24.07.06, 16:22
Koszmarny dzien. Niby 16 tzw. czysty dzien, ale jest ze mna zle. Wlasnie sie
najadlam. Mialam ochote na mussli i zjadlam, tylko ze duzo. Za duzo i mam
wyrzuty sumienia. Mam wyrzuty sumienia z dwoch powodow: kalorie (w mussli
bylo duzo orzechow i rodzynek), uczucie pelnosci. Juz jedna noga bylam w
lazience, ale przeciez ja nie moge sie poddac!!! Czy moge przytyc od
jednorazowego objedzenia sie mussli? Kompletnie mi juz siadlo na glowe. A
teraz siedze przed kompem i rycze jak dziecko, bo ciagnie mnie do kibla a
wiem, ze nie moge. I ta mysl, ze przytyje...Czy wy tez tak macie? Powiedzcie,
ze to da sie wytrzymac. Pomocy !!!
Obserwuj wątek
    • arletapp Re: Kryzys :( 24.07.06, 16:24
      da sie wytrzymac! nie poddawaj sie i szybciutko sie czyms zajmij, zeby nie
      myslec
      • iiifa Re: Kryzys :( 24.07.06, 16:42
        wielokrotnie tak miałam

        nie przytyjesz od musli, nie przesadzaj Kochana
        możesz dziś zjeść lżejszą kolację - zrobi ci się lepiej

        i zajmij się czymś zamiast mysleć o jedzeniu i kaloriach,
        miałaś ochotę zjadłaś - świat się nie zawali...
        • amelka201 Re: Kryzys :( 24.07.06, 18:56
          Jezu wiem co czułaś....ja dzis przechodze okropny kryzys,załamanie,nie
          wytrzymam ze soba,jaki straszny dołek,wypaliłam sie chwilowio.Nie mam juz
          siły!!!! zreszta dzis sie poddałąm,tyle czasu nie wymiotuje,jestem zdrowa ale
          teraz widze ze nigdy od tego sie nie uwolnie.Wstrętnie sie czuje sama ze
          sobą.Musze być silna,na zewnątrz nie pokazuje co czuje w srodku a jednak czuje
          sie okropnie.Mam kupe watpliwości,wydaje m,i sie ze jestem gruba,ociezała jak
          słonik.Nieatrakcyjna,co gorsza bede tyć bo jestem w ciąży.Matko!! jak ja sobie
          z tym poradze,jak ja wychowam to dziecko,a jak sie poddam ,jak znowu wroce na
          sciezke choroby.Oszaleje od tych pytań w mojej głowie.Do tego dziś mialam taka
          ochote na slodycze,musialam cos zjesc,nigdy nie jem,nie pozwalam sobie na takie
          kaloryczne rarytasy.Wiec zwrociłam ciasta,pozniej obiad bo mialam uczucie
          jakbym zjadla kamienie,tak mi ciezko na załądku bylo.Co ja robie,chryste,nie
          dosc ze sibie katuje to jeszcze ta mala istotke ktora jest we mnie.Moj
          narzeczony sprawy sobie nie zdaje,nie chce go martwic i poruszac tego
          tematu.Okropny kryzys mnie dopadł.Ratunku...nie chce juz o tym myslec
          • bonnie26 Re: Kryzys :( 24.07.06, 19:53
            hopeless-pamietasz mnie?..tu bonnie..dziewczyno prosze cie wytrzymaj..ja tez
            mialam zajeb..kryzys,ale go zwalczylam..pamietaj jutro bedzie juz
            spokojnie..znacznie lepiej..bedziesz czula sie lepiej..duma(ze wytrzymalas)
            bedzie cie rozpierac wewnt...nie poddawaj sie..wyjdz z domu..zajmij sie
            czyms..i precz z wyrzutami..od musli nie przytyjesz.mnostwo ludzi je musli na
            sniadanie..
            ..to sa "uroki"bulimii..myslisz ze wszystko jest w porzadku..a tu ONA daje o
            sobie znac..nie daj sie JEJ..wierze ze ci sie uda..i przestan sie "do
            cholery"uzalac nad soba..to najgorsze co moze byc..jestes silna i wierze ze ci
            sie uda..WALCZ!!!!!
    • byla-tigerina Re: Kryzys :( 24.07.06, 23:04
      wytrzymasz skarbie!!!wiem ze potrafisz...


      wybaczcie ze tak dlugo mnie nie bylo ale nie moglam sie zalogowac na tigerine
      bo ghaslo zapomnialam...ale zalozylam nowe konto...ale jestem ta sama...

      i wciaz z wami...
      i wciaz...na etapie walki
      • hopeless2 Re: Kryzys :( 25.07.06, 10:13
        Wytrzymalam!!!!!!!!!!!! Ale jestem z siebie dumna :) Czasami dzielna ze mnie
        dziewczynka. Wprawdzie mam jakies tam male wyrzuty sumienia, ale co tam... Jest
        fajnie :) Dzisiaj bedzie kolejny mily dzien i wszystko bedzie dobrze. Czuje to.
        Dzieki wszystkim za wsparcie. Pomoglo !!!! Pozdrawiam, trzymam kciuki za
        wszystkich i dalej walcze!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka