Dodaj do ulubionych

Nad morze - Łeba na wschód

07.03.04, 23:42
Cześć dziewczyny,
Planuję dłuższy wyjazd nad morze (3 tygodnie) z córkami (4 lata i 1 rok)w
czerwcu. Szukam miejsca spokojnego (bez dyskotek i gwaru ulicznego), czystego
(wewnątrz i na zewnątrz), z dobrym dojściem na plażę, najlepiej z wyżywieniem
na miejscu. MOże domki, ale niekoniecznie. Ważne, żeby były jakieś atrakcje
dla dzieci na miejscu (plac zabaw, może jakaś świetlica). Dobrze byłoby, żeby
w okolicach było też coś fajnego do zwiedzania (będę zmotoryzowana)w razie
niepogody.
Myślałam (żeby droga do pokonania nie była zbyt długa)o Łebie lub jakichś
miejscach na wschód od Łeby.
To są moje marzenia. CZY TAKIE MIEJSCE W OGÓLE ISTNIEJE????
Dajcie znać asap
Justyna - mama Joasi (i Kasi)
Obserwuj wątek
    • tatko66 Re: Nad morze - Łeba na wschód 10.03.04, 15:35
      Czesc,

      Ja spedzalem z zona (7 mies. ciazy) wakacje w Lebie, w sierpniu zeszlego roku.
      Bylo ok. 40 000 letnikow, raczej glosno, tloczno, ciasno. Moze w czerwcu jest
      inaczej, ale nie polecalbym Leby na wakacje z malymi dziecmi.
    • pio4 Re: Nad morze - Łeba na wschód 11.03.04, 00:50
      Też odradzam Łebę. Byłem tam w tamtym roku z 18 miesięcznym synem. Wyjątkowo
      nieprzyjazne miejsce dla dzieci. Tylko nieliczne ośrodki mają place zabaw z
      reguły malutkie i słabo wyposażone. W ogóle nie ma placów ogólnie dostępnych
      tak jakby tam ludzie nie mieli dzieci. Mimo, że byłem zmotoryzowany szybko
      zrezygnowałem z wycieczek. W gruncie rzeczy wszędzie było daleko (50 - 60
      kilometrów to 2 godziny w samochodzie (w obie strony)). Uznałem, że katowanie
      dziecka takimi wyprawami nie ma sensu. Zresztą Słoneczko w nosie miało wszelkie
      atrakcje turystyczne. Było szczęśliwe, gdy mogło pogrzebać w piasku, lub
      zamoczyć się w wodzie.

      Przestrzegam przed nieuczciwymi ofertami. Ja trafiłem na niejakiego
      Wiśniewskiego z Nowęcina ze Słonecznej 10 (to właściwie jedna z ulic Łeby).
      Gość był polecany na stronach internetowych miasta. Wyjątkowa kanalia gotowa
      obiecać wszystko, by ściągnąć wczasowicza na swoje nędzne kwatery. Szczęka mi
      opadła, gdy stwierdziłem, że jego pokój z łazienką to pokój z kabiną
      prysznicową w kącie (w życiu czegoś takiego nie widziałem). Facet zapewniał, że
      do morza jest 20 minut, a było 60, czyli 5 km. W pokoju nie było nawet kosza na
      śmieci, bo jak mętnie tłumaczył gospodarz wczasowicze nie trafiają do kosza i
      przez to niszczy się podłoga. O szafach bez drzwi, stolikach zbijanych na
      kolanie przez pijanego stolarza i przewiewnych, czytaj poważnie wypatrzonych,
      oknach nie warto wspominać, bo na Słonecznej 10 w Nowęcinie to standard. Dodam
      jeszcze, że obiecane obiady podawano nam z łaski i w końcu, z dnia na dzień,
      odmówiono ich serwowania. Chociaż regulamin domu przewidywał ciszę nocną od 23
      gospodarz nie widział nic zdrożnego w urządzaniu głośnych libacji do 1 w nocy.
      Za nic miał obecność dzieci. Gdy zaprotestowaliśmy po prostu wyrzucił nas z
      domu. Dziwię się, że sam wcześniej nie podziękowałem mu za gościnę. Chyba nie
      chciałem męczyć dziecka szukaniem nowych kwater i przeprowadzką. Na szczęście
      zostałem do tego zmuszony i dobrze na tym wyszedłem. Znalazłem całkiem porządne
      lokum w ośrodku położonym 200 m od morza. Ale to było przed sezonem. Ciekaw
      jestem, co bym zrobił w sezonie, gdy Łeba pękała w szwach. Zdaję sobie sprawę,
      że trudno w to wszystko uwierzyć. A przecież jeszcze niejedno mógłbym
      powiedzieć o panu Wiśnieskim z Nowęcina k/Łeby.
    • pio4 Re: Nad morze - Łeba na wschód 11.03.04, 00:54
      Też odradzam Łebę. Byłem tam w tamtym roku z 18 miesięcznym synem. Wyjątkowo
      nieprzyjazne miejsce dla dzieci. Tylko nieliczne ośrodki mają place zabaw z
      reguły malutkie i słabo wyposażone. W ogóle nie ma placów ogólnie dostępnych
      tak jakby tam ludzie nie mieli dzieci. Mimo, że byłem zmotoryzowany szybko
      zrezygnowałem z wycieczek. W gruncie rzeczy wszędzie było daleko (50 - 60
      kilometrów to 2 godziny w samochodzie (w obie strony)). Uznałem, że katowanie
      dziecka takimi wyprawami nie ma sensu. Zresztą Słoneczko w nosie miało wszelkie
      atrakcje turystyczne. Było szczęśliwe, gdy mogło pogrzebać w piasku, lub
      zamoczyć się w wodzie.

      Przestrzegam przed nieuczciwymi ofertami. Ja trafiłem na niejakiego
      Wiśniewskiego z Nowęcina ze Słonecznej 10 (to właściwie jedna z ulic Łeby).
      Gość był polecany na stronach internetowych miasta. Wyjątkowa kanalia gotowa
      obiecać wszystko, by ściągnąć wczasowicza na swoje nędzne kwatery. Szczęka mi
      opadła, gdy stwierdziłem, że jego pokój z łazienką to pokój z kabiną
      prysznicową w kącie (w życiu czegoś takiego nie widziałem). Facet zapewniał, że
      do morza jest 20 minut, a było 60, czyli 5 km. W pokoju nie było nawet kosza na
      śmieci, bo jak mętnie tłumaczył gospodarz wczasowicze nie trafiają do kosza i
      przez to niszczy się podłoga. O szafach bez drzwi, stolikach zbijanych na
      kolanie przez pijanego stolarza i przewiewnych, czytaj poważnie wypatrzonych,
      oknach nie warto wspominać, bo na Słonecznej 10 w Nowęcinie to standard. Dodam
      jeszcze, że obiecane obiady podawano nam z łaski i w końcu, z dnia na dzień,
      odmówiono ich serwowania. Chociaż regulamin domu przewidywał ciszę nocną od 23
      gospodarz nie widział nic zdrożnego w urządzaniu głośnych libacji do 1 w nocy.
      Za nic miał obecność dzieci. Gdy zaprotestowaliśmy po prostu wyrzucił nas z
      domu. Dziwię się, że sam wcześniej nie podziękowałem mu za gościnę. Chyba nie
      chciałem męczyć dziecka szukaniem nowych kwater i przeprowadzką. Na szczęście
      zostałem do tego zmuszony i dobrze na tym wyszedłem. Znalazłem całkiem porządne
      lokum w ośrodku położonym 200 m od morza. Ale to było przed sezonem. Ciekaw
      jestem, co bym zrobił w sezonie, gdy Łeba pękała w szwach. Zdaję sobie sprawę,
      że trudno w to wszystko uwierzyć. A przecież jeszcze niejedno mógłbym
      powiedzieć o panu Wiśnieskim z Nowęcina k/Łeby.
      • justok1 Re: Nad morze - Łeba na wschód 12.03.04, 08:59
        A ja polecam Łebę... ale poza sezonemsmile I w sprawdzonej kwaterze (byłam z
        prawie 20miesięczną córeczką). Poza sezonem - czyli do połowy czerwca. W naszym
        pensjonacie (wybieramy się tam też w tym roku) jest placyk zabaw dla dzieci, do
        morza ok 600metrów. Czysto, wygodnie - aneks kuchenny w każdym pokoju, duża
        łazienka z kabiną prysznicową mogącą spokojnie zmieścić dziecko z rodzicem -
        albo nawet obojgiem rodziców, wc i umywalką. Na terenie pensjonatu - grill,
        altanka, w której można sobie coś upichcić, parking dla gości, stawik
        pstrągowy. Niedaleczko obiadki domowe - smaczne i niedrogie (pensjonat nie
        prowadzi wyżywienia). W przyszłym roku będziemy zmuszeni wyjechać w sezonie,
        więc Łeba odpadnie.
        A tak na marginesie - dopiero przyjeżdżając do łeby dowiedziałam się, że
        rzeczywiście Nowęcin leży duuużo dalej od morza...
        A! Mój pensjonat to Głan. W razie pytań służę na priva - justok@poczta.onet.pl

        Justyna, mama Uli
    • matkapolkai Re: Nad morze - Łeba na wschód 12.03.04, 16:53
      Cześć Justynko, zajrzyj na stronę Białogóry, mój brat z rodziną jeździ tam
      każdego lata i mnie też namawiał, bardzo poleca to miejsce, a nie jest osobą,
      którą wszystko zachwyca. Poleca czerwiec, bo w sezonie za dużo ludzi, ale chyba
      tak jest na całym wybrzeżu w lipcu-sierpniu.
      panorama.nadmorze.pl/index.shtml
      Zobacz też temat: Fajne miejsca na wakacje.
    • majkagra Re: Nad morze - Łeba na wschód 19.04.04, 15:11
      Witaj Justynko! Znam fantastyczne miejsce dla rodzin właśnie z Dziećmi!I nie
      tylko. Od lat jeżdże na pole namiotowe do Lubiatowa - miedzy Karwią a Łebą.
      Jeżdziłam jako dzieko z rodzicami a teraz jeżdzę ze swoim Szkrabem. jest tam
      moim zdaniem raj dla dziecismile wszystkie dzieci są " na oku" biegają i razem sie
      bawią - w centralnej częci pola jest plac zabaw. Pole położone jest 200 m od
      plazy w sosnowym lesie - "0" owadów, sucho, cicho. Za lasem - ok 700 m - "LAS
      VEGAS" - kilka letnich pubów, do których mozna wieczorem wpaść. Plaża piękna,
      czysta. Nasz synek - l. 7 - nie wyobraża sobie wakacji bez Lubiatowasmile A
      wyjeżdżamy też i zagranicę - Lubiatowo jest nr 1 smile Tylko tyle, że trzeba wziąć
      namiot albo przyczepę i sprzęt do gotowania. Są też punkty, czynne latem, gdzie
      mozna cos zjeść.Są tez dw minimarkety, gdzie kupisz wszystko. Polecam! Jesli
      chcesz więcej info - napisz na majkagra@gazeta.pl. Pozdrawiam!
    • sylviakia Re: Nad morze - Łeba na wschód do majkagra 20.04.04, 13:01
      mam pytanie czy piszesz o tym polu? www.topaz.comweb.pl/ ? bo ja się
      zastanawiam mają tez wynajem przyczep aczkowliek troche dorgo ( za te same
      przyczepy w chłapowie chcę 60 zł a tu 90) zastanawiam się czy nei zrobić
      rekoneansu i nie zmienić planów ( ale moze już za późno)... bo nie lubię
      tłumów... a wole spokój i daleko od sozsy (byle sklep był)... mozesz coś więcej
      an priva? dzięki sylwia
      sylwia@megapolis.pl
      • majkagra Re: Nad morze - Łeba na wschód do majkagra 22.04.04, 09:35
        Witaj Sylwia! Dokładnie chodzi o to polesmile Naprawdę polecam! Wiesz, że każdy z
        moich znajomych, komu powiedzielismy o tym polu - juz tylko tam jeździsmile W tym
        roku najpierw pod koniec czerwca jadą moi Rodzice z przyczepą, potem mój Brat
        zmienia ich w lipcu - a meszka w |Niemczech i zwiedził kawał swiata - jednak
        twierdzi, że najcudowniej wypoczywa zawsze w Lubiatowiesmile
        My takze po zeszłorocznych zaranicznych wojażach ( oczywiście bylismy tez w
        Polsce w Lubiatowie ) stwierdzilismy , że mnaj[piekniesze plaże sa nad
        bałtykiem - a szczególnie w Lubiatowe - i nie ma tłumówsmile Jesli masz pytania
        napisz na majkagra@gazeta.pl. Pozdrawiam!
    • dagbe Re: Nad morze - Łeba na wschód 22.04.04, 14:04
      Jeśli będziesz zmotoryzowana, to może Arka Noego? grunholc.webpark.pl/#
      Trafiliśmy tam przez przypadek w zeszłym roku i w tym roku już świadomie
      zarezerwowałam 2 tygodnie w sierpniu.
      Może Ci to nie odpowiadać z kilku powodów:
      1. Jest to 10 km na południe od Łeby. Ale myśmy po śniadanku pakowali się do
      auta i jechaliśmy nad jezioro lub nad morze. Bez problemu.
      2. Na zewnątrz nie jest sterylnie czysto, bo jest tam bardzo dużo różnych
      zwierząt, które nie są nauczone korzystania z toalety wink Wewnątrz też czasem
      nanosi się piachu ale gospodyni codziennie zamiata (czasem i kilka razy
      dziennie). Pokoje sprząta się samodzielnie.
      A co Ci powinno odpowiadać:
      1. Zwierzątka. Moi synowie (2 lata i 10 lat) je uwielbiają.
      2. Wyżywienie: śniadania, obiadokolacje, dostęp do odpowiednio wyposażonej
      kuchni, zewnętrzny grill i miejsce na ognisko. Bardzo mile wspominam wieczorne
      kolacyjki na tarasie smile
      3. Duży, ogrodzony teren zielony do zabaw dla dzieci, pamiętam też jakieś
      drabinki i zjeżdżalnie ale niedokładnie.
      4. Jazda konna dla dzieci i dorosłych (w zeszłym roku codziennie wieczorem).
      5. Rodzinna atmosfera, do której bardzo chętnie się wraca.

      W okolicach Łeby jest trochę do zwiedzania w razie niepogody. Jeśli się
      zdecydujesz, podrzucę kilka pomysłów.

      Pozdrowienia,
      Dagmara (dagbe@op.pl)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka