Dodaj do ulubionych

Podrozowanie z babcia

28.03.09, 14:25
Zamierzamy w tym roku zostawic synka u mojej mamy w Polsce (mieszkamy we
Francji).Maly ma paszport polski i francuski.Moja mama musialaby go odwiezc do
nas autokarem.czy potrzebny jest babci jakies pozwolenie pisemne od nas?Mamy
inne nazwisko niz babcia.
Obserwuj wątek
    • tijgertje Re: Podrozowanie z babcia 28.03.09, 15:32
      Musicie oboje z mezem napisac upowaznienie dla babci, w nim musza
      byc dane dziecka (imie, nazwisko, numer paszportu, ew. data
      urodzenia), dane babci i kopie paszportow rodzicow dziecka, oba
      podpisy rodzicow.
      • simonkapl Re: Podrozowanie z babcia 28.03.09, 15:38
        A czy to musi byc potwierdzone w merostwie czy innym urzedzie?
        • mruwa9 Re: Podrozowanie z babcia 28.03.09, 23:35
          a czy przypadkiem nie bedziecie podrozowac w strefie Schengen? To i
          kontroli paszportowych nie bedzie. Jesli w mojej rodzinie podrozuje
          sie z nie swoim dzieckiem, pisze sie po prostu kartke (rodzic
          pisze), ze moje dziecko takie a takie ,
          urodzone..zamieszkale..podrozuje stad dotad ze swoja babcia ciocia
          czy znajoma taka a taka...etc. Dotychczas tylko raz na lotniku
          robiona problemy, odeslalo sie pogranicznikow czy obsluge lotniska
          do rodzicow dziecka (telefonicznie) i bylo ok.Zdnych pptwierdzen
          notarialnych ani urzedowych nie robimy.
          • simonkapl Re: Podrozowanie z babcia 29.03.09, 09:47
            Tak, tak, w strefie, ale moja mama ostatnio miala w Niemczech kontrole w
            autokarze, wiec wole dmuchac na zimne.
            Dzieki z aodpowiedz!W takim razie napiszemy taka karteczke smile
            • embeel Re: Podrozowanie z babcia 29.03.09, 21:10
              Schengen czy nie, musi być dokument potwierdzający. Powiem więcej, podróżując
              wewnątrz kraju, we Francji z własną córką mieliśmy rutynową kontrolę dokumentów
              i żandarm zapytał, czy mamy ze sobą 'livet de famille' - potwierdzający, że to
              nasze dziecko.Nie mieliśmy 'księgi', ale zawsze nosze ze soba kserokopię jej
              aktu urodzenia.
              --
              Zdobyliśmy Południe
              • evee1 Re: Podrozowanie z babcia 02.04.09, 14:05
                No prosze, a moja mama leciala samolotem z UK do Polski z moimi dzieciakami i
                nikt nawet sie nie zapytal dlaczego z nia leca. To bylo jeszcze przed Schengen.
                • embeel Re: Podrozowanie z babcia 02.04.09, 15:47
                  może pan władza byl taki dociekliwy, bo niedawno głośno bylo w mediach
                  francuskich o uprowadzeniu dziecka? patrząc na to logicznie, to wcale nie taki
                  głupi pomysł z tym sprawdzaniem, choć oczywiście męczący dla potencjalnego
                  sprawdzanego...
                • tijgertje Re: Podrozowanie z babcia 02.04.09, 16:27
                  Miala szczesciewink Ja sie kiedys niezle nerwow najadlam, jak moi
                  rodzice lecieli do Amsterdamu z moim siostrzencem, na lotnisku sie
                  przyczepili, a ze oni sie dogadac nie mogli, to poproszono jakas
                  pania o tlumaczenie, biedna tak sie zdenerwowala, ze wszystko
                  totalnie zakrecila, moja mama zawalu malo nie dostala, cala ja
                  roztrzeslo, jak stanela przed nia wizja wiezienia za porwanie
                  dziecka. Ja sie doczekac nie moglam, bo widzialam,ze z ich samolotu
                  wszyscy dawno wyszli, na szczescie udalo mi sie dodzwonic na taty
                  komorke i przez telefon wytlumaczyc celnikowi ich stopien
                  pokrewienstwa z dzieckiem i cel podrozyuncertain W drodze powrotnej tez
                  numery byly, od tego czasu sie zabezpieczaja, jesli ktos wyjezdza z
                  nie swoim dzieckiem. W zasadzie nawet jesli dziecko ma wlasny
                  paszport, a mama nosi inne nazwisko, to powinna miec przy sobie
                  kopie aktu urodzenia dziecka, zeby udowodnic, ze faktycznie to jej
                  potomek, na slowo nie kazdy musi wierzyc, a szczerze mowiac wole,
                  zeby byli nadgorliwi, niz komus udalo sie porwac dziecko.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka