Dodaj do ulubionych

Plan Busha

11.01.07, 01:58
Chodzi oczywiscie o zwiekszenie ilosci wojska o ok 24tys. To by stanowilo
lacznie ok 160tys zolnierzy amerykanskich w Iraku. Dotychczas wojna ta
kosztowala podatnikow amerykanskich ok 400 bilionow dolarow.
Czy demokraci popra ten plan? Mysle ze tak.

Powiem tak. Gdyby kongresmeni amerykanscy wiedzieli to co my wiemy o wojnie w
Iraku to nigdy by tego planu nie poparli. Poniewaz jednak wiedza wiecej, to i
popra.
Obserwuj wątek
    • yaponczyk1 Re: Plan Busha 11.01.07, 02:21
      Popra, bo ne maja wyjscia. Szaleniec wpedzil ich w kolowrot z ktorego nie mozna
      sie wydostac.
      Wyjscie dzis z Iraku to totalna kleska, pozostanie tam to odsuniecie totalnej
      kleski na pozniej z minimalna szansa na to ze kleska nie bedzie totalna.
      O 400 bln nie dbam.
      Ani o to ile jeszcze bedzie kosztowac ta idiotyczna wojna.
      Dbam natomiast o to ile trzeba zabic ludzi, by te wojne uznac za "wygrana". 20
      000, 30 000, 50 000? A moze 100 000 ?
    • gosc88 Re: Plan Busha 11.01.07, 04:58
      jp.hi napisał:

      > Chodzi oczywiscie o zwiekszenie ilosci wojska o ok 24tys. To by stanowilo
      > lacznie ok 160tys zolnierzy amerykanskich w Iraku. Dotychczas wojna ta
      > kosztowala podatnikow amerykanskich ok 400 bilionow dolarow.
      > Czy demokraci popra ten plan? Mysle ze tak.

      Ja mam nadzieje, ze nie popra, gdyz wtwdy zaoszczedza zycie swoich zolnierzy
      jak i sporo $$$$$$$$.


      > Powiem tak. Gdyby kongresmeni amerykanscy wiedzieli to co my wiemy o wojnie

      Skad masz pewnosc, co inni wiedza o tej wojnie ?? Mowiac "my" kogo masz na
      mysle ??

      > w Iraku to nigdy by tego planu nie poparli. Poniewaz jednak wiedza wiecej, to
      > i popra.

      Mam nadzieje, ze nie popra.
    • piss.doff Re: Plan Busha 11.01.07, 05:02
      oj, j.phi, jaki ty niezorientowany jestes i w cuda wierzysz. Na tych
      stanowiskach siedza geniusze w utrzymywaniu sie przy korycie, nie wiedziales co
      im daja po kadencji, nie liczac obrywek?. Kongresmeni wiedza dokladnie co sie
      dzieje ale maja ryje trzymac na klodke. Projekt jest wspanialy i mam nadzieje
      ze na tym sie nie skonczy. Powody pomine z uwagi ze moga czytac dzieci. Brawo
      Prezydent Bush! Takiego odwaznego zeby opyerdoli wszystkich i zrobil swoje to
      jeszcze USA nie mialo!!!!
      • za_morzem Re: Plan Busha 11.01.07, 05:37
        swoje to robia rumsfeld, perle etc...
        • kan_z_oz Re: Plan Busha 11.01.07, 06:05
          Wysłuchałam dzisiaj przemówienia Busha, którego transmisja przerwała regularny
          program w australijskiej TV.
          Oczywiście nie mam pojęcia jakie mogą być przyszłe skutki kroku wysłania
          dalszych 21 tys. żołnierzy do Iraku. Mogę tylko napisać co mnie uderzyło w
          przemówieniu Busha;
          pierwszy raz w większości tego co mówił odniosłam wraźenie, że jest to co
          szczerze myśli (a jest to po raz pierwszy, jako, że fizycznie i organicznie nie
          byłam w stanie strawić żadnych Jego przemówień).

          No, więc dzisiaj 'kupiłam', że naprawdę wierzy iż żołnierze US współpracując z
          żołnierzami irakijskimi mogą mieć szanse na opanowanie wojny domej w Iraku.
          Po raz pierwszy też, zostało potwierdzone oficjalnie fiasko poprzedniej
          strategii oraz potwierdzono stan wojny domowej. Było to 'gutsy' bez względu na
          to czy pałam miłością do Busha czy nie.
          Myślę też, że te 21 tys żołnierzy dostało też nareszcie właściwy cel; a
          mianowicie rolę wspomagającą siły wojskowe Iraku na jasno określonych warunkach
          i przy pełnym zaangażowaniu obydwu stron.

          Czy będzie działało? Czy jest to potrzebne US?
          Na pierwsze pytanie nie znam odpowiedzi a drugie jest sprawą samego US.

          Nie 'kupiłam', natomiast motywu o konieczności obecności US w Iraku z powodu
          ewentualnej możliwości powstania ruchu terorystycznego o rozmiarach
          zagrażających US i reszcie świata.
          Jest to dla mnie kwestia domniemywania oraz dorabiania teorii. W gruncie rzeczy
          chodzi bardziej o zranione męskie ego - kilku facetów bawiło się w wojnę i
          przerżneli z kretesem na oczach wszystkich. Auć, to boli.

          Tak czy inaczej - krok w bardziej porządanym kierunku.

          Kan
          • jp.hi Re: Plan Busha 11.01.07, 08:27
            Pozwol ze odwroce kolejnosc twoich dwoch zdan.

            > Czy będzie działało? Czy jest to potrzebne US?
            > Na pierwsze pytanie nie znam odpowiedzi a drugie jest sprawą samego US."

            > Wysłuchałam dzisiaj przemówienia Busha, którego transmisja przerwała
            regularny program w australijskiej TV.

            Jak widzisz to nie jest tylko problem USA. To dotyczy swiatowego porzadku,
            swiatowego pokoju i bezpieczenstwa.
            Kto wie jakby wygladal dzisiaj swiat arabski gdyby nie bylo tam obecnosci wojsk
            USA i sprzymierzonych? Gdzie bylyby obecne i co by robily dzisiaj takie kraje
            jak Iran i Syria? Ile kosztowala by dzis barylka ropy? Jakie dalsze "sukcesy"
            odnioslby swiatowy terroryzm?
            Napewno Syria dalej okupowalaby Liban. A jaki bylby postep w rokowaniach
            pomiedzy Izraelem i Palestyna? Zadnego postepu a w zamian za to wojna miedzy
            Iranem i Izraelem. Dzisiaj Hamas publicznie uznal Izrael.

            Niestety pokoj na ziemi nie jest nam dany. O pokoj trzeba walczyc.

            Nie zrozum mnie zle. Nie chce rzucac tu wielkich slow.
            Osobiscie wierze, ze plan Busha ma szanse powodzenia nie dlatego ze liczebnosc
            wojska w Iraku sie zwiekszy. Tych zolnierzy bylo juz tam wiecej i nic to nie
            zmienilo.
            Osobiscie podoba mi sie ta pozostala czesc planu. Rzeczywiste oddanie wladzy
            Irakczykom. Potezna i realna pomoc finansowa. 10 bilonow dolarow dodatkowo na
            odbudowe infrastruktury. Nowoczesne uzbrojenie i przygotowanie wojska irackiego
            do samodzielnego utrzymania pokoju. Pomoc w przejeciu kontroli nad miastami i
            regionami gdzie dotychczas rzad niema kontroli. Rozbrojenie a moze dogadanie
            sie z opozycja iracka. Wiadomo, ze znaczna czesc opozycji popiera obecnego
            premiera. Szanse na udane rozmowy z Iranem i Syria.

            Mnie osobiscie podoba sie to zdanie Busha kiedy mowi, ze wycofanie sie z Iraku
            byloby nie tyle przegrana USA co wielka wygrana Iranu.
            Niestety taka jest prawda ze niektore kraje uznaja tylko argumentow sily.
            • za_morzem co za belkot... 12.01.07, 18:33
              Jak widzisz to nie jest tylko problem USA. To dotyczy swiatowego porzadku,
              swiatowego pokoju i bezpieczenstwa.
              "Kto wie jakby wygladal dzisiaj swiat arabski gdyby nie bylo tam obecnosci
              wojsk
              USA i sprzymierzonych? Gdzie bylyby obecne i co by robily dzisiaj takie kraje
              jak Iran i Syria? Ile kosztowala by dzis barylka ropy? Jakie dalsze "sukcesy"
              odnioslby swiatowy terroryzm?
              Napewno Syria dalej okupowalaby Liban. A jaki bylby postep w rokowaniach
              pomiedzy Izraelem i Palestyna? Zadnego postepu a w zamian za to wojna miedzy
              Iranem i Izraelem. Dzisiaj Hamas publicznie uznal Izrael.

              Niestety pokoj na ziemi nie jest nam dany. O pokoj trzeba walczyc."

              ze jeszcze ktos moze tak belkotac....
              niestety bezkrytyczna wiara w "nieomylnosc" usa polaczona z zupelna oderwaniem
              od rzeczywistosci to choroba wiekoszosci polakow i za granica i w bulbonii...
              • piss.doff Re: co za belkot... 12.01.07, 18:52
                easy boy...

                fakt, ze o pokoj to chodzi ale na 10-tym planie a liczy sie zysk, ile, co i
                kiedy. Dla kogo to juz wiadomo. Najwiecej dostanie USA z racji ze powziela
                najwieksze ryzyko.
                • za_morzem Re: co za belkot... 12.01.07, 19:47
                  nawet juz wiekszosc amerykanow nie wierzy w "wojne o pokoj" (skad my znamy to
                  okreslenie), a polska mentalnosc osla trojanskiego uparcie bedzie wierzyc w
                  dziewictwo wuja sama i ze walczyc trza z wrazymi silami chcacymi obalic
                  demokracje.

                  www.youtube.com/watch?v=koI1qkRT6gY&mode=related&search=
    • nadau Podoba mi się realizacja tego planu 11.01.07, 09:02
      Chodzi mi o metody pozyskiwania mięcha:


      wiadomosci.onet.pl/1460495,12,1,0,120,686,item.html
    • _czosnek_ Hamerykanski strzal w kolano. 11.01.07, 09:10
      Gdy sie siedzi w goownie po szyje nie wychodzi sie z niego wogole.
      Biedna hameryka bo wybrala sobie glupka na prezydenta, ktory ja wpakowal w
      kanal bez wyjscia.
      Szkoda tylko, ze tym smrodem musi oddychac caly swiat.

    • yaponczyk1 Dlaczego Brezniew mieszkal w kuchni ? 11.01.07, 14:38


      Bo walczyl o pokoj. Kawal rownie bezsensowny jak idea, ze o pokoj trzeba
      walczyc.. Pokoj trzeba czynic a nie o niego walczyc.
      • kan_z_oz Re: Dlaczego Brezniew mieszkal w kuchni ? 12.01.07, 00:21
        yaponczyk1 napisała:

        >
        >
        > Bo walczyl o pokoj. Kawal rownie bezsensowny jak idea, ze o pokoj trzeba
        > walczyc.. Pokoj trzeba czynic a nie o niego walczyc.

        ODP: Zgadzam się. Tylko w przy takim założeniu po co Nam politycy?

        Kan
    • yaponczyk1 Plan Busha pare dni pozniej 12.01.07, 15:04
      jp.hi napisał:


      >
      > Powiem tak. Gdyby kongresmeni amerykanscy wiedzieli to co my wiemy o wojnie w
      > Iraku to nigdy by tego planu nie poparli. Poniewaz jednak wiedza wiecej, to i
      > popra.

      Plan Busha zostal wysmainy jako desperacki lub wrecz glupi.
      Zapewne dltego, ze kongresmani wiedza wiecej od nas ?

      During a series of Capitol Hill hearings Thursday on Bush's plan, top
      administration officials took a beating from Democrats and some Republicans who
      said they were not convinced the latest strategy represents a change in U.S.
      military policy in Iraq.

      The new strategy was slammed as desperate and even dumb, and many expressed
      frustration that there was no stated time limit on the build-up or a defined
      threat that the U.S. would pull out if the Iraqis don't perform as promised
      • harlista Re: Plan Busha pare dni pozniej 12.01.07, 16:33
        slammed = wysmiany ????
        • ontarian Re: Plan Busha pare dni pozniej 12.01.07, 17:13
          harlista napisał:

          > slammed = wysmiany ????
          to sie laponczyk popisal, hehe
          nic dziwnego, ze gupoty pisze
          skoro nie rozumie tego co czyta
          • donk Re: Plan Busha pare dni pozniej 12.01.07, 17:55
            Szukasz przyjaciela ortalion? Forum geje jest na innym portalu, popytaj sie w
            jakims "klubie pod samotnom ostrygom" to ci moze jakas ciota powie jak siem tam
            idzie.
            Poki co tylko cmoknonc kozem w pendzel.
            • ontarian Re: Plan Busha pare dni pozniej 12.01.07, 18:31
              poniewaz nie ma forum dla zoofili
              wienc do beczki z powrotem wracaj
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=55340634hehehe
              • donk Re: Plan Busha pare dni pozniej 12.01.07, 20:56
                heheheheheheheheheheheheheh

                Ale mi cie zal ortalion. hehehehehe


        • yaponczyk1 Re: Plan Busha pare dni pozniej 12.01.07, 17:54
          Rozumiem, ze jako osoba przebywajaca w kraju anglojezycznym od zaledwie 30 lat,
          potrzebujesz doslownego tlumaczenia slowo w slowo z jezyka angielskiego na
          polski by cokolwiek zrozumiec z tekstu .

          Niestety, Pan Yaponczyk nie oferuje tego serwisu dla niedouczonych imigrantow
          wiec mniej bystrzy czytelnicy tego forum ( 75%?) musza poprosic o pomoc swoje
          dzieci lub wnuki.
          • ontarian Re: Plan Busha pare dni pozniej 12.01.07, 18:27
            hehe, wez ty sie laponczyk bardziej juz nie osmieszaj
            "slammed" ma sie tak do "wysmiany" jak piesc do nosa
            i nie mydlyj tu nikomu oczu swoim "doslownym" czy nie "doslownym" tlumaczeniem
            ty ze swoim niedoslownym tlumaczeniem to bys
            "house" na "szalas" przetlumaczyl
            a "car" na furmanke"
            • yaponczyk1 Re: Plan Busha pare dni pozniej 12.01.07, 18:36
              Oczywiscie jak kazdy kretyn ktoremu zabraklo rzeczowych argumentow czepiasz sie
              byle czego.
              Dla ciebie slammed moze byc nawet - wysrany. Najlepiej na twoja glowe.
              • ontarian Re: Plan Busha pare dni pozniej 12.01.07, 19:11
                a na co ty chcesz jakies argumenta?
                na swoja gupote?
                przeciez to widac przy kazdym twoim wpisie
              • harlista Re: Plan Busha pare dni pozniej 12.01.07, 19:28
                yaponczyk,
                nie wiem dlaczego tak "spontanicznie" reagujesz ?
                Ze wytknieto ci ewidentny blad, a ty tego nie cierpisz i co najwazniejsze nie
                masz zadnego argumentu na swoja obrone?
                Czy przypadkiem ty nie uwielbiasz znajdowania podobnych bledow u innych i
                pozniej z uwielbieniem przypominasz je?

                Ale nie przejmuj sie.
                Dla oslody powiem ci ze na Okeciu , perle w koronie twojej ukochanej Bulbonii
                tez nie umieja po angielsku i nikt tym sie nie przejmuje.
                Na ekranach wyswietla sie:
                "KL EcoMoNy Class"

                Jezeli mi nie wierzysz to moge ci przeslac zdjecie zrobione 30 Grudnia
                • yaponczyk1 Re: Plan Busha pare dni pozniej 12.01.07, 19:46
                  No dobrze, to zrobiles wszystko aby odciagnac dyskusje od jej tematu.

                  Zakonczmy juz ten temat poboczny. Nastepnym razem rowniez nie bede doslownie
                  tlumaczyl tekstu- zakladam, ze jak ktos sie wyslili by go przeczytac, to
                  zrozumie sedno sprawy. A jak nie zrozumie to sie zwroci do ciebie.

                  A teraz do zeczy- skoro juz napisales cos w tej dyskusji, to co masz
                  odkrwczego do powiedzenia NA TEMAT ?
                  • harlista Re: Plan Busha pare dni pozniej 12.01.07, 20:01
                    wink
            • donk Re: Plan Busha pare dni pozniej 12.01.07, 20:58
              Pracowac jako stroz, to juz wiekszy fstyd chyba wozic wengiel kuniami.
    • cytrynowa.alternatywa juz tylko australijski mussolini popiera busza 13.01.07, 00:08
      jedyna alternatywa dla tej wojny jest norymberga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka