Dodaj do ulubionych

Polska Służba Zdrowia

02.02.09, 15:39
ŻAL
Co się stało z ideologia?
Co się stało z przysięgą Hipokratesa?
Mam ja otwarta przed sobą, czytam i nie mogę się nadziwić: jaki procent
lekarzy w naszych czasach tak postępuje? 20%? Chyba za dużo...

Przecież jak ktoś kończy studia medyczne bądź pielęgniarskie to po to by
leczyć, by czynić dobro!!! Nie po to by w kółko walczyć o lepszą płacę o
lepsze warunki pracy i bóg wie co jeszcze...

Ja rozumiem, ze większość lekarzy mało zarabia. Ale mnóstwo uczciwych ludzi w
tym kraju też tak ma. I wiem, że jest ciężko... Ale czy dlatego musimy być
chamscy? Nieuczciwi? Wręcz nieludzcy?

Każdy obiera kierunek w swoim życiu. Czy nie łatwiej byłoby przejść przez nie
z honorem, ze świadomością, ze nawet przy takich warunkach robimy co w naszej
mocy by żyło się nam jak najlepiej???
...
To nie jest żal do jednej konkretnej osoby, chociaż przykładów mogłabym
przytłoczyć mnówsto.
To co się dzieje w polskiej służbie zdrowia jest naganne. Sposób traktowania
pacjentów w Szpitalach, przychodniach, u specjalistów.

I nie z punktu widzenia prawa. Bo przecież prawo nie nakazuje być miłym i
uczynnym. Przynajmniej nie w NFZ. Tam jeśli ktoś ma zły dzień to może
ignorować pacjenta, albo zapisać mu złe leki, bo jest zmęczony (cytat lekarza,
który przepisał mi na dziurę w nodze tabletki dopochwowe: jest pani dzisiaj
moja 60 pacjentka - to co Pani chce?

Czy to moja wina? Ja przecież chce tylko być zdrowa. Ja na to pracuje i mam do
tego prawo.

Albo słowa innego lekarza:
- Panie doktorze, czy ten lek pomoże?
- Szczerze? Ja w życie nie wziąłbym to świństwo co Pani przepisałem...

Zgroza.,..
Czy nikt tego nie widzi?
Czy nic nie da się zrobić?


BEZSILNOŚĆ
Pisze chyba po to by łatwiej płakać. Pisząc, chociaż sobie pomagam...

Dzisiaj pielęgniarka nie udzieliła mi informacji bo - jak mnie poinformowała -
ona przecież nie jest informacją. Nieistotne, że ten numer specjalisty, o
którego pytałam nie był zarejestrowany w TPSA a wisi na ścianie obok telefonu
pielęgniarek. Jak spytałam CZEMU jest tak niemiła? czy nie byłoby bardziej po
ludzku mi pomoc? stwierdziła, ze za to jej nie płacą! ... Bo prawda, nikomu za
bycie ludzkim nie płacą.
Zwróciłam się do kierowniczki przychodni, która zapytała mnie czy mam zamiar
płacić za czas, który pielęgniarka poświeci dyktując mi ten numer (chociaż
więcej czasu zajęło jej odmówienie mi go) po czym odwróciła się na piecie i
kazała złożyć pisemne zażalenie.
- Kto go rozpatrzy? - Pytam
- Ja - Odpowiedziała z ironicznym uśmiechem i wyszła


Jedyne co mi pozostaje to wrócić do domu i popłakać się.
Jak moja mama mówi mi, ze tak bywa i muszę się pogodzić z tym, ze na świecie
są tacy ludzie, to na myśl przychodzi mi ostatnie pytanie:

Czemu akurat większość dostała prace w służbie zdrowia???



Bezsilna,

Klaudia Lopez
Obserwuj wątek
    • liliac Re: Polska Służba Zdrowia 02.02.09, 16:02
      Czy ten tekst to kolejna prowokacja?
      • casio69 Re: Polska Służba Zdrowia 02.02.09, 17:00
        dodajmy: bezczelna prowokacja.

        Cikitka prowokuje do najgorszego: autorefleksji i pokory, a na to zgody nie ma.

        Ja od siebie, już na poważnie, dodam, że wielokrotnie miałem identyczne
        doświadczenia i odczucia jak cikitka, korzystając z usług SZ - bez powoływania
        się na swój zawód lekarza.
        Tak naprawdę, to dno wstydu za poziom usług SZ i standard kontaktu z pacjentem
        osiąga się widząc reakcję tegoż personelu, jeśli ujawni się fakt bycia lekarzem.
        Zupełnie, jak czasami (!) na naszym forum, liliac.
        • liliac Re: Polska Służba Zdrowia 02.02.09, 17:08
          Dle mnie zawsze brzmi jak prowokacja rzucanie hasłami typu "przecież ten zawód
          wybiera się po to, by czynić dobro, a nie by zarabiać." Chamstwo i brak
          profesjonalizmu jest niewłaściwe w każdym zawodzie i praca w systemie tzw.
          "służby zdrowia" ani nie predysponuje do nich szczególnie, ani nie przydaje
          jakiegoś w tym względzie immunitetu.
          Narzekać na chamstwo mozna, ale argumentacja obracająca się w kręgu powołania
          jest z gruntu niewłaściwa.
          Tego zawodu NIE WYBIERA się, by czynić dobro, ale by zarabiać, robiąc coś, co
          nas interesuje PROFESJONALNIE. O to mi chodzi, a nie o to, by popierać chamstwo.
          Claro?
          • kzet69 Re: Polska Służba Zdrowia 02.02.09, 17:35
            dajcie spokój, też twierdzę że to kolejna prowokacja a styl i
            niezborna polszczyzna sugerują, że autorka jest tożsama z "Dididią"
            z wątku o badaniach lekarskich. Wylewne pretensje do wszystkich
            tylko nie bardzo wiadomo o co, bajdurzenie o powołaniu, a jakiejś
            przysiędze Hipokratesa (której notabene ŻADEN lekarz w Polsce nie
            składał), o jakiejś ideologii (?!?) itp. itd. szkoda czasu.
          • casio69 Re: Polska Służba Zdrowia 02.02.09, 17:38
            Do klary mi daleko...
            Co do meritum - ja się juz wypowiadałem n.t powołania i to jednoznacznie -
            bullshit i tyle.
            Ale profesjonalizm lekarza i pracownika SZ w ogóle obejmuje również , a nawet
            przede wszystkim, umiejętność organizacji i wykonywania pracy w sposób nie tylko
            "niechamski". To coś więcej, niż profesjonalizm administratora systemów
            równoległych czy montera wtrysków piezoelektrycznych.
            Ten profesjonalizm wymaga postaw i zachowań z kręgu kompetencji etycznych i
            społecznych, które, w kontakcie z podmiotem naszego zawodu (jest nim pacjent, że
            przypomnę) stwarzają relacje o wyniku nazywanym potocznie:
            czynienie dobra (satysfakcja)
            altruizm (obiektywizm)
            empatia (zainteresowanie)
            troska i zaangażowanie (
            kompetencja zawodowa
            skuteczność w przywracaniu poczucia zdrowia
            wsparcie w pokonywaniu choroby
            i jak tam jeszcze sobie to nazwiemy.
            Na tym polega profesjonalizm pracownika SZ i wierz mi, że każda zdrowa
            organizacja ochrony zdrowia nie dopuszcza osobników lub warunków nie
            potrafiących (lub przeszkadzających) wykazać się takim profesjonalizmem.
            Kontakt z pacjentem to nie montaż wtrysków...ale zawsze można sprawdzić na
            własnej skórze, na czym polega różnica.



            • liliac Re: Polska Służba Zdrowia 02.02.09, 18:10
              Obiektywność w zawodzie popieram- nota bene w każdym-lekarz to żaden wyjątek,
              altruizm- to już dyskusyjne. Altruizm oznacza robienie czegoś dla kogoś bez
              patrzenia na korzyści dla siebie- gdzie widzisz dlań potrzebę w "ideałach"
              naszego zawodu? Toż pracuję, bo mi za to płacą, a moja dziedzina jest dla mnie
              interesująca- nic w tym altruistycznego nie widzę, to raczej czysty egoizm.
              Co do chamstwa- ależ właśnie to powiedziałam- chamstwo w zawodzie jest
              niewłaściwe, ale też nie dlatego, że to zawód medyczny, ale dlatego, że chamstwo
              wobec klienta jest zawsze absolutnie niedopuszczalne, także dla "montera
              wtrysków" czy kosmetyczki.
              Okazywanie klientowi zainteresowania leży w interesie każdego świadczącego
              usługi. Skuteczność w przywracaniu zdrowia/dostarczaniu wyniku/jakiejkolwiek
              usługi, podobnie. Wiedza zawodowa czy okazywanie zainteresowania to podstawy
              każdego zawodu świadczącego usługi. Lekarz ma po prostu zakres
              kompetencji/wymaganej wiedzy szerszy niż wiele innych i bardziej odpowiedzialny,
              ale to są podstawowe wymagania szerokiego spektrum usługodawców. Nie
              wprowadzajmy w to zamętu używając słów "przykrywek" typu "czynienie dobra", bo
              one właśnie służą tworzeniu mitów typu powołanie.
              • casio69 Re: Polska Służba Zdrowia 02.02.09, 18:41
                W zasadzie zgadzamy się więc w pełni.

                >Altruizm oznacza robienie czegoś dla kogoś bez
                patrzenia na korzyści dla siebie- gdzie widzisz dlań potrzebę w "ideałach"
                naszego zawodu?<
                Mówiąc żartem, dla pacjenta biorącego na poważnie nasze utyskiwania co do
                wynagrodzeń, jest oczywiste, że kieruje nami wyłącznie altruizm, skoro
                decydujemy się codziennie ratować zdrowie i życie za cenę wymiany uszczelki w
                pralce.

                Kwestia altruizmu w relacjach profesjonalnych ma dla mnie nieco inne znaczenie.
                Chodzi o to, aby pacjent miał uzasadnione wrażenie, że nasze podejście,
                zaangażowanie i zalecenia nie są motywowane subiektywną korzyścią własną,
                powodującą konflikt interesów.
                Typowym wynikiem deficytu demonstrowania takiego altruizmu są ustawiczne
                podejrzenia wobec lekarzy, że przepisują te a nie inne leki ze względu na
                motywacje finansowe ze strony ich producenta.
                Jest to częsta reakcja pacjentów wobec braku ze strony lekarza zachowań
                motywujących (a nie:zmuszających) odbiorcę do przyjęcia zaleceń z przekonaniem.
                Dodajmy: reakcja całkowicie nieuzasadniona faktami, czyż nie?
                Pozdrawiam.
                • liliac Re: Polska Służba Zdrowia 02.02.09, 18:45
                  Rozumiem, co masz na myśli- niech będzie :) Dla mnie wystarczającą subiektywną
                  korzyścią własną jest pobierana pensja :)
                  Co do reszty, chodziło mi głównie o nazywanie rzeczy po imieniu miast stwarzania
                  jakiegoś powołaniowego folkloru, poza tym rzeczywiści chyba się zgadzamy.
            • kzet69 Re: Polska Służba Zdrowia 02.02.09, 18:11
              Casio zgadzam się z Tobą co do profesjonalizmu, ale zaczynający
              wątek post w swojej drugiej części jest tak chaotycznie napisany że
              nie wiadomo o co chodzi! Czy o to że numer wiszący na ścianie był
              nieaktualny, czy że go nie było w bazie danych TPSA, czy o to że
              pielęgniarka nie chciała podac innego? przecież pielegniarka to nie
              biuro numerów a poza tym nie ma prawa podawac prywatnych numerów
              pracowników obcym osobom. I nadal twierdzę że autorką jest ta sama
              pani co wcześniej pisała jako dididia. Pzdr
              • casio69 Re: Polska Służba Zdrowia 02.02.09, 18:48
                Mnie się widzi, że po prostu doszło do malutkiej szykany ze strony personelu i
                odmowy podania nru publicznego (np wewnątrzszpitalnego).
                Takie odniosłem wrażenie. Nawet jeśli pacjentka nie miała RACJI (pytając np o nr
                domowy) nie powinna być potraktowana w taki sposób.
                Łatwo czasem skrzywdzić człowieka prostego, trudniej zapobiec tryumfowi
                prostactwa wobec pacjenta, co miało moim zdaniem miejsce.
            • barabara6 Re: Polska Służba Zdrowia 02.02.09, 18:12
              skomplikowana składnia i ogólna mętność wypowiedzi postu casio69 sprawia, że
              rodzi się we mnie podejrzenie, iż casio69 jest pracownikiem naukowym uczelni
              medycznej, a zarazem lekarzem, który jednakże ma kontakt z poradnią rejonową raz
              na 2 lata - przy okazji badań okresowych
              • casio69 Re: Polska Służba Zdrowia 02.02.09, 18:30
                Chętnie wychodzę naprzeciw Twym rodzącym się podejrzeniom i zapewniam, że
                mętność mej wypowiedzi nie jest postrzegana w równym stopniu w naszej forumowej
                populacji. Zachodzi tu jedynie prosta koniunkcja przyczynowo-skutkowa pomiędzy
                polem percepcji intelektualnej odbiorcy a przyjmowanym paradygmatem realizowanej
                społecznie funkcji zawodowej.
                Szkoda, że nie wyrażasz swej opinii co do meritum dysputy, przenosząc ciężar
                argumentacji w stronę insynuatywnych desygnatów epitetarnych na tak bazalnym
                metapoziomie.
                W innych okolicznościach Twe zarzuty co do mej proweniencji społeczno-zawodowej
                oraz statusu, wymagającego wizyt w poradni rejonowej, uznałbym za wysoce
                niestosowne.
                A tak, to po prostu - jeśli masz ochotę, napisz co myślisz o moim poprzednim
                poście, bez wycieczek osobistych ... :)))
                • obs2 Re: Polska Służba Zdrowia 02.02.09, 19:24
                  > Szkoda, że nie wyrażasz swej opinii co do meritum dysputy,
                  > przenosząc ciężar argumentacji w stronę insynuatywnych desygnatów
                  > epitetarnych na tak bazalnym metapoziomie.

                  Yo, yo man, cool! Yeah the fuck!

                  • casio69 Re: Polska Służba Zdrowia 02.02.09, 19:36
                    Obs, stajesz się obs_ceniczny.
                • barabara6 Re: Polska Służba Zdrowia 02.02.09, 23:39
                  Stary, pełen szacun! Zdanie 2 i 3 jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe. Ale
                  jak to mądrze napisałeś!
                  Casio69 na prezydenta!
                  • casio69 Re: Polska Służba Zdrowia 04.02.09, 08:38
                    > Casio69 na prezydenta!

                    Dziękuję, ale naukawość obecnego nie daje nawet mnie szans w przebiciu tego
                    poziomu społecznej alienacji.

                    Osobiście proszę, abyś w wyborach przekazał głos na mnie panu Kononowiczowi
                    (niezależnie pod jakim nazwiskiem wystąpi) ;-))
                    • stpnmrcn Re: Polska Służba Zdrowia 04.02.09, 14:31
                      to chyba pasuje do tematu dyskusji...
                      www.flickr.com/photos/stempel_/3253243722/
            • obs2 Re: Polska Służba Zdrowia 02.02.09, 19:17
              > To coś więcej, niż profesjonalizm administratora systemów
              > równoległych czy montera wtrysków piezoelektrycznych.

              od lat próbuję zrozumieć dlaczego, bo takie pojedyncze głosy jak
              Twój znam, ale nie potrafię tego zrozumieć.
              Tzn. cały ten aspekt odróżniania człowieka i to cierpiącego od
              systemu równoległego czy fliz ew. uszczelki w pralce, jest chyba
              oczywistą oczywistością. Dlaczego robisz z tego takie halo. Po co te
              wielkie słowa?

              • casio69 Re: Polska Służba Zdrowia 02.02.09, 19:23
                Bardzo cię przepraszam, jeśli jest to dla Ciebie oczywistość. Ja odpowiadałem na
                czyjś post, niejedyny, który ujawnia inny rodzaj wrażliwości, niż Twój. Nie wiem
                więc, czemu moją wypowiedź określasz jako "halo".
                Skądinąd, wiedza o oczywistościach często bywa wymówką dla nieoczywistych
                czynów, ale jak Cię znam, to też Cię nie dotyczy.
    • snajper55 Re: Polska Służba Zdrowia 02.02.09, 18:23
      cikitka napisała:

      > Co się stało z przysięgą Hipokratesa?
      > Mam ja otwarta przed sobą, czytam

      Akurat. Nigdy jej nie czytałaś !

      > i nie mogę się nadziwić: jaki procent lekarzy w naszych czasach tak
      > postępuje? 20%? Chyba za dużo...

      A ja mam nadzieję, że żaden.

      A dla tych, co się na przysięgę Hipokratesa powołują nigdy jej na oczy nie
      widząc pełen tekst tej przysięgi:

      "Przysięgam na Apollona lekarza, na Asklepiosa, Hygieje, i Panaceje oraz na
      wszystkich bogów i boginie, biorąc ich na świadków, że wedle mej możności i
      rozeznania będę dochowywał tej przysięgi i tych zobowiązań.

      Mistrza mego w tej sztuce będę szanował na równi z rodzicami, będę się dzielił z
      nim mieniem i na żądanie zaspokajał jego potrzeby: synów jego będę uważał za
      swoich braci i będę uczył ich swej sztuki, gdyby zapragnęli się w niej
      kształcić, bez wynagrodzenia i żadnego zobowiązania z ich strony; prawideł,
      wykładów i całej pozostałej nauki będę udzielał swym synom, synom swego mistrza
      oraz uczniom, wpisanym i związanym prawem lekarskim, poza tym nikomu innemu.
      Będę stosował zabiegi lecznicze wedle mych możności i rozeznania ku pożytkowi
      chorych, broniąc ich od uszczerbku i krzywdy.

      Nikomu, nawet na żądanie, nie dam śmiercionośnej trucizny, ani nikomu nie będę
      jej doradzał, podobnie też nie dam nigdy niewieście środka poronnego. W
      czystości i niewinności zachowam życie swoje i sztukę swoją.

      Nie będę operował chorych na kamicę, pozostawiając to ludziom zawodowo
      stosującym ten zabieg.

      Do jakiegokolwiek wejdę domu, wejdę doń dla pożytku chorych, nie po to, żeby
      świadomie wyrządzać krzywdę lub szkodzić w inny sposób, wolny od pożądań
      zmysłowych tak wobec niewiast jak i mężczyzn, wobec wolnych i niewolników.

      Cokolwiek bym podczas leczenia, czy poza nim, z życia ludzkiego ujrzał, czy
      usłyszał, czego nie należy na zewnątrz rozgłaszać, będę milczał, zachowując to w
      tajemnicy.

      Jeżeli dochowam tej przysięgi, i nie złamię jej, obym osiągnął pomyślność w
      życiu i pełnieniu tej sztuki, ciesząc się uznaniem ludzi po wszystkie czasy;
      jeżeli ją przekroczę i złamię, niech mnie los przeciwny dotknie."
      www.bibl.amwaw.edu.pl/hipokrates.htm

      S.
      • casio69 Re: Polska Służba Zdrowia 02.02.09, 18:54
        >A ja mam nadzieję, że żaden<

        Naprawdę tak myślisz, czy poniosła Cię licentia poetica?
        Masz nadzieję, że żaden lekarz nie będzie się TYM kierował: (?)

        ...Będę stosował zabiegi lecznicze wedle mych możności i rozeznania ku pożytkowi
        chorych, broniąc ich od uszczerbku i krzywdy
        ...wolny od pożądań zmysłowych tak wobec niewiast jak i mężczyzn
        ...Nikomu, nawet na żądanie, nie dam śmiercionośnej trucizny
        ...Nie będę operował chorych na kamicę, pozostawiając to ludziom zawodowo
        stosującym ten zabieg

        Jeśli naprawdę tak myślisz, to przyjdzie Ci nick zmienić sobie na nie-slav :)))
        • snajper55 Re: Polska Służba Zdrowia 02.02.09, 23:38
          casio69 napisał:

          > >A ja mam nadzieję, że żaden<
          >
          > Naprawdę tak myślisz, czy poniosła Cię licentia poetica?
          > Masz nadzieję, że żaden lekarz nie będzie się TYM kierował: (?)

          Tym:

          Mistrza mego w tej sztuce będę szanował na równi z rodzicami, będę się dzielił z
          nim mieniem i na żądanie zaspokajał jego potrzeby: synów jego będę uważał za
          swoich braci i będę uczył ich swej sztuki, gdyby zapragnęli się w niej
          kształcić, bez wynagrodzenia i żadnego zobowiązania z ich strony;

          prawideł, wykładów i całej pozostałej nauki będę udzielał swym synom, synom
          swego mistrza oraz uczniom, wpisanym i związanym prawem lekarskim, poza tym
          nikomu innemu.

          Nie będę operował chorych na kamicę

          S.
        • kzet69 Re: Polska Służba Zdrowia 04.02.09, 00:26
          kaziu składałeś przysięgę Hipokratesa? wow... to gdzieś ty kończył
          AM? w Grecji?
          • casio69 Re: Polska Służba Zdrowia 04.02.09, 08:34
            kzet69 napisał:

            > kaziu składałeś przysięgę Hipokratesa? wow... to gdzieś ty kończył
            > AM? w Grecji?

            A Ty składałeś przysięgę na 10 przykazań?
            Nie pisałem, że wartości, z którymi się utożsamiamy, zobowiązują tylko w wyniku
            przysiąg, umów notarialnych czy transakcji sprzedaży na fakturę.
            Bywają osobniki, które po prostu w coś wierzą i postępują zgodnie z
            przyjmowanymi wartościami, krzeciu.
            Ja np. nie operowałem chorych na kamicę i już :-)(pozostawiając to chirurgom)
            Imagine, please i pytaj ze zrozumieniem.
    • obs2 Re: Polska Służba Zdrowia 02.02.09, 19:14
      > Co się stało z ideologia?

      ciężko nią płacić za zakupy w sklepach

      > Co się stało z przysięgą Hipokratesa?

      poszła się j... A tak naprawdę, to tekst historyczny, nie rozumiem
      tych nieustannych odwołań do niego. Ja ani nikt z moich kolegów nie
      składał przysięgi Hipokratesa.

      > Przecież jak ktoś kończy studia medyczne bądź pielęgniarskie to po
      > to by leczyć, by czynić dobro!!!

      Leczenie nie zawsze oznacza czenienie dobra, i na odwrót.

      > To co się dzieje w polskiej służbie zdrowia jest naganne

      tak, tak, tak tak.

      > Sposób traktowania pacjentów

      a sposób traktowania lekarzy przez pacjentów?

      > że ten numer specjalisty, o którego pytałam nie był zarejestrowany
      > w TPSA a wisi na ścianie obok telefonu pielęgniarek.

      oczywiście że nieważne - ty roszczeniowy stworze!
      Bo on wisi nie do twojej zakichanej informacji, tylko do użytku
      tychże pielęgniarek właśnie. Nie słyszałaś o ochronie danych? Szkoda.
      I jeszcze bezczelna skargi chce pisać. Świat się kończy!







      • casio69 Re: roszczeniowe stwory 02.02.09, 19:27
        Mnie się dzisiaj pewna nowa koleżanka pochwaliła, że wie, że jakiś gość usiłuje
        zdobyć jej numer telefonu.
        A ona ma męża i nie wie o co tamtemu chodzi...
        Tak mówi, ale gdybyś widział jej dumę i radość z istnienia takiego
        roszczeniowego stwora!

        PS i wtedy zapytałem "a jaki jest ten numer" i usłyszałem to o co chodziło. Tak
        roszczenia prowadzą do spełnienia.
    • cikitka Re: Polska Służba Zdrowia 02.02.09, 23:26
      Hmm...

      Na co ja liczyłam pisząc ten tekst?

      Kiedy wracając zrobiło mi się po prostu smutno i czułam ogromny żal, że dane mi
      zostało żyć w kraju, w którym tak się dzieje??

      W kraju, który to właśnie Lekarze mają takie podejście, i mój tekst uznają za
      prowokację???

      Nie możecie najzwyczajniej uznać, że komuś może być żal i czuć bezsilność bycia
      otaczanym takimi ludźmi!!???
      I, że np. to, że są błędy winika wyłącznie z tego, że nie jestem Polką?
      (przecież się nawet podpisałam!)

      I tak się kończy ta historia. I jak mam dalej przekonywać ludzi wokół mnie, że
      warto czynić bezinteresowne dobro? że istnieją jednak ludzie dla których bycie
      dobrym nie musi przynosić żadnych korzyści?

      - a z tym tekstem o ratowaniu życia za parę złotych - wolne żarty!
      Połowa z Was nieudolnie leczy a i tak zarabia więcej niż np. nauczycielka. Mimo
      wszystko ciągle walczycie i swoją nieudolność ciągle tym tłumaczycie.

      Dlatego to się nie zmieni. I dlatego zwykli ludzie będą zawsze tak o Was myśleć.
      Chytrzy, Bezduszni, Chamscy...



      • wadera3 Re: Polska Służba Zdrowia 02.02.09, 23:42
        Jak na "nie Polkę" masz chwilami niezłą składnię i nawet błędów ortograficznych
        nie robisz, (że o wiedzy nt.TPSA nie wspomnę).

        A na co liczyłaś? pewnie na to, że się na tę prowokację nabierzemy.
        • cikitka Re: Polska Służba Zdrowia 02.02.09, 23:48
          Ale jesteście zacofani...

          Jak na "niepolkę" mieszkam w Polsce parę lat, i mimo, że dużo czytam jeszcze nie
          do końca opanowałam język polski...
          Ale to dziwne, czyż nie????

          To na pewno prowokacjaaaa...
          • obs2 Re: Polska Służba Zdrowia 03.02.09, 00:18
            Bujaj się!
    • cikitka Re: Polska Służba Zdrowia 02.02.09, 23:32
      A z numerem telefonu wyjaśnię.

      W naszej przychodni, kiedy specjaliści oddzielili się od NFZ byli zarejestrowani w biurze numerów TPSA właśnie pod tą przychodnią.

      Od paru lat tak nie jest, ale specjaliści typu chirurg nie zdążył (bądź mu się nie chciało) zgłosić swój nowy numer do TPSA.
      Jedyna osoba, która go posiada (do przychodni specjalistycznej - a nie do jego domu kretynie) to pielęgniarka w Rejestracji.
      I ona go nie podała ze zwykłej złośliwości. Bo jak stwierdziła "to nie w jej interesie umawiać mnie z chirurgiem" no i przecież nikt za to jej nie płaci!

      zresztą co ja się dalej tłumaczę...

      Jedyne co mogę życzyć sobie i innym to jak najrzadziej chorować by nie spotykać na swojej drodze takich potworów jak Wy!

      • obs2 Re: Polska Służba Zdrowia 03.02.09, 00:15
        > Jedyne co mogę życzyć sobie i innym to jak najrzadziej chorować by
        > nie spotykać na swojej drodze takich potworów jak Wy!

        Bujaj się!


        • dinozaur47 Re: Polska Służba Zdrowia 03.02.09, 00:43

          Dinozaur dysponuje nieco innym tłumaczeniem Przysięgi Hipokratesa z lat 50-tych
          pióra Jana Parandowskiego , oto cytat ostatniego akapitu: „..a gdy powinności
          swe wobec ludzi chorych będziesz wykonywał z poświęceniem i starannością -
          będziesz wiódł życie opływające w dostatek.”.
          Pozdrowienia,
          Dinozaur z Neandertalu

          • claratrueba Re: Polska Służba Zdrowia 03.02.09, 07:32
            "ktoś nie wołał czegoś chciał" to jestem. Choć ja mam b. ograniczony kontakt ze
            służbą zdrowia, jakoś nie choruję po prostu albo prywatnie bywam a tam Wersal. W
            "państwowej" z manierami bywa różnie.Co do nieuczciwości- nigdy sie nie
            spotkałam. Państwowej SZ unikam jak mogę bo to dla mnie podróż w czasie do
            zamierzchłej komuny: naburmuszone miny, ton protekcjonalny albo napastliwy, w
            ogóle mam poczucie, że komuś tam strasznie przeszkadzam. Coś jak w sklepie za
            poprzedniego ustroju. Trudno powiedzieć dlaczego. Pewnie proc. ludzi
            niewychowanych w SZ jest jest podobny jak w reszcie populacji, a nie ma żadnego
            czynnika wymuszającego zmianę. Tak jak kiedyś musieliśmy kupowac w takich
            sklepach jakie były a teraz musimy iść do takiego lekarza, który przyjmuje.
            Obsługa sklepu mi nie odpowiada ide do innego, szpitala nie zmienię bo w moim
            mieście są dwa- nieszczególny wybór. Myślę też, że lekarze chamieją na skutek
            kontaktu z wieloma pacjentami o poziomie neandertalczyków. Bo też nie maja
            wpływu na ich wybór. Pisałam tu o mojej kuzynce kardiolożce- osobie miłej i
            delikatnej "z domu". Zmieniła się. Otorbiła. Po "gó...arach", "nieukach" i
            oczywiście "k..", którymi pacjenci ja raczą. W ogóle uważam nasz naród za
            buraczany, chamstwo czy zwykły brak życzliwości jest wśród nas powszechny (na
            tym forum też nierzadki, nieprawdaż?). W przypadku lekarzy czy pielęgniarek boli
            nas bardziej niż np. kierowcy tira bo oczekujemy wyższej klasy od ludzi
            wykształconych. No i nie każdy styka sie z kierowcami tirów, a z lekarzem każdy.
            Choć ostatnio mój nastoletni syn znalazł się u "państwowych"- chirurga i urologa
            z powodu silnego bólu jądra. Miło, życzliwie "my chłopaki mamy takie problemy-
            babkom to dobrze", oczywiście poleciła wszystkim znajomym panom.
            • obs2 Re: Polska Służba Zdrowia 04.02.09, 21:13
              > prywatnie bywam a tam Wersal. W "państwowej" z manierami bywa różnie.

              przesądy, przypadkowe obserwacje. Znajdziesz chlew i oborę w najbardziej
              prestiżowych prywatnych i Wersal w państwowych. Zależy od człowieka.
              No i z drugiej strony: więcej kultury choć tej prostej, gminnej, wykazują
              pacjenci placówek państwowych. Pacjenci u prywatnego albo są do przesady
              sztucznie grzeczni, albo idą na całość i po bandzie.

            • fajny.jazdow Re: Polska Służba Zdrowia 08.02.09, 16:54
              Chciałabym wszystkim polecić oddział dla osób dorosłych
              niepełnosprawnych intelektualnie.Oddział mieści się w Warszawie przy
              ul.Jazdów 5.Moje dziecko jest od wielu lat pod jego opieką
              i jestem z tego bardzo zadowolona .Odkąd syn zaczął chodzić do
              oddziału zuważyłam znaczną poprawę w jego funkcjonowaniu.Dlatego
              zachęcam wszystkich zainteresowanych do zapoznania z tą placówką.
    • cikitka Re: Polska Służba Zdrowia 04.02.09, 14:34
      Wiem, że nie do końca potrafię się wytłumaczyć, ale nadal jestem zdania, że
      waszego zawodu nie wolno porównywać do kierowca Tira.
      Choroba to najstraszniejsze co może komukolwiek się wydarzyć.
      A wtedy jedyne osoby na których można liczyć to lekarze.

      Kiedy taki lekarz wykonuje po prostu zawód, to robi to automatycznie i
      mechanicznie, bez żadnego podejścia do pacjenta, ot kolejny numerek w kolejce -
      słucham - do widzenia - następny -
      Gdyby jednak leczyć z pasją i zamiłowaniem...

      Nawet kiedy można zrozumieć, że nie jest dobrze bo faktycznie za waszą pracę
      powinniście więcej dostawać. Ale co ja temu jestem winna?
      Nie lepiej być dobrym i profesjonalnym wobec pacjentów? Jak skończy się dyżur
      idźcie z kolegą na piwo i ponarzekajcie na świat. Ale czemu musicie psuć tez
      nasz świat?
      A przy okazji słabe zainteresowanie + rutyna + obojętność (tłumaczone ciągle
      tylko pieniędzmi) często doprowadza do tego, że źle leczycie...

      Różnica między tym zawodem a np. zawodem sprzedawczyni w sklepie jest taka, że w
      sklepie prywatnym jak ktoś będzie niemiły wobec klientów to go po prostu zwolnią.
      SZ w Polsce jest tak stęchła, że niezależnie od tego jak lekarz się zachowuje
      lub leczy - i tak leczyć będzie, a bezkarność jeszcze go bardziej chami.
      (dlatego przytłoczyłam przykład ze skargą)

      I nie tylko dlatego, że pacjenci są prości to lekarze się zmieniają.
      Żona mojego znajomego dostała pracę w szpitalu (jako analityk medyczny) i
      powiedziała, że tam już tak jest i nie możesz "odstawać"...

      Zamknięte koło. A my w samym środku :(

      • obs2 Re: Polska Służba Zdrowia 04.02.09, 21:02
        > A wtedy jedyne osoby na których można liczyć to lekarze.

        przesądy.

        > Nawet kiedy można zrozumieć, że nie jest dobrze bo faktycznie za waszą
        > pracę powinniście więcej dostawać

        to nie jest tylko kwestia wynagrodzenia, choć forumowe autorytety się tu oburzą
        (zwłaszcza liczę na Arona, ale i na Szlachcica).
        To jest kwestia całokształtu problemów związanych z tzw. pracą z ludźmi. To
        skrzywia. Widzimy to i wyśmiewamy u nauczycielek - bo tak jest, ale w sobie też
        to widzimy. Lekarze np. to generalnie cynicy - a myślę że to jest maska i
        ucieczka, nie natura. Praca z ludźmi ma jeden warunek - możliwość odpoczynku,
        regeneracji, ucieczki od ludzi właśnie. Osoby pracujące z ludźmi powinny oprócz
        wakacji mieć wolne weekendy, jeśli pracują w nocy, powinny mieć wolny następny
        dzień. Jest inaczej. To że po kontakcie z 30 osobami jedyną perspektywą jest
        szybki kontakt z kolejnymi 30 osobami, czyni lekarzy takimi jakimi są.

        > Nie lepiej być dobrym i profesjonalnym wobec pacjentów? Jak skończy się
        > dyżur idźcie z kolegą na piwo i ponarzekajcie na świat.

        NO WŁAŚNIE! NO WŁAŚNIE.
        Na piwo i to nie raz idzie mój kolega patolog z Nowego Jorku i mój kolega
        anestezjolog z Vancouver. Oni podjęli kiedyś właściwą decyzję.
        Ja po dyżurze idę albo dalej do pracy, albo na chwilę do domu, by pomóc żonie,
        zająć się dziećmi. Ale gdzie wracam? Do kolejnych problemów, nawet tych małych,
        nawet tych przyjaznych, bo rodzinnych.
        Piwo z kolegami? Dwa razy w miesiącu - to jest to bogaty towarzysko miesiąc.

        > A przy okazji słabe zainteresowanie + rutyna + obojętność (tłumaczone
        > ciągle tylko pieniędzmi)

        NIE TYLKO. W moim przypadku głównie znużeniem.





    • aelithe Re: Polska Służba Zdrowia 04.02.09, 14:43

      > Co się stało z przysięgą Hipokratesa?

      KOmentarz do przysięgi tgw. Kodeks Hipokratejski mówi

      Nie będziesz leczył, pacjenta, który odmawia zapłaty, gdyż urąga całemu twojemu
      stanowi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka