Dodaj do ulubionych

Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde?

10.08.09, 15:36
O amerykańskim systemie zdrowotnym
Pawel Lepkowski
Naczelnym hasłem kampanii wyborczej Baracka H. Obamy była ,,zmiana”.
Zmienić się miało wszystko co ,,złe” w życiu Ameryki, poczynając od
zakończenia wojny w Iraku aż po reformę służby zdrowia. Od początku
swojej prezydentury Barack H. Obama przynosi jedynie rozczarowanie
swoim wyborcom. Tak zapewne stanie się także z reformą służby
zdrowia, która zanim powstała ma wszelkie kwalifikacje do upadku.

Dom, samochód, jacht, podróż dookoła świata lub …dziecko!

Pewna moja znajoma urodziła dziecko w jednym ze szpitali w stanie
New Jersey. Do szpitala dojechała własnym samochodem, na salę
porodową została wwieziona niemal w momencie porodu, dziecko
urodziło się zdrowe po pięciu minutach. Następnego dnia popołudniu
szczęśliwa mama wróciła z dzieckiem do domu. Udział szpitala w
porodzie był żaden. Instytucja ta posłużyła w zasadzie przez
półtorej doby jako hotel dla zdrowego dziecka i zdrowej matki.
Opłacony kilkoma tysiącami dolarów lekarz nie zdążył dojechać do
szpitala na czas, więc poród trwający około pięciu minut odebrał
lekarz dyżurny. Wszystko byłoby piękne jak w hollywoodzkiej szmirze,
gdyby nie drobny problem, że młoda mama – jak miliony innych
Amerykanek – nie miała żadnego ubezpieczenia lekarskiego.


Trudno się więc dziwić jej rozpaczy, kiedy miesiąc później znalazła
w swojej skrzynce pocztowej rachunek opiewający na kwotę 38 tysięcy
dolarów. Całkowity realny koszt pobytu przez półtorej doby w
szpitalu, licząc cztery posiłki i ubranko dla dziecka kosztował
szpital być może około 200 dolarów. Naturalny i szybki poród nie
wymagał użycia drogich lekarstw. Udział lekarza i pielęgniarek w tym
porodzie był raczej symboliczny. Za taki wzorcowy poród młodzi
rodzice muszą zapłacić tyle, ile za nowy, bardzo dobry samochód.
Dlatego wiele par decyduje się na urodzenie dziecka w domu w asyście
akuszerki (wcale nie taniej). Co zrobić jednak, kiedy ciąża jest
zagrożona i wymaga wielomiesięcznej kontroli szpitalnej?


Koszty pobytu w szpitalu często przekraczają milion dolarów. Na
początku 2009 roku telewizja PBS
wyemitowała program z dokumentalnej serii „Frontline”
przedstawiający dramatyczną sytuację milionów Amerykanów, którzy
zbankrutowali z powodu rachunków szpitalnych. Program przedstawiał
między innymi przykład Melindy Williams – żony jednego z kierowników
firmy Microsoft – Marka Williamsa. W połowie drugiego trymestru
ciąży odkryto u niej szczególne zagrożenie płodu. Kobieta spędziła
kilka tygodni w Swedish Hospital of Seattle. Dziecko urodziło się
dziewięć tygodni przed terminem i wymagało stałej hospitalizacji.
Nikt nie zaprzeczy, że opieka medyczna, jaką zapewniał Szwedzki
Szpital w Seattle była na najwyższym możliwym poziomie.

Rachunek za pobyt w tym szpitalu był także największy, jaki można
sobie wyobrazić na świecie. Podliczywszy wszystkie możliwe usługi,
przekraczał on kwotę miliona dolarów. Państwo Williams mieli jednak
szczęście. Mark był zatrudniony w firmie Microsoft, która wszystkim
swoim pracownikom opłaca 100 % rodzinnego ubezpieczenia medycznego.
Pytanie jednak, ilu jest takich Marków, mających szczęście pracować
dla tak hojnej firmy jak Microsoft.

Health system sucks – Służba zdrowia jest do….

Microsoft zatrudnia 55 tysięcy pracowników. Najczęściej młodych,
wykształconych i dbających o zdrowie ludzi, którzy rzadko korzystają
z dobrodziejstw ich korporacyjnego systemu ubezpieczenia
zdrowotnego. Ale Microsoft to gigant, który może sobie pozwolić
nawet na pracownicze wycieczki na księżyc. Tymczasem w USA istnieją
miliony małych firm (do ich zakładania namawiają politycy), które
muszą podpisywać umowy z małymi, złodziejskimi, lokalnymi
towarzystwami ubezpieczeniowymi. Oto znany przypadek Kaiser Family
Foundation – firmy kalifornijskiej, zatrudniającej 120 osób. Jej
szef dr Drew Altman do dzisiaj wspomina przerażenie pracowników na
zebraniu, podczas którego ogłosił, że jedna z koleżanek została
zabrana do szpitala, ponieważ wykryto u niej szczególnie zagrożoną
ciążę, wymagającą natychmiastowej, wielotygodniowej i
specjalistycznej hospitalizacji. Firma wielkości Kaiser Family
Foundation ma prawnie zastrzeżony obowiązek wykupienia ubezpieczenia
korporacyjnego dla pracowników.


Ale wolny rynek to wolny rynek. Koszta idą w rzeczywistości z
kieszeni całej załogi zakładu pracy. Wydatek kilku milionów dolarów
za rachunki pracownicy, która urodziła dwójkę wcześniaków o mało nie
doprowadził fundacji na skraj bankructwa. Pobyt jednej pracownicy w
szpitalu pociągnął za sobą konieczność wymówienia kilkunastu innym
pracownikom. Co ciekawe, wysokość składki miesięcznej, jaką ta
fundacja płaci ubezpieczycielowi wzrosła nagle o 78%. Zgodnie z
prawem stanu Kalifornia firma ubezpieczeniowa odmówiła
przedstawienia powodów tak gwałtownej podwyżki składki.


Nie jest to prawo wolnego rynku obowiązujące w rozwiniętym kraju. To
bezhołowie czarnej Afryki. Na mapie Ameryki jedynym miejscem, gdzie
istnieje stanowe ubezpieczenie medyczne jest stan Alaska. Ale jakość
usług medycznych jest tam wprost proporcjonalna do gęstości
zaludnienia.

,,Szukam pracy nisko-płatnej, ale z ubezpieczeniem zdrowotnym”

Niezależnie od kryzysu finansów publicznych, spadku wartości dolara
czy faktu, że kilku czerwonych pajaców ogłosiło przed kamerami, że
rezygnują z dolara jako waluty rozliczeń międzynarodowych – Stany
Zjednoczone są najbogatszym krajem świata. Tymczasem jego obywatele –
statystycznie najzamożniejsi ludzie na świecie – mają system opieki
zdrowotnej rodem z trzeciego świata. Ameryka ma najlepsze zaplecze
medyczne i jest liderem w innowacjach leczniczych, ale Amerykanie
nie mają do nich dostępu, jak kiedyś obywatele PRL nie mieli do
towarów w Pewexie. Setki tysięcy ludzi w USA odkłada wykonanie
prostych zabiegów chirurgicznych ze względu na ich bajońskie koszty.


Około 100 milionów Amerykanów ma korporacyjne ubezpieczenie
zdrowotne. Nie wszyscy pracodawcy są jednak tak hojni jak Microsoft.
Większość firm ubezpiecza pracowników do określonej kwoty. Bardzo
często wszystkie koszty poniżej określonej sumy (wziętej najczęściej
z sufi tu, np. 7500 dolarów) płaci osoba ubezpieczona. W większości
przypadków pracodawca odbiera sobie dużą część z wynagrodzenia
pracowników na pokrycie kosztów składki ubezpieczeniowej.


Wiele korporacji ma podpisane umowy z małymi firmami
ubezpieczeniowymi, zapewniającymi jedynie podstawową opiekę
medyczną, najczęściej zawężoną do ,,spotkania” z lekarzem
internistą. Wyobraźmy sobie sytuację, że raz w tygodniu otrzymujemy
czek na kwotę 1200 $ zmniejszoną o 400 $ z tytułu ubezpieczenia
zdrowotnego, a kiedy zachorujemy ubezpieczenie pokrywa jedynie dwa
pierwsze dni naszego pobytu w szpitalu. Nikt nas stamtąd nie
wyrzuci, będziemy traktowani nadal tak samo jak inni pacjenci,
ponieważ tak nakazuje prawo federalne – America’s Affordable Health
Choices Act lub inne odpowiednie przepisy prawne, jednak rachunek za
ponadnormatywne przekroczenie ubezpieczenia zapłacimy z własnej
kieszeni.

Ale i tak nie można narzekać na taką sytuację, ponieważ indywidualne
ubezpieczenie medyczne jest nieporównywalnie droższe i wymaga
idealnego, wręcz olimpijskiego stanu zdrowia kandydata. Wiele osób w
USA nie ma szans na zakwalifikowanie się do prywatnego
ubezpieczenia, więc pierwszym kryterium przy wyborze pracy jest
dobre korporacyjne ubezpieczenie zdrowotne. Ambicje, wymiar urlopu i
zarobki są często drugorzędne.

Błędne koło

Jeżeli w Ameryce nie jesteś ubezpieczony zdrowotnie, wcześniej czy
później grozi ci bankructwo. Dlatego nie mając ubezpieczenia,
bardziej opłaca się być biednym niż bogatym, bo jak przydarzy się
choroba, szpital będzie musiał cię przyjąć na
Obserwuj wątek
    • snappytom Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 10.08.09, 15:43
      Calosc jest tutaj :

      nczas.com/publicystyka/o-amerykanskim-systemie-zdrowotnym/
    • jot-23 Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 10.08.09, 15:55
      ten pamflet propagandowy roi sie od bledow i klamstw...

      poczawszy od "w swojej skrzynce pocztowej rachunek opiewający na
      kwotę 38 tysięcy" (labor/delivery kosztuja przecietnie ok $10,000
      (bez komplikacji) ktos tutaj oczywiscie klamie)

      skonczywszy na tym sofizmacie:

      > Jeżeli w Ameryce nie jesteś ubezpieczony zdrowotnie, wcześniej czy
      > później grozi ci bankructwo.

      cos w stylu "jestem niemal pewien ze jest spora szansa" (wyroohac
      szympansa)
      • snappytom Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 10.08.09, 16:00
        Nie znam Stanow, ale wszedzie sie slyszy ,ze jezeli juz chorowac to
        nie w USA.
        Jedni pisza tak ,inni siak ,komu wierzyc?
        • ontarian Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 10.08.09, 16:07
          snappytom napisał:

          > Jedni pisza tak ,inni siak ,komu wierzyc?
          tym co pisza, ze w bulbie nie ma kryzysu i wszystko jest cacy
          • himax Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 11.08.09, 00:11
            snappytom potwierdzam bylem kiedys dwa dni w szpitalu w USA i dostalem rachunek
            50 tys. Ubezpieczenie zaplacilo 40 tys a ja ze swojej kieszeni 10 tys. z
            lekarzem widzialem sie 15 minut a rozmowa byla raczej o pogodzie niz o moim
            zdrowiu. Kazdego osla w USA kiedys to spotka. Dla mnie bylo to jeszcze do
            zniesienia przy zarobkach 70 tys na rok, ale moj kumpel znacznie biedniejszy
            dostal kiedys 1 mln do zaplacenia. Co bylo dalej mozesz juz sobie sam dopisac.
            • starypierdola Jeden milion, powiadzasz? 11.08.09, 01:49
              To Michael Jackson byl Twoim kolega?

              I co mu za ten milion zrobili? Wszcepili sztuczne, eksperymentalne cajones???

              Odkrywczo-ciekawy SP
        • jot-23 Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 10.08.09, 16:39
          jednego mozesz byc pewien, niech ci to bedzie kompasem, bulwiaste
          dziennikarstwo stoi na zenujaco niskim poziomie, wlaczajac wszystkie
          wasze "tuzy" jak rzeczpospolita, polityka no i oczywiscie koszerna.

          w kazdym wydaniu kazdej z tych gazet, srednio obeznana osoba
          znajdzie dziesiatki przeklaman, wymyslow i paszkwili. nie radzilbym
          budowac na tym swiatopogladu.
        • malkontent6 Litości! 10.08.09, 18:44
          snappytom napisał:

          > Nie znam Stanow, ale wszedzie sie slyszy

          To w jakim celu zabierasz głos tonem znawcy?
      • _czosnek_ Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 10.08.09, 16:34
        Ile milionow w hametryczce zyje bez ubezpieczenia? 50?

        buahahaha Ale nedza.

      • pl2512 palancie skąd się tu wziąłeś, nie masz pojęcia o.. 24.08.09, 18:37
        czym bredzisz! Gdzie tyle kosztuje labor? w NJ? Skąd baranie wziąłeś swoje
        ceny. Nie wal publicznie takich wstawek. UW Elizabeth dla niggrów, gdzie rodzi
        się wśród karaluchów? W Paterson, Irvingtonie czy Newarku? w tym
        latynosko-murzyńskim syfie? Wal się koleś, ja bym wolał u babki zielarki oddać
        swoją dziewczynę niż do takiej pluskwiarni. Pojedź sobie azbeście z moniek do
        JFK Hospital w Edison i zobaczysz cenę za przyzwoity szpital. 2 dni za 38 tys.
        to wcale nie dużo. Wystarczy, że matka dostała antybiotyk i rachunek zapieprza
        do góry jak ruska rakieta. Jak nie masz co pisać to się nie odzywaj azbeście!
    • starypierdola Mosz racje, Snappy 10.08.09, 16:21
      Opieka lekarska w USA to prawdziwa tragedia.

      Jest tu pelno bankrutow ktorzy sa winni szpitalom setki tysiecy dolarow, a w
      przydroznych lasach i pod mostami pelno umierajacych biedakow bez zadnej opeki.

      Za Boga tu nie przyjezdzaj. I dziekuj mu za to ze w PL masz taka wspaniala i
      darmowa opieke lekarska.

      Bankrut SP
      • _czosnek_ Hameryka to socjalna oaza. buahaha 10.08.09, 16:30
        Usmiechnij sie stary. Zobaczymy twoje hameryckie uzebienie. buahaha
        O rencie nawet nie wspomne.
        I juz ci cieciu usmiech przeszedl. buahahaha


        • snappytom Re: Hameryka to socjalna oaza. buahaha 10.08.09, 16:39
          starypie... 10.08.09, 16:21 Odpowiedz Opieka lekarska w USA to
          prawdziwa tragedia.

          Jest tu pelno bankrutow ktorzy sa winni szpitalom setki tysiecy
          dolarow, a w
          przydroznych lasach i pod mostami pelno umierajacych biedakow bez
          zadnej opeki.

          Za Boga tu nie przyjezdzaj. I dziekuj mu za to ze w PL masz taka
          wspaniala i
          darmowa opieke lekarska.

          Bankrut SP

          Jezeli to bylo do mnie to w PL mnie nie ma juz od wielu wielu lat
          a do USA tez sie nie wybieram,ale sam temat ciekawy.
          Jak to wyglada w rzeczywistosci? Np. u Ciebie.
          Ile placisz za ubezpieczenie,jaki to jest procent Twoich dochodow,
          i co za to otrzymujesz?No, mozemy te dochody zostawic w spokoju,ale
          reszta jest aktualna.
          • starypierdola Kolego, jak masz choc troche inteligencji, to ... 10.08.09, 21:33
            ... odpowiedz sobie sam. (1) Amerykanie zyja tak dlugo jak Europejczycy, (2)
            przecietny Amerykanin jest od Europejczyka duzo bogatszy, (3) w USA nikt pod
            mostem bez opieki nie umiera.

            No to co sie dzieje? Ktos picuje czy moze nakreca.

            Na temat opieki zdrowotnej w USA byly tu niezliczone watki, wiec moze wysil sie
            troche i poszukaj.

            No i zeby zaspokoic Twoja ciekawosc: W moim przypadku opieka zdrowotna i benzyna
            to wydatki "rozne" ktore specjalnie sie nie licza w moim budżecie.

            Zdrowy bankrut SP
            • starypierdola Zobacz np. tutaj: 10.08.09, 21:44
              forum.gazeta.pl/forum/w,209,95592961,95592961,Jak_jest_z_opieka_lekarska_w_USA_.html
              I za kare i ospalosc znajdz conajmniej trzy inne watki na ten temat i podaj nam
              tu linki.

              Niecierpiacy leniwcow
              SP

              • eczek1 Re: Zobacz np. tutaj: 11.08.09, 06:34
                W tym watku jest duzo przeklaman.
                Np. kupa.kazi pisze ze aby otrzymac darmowe ubezpieczenie nie mozna
                miec domu. To nieprawda. On poprostu tego nie wie, pisze jak mu sie
                wydaje. Mozna miec dom i to duzy ale nie dwa. Mozna miec najnowszy
                bardzo drogi samochod. Nikt o to nie pyta. Poprostu dom i samochod w
                USA to sa rzeczy niezbedne do zycia. Prawda jest ze nie mozna miec
                gotowki na koncie lub wykupione stocki lub drogocenna bizuterie,
                itd. Nie mozna tez miec wyzszych dochodow niz 150% poverty level. Tu
                mozna to sprawdzic. Nie sa to bardzo male kwoty.
                aspe.hhs.gov/poverty/09poverty.shtml
                Generalnie w tym watku poza jednym gosciem pisza ludzie ktorzy
                Ameryki nie znaja. Ktos podaje link do polskiego artykulu o filmie
                Sicko. Amerykanie ten film znaja jest ogolno dostepny i na nich on
                nie wywiera zadnego wrazenia. Kto tu mieszka i zna realia wie jak
                Moore manipuluje faktami. Naciaga, przejskrawia, wyciaga falszywe
                wnioski. Dlatego w USA nie jest ceniony.
                Polakom wydaje sie ze on ukazuje prawde a to jest prawda pokazana w
                krzywym zwierciadle. Mysle ze te jego filmy robione sa dla
                zagranicy, nie dla Amerykanow. On robi to wylacznie dla pieniedzy. A
                ludzie w innych krajach lubia zle wiesci z Ameryki.

                Powiem jedno. Kazdy myslacy czlowiek na swiecie powinien zastanowic
                sie przez chwile dlaczego az tak duzo Amerykanow jest przeciwnych
                wrowadzeniu darmowej opieki zdrowotnej w USA. Wiadomo ze darmowa
                kosztuje najwiecej.
                Teraz wlasnie w USA podbywaja sie manifestacje i bardzo burzliwe
                spoytkania z kongresmenami.
                Ludzie generalnie uwazaja ze jest dobrze i nie trzeba nic zmieniac.
                Nie chca aby administaracja rzadowa narzucala ludziom kiedy, jak,
                gdzie maja sie ludzie leczyc. Nie chca socjalizmu w USA.
                www.freep.com/article/20090807/NEWS06/908070387/Tempers-flare-over-health-care
                "They're going to take over everything. It's socialism," he said. "I
                don't want some bureaucrat making health decisions for me and my
                family."
                No coz, Polak mieszkajacy w Polsce wie lepiej co Amerykaninowi
                potrzeba.
                • kupa.kazi Re: Zobacz np. tutaj: 11.08.09, 22:21
                  hmmm januszek-danuszek,jak cie obciaza rachunkami za opieke lekarska,sprobuje
                  cos z tym domem zrobic np sprzedac hehe i od dawna wiadomo,ze tym co nie co
                  pisze jestes ty na tym forumie i to od lat
    • waldek.usa Napisz chlopcze o polskim systemie. 10.08.09, 19:05
      Ja bede sie smial, a ty dostaniesz zastrzyk pavoulonu i szlag cie trafi zanim
      dostaniesz rachunek. Na tym polega roznica.
      • donk Re: Napisz chlopcze o polskim systemie. 10.08.09, 19:25
        Nie denerwuj sie tak, masz ubezpieczenie na zdrowie?
        • waldek.usa Re: Napisz chlopcze o polskim systemie. 11.08.09, 19:15
          donk napisała:

          > Nie denerwuj sie tak, masz ubezpieczenie na zdrowie?

          ► Mam ubezpieczenie i sie nie denerwuje.
          Dlaczego snujesz przypuszczenia, ze denerwuje?
          • kupa.kazi waldusiu moj kochany 12.08.09, 09:51
            poczekam jeszcze pare lat,choruj dalej i dalej a wtedy wroc i napisz ,jak to
            wyglada ,wspolczuje i uwierz mi wiem co mowie
    • eczek1 Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 10.08.09, 20:44
      Tego sie nawet nieda komentowac. Co zdanie to przeklamanie lub pelne
      klamstwo.
      Jest pewne ze pisal to ktos kto mieszka w Polsce i nie ma stycznosci
      z USA. Ma jedynie znajomych ktorzy mieszkaja napewno nielegalnie w
      USA. Kogos mu powiedzial, podslyszal, na zasadzie jedna pani drugiej
      pani.
      Po pierwsze w USA wszystkie kobiety bez wzgledu na stan posiadania
      maja zagwarantowane rodzenie i opieke przedporodowa za darmo.
      Ta opieka w przypadku ludzi mniej zamoznych rozciaga sie dlugo przed
      urodzeniem i bardzo dlugo po urodzeniu. Kobiety te np. dostaja
      darmowa zywnosc i srodki higieny dla swoich dzieci.
      Pewnie ze jak ktos ma dobre ubezpieczenie to szpitale, lekarze
      ciagna jak za zboze, ale to juz inny temat.

      Zastastanawiam sie dlaczego obecnie w prasie polskiej powstaje tak
      duzo zaklamach artykulow o ochronie zdrowia w USA. Czyzby dlatego ze
      w Polsce sa strajki i szpitale trzeba ewakuowac?

      Obama przyniosl rozczarowanie? Dlatego ze 50% amerykanow goraco go
      dzis popiera? Tylko pomazyc moga prezydenci panstw europejskim o
      takim wielkim poparciu. Merkel czy Sarkozy maja cos w granicach 30%
      i to jest dobrze. Nie mowiac o prezydencie polskim.

      Microsoft zatrudnia 700tys ludzi a nie jak autor podaje 55tys.
      Dzien pobytu w szpitalu w USA kosztuje min. $1,000 a nie jak sie
      autorowi wydaje $200.
      Autor przy okazji pisze cos o spadku dolara i odchodzeniu panstw od
      niego. Spadku do czego? Do zlotowki? Bo do innych walut generalnie
      nie spada.

      To wszystko to sa tylko pobozne zyczenia Polakow. Aby sasiadowi
      krowa zdechla bo ma wiecej i lepiej ode mnie.
      Zastanow sie baranie jeden z drugim, dlaczego Amerykanie nie chca
      powszechnej (uniweraslnej) opieki zdrowotnej. Odpowiedz jest prosta.
      Bo to spowoduje ze bedzie tak dziadosko jak w Europie i Kanadzie.
      Amerykanie nie chca tego. Ciesza sie ochrona zdrowia najlepsza w
      swiecie. A wy polaczki piszcie sobie co chcecie. Moze przekonacie
      tych mniej rozgarnietych Polakow.
      • eczek1 Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 11.08.09, 02:52
        Wystaraszony Obama, kiedy ludzie zarzucili mu ze chce zrobic darmowa
        opieke medyczna na wzor Kanady odpowiada dzisiaj z Meksyku.
        System nie bedzie taki jak w Kanadzie.
        finance.yahoo.com/news/Obama-Canadian-health-system-apf-3773617092.html?x=0&.v=1
    • krupniok_pl Tam wszystkich leczą bez problemu. 10.08.09, 21:51
      I to za free !
      • starypierdola Witaj Krupniok, ekspercie od Ameryki! 10.08.09, 21:59
        Dobrze ze sie pokazales.

        Napisz prosze co bedzie z ryzem w USA? Bedzie dostepny przez nastepnych kilka
        miesiecy, czy nie? Bo akurat sie pokazal i zastanawiam sie czy nie wydac moich
        wszystkich food stamps na kupno. Ryz bardzo lubie i nie chcial bym aby mi go
        zabraklo.

        Z gory dziekuje.
        Wdzieczny SP

        • krupniok_pl Re: Witaj Krupniok, ekspercie od Ameryki! 10.08.09, 22:10
          Nie zawracaj mi tu głowy jakimś tam ryżem.
          ja cały weekend zajęty byłem szukaniem pieczywa, nabiału i owoców, których wg
          polonijnych wróżb od dawna miało w Polsce już nie być.

          Okazało się, że są, ale nie miałem za co kupić, bo niedawno za wszystkie
          oszczędności kupiłem baksów, no i oczywiście wyszedłem na tym, jak Zabłocki na
          mydle. Miały zdrożeć, a staniały.

          Już nie będę więcej słuchać rad naszych mundrych kopolskich polonusów.
          • japox Re: Witaj Krupniok, ekspercie od Ameryki! 10.08.09, 23:31
            hehehehehehehehehehehe phd lesiu
            no bo zle szukales
            nasze wrozby dotyczyly kRaju a ty przeciez jestes w Portugalii
            jak tam idzie wykladanie kibli kafelkami no i ta twoja nowa katedra
            pomalowales ja juz czy jeszcze nie?
            • krupniok-pl pielegniarki znowu strajkuja !!w PL 11.08.09, 00:19
              heheeheh !! to Kellner siedzi w Portugalii ?? i wyklada kafelki w
              kiblach !!
              heehehehehheeheheheheeheheeheheeheheeh!!

              Kellner znawca Ameryki i opieki zdrowotnej


              a polskie pielegniarki znowu strajkuja a chorzy na ulice z
              lozkami !! to jest darmowa i wszechstronna opieka lekarska w PRLu
              Bis !!! - najlepsza na swiecie i za darmo !!!
          • starypierdola Dolary, powiadasz? 11.08.09, 18:16
            A jakie dolary? Bo jak Australijskie, Kanadyjskie czy kilka innych
            to by byla dobra inwestycja.

            Hmm... moze zamiast w dolary powinienes byl zainwestowac w polskie
            nieruchomosci??

            Nie czesto ma sie szczescie z inwestycjami w odleglych krajach o
            ktorych niewiele sie wie ....

            Doradca inwestycyjny SP
    • urvvis Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 11.08.09, 00:26
      za taka sume nauczylby sie sam odbierac dziecko. Potem buym tylko
      zameldowal i pokazal pepowine, ze nasza. Zamkneliby za to do kicia
      na dlugo czy nie?
      • krupniok-pl pielegniarki znowu strajkuja 11.08.09, 01:19
        w kraju gdzie jest najlepsza i za darmo opieka zdrowotna !!!

        hyhhyhyhyhyhyhyhyhyhhyhyyhyhyhyhyhyhyyhhhy!!!!
        • urvvis Re: pielegniarki znowu strajkuja 11.08.09, 02:54
          najlepiej to nie chorowac
          • snappytom Re: pielegniarki znowu strajkuja 11.08.09, 04:44
            starypie... 10.08.09, 21:44 Odpowiedz
            forum.gazeta.pl/forum/w,209,95592961,95592961,Jak_jest_z_opieka_lekar
            ska_w_USA_.html
            I za kare i ospalosc znajdz conajmniej trzy inne watki na ten temat
            i podaj nam
            tu linki.

            Niecierpiacy leniwcow
            SP

            Kolego, jezeli masz troche inteligencji to zdajesz sobie sprawe
            z tego ,ze na tym tylko forum jest 0.5 mln postow ,a for na GW
            jest okolo 10 tys.
            Latwiej rozkrecic stary temat od nowa niz przegladac wszystkie
            archiwalne watki ,nawet nie bedac jakims wyjatkowym leniem.
            ...a za podany link serdecznie dziekuje.
    • aksiegowy Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 11.08.09, 14:35
      Jak to jest naprawde - zalezy od punktu siedzenia.
      Jedno jest pewne - nikt nie umiera na ulicy. Kazdy szpital ma
      obowiazek leczyc wszytkich - nawet tych co nie maja pieniedzy.
      Jezeli pracujesz w „normalnej” firmie to masz ubezpieczenie
      zdrowotne – jedni maja lepsze – czyli takie co pokrywa wszystko, a
      drudzy maja gorsze – czyli takie co pokrywa tylko niezbedne zabiegi.
      Ostatnio moja zona zmieniala prace i trzebo bylo wybrac jeden z 10
      oferowanych w jej zkladzie pracy wariantow ubezbieczenia.
      Przy wyboze kierowalismy sie tym zeby szpital i inne takie tam nie
      mialy limitu pokrycia – to z koleji podnioslo jej koszt z kieszeni
      o jakiesz 50% wiecej. Ale nie sa to duze kwoty tak czy siak. Nie
      pamietam ile ona placi – ja za siebie i dzieci place dwa razy w
      miesiacu tak
      *Medical Deduction -107.50
      *Dental Deduction -12.00
      *Vision Plan -7.00
      Nie jest to duzo w stosunku do zarobkow. U mnie w firmie doplaty
      sa zroznicowane w zaleznosci od zarobkow – im wiecej zarabiasz tym
      wiecej doplacasz za to samo ubezpieczenie. Zona ma pewnie o polowe
      mniejsze doplaty
      Co za to dostaje – praktycznie wszytko. Nie mam limitu praktycznie
      na nic. Limity sa np na leczenie nieplodnosci – 15,000 i inne
      takie rzeczy bez ktorych mozna zyc. Wizyta u lekaza kosztuje mnie
      $10.

      To co przytoczyles ma mase bzdur – pisal to ktos kto nie ma pojecia
      jak ten system dziala.
      • kan_z_oz Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 11.08.09, 16:08
        Ksiegowy - Twoje wytlumaczenie jest jedyne w watku spokojne i
        rzeczowe...facet pytal spokojnie, zaznaczajac, ze sie nie zna...i
        tylko chcialby poczytac.

        Skad sie wiec - Twoim zdaniem biora te naprawde czesto spotykane
        zdania o chorendalnie wysokich kosztach leczenia w US???

        Moja australijska skladka to;
        na rodzine; 103/miesiac za podstawowe prywatne ubezpieczenie
        szpitalne z uwzglednieniem 30% rabatu
        Oraz
        170/miesiac za dodatki; dentysta, okulista, fizjoterapeuta,
        okulista, chiro, massage itp...tez po uwzglednieniu rabatu.

        Szpital trzymam na min, bo zawsze mozna podwyzszyc stawke - a nie ma
        sensu placic, gdy sie nie korzysta. Nie korzystamy - a poprzednio
        utrzymywany max. zwracal w sumie tylko srednia...
        Z koleji 'extras'sa wysoko refundowane, z tych korzystamy czesto;
        100% profilaktyka dentystyczna, 85-80% reszta z limitami na osobe;
        1700/dentysta, 600 reszta, 300okulista...

        Do tego kazdy pracujacy w Oz placi 1% dochodu na panstwowy system
        zwany Medicare. Czesc powyzej chyba obecnie 100K dostaje dodatkowo
        kare, 1.7% jesli nie ma prywatnego...

        Dlatego wiekszosc powyzej 100K ma ubezpieczenia prywatne oraz
        wszyscy nieco powyzej tejze kwoty, gdyz kara 1.7% plus 30% rabat za
        posiadanie stanowi, ze brak ubezpieczenia stanowi o braku
        umiejetosci dodawania...

        System ubezpieczen oferowanych przez firmy - obserwuje znik. Jeszcze
        pare lat temu bylo dosyc powszechne w niektorych branzach - obecnie,
        wciaz korzystamy z 12 letniego ubezpieczenia firmowego...nie do
        osiagniecia w indywidualnej juz sprzedazy...

        Czy to nie jest to co Obama probuje zreformowac w Was???

        Kan
        • be.e Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 11.08.09, 17:05
          Ksiegowy ma zupelna racje i z jego wypowiedzi widac, ze mieszka w
          Stanach. Jeszcze tylko moge dodac, ze majac ubezpieczenie na
          wszelkie badania czeka sie max kilka dni. To Ty sobie wybierasz
          termin, ktory Ci pasuje, a nie jest Ci on narzucany przez lekarzy.
          Po wizycie w tak zwanej "walk in clinic" (na kazdym rogu ulicy,
          przynajmniej u mnie) na drugi dzien lekarz dzwoni jak sie czujesz i
          czy lekarstwa, ktore niejednokrotnie mozesz wykupic w klinice
          dzialaja. Lekarka poswieca mi tyle czasu ile potrzebuje a nie trzy
          minuty jak to bywa w innych krajach. Znieczulenia u dentysty sa
          wliczone w usluge a nie osobno. Bardzo zwraca sie uwage na
          profilaktyke (coroczne badania) i zadna kobieta nie wstydzi sie
          chodzic do ginekologa. To co jest moze opisywane, to sa przypadki
          ludzi nielegalnie przebywajacych lub takich co to naprawde nie chca
          sobie znalezc ubezpieczenia, bo uwazaja, ze ich choroba nie
          dosiegnie. Czytaj szkoda im pieniedzy. Dopiero jak sie cos przydarzy
          zaczynaja psioczyc na system lub Stany. Pogotowie uratuje Ci zycie
          nie pytajac ile masz w kieszeni czy na koncie. Wczoraj bylam
          swiadkiem jak przyjechalo do kogos w parku, bo zadzwonil ktos z
          domu. Wiec niech mi nikt nie wmawia, ze jest tutaj tak zle.
          • _czosnek_ hamerykanski ksiegowy. 11.08.09, 17:39
            Od kiedy Jackowo to hameryka?
            On ksiegowy bo z biblioteki pisze. buahahaha
        • aksiegowy Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 11.08.09, 18:11
          pisze na luzie bo mi lata co czosnek czy inny sobie mysli. O mnie
          sie nie martw.
          Z reforma Obamy jest tak.
          90% spoleczenstwa ma medical insurance z ktorego mysle ze wiekszosc
          jest zadowolona a mniejsc wie ze suma sumarum nie jest one takie
          zle. Ci co nie maja nic - a jest to bardzo waska grupa - bo do 18
          roku w wiekszosci stanow jestes kryty przez stan a po 65 jestes
          kryty przez rzad federalny - przewaznie i tak nie maja nic wiec
          leczenie ich nic nie kosztuje. Duzo tez ludzi nie ma ubezpieczenia
          z wyboru. Duzo ludzi uwaza ze rzad nie jest wstanie pokazac im
          jednego dobrze prowadzonego programu i nie bardzo widzi sens
          dawania w rzadowe rece nastu procent gospodarki.
          nie chaca zamienic urzedasa z ubezpieczalni na urzedasa rzadowego.
          Pierwszego mozna wsiasc do sadu jak cos sie niedobrego stanie a
          drugiego nie.
          Czyli jak mi sie nie poprawi po co mam placic wiecej by innym sie
          zylo lepiej a przy okazji mnie moze sie pogorszyc
          • _czosnek_ Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 11.08.09, 18:22
            Ty durny smieciu, na luzie dostajesz sraczki w tej upadlej hameryczce.

            Reformy Obamy dadza efekt, moze za 200 lat. Tego smiesznego kraju nie da juz sie
            zreformowac. buahahahah

            Nerwowo rozgladasz sie gdzie spierdzielic z tego padajacego kraju zeby uratowac
            resztke zaoszczedzonych paru groszy odejmujac sobie od ryja.
            Za pozno durny cieciu.
            Jak to sie mowi No future for you. buahahaha
            • aksiegowy Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 11.08.09, 18:36
              O mnie sie nie martw - ja sobie rade dam.
              Ja o ciebie tez nie bede sie martwil.
              No coz pozostal ci tylko glupawy smiech.
              • malkontent6 Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 11.08.09, 22:13
                Wypowiedziami czosnka nie warto się przejmować. Widuję go na tym
                forum od kilku lat. Ten typ tak ma.

                Twoja wypowiedź o opiece lekarskiej w USA była bardzo rzeczowa i
                konkretna. Piszę tak być może dlatego, że ja mam bardzo podobne
                zdanie. smile)
          • eczek1 Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 12.08.09, 02:50
            Szczerze, nie wiedzialem ze tu mozna dyskutowac spokojnie i
            rzeczowo. Zaraz przyjdzie kupa.kazi i zrobi swoje.

            Plan Obamy ma wiele watkow ktorych niestety nie wszyscy widza.
            Po pierwsze zmienia on generalnie charkater tego kraju. Z wolnego,
            kapitalistycznego na socjalno-opiekunczy. Z wolno-rynkowego na
            centralnie sterowany. Z naturalnego gdzie liczy sie ludzka praca i
            ludzka inwencja na kraj biurokratyczno-rozdzielniczy, gdzie o
            wszystkim decyduje panstwo.
            Po wprowadzeniu tego planu Ameryka przestanie byc juz krajem
            wyjatkowym. Ten plan zabije i to skutecznie cala sile napedowa tego
            kraju. Ameryka stanie sie zwyklym krajem jak kraje Europy, Kanady
            czy Australii. Z wysokimi podatkami i ludzmi bez motywacji.
            • kupa.kazi Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 12.08.09, 08:32
              ty danusz a co sie stalo w chwili pchania kasy dla upadajacych bankow i
              bankrutujacych firm motoryzacyjnych? osleples?
      • mcov Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 12.08.09, 16:04
        > Nie jest to duzo w stosunku do zarobkow.

        Poniewaz placisz jedynie 10%-20%, a reszte placi twoj pracodawca. Niestety koszty opieki zdrowotnej rosna wykladniczo i cos z tym trzeba zrobic.
        • aksiegowy Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 12.08.09, 17:02
          rosna - bo najnowsza technologia kosztuje.
          gdybs chcial jezdzic syrenka to kosztowalaby ona teraz powiedzmy ze
          4k - a ze chcesz jezdzic Voltem to zaplacisz 40K.
          Czy to swiadczy ze samochody drozeja - nie one po prostu sa coraz
          lepsze i dlatego tez wiecej kosztuja. podobnie maja sie komputery,
          samoloty, edukacja no i medycyna.
          pijawki kosztuja zdecydowanie mniej niz MRI
          • mcov Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 12.08.09, 17:50
            Syrenka 20 lat temu kosztowala znacznie wiecej niz Volt dzisiaj...

            Lekarze i pielegniarki zarabiaja znacznie wiecej niz ich odpowiednicy w Europie Zachodniej... Czy zarobki pielegniarki musza naprawde wynoscic $100,000 rocznie kiedy w Polsce placa im po 700 zlotych?

            I leki kosztuja znacznie wiecej niz w Europie, jako efekt zlej legislacji (lobbingu) sprzed paru lat.

            Nie wiem czy plan Obamy jest dobry czy nie (bo go jeszcze nie ma), ale chcialbym poznac przyczyny rosnacych kosztow. Medicare ma zbankrutowac za kilka lat, wiec moze zaczeliby zajmowac sie tym.
            • aksiegowy Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 12.08.09, 18:26
              Plan Obamy istnieje
              patriotupdate.com/stories/read/580/Read_The_Full_Text_Of_The_ObamaCare_Heath_Care_Bill_HR_3200
              jest dlugi - ponad tysiac stron.
              Zgadzam sie z toba ze reforma jest potrzebna - nie sadze zeby
              pomysl Obamy by pogorszyc medical coverage dla 90% spoleczenstwa
              zeby polepszyc dla 10% mial sens.

              Dlaczego drozeje:
              - health care insurance jest obecnie regulowany do granic absurdu.
              Kupujac insurance w NY musisz wykupic mental health coverage. - nie
              masz wyboru - a admistracja dodaje nowe kwiatki
              - nie mozesz kupic ubezpieczenia ktore jest ci potrzebne i jest
              oferowane w innym stanie. Czy wiesz ze telcom byl regulowany w ten
              sam sposob. 20 lat temu minuta rozmowy z Polska ti bylo ok $3 a
              teraz moge za darmo lub frakcje centa.
              Popatrz na ceny medycyny kosmetycznej czy okulistycznej - spada z
              roku na rok. - bo ludzie placa z wlasnej kieszeni i jest
              konkurencja.
              • eczek1 Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 12.08.09, 23:29
                > Popatrz na ceny medycyny kosmetycznej czy okulistycznej - spada z
                > roku na rok. - bo ludzie placa z wlasnej kieszeni i jest
                > konkurencja.

                I to jest sedno sprawy. Jest konkurencja. To na czym opiera sie caly
                kapitalizm. To co zostalo juz w swiecie udowodnione. Teraz ktos
                stara sie o tym zapomniec.
                Na powszechna ochrone zdrowia pieniedzy bedzie zawsze brakowac.
                Bedzie potrzeba ich wiecej i wiecej.
              • gendiva Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 17.09.09, 11:50
                Dlaczego drozeje:
                - health care insurance jest obecnie regulowany do granic
                absurdu. Kupujac insurance w NY musisz wykupic mental health
                coverage. - nie masz wyboru - a admistracja dodaje nowe kwiatki
                - nie mozesz kupic ubezpieczenia ktore jest ci potrzebne i jest
                oferowane w innym stanie.


                A teraz pomysl ksiegowy, komu ten stan rzeczy najbardziej sluzy?
                1. Rzadowi? Rzad nic z tego nie ma.
                2. Konsumentowi? A co ma z tego konsument zmuszony do placenia czy
                mus ie podoba czy nie?
                3. Kompani ubezpieczeniowej? Jak najbardziej! Klient musi im bulic
                chcial czy nie chcial.

                Jak myslisz ksiegowy, konsument wynegocjowal taki uklad rzeczy
                z "adminstracja" czy kompanie ubezpieczeniowe?
    • myszka00 opieka kanadyjska 11.08.09, 21:20
      akurat to ja moge cos powiedziec bo i raka przezylam i kilka innych
      chorob,jezeli ludzie lataja na emergency z bolem glowy i dziwia sie
      ze czekaja 10 godzin na lekarza,to maja inny punkt widzenia niz jak
      ja comieli powazne choroby,1 tydzie po diagnozie bylam juz
      operowana,jak sie rana zagoila zaraz radioterapia ,absolutnie nic nie
      mam do zarzucenia,juz kilkanascie lat minelo a jeszcze dzwonia czemu
      sie nie zglosilam na kontrole,lekarz nie przyjmie nawet kwiatow,tak
      smiac mi sie chce jak slysze w tv amerykanskiej jak to ich strasza
      kanadyjska sluzba zdrowia
      • artur666 Re: opieka kanadyjska 11.08.09, 21:38
        ...hm, z doswiadczenia wiem, ze raczej mialas takiego raka a nie opieke
        lekarska, ze ci sie udalo.
        Gratuluje wygrania zycia.

      • malkontent6 Re: opieka kanadyjska 11.08.09, 22:03
        myszka00 napisała:

        > lekarz nie przyjmie nawet kwiatow

        Rewelacja!!!
        • be.e Re: opieka kanadyjska 11.08.09, 22:16
          Myszko, bol glowy moze byc objawem bardzo niebezpiecznej choroby (np
          tetniaka, ktory w kazdej chwili moze peknac) i 10 godz czekania jest
          niedopuszczalne. A dzieje sie tak, bo wielu nie mogac sie doczekac
          na wizyte u swojego lekarza traktuja pogotowie jak takowego wlasnie.
          Tutaj na odmiane biedniejsi ludzie tak wlasnie postepuja, bo
          pogotowie musi byc za darmo jak ktos nie ma pieniedzy. Kanadyjska
          sluzba zdrowia pozostawia wiele do zyczenia (mam tam siostre) i
          naprawde nie chcialabym zeby sie na niej wzorowano tutaj. Wszystko
          co socjalne (czytaj niczyje) nie jest na specjalnie wysokim
          poziomie. Bardzo sie jednak ciesze, ze wyszlas calo i zdrowo z
          chorobska.
      • kupa.kazi ciesze sie myszko,ze ci sie udalo 11.08.09, 22:32
        ale wiesz sa tacy co po 10 lat walcza ,porozmawiaj z nimi ,jak to wyglada a
        kwiatow lekarze moze nie przyjmuja ale dobra flaszke tak
      • aksiegowy Re: opieka kanadyjska 12.08.09, 00:46
        trzeba tobie pogratulowac szczescia - tak szczescia. Srednio na MRI
        czeka sie w Kanadzie ok 8-9 miesiecy. W Stanach 2-3 dni. Czekanie
        na lekarza 10 godzin jest absurdem. W ostania sobote bylem u
        lekarza - czas w poczekalni - niecale 5 minut, potem 5 minut na
        rozmowe z pielgniarka (wazenie, cisnienie itp) po dwoch minutach
        przyszedl lekarz - nastepne 10 minut i bylo po wszystkim.
        Ciekawy jestem jak wytlumaczysz ze co zamozniejsi Kanadole jada do
        Stanow sie leczyc.
        • kupa.pazi wszystko pieknie 12.08.09, 02:56
          a janusz teoretyku od spraw wyzszych i nizszych napisz tez co sie dzieje z
          przewlekle chorymi ,takimi, ktorzy musza przejsc na disability i prosze napisz
          tlustym i wielkim drukiem i powtorz to slownie ile to kasy dostaja? czekam
          niecierpilwie a pozniej napisz,jak wyglada za ta KWOTE zycie w ameryce
          • eczek1 Re: wszystko pieknie 12.08.09, 03:13
            Rozumiem ze to ze nie dorobiles sie niczego w USA z pracy wlasnych
            rak i wlasnej glowy, wina obarczasz USA. Uwazasz ze za malo ci daja.
            Uwazasz ze czlowiek ktory z nie pracuje z roznych powodow powinien
            zyc tak samo jak ten co haruje na dwa etaty.
          • aksiegowy Re: wszystko pieknie 12.08.09, 17:52
            dostaja tyle na ile maja ubezpieczenia.
            w moim przypadku dostawalbym do konca zycia 100% moich podstawowych
            zarobkow. Mysle ze to warte tych $40 miesiecznie ktore place
            ubezpieczalni.
            Ci co nie maja ubezpieczenia - no coz dostaja minimum od panstwa
            (czyli odemnie)
            • gendiva Re: wszystko pieknie 17.09.09, 12:07
              aksiegowy napisał:

              > dostaja tyle na ile maja ubezpieczenia.

              Guzik prawda. Majac przewlekla chorbe i nie bedac w stanie
              kontynuowac pracy delikwent traci ubezpieczenie 9ktore mu oferowala
              praca). Taka jest brutalna prawda. Niby oferuja COBRA na iles tam
              miesiecy ale jak ktos kto stracil mozliwosc zarobku moze sobie
              pozwolic na bulenie $700 miesiecznie na ubezpieczenie zdrowotne.

              To o czym ty piszesz to long term disability insurance. Niewielu
              malych przedsiebiorcow oferuje LTDI to jedno. Z pieniedzy, ktore
              bedzie ci wyplacac bedziesz musial sobie znalesc prywatne
              ubezpieczenie zdrowotne, to drugie. Zdajesz sobie oczywiscie sprawe
              ze za te pieniadze bedziesz musial sobie sam znalesc prywatne
              ubezpieczenie zdrowotne, z preexisting condition. Good luck buddy.
              • be.e Re: wszystko pieknie 17.09.09, 15:04
                To wszystko prawda co piszesz gendiva. Jakby te wszystkie wpisy
                poskladac do kupy to cos by z tego wyszlo. Wszyscy sie chyba zgodza,
                ze jakies udoskonalenia w lepszym kierunku trzeba zrobic. Ja nie
                chce jednak zeby to byl socjalistyczny kierunek. Nie wiem moze
                mialam szczescie, ale wszysckie firmy w ktorych pracowalam
                ofiarowaly dosyc dobre pakiety z wszelkimi ubezpieczeniami i tylko
                do nas wybor nalezal, ktory wybieralismy, bo miesiecznie cos tam
                bylo odciagane. A nie ma czegos takiego jak disability od rzadu, jak
                juz nie mozesz naprawde pracowac? A hospisy dla najciezej chorych?
                Kolo mnie jest panstwowa przychodnia, gdzie lecza ludzi
                najbiedniejszych za darmo. Jest nawet osrodek czyli takie domki, w
                ktorych mieszkaja naprawde ciezko chorzy na wozkach z opiekunami i
                opieka medyczna naokolo. Musze sie zainteresowac na jakiej zasadzie
                to dziala i kto za to placi. No wiec w planie mi sie podoba, ze
                ubezpieczenie nie moze Cie o tak rzucic lub nieubezpieczyc ze
                wzgledu na chorobe. Ale takze mi sie podoba, ze kazdy bedzie cos tam
                musial dorzucic, bo moze to zmobilizuje prawdziwych leni do pracy,
                jakiejkolwiek. Zreszta nie wiem czym sie kieruja niepracujacy majacy
                wszelkie roszczenia od bogatszych od nich. Ja bez pracy czulabym sie
                bezuzyteczna na tym swiecie.
        • eczek1 Re: opieka kanadyjska 12.08.09, 03:08
          Podobalo mi sie to co napisales wczesniej ze lekarz tu poswieca
          pacjetowi tyle czasu ile potrzeba i to potwierdzam.
          Do lekarza chodze rzadko bo nie mam takiej potrzeby (zwykle raz na
          rok) ale jak juz jestem to wizyta ta trwa ona i 2 godziny. Mam
          wrazenie ze rozmawiam z moim wieloletnim przyjacielem. Pozniej sa
          wszystkie testy i analizy jakich ja sobie zazycze i sam lekarz.
          Kiedys powiedzialem lekarzowi ze mam czasem lekkie zawroty glowy.
          Sam wiem ze to z powodu pogarszajacego sie wzroku (potrzebne juz
          okulary). Ale on dal mi zaraz skierowanie na MRI mozgu. Wystraszylem
          sie ze takie badanie mi zlecil bo czuje sie dobrze ale po opisie
          obrazu kiedy okazalo sie ze wszystko jest w nalezytej normie, nawet
          mnie to ucieszylo.

          Powiem szczerze nieraz oczy mi zaszkla ze wzruszenia i szczescia ze
          moge zyc w takim kraju.
          • urvvis opieka moja 12.08.09, 04:05
            mam w doopie lekarzy i ich pomysly na eksperymenty natury meduycznej wywodzace
            sie od samego herszta ich bandy dr. Mengele.

            Przy pomocy modltwy eliminuje wszstkie kandydatury na tamiflu i ich wspolczesne
            odpowiedniki. Dziwie sie tobie ze nie wierzysz w boga na tyle ze by posluzyc sie
            wiara w Niego do pozbycia sie tak drobnych problemow jak klopoty ze zdrowiem. A
            i pare groszy zostaloby z tego dla Niego.
            • ratpole Re: opieka moja 12.08.09, 04:31
              urvvis napisał:

              > mam w doopie lekarzy i ich pomysly na eksperymenty natury meduycznej wywodzace
              > sie od samego herszta ich bandy dr. Mengele.
              >
              > Przy pomocy modltwy eliminuje wszstkie kandydatury na tamiflu i ich wspolczesne
              > odpowiedniki. Dziwie sie tobie ze nie wierzysz w boga na tyle ze by posluzyc si
              > e
              > wiara w Niego do pozbycia sie tak drobnych problemow jak klopoty ze zdrowiem. A
              > i pare groszy zostaloby z tego dla Niego.

              Fucking lunatic hehehe
              I takie scierwo mowi normalnym ludziom jak maja zyc i widziec swiat przez ich
              zwichniete zezowate okulary
              • urvvis Re: opieka moja 12.08.09, 18:43
                o tak, widac od razu ze jestes osoba madra, wyksztalcona i o glebokim
                doswiadczeniu zyciowym. Masz wiele do zaoferowania i masz naprawde zadziwiajacy
                dar komunikowania sie przy pomocy pisma. Twoje uwagi sa blyskotliwe i gleboko
                przemyslane. Poza tym to zwyczajowo pocaluj mnie w doope.
          • kupa.kazi janusz-danusz znowu lzesz,jak bura suka 12.08.09, 19:20
            eczek1 napisał:
            > Podobalo mi sie to co napisales wczesniej ze lekarz tu poswieca
            > pacjetowi tyle czasu ile potrzeba i to potwierdzam.
            > Do lekarza chodze rzadko bo nie mam takiej potrzeby (zwykle raz na
            > rok) ale jak juz jestem to wizyta ta trwa ona i 2 godziny. Mam
            > wrazenie ze rozmawiam z moim wieloletnim przyjacielem. Pozniej sa
            > wszystkie testy i analizy jakich ja sobie zazycze i sam lekarz.
            > Kiedys powiedzialem lekarzowi ze mam czasem lekkie zawroty glowy.
            > Sam wiem ze to z powodu pogarszajacego sie wzroku (potrzebne juz
            > okulary). Ale on dal mi zaraz skierowanie na MRI mozgu. Wystraszylem
            > sie ze takie badanie mi zlecil bo czuje sie dobrze ale po opisie
            > obrazu kiedy okazalo sie ze wszystko jest w nalezytej normie, nawet
            > mnie to ucieszylo.
            >
            > Powiem szczerze nieraz oczy mi zaszkla ze wzruszenia i szczescia ze
            > moge zyc w takim kraju.
            az sie poplakalem nad twoim szczesciem,tak mnie wzruszyles hmmm 2 godz czasu
            poswieca ci lekarz w kaiser? teraz znowu placze nad twoja jawna glupota,placze
            malo ,wyje bo juz nic innego nie da sie dla ciebie zrobic
            • urvvis Re: janusz-danusz znowu lzesz,jak bura suka 12.08.09, 23:09
              chyba tez pojde sobie na badania tylko ja mam problem z moczeniem sie przy
              komputerze. Po prostu zlalem sie pod siebie czytajac twoj post i eczka.
              Szczerosc o zwrotach glowy i pogarszajacym sie wzroku zmartwila mnie no ale to
              inny temat.

              Poki co donosze w celu wywolania u ciebie w rewanzu spazmow smiechu ze tez bylem
              takim eczkiem dopoki mnie nie wyleczono z tej zjawy dziennej po koszcie
              nominalnym $1200. Okazalo sie badania po spotkaniu tej szalenie atrakcyjnej
              doopy tyle wlasnie kosztowaly (bo juz wiecej nie mogly, na moje wlasne zyczenie
              byly kwota maksymalna co swiadczy o tym jak stara jest ta sprawa) a wyniki
              okazaly sie wyssane ze skoroszytu o normalnym kolorze- manila. Dodam ze eczek to
              moze sobie naprawde pomarzyc o takim osrodku w ktorym mi to 'odczytano' za tak
              'atrakcyjna' cene. Drugi dzwonek byl jak dekade temu trzech ekspertow w tym
              dwoch radilogo orzeklo o koniecznosci wymiany chrzastek na plastyk. Wysmialem
              nieukow nt ich daltonizmu rentgenologicznego a ta podejrzana chrzastka hula
              sobie do dzisiaj sama, hehehehe.
        • starypierdola Bardzo sie ciesze ze w Kanadzie jest tak zle. 12.08.09, 15:59
          Bo moze dzieki temu Polonus umrze i przestanie spamowac i nas tu zanudzac swymi
          prasowkami.

          A moze odwrotnie? Czeka na skanning mozgu, nudzi mu sie, i ma czas na
          spamowanie? W koncu jego wpisy pokazuja ze ma problemy z glowa! Pisze od dwu
          lat; to by potwierdzalo ze w Kanadize czeka sie dlugo na tego typu uslugi.

          Nie leczony kanadyjczyk
          SP
      • bambooko Opieka w Kanadzie i EU jest 10x lepsza niz w USA 15.08.09, 18:53
        Oszolomy w USA strasza ciemna mase ze jest inaczej bo ciemna masa to ciemna
        masa. W USA 90% ludzi nie ma paszportu kto wiec wie jak jest w Kanadzie czy jak
        jest w Europie?
        Trzymanie obywatela za ryj i w niewiedzy to wlasnie sztuczka ktora w USA udala
        sie znakomicie.
        • eczek1 Re: Opieka w Kanadzie i EU jest 10x lepsza niz w 24.08.09, 21:25
          Kanadyjczycy jezdza do USA sie leczyc. I sa szczesliwi ze moga.
          freep.com/article/20090820/BUSINESS06/908200420/1319/
          • polonus5 Re: Opieka w Kanadzie i EU jest 10x lepsza niz w 16.09.09, 19:02
            "I go to the hospital in Windsor and two hours later, I'm done having
            angioplasty in Detroit," he said. His $38,000 bill was covered by the Ontario
            health ministry.
    • starypierdola Pztrzcie jak sie nam tu ladnie watek rowinal. 12.08.09, 05:15
      I wyjątkowo duzo rzeczowych wpisów! Choc wielu a nas wykazuje duzo ignorancji.

      Jozek, Ksiegowy:
      Państwo jest po to aby zapenic sobie niepodleglosc, a obywatelom pomoc osiagnac
      pewien minimalny poziom zycia. Jednym z jego podstawowych zadan jest pomaganie
      tym ktorym sie w zyciu nie powiodło. I to rozciaga sie na food stamps, na
      subsidized housing i na OPIEKE ZDROWOTNA. Proponowany plan ma na celu
      zapewnienie WSZYSTKIM pewnego minimum tej opieki, ale nikomu (włączając Was obu)
      nie zabrania kupna za swoje srodki dodatkowych swiadczen, zabiegow, ubezpieczen,
      etc. Nie bedzie tez płacić za prostytutki (dla niektorych to duzy wydatek!),
      wrozki, astrologow, i pewnie tez nie za przerywania ciazy. Wiec nie pieprzcie ze
      to Wy bedziecie poszkodowani placac na innych. To jest przyklad wyjatkowego i
      ohydnego EGOIZMU. To co, food stamps tez biedakom zabierzecie??

      Inny powod do wprowadzenia powszechnej opieki zdrowotnej to zwykle wyrachowanie.
      Czemu np. w Ameryce Łacińskiej czy Afryce sa ciągłe rewolucje, dyktatury, etc.
      Bo tam bogacze nie chca sie dzielic z biedakami niczym, nie zostawiajac tym
      ostatnim zadnych opcji oprocz rewolucji (proponuje wizyte w muzeum Che Guevara w
      Alta Gracia, Argentina). Wiec jak sie nie podzielisz tym czego masz za duzo, to
      ktos Ci w koncu utnie ten egoistyczny łeb.

      Wstyd (WIELKI!) ze godzicie sie z wydatkami na wojne w Iraku czy Afganistanie (i
      renty dla tysiecy inwalidow i rodzin zabitych tam zolnierzy) a nie chcesie pomoc
      biednym krajanom. A wydatek na jeden rok tej wojny zapewnil by darmowa opieke
      medyczna wszystkim Amerykanom na kilka lat. Premie jake dostali zbankrutowani
      bankierzy tez wystarczyly by na co najmniej jeden rok.

      Do madrali co wie wszystko o Kanadzie. Podstawowa roznica miedzy systemem
      istniejacym w Cdn i tym proponowanym dla USA jest ze w Kanadzie jest tylko i
      jedynie opieka zdrowotna panstwowa (prowincjonalna, z "doplatami" od rzadu
      federalnego) i ludzie nie moga kupowac dodatkowego ubezpieczenia czy isc do
      prywatnych klinik za swoje pieniadze. W Ameryce mozna bedzie zrobic obie te
      rzeczy. Cos jak UPS (rzad federalny) i FedExpress (prywatna firma) - jest WYBOR.

      I ta opieka w Kanadzie, poza tym ze jest duzo tańsza, nie jest wcale gorsza.
      Porownajcie jakiekolwiek statystyki: długość zycia, śmiertelność noworodków....
      itd itp. A jak to Was nie przekonuje to pojedzcie tam na wakacje i na ulicy (czy
      w WallMarcie) policzcie ohydnie grubych osobników. Założę sie ze jest ich o
      polowe mniej (statystycznie). I jak by dobrzeposzukac to moze sie okazac ze
      ilosc "zabitych" przez opieke medyczna w Kanadzie jest duzo mniejsza niz w USA.
      Zakazenia w szpitalach to jeden z przykladow.

      Howgh
      SP

      PS. Jozek, widze ze sie bardzo rozwinąłeś! Juz nawet zdania zaczynasz z duzej
      literysmile))

      ,

      roznice miedzy bogatymi
      • aksiegowy Re: Pztrzcie jak sie nam tu ladnie watek rowinal. 12.08.09, 15:26
        "Państwo jest po to aby zapenic sobie niepodleglosc, a obywatelom
        pomoc osiagnac pewien minimalny poziom zycia."
        Zgadzam sie z toba w calej rozciglosci - kluczowym slowem jest
        MINIMALNY poziom zycia. Ludzie zaczynaja sie wnerwiac na
        proponowana ustawe bo:
        - teraz nikt nie umiera na ulicy - czyli minimalna opieka zrowotna
        jest zapewniona.
        - starsi ludzie na tym straca - fundusz na ich bezplatna opieke
        zdrowotna zostanie zmniejszony o 30%
        - ludzie sie boja ze jak beda starzy to panstwowa sluzba zdrowia
        nie bedzie wydawala kasy na ich leczenie - bo sie nie oplaca. tu
        masz link do tego jak stanowa sluzba zdrowia w Oregonie pomaga
        starszym ludziom abcnews.go.com/Health/story?
        id=5517492&page=1

        - w proponowanej ustawie jest pelno "ciekawostek" typu - panstwo
        wtracajace sie w prawidlowe wychowywanie dzieci -
        townhall.com/columnists/ChuckNorris/2009/08/11/dirty_secret_no_1_in_obamacare


        Nie mam czasu na wiecej - przeczytaj jeszcze ten link i to powinno
        wystarczyc by zrozumiec dlaczego nawet demokraci boja sie "reformy"
        http://www.salon.com/opinion/paglia/2009/08/12/town_halls/
        • kapucyn36 Re: Pztrzcie jak sie nam tu ladnie watek rowinal. 12.08.09, 16:18
          Tylko aksiegowy pisze prawde o tutejszej sluzbie zdrowia. Reszta to
          belkot ludzi ktorzy wiedza , ze gdzies dzwonia tylko nie wiedza w
          ktorym kosciele.
          Moj maz po zawale 2 lata temu, z powodu bolu kolana odwiedzil w
          jednym dniu 2 specjalistow i dwa razy widzial naszego rodzinnego
          lekarza. Rodzinny obawial sie blokady zyly w nodze stad ten pospiech.
          Co do oplat: tez aksiegowy ma racje, nie bede powtarzac za nim. Moj
          maz placi $ 146 tygodniowo/ -opieka lekarska, szpital, okolista,
          dentysta/ za mnie i za siebie/ w czym mamy ze strony insurance 100%
          zaplacone wszystko. Zadnych rachunkow nie dostajemy do domu . Nasza
          odplatnosc to $20 co-payment za kazda wizyte czy to u rodzinnego czy
          u specjalisty czy za wizyte w lab , CT,IMR blood work itp. Medycyna:
          nasz co-pay to $25 za miesieczna doze lekarstw , dodam tylko, ze
          kazde lekarstwo to osobna to osobna odplatna recepta. Mysle, ze
          zalezy to od ceny leku, bo maz przyjmuje lekarstwo na serce, za
          ktore placimy tylko $12.70czyli ponizej naszego co-payment.
          Prosze potraktowac moj przyklad jako wyjatkowy/ ze wzgledu na
          wczesniejszy zawal/ ale tak jak ktos tam napisal w normalnym
          pzrypadku oczekiwanie na CT czy MRI czy inne specjalistyczne
          badania nie jest dluzszy jak kilka dni- ja decyduje o tym w ktorym
          dniu i o ktorej godzinie mi pasuje. Zatem prosze nie pisac glupot .
          Z p[owyzszego powodu nie chce zadnych zmian w naszej sluzbie
          zdrowia !!!. Zadnych!

          Kapucynek zyczy dobrego dnia
          • snappytom Re: Pztrzcie jak sie nam tu ladnie watek rowinal. 12.08.09, 17:37
            Dziekuje za zainteresowanie tematem i za wszystkie posty ,niemniej
            apetyt rosnie w miare jedzenia.
            Kapucyn pisze ,ze jego koszta ubezpieczenia wynosza $146 x 52 = $7592
            rocznie + co-payments.Malo to czy duzo? Ponizej link do srednich
            zarobkow w USA
            www.bls.gov/news.release/union2.t04.htm
            Powiedzmy sprzedawca w sklepie - $30tys brutto rocznie ,powiedzmy
            z zona w domu i dwojgiem dzieci. Po podatku powiedzmy 25 tys rocznie.
            Czy stac go placic $7592 za ubezpieczenie,a co jezeli go nie stac ?
            Jaka otrzyma opieke medyczna ?




            • jot-23 Re: Pztrzcie jak sie nam tu ladnie watek rowinal. 12.08.09, 18:25
              ciagle probojesz na sile dopasowywac "fakty" do swojej teorii.
              sytuacja opisana powyzej wskazuje na osobe ktora oplaca
              ubezpieczenie za siebie i wspolmalzonka w 100% . W takiej sytuacji
              sa specyficzne osoby, zarabiajace ponizej stanowego limitu
              subsydiowanego ubezpieczenia, i jednoczesnie nie otrzymujace
              swiadczen od pracodawcy. Czyli w sumie ogranicza sie to do szeroko
              pojetych "konsultantow", "self-proprietors" i innych "small-business
              owners".... podmiotow z natury rzeczy zarabiajacych powyzej lub
              znacznie powyzej "sredniej". wiec cale twoje obliczenia "czy stac
              czy nie stac" mozna o kant doopy potluc. Osoba zarabiajaca "srednia
              krajowa" generalnie bedzie otrzymywac ubezpieczenie od pracodawcy,
              ktory bedzie wymagal od pracownika doplaty w wysokosci 15-20%
              calosci polisy, czyli, w zaleznosci czy osoba jest samotna,
              malzenstwo czy rodzina, okolo $80 - $250 MIESIECZNIE.

              poza tym zarabiajac $30k z zona w domu i dwojka dzieci, twoje
              podatki beda $0, albo jeszcze cos dostaniesz w prezencie
              ("postudiuj" sobie o "effective tax rates" w USA)


              ok, tera bujaj siem jusz, bo zaczynasz przynudzac



              snappytom napisał:

              > Dziekuje za zainteresowanie tematem i za wszystkie posty ,niemniej
              > apetyt rosnie w miare jedzenia.
              > Kapucyn pisze ,ze jego koszta ubezpieczenia wynosza $146 x 52 =
              $7592
              > rocznie + co-payments.Malo to czy duzo? Ponizej link do srednich
              > zarobkow w USA
              > www.bls.gov/news.release/union2.t04.htm
              > Powiedzmy sprzedawca w sklepie - $30tys brutto rocznie ,powiedzmy
              > z zona w domu i dwojgiem dzieci. Po podatku powiedzmy 25 tys
              rocznie.
              > Czy stac go placic $7592 za ubezpieczenie,a co jezeli go nie stac ?
              > Jaka otrzyma opieke medyczna ?
              >
              >
              >
              >
              • jot-23 Re: Pztrzcie jak sie nam tu ladnie watek rowinal. 12.08.09, 20:16
                "zarabiajace ponizej stanowego limitu"

                powyzej mialo byc...
                • urvvis Re: Pztrzcie jak sie nam tu ladnie watek rowinal. 12.08.09, 23:10
                  nie wierze ze maja lekko, ouch.
            • eczek1 Re: Pztrzcie jak sie nam tu ladnie watek rowinal. 12.08.09, 23:50
              4-osobowa rodzina z dochodem $25tys/rocznie zakwalifikuje sie w
              wielu stanach, jak nie wszystkich, do darmowego ubezpieczenia.
              Poverty level (minimum socjalne) w 48 stanow wynosi w tym roku
              $22,050/rok. (w dwoch pozostalych wiecej). Zwykle darmowy plan
              zdrowotny zaklada nie wiecej niz 150% PV, czyli w tym podanym przez
              ciebie przypadku dochod do wysokosci ok $33tys/rok.

              Dodam, ze niektorym wydaje sie ze to darmowe ubezpieczenie jest
              gorsze od tych platnych bo nie mozna korzystac ze wszystkich klinik
              czy lekarzy albo ze nie moga otrzymac za darmo niektorych lekow.
              Wykaz klinik, szpitali i klinik jest bardzo obszerny. Napewno
              wystarczajaco obszerny. A czy dane lekartwo bedzie za darmo o tym
              decyduje lekarz. Jezeli stwierdzi on ze takie jest wskazane w tej
              chorobie i dla tego pacjenta to pacjent dostanie go za darmo. Nawet
              jezeli to lekrstwo kosztue $1,000 i jest najnowsze na pulce.
    • ontarian eczki, jasieczki i inne ksiengowe 12.08.09, 19:39
      wasza wiedza na tema kanadyjskiej sluzby zdrowia
      jest dokladnie taka sama jak czosnkow czy kagancow na temat US.
      niemniej jednak, podobnie jak tamte cymbaly
      musieliscie swoje zasrane 3 grosze na ten temat wtracic.
      pokazuje to tylko, ze tak samo ywb.nieci jestescie.

      ot, i tyle ino chcialem tutaj dodac.
      • kupa.kazi Re: eczki, jasieczki i inne ksiengowe 12.08.09, 20:29
        no proszem ontek i chyba po raz pierwszy musze sie z toba zgodzic hehe szacun
      • eczek1 Re: eczki, jasieczki i inne ksiengowe 12.08.09, 21:12
        I vice versa, starepierdoly, kany i inne nie znajac systemu opieki
        zdrowotnej w USA, swoje 3 grosze musza wpiepszyc.
        Kan np. pisze ze to do czego zmierza Obama to cos na wzor Australii.
        Inny ze to bedzie mix tego i tego czyli prywatne polaczone z
        panstwowym.
        Posluchajcie co mowi na ten temat sam Obama.
        www.breitbart.tv/obama-in-03-id-like-to-see-a-single-payer-health-care-plan/
        Pastwo jako jedyny ubezpieczyciel czyli czysty socjalizm. To od
        czego uciekaja wszystkie kraje kapitalistyczne swiata (prywatyzujac
        co sie da, zmiejszajac tym wydatki panstwa) Obama chce teraz
        wprowadzic w USA. Likwidacja wszystkich prywatnych ubezpieczalni,
        cos na wzor kubanski. Moze zbudujemy w USA druga Kube.
        Tu Obama mowi ze napewno system kanadyjski nie jest dobry dla USA.
        finance.yahoo.com/news/Obama-Canadian-health-system-apf-3773617092.html?x=0&.v=1
        Ja wiem ze ludzie zyjacy w innych krajach nie zyca Ameryce dobrze.
        Media teraz podgrzewaja atmosfere piszac o tym ze sa ludzie w USA
        ktorych nie stac na ubezpieczenie i dlatego sie nie lecza. Co jest
        nie prawda. Nie placa ci ktorych stac je wykupic. To co jest piekne
        w Ameryce to wolne wybory. Lidzie licza. Czy oplaca mi sie placic
        rocznie za ubezpieczenie $4tys. Obliczaja ze leczac sie bez
        ubezpiecznia wychodzi taniej. Oooo! nie i to wlasnie wykorzystuja
        media.
        To panstwo powinno decydowac co obywatelowi sie oplaca. To panstwo
        ma decydowac jak i kiedy obywatel bedzie sie leczyl.

        Wszyscy wiedza ze mamy teraz kryzys i obrzymia dziure budzetowa.
        Deficyt najwiekszy w historii. Wszyscy wiedza ze to nie jest czas na
        dalsze zadluzanie panstwa. Nie przeszkadza to obcym dopingowanie w
        tym problemie. A niech Ameryka padnie. Za dobrze im tam.

        Tym ktorym sie nie podoba w USA proponuje wyniesc sie do innego
        wspanialego kraju. Chocby do Kanady, Kuby czy Meksyku. Amerykanscy
        obywatele nie maja problemu z wizami. Moga mieszkac gdzie chca.
        Niezadowoleni Polacy niech wracaja do Polski i nie marudza ze maja
        za niska rente. W Polsce dostana wiecej.
    • kupa.kazi jak to jest naprawde z przewlekle chorymi??? 12.08.09, 19:47
      moze to ktos wyjasni,chetnie poczytam
      • harbourfront Re: jak to jest naprawde z przewlekle chorymi??? 12.08.09, 20:50
        "trzeba tobie pogratulowac szczescia - tak szczescia. Srednio na MRI
        czeka sie w Kanadzie ok 8-9 miesiecy. W Stanach 2-3 dni"

        Buhahaha Niezle sie usmalem 2 lata temu mialem robiony MRI dwa razy
        w Toronto.Na pierwwszy czekalem tydzien na drugi 2 dni.Moze te dane
        o MRI wziales z Yellowknife? Hehehe Takm to rzeczywiscie trzeba
        poczekac 8 miesiecy az lody stopnieja ...
        • jot-23 Re: jak to jest naprawde z przewlekle chorymi??? 12.08.09, 21:05
          to co ty opisujesz to jest anecdotal evidence. jak sie ustosunkujesz
          do tego:

          "As in past years, patients also experienced significant waiting
          times for various diagnostic technologies across Canada: computed
          tomography (CT), magnetic resonance imaging (MRI) and ultrasound
          scans.

          The median wait for a CT scan across Canada was 4.8 weeks. British
          Columbia, Alberta, Ontario, New Brunswick and Nova Scotia had the
          shortest wait for CT scans (4.0 weeks), while the longest wait
          occurred in Manitoba (8.0 weeks).

          The median wait for an MRI across Canada was 10.1 weeks. Patients in
          Ontario experienced the shortest wait for an MRI (7.8 weeks), while
          Newfoundland and Labrador residents waited longest (20.0 weeks)."


          pisze jak wol: "median wait - 10 tygodni, ok 2.5 miesiaca, to nie
          pol roku+, ale ciagle dlugi okres czasu....


          te dane akorat sprzed paru lat, pewnie teraz jest gozej...

          hehe co ciekawsze, googlujac w jezyku angielskim na ten temat
          wiekszasc watkow dotyczy kanady... (typu "median mri wait" <-
          • harbourfront Re: jak to jest naprawde z przewlekle chorymi??? 12.08.09, 21:24
            Wiec w Ontario srednia to 4 tygodnie? Czli w dlaszym ciagu jak ktos
            mieszka na zadupiu to czeka 3 tygonie a w T.O tydzien...skad wiec te
            debilne 8 miesiescy??? Z rekawa jak zwykle...
            • be.e Re: jak to jest naprawde z przewlekle chorymi??? 12.08.09, 22:19
              Zauwazylam na forum takie zjawisko... Ludzie uwielbiaja obrzucac sie
              wyzwiskami, szczegolnie Ci zamieszkujacy Kanade, bo o Polsce juz nie
              wspomne. Ci mieszkajacy w Stanach potrafia jakos rzeczowo
              odpowiedziec na pytanie. Tak sie sklada, ze jestem watpliwego
              zdrowia i z lekarzy musze dosyc czesto korzystac. Moje ubezpieczenie
              pokrywa prawie w calosci moja praca z mojej kieszeni idzie 10$.
              Wlasnie ludzie tutaj maja wybor, a Ci ktorzy dokonuja nie placic za
              ubezpieczenie i nagle traca zdrowie pozniej placza i podnosza
              lament. Moim zdaniem panstwo ma obowiazek zapewnic taki rynek pracy
              (czy to prywatny czy to panstwowy), zeby ludzie mogli na jako takim
              poziomie zyc. Absolutnie nie zgadzam sie z teoria, ze tym co sie nie
              powiodlo tzn nie chce im sie pracowac albo sobie wydumali
              teorie "jak ty masz wiecej to mi daj, zeby mi sie tak samo zylo
              tylko juz bez zadnego wysilku" panstwo ma zapewnic wszystko za
              darmo. Socjalizm uczy ludzi nierobstwa i latania od jednego urzedu
              do drugiego po zasilki bo im sie to nalezy z racji tego, ze sie
              urodzili. Jak sie ma prace i sie ja porzadnie wykonuje wtedy i na
              lekarza stac. Nie wiem czy to ja bylam ta madrala wszystko wiedzaca
              o Kanadzie, ale porownujac moje zycie i mojej siostry widze jak mnie
              sie zyje z moich o wiele nizszych zarobkow. Ja jestem tutaj o wiele
              szczesliwsza. Mniej zgryzliwosci na codzien
              panowie/panie "kanadyjczycy", to moze i slonko czesciej zaswieci. A
              propos nie jestem egoistka i chetnie dziele sie tym co mam, ale
              nierobom nie mam zamiaru podawac wszystkiego na talerzu, natomiast
              przyslowiowa wedke chetnie podam i lowic naucze.
              • eczek1 Re: jak to jest naprawde z przewlekle chorymi??? 12.08.09, 22:35
                Ladnie napisane.

                Polemizowal bym tylko z tym zdaniem.
                "a Ci ktorzy dokonuja nie placic za ubezpieczenie i nagle traca
                zdrowie pozniej placza i podnosza lament."

                Na wykupienie ubezpieczenia nigdy nie jest za pozno. Mozna to zrobic
                jak sie zachoruje. Same szpitale oferuja rozne opcje zaleznie od
                statusu pacjenta. Tu podzielibym ludzi na dwie grupy. Jedna to ta
                ktora ma duze zasoby materialne i ci musza placic za ubezpieczenie
                duzo, druga to ci ktorzy w zwiazku z choroba nie moga juz pracowac,
                nie maja majatku i moga w zwiazku z tym otrzymac darmowe
                ubezpieczenie.
                Niema starchu.
              • be.e Re: jak to jest naprawde z przewlekle chorymi??? 12.08.09, 22:36
                Chcialam dopisac, ze to 10$ to stracaja co dwa tygodnie, jak z mezem
                to troche ponad 50$. 20, 25, 50$ to kwoty za wizyty lekarz,
                specjalista, szpital. Lekarstwa 10/20/30 w zaleznosci od marki, sa i
                tansze, a antybiotyki sa czesto za darmo oglaszane w aptece.
                Potwierdzam, ze z moja lekarka moja wizyta trwa tyle ile ja sobie
                zycze i nikt mnie z gabinetu nie wygania. Ostatnio jak sama wstalam
                po badaniu to pan byl "oburzony", bo bardzo chcial dopilnowac zeby
                mi sie nic nie stalo. Zdarzaja sie i konowaly jak wszedzie, ale to
                mozna zalatwic zmieniajac lekarza natychmiast na poleconego przez
                kolezanki/kolegow z pracy na przyklad. Ludzie nie wstydza sie swoich
                dolegliwosci i przez co tworza sie networki pomagajacych sobie
                borykajacych sie z tymi samymi chorobami. Jeszcze a propos ludzi z
                nadwaga, to wole 100 razy przebywac w ich towarzystwie niz ze
                zgryzliwymi, wiecznie nadasanymi ale pieknie z pozoru na zewnatrz
                wygladajacymi, bo stale torturujacymi sie dietami cud i silowniami
                ludzmi. Takich genetycznie szczuplych na swiecie jest naprawde
                bardzo malo.
            • eczek1 Re: jak to jest naprawde z przewlekle chorymi??? 13.08.09, 00:06
              Umiesz ty liczyc?

              harbourfront napisała:

              > Wiec w Ontario srednia to 4 tygodnie? Czli w dlaszym ciagu jak
              ktos
              > mieszka na zadupiu to czeka 3 tygonie a w T.O tydzien...skad wiec
              te
              > debilne 8 miesiescy??? Z rekawa jak zwykle...
      • urvvis Re: jak to jest naprawde z przewlekle chorymi??? 13.08.09, 05:49
        mam swietny CHumor bo pocwiartowalem xp na male kosteczki gulaszowe, potem
        przekrecilem reczna maszynka z ostrym nozem kilka razy i wreszcie wyszedl z tego
        normalny OS. kurde, nie dziw ze kilku znajomkow kupili nowe computery bo im za
        wolno te poprzednie chodzily. Oddychajac z ulgo po uwolnienieu sie od
        sqrwysynstwa korporacyjnego donosze ze:

        1. wracam do tresci watku o obloznie chorych i ich opiece zdrowotnej:
        znajomek byl bardzo zdrowy, dostal co prawda odszkodowanie za prace ale zdrow
        byl. Poniewaz facio dobrze po 60-ce wiec zaczal korzystac z tego co mu sie
        nalezalo. W ciagu paru miesiecy zamienil sie w starca, pytalem co sie stalo:
        znalezli mu chorobe. Teraz poszlo z gorki. SPrzedaz domu, przeprowadzka do
        apartamentu z full wypas leczeniem. Nie wiedzial najgorszego... ze wszystkie
        ubezpieczenia maja jedno wspolne: sa tylko do roku a po roku to wypyerdalac z
        apartamentu i robic miejsce nastepnemu. Wiedzial o tym ktos tutaj?

        2. Po wizycie zawsze wracalem bardziej chory niz poszedlem.

        3. Takich przypadkow jak ad1 to znam wiele.

        4. Forum polonia nam sie tu starzeje szybko jak pyerdola o ubezpieczeniu jakby
        kapala manna z nieba. Bezbozniki cholerne, w boga wierza tylko w niedziele.
        Przeciez to jasne ze wiara leczy i to za darmo wiec czemu z tego nie korzystaja
        tylko gluchna jak pisze o wierze?


        kupa.kazi napisała:

        > moze to ktos wyjasni,chetnie poczytam
        • kupa.kazi urvvis 13.08.09, 08:29
          dziekuje za wyjasnienie,tylko prosze nie tUmacz mi tego,bo ja to widzialem
          ,wytUmacz naszemu waldusiowi kochanemy a i jak rowniez nie mniej januszkowi naszemu
          • urvvis Re: urvvis 13.08.09, 14:07
            wiec moze wiesz jak jest z tym 'placeniem do roku' o ktorym wspomnialem bo ja
            wiem ze 'cos placa do roku' tylko nie wiem dokladnie co to jest. A i waldus z
            eczkiem czekaja na te informacje tez.
    • eczek1 Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 12.08.09, 22:59
      Dopingujecie Obamie, krytykujecie USA a nie wiecie ile mozecie sami
      starcic. Dzisiaj jak pandemia to kazdy patrzy na Ameryke. Ameryka
      wydaje miliardy na badania, poszukiwanie nowych metod leczenia i
      lekow. Korzysta z tego caly swiat.
      Pozniej juz nie bedzie tych pieniedzy.
      To tak jak z programem badajacym objekty w kosmosie zagrazajace
      ziemi. USA jest jedynym krajem na swiecie ktory wydaje pieniadze na
      obserwacje i planowanie obrony. Buduje drogie teleskopy i centra
      dowodzenia. Wszystkim wydaje sie to normalne. Ameryke stac to placi.
      Tak jest w wielu dziedzinach.
      Ale to sie moze skonczyc. Takie programy jak panstwowa powszechna
      ochrona zdrowia zabierze te pieniadze. Te pieniadze rozplyna sie w
      wielkiej biurokracji. Owszem znajda zatrudnienie setki tysiecy ludzi
      ale straca wszyscy pozostali. W krotkim czasie zdegraduje sie ta
      cala wspaniala dzisiaj, budowana przez laty, medyczna infrastruktura
      USA.

      Pozyjemy zobaczymy. Osobiscie nie wierze aby ten plan przeszedl
      przez kongres. Nawet kongres demokratyczny.
      Szykuje sie mala rewolta. Amerykanie sa generalnie konserwatystami.
      Nie lubia zmian. Wielu z nich przez lata bylo straszonych komunizmem
      i socjalizmem. Czas leci, dzisiaj ich prezydent mowi ze socjalizm
      jest dobry. Ilu w to uwierzy?
      • urvvis Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 13.08.09, 00:20
        plan przejdzie bo potrzebni klienci.
        • eczek1 Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 13.08.09, 00:39
          Narazie w miare spokojnie
          www.realclearpolitics.com/video/2009/08/11/sen_specter_shouted_down_over_health_care.html
          ale amerykanska milicja obywatelska juz sie mobilizuje.
          www.breitbart.com/article.php?id=D9A140QG0&show_article=1
          • urvvis Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 13.08.09, 07:12
            cieszy mnie ze masz inne spojrzenie na sprawy wink
    • aksiegowy Czas oczekiwania na MRI w Kanadzie 13.08.09, 00:45
      Mialo byc na temat USA - ale kanada jakos sie nam wkrecila w dyskusje. Nie wiem
      jak jest naprawde - swoja "wiedze" czerpie z netu
      www.diagnosticimaging.com/display/article/113619/1387941
      "...patients who urgently need a scan might get the test done within 24 hours at
      one place and within a month at another, according to reports by the Canadian
      Press, a multimedia news service. For lower-priority scans, patients faced wait
      lists ranging from 28 days to three years."
      Takze mysle ze 8 miesiecy bedzie niedokladna ale ok srednia.
      a tu z organizacji ludzi ktorzy potrzebuja MRI - mysle ze w stanach nikt by
      takiej organizacji nie zalozyl
      www.vhl.org/newsletter/vhl2001/01bjmric.php
      a tu ktos poszperal i wyszukal ile sie czeka no inne zabiegi i operacje
      answers.yahoo.com/question/index?qid=20090811104321AAC8LVz
      Nie wyglada mi to za rozowo. - ale jak jest naprawde to mozemy tylko wiedziec
      kto mieszka i kozyst z kanadyjskiej slyzby zdrowia.
      • starypierdola Kanada 13.08.09, 02:23
        Drogi Ksiegowy; czys ty wierzacy?

        Bo przypomniala mi sie biblijna historia: latwiej zobaczyc igle w dupie sasiada
        niz drag we wlasnym czerepie .....

        Kilka dni temu widziałem przelotnie wyniki sadazy opini publicznej na temat
        opieki zdrowotnej. W Kanadzie 72% ludzi jest zadowolonych z systemu jaki tam
        maja, podczas gdy w USA ta cyfra oscyluje kolo 50%. Detali nie pamietam.

        Dodam jeszcze co juz pisałem: kanadjczycy zyja dluzej, i duza wiekszosc
        statystyk zwiazanych ze zdrowiem maja lepsze.

        Wiec odpusc sobie ....

        Eh, chyba sie przeprowadze do Kanady. Timmins? Co myslisz, Ontarian?

        Potencjalny imigrant
        SP
      • urvvis Re: Czas oczekiwania na MRI w Kanadzie 15.08.09, 16:38
        myslisz szablonowo, jezeli w ogole. I co ci pomoze MRI nawet jak dostaniesz
        wyniki za godzine? Ale to juz wynika ze specyfiki twojego fachu ze traktujesz
        technologie jak bozyszcza. Freudowskie kompleksy.
        Odczep sie od ulotek, przepisow i obiecanek i zacznij myslec a co to bedzie jak
        mnie wychoojaja jeszcze raz?
    • kupa.kazi a bankructwa zwiazane z kosztami leczenia??? 13.08.09, 00:47
      bo to jest motto dzialania obamy,jakos nikt nie wspomnilaj o tej,przeciez
      glowniej sprawie w tym szystkim hmmmm filozofow tu wielu a cisza w temacieeee
      hehe niesamowita
      • aksiegowy Re: a bankructwa zwiazane z kosztami leczenia??? 13.08.09, 00:59
        nie ogłasza bankructwa nikt kto ma ubezpieczenie. Bankructwo ogłaszają ci co
        nie maja ubezpieczenia ale maja jakiś majątek który chcą ochronić przed
        wierzycielami szpitalnymi. Ci co nie mieli nic nie muszą bankrutować bo i tak
        nie maja nic do stracenia.
        Reasumując ludzie którzy chcą uniknąć płacenia rachunków - ogłaszają bankructwo
        - pamiętaj ze szpital nie ma hipoteki na niczym - ot taka pożyczka bez
        zabezpieczenia.
        Hasla Obamy brzmią dobrze - ale jak je zglebić to wychodzi ze to tylko chwyt
        propagandowy.
        • kupa.kazi Re: a bankructwa zwiazane z kosztami leczenia??? 13.08.09, 01:30
          widze ksiegowy,ze czegos nie rozumiesz,zasada naczyn polaczonych,jak ktos nie
          zaplaci za szpital,leczenie itd jego rachunki sa zglaszane do collection agency,
          nie zaplaci ma zyyeb,any rekord,skonczyly sie kredyty i pozyczki ,tak z domu
          nikt cie nie wyrzuci ale co dalej hehe tego to juz chyba nikomu mieszkajacemu w
          stanach nie musze tlumaczyc no moze oprocz hawaja ale na niego juz nie mam
          cierpliwosci
          • kupa.kazi Re: a bankructwa zwiazane z kosztami leczenia??? 13.08.09, 01:32
            aha no i jak taki gosc nie moze dalej pracowac z powodu przewleklej choroby i
            dostaje hehe wiesz ile dostaje? chyba nic wiecej dodawac nie musze,potrafisz
            przeciez myslec
          • aksiegowy Re: a bankructwa zwiazane z kosztami leczenia??? 13.08.09, 01:57
            niezapłacone medyczne rachunki nie wpływają lub maja bardzo mały wpływ na twoja
            historie kredytowa. Historia ta ocenia twoja zdolność do zapłacenia rachunków
            które dobrowolnie zrobiłeś - operacja najczęściej jest koniecznością a nie
            widzimisię - jak na przykład narobienie długu na karcie kredytowej.
            tu masz dwa linki:
            answers.yahoo.com/question/index?qid=1006051511469
            www.marketwatch.com/story/unpaid-medical-bills-not-as-harmful-to-credit-score-as-card-goofs
            także nie taki ten system jest zły.
            co do straty możliwości zarabiania - np przewlekła choroba - to już wcześniej
            pisałem - wystarczy wykupić groszowe ubezpieczenie - które miesięcznie kosztuje
            mnie mniej niż zarabiam za godzinę pracy. Nazywa sie ono long term disability
            insurance. Short term disability insurance jest najczęściej opłacane przez
            pracodawce.
            AK
            • urvvis Re: a bankructwa zwiazane z kosztami leczenia??? 13.08.09, 14:13
              cos mi sie wydaje ze to dlugotrwale disability jest wlasnie tylko do roku a
              kazdy wlasnie pyerdoli tak jak ty ze 'ma ubezpieczenie bo wykupil za grosze'.
              Napisz prosze ze nie mam racji.

              A na historii credytowej taki cwok medyczny z agencji lamiacej kolana wstawi
              zdanko ze nie zaplaciles i juz masz klopotow na kilka lat choc tak buc nie
              powinno. Wygladasz na niezlego teoreyka, jeszcze tylko troche praktyki i
              bedziesz super gosciu. Poza tym ostatnio sytuacja sie zmienila z bankami,
              pieniedzy nie maja i $raja na zimne stad cos co nie mialo znaczenia kilka lat
              temu teraz urasta do rangi problemu nr 1. Wiem stad ze patronuje ludziom ktorych
              dotknelo nieszczescie pracy, domu, dzieci i rozwodu. Napisz tez czy warto
              zainstalowac miedziane czy lepiej srebrne blachy w kuchni.
              • aksiegowy Re: a bankructwa zwiazane z kosztami leczenia??? 14.08.09, 02:45
                zacytuje ci broszurke mojego ubezpieczeniodawcy - First UNUM:
                "...encourages you to consider the potential financial impact if you
                become disabled and cannot work. After you have been disabled (as
                determined by First UNUM, long-term disability claim insurer) for
                180 days, LTD coverage will provide a monthly income of 60% of your
                HWEE, subject to a maximum of $25,000. LTD benefits generally
                continue until you are no longer disabled as determined by First
                UNUM or up to the Plan’s Maximum Benefit Period (generally, age
                65). If you become disabled after age 60, the Maximum Benefit
                Period depends on your age at the date of your disability.
                Disabilities due to a sickness or injury, which are primarily due
                to a mental illness, have a Maximum Benefit Period of up to 24
                months.
                Jako ze u mnie premia to minimum 40% dostawalbym 100% lub wiecej
                moich podstawowych zarobkow do 65 roku zycia - kiedy to normaly
                czlowiek przestaje pracowac tak czy siak. Koszt ok $40 miesiecznie
                czyli drobiazg.

                niebardzo rozumiem pytania o miedziane cze srebrne blachy w kuchni

                cieplutko - AK
                • kupa.kazi ksiegowy??? 14.08.09, 07:56
                  a twa wiedze czerpiesz z ulotek? czy moze sam na wlasnel duuupie przerobiles?
                • urvvis Re: a bankructwa zwiazane z kosztami leczenia??? 14.08.09, 16:05
                  mowimy o roznych rodzajach ubezpieczen- czytajac te iltoke sam widzisz, mam
                  nadzieje ze jest yo jak sieto a co dostaniesz to mozesz sie rozczarowac. Ale
                  czepie sie najwazniejszego: nie masz pojecia o czym piszesz jezeli piszesz ze 65
                  jest granica 'pracy'. Czlowieku, ty sie powinienes zalapac na jakies kursy w
                  community college zebys sie tak makabrycznie nie blaznil. Zaklad, ze nawet nie
                  wiesz o czym ja napisalem.
                  • aksiegowy Re: a bankructwa zwiazane z kosztami leczenia??? 14.08.09, 17:08
                    W Stanach nie ma granicy pracy - pracujesz tak dlugo jak chcesz czy
                    musisz. Moge sie z toba zaklozyc ze ja nie bede pracowal dla
                    pieniedzy po 65 roku zycia.
                    Mam nadzieje ze na moja "emeryture" bede gotowy ok 55 roku zycia.
                    Nie bedzie to siedzenie na .. i ogladanie telewizora - nie pociaga
                    mnie to. Raczej widze siebie pracujacego w swoim malutkim biznesie
                    dla fanu bez strsu czy zarobie na utrzymanie czy nie.
                    Dlatego ta polisa mi pasuje.
                    I nie widze - ze ja mowie o roznych rodzajach ubezpieczenia - ja
                    ciagle o tym samym - ty tylko wiecznie jestes niezadowolony i
                    watpiacy.

                    Jak ci nie pasuje to kup sobie inna - np taka ktora placi do 75
                    roku zycia. bedzie napewno drozsza - ale bedziesz zadowolony.
                    • urvvis Re: a bankructwa zwiazane z kosztami leczenia??? 15.08.09, 14:05
                      nastepna perelka twojego myslenia. Nawet nie wiedz jakie glupoty chrzanisz. Nie
                      masz pojecia ani o prawie ani o zyciu w USA.
        • eczek1 Re: a bankructwa zwiazane z kosztami leczenia??? 13.08.09, 01:52
          No bo to jest temat przechodni. Clinton probowal, Bush takze mial
          niezly plan. Podobnie z SS, nielegalna emigarcja i innymi waznymi
          sprawami. Polityka nie znosi prozni. Trzeba wiec poprawiac to co
          jest dobre.
          To sa hasla. Jakos z obietnic przedwyborczych trzeba sie wywinac.
          Nie koniecznie wywiazac. Wystarczy ze przedlozy sie plan ktory
          przepadnie w kongresie. Juz jest w pozadku.

          Obama np. zazyczyl sobie skomplikowanej operacji wymiany stawu
          biodrowego u jego chorej na raka matki, ktora wykonano kilka dni
          przed jej smiercia. Wtedy kiedy nie bylo juz zadnych watpliwosci ze
          ma przed soba te kilka dni zycia.
          To jest jego moralnosc.
          Niema skrupulow takze finansowac aborcje z pieniedzy podatnikow. O
          co jest teraz taka wielka wrzawa.
          • urvvis Re: a bankructwa zwiazane z kosztami leczenia??? 15.08.09, 16:42
            no to ty masz dwoch do zacytowania a ja pamietam jesze pape milosciwie nam
            panujacego do niedawna oraz tego od specjaliste od westernow. Jeden gwint. Nie
            moge sie zdecydowac kiedy bylo najlepiej: stawiam naobecnego.
    • starypierdola Do Ksiegowego i Jozka 13.08.09, 02:09
      Obudzcie sie, Spiacy Rycerze!

      Juz Wam poprzednio propaganda republikanska dwa razy zrobila wode z mozgu;
      glosowaliscie na Busha ktory doprowadzil kraj do ruiny, wplatal go w dwie
      niepotrzebne wojny i zantagonizowal przktycznie caly swiat.

      A Wy dalej spicie i marzycie.

      I dalej Wam robia wode z mozgu. Czy Wy tego naprawde nie widzicie?

      OBUDZCIE SIE!

      Budziciel
      SP
      • aksiegowy Re: Do Ksiegowego i Jozka 13.08.09, 02:16
        ależ ja nie śpię smile
        możesz zawsze prywatnie zasponsorować jakiegoś nieubezpieczonego.
      • aksiegowy Re: Do Ksiegowego i Jozka 13.08.09, 02:18
        młody nie jesteś - czy pomyślałeś o czym będziesz gadał z lekarzem co piec lat.
        • starypierdola No i masz dowod... 13.08.09, 02:27
          ... na to ze jestes spiacym rycerzem. Slyszales odpowiedz Obamy?

          Odpowiednik sytuacji gdy tchórz JW Bush, ktory wymigał sie od wojny w Vietnamie
          i od służby wojskowej, zorganizował kampanie oskarzajaca Sen. Kerry,
          odznaczonego za walke w pierwszej linii, o tchorzostwo.
          Historia kolem sie toczy.

          OTWORZ OCZY!

          Otwieracz oczu
          SP

          • aksiegowy Re: No i masz dowod... 13.08.09, 03:08
            problemem nie jest to co prezio mówi - wszyscy wiedza ze ma gadane - ale
            problemem jest to co jest napisane w proponowanej ustawie i jak później będzie
            to interpretowane przez ludzi prezia.
            A ze gościu kreci - obejrzyj tutaj
            www.breitbart.tv/uncovered-video-obama-explains-how-his-health-care-plan-will-eliminate-private-insurance/
            i w całości
            www.breitbart.tv/obama-in-03-id-like-to-see-a-single-payer-health-care-plan/
            • starypierdola To jest wlasnie Twoj problem, Spiacy Rycerzu 13.08.09, 09:40
              Czytasz, opierasz swoje opinie i cytujesz propagande jakiegos cwaniaka, ktory
              pisze co chce, co mu slina na jezyk przyniesie, i ktorego oceny nie sa poddane
              zadnej krytyce, juz nie mowiac o sprawdzeniu cytowanych faktow.

              Czy Ty czasem nie mieszkasz w "Bible Belt"??

              Poczytaj cos bardziej obiektywnego; np. NYT, Washington Post, Time, Newsweek.
              Chyba wszystko, a napewno wiekszosc tego co pisza jest sprawdzana przez wielu i
              jakiekolwiek przekalamania sa naglasniane i (czesto) prostowane.

              No i moze ogladnij dzisiaj ABC, CBS czy NBC News. Zupelnie rozsadnie te
              wszystkie networks sprawdzaja niektore ze statements ktore sie robi. I co sie
              okazuje? Ze duza wiekszosc sugestii i oskarzen to zwykle przeklamania. Tak samo
              jak ze sluzba militarna Busha i Kerry'ego.

              No chyba ze Ty ograniczasz sie do FOx News?

              Jeszcze raz Ci sugieruje: OTWOZ OCZY, Spiacy Rycerzu!

              SP z Bible Belt.
              • eczek1 Re: To jest wlasnie Twoj problem, Spiacy Rycerzu 13.08.09, 20:58
                To zupelnie tak jakbys opisywal samego siebie.
                Podalem ci opinie profesora ekonomi, laureata nagrody Nobla z
                dziedziny ekonomi a ty wmawiasz mi ze jestes madrzejszy. Nie wierze.
                Wygladasz tylko smiesznie.
                • starypierdola Jozek, obudz sie Spiacy Rycerzu 13.08.09, 21:21
                  Podales mi opinie JEDNEGO profesora, JEDNEGO noblisty i jednego kogo tam jeszcze.

                  I to akurat takich ktorych opinie Ci w tej chwili podchodza.

                  Co z reszta? Jak przeanalizujesz sytuacje, zamiast szukac potwierdzenia ze Bush
                  byl najlepszym prezydentem w historii USA, to zobaczysz ze na kazdego Twojego
                  JEDNEGO dziesieciu innych uwaza inaczej.

                  A skutki: jesteśmy tam gdzie nas Twoi opiniotwórcy zaprowadzili.

                  Przyjemnego dnia
                  SP
                  • eczek1 Re: Jozek, obudz sie Spiacy Rycerzu 13.08.09, 21:31
                    Dla ciebie jeden noblista to za malo. Ty przeciez jestes madrzejszy
                    niz sztabu noblistow.
                    Tak jak pisalem. Nosisz sie wysoko a wygladasz smiesznie.
                    Zostan z Bogiem, przyjacielu.
      • eczek1 Re: Do Ksiegowego i Jozka 13.08.09, 02:27
        Tak to jest jak ocenia sie swiat na podstawie prasy.
        Stasiu, Rysiu, Grzesiu, jak ci tam, niewiele rozumiesz z tego co sie
        dzieje w USA a i na swiecie. Dzisiaj ekonomisci sklaniaja sie do
        tego ze do kryzysu finansowego doprowadzil Clinton. Poprzez zla
        regulacje sytemu bankowego.
        Czytaj tu.
        articles.moneycentral.msn.com/Investing/Extra/did-clinton-cause-the-banking-crisis.aspx
        Sa tez tacy z profesorem ekonomi, noblista na czele, ze wszystkiemu
        jest winien Regan bo on usunal przepisy, ktore uniemozliwialy
        tworzenie sie takich baniek ekonomicznych.
        Czytaj tutaj.
        www.nytimes.com/2009/06/01/opinion/01krugman.html?_r=2
        To co sie dzialo za Busha to juz bylo ratuj sie kto moze. Wiadomo
        bylo ze do recesji musi dojsc. Stad pomysly Busha na wojne,
        terroryzm, pobudzenie eksportu broni, takze 10-cioletni okres ciecia
        taxow i wiele innych. Bush to co sie dzieje teraz przeciagnal o
        kilka lat.

        Stary to ty zyjesz w swiecie imaginacji. Latwowierny dajesz sie
        kierowac i otumaniac przez lewicowe kanadyjskie czy austaralijskie
        media.
        • starypierdola Jozek, przed dwoma/trzema laty ... 13.08.09, 03:59
          ... pisales zupelnie co innego o Bushu i jego gospodarce.

          Widac tak piszesz jak Ci wiatr zawieje. I jest oczywiste ze nie pozwolisz
          prawdzie stac na przeszkodzie Twoich chwilowych przekonan.

          Tak trzymac!
          SP

          Jeszcze raz gratuluje na postep jaki zrobiles w polskiej gramatyce i pisowni.



          • kupa.kazi Re: Jozek, przed dwoma/trzema laty ... 13.08.09, 04:12
            hmm to nie on to program komputerowysmilecodzien rano janusz sie wzrusza,gdy wraz
            ze wschodem slonca wywiesza gwiezdzisty sztandar a z zachodem placze,ze musi go
            zwijac,janusz jest wyjscie,pol roku na poludniowym a pol na polnocnym biegunie
            ,nie bedziesz musial plakac a sztandar bedzie powiewal cala dobe a ksiegowy
            widze,ze ty nastepny teoretyk,nie podpieraj sie linkami tylko sprawdz,jaka jest
            rzeczywistosc hmmm zanim cie zaskoczy aha a jak tam z ciepla woda u
            ciebie?jeden bojler wystarcza?
            • urvvis Re: Jozek, przed dwoma/trzema laty ... 13.08.09, 05:56
              mysle ze aksiegowy to inny przypadek. Barziej taki ktory tak jak moj pies, jak
              pytam kto zezarl mi sandwicza to tak dziwnie patrzy w bok ze tylko mu bialka z
              oczu widac. Potem nagle szybko patrzy mi prosto w oczy i znowu ten numer
              powtwarza. Tak jakby chcial sie przemieszczac pomiedzy swiatem rzeczywistym
              (zezarta kanapka ze mna w roli glownej) a swiatem urojonym (pewnie nie zauwazyl,
              ze to ja, mysli sobie przebiegly futrzak))
          • urvvis Re: Jozek, przed dwoma/trzema laty ... 13.08.09, 05:51
            ja to pamie dziejaszku pamietam! Tak sobie przecieram uszy i mysle: inny facet
            ale nie en znany drugi tylko jakis nowy trzeci nadaje, hehehehe. Pozdro i nara!
            • kupa.kazi Re: Jozek, przed dwoma/trzema laty ... 13.08.09, 06:22
              urvvis napisał:

              > ja to pamie dziejaszku pamietam! Tak sobie przecieram uszy i mysle: inny facet
              > ale nie en znany drugi tylko jakis nowy trzeci nadaje, hehehehe. Pozdro i nara!
              jaki drugi?jaki trzeci? to ten sam co za prl z kazdej okazji pod hehe nie,nie
              nie bialo-czerwonym a pod czerwonym maszerowal, gloszac wszem i wobec wyzszosc
              czerwonego nad bialym i nie o wino mu chodzilo bo wtedy znal tylko jedno, koloru
              nieokreslonego patykiem pisanego a czy myslisz ,ze gdyby mu tak przyszlo na ten
              przyklad w chinach zamieszkac to nie zamienilby 50 gwiazd na jedna duzo i cztery
              male ale za to koloru zlotego hehe na czerwonym tle?
              • starypierdola Odrobina humoru 13.08.09, 10:52
                The American Medical Association has weighed in on the proposed nationalized
                health care issue:

                The Allergists voted to scratch it, but the Dermatologists advised not to make
                any rash moves..

                The Gastroenterologists had sort of a gut feeling about it but the Neurologists
                thought the Administration had a lot of nerve.

                The Obstetricians felt they were all labouring under a misconception.
                Ophthalmologists considered the idea short sighted.

                Pathologists yelled; "Over my dead body!" while the Paediatricians said, 'Oh,
                Grow up!'

                The Psychiatrists thought the whole idea was madness, while the Radiologists
                could see right through it.

                Surgeons decided to wash their hands of the whole thing…

                The Internists thought it was a bitter pill to swallow, and the Plastic Surgeons
                said, "This puts a whole new face on the matter."

                The Podiatrists thought it was a step forward, but the Urologists were pissed
                off at the whole idea.

                The Anaesthesiologists thought the whole idea was a gas and the Cardiologists
                didn't have the heart to say no.

                In the end, the Proctologists won out, leaving the entire decision up to the
                assholes in Washington.
                • gendiva Re: Odrobina humoru 17.09.09, 16:10
                  To byl kawal, stary? Toz to samo zyciesmile
          • eczek1 Re: Jozek, przed dwoma/trzema laty ... 13.08.09, 20:54
            Wydaje ci sie ze jestes tak mocno do przodu. A wygladasz tylko
            smiesznie.



            starypie... napisał:

            > ... pisales zupelnie co innego o Bushu i jego gospodarce.
            >
            > Widac tak piszesz jak Ci wiatr zawieje. I jest oczywiste ze nie
            pozwolisz
            > prawdzie stac na przeszkodzie Twoich chwilowych przekonan.
            >
            > Tak trzymac!
            > SP
            >
            > Jeszcze raz gratuluje na postep jaki zrobiles w polskiej gramatyce
            i pisowni.
            >
            >
            >
            • kupa.kazi hehe janusz 14.08.09, 03:02
              masz lustro? a moze trzymaja cie tam gdzie nie ma ostrych krawedzi hehe i klamek
              tez?
        • kan_z_oz Re: Do Ksiegowego i Jozka 13.08.09, 07:07
          eczek1 napisal;Stary to ty zyjesz w swiecie imaginacji. Latwowierny
          dajesz sie
          kierowac i otumaniac przez lewicowe kanadyjskie czy austaralijskie
          media.

          ODP: Czy mozesz podac nazwe tych 'lewicowych' australijskich mediow -
          chociaz jedna???

          Kan
          • starypierdola The Australian :)) n/t 13.08.09, 09:43
            • kan_z_oz Re: The Australian; centre-right 13.08.09, 12:53
              "...as comfortable with a mainstream Labor prime minister, just as
              it was quite comfortable with John Howard."

              Gdzie to lewactwo???

              Kan
              • starypierdola OK, OK, National Post (Cdn) :)) 13.08.09, 16:32
                No bo Gonca z Kalgoorlie nie bede wspominal!

                Pozdrawiam
                SP
          • eczek1 Re: Do Ksiegowego i Jozka 13.08.09, 21:20
            Kochanie, nie podam Ci tytulow. Wystarczy mi ze bije z Was lewactwo,
            niechec do USA i niezrozumienie USA. Skas czerpiecie ta niechec i
            niezrozumienie. Czy to jest prasa, czy telewizja a moze edukacja
            koscielna. Niewazne. Wazne ze sie czesto mylicie.

            Dzisiaj zaden szanujacy ekonomista nie powie ze winny kryzysu jest
            Bush. Wy tak powiecie. Tak powie tez Kanadyjczyk, tak powie Polak.
            • starypierdola Mozg staje, w pale sie nie miesci .... 13.08.09, 21:24
              ... zaden szanujacy sie ekonomista nie powie ze winny kryzysu jest Bush....

              Hmm, no wiec kto? Zgaduje: Ty i ludzie z podobnymi do Twoich pogladami??

              Zgadlem??

              Ciekawy SP
            • urvvis Re: Do Ksiegowego i Jozka 13.08.09, 22:12
              sigh
            • kupa.kazi Re: Do Ksiegowego i Jozka 14.08.09, 00:21
              eczek1 napisał:

              > Kochanie, nie podam Ci tytulow. Wystarczy mi ze bije z Was lewactwo,
              > niechec do USA i niezrozumienie USA. Skas czerpiecie ta niechec i
              > niezrozumienie. Czy to jest prasa, czy telewizja a moze edukacja
              > koscielna. Niewazne. Wazne ze sie czesto mylicie.
              >
              > Dzisiaj zaden szanujacy ekonomista nie powie ze winny kryzysu jest
              > Bush. Wy tak powiecie. Tak powie tez Kanadyjczyk, tak powie Polak.
              janusz od podawania to ty nie jestes,wszyscy o tym wiemy hehe ty jestes od .....
              heheh niech to pomine
    • starypierdola Jak to jest naprawde? 13.08.09, 04:12
      Z dzisiejszej prasy:

      www.nytimes.com/2009/08/12/health/policy/12insure.html?ref=health
      Co za czasy, co za ludzie. Ja tez bym byl przeciw zmianom gdyby te zmiany
      zabronily mi rabowac pacjentow.

      Rabus SP



      • urvvis Re: Jak to jest naprawde? 13.08.09, 07:20
        najlepszy komentarz roku wink
      • kan_z_oz Re: Jak to jest naprawde? 13.08.09, 07:25
        starypie... napisał:

        > Co za czasy, co za ludzie. Ja tez bym byl przeciw zmianom gdyby te
        zmiany
        > zabronily mi rabowac pacjentow.

        ODP: SP niepotrzebnie sie denerwujesz. Australijski 'medicare' tez
        ledwie zipie i co go glownie wykancza to moim zdaniem koszty oraz
        ilosc ogolnie przepisywanych lekarstw, na tzw choroby cywilizacyjne.
        Mam na mysli na ten przyklad serwowane juz obecnie dzieciakom w
        wieku szkoly podstawowej lekarstwa na cukrzyce typu 2 i z tym
        zwiazane klopoty ukladu krazenia. Przepraszam bardzo ale cukrzyca
        typu 2 jest glownie powodowana stylem zycia. W przypadku dzieci,
        glownie tym co jedza...oraz czy sie ruszaja...

        Jesli system zaczyna byc korodowany przez zapisywanie na cale zycie
        juz od przedszkola setek czy dziesiatek pacjentow...zadna reforma
        nie pomoze, bo zaden budzet nie wytrzyma kosztow gdy wszyscy
        jedza...jakies lekarstwa.

        US, ma dokladnie to samo, lub jeszcze gorzej. Koszty produkcji
        tabletki tluczone za 20 centow w Indiach w US wynosza w sprzedazy
        delaticznej 70-90 US dolarow...farma trzyma sie mocno i ma silne
        lobby. Nie macie wiec obecnie lekarstw 'generic', bo lobby jest zbyt
        silne. Macie tez aplikowane'konskie' dawki, czyli 2-3 krotnie
        mocniejsze niz w innych krajach...zycze wiec Obamie zdrowia i
        powodzenia z reformowaniem tego...

        U Nas tez wciaz silne i prezne jak drut, chociaz Howard zdolal
        wprowadzic silne dotacje dla firm produkujacych 'podrobki'znanych i
        najczesciej uzywanych na PBS lekarsw. Oznacza to, ze pierwsza firma,
        ktora zglosi gotowosc do produkcji leku, ktore schodzi z
        wieloletniego patentu, dostaje najwyzsze dotacje - bo to i tak jest
        duzo mniej dla rzadu fedralnego niz dotowanie roznicy miedzy PBS (23
        AUS - a cena detaliczna, czesto pomiedzy 6-70AUS) te kwoty sa
        oczywiscie mnozone przez miliony recept. W Was przez miliardy???
        chyba...

        Pozdrawiam
        Kan
        • kupa.kazi Re: Jak to jest naprawde? 13.08.09, 08:06
          kan_z_oz napisała:
          US, ma dokladnie to samo, lub jeszcze gorzej. Koszty produkcji
          > tabletki tluczone za 20 centow w Indiach w US wynosza w sprzedazy
          > delaticznej 70-90 US dolarow...farma trzyma sie mocno i ma silne
          > lobby. Nie macie wiec obecnie lekarstw 'generic', bo lobby jest zbyt
          > silne. Macie tez aplikowane'konskie' dawki, czyli 2-3 krotnie
          > mocniejsze niz w innych krajach...
          hmmm skad to wiesz smile a i przepraszam skoryguje cie tabletka generic,ktora to
          janusz dostaje w kaiser za $10 ,no moze pare tych tabletek,produkcja ich w
          indiach nie kosztuje wiecej ,jak PIEC centow, aha i jeszcze jedno.wiesz ,ze
          zablokowali z paru stanow,jak np u mnie ,zakup lekow przez net z kanady? heheh
          kto za tym stoi? ja nie potrzebuje odpowiedzi a januszowi i tak nie
          wytlumaczysz,dopoty,dopoki.... hmmmmmm
          • kupa.kazi Re: Jak to jest naprawde? 13.08.09, 08:23
            aha a jak to sie ma z deklaracja genewska,nastepczynia przysiegi
            hipokratesa(taka nazwa bo przysiega nie jego)splodzonej po II wojnie
            swiatowej,jak urvvis napisal po doktorze mengele???
            • snappytom Re: Jak to jest naprawde? 13.08.09, 09:07
              Pare osob tutaj okreslilo artykul z polskiej prasy,ktory wkleilem w
              pierwszym poscie jako stek bzdur nie wart komentarza,no ale
              ten ,ktory wkleil Starypie... z NYtimesa potwierdza ten pierwszy

              www.nytimes.com/2009/08/12/health/policy/12insure.html?ref=health

              Czy to tez bzdura nie warta komentarza?

              Aksiegowy wkleil link ,ktory mial udowodnic ,ze dlugi za leczenie
              nie wplywaja zbytnio na credit rating,ale diabel jest jak zwykle
              w szczegolach :www.marketwatch.com/story/unpaid-medical-bills-
              not-as-harmful-to-credit-score-as-card-goofs

              "If the medical debt has gone unpaid long enough for the bill to be
              have been sent to a collection agency for recovery, then the debt is
              more likely to be reported to credit bureaus."
              "Research has shown that consumers with previous late payments are
              much more likely to miss payments in the future and as such the FICO
              score penalizes consumers based on how many late payments and
              collections they have on file and how recently they occurred"

              Czyli opoznienie platnosci zbytnio nie wplywa na credit rating,
              ale nie zaplacenie go w ogole juz tak.
              • kan_z_oz Re: Jak to jest naprawde? 13.08.09, 13:22
                Snappy - baby, snap out of comma. Informacji bylo sporo, konkretnie
                wraz z liczbami...co chcesz..aby wszystkim zylo sie rowno i
                szczesliwie???

                Ja tez bym sobie zyczyla...Prawda jest taka, ze jesli dasz niektorym
                bezzebnym pieniadze na dentyste, to i tak skieruja sie w inna
                strone. Tak samo ten przypadek dziala w OZ - tak samo w US razy 10 -
                bo wieksze,hihiihi

                Ogolnie, US ma wciaz sprawniejszy system od naszego...bo 5000 na rok
                jest srednia i guzio z tego masz...

                Pozdrawiam
                Kan
            • starypierdola Z deklaracja? 13.08.09, 09:54
              Tak samo jak z Konwencja Genewska, konwencja o nie stosowaniu tortur, czy
              zabijaniem sete cywilow zdalnie kierowanymi rakietami.

              W koncu mamy wolnosc, nie?

              Wolny SP
        • starypierdola Wygladasz na ... 13.08.09, 09:49
          .... zainteresowana tematme, wiec dorzucamdwie ciekawostki:

          a. o tym czy w USA wszyscy maja opieke lekarska (jak twierdza Spiacy Rycerze)
          czy tez moze nie wszyscy:
          www.nytimes.com/2009/08/13/health/13clinic.html?_r=1&ref=health
          b. O stanie zdrowia Amerykanow:
          www.nytimes.com/2009/08/11/health/11stat.html?ref=health
          Oba linki z dzisiejszej (wczorajszej) prasy.
          Hmm....

          No to co? Meekathara? Nikt Cie tam nie zna (mnie tez niesmile)
          SP
        • starypierdola Jeszcze jedno: Cialis w Indiach kosztuje $0.20/tab 13.08.09, 09:51
          ...za tabletke. Starcza na trzy dni.....

          Swiatowiec SP
          • kan_z_oz Re: Jeszcze jedno: Cialis w Indiach kosztuje $0.2 13.08.09, 13:03
            starypie... napisał:

            > ...za tabletke. Starcza na trzy dni.....
            ODP: Ten akurat powoduje glownie bole glowy oraz sraczke...jako
            glowne skutki uboczne,co chyba jest plusem w porownaniu z
            orginalnym, ktory doprowadzal do zawalu...hahaha

            Jak tam nie wiem - zemrzec na doopie, obsrac sie czy zwiednac w
            trakcie z powodu bolu glowy - oto jest pytanie??? Nie masz nic
            innego?? Ostrygi 'podobno'sam niezle???

            Kan



            • aksiegowy Re: Jeszcze jedno: Cialis w Indiach kosztuje $0.2 13.08.09, 14:46
              A moze Stary czy jest expertem ktory ma odpowiedz na pytanie : co
              zrobic z bolem glowy jak sie gosc obesra w trakcie.
              smile
              • kan_z_oz Re: Jeszcze jedno: Cialis w Indiach kosztuje $0.2 13.08.09, 15:58
                hehehehe
                moj chlop onegdaj sprzedawal srodek zwany 'persantin.Produkowany
                chyba przez Niemcow. Nalezalo go spozywac na stojaco, coby sie nie
                przykleil do zoladka. Efekty uboczne powodowaly nieludzkie bole
                glowy, puchniecie kostek do rozmiaru dziwnego oraz mozliwosc
                przyklejenia sie specyfiku do zoladka - jesli nie byl na stojaco
                popity natychmiastowo szklanka wody - dziura w zoladku byla murowna.
                Srodek byl na 'stroke'

                Nastepny srodek sprzedawany przez 'lubego' byl 'viiox' - ten sam za
                ktory Merck zaplacil slone odszkodowania...to bylo
                niesprawiedliwe...viiox byl ok, tylko dawki w Us byly 4 razy wieksze
                niz te w Oz...heheh
                i to powodowalo zawaly...

                Nastenie byl zocor - tez merck - i ten byl ok, dopoki, nie okazalo
                sie, ze dane w Lancent za uzywaniem sa takie same jak
                przeciw...zocor redukuje cholesretol ale tez uzywanie go powoduje
                grubienie scian areterii, co jest tym samym co go nie
                uzywanie...hahahhahaha

                Merck zaplacil za to slono.

                Pozniej okazalo sie, ze Pfizer ma celebrex na tej samej zasadzie co
                zocor...

                I nawet nie doszlismy do senda sprawy - czyli 'drugow' na
                depersje...man, jesli bierzesz, to mozesz zarznac rodzine jako
                normalne i racjonalne 'side effects' hehehehe
                Nie mowiac o pracy, prowadzeniu samochodu, decyzjach
                biznesowych..hehehe
                wyrzniecie wlasnej matki jest bardzo ok...co dopiero innych...

                Pigulki nalezy uzywac w umiarze...ogromnym!!!

                Jak rekomedowane - na lekarstwo...w tym nas systemy zawiodly.

                Kan
                • eczek1 Re: Jeszcze jedno: Cialis w Indiach kosztuje $0.2 13.08.09, 21:43
                  Na wiele chorob niema jeszcze lekarstwa. Ciekawe kogo za to winisz?
                  Ciesz sie kobieto ze istnieja dzisiaj takie ktore mimo skutkow
                  ubocznych ratuja czesto zycie.
                  Choc Obama ma na ten problem jedno skuteczne rowiazanie. Eutanazja.
                  • starypierdola Strasznie sie zasliniles, Jozek! 13.08.09, 21:46
                    "...Choc Obama ma na ten problem jedno skuteczne rowiazanie. Eutanazja...."

                    Pewnie Cie teraz bedzie cytowac na roznych blogach cala szajka oszustow i
                    rabusiow bojacych sie ze im sie urwie.

                    Puknij sie w czolo. Moze jednak sie obudzisz?
                    • eczek1 Re: Strasznie sie zasliniles, Jozek! 13.08.09, 21:53
                      Widze ze sie denerwujesz. Przeczytaj to.
                      www.facebook.com/note.php?note_id=116471698434
                      Ja wiem to dla ciebie zaden autorytet, ty moglbys jej udzielic pare
                      lekcji. Ty jestes madrzejszy od noblistow.

                      Zapluwasz to ty sie sam. Zauwazyles?
                      • urvvis Re: Strasznie sie zasliniles, Jozek! 15.08.09, 14:21
                        o ciebie to obchodzi? Ludzie listy pisza i pisac beda a o noblistach to lepiej
                        nie zaczynajmy, sam znasz jedengo , hehehe
                    • urvvis Re: Strasznie sie zasliniles, Jozek! 15.08.09, 14:19
                      nie obudzi sie. to jest chyba brak tej zylki. To jest stan przewleky, oblozny i
                      terminalny.
                  • urvvis Re: Jeszcze jedno: Cialis w Indiach kosztuje $0.2 15.08.09, 14:17
                    nie ma? Od 6 tysiecy lat i jeszcze nie ma? Wiesz, to jest smutne.
            • starypierdola Wszystko jest ... 13.08.09, 16:34
              ... dobre w umiarze i jak Cie na to stac.

              Hmm... sraczka powiadasz? Nie zuwazylem zadnych objawowsmile) Pewnie problemy z
              cisnieniem?

              Bezproblemowy SP
        • eczek1 Re: Jak to jest naprawde? 13.08.09, 21:38
          > US, ma dokladnie to samo, lub jeszcze gorzej. Koszty produkcji
          > tabletki tluczone za 20 centow w Indiach w US wynosza w sprzedazy
          > delaticznej 70-90 US dolarow...farma trzyma sie mocno i ma silne
          > lobby.

          Myslenie dziecka. Ile wydano na badania aby taki lek mogl powstac?
          Podobne zdanie czytalem kiedys o DVD. Przeciez wykrodukowanie
          takiego krazka to $2. Dlaczego kosztuje $20?
        • eczek1 Re: Jak to jest naprawde? 13.08.09, 21:39
          > Nie macie wiec obecnie lekarstw 'generic', bo lobby jest zbyt
          > silne.

          Nastepna bzdura.
      • eczek1 Re: Jak to jest naprawde? 13.08.09, 21:26
        Eureka! Ktos odkryl ze leczenie moze byc drogie.
        Obama w swoim planie proponuje w takich sytuacja eutanazje. Za
        drogo? Nie masz pieniedzy? To my ci proponujemy latwe i bezbolowe
        odejscie. I to na koszt panstwa!!!
        • starypierdola Nie wiem czy to bardziej klamstwo czy oszczerstwo. 14.08.09, 08:06
          Jak myslisz?
          Wstyd, dorosly (mam nadzieje) czlowieku.

          No ale to typowe dla Ciebie.

          Twoj kolega forumowy
          SP
    • aksiegowy Stary 13.08.09, 13:22
      Stary
      Ciezko jest z toba dyskutowac.
      Ja ci pokazuje video gdzie ma wlasne oczy i uszy mozesz zobaczyc
      jak prezio klamie - ty nic
      W zamian przytaczasz artykul o tym jak ustawila sie kolejka bo
      dawali cos za darmo. Czy ty czytasz to co przytaczasz. Jedna z
      babek sie cieszy ze dostala za darmola akupunkture, inna mowi ze
      insurance ale jak ma okazje na oszczedzic pare tysiecy za kanalowe
      leczenie zeba to czemu nie. Jak sie ma do twojej przewodniej mysli
      ze "Państwo jest po to aby zapenic sobie niepodleglosc, a
      obywatelom pomoc osiagnac pewien MINIMALNY poziom zycia".
      Moze sie okreslisz co masz na mysli minimalny - czy akupunktura
      jest niezbedna, czy leczenie kanalowe itp.
      Piszac ze NYTimes i CBS sa wirygodnymi zrodlami po prostu
      pokazujesz ze nie znasz realiow Stanow.
      NYTimes jest na progu bankructwa - nikt nie chce czytac bzdur
      wyssanych z palca. Podbnie z CBS - pamietasz Dan Ratter i
      jego "dokumenty". Co troche wylazi ze te zrodla przkrecaja.
      To co przytoczyles to po prostu lewicowe media ktore maja
      swoja "agenda" - tak jak trybuna ludu
      Napisz cos konkretnie - jakis link - ktory pokaze ze proponowana
      ustawa ma rece i nogi. Bo dyskutujemy ustawe a nie czy potrzebna
      jest reforma opieki medycznej. Nie jest zle - zawsze moze byc
      lepiej.
      • kan_z_oz Re: Stary 13.08.09, 13:35
        Zmiany Obamy maja 'nogi'...te nogi nie sa dobre dla ludzi.
        Korporacje w US z racji pokrywania ubezpieczen medycznych maja dobre
        ulgi podatkowe. Jak wiadomo ogolnie, budget US to wlasnie wplywy z
        tych korporacji...jesli wiec uszczknie sie ten 'plany', to wplywy
        sie zwieksza - a dziure jakos pokryc trza...ludziom...fujara...

        Zrodlo "Econimist"
        Many experts think capping or ending the tax advantage enjoyed by
        employer-provided health cover is a vital reform. Not only could it
        raise up to $250 billion a year but it would also fix some perverse
        incentives. Unions, whose members often enjoy overly-generous health
        plans, hate this idea, and Mr Reid told Mr Baucus last month to kill
        it.

        www.economist.com/displayStory.cfm?story_id=14133653
        Napislam przeciez, ze niegdys istniejace plany korporacyjne na
        ubezpieczenia medyczne w Oz, powoli zniknely. Te byly
        absolutnie 'bombowe', bo negocjujac z punktu widzenia tysiecy
        pracownikow dostawales co chciales..prywatnie, mozesz nagwizdac...

        Wciaz, zycze powodzenia

        Kan
        • snappytom Re: kan-z oz 13.08.09, 14:01
          kan_z_oz 13.08.09, 13:22 Odpowiedz Snappy - baby, snap out of
          comma. Informacji bylo sporo, konkretnie
          wraz z liczbami...co chcesz..aby wszystkim zylo sie rowno i
          szczesliwie???

          Istnieje model skandynawski,nie znam nikogo stamtad kto by narzekal
          na sluzbe zdrowia czy zabezpieczenia socjalne.
          Dlaczego podobnego systemu nie mozna wprowadzic w Stanach?(czy w
          Australii)

          ...a jezeli uwazasz ,ze opieka medyczna jest lepsza w USA niz w
          Australii w sensie kosztow i dostepnosci to chyba zyjemy w dwoch
          roznych Australiach i czytamy to wszystko co powyzej z zupelnie
          innych punktow widzenia.
          • kan_z_oz Re: kan-z oz 13.08.09, 14:18
            snappytom napisał:

            > kan_z_oz 13.08.09, 13:22 Odpowiedz Snappy - baby, snap out of
            > comma. Informacji bylo sporo, konkretnie
            > wraz z liczbami...co chcesz..aby wszystkim zylo sie rowno i
            > szczesliwie???
            >
            > Istnieje model skandynawski,nie znam nikogo stamtad kto by
            narzekal
            > na sluzbe zdrowia czy zabezpieczenia socjalne.
            > Dlaczego podobnego systemu nie mozna wprowadzic w Stanach?(czy w
            > Australii)
            >
            > ...a jezeli uwazasz ,ze opieka medyczna jest lepsza w USA niz w
            > Australii w sensie kosztow i dostepnosci to chyba zyjemy w dwoch
            > roznych Australiach i czytamy to wszystko co powyzej z zupelnie
            > innych punktow widzenia.

            ODP; Chyba zyjemy??? Mona Vale hospital - dwa miesiace temu,
            znajomemu przytrafil sie zator kiszki stolcowej - powazna w sumie
            operacja wyciecia 'jelita'. Prywatny pacjent w panstwowym szpitalu
            oraz Ja odwiedzajaca Go...siedzaca w TV room na sofach, ktore byly
            przesiakniete moczem niewatpliwie innych pacjentow.
            Opieka 'otherwise' wspaniala i szyba. Klient Ok lub lepiej. Szpital
            natomiast do remontu natychmiastowego.

            Nastepny przypadek; dobry kumpel od 17 lat; z kondycja 'lamliwych
            kosci'. Szpital 'North Shore' - pacjent panstwowy...i znowu podobny
            widok zasikanego 'TV room'...'otherwise' rozwalony w 12 miejscach
            lokiec zostal bez pudla sklejony na metalowej plytce. Pekniety
            kregoslup ustabilizowany, przebite pluca znieczulone
            antybiotykami...pacjent zyje i nalezy do najdluzej chyba zyjacych z
            ta choraba???

            Sydney jest zapewne w innej kategorii niz Melbourne - o ile nie
            miales okazji ziedzic wiekszosci szpitali w ciagu ostatnich paru
            miesiecy??? Ja mialam. Chlop robi to z racji zawodu...

            Miniu - nie jestesmy najlepsi...ale chcielibysmy. Yellow stuff na
            ten przyklad - poczytaj sobie...
            Country - inna para kaloszy...

            Kan
            • snappytom Re: kan-z oz 13.08.09, 14:32
              Dochodze powoli ,tak jak i moi znajomi ,do wieku kiedy czlowiek
              zaczyna sie sypac,tak ,ze szpitale tez znam dobrze i z wlasnego
              doswiadczenia i z doswiadczena przyjaciol i o niczym takim o czym
              piszesz nigdy nawet nie slyszalem,co nie znaczy ,ze sie nie zdarza.

              Faktem jest, ze od zawsze place za prywatne ubezpieczenie ,no ale to
              jest tylko 100 dolcow na miesiac,a wiec moje doswiadczenia dotycza
              tylko prywatnych szpitali i to tylko w Melbourne.

              Jezeli bywa tak jak to opisalas to jestem bardzo zdziwiony. No coz
              czlowiek sie uczy cale zycie.
              • kan_z_oz Re: kan-z oz 13.08.09, 14:50
                snappytom napisał:

                > Dochodze powoli ,tak jak i moi znajomi ,do wieku kiedy czlowiek
                > zaczyna sie sypac,tak ,ze szpitale tez znam dobrze i z wlasnego
                > doswiadczenia i z doswiadczena przyjaciol i o niczym takim o czym
                > piszesz nigdy nawet nie slyszalem,co nie znaczy ,ze sie nie zdarza.
                >
                > Faktem jest, ze od zawsze place za prywatne ubezpieczenie ,no ale
                to
                > jest tylko 100 dolcow na miesiac,a wiec moje doswiadczenia dotycza
                > tylko prywatnych szpitali i to tylko w Melbourne.
                >
                > Jezeli bywa tak jak to opisalas to jestem bardzo zdziwiony. No coz
                > czlowiek sie uczy cale zycie.

                ODP: Nie badz zdziwiony tylko sie ciesz, ze mozesz korzystac z
                funkcjonujacego jeszcze systemu.
                Korzystalam kiedys ze szpitala w Coomie. Poslano mi lozko, oraz dano
                darmowe sniadanie z racji tego, ze syn mial mala operacje.

                W Sydney zajelo mi ostatnio 45 min aby spedzic czas na znalezienie
                parkingu, podczas gdy moj syn poszedl do 'emergency room' - koorwa,
                ze tak brzydko powiem...

                System funkcjonuje gdy go wiekszosc nie naduzywa...Sydney mozesz
                odpisac...reszta - nie wiem.

                Kan

                • snappytom Re: kan-z oz 13.08.09, 15:02
                  Wracajac jeszcze do porownan USA - AU.Obejrzalas pewnie te links,
                  ktore Starypie... wkleil.Widzialas ten szpital na otwartym powietrzu.
                  No przeciez to jest jak w jakims kraju 3-go swiata.
                  Slyszalas o czyms takim w AU?
                  Albo o ekipach lekarzy jezdzacych po "country USA" udzielajacych
                  pomocy biednym,bo innej mozliwosci leczenia ci ludzie nie maja.
                  • kan_z_oz Re: kan-z oz 13.08.09, 15:34
                    snappytom napisał:

                    > Wracajac jeszcze do porownan USA - AU.Obejrzalas pewnie te links,
                    > ktore Starypie... wkleil.Widzialas ten szpital na otwartym
                    powietrzu.
                    > No przeciez to jest jak w jakims kraju 3-go swiata.
                    > Slyszalas o czyms takim w AU?
                    > Albo o ekipach lekarzy jezdzacych po "country USA" udzielajacych
                    > pomocy biednym,bo innej mozliwosci leczenia ci ludzie nie maja.

                    ODP: Stary - dzisiaj wlasnie w gownych wiadomosicah byl reportarz z
                    LA, z takiego szpitala... Reportaz samych amerykanow - nie
                    komentarz, co Oz mysla...
                    Co, Ja mysle???
                    Cena wykorzystania jednostki, przez jednostke jest bardzo wysoka i
                    dlugoterminowa. US placi swoja cene, a my swoja.
                    Jesli bedziesz patrzyl z punktu widzenia winy - to mozna zaplakac
                    sie, umrzec i nic z tego...

                    Zauwaz, ze najwieksze katastrofy ekologiczne zdarzaja sie tam ,gdzie
                    wystepuje najwieksze naruszenie srodowiska naturalnego. Najwieksze
                    ekonomiczne tam, gdzie te sa naruszone...

                    keep out of it...

                    Kan


                    • narfi Re: kan-z oz 13.08.09, 15:55
                      Widze ,ze juz tak raczej filozoficznie do tego podchodzisz.smile
                      • kan_z_oz Re: kan-z oz 13.08.09, 16:00

                        narfi napisał:

                        > Widze ,ze juz tak raczej filozoficznie do tego podchodzisz.smile
                        Yep - a Ty? W sumie watek sie juz skonczyl...
                        • snappytom Re: kan-z oz 13.08.09, 16:12
                          No pewnie sie juz konczy,ale zawsze ktos moze do niego wrocic,ciagle
                          ktos nowy wpada,komus moze sie cos niespodobac i wpadnie dokopacsmile
                    • eczek1 Re: kan-z oz 14.08.09, 04:25
                      kan_z_oz napisała:

                      > Zauwaz, ze najwieksze katastrofy ekologiczne zdarzaja sie
                      tam ,gdzie
                      > wystepuje najwieksze naruszenie srodowiska naturalnego. Najwieksze
                      > ekonomiczne tam, gdzie te sa naruszone...
                      >
                      > keep out of it...


                      A jak to wyglada na waszym podworku?
                      www.bloomberg.com/apps/news?pid=20601081&sid=aHo_TW08Y3to
                      Senat Australii wlasnie odrzucil plan ograniczenia emisjii
                      dwutlenku wegla taki jaki jest w Europie.
                      Zauwaz ze zmiany klimatyczne uderzaja glownie w Australie a ta sama
                      niewiele robi aby ten trend powstrzymac.
                      Pewnie, lepiej pogadac o USA.
                      • kupa.kazi janusz a jak sie ma emisja spalin 14.08.09, 04:37
                        ze twego zaSUVa v8 a tem www.audiusa.com/us/brand/en/models/q7.html
                        hehehhe dislem pytam sie a twojaom beznzyna ,widze ,ze ty tez zylke potrzebujesz
                        ,podeslac ci,adres zanam heheh
                  • eczek1 Re: kan-z oz 14.08.09, 04:38
                    snappytom napisał:

                    > Wracajac jeszcze do porownan USA - AU.Obejrzalas pewnie te links,
                    > ktore Starypie... wkleil.Widzialas ten szpital na otwartym
                    powietrzu.
                    > No przeciez to jest jak w jakims kraju 3-go swiata.
                    > Slyszalas o czyms takim w AU?
                    > Albo o ekipach lekarzy jezdzacych po "country USA" udzielajacych
                    > pomocy biednym,bo innej mozliwosci leczenia ci ludzie nie maja.


                    Opowiem ci wiecej. W moim okregu jest dentysta w specjalnie
                    przygotowanym wozie ktory objeza co miesiac okoliczne miasteczka i
                    oferuje swoje uslugi za darmo. Tam mozna zrobic root canal za darmo
                    a nawet denture za darmo. Praktycznie wszystko co jest drogie gdzie
                    indziej. Korzystaja z tego biedni ktorym panstwowe ubezpieczenie
                    tego nie pokrywa. Wszystko sie jakosc pokrywa i nikt nie zostaje na
                    lodzie.
                    Najlepej jednak w USA jest isc do pracy. Wszystko staje sie wtedy
                    latwe i przyjemne. A jak jeszcze chodziles kiedys do szkoly to i
                    zarobki pozwalaja na kupno domu i mercedesa z odkrywanym dachem.
                    • kupa.kazi janusz prosze 14.08.09, 04:49
                      oszczedz nam tego wszystkiego i powies sie,potrzebujesz zylke? nie stac cie?
                      wysle!janusz przestan bliskim twym ublizac ,maz zonie ,ojciec dzieciom,dziadzek
                      wnukom,POWIES SIE!!!
                    • urvvis Re: kan-z oz 14.08.09, 16:35
                      obled, mercedes bez dachu, o k.! Szczyt mamrzen polonii z dalekich zakatkow
                      swiata. Tam nawet nie ma drog.

      • starypierdola Milion zastrzezen, wygodne aby uniknac tematu 13.08.09, 16:49
        Odpowiem Ci na jedno:
        >....Moze sie okreslisz co masz na mysli minimalny poziom....<

        To taki pozom jaki zdefiniuje spoleczenstwo poprzez swych wybranych
        przedstawicieli i ktory to spoleczenstwo zaakceptuje.

        Czyli inny w Kanadzie (tylko opieka panstwowa, pokrywajaca olbrzymia wiekszosc
        przypadkow, choc niektore wiaza sie z czekaniem), inny w Australii (opieka jest
        mieszana - panstwo daje podstawy i zacheca ludzi do kupowania dodatkowych
        ubezpieczen) iinny w USA (total mess).

        Poniewaz w US akceptacja systemu przez spoleczenstwo jest marginalna, system
        powinien byc zmieniony na lepszy. A kazda zmiana jest trudna. Czy myslisz ze
        lekarze ktory zarabiaja setki tysiecy, pracuja trzy dni w tygodniu i przechodza
        na emeryture w wieku 50 lat dobrowolnie zniza sie do Twego poziomu? Podobnie i
        Ty, majacy nieopodatkowane dochody (koszt ubezpieczenia oplacany przez
        pracodawce) nie chcesz ich stracic, choc to dla wielu jest nieetyczne i
        niesluszne.

        Jak napiszesz jak Ci na imie, i wypunktujesz pytania, to Ci na wszystkie
        odpowiem; serio i jedno po drugim. Moze nawt zaloze jakis Blog gdzie bede mogl
        pisac wszystko o wszystkim i zmyslac stories.

        W sumie mysle ze mamy wiecej wspolnego niz tego co nas dzieli. Zebys jeszcze
        tylko zaczal myslec TRZEZWO. Sam widzisz gdzie Cie zaprowadzilo czytanie
        republikanskich blogow, ogladanie Fox News i w rezultacie glosowanie na Busha.

        Trzezwy SP
        • aksiegowy Re: Milion zastrzezen, wygodne aby uniknac tematu 13.08.09, 19:33
          Osobiscie jestem zadowolony z tego gdzie jestem. Na trzezwo i
          nie smile
        • aksiegowy Re: Milion zastrzezen, wygodne aby uniknac tematu 13.08.09, 19:35
          Jak bedziesz w Stanach (NJ) daj znac - pokaze ci zycie "nietrzezwe"
          • starypierdola Equalmente, NV :) n/t 13.08.09, 20:57
            • urvvis Re: Equalmente, NV :) n/t 13.08.09, 23:55
              i popatrz jak cie ladnie zrobil w jajo. Nawet nie poczules jak poderznal ci gardlo.
        • eczek1 Re: Milion zastrzezen, wygodne aby uniknac tematu 14.08.09, 02:38
          O czym ty wlasciwie chcesz nas przekonac? Ze ty wiesz, siedzac w AU,
          ze w USA jest zle i trzeba ja zmienic? O to ci chodzi? Na tym ci
          zalezy?
          Nie przyjmujesz do wiadomosci to co mowia sami Amerykanie. Tu na tym
          forum takze.
          Piszesz ze 50% jest za a pomijasz fakt ze drugie 50% jest przeciw.
          Ktora polowa ma racje? Ja ci powiem. Jezeli poparcie Obamy spadlo w
          ciagu miesiaca w ktorym podjal ten z 60% do 47% to o czyms to
          swiadczy. Dzisiaj jest wiecej zdecydowanych przeciwnikow Obamy (37%)
          niz zdecydowanych jego zwolennikow (29%). I to tylko dzieki temu
          planowi.
          Patrz tu.
          www.rasmussenreports.com/public_content/politics/obama_administration/daily_presidential_tracking_poll
          Ty chcialbys na sile uszczesliwic tych ktorzy tego nie potrzebuja.
          Chcialbys zmienic Ameryke na taka jaka jest Austaralia. Bo tobie
          wydaje sie ze to jest wlasnie idealny swiat. My ci mowimy nie, my
          dziekujemy, nam jest dobrze, nawet bardzo dobrze. My nie chcemy
          socjalizmu Australijskiego czy Kanadyjskiego w USA.

          Tutaj panstwo z pieniedzy podatnikow finasuje bardzo wiele programow
          pomocy potrzebujacym. Tutaj wszyscy biedni maja ochrone zdrowia za
          darmo. Na ta grupke ludzi panstwo wydaje wiecej niz Kanada na cala
          panstwowa, powszechna ochrone zdrowia. Tutaj jest raczej wiecej
          glosow niezadowolenia ze ludzie wykorzystuja ten system. Nie
          pracujac dostaja darmo mieszkania, jedzenie, ubezpieczenie i wiele
          innych rzeczy. To jest wielokrotnie demoralizujace.
          A jezeli naprawde trzeba cos zmienic czy komus dodac to nie kosztem
          degradacji calego panstwa. Dzisiaj przede wszystkim trzeba wyjsc z
          kryzysu a nie myslec o dodatkowym spedzaniu pieniedzy ktorych w
          rzeczywistosci nie ma.

          Twoje zacietrzewienie stary w tym temacie przypomina mi czasem tego
          faceta.
          demotywatory.pl/765/ZESRAJ-SIE
          • be.e Re: Milion zastrzezen, wygodne aby uniknac tematu 14.08.09, 02:57
            Dodam tylko, ze na nienawisc do USA i wszystkiego co jest z tym
            panstwem zwiazane nie ma zadnego lekarstwa i tu zaden system nie
            pomoze. Smiesza mnie tylko te porownania do planow telefonow
            komorkowych itp. itd. Zal, ze firma doplaca do ubezpieczenia i
            komorek? Wydaje mi sie, ze my tutaj w Stanach mamy po prostu zycie,
            normalne zycie i nie musimy nikomu machac przed nosem komorkami,
            zeby sobie i innym udowodnic jak to nam wspaniale. Nie mam plazmy,
            komorka jest pomoca w mojej pracy, tak jak i komputer. Ale za to mam
            kolorowe tecze, toleracje i pogode ducha przyjaznych wokol mnie
            ludzi. I to sobie cenie najbardziej. Jezeli Wy wszyscy mieszkajacy
            gdzie indziej tez to macie to moze sie skoncentrujcie na tym a
            Stanom widzianym oczami propagandy dajcie spokoj. Ameryka uczy
            jednego: szacunku do pracy, ktorego socjal nigdy nie nauczy.
            Zaznaczam, ze glosowalam na Obame, ale dalej twierdze, ze na
            darmozjadow i nierobow pracowac zamiaru nie mam.
            • urvvis Re: Milion zastrzezen, wygodne aby uniknac tematu 14.08.09, 05:28
              komorka jest pomoca w twojej pracy...

              jasne ze jest, bo do niedawna siedzialyscie przed malymi stolikami z maszynami
              IBM Selectric i byla to glowna pozycja an waszym resume. Dlatego telefon to
              awans, mozna dyrygowac tym cieciem ktory zobowaiazal sie ciganac woz z wami.
              Robicie makabryczne ilosci wypadkow, prawie kazdy samochod zatrzymany to wlasnie
              wy, zawsze przylepione do komorek zapominacie o kierownicy, malujecie pazuty
              przy 60+mph, pucujecie zeby i robicie makijaze, czesto na czerwonym.'

              Globalizacja i emancypacja wyciagnala was z dna tylko jeden problem: musicie
              poczekac pare milionow lat na ewolucje zanim was doposazy w szare komorki.
              Jestescie przekonane ze podroz za jeden Tolkiem Bananem zalatwi awans i przewage
              nad ta zdzira z drugiego pietra. Obserwowanie was sprawia mi satysfakcje jak
              gubicie sie w zyciu i nie wiecie dlaczego was ubrano w te sztuczne przemiany
              socjalne, hehehe. Dlaczego tu, teraz i otym? I to jest wlasnie dokladnie twoj
              problem: nie masz o niczym pojecia.
              • kupa.kazi urvvis zapomniales o jednym 14.08.09, 05:57
                czego swiadkiem naocznym bylem,hehe rajstopy tez zmieniaja miedzy jednym, a
                drugim lykiem kawy a telefonem pierwszym a dziesiatym hehe ameryka ,jak ja
                kocham ten kraj!
              • be.e Re: Milion zastrzezen, wygodne aby uniknac tematu 14.08.09, 14:55
                Urvvis, a z Twoich wypowiedzi wynika, ze jestes najbardziej
                oswieconym czlowiekiem na swiecie. Inteligent jakich ze swieca
                szukac. No tak mezczyzni moga robic glupawe analogie z komorkami,
                ale kobiety maja siedziec pod miotla. Wy wszyscy, ktorzy dowalacie
                innym macie bardzo niskie poczucie "ja" i dzialacie w mysl jak komus
                nadam to od razu poczuje sie lepiej na swoj temat.
                Rozsmieszyles mnie generalizacja o kobietach, bo tak sie sklada, ze
                nijak sie nie moge podpisac pod tym co naskrobales. Awanse dostaje
                za wiedze i rzetelnie wykonywana prace i nie potrzebuje milionow lat
                na ewolucje. Nie musze sie martwic o "zdzire z drugiego pietra".
                Wiec swoje teorie schowaj sobie do worka. No moze w jednym sie z
                Toba zgodze, odbiegam niekiedy od tematu. Ale to chyba lepsze niz
                ublizanie i nadawanie innym, w obojetnie jakim temacie. Zal mi
                takich ludzi, naprawde.
                • urvvis Re: Milion zastrzezen, wygodne aby uniknac tematu 14.08.09, 16:20
                  wink
            • starypierdola Droga pszczolko Bee 14.08.09, 17:13
              "...Smiesza mnie tylko te porownania do planow telefonow
              komorkowych..."

              Przykro mi ze tak odebralas moje porownanie. Czy naprawde nie widzisz
              podobienstw? Czy mozesz zakwestionowac ktorys z moich punktow raczej niz
              posługiwać sie demagogia??

              Pewnie wiesz wszystko lepiej i nikt Ci nie bedzie tu pisal pierdul? Tak jak Jozek?

              No i pewnie korzystasz z systemu na koszt innych, wiec nikt nie bedzie Ci nic
              zmieniał?

              A czy dobrobyt twoich współobywateli jest dla Ciebie wazny, czy tylko dbasz o
              swoja pupę?

              Porownywacz SP
            • starypierdola Pszczolka, Skarbie! Wzruszylas mnie! 14.08.09, 17:34
              "...Jezeli Wy wszyscy mieszkajacy gdzie indziej tez to macie to moze sie
              skoncentrujcie na tym a Stanom widzianym oczami propagandy dajcie spokoj...."

              Tak sie składa ze ja tez mieszkam w US. I założył bym sie ze duzo, duzo dłużej
              niz Ty.

              Na tyle długo zeby widzieć ze to nie raj na ziemi, tylko zwykly, normalny kraj
              który ma i dobre i złe strony. Jak każdy inny.

              I na tyle długo zeby przejmować sie tymi złymi stronami i starać sie je
              wyeliminować czy naprawić, raczej niz koncentrować sie na własnym dobrobycie,
              'no matter what'.

              Bo to jest mój kraj i jego dobro leży mi na sercu.

              Truteń SP
              • be.e Re: Pszczolka, Skarbie! Wzruszylas mnie! 14.08.09, 18:18
                Starypie..., zmieniam zdanie o Tobie. Na tyle mnie rozsmieszyles,
                ze poswiece dla Ciebie przerwe obiadowa. Tak sie sklada, ze lubie
                ten kraj i dobro obywateli mi tez na sercu lezy. I nie, nie dbam
                tylko o swoja szanowna.... Nie twierdze, ze system zdrowotny jest
                najlepszy, ale tez nie jest najgorszy. Sama pomoglam kolezance
                znalezc ubezpieczenie za 50$ premium na miesiac dla ludzi o
                mniejszym dochodzie, wiec sie da jak sie chce. Ja mam to szczescie,
                ze w pore (a pozno sie tutaj pojawilam) zdalam sobie sprawe, ze
                wyksztalcenie tutaj to jest klucz do szczescia i jako takiego zycia,
                wiec moja praca ubezpieczenie w calosci prawie mi pokrywa. Pie...
                nic, ale to nic nie robie na koszt innych. Podatki (chorendalne) z
                racji braku potomstwa, ktorez to moglabym corocznie odpisac,
                przykladnie place. Z tych to podatkow wydaje sie na wszelkiego
                rodzaju socjale. Nie mam nic przeciwko pomocy niepelnosprawnym,
                chorym, dzieciom i zwierzetom. Ale codziennie przejezdzam okolica
                gdzie zdrowe chlopy (bo rosle sa, no ale moge sie mylic) leza calymi
                dniami (rano przed praca i po poludniu po pracy, mojej oczywiscie)
                na lezaczkach przed za darmo ofiarowanymi im mieszkaniami i na to
                sie kategorycznie nie zgadzam. A to dla nich sie walczy o wszystko
                co darmowe. Ja tez tu zaczynalam od zera i bardzo ciezko musialam
                pracowac na to co mam teraz (nie zebym miala wiele). Pracujac jako
                sprzataczka placilam sobie ubezpieczenie miesiecznie, zeby uniknac
                placzu i zgrzytania zebami. Wiec w zyciu trzeba miec jakies
                priorytety. Ja tylko checi do pracy i polepszania sobie zycia
                kazdemu zycze.
                A z tymi komorkami to jest tak, jak kogos na nie stac to niech maja
                ich sobie dziesiec (kurcze nie moge znalezc tego wpisu, zeby sie
                odniesc), a nie zadaja za darmo, bo jak wszyscy maja to ja tez. Tak
                sie sklada, ze nie lubie komorek i swoja uzywam tylko w razie
                zagrazajacego mi niebezpieczenstwa lub w koniecznosci, dlatego na
                moj plan, ktory mi przenosi niezuzyte minuty na nastepny miesiac nie
                narzekam. A, ze musze placic? Tak samo zreszta jak za kazda wizyte u
                lekarza czy lekarstwa. No coz nic za darmo w zyciu nie ma. Chociaz
                ratowano mi zycie jak myslalam, ze mam zawal serca w tempie
                natychmiastowym, nie pytajac sie o to ile mam pieniedzy, az sie sama
                zdziwilam. Ale pewnie znowu nie na temat nachlapalam. No i jaka tam
                ze mnie pszczolka ja to stinger jestem. No i jeszcze jedno nie
                uwazam, ze wszystko wiem najlepiej, ale tej ewolucji naprawde mi nie
                potrzeba.
                Ja tutaj w tym normalnym kraju starypie... jestem szczesliwa a Ty?
                • starypierdola Ja tez jestem szczesliwy. 15.08.09, 04:09
                  Moj wpis nieco ponizej "no tosmy sie dogadali" byl do Ciebie. Jakims cudem sie
                  "spuscil" o kilka pozycji smile)

                  Pozdrawiam
                  SP
                  • be.e Re: Ja tez jestem szczesliwy. 15.08.09, 16:28
                    Starypie..., ja sie z zadnymi wojnami nie zgadzam (to na to
                    ponizej), stawiam na pokoj i edukacje. Niestety to bylby idealny
                    swiat. Wolalabym, zeby moje podatki poszly na swietniejsze cele, ale
                    niestety nie mam na to wplywu, jeszcze... Ja to taka naiwna jestem i
                    wierze, ze jak sie razem za rece zlapiemy, to moze naprawimy ten
                    swiat i kazdemu bedzie sie zylo jako tako. Najpierw moze jednak
                    zaczne od siebie i swojego podworka (no ta naprawe swiata ma sie
                    rozumiec). Ja tez Cie pozdrawiam... nie mylic prosze z wchodzeniem
                    do pupy, bo tak sie wlasnie sklada, ze znana jestem z wlasnie
                    odwrotnosci. Moze dlatego jeszcze nie jestem dyrektorem w mojej
                    firmie. No ale dlatego moze wlasnie nos mam jeszcze rozowiutki, a
                    nie brazowy. Alem sie przejela komentazem kolegi forumowicza, no bo
                    ja taka wrazliwa jestem i juz...
                • urvvis Re: Pszczolka, Skarbie! Wzruszylas mnie! 15.08.09, 14:13
                  tak, najlepiej to wejsc w doope staremu to cie nei ebdzie tarmosil...nie ma nic
                  w zyciu za darmo... sprzataczka... bez nauki nic nie ma, i jeszcze pare innych
                  prawd zyciowych.

                  to juz jest koniec mojego pisania na forum.
                  • be.e Re: Pszczolka, Skarbie! Wzruszylas mnie! 15.08.09, 16:18
                    Urvvis, dobrze, ze juz nie bedziesz pisal, to i zeby nas przestana
                    bolec (zaoszczedzimy na kanalowych). Zwyklego kulturalnego
                    zachowania i poczucia humoru nie umiesz rozroznic od wchodzenia, no
                    wiesz gdzie. Tak wyobraz sobie, ze bylam tutaj sprzataczka, czy
                    pania do poslog jak sobie ktos woli i sie tego nie wstydze. Zadna
                    praca nie hanbi. Ciekawe od czego Ty zaczynales. No ale tak naprawde
                    to nie jestem tego ciekawa, bo z gburami nie mam zamiaru miec nic do
                    czynienia. Miej tam sobie ciekawe i szczesliwe zycie.
                    • urvvis Re: Pszczolka, Skarbie! Wzruszylas mnie! 15.08.09, 16:51
                      rozmyslilem sie bo napisalas o moim ulubionym temacie: zebach. tytanie i
                      leczeniu kanalow. Hehehe, ale wstakw dalas o tej zadnej pracy nie hanbi,
                      zupelnie jak w latach 50-tych smile

                      Otoz zeby to jest temat powazny, mozna sobie robic jaja ze wszystkiego ale przy
                      zebach to jest bardzo malo madrych a juz najmniej dentystow. A wiem to z
                      osobistego doswiadczenia jak trzech dentystow przeoczylo dziure w zebie ktorej
                      nikt nie widzial przez 3 lata ani w realu ani na zdjeciach a ja ja czulem. I
                      wiesz, to jest rzadki moment jak w koncu ten ostatni te dziure zdecydowal sie
                      zobaczyc (po zapowiedzi ze nie wychodze az znajdzie; dobrze, zrobie jeszcze
                      jedno z boku...) i wtedy wchodzi czlowiek na wyzyny humanizmu zaczyna rozmawiac
                      z bogiem na ty, sens zycia staje sie od razu jawny a codzienne szmery przestaja
                      sie liczyc, ustaje to nieustanne tupanie w glowie pustym dzwiekiem i szarosc
                      zamienia sie w kolory teczy o ksztalcie dlugonogiego jaszczura z Jupitera.
                      Monologi Azy zaczynaja rytmicznie wyznaczac tempo zycia na ziemi.

                      Jestes spoko, zdalas egzamin.


                      be.e napisała:

                      > Urvvis, dobrze, ze juz nie bedziesz pisal, to i zeby nas przestana
                      > bolec (zaoszczedzimy na kanalowych). Zwyklego kulturalnego
                      > zachowania i poczucia humoru nie umiesz rozroznic od wchodzenia, no
                      > wiesz gdzie. Tak wyobraz sobie, ze bylam tutaj sprzataczka, czy
                      > pania do poslog jak sobie ktos woli i sie tego nie wstydze. Zadna
                      > praca nie hanbi. Ciekawe od czego Ty zaczynales. No ale tak naprawde
                      > to nie jestem tego ciekawa, bo z gburami nie mam zamiaru miec nic do
                      > czynienia. Miej tam sobie ciekawe i szczesliwe zycie.
                      • be.e Re: Pszczolka, Skarbie! Wzruszylas mnie! 15.08.09, 18:00
                        Uff, to dobrze, bo juz myslalam, ze na jakas terapie polece... A
                        mnie wlasnie polski dentysta zalatwil, bo w mysl co polskie i
                        najlepsze chcialam se pieniedzy zaoszczedzic i sie upieknic, bo i
                        zeby na tutejszych pastach jakies takie mocniejsze mi sie zrobily.
                        No to teraz przez konowala bede sie do konca zycia borykac z
                        uszkodzeniem nerwa twarzowego. A za kazdym razem jak bol nadchodzi
                        to mysle, ze ma chlopina szczescie, ze tak daleko mieszka bo bym mu
                        gola reka w szczeke przylozyla jakby sie wtedy znalazl na mojej
                        drodze. A wierz mi miesnie mam wyrobione przez ciagle przerzucanie
                        kamieni w ogrodku (to takie hobby i terapia na smutki).
                        Nie mowiac o tym, ze mnie orznal liczac pieciokrotnie za usluge (mea
                        kulpa, ze naiwna jestem i w ludzi uczciwosc wierze). Tutaj mam
                        rosyjskiego dentyste, ktory mi jeszcze zadnego kanalowego nie
                        wcisnal na sile, a leczy bez bolu i nie zdziera (ubezpieczenie
                        oczywiscie mam). No, ale moze to ja taka czarujaca jestem, bo juz
                        moja kolezanke inaczej potraktowal. Ech, ja se po prostu nie dam
                        ciemnoty wcisnac. Fakt faktem, ze na dentystow wszedzie trzeba
                        uwazac, bo pieniadze tylko chca z ludzi sciagac. Zreszta lekarze tez
                        jakies foniaste rachunki potrafia do domu przyslac liczac na
                        niewiedze pacjenta i zastraszenie sadami jak sie nie zaplaci. Ale
                        dobrze, ze ma sie wybor i mozna takich od razu zmienic na
                        uczciwszych. A MRI uratowalo mojej mamie zycie (to tak z innej
                        beczki), bo raka pluc jej w pore wykryto i usunieto. Wiec kiedy je
                        zrobisz ma bardzo duze znaczenie, tak samo jak coroczne badania
                        prewencyjne.
          • starypierdola Tutaj wszyscy biedni maja ochrone zdrowia za darmo 14.08.09, 07:53
            Rzeczywiscie. Bo to to lewicowa propaganda:

            www.nytimes.com/2009/08/13/health/13clinic.html?_r=1&ref=health
            Gratuluje poprawnej pisowni i gramatyki. Tak trzymac.
            SP

            • kupa.kazi hmmmmm 14.08.09, 08:06
              do janusza to bylo? UN i tak nie zrozumie tego hmmmm
            • kupa.kazi Re: Tutaj wszyscy biedni maja ochrone zdrowia za 14.08.09, 09:25
              komu gratuLujesz a komu lewactwo zarzucasz? JA TO WEDLYG JANUSZA ,lewakiem
              jestem ale ty i kan to lewackie scierwa jestescie,przykro mi,ze jednym postem
              janusza tak zdeklsowany zostalem grrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
            • starypierdola No tosmy sie dogadali :) 14.08.09, 18:44
              A ile z Twoich podatkow idzie na zabijanie roznych Afganow i Irakczykow,
              wiekszosc zupelnie niewinnych i nie majacych pojecia gdzie i co to jest Ameryka?

              Concerned citizen
              SP
          • kupa.kazi janusz nasza ty iluzjo heheheh 14.08.09, 12:17
            hmmm iluzjo,podziele sie z toba moim wczorajszym doswiadczeniem,siedzialem
            wczoraj w ogrodzie,nagle cos mi przed oczami zalopotalo a moze zakrecilo sie,nie
            jestem do konca pewien,wiesz 24 piwa robia swoje,no niewazne(pmietaj janusz
            przymiotnik!!!) nie zwalajmy na
            chmiel i drozdzy troche,to byl koliber a moze kalibrowa,przepraszam ale pare lat
            moich studiow w tym medycznych pare nie upowaznia mnie do okreslenia plci a do
            tego tez nie chcialbym od szowinistow wyzwany byc ale,ale wracajac do hehe
            tematu ,popatrzylem na lydki wyrzezbione swe niczym ze starozytntch
            rzezb,architektura i antropologia klania sie,hmmm tez w w zawirowaniach mlodosci
            studiowalo sie,przepraszam,ze przerwe szukam piwa bo po wodzie zgagi
            dostaje,qerwa o czym ja tu pisalem??? chyba do janusza bede probowal dodzwonic
            sie hmmm a malgosia slodko spi no coz po takiej nocy hehe gdybym malgosia byl
            tez zapewne slodko bym spal,nie marudze moze za pare godzin ,jak zezwolicie
            nawiedze powtornie was ahaha a co z tym kalibrem ? 44 on byl?
      • urvvis Re: Stary 14.08.09, 16:40
        kanalowe czeczenie zeba za pare tysiecy. Siedze na dworcu w Kansas City... I
        love you man, your stories are awesome.




        aksiegowy napisał:

        > Stary
        > Ciezko jest z toba dyskutowac.
        > Ja ci pokazuje video gdzie ma wlasne oczy i uszy mozesz zobaczyc
        > jak prezio klamie - ty nic
        > W zamian przytaczasz artykul o tym jak ustawila sie kolejka bo
        > dawali cos za darmo. Czy ty czytasz to co przytaczasz. Jedna z
        > babek sie cieszy ze dostala za darmola akupunkture, inna mowi ze
        > insurance ale jak ma okazje na oszczedzic pare tysiecy za kanalowe
        > leczenie zeba to czemu nie. Jak sie ma do twojej przewodniej mysli
        > ze "Państwo jest po to aby zapenic sobie niepodleglosc, a
        > obywatelom pomoc osiagnac pewien MINIMALNY poziom zycia".
        > Moze sie okreslisz co masz na mysli minimalny - czy akupunktura
        > jest niezbedna, czy leczenie kanalowe itp.
        > Piszac ze NYTimes i CBS sa wirygodnymi zrodlami po prostu
        > pokazujesz ze nie znasz realiow Stanow.
        > NYTimes jest na progu bankructwa - nikt nie chce czytac bzdur
        > wyssanych z palca. Podbnie z CBS - pamietasz Dan Ratter i
        > jego "dokumenty". Co troche wylazi ze te zrodla przkrecaja.
        > To co przytoczyles to po prostu lewicowe media ktore maja
        > swoja "agenda" - tak jak trybuna ludu
        > Napisz cos konkretnie - jakis link - ktory pokaze ze proponowana
        > ustawa ma rece i nogi. Bo dyskutujemy ustawe a nie czy potrzebna
        > jest reforma opieki medycznej. Nie jest zle - zawsze moze byc
        > lepiej.
        • aksiegowy Re: Stary 14.08.09, 17:13
          I love you too.
          Just don't get any ideas and stay where you are. smile
          koszt jest niewazny - wazne ze moze go nie byc
          If you build - they will come.
          zaofiaruj coz za darmo i sepy sie zleca - nie wazne czy ich na to
          stac czy nie. codziennie widzie jak rozdaja rozne badziewie na
          ulicach manhattanu - czy to oznacza ze ci co je biora nie moga
          sobie pozwolic na puszke napoju, wachlarz z logo jakiestam firmy
          itp.
          • urvvis Re: Stary 15.08.09, 16:59
            dla mnie koszt leczenia kanalowego nie jest wazny bo nawet zeby to byla wartosc
            milion dolarow a zrobione za darmo to jak tego speca od dlutowania to chrzanei i
            niech on sie lepiej trzyma z daleka. Nie tak dawno, pare lat temu jak jeszcze
            wierzylem tym cyrulikom, zauwazylem ze gosciu szykowal mnie na kanal wiec mu
            otwarcie powiedzialem : zadnego kanalu. Nawet nie zapytal dlaczego tylko mowi:
            jak trzeba to trzeba... A wlasnie ze nie trzeba, pomyslalem, I nie trzeba,
            kazdemu to powiem. Gdzies na necie czytalem opis prominentnego lekarza ktory
            opisal swoja gehenne z zebami. Rok po roku wypunktowal co mu robiono. Again,
            prominentny lekarz ma tylko kilka zebow po eksperymentach kolesiow. Mial
            ubezpieczenia, mial pieniadze i mial specow od przegladow dwa razy do roku wiec
            coz sie stalo. Dlatego jak tu czytam o ubezpieczeniu, niektorzy- nowsi- o dobrym
            ubezpieczeniu- i o przegladach i o pucowaniu
    • starypierdola Podsumowanie 13.08.09, 21:16
      Powyższa dyskusja wskazuje ze opieka medyczna w USA jest zupełnie podobna do
      telefonii komórkowej tamże.

      1. Podobnie jak z opieka medyczna, duza większość ludzi ma komórki, ale daleko
      nie wszyscy. To nie przeszkadza prawie nikomu w komunikowaniu się, tyle ze
      jednym przychodzi to łatwiej (tym z komórkami) a innym trudniej (tym bez).

      2. Podobnie jak z opieka medyczna, ludzie maja mnogosc opcji / wyborow: od
      prostego planu (kilkadziesiat minut miesiecznie) do wyszukanych planow z
      nieograniczonym czasem, data transfer, czy messages.

      3. Podobnie jak z opieka medyczna, koszt na "przecietnego amerykana" jest
      najwyzszy na swiecie (kilka dni temu widzialem wyniki badan przeprowadzonych
      przez jakas organizacje)

      4. Podobnie jak z opieka medyczna, nikt nie jest zadowolony z "service" jakie
      dostaje

      5. Podobnie jak z opieka medyczna, ci którzy nie ponoszą kosztów (płaci
      pracodawca?) chwalą sobie system, często go nadużywają, i sa zdecydowanymi
      przeciwnikami jakichkolwiek zmian.

      6. Podobnie jak z opieka medyczna, wyzszy koszt nie jest ekwiwalentny z wyższym
      stopniem zadowolenia. W takiej np. Tanzanii ludzie sa bardzo zadowoleni z ich
      prostej telefonii komorkowej, jednej z najtanszch, podczas gdy w USA (najwyzszy
      koszt) wiekszosc ludzi zdecydowanie psioczy na ATT, T-Mobile, Verizon, Sprint
      .... (obserwacje własne)

      Jedyna znacząca różnica to fakt ze koszt opieki zdrowotnej wzrasta jak szalony,
      dużo bardziej niż koszt życia, inflacja, czy jake tam inne miary używać (co ma
      duże implikacje budżetowe), podczas gdy koszt telefonii komórkowej obniża się.

      Dumny posiadacz trzech telefonow komorkowych
      SP
    • urvvis sekret zdrowia 13.08.09, 22:06
      goowno, nie powiem.

      • kupa.kazi sekret zdrowia?? 14.08.09, 00:28
        juz ci odpowiadam,nie badz taki wazny hehe wystarczy no co wystarczy? urodzic
        sie januszem! a zyc jako danusz,proste?
        • kupa.kazi kan! hehe no popatrz 14.08.09, 03:06
          jak to szybko stalas sie lewackim scierwem,nie do pomyslenia hehehe
    • eczek1 do staregoprierdoly poraz ostatni 14.08.09, 19:19
      Wierz mi, nie chce cie obrazac ale ty ciagle prowokujesz.
      Zabierasz glos w temacie ktorego kompletnie nie znasz. Probujesz
      podsumowywac temat ktorego nie rozumiesz.
      Dalej wymagasz abym udowadniac ci cos co jest powszechnie w USA
      znane.
      Chcesz dowiedziec sie czegos o dotychczasowej darmowej opiece
      zdrowotnej dla nisko zarabiajacych w USA? Wpisz w Google „Madicaide”
      i czytaj. W USA kazdy stan ma swoje odrebne prawa i kazdy swoje
      wlasne programy. Roznia sie one nieco miedzy soba i maja czesto inne
      nazwy ale generalnie takie ubezpieczenie przyznaje sie ludziom
      ktorzych dochody nie przekraczaja 150% Poverty Level. Dla malzenstwa
      np z dwojka dzieci (jak tu dal kos przyklad) jest to powyzej
      $33tys/miesiecznie (na Alasce i Hawajach odpowiednio wiecej). To sa
      ci biedni w USA. Ubezpiecznie to pokrywa wszystko- lekarzy, badania,
      szpitale, operacje, lekarstwa, itd. Posiadacz takiego ubezpieczenia
      nie doklada z wlasnej kieszeni ani jednego centa. Wszystko ma 100%
      darmo. Na ten cel panstwo z funduszu federalnego wydaje rocznie
      miliardy dolarow. Tak jest dzisiaj i tak jest od wielu lat.
      To co ty czytasz w lewackich gazetach to najzwyczajniejsza
      propaganda. Czyli klamstwa, Czy ty tego stary nie widzisz?
      To tak jak gazeta Michnika pisze ze Amerykanie traca domy i ila
      mieszkac w namiotach. Tak jakby nie bylo w USA nadmiaru domow i
      mieszkan do wynajecia. Oni nie wiedza albo udaja ze nie wiedza ze
      jak ktos w USA traci dom to mu daruja wszystkie dlugi za ten dom.
      Malo tego jak bankrutuje to mu daruja wszystkie dlugi na kartach
      kredytowych i wszystkich innych wierzytelnosciach. Nie daruja
      jedynie dlugow podatkowych (taki maly wyjatek).
      A jak chcesz poczytac o planowanej przez Obame legalizacji
      eutanazji? Wpisz do Google „end-of-life provision”. Znajdziesz tam 8
      milionow trafien z programu ObamaCare.
      Tam tez przeczytasz o planowanym przez Obame drastycznym zmiejszeniu
      dotychczasowego funduszu na Medicare czyli panstwowego ubezpieczenie
      zdrowotnego dla ludzi powyzej 64 i inwalidow w kazdym wieku.
      Widzac co sie dzieje w kraju, demokraci zaczynaja wycofywac sie
      rakiem z niektorych pomyslow ObamCare. Wczoraj poraz pierwszy ludzie
      zapchali serwery kongresmenow emailami z protestami. Jutro wyjda na
      ulice. A jak wyjda to poleje sie krew. Juz dzisiaj wielu nawoluje do
      zabicia prezydenta. Zacznie sie demolaka, podpalanie i niszczenie
      czego podadnie. Amerykanie narod spokojny ale jak sie go wyprowadzi
      z rownowagi to zatrzymac go trudno. Nie na darmo armia szkoli
      miliony. Moze i potrzebne jest dzisiaj takiego przesilenia. To co
      demokracji robia z USA to wola o pomste do nieba.
      A sami demokraci, psia mac, mowia ze to brudna gra republikanow. Oj,
      narod im to wybije z glowy.
      Demokraci dzisiaj na lep traca poparcie spoleczne i za rok zostanie
      ich w kongresie garstka. To pewne. Obamie przyjdzie rzadzic z
      republikanskim kongresem. Skoncza sie jego marzenia o socjalizmie.
      I skoncz juz prosze pajacowac bo strace do ciebie resztki szacunku.
      Chyba ze mnie podpuszczasz.
      Przestan czytac te szmatlawe lewackie papiery. Sluchaj ludu
      amerykanskiego.
      • eczek1 Re: do staregoprierdoly poraz ostatni 14.08.09, 19:36
        Mozna ciagnac ten temat a bedziesz czytajac to tylko przecieral oczy
        i wyzywal od klamcow.
        Napisze cos jeszcze o Madicare. W ramach tego programu inwalidzi czy
        ludzie przewlekle chorzy a takze wszyscy ludzie starzy (65lat plus)
        moga korzystac nie tylko z darmowej opieki zdrowotnej. Moga np z
        przepisu lekarza dostac za darmo wozek inwalidzki warty $5tys czy
        lozka szpitalne z pelna regulacja, specjalne materace, przyrzady
        pomagajce w normalnym zyciu warte tysiace dolarow. I uwaga nie
        zalezy to od stanu majatkowego. Mozesz byc mutimilionerem i miec na
        koncie miliony a jezeli lekarz uzna ze to ci jest potrzebne
        dostaniesz to za darmo.
        W USA darmowych programow zdrowotnych jest wiele wiecej. Jednym z
        popularnych jest "Hospice" w ramach ktorego wszystkie lekarstwa
        warte wielu tysiacy dolarow sa za darmo. W ramach tego programu co
        drugi dzien przyjdzie do ciebie pielegniarka ktora cie umyje i zrobi
        inne potrzebne rzeczy. Co tydzien przyjdzie pielegniarka RN (to cos
        jak lekarz). Kwalifikuje lekarz. Nie liczy sie w tym programie twoj
        stan majatkowy. Liczy sie tylko to ze jestes stary i tego
        potrzebujesz.
        To jest Ameryka.
        • eczek1 Re: do staregoprierdoly poraz ostatni 14.08.09, 21:27
          Tu bardzo ladnie o tym systemie medycznym i SS mowi sam Reagan.
          Posluchajcie.
          www.youtube.com/watch?v=fRdLpem-AAs
          Nie pozwolmy aby Ameryka odeszla od tych princypiow. Po przyjeciu
          planu Obamy degradacji ulegnie jakosc uslug medycznych w USA,
          zarobki sluzby medycznej a takze gorszy dostep do lecznictwa dla
          przecietnego amerykanina i pogorszenie sie stanu zdrowotnego
          spoleczenstwa. Katastrofalny stan zdrowotny ludzi starszych.
          • eczek1 Re: do staregoprierdoly poraz ostatni 14.08.09, 21:31
            Tez bardzo dobre.
            www.youtube.com/watch?v=yS4yf723kmY&feature=related
            • urvvis Re: do staregoprierdoly poraz ostatni 15.08.09, 17:02
              tym wozkiem inwalidzkim za 5000 to mnie przekonales.
        • kupa.kazi janusz napisal 15.08.09, 00:23
          eczek1 napisał:
          ,,Mozna ciagnac..."
          ciagnij ,ciagnij bo co ci pozostalo
      • starypierdola Lektura dla Jozka 15.08.09, 04:04
        www.nytimes.com/2009/08/14/health/policy/14panel.html?_r=1&hpw
    • eczek1 Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 15.08.09, 06:05
      Tu dosc poprawna ocena sytuacji.
      www.rp.pl/artykul/2,348550_Obama_na_trzy_z_plusem_.html
      Tylko z tymi namiotami to jakis plytki zart. hahaha
      • kupa.kazi Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 15.08.09, 06:44
        hehe z polackiej(hehehe jaka ona polacka) gazety swa wiedze czerpiesz?a po
        francuzku tez umiesz?
        • urvvis Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 15.08.09, 17:06
          oni praktykuja jakis wybiorczy kapitalizm, metoda kalego, heheh,

          Tak jak z wycieczka do tunzji a potem koczowaniem na lotnisku, ubezpiecz sie od
          bankructwa linii lotniczej. Mialem raz tak w kanadzie, pojechalem na wycieczke,
          nie pytaj o szczegoly i mialem dwie linie lotnicze do wyboru, obie duze i znane.
          WYbralem A. W drodze powrotnej na lotnisku widze tlumy: to ci z B. Firma
          zbankrutowala. No!
          • kapucyn36 Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 20.08.09, 04:58
            do eczek1
            z medicare nie jest dokonca tak jak piszesz. Medicare masz dopiero
            jak idziesz na 100% emerytury i wcale nie jest to juz 65 lat.
            Wiek emerytalny zmienia sie co 4-ry lata.
            Ludzie urodzeni powiedzmy w 58 roku musza juz pracowac do 68 lat
            swojego zycia, zeby otrzymac pelna emeryture. 80% ememrytury bez
            zmiany na 100% w momencie osiagniecia pelnego wieku emrytalnego to
            dalej 62 lata. To nie uleglo zmianie /narazie/.
            Medicare to ubespieczenie emerytow i wcale nie pokrywa
            100% "twojego " leczenia.
            Pokrywa tylko 80% za szpital i wszystkie rachunki medyczne.Nie
            pokrywa recept.
            Dlatego wiekszosc emerytow wykupuje sobie dodatkowy tani insurance,
            np Blue Cross-Blue Shield,/mama mojej kolezanki za Blue.... placi
            $175 na miesiac/, ktory to insurance pokrywa nie zapalcone przez
            medicare 20%. Jezli nie posiadasz duzych pieniedzy w banku i nie
            masz domu mozesz starac sie o dotacje stanowa- aplikacje mozesz
            dostac w kazdej aptece/nie pamietam jak ta forma sie nazywa/.
            Jak sie kwalifikujesz, dostaniesz odpowiednia "kartke" ktora
            okazujesz w aptece przy zakupie lakarstw ale i tak musisz zaplacic
            $5 za kazde lekarstwo.
            Czesto emeryci maja ubespieczenie z bylej "firmy" w ktorej pracowali
            ale malo juz takich zakladow jest. Sa to zaklady, ktore placa tzw
            emeryture za "wysluge lat" ale tez nie wszystkie daja swoim
            rencistom ubespieczenie do smierci.Przewaznie sa to duze zaklady
            typu" Jonhson- Jonhson"i tzw "goverment job"/ policja, nauczyciele
            itd
            To tyle w tym temacie
            kapucynek zyczy milego czwartku
            • starypierdola Kapucynce zycze przyjemnego piatku... 20.08.09, 05:15
              ... i jeszcze przyjemniejszego weekendu.

              Za rzeczowa i poprawna informcaje ktora, jak mysle, nikogo tu nie zainteresuje.
              Bo tu ludzie pisza zeby pokazac ze wiedza lepiej a nie zeby sie czegos dowiedziec.

              Zyczliwy SP
              • kapucyn36 Re: Kapucynce zycze przyjemnego piatku... 20.08.09, 05:24
                SP- wzajemnie - milego weekendu zycze .
                Co do 'wyzej", powiem tylko, ze szkoda, ze nie sa zainteresowani tym
                co piszemy my, zyjacy tutaj latami.
                osobiscie pocieszam sie, ze moze jedna osoba z piszacych i
                czytajacych/ bo i tylko czytajacy tutaj bywaja/,zainteresuje sie tym
                co piszemy. jezli tak- to uwazam swoja role tutaj za spelniona.
                Zyczliwy kapucenek
                • urvvis Re: Kapucynce zycze przyjemnego piatku... 24.08.09, 20:31
                  dwie osoby, nie jedna: jedna to eczek a druga to aksiegowy. Obaj to byli
                  wyznawcy pozycji emerytalnej '65'.
                  • aksiegowy Re: Kapucynce zycze przyjemnego piatku... 25.08.09, 20:56
                    zebys ty jeszcze umial ze zrozumieniem czytac - to moze bym i
                    probowal sie powtorzyc ale po co sie wysilac ty i tak czytasz
                    miedzy wierszami co tylko zechcesz.

                    AK
              • urvvis Re: Kapucynce zycze przyjemnego piatku... 24.08.09, 20:29
                czysty i nieskazony mozg. Pewnie prowadzi normalny tryb zycia bez pijanstwa i
                CHulanek. W przyszlosci to ja tez tak bede robil.
            • urvvis Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 24.08.09, 20:27
              juz bardziej jasno tego mu nie mogles napisac. Pisalem i tlumaczylem kilka razy
              le eczek ciagle ze pojdzie na emeryture w wieku 65 lat. zOglednie mu pisalem ale
              gdzie tam, nie polapal sie. No wiec eczek: 65 rok zycia emerytalnego to
              CHistorie bo od 15 lat to jest coraz wiecej, jak kapucyn zauwazyl- co 4 lata
              tehy are incrementing. Acha, aksiegowy tez mial w tym luki, facet tez z tych
              wierzacych w magie '65' a potem to szczesliwe zdychanie na ubezpieczonych pasach
              z nielapalnymi gronkowcami.
            • eczek1 Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 25.08.09, 03:11
              Welcom back robin.
              Musze cie przeprosic ze porownalem cie z bruno.
              Piszesz dokladnie to co ja pisalem wczesniej. Przy okazji opisywania
              sytuacji ludzi biednych w USA, tych ktorzy kozystajac z programow
              medicaid, maja wszystko za darmo. Ludzie na Medicare musza
              partycypowac w kosztach. To oczywiste dla kazdego kto tu mieszka.
              Nie bede sie juz na ten temat rowodzil.
              Zauwaz tylko ze plan Obamy chce zmiejszyc ten i tak za maly fundusz
              dla emerytow i rencistow. Pisze sie nawet ze pomnijeszeniu o 30%. W
              zamian proponuje sie Death Panel, czyli ulatwianie ludziom starym
              wczesniejsze odejscia.
              I jeszcze jedno. Nigdzie nie napisalem ze wiek emerytalny w USA
              bedzie w przyszlosci 65 lat. Piszemy o tym co sie dzieje dzisiaj a
              dzisiaj tyle on wynosi.
              W Polsce np sa propozycje aby jeszcze w tym roku podniesc go do 70
              lat.
              To nas mlodych nieuchronnie czeka.
              Piszesz jak zwykle ciekawie ale bardzo czesto mijasz sie z prawda.
              Nie bede juz ci wypominal co pisales jako kasia strzykawka.

              Ciesz sie robin. Boomers juz za kilka lat wejda w wiek emerytalny.
              Juz dzisiaj powstaja niemal na kazdym rogu ulicy prywatne domy
              opieki. Ty jako CNA pracy bedziesz mial w dostatku.

              Wystepowales juz tu jako lekarz, prawnik, biznesmen. Ludzie sie
              smiali i szydzili. Patrz dzisiaj masz kolegow. Pozdrawiaja cie i
              mowia ze masz racje. Wiesz dlaczego? Dlatego ze sprzeciwiles sie
              eczkowi.
              • lekarz.yaponczyka Medicare sklada sie z 3 czesci: 25.08.09, 03:52
                Part A szpital, part B ubezpieczenie medyczne oraz part D lekarstwa.

                Medicaid obejmuje wiekszosc osob o niskich dochodach, jest to welfare system.

                W ten sposob za lekarstwo placi sie $1.
                • kapucyn36 Re: Medicare sklada sie z 3 czesci: 25.08.09, 23:41
                  eczku , nie jestem zadnym robinem, strzykawa czy bruno.
                  Niech to bedzie Wasze zadanie domowe- kim jestem? Zapewniam, ze
                  wszyscy mnie znaciesmile)))
                  Daje Wam na to 2 dni-jak mnie nie poznacie, dodam "clue"smile))
                  Ps. Eczku,dla Ciebie mam malo szacunku, bo chcesz tutaj robic
                  za "amerykanina" a naprawde znasz te 30% tego o co tutaj chodzi w
                  USA/ to co piszesz o wypozyczaniu auta 5-cio-tonowego/ inny watek
                  przekreslilo Cie zupelnie w moich oczach. "Im" mozesz takie pierdoly
                  wstawiac , ale nawet Oni ci nie wierza, mnie Twoja glupota naprawde
                  bawi!Zyje tutaj juz prawie 30 lat eczkusmile)))
                  Nie wiem co chcesz i komu udowodnic? Ze co , ze my tutaj w raju
                  zyjemy?
                  Eczku wake up,wake up!
                  pozdrawiam
                  Wasz "stary capucynek"
                  • eczek1 Re: Medicare sklada sie z 3 czesci: 26.08.09, 02:01
                    Smieszne. I co?
              • eczek1 Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 26.08.09, 02:00
                Zostawmy to. Naprawde nie chce cie niszczyc. Tacy ludzie jak ty
                doddaja kolorytu temu forum.
                Pamietaj tylko o jednym. Na tym forum mozna pisac pierdoly ale sa
                tego granice. Czytaja to forum ludzie normalni ktorzy odniesli w USA
                sukces i chwala sobie to zycie. Nie mierz wszystkich swoja miara.
    • luiza-w-ogrodzie O, Wadera wrocila! n/t 26.08.09, 04:57
    • pan666 Re: Opieka medyczna w USA - jak to jest naprawde? 27.08.09, 21:05
      Szczepionki przeciw AH1N1-czy sa konieczne dla Zydów i Muselmanów?
      z Swiniami niewiele wspolnego mamy,my Zydzi!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka