kobitka_81
17.04.07, 09:09
Walkę z bulimią. Od 8 miesięcy męczę się strasznie. Nie umiem normalnie
funkcjonować, bo ciągle myślę o jedzeniu. Tracę ogromne ilości pieniędzy...
Przedwczoraj stało się coś OKROPNEGO - przeżywam ogromy zawód sercowy (tak
można to ująć) no i nie mam czasu myśleć o jedzeniu... Zmuszam się żeby coś
zjeść.
Boję się, żebym znowu nie wróciła do anoreksji... przerabiałam to (albo dalej
przerabiam?? nie wiem) od 6 lat.
Wczoraj był pierwszy dzień, kiedy położyłam się spać bez wymiotowania. Jest mi
ciężko na sercu i źle, ale jeśli to jest moja szansa na wyjście z tego?
Zaczęłam poważnie myśleć o rozpoczęciu leczenia. Myślicie, że mam szanse, żeby
z tego wyjść?
Pozdrawiam serdecznie wszystkie kobietki z tego forum!