cikitka
02.02.09, 15:39
ŻAL
Co się stało z ideologia?
Co się stało z przysięgą Hipokratesa?
Mam ja otwarta przed sobą, czytam i nie mogę się nadziwić: jaki procent
lekarzy w naszych czasach tak postępuje? 20%? Chyba za dużo...
Przecież jak ktoś kończy studia medyczne bądź pielęgniarskie to po to by
leczyć, by czynić dobro!!! Nie po to by w kółko walczyć o lepszą płacę o
lepsze warunki pracy i bóg wie co jeszcze...
Ja rozumiem, ze większość lekarzy mało zarabia. Ale mnóstwo uczciwych ludzi w
tym kraju też tak ma. I wiem, że jest ciężko... Ale czy dlatego musimy być
chamscy? Nieuczciwi? Wręcz nieludzcy?
Każdy obiera kierunek w swoim życiu. Czy nie łatwiej byłoby przejść przez nie
z honorem, ze świadomością, ze nawet przy takich warunkach robimy co w naszej
mocy by żyło się nam jak najlepiej???
...
To nie jest żal do jednej konkretnej osoby, chociaż przykładów mogłabym
przytłoczyć mnówsto.
To co się dzieje w polskiej służbie zdrowia jest naganne. Sposób traktowania
pacjentów w Szpitalach, przychodniach, u specjalistów.
I nie z punktu widzenia prawa. Bo przecież prawo nie nakazuje być miłym i
uczynnym. Przynajmniej nie w NFZ. Tam jeśli ktoś ma zły dzień to może
ignorować pacjenta, albo zapisać mu złe leki, bo jest zmęczony (cytat lekarza,
który przepisał mi na dziurę w nodze tabletki dopochwowe: jest pani dzisiaj
moja 60 pacjentka - to co Pani chce?
Czy to moja wina? Ja przecież chce tylko być zdrowa. Ja na to pracuje i mam do
tego prawo.
Albo słowa innego lekarza:
- Panie doktorze, czy ten lek pomoże?
- Szczerze? Ja w życie nie wziąłbym to świństwo co Pani przepisałem...
Zgroza.,..
Czy nikt tego nie widzi?
Czy nic nie da się zrobić?
BEZSILNOŚĆ
Pisze chyba po to by łatwiej płakać. Pisząc, chociaż sobie pomagam...
Dzisiaj pielęgniarka nie udzieliła mi informacji bo - jak mnie poinformowała -
ona przecież nie jest informacją. Nieistotne, że ten numer specjalisty, o
którego pytałam nie był zarejestrowany w TPSA a wisi na ścianie obok telefonu
pielęgniarek. Jak spytałam CZEMU jest tak niemiła? czy nie byłoby bardziej po
ludzku mi pomoc? stwierdziła, ze za to jej nie płacą! ... Bo prawda, nikomu za
bycie ludzkim nie płacą.
Zwróciłam się do kierowniczki przychodni, która zapytała mnie czy mam zamiar
płacić za czas, który pielęgniarka poświeci dyktując mi ten numer (chociaż
więcej czasu zajęło jej odmówienie mi go) po czym odwróciła się na piecie i
kazała złożyć pisemne zażalenie.
- Kto go rozpatrzy? - Pytam
- Ja - Odpowiedziała z ironicznym uśmiechem i wyszła
Jedyne co mi pozostaje to wrócić do domu i popłakać się.
Jak moja mama mówi mi, ze tak bywa i muszę się pogodzić z tym, ze na świecie
są tacy ludzie, to na myśl przychodzi mi ostatnie pytanie:
Czemu akurat większość dostała prace w służbie zdrowia???
Bezsilna,
Klaudia Lopez