Dodaj do ulubionych

DV2004- moja mama została wylosowana, ale...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.03, 16:29
Czy ktoś z Was orientuje się, czy 8-letnia szkoła podstawowa i zawodowa
szkoła gastronomiczna kwalifikuje kandydata do otrzymania zielonej karty??
Moja mama własnie została wylosowana a ma takie wykształcenie. Czy jest to
ekwiwalent szkoły średniej w stanach??? Please, jeśli ktoś coś wie to dajcie
znać. Z jednej strony jesteśmy wszyscy strasznie uradowani, ale z drugiej
mamy obawy, że to za mało.. Napiszcie, czy coś wiecie na ten temat, albo
gdzie można sie dowiedzieć. Z góry dziękuję i pozdrawiam,
Małgosia

Obserwuj wątek
    • Gość: Mirko Re: DV2004- moja mama została wylosowana, ale... IP: *.union01.nj.comcast.net 26.06.03, 16:47
      Tak, może bez średniej szkoły ale tylko jeśli w ostanich 5-ciu latach
      pracowała w zawodzie, który wymagał właśnie 2-letniego zawodowego przyuczenia.
      Nie może jeśli nie pracuje/pracowała.

      "(12-year course of elementary and secondary education) or its equivalent, or
      within the past five years have two years of work experience in an occupation
      that requires at least two years of training or experience"
      www.usembassy.de/travel/e42_5.htm
      • Gość: małgosia Re: DV2004- moja mama została wylosowana, ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.03, 16:53
        dzięki mirko za odpowiedz. Cóż wygląda to niestety tak jak przypuszczał;am,
        czyli, że nie może. Cholera, gdyby wylosowali mnie lub męża nie byłoby
        problemu, a tak chyba z wyjazdu nici bo mama nie pracowała w ciągu ostatnich 5-
        ciu lat. Dzięki za info, pozdrawiam,
        malgosia
        • Gość: Mirko Re: DV2004- moja mama została wylosowana, ale... IP: *.union01.nj.comcast.net 26.06.03, 17:07
          Z drugiej strony niewielu chyba w PL jest takich, którzy nie przynieśliby
          papierka że jednak pracowali, bo uczciwa to tylko chyba bieda jest i pan w
          okienku kantora licząc uczciwie banknoty i bez afery jaka miałaby miejsce w
          banku - odkładając na bok te lewe.

          Niemniej jako, że jesteś zamężna (lub starsza niż 21 lat) to i tak z mamy
          wylosowania nicby Ci przez bardzo wiele najblizszych lat od jej wyjazdu do USA
          nie przyszło bo wprawdzie wiza imigracyjna jest wizą rodzinną czyli
          wylosowanie męża daje i żonie i dzieciom ale TYLKO DO 21 I NIEZAMĘŻNYM.
          Rodziców i rodzeństwa też nie można zabrać.
          • Gość: małgosia Re: DV2004- moja mama została wylosowana, ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.03, 17:20
            Gość portalu: Mirko napisał(a):

            > Z drugiej strony niewielu chyba w PL jest takich, którzy nie przynieśliby
            > papierka że jednak pracowali, bo uczciwa to tylko chyba bieda jest i pan w
            > okienku kantora licząc uczciwie banknoty i bez afery jaka miałaby miejsce w
            > banku - odkładając na bok te lewe.
            Widzisz, niestety nie jest to takie proste, bo przy rozmowie z konsulem
            potrzebne sa dokumenty z ZUS-u, których niestety jak się nie pracowało to sie
            nie dostanie, bo i skąd? Zaświadczenie od pracodawcy to byłaby pestka.
            >
            > Niemniej jako, że jesteś zamężna (lub starsza niż 21 lat) to i tak z mamy
            > wylosowania nicby Ci przez bardzo wiele najblizszych lat od jej wyjazdu do
            USA
            > nie przyszło bo wprawdzie wiza imigracyjna jest wizą rodzinną czyli
            > wylosowanie męża daje i żonie i dzieciom ale TYLKO DO 21 I NIEZAMĘŻNYM.
            > Rodziców i rodzeństwa też nie można zabrać.
            Zgoda, LPR nie mogą zabierać starszych zamężnych dzieci, ale Citizens już tak.
            Więc jeśli mama by dostała obywatelstwo( za 2lata-chyba najwcześniej) to wtedy
            można się starać.
            Pozdrawiam Cię, Małgosia
            • Gość: Mirko Chroniczna dezinformacja IP: *.union01.nj.comcast.net 26.06.03, 17:31
              Nie odbierz tego jako złośliwość tylko uśmiech + informację ale jest to tak
              jak z rowerami i Radiem Erewań.

              Nie za 2 tylko za 5. I NIE DOSTAĆ A STARAĆ SIĘ!
              A rodzinę ściągać po pokazaniu że stać ją na to co w wypadku imigrantek w
              wieku n.p. 63 niekoniecznie może być takie proste jak byłoby dla Ciebie.
              To, że jako obywatelka (najwcześniej/teoretycznie w 2009 roku) może wypisać
              kwity na ściąganie dorosłych dzieci nie oznacza, że nastepnego dnia po
              wypisaniu tychże z załączonymi opłatami, dzieci (a więc Ty ale nie Twój mąż i
              Twoje dzieci) możesz wsiadać w samolot.
              W/g dzisiejszych terminów dodaj do tej daty tak z 7 lat i poza tym wszystko
              się elegancko zgadza.
    • Gość: anusia28 Re: DV2004- moja mama została wylosowana, ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.03, 17:32
      a powiedz kiedy dostala, czy teraz na dniach? bo tez czekam.
      • Gość: małgosia Re: DV2004- moja mama została wylosowana, ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.03, 21:13
        właśnie dzisiaj.
        ona ma juz zezwolenie na stały pobyt w niemczech i jak jej powiedziałam przez
        telefon, że została wylosowana to nawet tak naprawde się nie ucieszyła. Nie
        moge tego zrozumieć. Ja dałabym dużo, aby być w tej sytuacji co ona. No cóż,
        ale nie jestem.
        • Gość: polak Re: DV2004- moja mama została wylosowana, ale... IP: 208.29.168.* 26.06.03, 21:51
          no tak lepsze usa niz niemcy o boze ludzie zmadrzejcie wreszcie
          • Gość: małgosia Re: DV2004- moja mama została wylosowana, ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.03, 21:54
            przepraszm, ale do końca nie rozumiem. Wyjaśnij proszę...
            • Gość: Mirko Re: DV2004- moja mama została wylosowana, ale... IP: *.union01.nj.comcast.net 26.06.03, 22:56
              Gosia,

              Czasami najgorsze co nam się może przytrafić to spełnienie marzeń.
              ("Beware what you wish for")
              www.fridayfunnies.net/ffextra/equality.jpg
              Oczywiście najczęściej jednak bardzo przydałaby się połowa lub chociaż część
              tego co inni mają z założenia i wcale tego nie chcą lub nie doceniają.

              Wszystko jest względne a punkt widzenia najbardziej zależy od punktu siedzenia.

              Pamiętam jak w pierwszej najpierwszej loterii wizowej jeździłem po
              Waszyngtonie i Virginii (tam był adres na który się wysyłało) i wrzucałem
              koperty do każdej napotkanej skrzynki. Swoje, żony i kilkorga znajomych z
              którymi pomienialiśmy się na sterty zgłoszeń, które oni wysyłali z innych
              miast USA. Zgłoszenie było na ksero a adres na kopercie zrobiliśmy ułożoną z
              literek pieczątką, żeby było szybciej, więcej.
              Nie wiem ile wysłałem. 1000? 1500?
              Wtedy można było wysłać ilebądź a i nikt nie pytał o legalność pacjenta. Kilka
              razy spotkałem w różnych miejscach te same twarze, tak że przed zmrokiem
              miałem już w samochodzie dwóch zapoznanych przy skrzynkach Irlandczyków i
              Japonkę. Ulżyło mi trochę, bo teraz każde wysiadało co 3-cia skrzynkę. Oni też
              mieli sterty kopert od znajomych. Fajne to było 4 międzynarodowych
              studentów/absolwentów w tym samym miejscu i z tym samym celem...
              O północy pod samą pocztą MŁYN nie do opisania. Kontenery pełne kopert,
              koperty na ziemi, koperty w workach odbierane przez pracowników tej poczty z
              podjeżdżających samochodów. Ok. drugiej nad ranem ucichło i tłum zaczął
              rzednieć. Nie było juz po co wysyłać. Została mi jedna koperta - na
              pamiątkę. "AA-1 Program" zaczynał się adres z pieczątki...
              Jeden z "moich" Irlandczyków był na praktyce lekarskiej (tzw residency) w
              szpitalu pod Waszyngtonem i przenocował nas potem wszystkich i nakarmił w
              hotelu szpitala.
              Najwięcej właśnie widywało się (słyszało) Irlandczyków, którzy mieli
              zagwarantowaną największą ilość miejsc, sporo Polaków, Koreańczyków i
              Japończyków.
              Wiem, że ten irlandzki młody doktor wylosował. Kariera w Stanach wydawała mu
              się dużo bardziej obiecująca niż natenczas powrót do Irlandii.
              Pocztówka do akademika Japonki została bez odpowiedzi ~pół roku potem.
              Z "mojej" polskiej grupy uderzeniowej 8-miu "wysyłaczy" nie wylosował tylko
              taki jeden sceptyk, któremu się ogólnie nie chciało i zrobił może z 20-30 tych
              kopert a z nas się śmiał.
              Wesoły był gościu ale dostał niestety śmiertelnego wylewu po kolejnym dniu
              ciężkiej fizycznej pracy w wilgotny nowojorski upał. Nie, w ubezpieczenia też
              nie wierzył i na lot w trumnie żona musiała pożyczyć $5000 bo $3000 miała
              odłożone "na czarną godzinę" i ta godzina wybiła.
              Być może w Polsce żyłby do dzisiaj, bo zawsze pracował i lubiał pracować za
              biurkiem. Taki "derektor" z pociągiem do geszeftów... Byłby na pewno poważnym
              biznesmanem a tak nima chłopa.
              Inny, ale który wylosował to był lotnik który BEZNADZIEJNIE odłączył się od
              załogi polskiego Ił-a 62 spodziewając się (i chyba słusznie) rychłej redukcji
              i poprosił w Stanach o azyl majac na to praktycznie zerowe szanse i takież
              podstawy w związku choćby z wizą pracowniczą, która to wykluczała.
              Wtedy po odesłaniu do PL poszedłby też przed sąd za "dezercję"
              ze "zmilitaryzowanego" jeszcze wtedy miejsca pracy.
              Na amerykańską rozprawę deportacyjną przyniósł zawiadomienie o wylosowaniu
              Zielonej Karty i sędzia, który miał mu tylko podpisać nakaz deportacji
              przyznał mu na tej podstawie Zieloną Kartę czyli stały pobyt w ciągu tej 25
              minutowej rozprawy.
              Federalny sędzia imigracyjny może i INS nie mogło podskoczyć. Wszedł do tego
              sądu jako straceniec - wyszedł jako wygrany.

              I takie to są różne losy najnowszej "Polonii", czego może na tym Forum nie
              widać bo tonie w chamstwie i prostocie.
              • Gość: małgosia Re: DV2004- moja mama została wylosowana, ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.03, 12:28
                masz rację Mirko, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia> i tak wlaśnie
                jest w naszej rodzinie. Ja jestem po anglistyce, byłam na wymianie studenckiej
                w stanach przez trzy m-ce i później 2 razy turystycznie i w odwiedzinach u
                znajomych. Zobaczyłam jak się tam żyje, jacy są ludzie i możliwości i wiem, że
                chciałabym móc z tego korzystać. Ale niestety. A moja mama tylko słyszała
                nasze opowieści(mąż też był kilka razy)więc pewwnie dlatego jej nie ciągnie.
                Noi przede wszystkim nie zna języka, a to największa bariera. Ma 49 lat, jest
                bardzo energiczną osobą i świetnie daje sobie radę w życiu, więc i w stanach
                napewno by sobie poradziła. Ale... to jest właśnie ten punkt siedzenia.
                a propos beware what you wish for- to oczywiście gwarancji nie ma,że gdybyśmy
                pojechali to ułożyło by nam się wszystko super. Ale było by trochę inaczej,
                gdybyśmy mogli to sprawdzić na własnej skórze. A tak cholerka DV2005 smile lub
                szukanie innych możliwości.
                Najgorsze w tym jest to, że znam jeszcze kilka osób które zostały wylosowane w
                ciągu kilku ostatnich lat i też nie skorzystały z tego. Po co więc ci ludzie
                wysyłają te cholerne zgłoszenia i zabierają miejsce tym, którzy naprawdę chcą
                układać sobie życie w stanach.
                Pewnie będziemy próbować jeszcze przez kilka lat, a potem to już przestanie
                mieć sens bo i my będziemy starsi i nie będziemy mieli już tylu opcji co teraz.
                Nawet nie wiedziałam, że kiedyś można było wysyłać dużo zgłoszeń, teraz to by
                było coś....... Chyba byśmy wysłali też tyle co Tysmile
                Pozdrawiam Mirko i miłego dnia,
                Małgosia
                • Gość: Mirko Re: DV2004- moja mama została wylosowana, ale... IP: *.union01.nj.comcast.net 27.06.03, 13:36
                  Jeden z wniosków jaki można wyciągnąć z tego "historycznego" opisu loterii
                  wizowej mógłby być taki, że kryteria imigracyjne na świecie są coraz wyższe
                  wraz ze wzrostem populacji, dostępem do informacji albo tę cholerną
                  globalizacją, czy jakto nazwać kiedy setki hinduskich wyrobników pisze
                  amerykańskie programy komputerowe ale za hinduskie pensje a korzysta z zyskiem
                  500% 1 czy 3 którzy to zorganizowali i dla Hindusów mających dzięki temu pracę
                  są bohaterami a dla przeciętnych Amerykanów, którzy jej dzięki temu nie mają -
                  złodziejami o których istnieniu jednak najczęściej nie mają pojęcia, choć
                  tylko przeczuwają, że ktoś spod nich wyszarpuje dywanik.
                  Podstawowa teoria globalizacji zakłada, że nie ma znaczenia gdzie mieszkasz,
                  że międzynarodowa/ponadpaństwowa korporacja da Ci pracę tam gdzie mieszkasz
                  itd, że "Twój los w Twoich rękach" itp.
                  Jak jest jednak w praktyce widzisz wokół czyli owszem prezes spółki na modłę
                  amerykańską garnie pod siebie ile tylko da rady (żadne grabie nie grabią "od
                  siebie"!) a reszta ma się cieszyć miską zupy i tym, że w ogóle ma pracę,
                  dzięki której dostanie kredyt i dopiero wtedy będzie usmażona z cebulką.
                  Globalizacja wyklucza więc prawie imigrację!

                  A wracając do naszej loterii to poza tą historyczną pierwszą, "iralndzką" jest
                  dokładnie właśnie tym: loterią na którą należy liczyć z grubsza tak samo jak
                  na tę kupowaną za złotówkę w kiosku - taniutki parosekundowy impuls związany z
                  magicznym rozwiązaniem codziennych trosk...

                  Do USA zasadniczo nie ma imigracji, tzn nie możesz pójść do ambasady w
                  Warszawie i poprosić o formularz, którego wypełnienie zainicjuje proces
                  imigracji a za n.p. znajomość angielskiego dostaniesz punkty.
                  Imigracja jako taka istnieje jednak do Kanady i tam właśnie za język, wiek,
                  wykształcenie itd dostaje się ciągle (jeszcze) punkty.
                  Proces ten w ostatnich KILKU latach skomplikował się znacznie (oczywiście, bo
                  jakże inaczej!) czyli kosztuje więcej, wyższe są kryteria itd ale istnieje
                  nadal.
                  Jak myślisz skąd pochodzi najwięcej obecnych migrantów świata w ogóle?
                  Czy jeśli epidemia SARS wybuchła w Azji i zaraz potem w Toronto to jest to
                  przypadek?

                  Wpisz w www.google.com "immigration to Canada" i zobacz sama ilu z tego
                  zyje.

                  www.cic.gc.ca/
                  www.info-canada.com/
                  • Gość: Mirko Re: DV2004- moja mama została wylosowana, ale... IP: *.union01.nj.comcast.net 27.06.03, 13:40
                    Jeden z "ciekawych" adresów www.canadafirst.net/ ...
                    • Gość: małgosia Re: DV2004- moja mama została wylosowana, ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.03, 16:28
                      Myśleliśmy o kanadzie. Pojechaliśmy tam nawet na wakacje w tamtym roku, tak
                      żeby sobie zobaczyc ,wyrobic opinię itp. Ale niestety kanada to nie stany.
                      Jakoś tam biedniej i strasznie skośnooko. Nigdy nie byliśmy w Azji ale w
                      Toronto można sie poczuć, jak tam. Nie mam nic przeciwko Azjatom, i pewnie
                      może sie człowiek przyzwyczaić, ale .... Poza tym nie chcemy do kanady także z
                      tych powodów, które się znajdują na jednej ze stron, których adres podałeś.
                      • Gość: johnny Re: malgosia IP: *.client.attbi.com 27.06.03, 16:56
                        Ale ty jestes glupia, dziewczyno.
                        Mam nadzieje ze nigdy tej wizy nie wylosujesz i zostaniesz na zawsze w Polsce
                        tym bardziej ze Kanada jest dla ciebie za biedna.
                        Nie wiem gdzie ty bylas w obu krajach ale takich slumsow jak w duzych miastach
                        USA to w Kanadzie nigdzie nie ma.
                        A jesli ci skosnoocy przeszkadzaja w Kanadzie to ciekawe jak wytrzymasz z
                        czarnymi i meksykanami w USA? Wierz mi oni sa znacznie gorsi jako sasiedzi.
                        Zostan lepiej w Polsce bo tam idealnie pasujesz
                        • Gość: małgosia Re: malgosia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.03, 17:13
                          Gość portalu: johnny napisał(a):

                          > Ale ty jestes glupia, dziewczyno.
                          > Mam nadzieje ze nigdy tej wizy nie wylosujesz i zostaniesz na zawsze w Polsce
                          > tym bardziej ze Kanada jest dla ciebie za biedna.
                          > Nie wiem gdzie ty bylas w obu krajach ale takich slumsow jak w duzych
                          miastach
                          > USA to w Kanadzie nigdzie nie ma.
                          A kto powiedział, że koniecznie trzeba mieszkać w NY lub Chicago. Ja nie
                          potrzebuje jakiegoś Jackowa i Polaczków.
                          > A jesli ci skosnoocy przeszkadzaja w Kanadzie to ciekawe jak wytrzymasz z
                          > czarnymi i meksykanami w USA? Wierz mi oni sa znacznie gorsi jako sasiedzi.
                          Wiesz, nie skończyłam swojej edukacji na szkole podstawowej, tak jak większość
                          z nich (i prawdopodobnie ty, skoro mieszkasz z nimi po sąsiedzku).
                          Poza tym, wyjeżdzałabym do Stanów, aby sobie polepszyć a nie pogorszyć byt.
                          Nie mieszkam tu na jakimś wielkim blokowisku i napewno jadąc tam byłoby mnie
                          stać na kupno przeciętnego domu w normalnej okolicy, takiej jakie widziałam i
                          w jakich byłam.








                          > Zostan lepiej w Polsce bo tam idealnie pasujesz
                          • yb_poor Re: malgosia 27.06.03, 18:21
                            Gość portalu: małgosia napisał(a):

                            > Gość portalu: johnny napisał(a):
                            >
                            > > Ale ty jestes glupia, dziewczyno.
                            > > Mam nadzieje ze nigdy tej wizy nie wylosujesz i zostaniesz na zawsze w Pol
                            > sce
                            > > tym bardziej ze Kanada jest dla ciebie za biedna.
                            > > Nie wiem gdzie ty bylas w obu krajach ale takich slumsow jak w duzych
                            > miastach
                            > > USA to w Kanadzie nigdzie nie ma.
                            > A kto powiedział, że koniecznie trzeba mieszkać w NY lub Chicago. Ja nie
                            > potrzebuje jakiegoś Jackowa i Polaczków.
                            > > A jesli ci skosnoocy przeszkadzaja w Kanadzie to ciekawe jak wytrzymasz z
                            > > czarnymi i meksykanami w USA? Wierz mi oni sa znacznie gorsi jako sasiedzi
                            > .
                            > Wiesz, nie skończyłam swojej edukacji na szkole podstawowej, tak jak
                            większość
                            > z nich (i prawdopodobnie ty, skoro mieszkasz z nimi po sąsiedzku).
                            > Poza tym, wyjeżdzałabym do Stanów, aby sobie polepszyć a nie pogorszyć byt.
                            > Nie mieszkam tu na jakimś wielkim blokowisku i napewno jadąc tam byłoby mnie
                            > stać na kupno przeciętnego domu w normalnej okolicy, takiej jakie widziałam
                            i
                            > w jakich byłam.
                            >
                            >
                            >
                            >
                            >
                            >
                            >
                            >
                            > > Zostan lepiej w Polsce bo tam idealnie pasujesz



                            Jestes pojebana i tyle.Wstyd Polakom przynosisz.
                            • Gość: johnny Re: malgosia IP: *.client.attbi.com 27.06.03, 18:58
                              Dzieki kolego.
                              Mam takie same zdanie o tej debilce.
                              Typowa Polka nie znajac mnie wie wszystko o mnie, gdzie mieszkam, jakie
                              wyksztalcenie mam, ile zarabiam i na co mnie stac.
                              A ona wielka pani z Polski, ktora moze tu przyjechac i kupic sobie od razu dom
                              i to napewno nie w polskiej dzielnicy bo z chamstwem sie nie zadaje.
                              Jacy ci ludzie w Polsce sa prosci, szkoda slow
                              • Gość: Kondon Re: malgosia IP: *.compusa.com 27.06.03, 21:26
                                A ja myslem ze tak nie jest czyli ze Malgorzatka wie czego chce a wy jezdescie
                                wiesniaki poldupki i wysypalo was z tego samolotu do Ameryki jak kury z furki
                                na targ.
                                Malgorzatka RULEZ
                            • Gość: małgosia Re: malgosia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.03, 21:41
                              yb_poor napisał:

                              > Jestes pojebana i tyle.Wstyd Polakom przynosisz.
                              No właśnie i to jest przexciętny poziom tego forum. To o czym pisał Mirko-
                              banda prostaków i nic więcej. To w2szystko na co was stać. Macie o sobie
                              bardzo wysokie mniemanie bo szorujecie gary w Ameryce, śpicie w basemencie po
                              10-ciu i nie znacie słowa po angielsku. A reszta ludzi to banda nieudaczników,
                              prawdaż?
                              Pozdrawiam
                              • yb_poor [...] 27.06.03, 22:07
                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • Gość: Duende Re: malgosia IP: *.dial.netline.net.uk 29.06.03, 12:59
                            Gość portalu: małgosia napisał(a):

                            > Wiesz, nie skończyłam swojej edukacji na szkole podstawowej, tak jak
                            większość
                            > z nich (i prawdopodobnie ty, skoro mieszkasz z nimi po sąsiedzku).
                            > Poza tym, wyjeżdzałabym do Stanów, aby sobie polepszyć a nie pogorszyć byt.
                            > Nie mieszkam tu na jakimś wielkim blokowisku i napewno jadąc tam byłoby mnie
                            > stać na kupno przeciętnego domu w normalnej okolicy, takiej jakie widziałam
                            i
                            > w jakich byłam.

                            Oj Malgosia, Maglosia. Jakaz ty jestes typowo polska... Skonczona
                            anglistyka, domieszka rasizmu i stereotypow kulturowych, i niebotyczne
                            mniemanie o sobie. Z takim podejsciem do zycia rzeczywiscie najlepiej bedzie,
                            jak zostaniesz w Polsce zamiast sobie "byt poprawiac" gdzie indziej.
    • yb_poor Re: DV2004- moja mama została wylosowana, ale... 27.06.03, 02:58
      Gość portalu: małgosia napisał(a):

      > Czy ktoś z Was orientuje się, czy 8-letnia szkoła podstawowa i zawodowa
      > szkoła gastronomiczna kwalifikuje kandydata do otrzymania zielonej karty??
      > Moja mama własnie została wylosowana a ma takie wykształcenie. Czy jest to
      > ekwiwalent szkoły średniej w stanach??? Please, jeśli ktoś coś wie to dajcie
      > znać. Z jednej strony jesteśmy wszyscy strasznie uradowani, ale z drugiej
      > mamy obawy, że to za mało.. Napiszcie, czy coś wiecie na ten temat, albo
      > gdzie można sie dowiedzieć. Z góry dziękuję i pozdrawiam,
      > Małgosia
      >


      A z czego tak sie cieszycie?
      USA jest beeeeeee...zapomnialas o tym ?Bedziecie miec przeciez junie tam nie
      beda wymagac wyksztalcenia.
      • Gość: małgosia Re: DV2004- moja mama została wylosowana, ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.03, 12:02
        yb_stupid?
        • Gość: Zocha Re: DV2004- moja mama zosta?a wylosowana, ale... IP: *.NYCMNY83.covad.net 27.06.03, 13:39
          Gos´c´ portalu: ma?gosia napisa?(a):

          > yb_stupid?

          Stupid ale w Ameryce
    • Gość: Nemo Re: DV2004- moja mama została wylosowana, ale... IP: 216.94.245.* 28.06.03, 00:43
      Hmm, bardzo interesujace. Jedyni ludzi ktorze maja takie
      zdanie na temat domow jak Twoje (ktorych znam) to bogaci
      ludzie z Kolumbii ktorzy uciekaja z tego kraju przed
      wojna domowa do Kanady. Jezeli masz taka kase USD100K do
      USD150K w gotowce by ze soba zabrac z Polski (a tyle
      bedziesz potrzebowala by bez pracy kupic dom) to po co Ci
      wyjazd do US????????

      • Gość: johnny Re: DV2004- moja mama została wylosowana, ale... IP: *.client.attbi.com 28.06.03, 07:31
        Mnie tez sie to samo pytanie cisnelo na usta ale ty je rozsadnie zadales.
        Za 100 - 150 tys.$ ciezko by bylo kupic dom w US za gotowke ale ale nasza bogata
        rozmowczyni ma mamusie ktora z tego dobrobytu w Polsce wlasnie wyjezdza do
        Niemiec by sobie dorobic jeszcze kilka milionow Euro.
        Moze wiec podzieli sie ze swoja madra coreczka.
        W niedziele ide do kosciola dac na msze w intencji by jednak tej wizy nigdy nie
        wylosowala.

        • szakal25 Re: DV2004- moja mama została wylosowana, ale... 28.06.03, 09:11
          czytam !!! i wlasnym oczom nie wierze ?? ta cala Malgosia ma szmalu jak diabel
          lodu bo jezdzi w te i nazad do Canady i USA a jej mamusia szlaja sie po
          Niemczech ,myjac podlogi w okolcznych Gasthausach !! a ona kreuje sie na
          bogata rozkapryszone megalomanke ktorej akurat kaprys ma sie jechac do USA
          i dupe zawraca tym na forum Polonia. Najprosciej by bylo pani Malgosiu skoro
          takie wyksztalcenie < anglistyka ?????? ,hihihihiihhihihi !!!!> skonczona i na
          koncie sie ma przymajmniej 200.000 US $$$ zlozyc papiery w amabasadzie USA
          bez zadnej loterii wizowej i czekac na odpowiedz ktora przyjdzie w zoltej
          duzej kopercie ze skierowaniem do lekarza psychiatry na wstepne badania, albo
          sluchac rad bardzo mundrego i znanego na tym forum zyda - ukrainskiego
          pochodzenia Mirona Mironovica vel Mirko
        • Gość: Nemo Re: DV2004- moja mama została wylosowana, ale... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.06.03, 15:50
          Gość portalu: johnny napisał(a):

          > Za 100 - 150 tys.$ ciezko by bylo kupic dom w US za gotowke ale ale nasza
          bogat
          > a

          Bank pozycza w takich wypadkach reszte bo i tak bank jest wlascicielem domu az
          do ostatniej raty smile a wrazie czego ewikcja (trzeba byc nie pelna rozumu by do
          tego dopuscic) a raczej zostawia sie bankowi dom (wartosc domu mniejsza niz w
          czasie kupna)lub sprzedaje sie go (cena domu poszla w gore lub dalo sie spora
          pierwsza wplate).
          Tak czy siak interesujace co Pani Malgosia nam odpowie...
          • szakal25 Re: DV2004- moja mama została wylosowana, ale... 28.06.03, 16:48
            ona ci nic nie odpowie,bo to wszystko co tu wypisjue to bull shit !! jesli w
            Polsce ktos naprawde ma okolo 200.000 US $ na koncie ,to po jakiego grzyba
            potrzebna mu jeszcze Ameryka,tak jak napisalem wyzej ,potrzebne jest
            skierowanie do psychiatry !! i nic pozatym .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka