Dodaj do ulubionych

Jestem chora

27.07.07, 20:52
Cześć;-) Mam na imię Justyna i jestem chora na bulimie;-( Już od około pół
roku codziennie objadam się poi czym zmuszam sie do wymiotów. Wystarczy,że
ktoś mnie zdenerwuję lub jestem w kiepskim nastroju-czekam aż zostanę sama w
domu i napada mnie głód. zjadam wszystko co mi wpadnie w ręce. To jest
okropne nie wiem jak sobie z tym poradzić. Ciagle mysle o jedzeniu. Przed
zasnieciem nie daje mi to spokoju. Boje sie,ze jak nie zwymiotuje po jedzeniu
to przytyje. Jak do tej pory nikt nie zauwaza co sie ze mna dzieje. A ja juz
nie mam sily. Jestem wiecznie ospala,zmeczona,bola mnie strasznie nogi,rece i
kregoslup. Na nogach zrobily mi sie rozstepy.....co jest najgorsze. Moja
skora jest sucha. Zadne balsamy nie pomagaja. Moja twarz jest spuchnieta i
mam na niej wybroczyny. Czesto mam zawroty glowy. Oczy sa metne. Paznokcie
kruche. Sa dni,w ktorych objadam sie nawet po 5 razy i oczywiscie wymiotuje.
Boje sie prosic o pomoc. Nie wiem jaka bedzie reakcja bliskich(((( Jesli ma
ktos taki sam problem jak ja. To prosze o kontakt.....choranab@op.pl. Czasami
rozmowa duzo daje
Obserwuj wątek
    • barbie221 Re: Jestem chora 27.07.07, 22:51
      czesc Justynko:)mam na imie Basia...czytalam Twoja wypowiedz i to zupelnie tak
      jakbym sluchala siebie tam gdzies wewnatrz...jestem w bardzo podobnej sytuacji
      jak Ty...dokladnie tez od pol roku zmagam sie z ta straszna choroba...mam takie
      same objawy...tylko widzisz...ja jakos po tym nie chudne...tzn.obsesyjnie waze
      sie codzinnie i to sa takie wahania...kg do przodu czy kg do tylu...czy to ma
      jakies znaczenie?wlasciwie mi to nic nie daje...nie wiem jak u Ciebie,ale u
      mnie same minusy...wiec codziennie pytam siebie...PO CO???...odpowiedzi nie
      znajduje...nadal wisze nad muszla klozetowa...tez nikomu nie powiedzialam...a
      coraz trudniej to utrzymac w tajemnicy...trace chlopaka z ktorym jestem od 3
      lat...bo nie potrafie zaakceptowac siebie...napisz cos wiecej...wsparcie
      drugiej osoby chorej na bulimie jest bardzo wazne...moze razem bdzie latwiej???
      pozdrawiam trzymaj sie:)
    • koziorozec15 Re: Jestem chora 28.07.07, 01:25
      JUSTYNKO
      PIERWSZY KROK ZA TOBA USWIADOMILAS SOBIE ZE JESTES CHORA I POTRZEBUJESZ POMOCY!
      SAMA SOBIE NIE PORADZISZ MUSI KOTOS WIEDZIEC1 JESLI MASZ DOBRE KONTAKTY Z MAMA
      POROZMAWIAJ Z NIA! WIESZ ONA BY NA PEWNO CHCIALA WIEDZIEC! JA Z MAMA NIE MAM
      DOBRYCH KONTAKTOW ALE ODKAD POWIEDZIALAM MOJEJ SIOSTRZE BYLO MI LEPIEJ
      PRZETRWAC! CZASAMI MIALAM DNI ZE NIE WYCHODZILAM Z DONU PRZEZ TYDZIEN TO MOJA
      SIOSTRA ZAWSZE STALA PRZY MNIE I WYCIAGALA MNIE Z DOLKOW!!ALE TAK NAPRAWDE
      POMOGLY MI ROZMOWY Z DZIEWCZYNAMI TAKIMI JAK JA I TY! BO NIKT TAK MNIE NIE
      ROZUMIE CO BULIMICZKA TAKA JAK JA!
      JUSTYNKO JESTESMY Z TOBA I JESLI POTRZEBUJESZ POGADAC PISZ!!!! WYRZUC TO CO CIE
      GRYZIE! TO NAPRAWDE POMAGA!!!
    • barbie221 Re: Jestem chora 29.07.07, 23:47
      CZESC jUSTYNKO...nic Cie nie widac na forum...wszystko w porzadku? napisz jak
      sobie radzisz...wszystkie trzymamy kciuki pozdrawiam
    • justyna3332 Re: Jestem chora 30.07.07, 00:26
      Hej;-) Jak sobie radzę.....heh dobre pytanie.....właśnie sobie nie
      radzę.....strasznie bolą mnie zęby......dziś wymiotowałam 4 razy;-( Już nie mam
      siły na nic nie mam ochoty,jestem powiedzmy bez życia. Nie wiem jak długo
      wytrzymam-to co się teraz ze mną dzieje jest nie do opisania. Ja sobie zdaje z
      tego sprawe jakie są tego konsekwenje ale nie mogę i nie umiem przestac. To
      jest silniejsze ode mnie. Co jeszcze musi się wydarzyć abym dała sobie
      pomóc????;//////
      • ikhaya Re: Jestem chora 30.07.07, 15:21
        Justyno, na ta chorobę nie ma innego wyjscia jak lekarz. Bezwględnie i
        nienegocjowalnie lekarz psychiatra. Bo to co robisz ze swoim organizmem to
        objawy czegos ukrytego w srodku. Tylko lekarz psychiatra pomoże Ci dojsc do
        problemu. Ja ten przykry okres mam za soba. Mnie niestety zajeło 6 lat zanim
        poszłam wreszcie do psychiaytry. Dzis jestem zdrowa i nie mam z tym problemu.
        Nie miałam tez nawrotów poniewaz poradziałm sobie z tym co było przyczyna
        takiego stanu.

        Jesli rzeczywiście nie możesz nikomu z najbliższych o tym powiedzieć - choć
        wydaje mi sie że to tylko strach ma wielkie oczy, ale zakładajac , ze tak
        jest , to po prostu sama pójdz do lekarza. Rodzinie powiesz jak juź bedziesz
        miała na to siły.
        Najwazniejsze to wykonac pierwszy krok. A, i najwazniejsze, miej świaidomosc,
        że nie zależnie jak bardzo byś się zaparła i stwierdziła, że od teraz to juz
        sobie poradzisz i przestaniesz - musisz wiedzieć, że to złudne. Wrocisz,
        ponieważ wymioty nie sa przyczyna tylko objawem. Prędzej czy póżniej, a raczej
        prędzej organizm podda sie chorobie.
        Niech starczy Ci sił. Zycze tego mocno.
      • barbie221 Re: Jestem chora 30.07.07, 23:51
        Justynko...ja wczoraj prawie udlawilam sie swoimi wymiocinami...nie czekaj na
        to tylko zacznij dzialac!!!dasz rade...a jak sobie sama nie mozesz pomoc to
        musisz zasiegnac porady specjalisty...wiec zgadzam sie tu z kolezanka...i to
        jak najszybciej zanim skonczysz z glowa w kiblu!!!dzisiaj nie wymiotowalam ani
        razu...i wiesz co? JEST MI Z TYM CHOLERNIE DOBRZE!!!
    • goga2007 Re: this disease... 07.08.07, 22:48
      hej to ja myślałam że jestem kompletnie zdrowa bo ponad 1,5 roku nie
      miałam ani jednego objawu aż do dzisiejszego popołudnia. to wraca w
      montach naj mniej spodziewanych:((( sorry

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka