (jezyk), angielska lige (jest potem o czym rozmawiac w pracy), etc?
          > Jedna rzecz jednak warto wiedziec - gdzie kupic w L. polskie jedzenie... wink
          >
          Dobrze powiedziane, nic dodac, nic ujac.
          • jazzygroovyfunky Re: Ladek...;-) 07.04.03, 13:48
            > > Mam tylko male pytanie - po co chcesz ciagnac cala Polske ze soba? Na to
            > > przyjdzie jeszcze czas. Na poczatku moze lepiej sprobowac ogladac angielsk
            > a
            > TV
            > > (jezyk), angielska lige (jest potem o czym rozmawiac w pracy), etc?
            > > Jedna rzecz jednak warto wiedziec - gdzie kupic w L. polskie jedzenie... ;
            > -)
            > >
            > Dobrze powiedziane, nic dodac, nic ujac.

            OK po tym stwierdzeniu - 'ciagnac cale PL za soba' sam sie usmiechnalem do
            monitora smile))

            Juz odpowiadam -
            Jezyk (nawet brytyjski belkot, chociaz ponoc najczystszy) nie jest problemem a
            angielska TV ogladam i tak w Wawie (Sky ma chyba najlepsze serwisy dot Iraku, a
            5 - najlepsze filmy). OK jedna rzecz ktora chce opanowac to cockney, ale nie
            sadze by bylo to powszechnie uzywane w TV narzecze (moj byly szef prawie nie
            mowil po angielsku tylko tym belkotem)

            Premiership - na mojego bukmachera pada blady strach gdu obstawiam angielska
            lige, wiec raczej nie bede mial problemu przy rozmowach na kawie w pracy
            (wlasciwie to mam w pamieci liste transferowa 4 lig europejskich...wink).
            Dodam ze przez jakis czas mieszkalem w US i nie przeszkadzalo mi to w
            utrzymaniu wysokiego poziomu wiedzy o 'soccer'..wink

            Jedzenie - ktos mnie kiedys zaprowadzil do jakiejs dzielnicy (chyba we Wsch
            Ladku) i pokazal sklepy z kielbasa, bary z pierogami i naszych szczuro
            (niestety w wiekszosci)-wspolrodakow, ale zarcie tez nie jest wielkim
            problemem - jestem wegetarianinem wiec nawet w w-wie stoluje sie w hinduskich
            knajpach

            Chce po prostu ocenic jak silna jest polonia w Ladku i jaki jest zakres uslug.
            Slyszalem ze jakis operator tel komorkowej w US (pewnie w Chi) nawet wprowadzil
            voice portal obslugujacy j polski...wink Nie sadze by cos takiego istnialo w UK
            i nie jade tam by:
            a) uczyc sie jezyka (poza cockney)
            b) zarabiac kupe kasy (chociaz porownojac do moich zarobkow w US bylem mile
            zaskoczony kwota na umowie)
            c) jade robic to co robilem juz w kilku krajach i chce zyc tak by jak najmniej
            rzeczy zmienialo w moim hedonistycznym pojeciu swiata (nie wyobrazam sobie
            niedzielnej 3 godzinnej kapieli bez GW...wink)
            d) mam zamiar wrocic jak tylko nadarzy sie ku temu okazja. Dzisiaj, przy mojej
            dosyc waskiej specjalizacji najblizej mojej ukochanej Wawy moge pracowac
            wlasnie w UK (ok mozna ale oprocz krzyzackiego jezyka maja tam gowniany system
            podatkowo-socjalny i mentalnosc niezmieniona od 1933 roku).

            Dlaczego chce ciagnac Polske za soba?
            - Bardzo mi zalezy na kontakcie z polskimi mediami, bo po raz pierwszy bede
            mial przed soba przedsiewziecie zwiazane ze sprzedaza uslug (b2b) i informacja
            bedzie moim narzedziem pracy.
            - Bo mimo mojej anglosaksonofilii (ladne slowko nie?) uwazam ze Kraj-Raj i tak
            jest najfajniejszy (mimo tego co powiedza miliony malkontentow zdzierajace
            azbesty na wschodnim wybrzezu)

            Ale sie rozpisalem ...wink (ale chyba w miare dokladnie opisalem to o co mi
            chodzi)
            milego dnia
            jgf
            • dsl Re: Ladek...;-) 07.04.03, 14:53
              > Chce po prostu ocenic jak silna jest polonia w Ladku i jaki jest zakres
              uslug.

              OK. Teraz juz jest duzo jasniej.

              Polonii w UK jest mnostwo. I jest bardzo roznorodna - dla kazdego cos dobrego.
              Zobacz: www.peba.org.uk

              Nasza grupka "forumowa" jest nieformalna ale tez spotykamy sie w miare
              regularnie. I nikt nie zrywa azbestu wink.

              Co do gazet - dla mnie GW i Rzepa to istnieja tylko na Internecie. Na pewno
              mozna gdzies kupic wydanie papierowe ale to nie tak, ze w co drugim sklepie.
              Nie wiem tez z jakim opoznieniem. Ten sam problem jest pewnie z prenumerata. To
              juz lepiej zaprenumerowac Wprost albo Polityke...
              • ex-rak Re: Ladek...;-) 07.04.03, 16:04
                dsl napisał:

                > > Chce po prostu ocenic jak silna jest polonia w Ladku i jaki jest zakres
                > uslug.
                >
                > OK. Teraz juz jest duzo jasniej.
                >
                > Polonii w UK jest mnostwo. I jest bardzo roznorodna - dla kazdego cos dobrego.
                > Zobacz: www.peba.org.uk
                >
                > Nasza grupka "forumowa" jest nieformalna ale tez spotykamy sie w miare
                > regularnie. I nikt nie zrywa azbestu wink.

                Stop. A dlaczego nie. Nie wszystkim sie w zyciu tak swietnie ulozylo jak by
                chcieli.
                A co do naszych tak zwanych wspanialych pensji to one niestety z czasem
                przestaja byc takie doskonale. Przyzwyczajamy sie, odkrywamy ze kolega z
                drugiego pokoju ma dwa razy tyle, ze w firmie pietro wyzej daja lepsze
                podwyzki, itp.
                • dsl Re: Ladek...;-) 07.04.03, 16:13
                  > > Nasza grupka "forumowa" jest nieformalna ale tez spotykamy sie w miare
                  > > regularnie. I nikt nie zrywa azbestu wink.
                  >
                  > Stop. A dlaczego nie. Nie wszystkim sie w zyciu tak swietnie ulozylo jak by
                  > chcieli.

                  > A co do naszych tak zwanych wspanialych pensji to one niestety z czasem
                  > przestaja byc takie doskonale. Przyzwyczajamy sie, odkrywamy ze kolega z
                  > drugiego pokoju ma dwa razy tyle, ze w firmie pietro wyzej daja lepsze
                  > podwyzki, itp.

                  Nikt nie zrywa bo to dosc niebezpieczne zajecie i mozna dosc szybko zejsc z
                  tego swiata. Ale i tak mialo to znaczenie przenosne (i nawiazujace do
                  poprzedniej uwagi JFG): ze nie jesesmy tutaj nielegalnie, nie znajac jezyka,
                  bedac wykorzystywani do najbrudniejszych albo najbardziej niebezpiecznych prac
                  za marne grosze. Ze placimy podatki i nie musimy ukrywac sie przed HO.

                  A problemy zwiazane z tym ile zarabia kolega w firmie pietro wyzej to chyba sa
                  na calym swiecie i nie maja nic wspolnego z Polonia ani z UK?
                  • ex-rak Re: Ladek...;-) 07.04.03, 17:16
                    > A problemy zwiazane z tym ile zarabia kolega w firmie pietro wyzej to chyba
                    sa
                    > na calym swiecie i nie maja nic wspolnego z Polonia ani z UK?

                    Z tymi pensjami to chlodzilem troche zapal jazzy.....
                    • magsie Re: Ladek...;-) 07.04.03, 17:30
                      U nas tez wszyscy maja ten sam problemwink) zawsze ten ktos obok lub pietro
                      wyzej wiecej zarabia...a nasz Chairman dostal w tym roku bonus tylko US$5m i to
                      wszystkich rozwscieczylo!
            • xiv Re: Ladek...;-) 07.04.03, 16:00

              A skrobnę sobie... co mi tam.

              Z tv nie ma większego problemu - kupujesz 'Dziennik Polski' (gazetę londyńskich
              Polonusów) albo bierzesz darmowy miesięcznik 'Alternatywy'. Tam znajdziesz
              ogłoszenia. Dekoder kosztuje bodajże 70 funtów, ale nie dam głowy, czy nie jest
              on przywieziony z Polski nie do końca legalnie. Jeśli chodzi o Polonię, to nie
              ma z nią problemu, jeśli masz satlitę. W telewizjach cyfrowych jej AFAIK nie ma.

              Z Wybiórczą jest jeszcze mniejszyproblem, sprzedają ją między innymi przy mojej
              stacji metra. Inna sprawa, czy nie rozwiązanie internet+drukarka nie wyjdzie
              Cię taniej. Egzemplarz 8 stronicowy to 1.20. Rozglądaj się za stojakami z
              Fagarem albo Zaitungiem smile.

              Gała zwana nogą zwana piłką. Wejście do świątyni to jakieś 40 funtów, jeśli
              będą chcieli Cię wpuścić. Odpowiednie ubranko kosztuje podobnie. Oglądanie w
              telewizji może być udręką, bo nawet SkySport nie ma wykupionej licencji na
              pokazywanie goli na bieżąco. Ale to pewnie wiesz. Oglądanie występów polskiej
              reprezentacji jest trudne albo niemożliwe. Chyba, że akurat grają z Anglią.
              Wtedy robi się całkiem interesująco w pubie smile.

              Polskie imprezy zdarzają się tu i ówdzie. Nie ma żadnych regularncyh o których
              mi wiadomo. Jednym z problemów są sami Polacy. Zrobiliśmy polskiego sylwestra w
              pubie, gdzie jeden z gości uderzył szefa pubu sad.

              Zdrowionka
              • jaleo Re: Ladek...;-) 07.04.03, 16:35
                xiv napisał:

                > Oglądanie występów polskiej
                > reprezentacji jest trudne albo niemożliwe. Chyba, że akurat grają z Anglią.
                > Wtedy robi się całkiem interesująco w pubie smile.
                >

                Ja tak troche nie na temat, ale tez o "nodze". Starszy syn (9 lat) ma bzika na
                tym punkcie. Przed mistrzostwami swiata w zeszlym roku wszyscy sie go pytaja:
                A ty na komu bedziesz kibicowal? Stefek zawsze opowiadal: jednym i drugim, bo
                ja jestem pol-Anglik pol-Polak.
                Po czym, po meczu Polska - Korea mowi do mnie: Mamo, ja juz teraz bede tylko
                Anglikiem.

    • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 52 (c.d.) 07.04.03, 13:44
      Male pytanie, czy nie mozna by przeniesc dyskusii o zyciu w UK do naszego
      watku? Przeciez i tak wypowiadaja sie tam "nasi klubowicze"....
      • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 52 (c.d.) 07.04.03, 13:49
        magsie napisała:

        > Male pytanie, czy nie mozna by przeniesc dyskusii o zyciu w UK do naszego
        > watku? Przeciez i tak wypowiadaja sie tam "nasi klubowicze"....

        Uwazam, ze nie. Watek zostal zalozony przez Mariole z konkretym zapytaniem i
        nie powinnismy przenosc go samowolnie tutaj.
        A jak juz wyszlismy z nory to czy nie macie wrazenia ze na Polonii zrobilo sie
        troche normalniej, polonijniej.
      • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 52 (c.d.) 07.04.03, 13:50
        > Male pytanie, czy nie mozna by przeniesc dyskusii o zyciu w UK do naszego
        > watku? Przeciez i tak wypowiadaja sie tam "nasi klubowicze"....

        Ale, jakby nie bylo, tamtego watke nie zalozylismy my...
        Moze to niegrzecznie tak go komus "ukrasc"?
        wink

        Czy chodzi Ci po prostu o rozmawianie o zyciu w UK tez na naszym watku? Ja tam
        wole sie nie wypowiadac. Szzegolnie ze jestem w "szarej strefie" - zawieszony
        pomiedzy wsia a Londynem... Zbierze mi sie od obu stron. wink)))

        • Gość: Ania Re: Spotkanie w Londynie nr 52 (c.d.) IP: *.demon.co.uk 07.04.03, 19:00
          W Londynie czy tez w UK albo sie komus podoba albo nie (jakiez to
          glebokie....), co chyba zalezy od usposobienia i spojrzenia na zycie w ogole. W
          kazdym kraju jest spora grupa emigrantow, ktorzy narzekaja na wszystko,
          wysmiewaja sie z mentalnosci tubylcow, ich poziomu inteligencji, zainteresowan,
          niewiedzy, sposobu ubierania, odzywiania, itp, itd. A jednak mieszkaja tu nadal
          i ani mysla wracac do Polski....
          • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 52 (c.d.) 08.04.03, 09:49
            > W Londynie czy tez w UK albo sie komus podoba albo nie (jakiez to
            > glebokie....), co chyba zalezy od usposobienia i spojrzenia na zycie w ogole.
            W kazdym kraju jest spora grupa emigrantow, ktorzy narzekaja na wszystko,
            > wysmiewaja sie z mentalnosci tubylcow, ich poziomu inteligencji,
            zainteresowan,niewiedzy, sposobu ubierania, odzywiania, itp, itd. A jednak
            mieszkaja tu nadal i ani mysla wracac do Polski....

            Swieta racja! Lepiej juz tego nie mozna podsumowac!
            Mnie jako tubylca czesto irytuje reakcja cudzoziemcow w tym i Polakow, tutaj
            mieszkajacych, ktorym wszystko tu jest nie tak. Jesli jest na prawde tak ble
            to czemu ci ludzie tak sie torturuja i mecza i tu nadal mieszkaja? Fakt faktem,
            ze wyspa i wyspiarze nie sa perfect,mnie tez wiele rzeczy tu irytuje ale tu sie
            wychowalam i tu jest moj dom, so I might as well make the best of itwink))
    • niejack Witam po urlopowo;-) 08.04.03, 10:58
      Bylo fajnie, ale sie skonczylowink
      Pozdrawiam goraco i zmykam pracowacwink

      Ps.
      Od pewnego czasu mam problemy z dostaniem sie na ta strone;-(

      • ex-rak Re: Witam po urlopowo;-) 08.04.03, 19:36
        niejack napisał:

        > Bylo fajnie, ale sie skonczylowink
        > Pozdrawiam goraco i zmykam pracowacwink

        Pracuj, pracuj apozniej napisz, jak sie jezdzilo na nartach. O iledobrze
        pamietam na tym polegal twoj urlop.
        • niejack Re: Witam po urlopowo;-) 09.04.03, 16:49
          > Pracuj, pracuj apozniej napisz, jak sie jezdzilo na nartach. O iledobrze
          > pamietam na tym polegal twoj urlop.

          Dobrze pamietaszwink

          No to jest krotka relacja specjalnie dla Waswink
          Krotka relacja z Tux’awink

          Sobota 29.03
          6.55 GMT - Wylot z Heathrow do Wiednia – bez specjalnych atrakcji (jak zwykle
          kiepskie zimne zarcie w BA).
          10.15 CET – Laduje w Wiedniu – czekam na kolege, ktory jedzie samochodem z
          calym sprzetem z Polski. Troche sie spoznia...
          10.30 – Pojawia sie Jaca z usmiechem na twarzy – pomylil troche drogi i
          odwiedzil po drodze Wegry by odlac sie na ten piekny kraj - niektorzy to maja
          fantazjewink Pakuje sie do auta i w droge...
          16.00 – Docieramy do Juns na kwatere. Apartament OK (10 min jazdy samochodem do
          dolnej stacji kolejki, 1 min piechota do przystanku skibusa). Pani gospodyni
          Maria bardzo uprzejma i milawink Rozpakowujemy graty...
          Sama miejscowosc Tux to kilka wiosek (Hintertux, Maidseit, Juns, Lansersbach,
          Vorderlansersbach od 1500-1300 m npm)
          Po 17.00 – zwiedzanie okolicy, jedzenie (w tym degustacja przepysznych
          kabanosow Jacy) picie etcwink

          Niedziela 30.03
          8.00 – Pod wyciagiem - dozbrojenie sie w kilka niezbednych gratow w sklepie i
          na gorewink Piekna sloneczna pogoda, super warunki. Swietna jazda, az do
          ostatniego kursu kolejki…
          Tu nastepuje Krotki opis tras i kolejek:
          Ogolnie tras w zaleznosci od ilosci sniegu jest na lodofcu pomiedzy 30 km a 90
          km.
          (skipass obejmuje obszar bodajze 270km tras w okolicznych osrodkach)
          My trafilismy na opady - praktycznie wszystkie trasy byly przejezdne.
          Wiekszosc tras to trasy czerwone. Czarne i niebieskie tez sawink W przypadku
          opadow sniegu/zimna/mgly pratycznie jezdzi sie tylko po dwoch trasach przy
          gondolkach, ewentualnie na polance na nizszej stacji kolejki (2100) trasa
          niebieska przy krzeselku z ochrona z pleksi. Na orczykach i krzeselkach za
          zimno;-(
          Na maksymalna wysokosc 3250 m dostac sie mozna naszybciej 3 gondolkami (1500-
          2100-2660-3250). Bardzo fajna trasy to zjazd czerwona z 3250 na 2660 i w dol na
          2100. Po czyms takim naprawde czuc miesko w nogachwink Osrodek, a raczej ludzie
          tam jezdzacy sprawiaja wrazenie bardzo ‘posh’ sadzac po strojach, sprzecie etc;-
          ) Nie polecam tam wybierac sie poczatkujacym narciarzom/narciarkomwink No chyba
          ze z bardzo dobrym instruktoremwink))))) Bardzo dobrze rozwinieta jest baza
          restauracji, knajpek, sklepow i punktow widokowych na lodofcu. Podobnie jest w
          okolicznych wioskach. Polecam zwiedzic toalete w Hohenhaus Tenne. Bardzo
          interesujacewink))
          Wieczorami pomiedzy wioskami kursuje nachtbus, dla tych co jeszcze maja silywink

          18.00 - Posilek i napoje regenerujace… Milo mija wieczor

          Poniedzialek 31.03
          Powtorka z dnia pierwszego za wyjatkiem:
          - Pogoda sie troche psuje, po poludniu mamy juz mgle i opad sniegu.
          - wieczorem spotkanie z Wolpertingerem - trzeba poznac lokalna ‘kuchnie’wink

          Wtorek 1.04
          - Przed dzwiami kartka z zyczeniami i butelka wina od gospodarzy – spoznione o
          jeden dzien zyczenia urodzinowe dla aurotra relacjiwink Bardzo to milewink
          - Super pogoda, sztruksik, swietne warunki. Jaca opierdziela mnie, ze za duzo
          czasu spedzam na robieniu fotek zamiast jezdzic… Wypstrykuje tylko jedna Velvie
          i Reale. Ale rzeczywiscie szkoda marnowac czasu na fotkowanie, gdy stoki sie
          marnujawink
          - Tym razem wieczorem decydujemy sie jednak na spotkanie z Jim’em Beam’emwink

          Sroda 2.04
          - Dalej sypie, ciagle mgla, -17 na gorze i wieje. Co jest grane?? Przeciez to
          juz wiosna!!
          - Na stokach pol metra swiezego sniegu.
          - Pierwszy zjazd to kilka wyskokow z nart i ladowanie na glowe pare metrow
          przed dziobami nart. Jak kret ryje glowa w glebokim sniegu. Ostatnie takie
          salto konczy sie rozbiciem gogli – wyprawa do sklepu, kupno nowych, przy okazji
          przymierzam kaski. Ale czuje sie w tym dziwne… Tym razem tylko podkrecam
          wiazania i jest dobrze… bez groznych wypadkow do konca jezdzenia.
          - Jeszcze jedno - podczas jednego z wczesniejszych upadkow zahaczam narta o kij
          ograniczajacy koniec trasy, reszta mojego ciala leci w dol. Robie niezamierzony
          szpagat. Z trudem udaje misie odpiac narte i wygrzebac sie. Tutaj prosba do
          konstuktorow wiazan – moze by tak skonstruowac wiazania odpinane na pilota,
          albo na reagujace wypieciem butow na glos wlasciciela???wink

          Czwartek 3.04
          - Przejasnia sie. Na dole mgla u gory slonce przebija sie przez chmury.
          Niestety taka pogoda bedzie tylko przez pol dnia. Potem znow mgla i opad
          sniegu, brak specjalnych atrakcji. No moze za wyjatkiem komentarzy naszych
          rodakow na temat tras i warunkow. Skad Ci ludzie sie tu biora??wink
          - popludniowa kolacja - boczkownicawink
          - Wieczorem regenerujemy sie Tequilawink

          Piatek 4.04
          - Ostatni dzien tez mglisty i sniezny, ale i tak jestesmy bardzo zadowoleni z
          warunkow jazdy, Co to za frajda jezdzic caly czas po sztruksiku, trzeba sie
          sprawdzic w kazdych warunkachwink
          - popludniowa kolacja - boczkownica po raz drugiwink
          - Wieczorem placimy za pobyt, tu znow mila niespodzianka pani Maria obniza nam
          cenewink Jak tu nie lubic Tux’a i ludzi tam mieszkajacych???

          Sobota 5.04.
          8.00 - Wyjazd do domu. Po drodze zahaczamy o centrum Wiednia. Zimno wieje, nie
          podoba nam sie miasto, chyba odzwyczailismy sie od miast… Jedziemy na lotnisko.
          19.20 CET – Z 15 minutowym opoznieniem wylatuje z Wiednia do Londynu. Samolot
          przebija sie przez chmury. Wyglada na to ze do wysokosci 5 km. mgla, powyzej
          bajeczny zachod slonca. W samolocie pustki, zarcie jak zwykle zimne...
          21.20 GMT – Ladowanie na Heathrow i powrot do domu…

          Podsumowanie.
          Bylo super!!!smile
    • dsl chyba nie mam artystycznej duszy... 08.04.03, 11:45
      bo dla mnie to jest to zalosna i glupia proba zwrocenia na siebie uwagi...
      Chociaz wyglada, ze jednak skuteczna.

      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1412820.html
      • nexus7 Re: chyba nie mam artystycznej duszy... 08.04.03, 11:56
        dsl napisał:

        > bo dla mnie to jest to zalosna i glupia proba zwrocenia na siebie uwagi...
        > Chociaz wyglada, ze jednak skuteczna.
        >
        > <a
        href="http://www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1412820.html"target="_blank">ww
        > w1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1412820.html</a>

        Bo tez nic wspolnego ze sztuka to nie ma ! Wyjatkowo glupie.
        • magsie Re: chyba nie mam artystycznej duszy... 08.04.03, 12:15

          > Bo tez nic wspolnego ze sztuka to nie ma ! Wyjatkowo glupie.

          Zgadzam sie, wyjatkowo glupie i "chore". Z takich spraw sie nie zartuje a do
          sztuki to chyba czemus takiemu bardzo daleko.
    • jaleo Be Gordon for a day... 08.04.03, 14:11
      Hihihi zawsze wiedzialam, ze sie do tego nadaje, tylko niech mi kto da
      waaaadze!!!!

      news.bbc.co.uk/nol/shared/spl/hi/uk/03/budget/byoc/html/byoc.stm
    • jaleo Jeszcze raz do mamus/tatusiow 08.04.03, 14:25
      Nie wiem, czy wiecie, ze jest takie fajne forum eDziecko dla rodzicow, z
      podforum regionalnym "Swiat" specjalnie dla polskich rodzicow za granica.

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=591
      Ja tam czesto bywam, ale pod innym nickiem niz tutaj (taki ze mnie tajnos
      agentos) smile))
      • izabelski Re: Jeszcze raz do mamus/tatusiow 08.04.03, 14:43
        no to lece zgadywac kim tam jestes smile

        izabelski
        • nexus7 Re: Jeszcze raz do mamus/tatusiow 08.04.03, 14:44
          izabelski napisała:

          > no to lece zgadywac kim tam jestes smile
          >
          > izabelski

          Ewunia smile
    • Gość: Agak Re: Spotkanie w Londynie nr 52 (c.d.) IP: 158.166.10.* 08.04.03, 17:25
      Od dluzszego czasu zagladam na ten watek i czytam z przyjemnoscia Panstwa
      wypowiedzi. Sprawiacie wrazenie sympatycznej grupy przyjaciol.
      Mam prosbe - poniewaz spedze swieta w Londynie, chcialabym sie dowiedziec, w
      ktorym kosciele jest mozliwosc 'swiecenia' i mszy wielkanocnej (wolalabym by
      bylo to jak najblizej Victorii). Wdzieczna bede za informacje.
      Pozdrawiam
      • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 52 (c.d.) 08.04.03, 17:56
        > Od dluzszego czasu zagladam na ten watek i czytam z przyjemnoscia Panstwa
        > wypowiedzi. Sprawiacie wrazenie sympatycznej grupy przyjaciol.
        > Mam prosbe - poniewaz spedze swieta w Londynie, chcialabym sie dowiedziec, w
        > ktorym kosciele jest mozliwosc 'swiecenia' i mszy wielkanocnej (wolalabym by
        > bylo to jak najblizej Victorii). Wdzieczna bede za informacje.
        > Pozdrawiam

        Ja znam tylko jeden polski kosciol tj kosciol Swietego Andrzeja Boboli, 1
        Leysfield Road London W12. Najblizsze stacje metra to Hammersmith, Ravenscourt
        Park (District Line) i troche dreptania lub Shepherd's Bush - tez albo
        dreptanie albo podjechanie kilku przystankow autobusem 237 lub 89. Ksiadz tam
        co jakis czas (chyba co 15-minut) chlapie swiecona woda po wszystkim i po
        wszystkich (pamietam z dzeicinstwa)wink))
        • xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 52 (c.d.) 08.04.03, 18:08

          Ja akurat na święta wybywam, ale jeśli mogę zaproponować kościół to oczywiśćie
          będzie Devonia:
          2 Devonia Rd,
          Islington-Angel, N1

          Chyba jest najbliżej Victorii. Może Balham jest w stanie konkurować.
          Listę polsich kościołów znajdziesz na
          www.aniaspoland.com/
          Niestety nie udało mi się jeszcze dowiedzieć kiedy są święcenia w Wielką
          Sobotę. Za to w niedziele zapraszam jak zwykle nas studencką mszę o 12.15 oraz
          obiadek zaraz po niej.
          • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 52 (c.d.) 08.04.03, 19:34
            xiv napisał:

            >
            > Ja akurat na święta wybywam,

            Wypad w gory??
    • dsl news of the day (09/04) 09.04.03, 10:44
      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1416713.html
      Ciekawa sprawa... Podobno probowal po tym popelnic samobojstwo...
      • ex-rak Re: news of the day (09/04) 09.04.03, 13:32
        dsl napisał:

        > <a
        href="http://www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1416713.html"target="_blank">ww
        > w1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1416713.html</a>
        > Ciekawa sprawa... Podobno probowal po tym popelnic samobojstwo...


        Ja natomist samobojstwa jeszcze nie popelnilem, ale jesli bede mial tyle zajec
        na glowie co teraz to chyba to zrobie.
      • izabelski Re: news of the day (09/04) 09.04.03, 13:48
        ludziom sie zycie z filmami miesza

        izabelski
        • dsl Re: news of the day (09/04) 09.04.03, 14:00
          > ludziom sie zycie z filmami miesza

          ?
          W tym wypadku to chyba filmy nie nadazaja za zyciem...
    • dsl no i jak sie czujecie po budzecie? 09.04.03, 16:26
      Wszystkim jak zwykle zabrali...
      ;-(

      Ale przynajmniej nie podniesli zadnych podatkow bezposrednich...
      • magsie Re: no i jak sie czujecie po budzecie? 09.04.03, 16:57
        > Wszystkim jak zwykle zabrali...
        > ;-(
        >
        > Ale przynajmniej nie podniesli zadnych podatkow bezposrednich...

        Ja nic z tego nie mam, a i duzo nie trace: nie mam dzieci, nie jestem OAP, nie
        pale, nie duzo pije, stamp duty juz zaplacilam za swoje mieszkanie, chwilowo
        inheritance tax mi nie grozi, w bingo nie gram, housing ani incapacity benefit
        nie dostaje a na £5 extra za road tax moge sobie pozwolicwink)
        • dsl Re: no i jak sie czujecie po budzecie? 09.04.03, 17:04
          > Ja nic z tego nie mam, a i duzo nie trace: nie mam dzieci, nie jestem OAP,
          nie
          > pale, nie duzo pije, stamp duty juz zaplacilam za swoje mieszkanie, chwilowo
          > inheritance tax mi nie grozi, w bingo nie gram, housing ani incapacity
          benefit
          > nie dostaje a na £5 extra za road tax moge sobie pozwolicwink)

          Stamp duty nie podniesli... Tyle, ze nie zmienili progow...

          Ale podwyzka 1% NI z zeszlego budzetu dotknela nas teraz wszystkich...

          • magsie Re: no i jak sie czujecie po budzecie? 09.04.03, 17:19

            > Ale podwyzka 1% NI z zeszlego budzetu dotknela nas teraz wszystkich...

            No tak ale jak piszesz jest to z zeszlego budzetu...
            Co mnie irytuje to dlaczego £50 billion jest przeznaczone na "education for the
            world's poorest children"- no chyba, ze Brown ma na mysli South Eastwink)
            • dsl Re: no i jak sie czujecie po budzecie? 09.04.03, 17:30
              > No tak ale jak piszesz jest to z zeszlego budzetu...
              > Co mnie irytuje to dlaczego £50 billion jest przeznaczone na "education f
              > or the
              > world's poorest children"- no chyba, ze Brown ma na mysli South Eastwink)

              Chyba 50 milionow?
              Bo za 50 miliardow to mozna by nawet mnie niezle wyksztalcic... wink



              • magsie Re: no i jak sie czujecie po budzecie? 09.04.03, 17:38
                > Chyba 50 milionow?
                > Bo za 50 miliardow to mozna by nawet mnie niezle wyksztalcic... wink

                Wyraznie jest napisane £50 billion dla tego na to zwrocilam uwage - ale byc
                moze to pomylka, bo "tylko" £3bn jest przeznaczone jako reserwa na wojne w
                Iraku.
                >
                >
                >
              • antydres Re: no i jak sie czujecie po budzecie? 09.04.03, 17:48
                > Chyba 50 milionow?
                > Bo za 50 miliardow to mozna by nawet mnie niezle wyksztalcic... wink

                Zartujesz chlopiesmile
                Nie ma takiej kasy za ktora mozna by Cie wyksztalcic!!!
                Z pustego i ....
      • nexus7 Re: no i jak sie czujecie po budzecie? 09.04.03, 17:35
        dsl napisał:

        > Wszystkim jak zwykle zabrali...
        > ;-(
        >
        > Ale przynajmniej nie podniesli zadnych podatkow bezposrednich...

        I dlatego gdybym mogl to glosowalbym na konserwatystow.
        • jazzygroovyfunky Re: no i jak sie czujecie po budzecie? 10.04.03, 15:48
          Witam i na wstepie dzikuje za T&T dotyczace zyciwych potrzeb obywatela RP w
          Ladku..wink
          Dalej nie wiem gdzie mozna ogladac mecze, Cyfre+ juz sobie zlatwilem (dla
          zinteresowanych: sluze pomoca), i faktycznie zeby przeczytac sobie Gazetke
          Wyborcza w wannie, bede musial uszczelnic laptopa.

          Ogladajac ostatnion na Sky informacje nt. budzetu i podatkow nie omieszkalem
          zainteresowac sie swoimi. Moj ksiegowy z super firmy (zlosliwie) PwC gdy
          zadalem my kilka pytan (ile dostane tego szrapnela na reke, czy innaczej
          opodatkowane sa prowizje, czy obcokrajowcy placa inne podatki itp) wyslal mnie
          na stronke inlandrevenue...8-( (pewnie mial malo czasu i stwierdzil ze skoro
          mam tyle pytan to mam tego czasu duzo)
          Moja refleksja jako przyszlego platnika podatkow w UK (po 2-latach placenia nie
          wiecej niz 7% i oszukiwaniu w rubryce 'charity' i roku rozliczania sie za
          pomoca offshore'ow), bylem ZSZOKOWANY ze jakikolwiek anglosaski kraj moze miec
          tak represyjny system podatkowy!!! (Panie Blair i co z ta 3-cia droga?)
          Na stronie IR jedyne co zrozumialem to to ze jest to strona wyspiarskiego
          fiskusa i ... kompletnie nic poza tym - KOSZMAR. (jak piekny i prosty jest
          polski system fiskalny)
          Jedyna decyzje jakie moglem wykonac widzac informacje o zwiekszeniu akcyzy to
          ze musze wreszcie rzucic palenie.(jak mozna dac za paczke papierosow GBP 4,5 w
          DUTY FREE? Wlasciwie to jaka jest wartosc dodana takiego Duty Free?)
          Uch tyle nt mojej refleksji o budzecie (olewam to i nie mam zamiaru sie tym
          interesowac, w koncu po co mi firma oplaca PwC). Z drugiej strony a'propos kwot
          na war effort i edukacje 3-go swiata, to zeby nie musiec ogladac uwaznie twarzy
          pasazerow w samolocie to dam sobie poniesc podatki o koleje 5%...wink

          Pozdrawiam serdecznie z Wawy (powolutku dociera do nas wiosna u mnie w
          kamiennicy co chwila spada po 50 kg sniegu z dachu, az boje sie wyjsc)
          JGF

          PS. Zapomnialbym: mam 3 pytania ktorych jeszcze nie roztrzygnalem (bo przyszly
          mi do glowy dzisiaj):
          - poleccie mi jakis bank internetowy (0 prowizji i 0 kart kredytowych)
          - czego potrzebuje zeby kupic telefon?
          - czy w L wszystko jest otwarte 24/7 (czy raczej w Krzyzacko/Francuskim stulu
          do 16 w sobote, zamkniete w niedziele itp)?
    • dsl na zakonczenie dnia - cos lekkiego 09.04.03, 17:55
      ' Tourism officials in Sars-hit Hong Kong are regretting running an ad campaign
      with the slogan: "Hong Kong will take your breath away." '

      www.ananova.com/news/story/sm_769027.html

      wink
    • Gość: Ania Re: Spotkanie w Londynie nr 52 (c.d.) IP: *.demon.co.uk 09.04.03, 18:56
      Jestescie super! Jestescie po prostu fenomenalni. Serio. Zaden klub
      gentlemanski z trzechsetletnia tradycja do piet wam nie dorasta.
      Dzisiaj od rana Bagdad sie poddaje, wszystkie agencje online, radio i tv podaja
      co kilka minut najnowsze niewiarygodne sceny z centrum miasta, a Klub Londynski
      leniwie sobie gwarzy na temat budzetu i wirusa. Mozna na was zawsze polegac!
      • xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 52 (c.d.) 10.04.03, 00:34

        Proszę, proszę, nawet się okazało, że do jakiegoś klubu należę wink.

        Wracając do spraw przyziemnych to na święta wybywamy nie w góry (niestety), ale
        do Polski. Może mi się uda wyhaczyć jakieś górki, ale wątpię.

        Piszę natomiast, bo może Was zainteresuje fakt, że:
        www.oneandone.co.uk/
        rejestruje domeny .co.uk, .me.uk, .org.uk za ~2.50 za rok, parkuje je i
        umożliwia sforwardowanie oraz aliasy emaili.
      • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 52 (c.d.) 10.04.03, 10:17
        > Jestescie super! Jestescie po prostu fenomenalni. Serio. Zaden klub
        > gentlemanski z trzechsetletnia tradycja do piet wam nie dorasta.
        > Dzisiaj od rana Bagdad sie poddaje, wszystkie agencje online, radio i tv
        podaja
        >
        > co kilka minut najnowsze niewiarygodne sceny z centrum miasta, a Klub
        Londynski
        >
        > leniwie sobie gwarzy na temat budzetu i wirusa. Mozna na was zawsze polegac!

        Przeciez my nie jestesmy agencja informacyjna. Chyba nie czytasz naszego watku
        zeby sie dowiedziec co sie aktualnie dzieje na swiecie?

        Troche za szybko to sie tez dzialo, zeby tutaj jeszcze zamieszczac komentarz na
        zywo.

        A tak w ogole to ja nie bardzo wiem jak to wszystko ci sie dzieje w Bagdadzie
        skomentowac... Moze ktos bardziej rozgarniety sie najpierw wypowie?
        • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 52 (c.d.) 10.04.03, 11:25
          W odpowiedzi na ten frontalny atak przypuszczony na nas przez Anie to odpowiem,
          ze nawet dziennikarze gazety nie nadazali za marines.
          Jako mezczyzna pracujacy zagladalem czasami na strone Gazety i tam do 17.00 nie
          zauwazylem zadnych sladow euforii czy nostalgii po szybko upadajacym przywodcy.

          Co do wyboru kosciola to mi wszedzie pasuje.
    • dsl news of the day (10/04) 10.04.03, 10:21
      Utrzymujac dobra tradycje naszego klubu dzentelmenow (ktorych nic nie potrafi
      wytracic z letargu), dzisiaj wiadomoscia dnia jest:

      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1420122.html
      I znowu trzeba bedzie sie wlec do NY albo LA zwyklym jumbo... Ech, do czego ten
      swiat zmierza...

      wink)))
      • nexus7 Re: news of the day (10/04) 10.04.03, 10:37
        dsl napisał:

        > Utrzymujac dobra tradycje naszego klubu dzentelmenow (ktorych nic nie potrafi
        > wytracic z letargu), dzisiaj wiadomoscia dnia jest:
        >
        > <a
        href="http://www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1420122.html"target="_blank">ww
        > w1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1420122.html</a>
        > I znowu trzeba bedzie sie wlec do NY albo LA zwyklym jumbo... Ech, do czego
        ten
        >
        > swiat zmierza...
        >
        > wink)))

        Nie jest dobrze ... Taka podroz zwyklym jumbo to straszna meczarnia wink)))
        • dsl Re: news of the day (10/04) 10.04.03, 10:55
          > > I znowu trzeba bedzie sie wlec do NY albo LA zwyklym jumbo... Ech, do czeg
          > o
          > ten
          > >
          > > swiat zmierza...
          > >
          > > wink)))
          >
          > Nie jest dobrze ... Taka podroz zwyklym jumbo to straszna meczarnia wink)))

          Dokladnie...

          Zawsze niby mozna wyczarterowac sobie prywatny odrzutowiec. Tez toche dlugo sie
          leci ale zyskuje sie za to troche czasu bo mozna odleciec z prywatnego lotniska
          pod domem - a nie meczyc sie w limuzynie na Heathrow a potem jeszcze siedziec
          w "First Class Lounge". Tylko to nam teraz pozostaje... Moze nawet warto sie
          zastanowic czyby nie kupic takiego malego odrzutowca...

          www.jetbuyer.com
    • 3e3 Swieconka itd. 10.04.03, 10:57
      Witam po przerwie. Mam juz pierwszego goscia z PL! Przywiozl kabanosy
      drobiowe, "wyglodzone" dziecko w pierwszym rzucie zjadlo 5 ok. 11 p.m. a
      dzisiaj po przebudzeniu zarzadzilo otworzenie drugiej paczki...
      A ja dostalam jakies 10 kg. gazetwink)

      To ktory kosciol do swiecenia najbardziej nam wszystkim pasuje? Devonia czy cos
      innego?
      • dsl Re: Swieconka itd. 10.04.03, 11:01
        > To ktory kosciol do swiecenia najbardziej nam wszystkim pasuje? Devonia czy
        cos
        >
        > innego?

        Nam chyba obojetnie. Do ktorego najlatwiej dojechac samochodem (nie bede jechal
        z koszyczkiem pociagiem...)?

        A kto w ogole jest zainteresowamy?
        Ty, Rak, my, i kto jeszcze?
        • ex-rak Szwajcaria 10.04.03, 11:30
          Mam pytanie czy potrzebujemy wizy do Szwajcarii? Moze ktos z was wie.
          • dsl Re: Szwajcaria 10.04.03, 11:32
            ex-rak napisał:

            > Mam pytanie czy potrzebujemy wizy do Szwajcarii? Moze ktos z was wie.

            Nie potrzebujemy. Bylem dwa razy w zeszlym roku, mam wiec informacje "z
            pierwszej reki".
            • ex-rak Re: Szwajcaria 10.04.03, 11:32
              dsl napisał:

              > ex-rak napisał:
              >
              > > Mam pytanie czy potrzebujemy wizy do Szwajcarii? Moze ktos z was wie.
              >
              > Nie potrzebujemy. Bylem dwa razy w zeszlym roku, mam wiec informacje "z
              > pierwszej reki".

              dzieki
          • ex-rak Nie potrzeba 10.04.03, 11:32
            znalazlem.
            • dsl Re: Nie potrzeba 10.04.03, 11:33
              > znalazlem.

              Ozesz ty... To napierw zapytasz zanim poszukasz?
              wink

              • ewunia_uk Re: Nie potrzeba - za to potrzeba do Maroka 10.04.03, 11:38
                W zeszlym roku jezdzilam z pracy pare razy do Maroka i musialam sobie wyrabiac
                wize, a koledzy Anglicy nie. Pewnie sie Marokanczycy bali, ze zostane na
                saksy smile))))
                • jaleo Oops i jeszcze raz oops! 10.04.03, 11:41
                  Koniec konspiry, wyslalo mi sie przez pomylke pod tym drugim nickiem, ktorego
                  uzywam na forum "dzieckowym". No to teraz gramy w otwarte karty (bo i moja
                  mordeczke mozecie sobie obejrzec).
                  • dsl Re: Oops i jeszcze raz oops! 10.04.03, 11:45
                    > Koniec konspiry, wyslalo mi sie przez pomylke pod tym drugim nickiem, ktorego
                    > uzywam na forum "dzieckowym". No to teraz gramy w otwarte karty (bo i moja
                    > mordeczke mozecie sobie obejrzec).

                    Aaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wydalo sie!!!

                    Powiedzialbym jakis komplement ale zona, kurcze, czyta... wink

                    A Esprit otworzyl jakis sklep na polnocy, czy to nabytek z Londynu/Europy? ;-
                    )))))
                    • ex-rak Re: Oops i jeszcze raz oops! 10.04.03, 12:31
                      dsl napisał:

                      > > Koniec konspiry, wyslalo mi sie przez pomylke pod tym drugim nickiem, ktor
                      > ego
                      > > uzywam na forum "dzieckowym". No to teraz gramy w otwarte karty (bo i moj
                      > a
                      > > mordeczke mozecie sobie obejrzec).
                      >
                      > Aaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wydalo sie!!!
                      >
                      > Powiedzialbym jakis komplement ale zona, kurcze, czyta... wink

                      To ja powiem. Rzeczywiscie ladne dzieci. Imie tego najwiekszego chyba jakos
                      kojarze, ale sredniego i malenstwa sobie nie przypominam.
                  • nexus7 Re: Oops i jeszcze raz oops! 10.04.03, 11:45
                    jaleo napisała:

                    > Koniec konspiry, wyslalo mi sie przez pomylke pod tym drugim nickiem, ktorego
                    > uzywam na forum "dzieckowym". No to teraz gramy w otwarte karty (bo i moja
                    > mordeczke mozecie sobie obejrzec).

                    Fajne zdjecie smile)
                    Juz przeciez rozszyfrowalem Cie 2 dni temu wink
                  • dsl Re: Oops i jeszcze raz oops! 10.04.03, 12:07
                    > Koniec konspiry, wyslalo mi sie przez pomylke pod tym drugim nickiem, ktorego
                    > uzywam na forum "dzieckowym". No to teraz gramy w otwarte karty (bo i moja
                    > mordeczke mozecie sobie obejrzec)

                    Sprawdz prosze poczte (jaleo@gazeta.pl) - zeby bylo fair, bedziesz mogla tez
                    zobaczyc nas.
                • dsl Ale mamy ostatnio powodzenie - ciagle nowe twarze 10.04.03, 11:42
                  Fajne dzieci!

                  I witamy. Chociaz cos mi tam w swita, ze juz kiedys tego nicka tutaj
                  widzialem...
                  Mam racje?
                  • 3e3 Re: Ale mamy ostatnio powodzenie - ciagle nowe tw 10.04.03, 11:53
                    Fajne zdjecie!wink)) I starsze dziecko bardzo podobnewink)
              • ex-rak Re: Nie potrzeba 10.04.03, 12:06
                dsl napisał:

                > > znalazlem.
                >
                > Ozesz ty... To napierw zapytasz zanim poszukasz?
                > wink
                >

                Pewnie. Gdzie moge uzyskac lepsze informacje.
    • xiv Komenatrz do wojny ala Ogoniok 10.04.03, 12:09

      to tutaj:
      www1.gazeta.pl/swiat/1,42324,1409894.html
      a gdzie można zobaczyć zdjęcie ewuni_uk? pytam zanim poszukam wink

      a z wizą Marokańską to więcej zawracania głowy niż jest to potrzebne (sam przez
      to przechodziłem w zeszłym roku)
      • ex-rak Re: Komenatrz do wojny ala Ogoniok 10.04.03, 12:36
        xiv napisał:

        >
        > to tutaj:
        > <a
        href="http://www1.gazeta.pl/swiat/1,42324,1409894.html"target="_blank">www1.
        > gazeta.pl/swiat/1,42324,1409894.html</a>
        > a gdzie można zobaczyć zdjęcie ewuni_uk? pytam zanim poszukam wink
        >
        > a z wizą Marokańską to więcej zawracania głowy niż jest to potrzebne (sam
        przez
        >
        > to przechodziłem w zeszłym roku)
        >

        Musicie troche poczekac. W zeszlym roku T.Blair reaktywowal kolonie w
        Afganistanie, w tym roku w Iraku, moze w przyszlym przyjdzie czas na Maroko.
        Precz z wizami.
    • dsl uwaga na loty do NY!!! 10.04.03, 12:51
      Security staff at the Delta airlines terminal at JFK airport won the "Most
      Flagrantly Intrusive Award" for forcing a woman to drink three bottles of her
      own breast milk and justified the demand by claiming that there could be
      explosives in the bottles.

      bez komentarza... wink

      • izabelski Re: uwaga na loty do NY!!! 10.04.03, 13:20
        Podalabym ich do sadu - toz to odebrali mleko od ust dziecku.

        izabelski
        • 3e3 Re: uwaga na loty do NY!!! 10.04.03, 14:54
          A ile to trzeba bylo zbierac, przeciez to byly 3!!! butelki.
          Izabelski, a co Ty robisz w Swieta??
          • ex-rak Re: uwaga na loty do NY!!! 10.04.03, 15:37
            3e3 napisała:

            > A ile to trzeba bylo zbierac, przeciez to byly 3!!! butelki.

            Ech, bede swintuch. 3 butelki??? Uzywajac wybujalej wybrazni to takie 3 butelki
            czasem nie powinny stanowic problemu.
            • nexus7 Re: uwaga na loty do NY!!! 10.04.03, 15:41
              ex-rak napisał:

              > 3e3 napisała:
              >
              > > A ile to trzeba bylo zbierac, przeciez to byly 3!!! butelki.
              >
              > Ech, bede swintuch. 3 butelki??? Uzywajac wybujalej wybrazni to takie 3
              butelki
              >
              > czasem nie powinny stanowic problemu.

              Masz racje, 3 butelki to nie wyglada na specjalny problem. Ale ja mam baaardzo
              wybujala wyobraznie wink))))
              • 3e3 Re: uwaga na loty do NY!!! 10.04.03, 15:45
                > > 3e3 napisała:
                > >
                > > > A ile to trzeba bylo zbierac, przeciez to byly 3!!! butelki.
                > >
                > > Ech, bede swintuch. 3 butelki??? Uzywajac wybujalej wybrazni to takie 3
                > butelki
                > >
                > > czasem nie powinny stanowic problemu.
                >
                > Masz racje, 3 butelki to nie wyglada na specjalny problem. Ale ja mam
                baaardzo
                > wybujala wyobraznie wink))))

                NO dobra, a o jakich butelkach mysliciewink)))
                Bo ja tak z autopsji to mysle, ze to duzowink) i zaraz wpadne w
                kompleksy...buuuuu
                • ex-rak Re: uwaga na loty do NY!!! 10.04.03, 15:48
                  3e3 napisała:

                  > > > 3e3 napisała:
                  > > >
                  > > > > A ile to trzeba bylo zbierac, przeciez to byly 3!!! butelki.
                  > > >
                  > > > Ech, bede swintuch. 3 butelki??? Uzywajac wybujalej wybrazni to takie
                  > 3
                  > > butelki
                  > > >
                  > > > czasem nie powinny stanowic problemu.
                  > >
                  > > Masz racje, 3 butelki to nie wyglada na specjalny problem. Ale ja mam
                  > baaardzo
                  > > wybujala wyobraznie wink))))
                  >
                  > NO dobra, a o jakich butelkach mysliciewink)))
                  > Bo ja tak z autopsji to mysle, ze to duzowink) i zaraz wpadne w
                  > kompleksy...buuuuu

                  Hmm,)))
                • nexus7 Re: uwaga na loty do NY!!! 10.04.03, 15:53
                  3e3 napisała:

                  > NO dobra, a o jakich butelkach mysliciewink)))
                  > Bo ja tak z autopsji to mysle, ze to duzowink) i zaraz wpadne w
                  > kompleksy...buuuuu

                  No przeciez to w Ameryce bylo, a tam wszystko wink) jest wieksze.
                  • ex-rak Re: uwaga na loty do NY!!! 10.04.03, 15:59
                    nexus7 napisał:

                    > 3e3 napisała:
                    >
                    > > NO dobra, a o jakich butelkach mysliciewink)))
                    > > Bo ja tak z autopsji to mysle, ze to duzowink) i zaraz wpadne w
                    > > kompleksy...buuuuu
                    >
                    > No przeciez to w Ameryce bylo, a tam wszystko wink) jest wieksze.

                    Masz dobre porownanie. Dopiero co stamtad wrociles.
                    • nexus7 Re: uwaga na loty do NY!!! 10.04.03, 16:02
                      ex-rak napisał:

                      > nexus7 napisał:
                      >
                      > > 3e3 napisała:
                      > >
                      > > > NO dobra, a o jakich butelkach mysliciewink)))
                      > > > Bo ja tak z autopsji to mysle, ze to duzowink) i zaraz wpadne w
                      > > > kompleksy...buuuuu
                      > >
                      > > No przeciez to w Ameryce bylo, a tam wszystko wink) jest wieksze.
                      >
                      > Masz dobre porownanie. Dopiero co stamtad wrociles.

                      I rzeczywiscie wszystko wink) jest wieksze. Nigdzie nie widzialem tak wielu i
                      tak bardzo otylych ludzi.
                    • 3e3 Re: uwaga na loty do NY!!! 10.04.03, 16:03
                      W dodatku jest to bardzo dyplomatyczna (brytyjska) odpowiedzwink))
                      • stary_wiarus Re: uwaga na odloty !!! 12.04.03, 19:03
                        3e3 napisa?a:

                        > W dodatku jest to bardzo dyplomatyczna (brytyjska) odpowiedzwink))

                        Powiedziala pizda dupie:
                              "Nie bedziemy zyli w kupie,
                              Ty mi smrodzisz, halasujesz,
                              i klientom humor psujesz."
                              
                              Na to dupa rozgniewana:
                              "Ach ty pizdo zajebana,
                              Ciebie jebia, tobie placa,
                              a mnie klepia, chuj wie za co"
    • dsl WATEK ZMKNIETY 10.04.03, 16:04
      No i kolejna setka za pasem...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka