Dodaj do ulubionych

nie wiem co robic

14.10.05, 13:28
Napewno dostajecie takich listów tysiace ale mój dla mnie ejst wyjatkowy mam
14 lat i nie lubie jesc
nigdy nie lubiłam mieszkam w duzym miescie mam przyjaciól normlane zycie a
jednak cos jest we mnie takiego innego nie powtarzalnego.Duzo czytam o
anorexi i bulimi przez jakis czas chyba sama nawet na nia chorowałam ale nie
o tym chce pisac
ogladam zdjecia modelek które nie wygladaj jak modelki tylko jak kosciotrupy
ubrane w ludzka skóre a przeciez tak nie musi byc presja która wywiera
modeling ,,musisz schudnac jeszcze 10 kilo bo inaczej nie wyjdziesz na
wybieg,, dziewczyny którym zalezy na modelingu zrobia wszytsko zeby wygldac
dobrze ale pózniej to 10 kg mniej działa na psychike czujesz sie tak jakby ci
cos ubyło za czyna ci sie to podobac chcesz wiecej bo nie mozesz na siebie
patrzec tysiace ludzi a w szczególnosci dziewczyn które pod wpływem otoczenia
staraja sie byc takie jak modelki piosenkarki aktorki które czesto same
wpadaja w nałóg zeby wygladac zawsze dobrze ja sama chyba choruje na anorexie
waze 40 kg i mam 170 cm wiem ze to dorga do nikad współczuje tym wszytskim
dziewczyna które choruja bo to nie jest cos ochydnego tak jak czytam
komentarze na temat anorexi to jest choroba psychiczna jestesmy uwiezione w
swoim ciele trudo jest sie wyleczyc bo psychika człowieka czasem nie umie
poradzic sobie ze stresem za anoreksja ciagnie sie anemia choroba krwi brak
zelaza we krwi od tego sie zaczeło a anemia jak mówia lekarze 1 stopien do
białaczki czyli znowu sie pojawia ,,droka do nikad,, przyczyna i skutek
tylko nie zawsze tesn skutek konczy sie tak jak bysmy tego chciały ...
Obserwuj wątek
    • tyna88 Re: nie wiem co robic 14.10.05, 15:52
      Niestety...nie zawsze tak jakbyśmy tego chciały...ale chcieć to nie wszystko!!!
      Trzeba jeszcze coś w tym kierunku zrobić!!!Trzeba pomóc wygranej...dziś
      zaliczyłam kolejny upadek...wczoraj obiecałam sobie, że już nie będę żygać!!!I
      co???Właśnie siedze przeżarta i czekam aż będę mogła zająć ten cholerny kibel!!!
      A wszystko już mi się cofa!!!Czasem chciałabym umrzeć, ale...czy to nie jest
      czysty egoizm???Ulżyłabym sobie, a co z innymi???Co do cholery z tymi, którm na
      mnie zależy???Wiem, że oni są!!!Dlatego nie mogę się poddawać tak łatwo!!!Muszę
      walczyć!!!I po każdym przeklętym upadku podnieść się i powiedzieć sobie:"IDĘ,
      BO CHCĘ IŚĆ DALEJ!!!" Jak ktoś może mi współczuć, jeżeli ja sama czuję do
      siebie wstręt i nie nawidzę się za to co robię!!!Może kiedyś będę mogła
      normalnie na siebie patzreć i nie będę dostrzegała kogoś kto coś zniszczył!!!
      Może kiedyś...
    • tyna88 Re: nie wiem co robic 14.10.05, 15:53
      Niestety...nie zawsze tak jakbyśmy tego chciały...ale chcieć to nie wszystko!!!
      Trzeba jeszcze coś w tym kierunku zrobić!!!Trzeba pomóc wygranej...dziś
      zaliczyłam kolejny upadek...wczoraj obiecałam sobie, że już nie będę żygać!!!I
      co???Właśnie siedze przeżarta i czekam aż będę mogła zająć ten cholerny kibel!!!
      A wszystko już mi się cofa!!!Czasem chciałabym umrzeć, ale...czy to nie jest
      czysty egoizm???Ulżyłabym sobie, a co z innymi???Co do cholery z tymi, którym
      na mnie zależy???Wiem, że oni są!!!Dlatego nie mogę się poddawać tak łatwo!!!
      Muszę walczyć!!!I po każdym przeklętym upadku podnieść się i powiedzieć
      sobie:"IDĘ, BO CHCĘ IŚĆ DALEJ!!!" Jak ktoś może mi współczuć, jeżeli ja sama
      czuję do siebie wstręt i nie nawidzę się za to co robię!!!Może kiedyś będę
      mogła normalnie na siebie patzreć i nie będę dostrzegała kogoś kto coś
      zniszczył!!!Może kiedyś...
    • dlaczegoj Re: nie wiem co robic 14.10.05, 15:57
      Przepraszam za szczerość ale dziwie sie twoim rodzicom ze nie jestes w
      szpitalu!!!!Przeciez twoja waga jest na skraju wyczerpania!!!
    • zaba_pelagia Re: nie wiem co robic 14.10.05, 17:01
      anitka9 napisała:

      ja sama chyba choruje na anorexie 40 kg i mam 170 cm

      CHYBA?
      i jeszcze nikt nie zareagował?
      rodzina, przyjaciele, nauczyciele, koleżanki?
      • anitka9 Re: nie wiem co robic 14.10.05, 20:42
        oczywiscie ze zareagowali tylko ze teraz akurat mój stan sie polepsza chyba ale
        ja w to nie wieze nauczyciele oni nic nie widza a kolezanki owszem od nich sie
        zaczeło i dziekuje za to =* rodzina pomaga i chyba zawsze tak bedzie

        pozdrawiam
      • mroovcia Re: nie wiem co robic 14.10.05, 21:18
        hmm...dziwi mnie to...ja to od razu dostałam do psychiatryka kwitek:/
        i nastepnego dnia na oddział fruu:/
    • ana-safari Re: nie wiem co robic 17.10.05, 16:50
      widzisz dla niekótrych te modelki ktore wygladaja jak kosciotrupy sa piekne sa
      bogactwem kobicosci sa marzeniami ... np dla mnie
      • zaba_pelagia Re: nie wiem co robic 17.10.05, 16:54
        akurat kobiecości, szczególnie tej zewnętrznej, to one mają niewiele
        są raczej marzeniem studenta medycyny zaliczającego kości
      • kwiatuszek_82 Re: nie wiem co robic 17.10.05, 17:49
        Zawsze mi sie wydawalo ze kobietom zalezy na tym zeby podobac sie facetom. Wiec
        chcialam uswiadomic wszystkie dziewczyny marzace o "wymarzonej" sylwetce
        kosciotrupa ze zadnemu normalnemu facetowi nie podobaja sie te modelki. Mam
        bardzo duzo kumpli w roznym wieku ktorzy marza o normalnej dziewczynie, wcale
        nie chudej, tylko rozesmianej, naturalnej i zadowolonej z zycia a nie wiecznie
        narzekajacej na swoj wyglad panienki ktora wiecznie liczy kalorie... A jesli
        jakis facet powiedzialby mi "wiesz, moglabys schudnac pare kilo" to tak bym
        kopnela w d... takiego prymitywa ze nie powiem gdzie by wyladowal:) Dziewczyny,
        badzcie usmiechniete i pamietajcie ze jesli Wy myslicie o sobie dobrze to inni
        tez tak o Was mysla:) Pozdrawiam.
        • anetato1 Re: nie wiem co robic 17.10.05, 18:10
          zgadzam sie z Toba kwiatuszek:) dokladnie mezczyzni czy chlopacy nielubia
          tych "wieszakow" wola miec jak tro mowia na co popatrzec albo za co potzrymac i
          do czego sie przytulic a nie ze jak sie przytula to sobie siniakow nabija!!
          badzmy szczuåle ale nie chude!!!ja mam 168 i waze 55 kilo:))oczywiscie zawsze
          bede narzekac na moje trojkatne biodra no ale coz natura mnie takimi odbarzyla
          i nawet jak schudne wiem ze zostana trojkatne,wiec co mi pozostaje??tylko je
          zaakceptowac choc to strasznie trudne:((probuje i zcasem daje rade:)))(bulimia
          7 lat)
          pozdrawiam
          • kwiatuszek_82 Re: nie wiem co robic 17.10.05, 18:50
            Otóż to - musimy sie zaakceptować! Skoro tyle innych osób nas akceptuje to
            czemu My nie możemy? Ja też jestem szczupła ale nigdy nie bedę mieć waskich
            bioder bo to po prostu niemożliwe:) I choćbym nie wiem jak schudła to nigdy nie
            będę wyglądać jak modelka bo one mają pewne predyspozycje z którymi się
            urodziły, ja nie, ale to mi nie przeszkadza bo przynajmniej w głowie mam dużo
            więcej niż one ;) Oczywiście nie uważam ze wszystkie modelki sa głupie ale z
            moich spostrzeżeń wynika że duża większość to matoły. Chociaż znam jedną
            modelkę z prawdziwego zdarzenia która nie dość że jest bardzo miła to bardzo
            mądra, ale to naprawdę wyjątek. No cóż, coś za coś ;) Hihi, przepraszam za moje
            złośliwości ale jestem przeziębiona i muszę sobie na kimś ulżeć:) pozdrawiam!
            (Anetato1 mam podobny wynik - 6 lat, i oby ani jednego roku więcej :)
            • mroovcia Re: nie wiem co robic 17.10.05, 20:40
              stwierdzenie 'musimy' jest takie smutne...nie lepiej poprostu akceptować się,
              nic na mus...
              ja mowie szczerze ,ze sie nie akceptuje, ale chciałabym...nie ma to znaczenia
              ile waze bo tak czy siak ma o sobie takie samo zdanie,czy jest to 58 czy 50 czy
              32kg- żadna z wag mi nie odpowiadała...nauczcie mnie akceptacji siebie, co?
              • kwiatuszek_82 Re: nie wiem co robic 17.10.05, 21:59
                A wlasnie ze nie - Mroovcia masz sie natychmiast zaakceptowac! To rozkaz! :)
                Hehe, sorki, mam dzisiaj wyjatkowa glupawke:) A tak na serio to widze ze
                najwiekszy problem masz z zaakceptowaniem swojej wagi skoro piszesz ze zadna Ci
                nie odpowiada. I mysle ze przede wszystkim musisz ja zaakceptowac a potem
                bedzie juz z gorki. Moze na poczatek przestaniesz sie wazyc? Przeciez swiat nie
                konczy sie na paru kilogramach, najwazniejsze jest to jakim jestes czlowiekiem,
                nieprawdaz? Jestem wiecej niz pewna ze jestes wartosciowa i ladna dziewczyna, a
                przez to ze tak sie koncentrujesz na swojej wadze nie potrafisz cieszyc sie
                niczym innym. Ja juz mam za soba ta obsesje wazenia i jest mi o wiele lzej -
                przede wszystkim na duszy. A to ze spodnie zrobily sie troche ciasniejsze? I co
                z tego! Dla wszystkich znajomych jestem i tak swietna laska wiec mam marnowac
                zycie na myslenie o tych paru kilogramach? Mroovcia, szkoda zycia! Glowa do
                gory, samoakceptacja przychodzi z czasem ale musisz sie postarac:) Trzymam
                kciuki!
                • mroovcia Re: nie wiem co robic 18.10.05, 07:21
                  hehe:] dzieki, to samo mój psycholog mówi:P mądra jesteś:P zresztą nie tylko o
                  ten post mi chodzi, bo ogólnie szacuneczek za inteligentne myślenie:]
                  co do mnei-własnie dlatego juz się nie waże, nawet mi lepiej...ale ale, ty nie
                  pilnuj mnie tylko siebie:)
                  u mnie to bardiej niż o wage chodzi o ogolny brak akceptacji, nie że wagi, bo
                  ogólnie, ostatnio z tym lepiej, chyba tez dzieki wam:]
                  a taka głupawka kwiatuszku jest zdrowa, też miewam:D
                  • kwiatuszek_82 Re: nie wiem co robic 18.10.05, 12:43
                    Hahaha, kurcze jakie komplementy:P Aż się zaczerwieniłam ;) Dziękuję :D Hmmm,
                    skoro te głupawki są takie zdrowe to mam nadzieję że będziemy mieć je jak
                    najczęściej - może inni też się pośmieją ;) A nam przecież właśnie zdrowia
                    brakuje przede wszystkim. Więc życzę dużo uśmiechu :))) No i przede wszystkim
                    coraz większej porcji samoakceptacji - nawet możesz ją przedawkować, nie
                    zaszkodzi ;) buziaczki!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka