divina
09.10.05, 14:36
Dawno mnie tu nie bylo, bardzo dawno.Ale mimo to, problem bulimii nie zniknal:
( wrecz przeciwnie...:(((
Po roku czasu wrocilam tu...do Hiszpanii gzdie mieszka moj kochany.Wrocilam i
zaczynam tu studia. Zrealizowalam moje marzenie:( ale...nie jestem szczesliwa:
(...
Kilka dni temu powiedzialam Jemu o moim problemie...i juz nie jest tak
samo...to chyba zbyt wielki cios dla niego...on nie rozumie ze go potrzebuje,
ze potrzebuje byc z nim, spedzac z nim kazda chwile...ale to nie Jego wina:
(...wczoraj juz nie wytrzymal:((( Najgorsze jest to, ze jestem sama,daleko od
rodziny i przyjaciol z Polski...nie wiem z kim moge porozmawiac...
Co mam robic??? prosze niech ktos mi pomoze...ktokolwiek, nie chce tak zyc,to
wszystko moja wina...