Dodaj do ulubionych

Jedenasty wrzesnia - dzien do swietowania

11.09.03, 10:55
Pachnie wiosna i znowu jest jedenastego wrzesnia, fiolki kwitna a ja patrze
w moje odbicie w oknie i smieje sie do siebie. Wspaniale jest zyc, jeszcze
lepiej zyc w Australii!

Pozdrawiam
Luiza-w-Ogrodzie

><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
.·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
Obserwuj wątek
    • Gość: anka Re: Jedenasty wrzesnia - dzien do swietowania IP: 213.77.9.* 11.09.03, 11:27
      wiesz co ty chyba nie jestes do konca normalna. troche szacunku dla ludzi. 1
      wrzesnia tez sie cieszysz ze jest wiosna.
      • Gość: senin Re: Jedenasty wrzesnia - dzien do swietowania IP: *.192.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 11.09.03, 11:35
        Gość portalu: anka napisał(a):

        > wiesz co ty chyba nie jestes do konca normalna. troche szacunku dla ludzi. 1
        > wrzesnia tez sie cieszysz ze jest wiosna.


        Nie wiem jak Luiza, ale ja tam sie ciesze. 1-go, 5-go 10-go 20-go.
        Bo wiosna to wiosna.

        Wiosna jest ludzi szcesciem, radoscia zakochanych, westchnieniem staruszkow,
        czym tylko chcesz!

        co do szacunku dla ludzi - nie rozumiem- czymze wiosna ich (ludzi) obraza????
    • xurek masz racje - wazna data, 11.09.03, 11:54
      bardzo wazna prezentacja a jezeli cos z niej wyjdzie, to bedziem swietowac date
      co roku smile)

      Xurek
    • jot-23 Re: Jedenasty wrzesnia - dzien do swietowania 11.09.03, 15:20
      co za skurviel z ciebie, jak bym cie spotkal kiedys, jak boga kocham bym spral
      po tym parszywym ryju.
    • Gość: Artur pachnie? IP: *.dip.t-dialin.net 11.09.03, 15:32

      wiedzialem, ze wy tam na dole stoicie glowa do dolu. mamy jesies, a tej pachnie
      wiosna. ale, ze az tak zle jest, nie wiedzialem.
    • Gość: mgrBurak Re: Jedenasty wrzesnia - dzien do swietowania IP: *.proxy.aol.com 11.09.03, 15:34
      nie moge uwierzyc ze to twoj post,jak nisko mozna spasc?
    • soup_nazi Chwila ciszy n/t 11.09.03, 15:37

      • jutka1 Re: Chwila ciszy n/t + pamiec 11.09.03, 15:40
        Pamietajac wydarzenia sprzed 2 lat, a mam to przed oczami dzis caly dzien,
        przylaczam sie.

        Jutka
      • Gość: NorthAmerican Canada Remembers All Fallen Heroes n/t IP: *.sympatico.ca 11.09.03, 15:43
    • backpacker Re: Jedenasty wrzesnia - to przykra rocznica. 11.09.03, 16:31
      Smierc zadnego czlowieka nie jest powodem do zartow. Smierc zwlaszcza w taki
      sposob jak mialo miejsce 9/11 tym bardziej.
      Nawet nie ma sensu cie zbluzgac Luiza.
    • soup_nazi Nie spodziewalem sie tego po tobie 11.09.03, 16:37

      • jot-23 Re: Nie spodziewalem sie tego po tobie 11.09.03, 16:49
        soup_nazi napisał:

        ona robi to z premedytacja, po prostu taki nasty kurviszon z natury

        "Re: Co i gdzie kronika zdarzen 11-09-2002
        Autor: luiza-w-ogrodzie
        Data: 11.09.2002 11:28 zarchiwizowany


        -----------------
        ozpol, jakbys nie przypomnial, tobym zupelnie zapomniala co sie stalo rok temu.
        Dzien dzisiejszy przezylam w stanie blogiej nirwany przypominajac sobie
        ladowanie w Sydney 10 lat temu.

        Pozdrawiam wieczornie
        Luiza-w-Ogrodzie

        • backpacker Re: Nie spodziewalem sie tego po tobie 11.09.03, 16:51
          Nazi ma racje ze to zarozumiale dziewcze. Dodatkowo okazalo sie ze prymitywne i
          prostackie.
          • waldek.usa Re: Nie spodziewalem sie tego po tobie 11.09.03, 17:06
            W pracy messenger cos tam doreczyl i beknal:
            what's the big deal, two buildings got destroyed.
            Tak go opierd...em, ze ludzie musieli mnie uspokoic, bo sie bali ze go
            sierpowym. Dostalismy nowego, madrzejszego.
        • soup_nazi Uuuh, wrednie 11.09.03, 17:07
          jot-23 napisał:

          > soup_nazi napisał:
          >
          > ona robi to z premedytacja, po prostu taki nasty kurviszon z natury
          >
          > "Re: Co i gdzie kronika zdarzen 11-09-2002
          > Autor: luiza-w-ogrodzie
          > Data: 11.09.2002 11:28 zarchiwizowany
          >
          >
          > -----------------
          > ozpol, jakbys nie przypomnial, tobym zupelnie zapomniala co sie stalo rok
          temu.
          > Dzien dzisiejszy przezylam w stanie blogiej nirwany przypominajac sobie
          > ladowanie w Sydney 10 lat temu.
          >
          > Pozdrawiam wieczornie
          > Luiza-w-Ogrodzie
          >

          Dawalem jej jeszcze "benefit of doubt" za ten post myslac, ze w taki
          przesubtelniony sposob chce oddac hold, ale widze, ze to kloaczne jakies takie.
          • waldek.usa Re: Three strikes and you're out? 11.09.03, 17:18
            soup_nazi napisał:

            > jot-23 napisał:
            >
            > > soup_nazi napisał:
            > >
            > > ona robi to z premedytacja, po prostu taki nasty kurviszon z natury
            > >
            > > "Re: Co i gdzie kronika zdarzen 11-09-2002
            > > Autor: luiza-w-ogrodzie
            > > Data: 11.09.2002 11:28 zarchiwizowany
            > >
            > >
            > > -----------------
            > > ozpol, jakbys nie przypomnial, tobym zupelnie zapomniala co sie stalo rok
            > temu.
            > > Dzien dzisiejszy przezylam w stanie blogiej nirwany przypominajac sobie
            > > ladowanie w Sydney 10 lat temu.
            > >
            > > Pozdrawiam wieczornie
            > > Luiza-w-Ogrodzie
            > >
            >
            > Dawalem jej jeszcze "benefit of doubt" za ten post myslac, ze w taki
            > przesubtelniony sposob chce oddac hold, ale widze, ze to kloaczne jakies
            takie.
            >

            Down under chodza do gory nogami i krew uderzyla - what a hilarious excuse, it
            may work
    • Gość: VIP-1 Re: Jedenasty wrzesnia - dzien do swietowania IP: *.mt.sfl.net 11.09.03, 17:13
      i jak tak patrzysz w ten swoj ryj w tym oknie
      to rzygac ci sie nie chce?
      bo mnie to na rzyganie bierze jak tylko twoj nick zobacze
      nie wiem co by bylo gdybym ryja ujrzal...brrr
    • xurek nie wiem czy sie wtracic, bo na pewno oberwe, 11.09.03, 17:24
      ale comitam - i tak od jutra mnie nie ma.
      Cos mi sie wydaje, ze chyba nieco tu sie przesadza.
      Czytam i czytam ten post Luizy i choc bardzo sie staram, nie umiem sie w nim
      doszukac owej bezczeszczacej tresci. Dla mnie to bardziej refleksja, moze i
      dziwna i szokujaca, ale majaca wymowe iz w obliczu przypomnienia sobie wydarzen
      czlowiek sie cieszy, ze zyje i cieszy, ze zyje z dala od "swiatowych" zgielkow,
      w zacisznym i nikogo nie interesujacym miejscu.
      Mozna sie nie zgodzic, mozna powiedziec, ze tok mysli szokujacy, ale zeby az
      tak....

      Ja tez sie dzisiaj ciesze, bo osiagnelam i dalam z siebie wiele i byc moze
      udalo mi sie uratowac materialna podstawe egzystencji paru ludzi. Nie wybralam
      sobie tej daty na to dla mnie tak wazne wydarzenie poprzedzone miesiacami
      intensywnej pracy - zostala mi ona narzucona. Jak wstalam rano obudzona
      komunikatami CNN to przez chwile zastyglam w sobie przypominajac sobie ten
      dzien i nasze przerazenie. Nasze, tych samych ludzi, ktorzy dzisiaj w tym samym
      gronie sie ciesza. Potem zapomnialam, bo i owszem, to, co mnie czekalo bylo dla
      mnie wazniejsze niz tamte wydazenia. A jak sie skonczylo i uslyszalam slowa
      uznania i pojelam, ze otwarla sie szansa, gdzie nie widzialam zadnej, to
      zaczelam sie cieszyc i ciesze sie do teraz i uwazam ze zadna historia i zadna
      pamiec i zadne wydazenia, nawet najstraszniejsze, ktore byly ale nie sa, nie
      maja prawa mi tej radosci odebrac.

      A teraz mozecie spokojnie wylac wiadro pomyj rowniez na "moj ryj"

      Xurek
      • Gość: VIP-1 Re: nie wiem czy sie wtracic, bo na pewno oberwe, IP: *.mt.sfl.net 11.09.03, 17:35
        nikt nikomu nie broni z zycia sie cieszyc
        mozesz w tym poscie doszukiwac sie czego chcesz
        ale tekst "Wspaniale jest zyc, jeszcze lepiej zyc w Australii!"
        najwyrazniej ma prowokacje w sobie
        • waldek.usa Re: Pamietacie vigil we 11.09.03, 17:47
          wszystkich zakatkach swiata? Tam byli najrozniejsi ludzie, majacy najrozniejsze
          zycia, swoje klopoty, radosci, tragedie, wzloty, upadki, the whole nine yards.
          Jakos w tym momencie potrafili zapomniec o tych swoich zywotach malenkich i
          uhonorowac te zywoty stracone w WTC, takie zywoty obce i nieznane, choc tak
          okropnie bliskie, bo to moglem byc JA...
      • yagnieszka global village 11.09.03, 17:37
        Luiza zapomniala, ze i jej podatki finansuja udzial Australii w tym, co sie
        dzieje w Iraku. Ktos moze jednak o tym pamietac i spokoj Australijczykow
        zaklocic. Oby nie!!!
        Twoja wiosna, nasza jesien wciaz niosa rownie chlodne poranki, ktore rozpalonym
        glowom powinny przynosic troche refleksji i otrzezwienia.
        11 wrzesnia to najlepsza data na obu polkulach by sobie uswiadomic jak bardzo
        jestesmy wszyscy ze soba zwiazani czy tego chcemy, czy nie. Obudz sie, Luiza,
        bo snisz jakis zloty sen o bezpiecznej Australii a juz chocby news z Indonezji
        powinien Cie lekko pozbawic takich zludzen.
        Czy czujesz sie bezpieczna, czy nie to i tak nie zmienia faktu, ze powiedzonko
        o dziadku smiejacym sie z cudzego upadku nieraz juz bywalo prorocze. Dziadek
        sie smial i to samo mial... Czego zreszta nikomu zyczyc nie nalezy!!!
      • jot-23 Re: nie wiem czy sie wtracic, bo na pewno oberwe, 11.09.03, 17:39
        po co zgrywac kretyna? na swiecie wydaza sie mnostwo tragedii, kazdy dzien
        roku jest rocznica jakiegos tam bestialstwa. nikt sie nad tym nie rozpamietuje
        i nie biczuje z rozpaczy. ale tez nikt przy zdrowych zmyslach, ostentacyjnie,
        nie pluje z premedytacja, prosto w twarz ludziom dla ktorych akorat ten dzien
        moze miec jakies znaczenie.
        • Gość: VIP-1 Re: nie wiem czy sie wtracic, bo na pewno oberwe, IP: *.mt.sfl.net 11.09.03, 17:51
          nikt o zdrowych zmyslach
          czyli nie luizka
      • backpacker Re: nie wiem czy sie wtracic, bo na pewno oberwe, 11.09.03, 18:05
        Zeby to byl pierwszy jest prostacki post ale nie jest.
        Choc zdecydowanie ten wybija sie na czolowe miejsce.
        Ona nawet nie zrozumie ze pewne rzeczy sa nie na miejscu
        nawet na Prim. Zawsze uwazalem ta panienke za prymitywna,
        zarozumiala osobke a teraz jeszcze utwierdzilem sie w tym
        przekonaniu.
      • soup_nazi I nie pomylilas sie 11.09.03, 18:17
        xurek napisała:

        > ale comitam - i tak od jutra mnie nie ma.
        > Cos mi sie wydaje, ze chyba nieco tu sie przesadza.
        > Czytam i czytam ten post Luizy i choc bardzo sie staram, nie umiem sie w nim
        > doszukac owej bezczeszczacej tresci. Dla mnie to bardziej refleksja, moze i
        > dziwna i szokujaca, ale majaca wymowe iz w obliczu przypomnienia sobie
        wydarzen
        >
        > czlowiek sie cieszy, ze zyje i cieszy, ze zyje z dala od "swiatowych"
        zgielkow,
        >
        > w zacisznym i nikogo nie interesujacym miejscu.
        > Mozna sie nie zgodzic, mozna powiedziec, ze tok mysli szokujacy, ale zeby az
        > tak....

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=7916928&a=7926343
        >
        > Ja tez sie dzisiaj ciesze, bo osiagnelam i dalam z siebie wiele i byc moze
        > udalo mi sie uratowac materialna podstawe egzystencji paru ludzi. Nie
        wybralam
        > sobie tej daty na to dla mnie tak wazne wydarzenie poprzedzone miesiacami
        > intensywnej pracy - zostala mi ona narzucona. Jak wstalam rano obudzona
        > komunikatami CNN to przez chwile zastyglam w sobie przypominajac sobie ten
        > dzien i nasze przerazenie. Nasze, tych samych ludzi, ktorzy dzisiaj w tym
        samym
        >
        > gronie sie ciesza. Potem zapomnialam, bo i owszem, to, co mnie czekalo bylo
        dla
        >
        > mnie wazniejsze niz tamte wydazenia. A jak sie skonczylo i uslyszalam slowa
        > uznania i pojelam, ze otwarla sie szansa, gdzie nie widzialam zadnej, to
        > zaczelam sie cieszyc i ciesze sie do teraz i uwazam ze zadna historia i zadna
        > pamiec i zadne wydazenia, nawet najstraszniejsze, ktore byly ale nie sa, nie
        > maja prawa mi tej radosci odebrac.

        Co tam, byle nasza wies zaciszna, byle nasza wies spokojna, hehehe. Ale jak
        ktos tu rzuci miesem to juz odchodzicie od zmyslow z oburzenia. Co za
        obrzydliwa hipokryzja.
        >
        > A teraz mozecie spokojnie wylac wiadro pomyj rowniez na "moj ryj"
        >
        > Xurek
        • warchol3 czy amerykanie zaluja czegos 1 wrzesnia? 11.09.03, 18:54
          czy amerykanie obchodza minuta ciszy 1 wrzesnia dla polski?

          no to moze pomyslcie troche "swiatowcy" . zalowac ludzi trzeba ale nie robmy z
          tego tragedii calego swiata tylko dlatego ze amerykanie potrafia dobrze
          sprzedac w mediach kazdy towar nawet ten dla nich tragiczny.

          jest to tragedia ale narodu amerykanskiego a nie polskiego
          i tyle.
          polacy powinni sie skupic nad innymi tragediami, 2ga wojna, zniszczenie kraju
          komunizmem a teraz zlodziejstwem, przejeciem wladzy w polsce przez zydow itd
          itd - to sa polskie tragedie
          • Gość: VIP-1 Re: czy amerykanie zaluja czegos 1 wrzesnia? IP: *.mt.sfl.net 11.09.03, 19:05
            nikt nie oczekuje od nikogo minuty ciszy
            ale robienie sobie jaj czy to z 1 wrzesnia czy 11
            czy holokaustu (nie nie jestem zydem) czy oswiecimia
            czy jakiejkolwiek tragedii
            przyznasz ze nie jest w dobrym tonie
            • warchol3 Re: czy amerykanie zaluja czegos 1 wrzesnia? 11.09.03, 19:52
              Gość portalu: VIP-1 napisał(a):

              > nikt nie oczekuje od nikogo minuty ciszy
              > ale robienie sobie jaj czy to z 1 wrzesnia czy 11
              > czy holokaustu (nie nie jestem zydem) czy oswiecimia
              > czy jakiejkolwiek tragedii
              > przyznasz ze nie jest w dobrym tonie

              zgadzam sie.
      • luiza-w-ogrodzie Re: nie wiem czy sie wtracic, bo na pewno oberwe, 12.09.03, 00:18
        xurek napisała:

        > ale comitam - i tak od jutra mnie nie ma.
        > Cos mi sie wydaje, ze chyba nieco tu sie przesadza.
        > Czytam i czytam ten post Luizy i choc bardzo sie staram, nie umiem sie w nim
        > doszukac owej bezczeszczacej tresci. Dla mnie to bardziej refleksja, moze i
        > dziwna i szokujaca, ale majaca wymowe iz w obliczu przypomnienia sobie
        wydarzen
        >
        > czlowiek sie cieszy, ze zyje i cieszy, ze zyje z dala od "swiatowych"
        zgielkow,
        >
        > w zacisznym i nikogo nie interesujacym miejscu.

        *** Niestety, nie do konca "zaciszne i nikogo nie interesujace". W zeszlym roku
        podlozono bomby w lokalach na Bali - zginelo kilkudziesieciu Australijczykow.
        Wiadomo, ze Australia i Australijczycy sa celem organizacji terrorystycznych
        (choc nie tak znaczacym jak osrodki amerykanskie i europejskie).

        > Ja tez sie dzisiaj ciesze, bo osiagnelam i dalam z siebie wiele i byc moze
        > udalo mi sie uratowac materialna podstawe egzystencji paru ludzi. Nie
        wybralam
        > sobie tej daty na to dla mnie tak wazne wydarzenie poprzedzone miesiacami
        > intensywnej pracy - zostala mi ona narzucona. Jak wstalam rano obudzona
        > komunikatami CNN to przez chwile zastyglam w sobie przypominajac sobie ten
        > dzien i nasze przerazenie. Nasze, tych samych ludzi, ktorzy dzisiaj w tym
        samym
        >
        > gronie sie ciesza. Potem zapomnialam, bo i owszem, to, co mnie czekalo bylo
        dla
        >
        > mnie wazniejsze niz tamte wydazenia.

        *** No wlasnie, doskonale to rozumiem.

        >A jak sie skonczylo i uslyszalam slowa
        > uznania i pojelam, ze otwarla sie szansa, gdzie nie widzialam zadnej, to
        > zaczelam sie cieszyc i ciesze sie do teraz i uwazam ze zadna historia i zadna
        > pamiec i zadne wydazenia, nawet najstraszniejsze, ktore byly ale nie sa, nie
        > maja prawa mi tej radosci odebrac.

        *** Trzymam kciuki dziewczyno! Idziesz do przodu, zamiast delektowac sie
        ogladaniem wstecz.

        Pozdrawiam
        Luiza-w-Ogrodzie

        ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
        .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
    • luiza-w-ogrodzie Tylko jedna osoba sie zorientowala 12.09.03, 00:10
      ..i byl to Jotek (ale on jako staly wielbiciel sledzi kazdy moje slowo!)

      Swietuje jedenastego wrzesnia od jedenastu lat bo to jest rocznica mojego
      przylotu do Australii. Niezaleznie od tego, co dzieje sie na swiecie jest to
      dla mnie prywatna rocznica upamietniajaca bardzo wazna decyzje w moim zyciu i
      przez lata, ktore uplynely od mojego ladowania w Sydney utwierdzam sie w
      przekonaniu, ze lepszej nie moglam podjac.

      Przypadkiem nowojorski akt terrorystyczny zdarzyl sie 11 wrzesnia w Stanach,
      ale prawde mowiac nie byl to ten sam dzien co w Australii. Gdybyscie spojrzeli
      w kalendarz, 11 wrzesnia w NY to 12 wrzesnia w Sydney. I to dzisiaj, 12 wrzesnia
      (a nie wczoraj) media australijskie transmituja uroczystosci na Ground Zero.

      Na swiecie 11 wrzesnia wydarzylo sie wiele rzeczy, nie tylko akt
      terrorystyczny, ktorego rozpamietywanie osiagnelo w USA szczyty histerii
      bedacej na reke jasnie panujacemu Jerzemu II. Zycze wszystkim "slusznie
      oburzonym" zeby pomysleli zanim osadzaja innych.

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
      • backpacker Re: Tylko jedna osoba sie zorientowala 12.09.03, 00:17
        Nie wykrecaj sie. Nie potrzeba wielkiej inteligencji zeby
        wiedzic co sie pisze i kiedy. Napisalas zwykly prostacki
        post i jesli chcesz wyjsc z twarza to chociaz powiedz
        przepraszam bo jak widzisz zwykle obrzucajace sie
        epitetami forum potraktowalo twoj post w taki sam sposob.
        Choc i tak watpie zebys zrozumiala co napisalem.
        • luiza-w-ogrodzie Re: Tylko jedna osoba sie zorientowala 12.09.03, 00:25
          backpacker napisał:

          > Nie wykrecaj sie. Nie potrzeba wielkiej inteligencji zeby
          > wiedzic co sie pisze i kiedy. Napisalas zwykly prostacki
          > post i jesli chcesz wyjsc z twarza to chociaz powiedz
          > przepraszam bo jak widzisz zwykle obrzucajace sie
          > epitetami forum potraktowalo twoj post w taki sam sposob.
          > Choc i tak watpie zebys zrozumiala co napisalem.

          Backpacker
          potrzeba rowniez inteligencji zeby zorientowac sie ze nie wszyscy ludzie
          podzielaja Twoje poglady. I ze kazdy ma prawo cieszyc sie z wielkich wydarzen
          wlasnego zycia a nie tylko pamietac zniszczenie.

          Zycze wiecej pogody ducha a mniej zajadlosci
          Luiza-w-Ogrodzie

          ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
          .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
          • backpacker Re: Tylko jedna osoba sie zorientowala 12.09.03, 00:33
            Luizka, to nie chodzi o zajadlosc. To chodzi tylko o
            prymitywne przedstawienie tematu.
            Gdybys napisala np "przykry dzien ale dla mnie nie" albo
            cos w tym stylu to by mialo zupelnie inny wydzwiek. To co
            napisalas teraz o swoim przyjezdzie do AU moglas napisac
            wczesniej i z innym tytulem. Mysle ze w rocznice smierci
            matki kolezanki nie lecisz do niej i mowisz "Dzis dzien
            do swietowania" ?
            Delikatnosci troche, delikatnoci czasami sie przyda i
            pomyslunku bo napisalas to tylko w jednym celu.
            • Gość: mgrBurak Re: Tylko jedna osoba sie zorientowala IP: *.proxy.aol.com 12.09.03, 00:51
              stara qrvo nie udawaj ze nie wiedzialas dlaczego piszesz ten post
              takiej starej qrvy dawmo mie spotkalem
              poszla won do swojego kolorowego
              • luiza-w-ogrodzie Ze co prosze? 12.09.03, 01:07
                Gość portalu: mgrBurak napisał(a):

                > stara qrvo nie udawaj ze nie wiedzialas dlaczego piszesz ten post
                > takiej starej qrvy dawmo mie spotkalem
                > poszla won do swojego kolorowego
            • luiza-w-ogrodzie Re: Tylko jedna osoba sie zorientowala 12.09.03, 01:06
              backpacker napisał:

              > Luizka, to nie chodzi o zajadlosc. To chodzi tylko o
              > prymitywne przedstawienie tematu.

              Kwestia definicji. Dla mnie to nie jest prymitywny temat, po prostu sie ciesze
              ze jestem gdzie jestem.

              > Gdybys napisala np "przykry dzien ale dla mnie nie" albo
              > cos w tym stylu to by mialo zupelnie inny wydzwiek.

              Ale dlaczego akurat ten dzien mialby byc dla mnie przykry, a nie na przyklad
              rocznica masakry w Rwandzie (gdzie zginelo znacznie wiecej ludzi), albo
              rocznica 8 sierpnia (ktora przeszla bez echa)? Troche perspektywy, backpacker,
              Stany to nie pepek swiata, WTC to nie najwieksza masakra w ostatnich dziesieciu
              latach, a ja nie jestem histeryczna Amerykanka.

              To co
              > napisalas teraz o swoim przyjezdzie do AU moglas napisac
              > wczesniej i z innym tytulem.

              Nie moglam wczesniej, bo rocznica jest, kiedy jest. A tytul tez jest adekwatny.

              >Mysle ze w rocznice smierci
              > matki kolezanki nie lecisz do niej i mowisz "Dzis dzien
              > do swietowania" ?

              WTC to nie smierc matki kolezanki. Gdybym znala kogos kto zginal, to wydarzenie
              dotkneloby mnie znacznie bardziej, ale tak nie jest. Kazdego dnia ktos umiera -
              czy to powod zeby kazdego dnia inni nie mogli sie cieszyc?

              > Delikatnosci troche, delikatnoci czasami sie przyda i
              > pomyslunku bo napisalas to tylko w jednym celu.

              Napisalam to w celu wyrazenia swojej radosci zyciem i latami spedzonymi w
              Australii. I zeby przypomniec innym, ze zycie jest warte tego, zeby je
              swietowac. Jak widzisz, pomyliles sie - to nie byl jeden cel, a dwa.

              Pozdrawiam
              Luiza-w-Ogrodzie

              ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
              .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
              • oralhella do tej wrednej parszywej suki Luizy 12.09.03, 05:09
                luiza-w-ogrodzie napisała:

                > backpacker napisał:
                >
                > > Luizka, to nie chodzi o zajadlosc. To chodzi tylko o
                > > prymitywne przedstawienie tematu.
                >
                > Kwestia definicji. Dla mnie to nie jest prymitywny temat, po prostu sie
                ciesze
                > ze jestem gdzie jestem.
                >
                > > Gdybys napisala np "przykry dzien ale dla mnie nie" albo
                > > cos w tym stylu to by mialo zupelnie inny wydzwiek.
                >
                > Ale dlaczego akurat ten dzien mialby byc dla mnie przykry, a nie na przyklad
                > rocznica masakry w Rwandzie (gdzie zginelo znacznie wiecej ludzi), albo
                > rocznica 8 sierpnia (ktora przeszla bez echa)? Troche perspektywy,
                backpacker,
                > Stany to nie pepek swiata, WTC to nie najwieksza masakra w ostatnich
                dziesieciu
                >
                > latach, a ja nie jestem histeryczna Amerykanka.
                >
                > To co
                > > napisalas teraz o swoim przyjezdzie do AU moglas napisac
                > > wczesniej i z innym tytulem.
                >
                > Nie moglam wczesniej, bo rocznica jest, kiedy jest. A tytul tez jest
                adekwatny.
                >
                > >Mysle ze w rocznice smierci
                > > matki kolezanki nie lecisz do niej i mowisz "Dzis dzien
                > > do swietowania" ?
                >
                > WTC to nie smierc matki kolezanki. Gdybym znala kogos kto zginal, to
                wydarzenie
                >
                > dotkneloby mnie znacznie bardziej, ale tak nie jest. Kazdego dnia ktos
                umiera -
                >
                > czy to powod zeby kazdego dnia inni nie mogli sie cieszyc?
                >
                > > Delikatnosci troche, delikatnoci czasami sie przyda i
                > > pomyslunku bo napisalas to tylko w jednym celu.
                >
                > Napisalam to w celu wyrazenia swojej radosci zyciem i latami spedzonymi w
                > Australii. I zeby przypomniec innym, ze zycie jest warte tego, zeby je
                > swietowac. Jak widzisz, pomyliles sie - to nie byl jeden cel, a dwa.
                >
                > Pozdrawiam
                > Luiza-w-Ogrodzie
                >
                > ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((&ord
                > m;>¸.
                > .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`
                > ·.¸.·´¯`·...¸><((((º>


                Chuja nas to obchodzi co sie u Ciebie wydarzylo 11 lat temu 11 wrzesnia ,kurwo
                smierdzaca.Parszywa suko wypierdalaj stad w podskokach.
    • Gość: Hetero Sapiens Australe to najbardziej 'selfish' nacja swiata IP: *.nsw.bigpond.net.au 12.09.03, 01:17
      Luiza to tylko kolejny przyklad.
      • luiza-w-ogrodzie Australia to nie jedna Luiza 12.09.03, 01:24
        To tak, jakbym ja sadzila Amerykanow wedlug tego, co mowi backpacker.
        Osobiscie wole sadzic wedlug tego, co mowi Alaskanka ;oD

        Pozdrawiam
        Luiza-w-Ogrodzie

        ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
        .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
        • Gość: Hetero Sapiens Luiza jest selfish, jak wiekszosc Aussie<<<<<< IP: *.nsw.bigpond.net.au 12.09.03, 02:07
    • pawel_z_melb Re: Jedenasty wrzesnia - dzien do swietowania 12.09.03, 01:49
      Luiza,
      nie moglem uwierzyc ze to Ty...

      Nawet zrobilem 'copy and paste' zeby sprawdzic czy 'w' to nie jest vv..
      sad(
      • luiza-w-ogrodzie Pawel 12.09.03, 03:23
        pawel_z_melb napisał:

        > Luiza,
        > nie moglem uwierzyc ze to Ty...

        Pawel, w CO konkretnie nie mogles uwierzyc?

        Pozdrawiam
        Luiza-w-Ogrodzie

        ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
        .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
        • Gość: Hetero Sapiens Re: Pawel IP: *.nsw.bigpond.net.au 12.09.03, 08:54
          Luiza, musisisz teraz zalatwic poprzez Pawla mortgage, w przeciwnym razie nigdy
          ci nie wybaczy.
    • Gość: myszka Re: Jedenasty wrzesnia - dzien do swietowania IP: *.44-131-66.nowhere.mc.videotron.ca 12.09.03, 02:30
      ile jest warte zycie amerykanina a ile kogos z somalii albo palestyny,mysle ze
      jeden amerykanin=100 osob z trzeciego swiata
      • Gość: mgrBurak Re: Jedenasty wrzesnia - dzien do swietowania IP: *.proxy.aol.com 12.09.03, 03:04
        po prostu- Pierdolnelas jak lysy o beton lub niemowa w sadzie.
        Piszesz ze cie to nie dotyczy bo nie znalas nikogo kto tam umarl a z drugiej
        strony mamroczesz cos o Rwandzie.
        Kobieto zdecyduj sie i napisz -sorry ,tak mi sie pierdolnelo bo od tej
        samotnosci w AU PALMY MI ODBIJAJA W OGRODKU.Kolorowi dzialke ci kopia itrawsko
        rzna.
        I wtedy bedziesz bardziej wiarygodna niz w tej swojej pozie podstarzalego
        nastolatka.Dorosnij to nie jest wstyd .
        • backpacker Re: Jedenasty wrzesnia - dzien do swietowania 12.09.03, 03:13
          Babsko strzelilo gafe a nie ma na tyle osobistej odwagi i godnosci zeby sie
          przyznac wiec placze sie coraz bardziej.
          Nie warto sobie zawracac wiecej nia glowy.
          • luiza-w-ogrodzie Jaka gafa? 12.09.03, 03:31
            backpacker napisał:

            > Babsko strzelilo gafe a nie ma na tyle osobistej odwagi i godnosci zeby sie
            > przyznac wiec placze sie coraz bardziej.
            > Nie warto sobie zawracac wiecej nia glowy.

            Nie strzelilam gafy, w zwiazku z czym nie mam sie do czego przyznawac ;oD Tak
            wiec tym bardziej nie masz czym zawracac sobie glowy.

            Pozdrawiam, zyczac milego wieczoru przed telewizorem z piwkiem w reku
            Luiza-w-Ogrodzie

            ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
            .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
          • soup_nazi Re: Jedenasty wrzesnia - dzien do swietowania 12.09.03, 15:03
            backpacker napisał:

            > Babsko strzelilo gafe a nie ma na tyle osobistej odwagi i godnosci zeby sie
            > przyznac wiec placze sie coraz bardziej.
            > Nie warto sobie zawracac wiecej nia glowy.

            Wlasnie na to mi patrzy.
      • luiza-w-ogrodzie Ile jest warte zycie Amerykanina 12.09.03, 03:21
        Gość portalu: myszka napisał(a):

        > ile jest warte zycie amerykanina a ile kogos z somalii albo palestyny,mysle
        ze
        > jeden amerykanin=100 osob z trzeciego swiata

        Sadzac po uwadze mediow poswieconej WTC, Twoje wyliczenia sa zapewne sluszne.
        Ci hipokryci, co w swoich fotelach z piwem w reku tak strasznie sie wzruszaja
        nad losem trzech tysiecy Amerykanow, nie widza milionow Tutsi i Hutu
        wyrznietych w Afryce, nie pamietaja o Nagasaki (Hiroshime mozna jakos
        usprawiedliwic wojna, ale DRUGA bombe?), Afganistan i Irak zwisaja im kolo
        piora (chyba ze wplywa to na ceny benzyny), los Czeczenow jest im obojetny. Ale
        przeciez tego nie ma, bo media o tym nie mowia. Istnieje tylko piwo, to co w
        telewizji i co usprawiedliwia polityke Busha. A kto cieszy sie wlasnym zyciem
        broniac sie przed praniem mozgu ten wrogiem i nalezy go tepic.

        Pozdrawiam
        Luiza-w-Ogrodzie

        ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
        .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
        • Gość: Hetero Sapiens Re: Ile jest warte zycie Amerykanina IP: *.nsw.bigpond.net.au 12.09.03, 09:08
          Tu akurat masz racje, Luiza, ale nie zapominaj, ze obiema recami popiera
          Amerykanow Howard. Choc, wypada zauwazyc, ze byc moze jest on usprawiedliwiony,
          bo mial lufe z matematyki w szkole sredniej.
    • Gość: gosc Re: Jedenasty wrzesnia - dzien do swietowania IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.09.03, 03:50
      Czy 12 Października też będziesz tak wesoło pląsać?
      • luiza-w-ogrodzie Dwunasty pazdziernika 12.09.03, 04:10
        Nie mam zadnego osobistego powodu do plasania, wiec pewnie nie bede. Ale
        poniewaz jest to niedziela, wiec niewykluczone, ze bede plasac na jakiejs
        imprezie, niewykluczone ze obrazajac uczucia jakiegos wspolforumowicza.

        Pozdrawiam
        Luiza-w-Ogrodzie

        ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
        .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
        • Gość: Gosc Have a good time!!! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.09.03, 04:40
          Ciekawe jak twoi australijscy pobratymcy to odbiorą.
          • luiza-w-ogrodzie Re: Have a good time!!! 12.09.03, 04:54
            Gość portalu: Gosc napisał(a):

            > Ciekawe jak twoi australijscy pobratymcy to odbiorą.

            Co maja odbierac? W telewizyjej beda z namaszczeniem mowic o zabitych (co
            spowoduje spadek ogladalnosci), premier wyglosi przemowienie, rodziny beda
            cierpiec, szczegolnie te, ktore czekaly miesiacami na mozliwosc pogrzebania
            swoich najblizszych... a wiekszosc Australijczykow i tak nie bedzie tego
            ogladac ani pamietac, bo beda na dworze, w ogrodach, na piknikach, meczach albo
            beda malowac domy korzystajac z pieknej suchej wiosennej pogody. Kto stracil
            znajomych albo rodzine, na pewno spedzi ten dzien pamietajac o nich, ale reszta
            narodu?

            Dziekuje za zyczenia, na pewno bede sie dobrze bawic, czego i Tobie zycze.

            Pozdrawiam
            Luiza-w-Ogrodzie

            ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
            .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
        • Gość: Hetero Sapiens Re: Dwunasty pazdziernika IP: *.nsw.bigpond.net.au 12.09.03, 09:14
          Czy moglabys cos zarekomendowac Sydnejczykom na ten weekend?
          • Gość: anka do Luizy IP: 213.77.9.* 12.09.03, 10:21
            robisz z siebie idiotke. zupelnie swiadomie napisalas ten tytul i bardzo dobrze
            zdawalas sobie sprawe z tego jakie beda skutki tego. ci ludzie zgineli na
            naszych oczach. nie musisz ich wspominac - twoja sprawa, ale moglabys wykazac
            choc troche szacunku dla innych, dla ktorych ten dzien wiele znaczy i kojarzy
            sie z przykrymi wspomnieniami. nie badz taka prosta i nie odpowiadaj, ze
            codziennie ktos umiera. nikt z nas nie mialby do ciebie pretensji, gdybys sie
            cieszyla, w dzien w ktorym odszedl ktos bliski nam. ale z 11 wrzesnia
            przegielas. bylo to bardzo prymitywne z twojej strony.
        • soup_nazi Re: Dwunasty pazdziernika 12.09.03, 15:24
          luiza-w-ogrodzie napisała:

          > Nie mam zadnego osobistego powodu do plasania, wiec pewnie nie bede. Ale
          > poniewaz jest to niedziela, wiec niewykluczone, ze bede plasac na jakiejs
          > imprezie

          Z tubylcami tanczac bluesa przy ogniskach, ehehehe?
      • Gość: mgrBurak Re: Jedenasty wrzesnia - dzien w ktorym prawa czlo IP: *.proxy.aol.com 12.09.03, 12:03
        czlowieka jako jednostki zaczely byc ograniczane
        Lubisz te macanie na lotnisku Luizo? No coz jak sie tego nie ma to i to lepsze
        niz nic.Better bad sex than no sex.
      • Gość: senin Re: Jedenasty wrzesnia - dzien do swietowania IP: *.192.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 12.09.03, 12:21
        Gość portalu: gosc napisał(a):

        > Czy 12 Października też będziesz tak wesoło pląsać?


        12 pazdziernika to male piwo zacznij raczej uwazac na 13 listopada (tego roku)
    • Gość: anka ty IP: 213.77.9.* 12.09.03, 10:24
      koniecznie chcesz zwrocic na siebie uwage i robisz to tak jak potrfaisz. zal mi
      ciebie jestes bardzo samotna osoba.
      • renoma4 Re: ty 12.09.03, 12:00
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=7930098
        • Gość: anka a co ma być 13 wrzesnia? IP: 213.77.9.* 12.09.03, 13:06
          • Gość: senin Re: a co ma być 13 wrzesnia? IP: *.192.220.203.acc01-lord-gla.comindico.com.au 12.09.03, 13:11
            nie wrzesnia , tylko listopada...!!
            11 wrzesnia , 12 pazdziernika, = 13 listopada... to tak jakos w sekwencje
            sie uklADA... ale,... wcale tak byc nie musi
          • Gość: VIP-1 luiza aborygenom laske bedzie robic IP: *.mt.sfl.net 12.09.03, 13:24
            • soup_nazi Wszystko pomyliles 12.09.03, 15:26
              To aborygeni robia laske Luizie. To znaczy strugaja ja. To znaczy laske, nie
              Luize. Chociaz... kto ja tam wie. Wole nie wnikac, ehehehe
              • Gość: VIP-1 nie wazne czy ona im, czy oni jej... IP: *.mt.sfl.net 12.09.03, 15:30
                wazne ze bedzie co swietowac 13 listopada, hehehe
                • yagnieszka Nie wszystko da sie ujac w slowa... 12.09.03, 16:47
                  ... droga Luizo, bo to jest tylko kwestia DOBREGO SMAKU! Skoro Ci go brak, to
                  nic juz sie na to nie da poradzic niezaleznie od ilosci lat, ktore spedzilas na
                  ktorymkolwiek kontynencie.
                  ... tylko koni zal...
    • luiza-w-ogrodzie Juz jest 13 wrzesnia, ale wracam do tematu 12.09.03, 17:21
      W odpowiedzi na moj post dotyczacy radosci zycia i swietowania 11 wrzesnia
      nikt nie zapytal sie co swietuje i dlaczego akurat 11/9. Sfora atakujacych
      rzucila sie na date jak byki na plachte, zostalam oskarzona o brak szacunku,
      bezczeszczenie, plucie w twarz, robienie sobie jaj, grozono mi obiciem ryja,
      ze o pomniejszych inwektywach nie wspomne. Motywem przewodnim bylo to ze 11
      wrzesnia swietowac nie wolno z powodu ataku na WTC. Pytam sie wiec dlaczego
      tylko 11 wrzesnia ma byc dniem, w ktorym radosc z zycia nalezy zawiesic na
      kolku? Za pamieci naszej i naszych rodzicow wydarzylo sie nieporownanie wiecej
      wiekszych aktow terroryzmu, a nikt nie obnosi na twarzy troski z ich powodu.
      Wolno wyprawiac imprezy pierwszego wrzesnia, nie jest zabronione dowcipkowanie
      w rocznice zrzucenia drugiej bomby atomowej, nikt juz nie placze nad ofiarami
      masakry w My Lai, niedawne wojny w Jugoslawii i Czeczenii oraz masakry w
      Afryce poszly w niepamiec. W jaki sposob trzy tysiace zabitych w USA jest
      wazniejszych niz pol miliona w Afryce? Prosze o wyjasnienia i uprzedzam ze za
      takowe nie uwazam wyliczen typu „1 Amerykanin= 10 chinoli = 100 spaniszy =
      1000 asfaltow = 10000 arabusow”. Atak na WTC nie tylko nie jest najwiekszym –
      nie jest nawet najnowszym aktem terroryzmu. W najazdach USA na Afganistan i
      Irak zginelo wiecej ludzi niz w WTC.

      Rozumiem, ze nowojorczycy sa wstrzasnieci – doswiadczyli wojny u siebie,
      bezposrednio, zyli w panice z dymem na horyzoncie. Dwa lata temu rozmawialam
      ze znajomym pracujacym w WTC, ryczac w sluchawke, mimo ze to byla relacja z
      drugiej reki. Ale reszta swiata ogladala przeciez plonace wieze w telewizji,
      podobnie jak wczesniej masakry Hutu i Tutsi czy masowe groby w Jugoslawii.
      Skad wiec tylko WTC nadaje sie tak wielkie znaczenie? Czy nie dlatego, ze
      zaataakowano nacje uwazajaca sie za niezwyciezona, ktorej cwierc miliarda
      obywateli zyje w luksusie (bo jest luksusem posiadanie dachu nad glowa, trzech
      cieplych posilkow dziennie, czystej wody do picia i mycia, dostepu do
      antykoncepcji, edukacji i opieki medycznej), jednoczesnie wysylajac zolnierzy
      na wojenki gdzies indziej? Zabolalo, jak wojna i strach przyszly do tych
      pieszczochow, majacych sie za centrum swiata. A to dopiero poczatek bo glodni
      i biedni maja wieksza determinacje i motywacje niz syci i nieruchawi.
      Australia i Europa Zachodnia czekaja na swoja kolej, jak mowi propaganda.

      Tak, nowojorska tragedia jest do dzis wspanialym materialem propagandowym,
      chlopaki Busha nie mogly niczego lepszego wymyslic! Media w kolko
      przypominaja o wydarzeniach 11/9, podsycajac strach i niepewnosc jutra. Strach
      jest fantastycznym narzedziem manipulacji masami, uzywajac go mozna
      usprawiedliwiac najwieksze swinstwa. Trzy tysiace ludzi zginelo a rzad
      amerykanski wykorzystal to do ograniczenia swobod obywatelskich, zwiekszenia
      nakladow na zbrojenia i usprawiedliwienia wojen z Afganistanem i Irakiem.
      Jesli do tego general zostanie prezydentem, ten „najbardziej wolny narod
      swiata” bedzie przypominal parodie Polski Jaruzela. Tylko czekac, az orla w
      godle zmienia na WRONe.

      Szacunek dla ofiar? Wolne zarty! Kilka tygodni temu opublikowano tasmy z
      nagraniami ostatnich chwil ludzi z WTC i pasazerow samolotow porwanych przez
      terrorystow. Kazdy moze sobie posluchac ich rozpaczliwych glosow. Niewazne,
      jak czuja sie rodziny zabitych, wazne, ze sluchanie nagran podsyca strach i
      chec odwetu!

      Nie tylko atak na WTC jest tragedia, ale i to, w jaki sposob sie go
      przedstawia w mediach. Te powtarzajace sie w nieskonczonosc ujecia plonacych
      wiez, jak z filmu sensacyjnego, fascynujace reakcje ludzi z groza patrzacych
      na samobojcow skaczacych z wiez (cial sie nie pokazuje, bo cenzura...).
      Wszystko na wielka skale i przytlaczajace. Wypada to o wiele bardziej
      malowniczo niz ujecia stosow cial posiekanych maczetami i rozkladajacych sie w
      upale Afryki (kto by to ogladal? Nie dosc ze nieestetyczne, do tego to
      przeciez tylko Murzyni!). Ruiny WTC wygladaja znacznie lepiej niz ciala
      afganskich czy irackich cywilow, lezacych jak kupa szmat w kurzu pustyni u
      stop dzielnych GIs (zreszta takich zdjec nie ma wiele – wiadomo, ze reporterzy
      telewizyjni w Iraku byli pod kontrola..oops, ochrona.. wojska). WTC w
      kategorii dramatyzmu wygrywa hands down.

      Ale swiat to nie tylko to co widac na ekranach telewizorow. Tym z Was, ktorzy
      siedza wklejeni w ekrany trawiac podawana im papke a potem uskuteczniajac
      kanapowa polityke, przypominam truizm, ze jestesmy tylko malymi pionkami, z
      ktorymi nikt sie nie liczy. Prawdziwe decyzje zapadaja na gorze i nigdy sie
      nie dowiemy o ich motywach. Kanapowe politykowanie niczego nie zmieni. Chcecie
      lepszego swiata? Proponuje wcisnac klawisz „off” na pilotach telewizorow,
      przyjrzec sie swoim dzieciom (jesli je macie), wyjsc z domu, zapisac sie jako
      wolontariusze w domu opieki paliatywnej albo w centrum edukacji emigrantow,
      zaadoptowac malego Ugandyjczyka albo Afganke, zobaczyc, jak zycie wyglada na
      zywo. Gwarantuje, ze bedziecie wowczas cieszyc sie kazdym dniem zycia, zdajac
      sobie sprawe z tego jak szczesliwie, latwo i bogato zyjecie.

      Tym, co glosuja za wysylaniem wojsk w odwecie, proponuje, zeby poznali jak
      smakuje wojna na wlasnej skorze zamiast gardlowac na zebraniach (dziwne, ze
      najbardziej sa za odwetem faceci w wieku ponadpoborowym). Na przyklad idzcie
      do arabskiej dzielnicy, dajcie w zeby kilku „zawszonym turbaniarzom” (kogos tu
      cytuje, ale nie pamietam kogo). A jak juz bedziecie lezec na ziemi, z zebami
      wbitymi do gardla i kiszkami malowniczo rozwleczonymi na betonie, niech
      ostatnia mysla Waszych gasnacych mozgow bedzie swiadomosc ze wlasnie
      dolaczyliscie do wiekszosci mieszkancow tego najpiekniejszego ze swiatow,
      zyjacych w strachu o wlasne zycie. Nothing beats hands-on experience.

      Pozdrawiam i wracam do realu, do ogrodu, do radosci istnienia.


      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
      • kalifornian Re: Juz jest 13 wrzesnia, ale wracam do tematu 12.09.03, 17:27
        Spadaj ty glupia pindo. Chamstwa nie da sie zakrac nawet napisaniem noweli.
        Jestes zwykla prostaczka, chamka bez smaku, kultury i wychowania.
        Tylko gbur mogl napisac to co ty napisalas.
        Poszla won.
        • Gość: VIP-1 Re: Juz jest 13 wrzesnia, ale wracam do tematu IP: *.mt.sfl.net 12.09.03, 17:31
          nareszcie cos do rzeczy
          moze z toba nie jest jeszcze tak calkiem zle, hehehe
          • kalifornian Re: Juz jest 13 wrzesnia, ale wracam do tematu 12.09.03, 17:33
            Zarty, zartami ale co za duzo to nie zdrowo.
            Ok, wracamy do pieknej kalifornii bo to cirekawszy temat niz ta glupia cipa z Sidni.
        • soup_nazi Re: Juz jest 13 wrzesnia, ale wracam do tematu 12.09.03, 18:32
          kalifornian napisał:

          > Spadaj ty glupia pindo. Chamstwa nie da sie zakrac nawet napisaniem noweli.
          > Jestes zwykla prostaczka, chamka bez smaku, kultury i wychowania.
          > Tylko gbur mogl napisac to co ty napisalas.
          > Poszla won.

          No wlasnie ona nie chce isc precz i to jest problem. Wraca jak nie zaplacony
          weksel, ehehehe
          • waldek.usa Re: soup_nazi 12.09.03, 18:37
            tylko winni sie tlumacza, for Christsakes, czekalem dlugo, ale juz nie moglem
            dluzej wytrzymac.
      • swiatlo God Bless America 12.09.03, 19:45
        United We Stand
      • alaskanka3 zgadzam sie z Luiza (prawie) 12.09.03, 20:19



        > Skad wiec tylko WTC nadaje sie tak wielkie znaczenie?
        Czy nie dlatego, ze zaataakowano nacje uwazajaca sie za
        niezwyciezona, ktorej cwierc miliarda obywateli zyje w
        luksusie


        Raczej dlatego ze nacja ta dysponuje technologia i
        srodkami masowego razenia wystarczajacymi na wypranie
        mozgow ludziom na swiecie na tyle, zeby przyjeli te
        tragedie za swoja bardziej od innych tragedii na swiecie.
        Johnny Depp ostatnio wyrazil sie o USOfA jako o "dumb
        puppy that has big teeth" i mial duzo racji.
        story.news.yahoo.com/news?tmpl=story&u=/ap/20030903/ap_on_en_mo/germany_depp_5


        > Jesli do tego general zostanie prezydentem, ten
        „najbardziej wolny narod swiata” bedzie przypominal
        parodie Polski Jaruzela.


        Akurat z tym sie nie zgadzam, bo general ktory ew. bedzie
        "kandydowal na prezydenta" robi to dlatego ze nie podoba
        mu sie kierunek w ktorym zmierza US, wiec jest nadzieja
        ze zawroci z bzdurnego kursu obranego przez Busha.

        Bush jest bezmozgowym kowbojem, niewiele myslac w
        interesie firm olejowych ktore reprezentuje wraz ze swoim
        VP rozpetal wojne (przy okazji mieszajac ludziom w
        glowach tak, ze wiekszosci wydaje sie ze Iraq ma cos
        wspolnego z Al Quida), a kiedy okazalo sie ze wojska US
        nie sa bynajmniej witane kwiatami tylko ostrzalem, jak to
        na wojence bywa, usiluje wciagnac w te awanture inne kraje.

        Dzis natknelam sie na taki kwiatek:
        "It's time for others to join us," the president said of
        the mission in Iraq, which has become more costly and
        dangerous than the administration had anticipated since
        the ouster of President Saddam Hussein (news - web sites)
        on April 9.
        story.news.yahoo.com/news?tmpl=story&cid=578&ncid=578&e=3&u=/nm/20030912/ts_nm/bush_dc
        Nawet kiedy potrzebuje pomocy nie potrafi poprosic tylko
        "urge" albo "challenge" other nations, jak to kowboj
        wychowany na farmie tatusia pod nazwa "Texas".



        > Szacunek dla ofiar? Wolne zarty! Kilka tygodni temu
        opublikowano tasmy z nagraniami ostatnich chwil ludzi z
        WTC i pasazerow samolotow porwanych przez terrorystow.
        Kazdy moze sobie posluchac ich rozpaczliwych glosow.


        Chyba jednak nie tasmy tylko ich transkrypt zostaly
        upublicznione, a to z powodu sprawy sadowej jaka
        wytoczyla jedna z duzych gazet (NYT ?). Tasmy nie sa
        publiczne.
        • backpacker Re: zgadzam sie z Luiza (prawie) 12.09.03, 20:25
          Widzisz kobieto, tu nie chodzi o racje czy nie racje.
          Tu chodzi o zwykle chamstwo i prostactwo tego postu.
          Chcesz sobie podyskutowac co robi Bush i ska to dyskutuj.
          Kazdy to robi.
          Widac ty tez nie rozumiesz co to znaczy delikatnosc,
          smak, zwykla ludzka kultura. Rozumiem ze ty tez wpadniesz
          do kolezanki w rocznicy smierci matki czy dziecka i
          powiesz ze jest to szczesliwy dzien dla ciebie.
          Luiza wreszcie to zrzozumiala chociaz przyznac jej sie
          ciezko ale tlumaczy sie jak moze. Damage was done.
          Luiza to zwykly chamowaty troll nie liczacy sie z
          uczuciami innych. Co zreszta widac po 98% postow na tym
          watku.
        • alaskanka3 @ backpacker 12.09.03, 20:33


          Czy ktos z twoich bliskich zginal w ataku na WTC ?
          • backpacker Re: @ backpacker 12.09.03, 20:49
            A co to ma do kurwy nedzy do rzeczy!!!
            • alaskanka3 Re: @ backpacker 12.09.03, 21:08
              backpacker napisał:

              > A co to ma do kurwy nedzy do rzeczy!!!



              Ano to ze pisales cos o delikatnosci:

              "Rozumiem ze ty tez wpadniesz do kolezanki w rocznicy
              smierci matki czy dziecka i powiesz ze jest to szczesliwy
              dzien dla ciebie."


              Wiec sie pytam, kto z twoich bliskich/znajomych/kolegow
              zginal w WTC ?
        • waldek.usa Re: zgadzam sie z Luiza (prawie) 12.09.03, 20:44
          alaskanka3 napisała:

          >
          > Chyba jednak nie tasmy tylko ich transkrypt zostaly
          > upublicznione, a to z powodu sprawy sadowej jaka
          > wytoczyla jedna z duzych gazet (NYT ?). Tasmy nie sa
          > publiczne.
          >
          >
          > Absolutnie.
          • Gość: Zdich Re: zgadzam sie z Luiza IP: *.brs.iprimus.net.au 13.09.03, 01:13
            Amerykanskie polonusy tak jak Jankesy probuja narzucac calemu swiatu co ma
            robic. A ja wasza rocznice, jak wielka ja probuje zmajstrowac, mam gleboko w
            tylku! Tragedia - tragedia, nie pierwsza i nie ostatnia. Jak chcecie plakac nad
            soba to placzcie... ale nie nakazujcie innym, ze maja czynic to samo.
            Po drugie, to szkoda, ze nikt nie docieka w USA dlaczego to sie stalo, i
            najwidoczniej Jankesy sie nic nie nauczyli - po prostu jestescie snoby i
            zadufani w swoja wielkosc i slusznosc prostaki. I z tego powodu juz w
            zupelnosci nie bede plakac.
            • backpacker Re: zgadzam sie z Luiza 13.09.03, 01:33
              Kolejny balwan ktory nie zrozumial o co w tym wszystkim
              chodzi.
              Znajda sie jeszcze inne przyglupy?
              • Gość: Zdich Do backpackera IP: 203.134.13.* 13.09.03, 01:57
                A czy przez glowe ci nie przeszlo przypadkiem ze tym balwanem to ty jestes? hehe
              • alaskanka3 o co w tym wszystkim chodzi 13.09.03, 02:50

                O gigantyczna manipulacje emocjami, i o pieniadze za tym
                stojace, a o co ma chodzic ?

                Ludzie z National Guard ktorzy zostali powolani do
                Afganistanu, Iraku i Kuwejtu zostaja tam na nastepna
                ture, w sumie to bedzie ponad rok (jesli nie wiecej).
                Dostaja jakies marne pieniadze za te sluzbe ($1600-$2800
                miesiecznie), nikt w rzadzie nie martwi sie ich rodzinami
                pozostawionymi z rachunkami do zaplacenia. A rodziny
                bieduja, czasami zmuszone sa do zrezygnowania z wlasnego
                domu bo nie maja pieniedzy na mortgage.

                Firma Kellog's&Brown dla odmiany miala zagwarantowane
                rzadowy kontrakt na odbudowe Iraku na dlugo przed
                rozpoczeciem wojny - tej w ramach walki z terroryzmem
                Sept 2001, z ktorym akurat Irak nie mial nic wspolnego.
                Kellog's&Brown jest to firma-matka Halliburton, firmy
                ktorej szefem byl Dick Chenney tuz przed objeciem
                prezydentury przez Busha. Bush to ten facet ktory
                ostatnio zlozyl zamowienie na 87 bilionow dolarow na
                odbudowe Iraku. Biliony ida z podatkow lub z deficytu
                poprzez budzet panstwa do kasy firmy Kellog's&Brown.
                • Gość: mgrBurak Re: o co w tym wszystkim chodzi? IP: *.proxy.aol.com 13.09.03, 03:38
                  to nie jest watek o Bushu i jego ekipie
                • Gość: pinkink niesmak IP: *.oc.oc.cox.net 13.09.03, 04:07
                  Dosc zabawnie bylo przeczytac ten watek.

                  Stado prymitywnych jelopow, z trudnoscia klecacych nieporadne zdania, o sensie
                  nie wspominajac, zebrawszy sie w kupe, z namaszczeniem prawi o delikatnosci
                  (!), kulturze(!!), takcie(!!!) i wyzszej edukacji(!!!!).

                  Niezle.
                  • Gość: so cal, usa Re: niesmak IP: *.proxy.aol.com 13.09.03, 04:25

                    > Niezle.
                    • kalifornian Re: niesmak 13.09.03, 04:52
                      niestac cie na porzadny cable?
                  • kalifornian Re: kalifornia jest piekna 13.09.03, 04:52
                    W Kalifornii jest pieknie tylko po co nam takie tlumoki jak pinkink. Wynies sie
                    do Seattle. Bedziesz nadawac razem z bratem szplitem.
                    • Gość: Zabawne Zakreceni IP: *.tpgi.com.au 13.09.03, 06:04
                      Dosc zabawnie bylo przeczytac ten watek.
                                              
                                              Stado prymitywnych jelopow, z trudnoscia klecacych nieporadne zdania, o sensie
                                              nie wspominajac, zebrawszy sie w kupe, z namaszczeniem prawi o delikatnosci
                                              (!), kulturze(!!), takcie(!!!) i wyzszej edukacji(!!!!).
                                              
                                               Niezle.

                      ------------------------------------------------------
                      Jot -szczyt delikatnosci
                      backpacker- szczyt dobrego smaku
                      Nazi - szczyt kultury wypowiedzi
                      Vip, burak ...

                      I oni wszyscy pisza z namaszczeniem o delikatnosci sytuacji....

                      To musi byc zart, to nie moze byc prawda...

                      • Gość: mgrBura Re: Zakreceni IP: *.proxy.aol.com 13.09.03, 06:30
                        ty jestes ofiara peknietej prezerwatywy
                        z h(cenzor)ujem nie ma zartow
                      • luiza-w-ogrodzie Re: Zakreceni 14.09.03, 23:55
                        Gość portalu: Zabawne napisał(a):

                        > Dosc zabawnie bylo przeczytac ten watek.
                        >                         
                        >                         Stado prymitywnych jelopow, z trudnoscia klecacych
                        niep
                        > oradne zdania, o sensie
                        >                         nie wspominajac, zebrawszy sie w kupe, z
                        namaszczeniem
                        > prawi o delikatnosci
                        >                         (!), kulturze(!!), takcie(!!!) i wyzszej edukacji
                        (!!!!)
                        > .
                        >                         
                        >                          Niezle.
                        >
                        > ------------------------------------------------------
                        > Jot -szczyt delikatnosci
                        > backpacker- szczyt dobrego smaku
                        > Nazi - szczyt kultury wypowiedzi
                        > Vip, burak ...
                        >
                        > I oni wszyscy pisza z namaszczeniem o delikatnosci sytuacji....
                        >
                        > To musi byc zart, to nie moze byc prawda...

                        To nie zart, a skutki prania mozgu przy pomocy machiny propagandowej USA. Albo
                        wykorzystanie rocznicy, zeby zaslaniajac sie "wyzszymi uczuciami" dokopac
                        Luizce. A ja czekam z coraz mniejsza nadzieja, ze ktos powie mi dlaczego akurat
                        11 wrzesnia ma byc ogolnoswiatowym dniem zaloby? Prosze o logiczne argumenty a
                        nie powielanie wrzaskow panow cytowanych powyzej.

                        Pozdrawiam w ten piekny, sloneczny poniedzialek (dzis chyba wolno cieszyc sie z
                        pogody? wszak jest 15-go...)
                        Luiza-w-Ogrodzie

                        ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
                        .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
          • luiza-w-ogrodzie Tasmy 15.09.03, 00:08
            waldek.usa napisał:

            > alaskanka3 napisała:
            >
            > >
            > > Chyba jednak nie tasmy tylko ich transkrypt zostaly
            > > upublicznione, a to z powodu sprawy sadowej jaka
            > > wytoczyla jedna z duzych gazet (NYT ?). Tasmy nie sa
            > > publiczne.

            Dzieki za sprostowanie. Slyszalam w radiu zdanie o opublikowaniu tasm, nie
            mowiono o transkrypcjach, ale o tasmach. Poniewaz nie mam zwyczaju ogladac TV
            ani sluchac wiadomosci radiowych (chyba ze przypadkowo), stad nie dowiedzialam
            sie ze w rzeczywistosci opublikowano tylko transkrypcje. Co nie zmienia mojego
            zdania o braku szacunku dla ofiar pokazanego przez amerykanskie wladze.

            Pozdrawiam
            Luiza-w-Ogrodzie

            ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
            .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
            • oralhella No juz dobrze Luizka 15.09.03, 00:13
              Lepiej sie rozkracz i w cipe se pogrzeb.
              • starypolonus Re: No juz dobrze Luizka 15.09.03, 03:57
                tam juz zupelnie wyschlo
    • Gość: gosc teraz wiadomo skad ten babsztyl taki wredny IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 15.09.03, 05:34
      Re: po ile mieliście lat pobierając się?
      Autor: luiza-w-ogrodzie
      Data: 18.08.2003 03:56 + odpowiedz na list



      --------------------------------------------------------------------------------
      Za malo.
      Teraz jestesmy szczesliwi w innych zwiazkach ;oD

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
      .·´¯`·..
      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>


      no i co Luiza- a moze w koncu ktos sie na tobie wyznal???


      • luiza-w-ogrodzie gosc IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 15.09.03, 06:16
        Piszesz nie na temat, ale dziekuje za podciaganie watku.

        Cheers!
        Luiza-w-Ogrodzie

        ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
        .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
    • pawel_z_melb Liza, wykrecasz kota ogonem.... 15.09.03, 10:29
      1.
      piszesz:
      > Luiza,
      > nie moglem uwierzyc ze to Ty...

      Pawel, w CO konkretnie nie mogles uwierzyc?
      odp:
      - a skale niedelikatnosci
      To - jak mi sie wydawalo - zupelnie nie w Twoim stylu...


      2.piszesz:
      >..............
      Tylko jedna osoba sie zorientowala
      luiza-w-ogrodzie 12-09-2003 00:10 odpowiedz na list odpowiedz cytując
      ..i byl to Jotek (ale on jako staly wielbiciel sledzi kazdy moje slowo!)
      Swietuje jedenastego wrzesnia od jedenastu lat bo to jest rocznica
      mojego
      przylotu do Australii. Niezaleznie od tego, co dzieje sie na swiecie
      jest to
      dla mnie prywatna rocznica upamietniajaca bardzo wazna decyzje w moim
      zyciu i
      przez lata, ktore uplynely od mojego ladowania w Sydney utwierdzam sie w
      przekonaniu, ze lepszej nie moglam podjac.
      ..........

      OK: rozumiem.

      Ale zrozum tez, ze jesli Twoj gosc przyniesie swoj wlasny nocnik do Twojego
      salonu i zrobi tam kupe, to nie godzisz sie z argumentacja, ze to Jego
      nocnik...

      smrod bedzie Cie razil...

      w przestrzeni emocjonalnej prawie wszyskich ludzi 11/9 to wielka tragedia -
      mysle, ze warto to uszanowac...
      • luiza-w-ogrodzie Re: Liza, wykrecasz kota ogonem.... 15.09.03, 10:47
        Na imie mam Luiza, nie Liza. Kotow nie wykrecam. Przechodzac do sedna, mam
        wrazenie ze nie potrafisz zrozumiec o co mi chodzi. Porownanie z salonem i
        kupa uwazam za nietrafione, bo nie wszyscy uwazaja rocznice 11 wrzesnia za
        nienaruszalna swietosc, zatem trudno mowic o jednolitym salonie. Kup posadzono
        na tym watku wiele i nie mojego autorstwa.

        Prosze wytlumacz mi: dlaczego wlasnie TA rocznica ma byc taka wazna?

        Pozdrawiam
        Luiza-w-Ogrodzie

        ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸.
        .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸.·´¯`·...¸><((((º>
        • Gość: p Re: Liza, wykrecasz kota ogonem.... IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 15.09.03, 13:51
          luiza-w-ogrodzie napisała:

          > Na imie mam Luiza, nie Liza.

          Sorry, literowka...

          Przechodzac do sedna, mam > wrazenie ze nie potrafisz zrozumiec o co mi
          chodzi. Porownanie z salonem i > kupa uwazam za nietrafione, bo nie wszyscy
          uwazaja rocznice 11 wrzesnia za > nienaruszalna swietosc,
          ----
          nie wiem czy ktokolwiek uwaza to za 'swietosc', ale jestem przekonany ze dla
          dostatecznie wielu osob jest to cos do czego nalezy podchodzic z szacunkiem na
          jaki zasluguje smierc tysiecy niewinnych ludzi...


          > Prosze wytlumacz mi: dlaczego wlasnie TA rocznica ma byc taka wazna?


          no wlasnie dla tego...

          na prawde tego nie widisz?

          P>
        • Gość: Zdzich Re: Liza, wykrecasz kota ogonem.... IP: *.brs.iprimus.net.au 15.09.03, 13:52
          No wlasnie - dlaczego? Takie na przyklad Powstanie Warszawskie bylo
          tragiczniejsze, mordowanie trwalo ponad 2 miesiace - i co? kot z kulawa noga o
          tym nie wie na swiecie.

          I czy ktos moze mi wytlumczyc zachowanie tych panow?
          abcnews.go.com/sections/2020/DailyNews/2020_whitevan_020621.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka