Dodaj do ulubionych

CO ZROBIC? :(

09.10.05, 14:36
Dawno mnie tu nie bylo, bardzo dawno.Ale mimo to, problem bulimii nie zniknal:
( wrecz przeciwnie...:(((
Po roku czasu wrocilam tu...do Hiszpanii gzdie mieszka moj kochany.Wrocilam i
zaczynam tu studia. Zrealizowalam moje marzenie:( ale...nie jestem szczesliwa:
(...
Kilka dni temu powiedzialam Jemu o moim problemie...i juz nie jest tak
samo...to chyba zbyt wielki cios dla niego...on nie rozumie ze go potrzebuje,
ze potrzebuje byc z nim, spedzac z nim kazda chwile...ale to nie Jego wina:
(...wczoraj juz nie wytrzymal:((( Najgorsze jest to, ze jestem sama,daleko od
rodziny i przyjaciol z Polski...nie wiem z kim moge porozmawiac...
Co mam robic??? prosze niech ktos mi pomoze...ktokolwiek, nie chce tak zyc,to
wszystko moja wina...
Obserwuj wątek
    • jenny_j Re: CO ZROBIC? :( 09.10.05, 14:52
      witam Divin, a masz mozliwosc poszukania tam na miejscu jakiejs terapii? moze
      rozmowa z psychologiem by Ci pomogla.
      3maj sie:)
    • zazie-w-tramwaju Re: CO ZROBIC? :( 09.10.05, 14:53
      Hmm, ja obecnemu chlopakowi nie wyznalam ze jestem "zapaloną" bulimiczka od 11
      lat (jestesmy 2 lata). Nie wiem dlaczego, moze boję się, ze zwracalby zbyt
      wielka uwage na to, co jem i jak, i staloby sie to dla mnie uciążliwe. Ale
      poprzedniemu sie przyznalam, ze sciśnietym gardłem, myslac ze mnie natychmiast
      zostawi. Mowie mu:...mam...bulimie. A on na to, a ja mam astme. I nie stalo sie
      nic, staral sie mi pomoc, nie kontrolowal, nie rzucil. Ale ja nie wytrzymalam,
      z tym, ze on wie i to ja zerwalam. Chyba wlasnie z tego powodu.
      Dlaczego piszesz-to moja wina? JAKA WINA? tylko bez zadnego obwiniania!!!
      jestes winna bulimii? skazana na bulimie? to choroba wymagajaca leczenia,
      przeciez jej sobie nie wybralas, jaka wina!
      Jak zareagowal twj chlopak?
      • divina Re: CO ZROBIC? :( 09.10.05, 15:01
        On tez mnie nie rzucil, chce mi pomoc...ale on bnie wie jak, on jest daleko od
        tego problemu. Nie wytrzymuje napiecia, nie rozumie ze potrzbuje byc z nim,
        mysle ze go to meczy, ze on ma swoje zycie i nie jest gotowy sie tak poswiecic :
        (
        I ja chyba tez nie wytrzymuje ze on wie, nie potrafie byc szczesliwa...Dzis
        chyba mu powiem ze ja juz tak nie moge, juz chyba wole byc sama ze swym
        problemem... przyjda te lepsze dni (jak zawsze)...bo wiedzac, ze on nie jest
        szczesliwy z mojej winy pograza mnie jeszcze bardziej...
        A jesli chodzi o lekarzy , to kompletnie nie wiem gdzie mam sie zwrocic z
        reszta ciezko mowic o tym po polsku a co dopiero w innym jezyku:(((
        • tyna88 Re: CO ZROBIC? :( 12.10.05, 16:12
          Divina, teraz musisz być silniejsza niz kiedy kolwiek...Wiem, że łatwo jest
          mówić, ale musisz się postarać! Sama nie potrafie być silna, ale po mimo tego
          wiem, że to jest możliwe!Jeżeli Twój chłopak na prawdę Cię kocha, to nie
          zostawi Cie nigdy z Twoim problemem!!!Mój poprzedni chłopak nie wiedział, że
          mam bulimie.Natomiast obecny wie.I wcale nie żałuję,że mu o tym powiedziałam,
          bo wiem, że pomimo tego, że dzielą nas setki kilometrów to on zawsze będzie ze
          mną i będzie się starał mi pomóc jak tylko będzie potrafił...Musiałam mu o tym
          powiedzieć, bo przez tą chorobe codziennie miałam jakieś pretensje do świata i
          byłam(a raczej nadal jestem) smutna, a on nigdy nie wiedział co mi jest...Teraz
          pocieszają mnie jego słowa i on wie, że jest mi potrzebny...Powiedział mi
          nawet, że księżna Diana też miała bulimie i z tego wyszła...I, że RAZEM
          pokonamy tę chorobę!!! Także nie trać nadzieji na lepsze jutro i daj czas
          swojemu chłopakowi, bo z pewnością wiele dla niego znaczysz i on nie chciałby
          Cie ostawic w tak trudnej dla Ciebie chwili!!! Trzymaj się i wiedz,że jestem z
          Tobą!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka