pawel_zet
22.12.10, 13:57
Po ubiegłorocznym wyjeździe do RPA i Suazi (www.sfinjak.wroclaw.pl) chętnie bym jeszcze raz odwiedził Afrykę, tym razem w porze nieco bardziej gorącej i deszczowej. Po rozważeniu różnych wariantów i biorąc pod uwagę takie okoliczności jak tegoroczne terminy ferii zimowych i termin rozwiązania żony kolegi z pracy zdecydowałem się, że wylecimy 5.02, a wrócimy 20.02. Znalazłem niezbyt drogie bilety Air France z Berlina (ok. 2000 za osobę, w dwie strony oczywiście) do Johannesburga. Wnioski urlopowe podpisane, bilety kupione, nawet zamówiłem już samochód w wypożyczalni (terenowy, bo w Botswanie większość parków narodowych jest przejezdna tylko w samochodach 4x4). Obecnie zaczynam planować trasę. I nie ukrywam, że mam tu pewną trudność. Wiele tras w Botswanie wymaga nie tylko samochodów 4x4, ale także przejazdów w konwojach składających się z co najmniej dwóch samochodów. Oczywiście mogę sobie je darować, ale z drugiej strony zacząłem się zastanawiać, czy nie namówić kogoś jeszcze na wspólny wyjazd. Znajomych nie mam, siostra i szwagier nie wiedzą, czy dostaną urlopy, więc piszę tutaj. Jeżeli ktoś byłby chętny, to zapraszam na priv.
PS. Zarabiam pewnie więcej niż średnia, ale nie szastam pieniędzmi i jestem raczej budżetowym podróżnikiem w kategorii osób, które lubią trochę bardziej niezwykłe spędzanie czasu. Na bilety wydałem na razie 6000, na samochód niecałe 2000, a na miejscu mam zamiar nie wydać więcej niż 4000-5000 (Afryka jest niestety raczej droga) – mówię tu o naszej całej trzyosobowej rodzinie. Sprzęt kempingowy (noclegi głównie pod namiotem) biorę z Polski – jestem już dość dobrze przygotowany po naszej poprzedniej wyprawie.
Trasa nie jest jeszcze opracowana, ale zamierzamy zwiedzić Khalahari, fragment delty Okawango, a w RPA Góry Smocze. Będzie pora deszczowa, więc profilaktyka antymalaryczna (Malarone) będzie konieczna. Podróżujemy z przedszkolakiem, a ja jestem normalny. Zatem przejazdy będą raczej kilkugodzinne, na pewno nie będzie żadnych maratonów w samochodach, bo to żadna przyjemność. Dlatego jeden kierowca w samochodzie w zupełności wystarczy. Bilety – jak napisałem – kupione, więc terminu zmienić się nie da.
Przyroda w Afryce jest wspaniała. Na mojej stronie możecie pooglądać trochę zdjęć z naszego poprzedniego pobytu z RPA. Myślę więc, że warto. Oczywiście pomogę w sprawach logistycznych.