Dodaj do ulubionych

Częste loty samolotem

13.09.16, 20:11
Czy któraś z Pań, Drogie Mamy, często latała samolotem w ciąży? Jeśli tak to jak przebiegła ciąża? Niemowlęta urodziły się zgodnie z planem i przewidywanym stanem zdrowia? Co Wasi lekarze mówili o lataniu w ciąży? Chodzi mi o loty 2h ale też i 12h. Kończę 2 mc ciąży i do grudnia mam zobiwiązania zawodowe, które wymagają kilku podróży służbowych ( dokładnie 6). Od połowy grudnia chce pracować tylko stacjonarnie. W pierwszej ciąży latałam samolotem ( 4 razy w 3 mcu). Przebieg ciąży ok, pod koniec sie troche skomplikowało, ale synek urodził sie zdrowy (9/10).
Obserwuj wątek
    • sfornarina Re: Częste loty samolotem 13.09.16, 21:13
      Możesz spokojnie latać. Nie ma żadnych przeciwskazań wink

      Zaliczyłam 8 lotów w pierwszych sześciu miesiącach ciąży i ani mnie, ani dziecku nie zaszkodziło.

      Pilnuj tylko, żeby nogi rozciągać i ćwiczyć podczas dłuższych lotów, bo jest zwiększone ryzyko zakrzepicy. Może poradź się lekarza co do tego lotu 12h? Może Ci przepisać na wszelki wypadek coś przeciwzakrzepowego.
      • babybump Re: Częste loty samolotem 13.09.16, 22:32
        sfornarina napisał(a):

        Może poradź się lekarza co do tego lotu 12h? Może C
        > i przepisać na wszelki wypadek coś przeciwzakrzepowego.
        >


        Też bym skonsultowała z lekarzem. Ja leciałam 10h+2h w 6tym tc i w 7mym tyg zaczęło mi się odklejać łożysko. Nikt mi nie powie, czy to przez lot, czy nie. Na drogę powrotną dostałam zastrzyk z heparyny. Potem wszystko było ok i znowu leciałam w 26tc, ale tym razem tylko 2h (dwa razy: tam i z powrotem). Oczywiście po konsultacji z lekarzem i odpowiednim ubezpieczeniem medycznym.

        W drugiej ciąży mi się odechciało latania.
    • rulsanka Re: Częste loty samolotem 13.09.16, 22:15
      Teoretycznie nie ma zakazu, niemniej warto wiedzieć, że promieniowanie kosmiczne otrzymane w czasie lotu samolotem może być wielokrotnie większe od zdjęcia rtg. Zagrożenie wzrasta, gdy lecisz na wyższych szerokościach geograficznych (okolice biegunów, warto dowiedzieć się o przebieg trasy lotu), w czasie burzy na słońcu.

      Na pewno pojedyncze loty nie powinny mieć znaczenia, natomiast ja bym się zastanowiła czy warto się potem stresować. Pomijając tak "błahą" sprawę jak zakrzepica.

      Będąc z młodszym synem w 3m ciąży leciałam do Londynu i z powrotem. Dziecko zdrowe.

      tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/ciekawostki,49/latasz-w-dalekie-trasy-uwazaj-na-promieniowanie-kosmiczne,105585,1,0.html
      • sfornarina Re: Częste loty samolotem 13.09.16, 22:33
        > Teoretycznie nie ma zakazu, niemniej warto wiedzieć, że promieniowanie kosmiczne otrzymane w czasie lotu samolotem może być wielokrotnie większe od zdjęcia rtg. Zagrożenie wzrasta, gdy lecisz na wyższych szerokościach geograficznych (okolice biegunów, warto dowiedzieć się o przebieg trasy lotu), w czasie burzy na słońcu.

        Proponuję powrót do szkoły na lekcje fizyki, bo sadzisz takie bzdury, że się włos jeży smile

        Co ma promieniowanie kosmiczne do promieniowania rentgenowskiego? Jedno to fotony (światło), a drugie to cząstki (elektrony i protony). Coś zupełnie innego, poddające się zupełnie innym wzorom, i mające zupełnie inne działanie na człowieka.
        To tak jakbyś porównywała kurze jajka do piłek golfowych... No jedno białe, drugie białawe, no i? Co z tego? big_grin

        Już nie mówiąc, że promieniowanie kosmiczne jest mniejsze od tego, które normalnie dochodzi do nas ze skał i z gleby, porównywalne do tego, które zjadamy w pożywieniu na co dzień, a już nie wspominając o olbrzymim (w porównaniu) promieniowaniu, które po prostu dochodzi do nas z powietrza.
        Nawet na wysokościach, gdzie latają samoloty długodystansowe, promieniowanie kosmiczne jest niższe niż dopuszczalne normy dla człowieka. Dla załogi samolotu, która lata regularnie przez cały rok, a co dopiero dla okazjonalnego pasażera wink
        I powtarzam, nie ma to nic wspólnego z promieniowaniem rentgenowskim, absolutnie kategorycznie nic.

        Nie szerz głupot, tylko siadaj do książek wink
        • rulsanka Re: Częste loty samolotem 13.09.16, 23:58
          Kobieto, miałam cały cykl wykładów na studiach, dotyczący promieniowania. Porównanie do zdjęcia rentgenowskiego nie bierze się znikąd, a wynika z natury samej jednostki pomiarowej.

          "Międzynarodową jednostką określającą w ogólności promieniowanie jonizujące jest siwert (1 Sv = 1J ⋅ 1kg-1). Siwert nie określa bezwzględnej wartości promieniowania, ale stanowi raczej miarę oddziaływania biologicznego. Umożliwia to porównanie różnych typów promieniowania powodujących zróżnicowane efekty w jednakowym czasie ekspozycji. "

          żródło: www.prz.edu.pl/~awionika/dyd/Seminar_C2/Tomasz%20Wasiak.pdf

          I dalej, z tego samego źródła: Zdjęcie rtg. klatki piersiowej, dawka skuteczna 0,3mSV. Lot Tokyo- Nowy Jork 63,5 mSv.

          Tu nie chodzi o szerzenie paniki, tylko o poszerzanie horyzontów. Tak więc warto sobie zdać sprawę, że być może rtg nie jest taki groźny, jak się wydaje, awaria elektrowni atomowej nie jest tak groźna jak się wydaje. Natomiast 12-godzinny lot jest potencjalnie groźniejszy niż się wydaje szerokiemu ogółowi. Co nie znaczy, że spowoduje jakieś groźne skutki. Niemniej warto wiedzieć, że w porównaniu z rtg. naświetlenie jest duże.
          • sfornarina Re: Częste loty samolotem 14.09.16, 11:20
            > I dalej, z tego samego źródła: Zdjęcie rtg. klatki piersiowej, dawka skuteczna 0,3mSV. Lot Tokyo- Nowy Jork 63,5 mSv.

            Ha ha ha big_grin

            Rusłanka, jeśli linkujesz dokument i próbujesz z niego wyciągać wnioski, to najpierw ten dokument przeczytaj ze zrozumieniem.

            Liczba 63,5 mSv odnosi się do dawki skutecznej promieniowania jonizującego, jaką W CIĄGU 39 LAT otrzymał pilot, który latał samolotem na linii Tokyo- Nowy Jork po KILKASET GODZIN ROCZNIE.

            Roczna dopuszczalna dawka promieniowania to 20mSv, więc ten pilot się nawet do niej minimalnie nie zbliżył.

            > Niemniej warto wiedzieć, że w porównaniu z rtg. naświetlenie jest duże.

            Co za bzdura. Naświetlenie rtg może (choć nie musi) płodowi zaszkodzić, latanie samolotem nie zaszkodzi!
            Jak myślisz, dlaczego przy jednorazowym naświetleniu rtg zakładają Ci żelazny fartuch na wszelki wypadek, jakbyś jednak była w ciąży, a lotów samolotem nie zabraniają? Logika się, pani, kłania, logika.

            Ps. Fizyki nie studiowało się, prawda? big_grin
          • sfornarina Re: Częste loty samolotem 14.09.16, 11:31
            > Tu nie chodzi o szerzenie paniki, tylko o poszerzanie horyzontów. Tak więc warto sobie zdać sprawę, że być może rtg nie jest taki groźny, jak się wydaje, awaria elektrowni atomowej nie jest tak groźna jak się wydaje.

            surprised
            Proszę, nie poszerzaj już tych horyzontów, co?
          • sfornarina Re: Częste loty samolotem 14.09.16, 12:22
            > I dalej, z tego samego źródła: Zdjęcie rtg. klatki piersiowej, dawka skuteczna 0,3mSV. Lot Tokyo- Nowy Jork 63,5 mSv.

            Poprawię, bo się pomyliłaś przy przepisywaniu: rtg to 0.03mSv, nie 0.3.

            Jeszcze Ci dokładnie przeliczę (wedle danych z zalinkowanego dokumnetu), o ile groźniejsze jest rtg od tego nieszczęsnego lotu smile

            Promieniowanie na tej trasie wynosi 0.5mSv na 100 godzin. Czyli 0.005mSv na godzinę.
            Dawka skuteczna to mniej więcej jedna trzecia dawki otrzymanej. Czyli 0.0017mSv na godzinę.

            Dalej, biorąc pod uwagę, że dopuszczalna dawka promieniowania określana jest w skali roku, nasuwa się wniosek że im bardziej dawka rozłożona w czasie, tym bezpieczniejsza. Czyli im większe promieniowanie skoncentrowane w czasie, tym groźniejsze, tak?

            Dalej, ile czasu trwa zrobienie zdjęcia rentgenowskiego? Załóżmy, że 1 sekundę.
            Czyli w ciągu jednej sekundy (zdjęcia rtg) otrzymujesz dawkę skuteczną promieniowania 0.03mSv.

            Jaką dawkę skuteczną otrzymujesz w ciągu jednej sekundy na najwyższym pułapie lotu z Tokyo do NY?
            Policzmy:
            0.0017mSv na godzinę => 0.0017mSv/3600sekund = 0.000000472mSv

            Voila!
            No i gdzie to rtg jest bezpieczniejsze, gdzie? smile
    • kapsla Re: Częste loty samolotem 14.09.16, 10:56
      Lecialam w ciąży 4 razy w 1 trymestrze, w tym 2 loty po 10 godz. Syn zdrowy, ciąża bez problemów. Na te dłuższe loty dostałam od gina zastrzyki przeciwzakrzepowe i polecenie żeby w samolocie się ruszać, spacerować.
    • lidek0 Re: Częste loty samolotem 14.09.16, 18:27
      Dla mnie żądne zobowiązania zawodowe nie zmusiłyby do latania. Ciąża dla mnie jest ważniejsza, gwarancji nigdy nie masz, że tym razem będzie ok. W końcu to nie wieczność, po porodzie latać możesz do woli smile. Ale to tylko moje zdanie, zrobisz jak uważasz a w zasadzie te loty to chyba już sprawa przesądzona jak znam historie z forum, szukasz tu tylko potwierdzenia smile
      • libretinka Re: Częste loty samolotem 15.09.16, 07:25
        Dziekuje za odpowiedz nie na temat. Czy ja pytam czy są tu Panie, które nigdy w ciąży samolotem nie latały i chciałyby sie podzielić wrażeniami?
      • indjanek Re: Częste loty samolotem 15.09.16, 09:47
        Trafiłaś w sedno Lidek. wink
    • rosynanta Re: Częste loty samolotem 15.09.16, 01:11
      Leciałam dwa razy w 5. tygodniu i dwa razy w 8. tygodniu. Dziecko zdrowe, 10/10, ciąża zakończona interwencyjną cesarką w 38. tygodniu z powodu początków gestozy i cholestazy u mnie. Loty po Europie.

      Skonsultowałabym się z lekarzem na Twoim miejscu co do tego lotu 12h. Ja latałam po Europie i lekarze mi powiedzieli, żebym nie panikowała, bo nie jestem chora przecież smile
      • libretinka Re: Częste loty samolotem 15.09.16, 06:36
        Lekarz powiedział, ze do 16tc mozna latać bez oporów, warunkowo do 20. Po 20tc nie latamy.
        • ashraf Re: Częste loty samolotem 15.09.16, 07:33
          Ciekawa teoria wink a w rzeczywistosci mozna latac, o ile jest sie zdrowym i ciaza przebiega prawidlowo. Wazny jest ruch, nawadnianie i profilaktyka przeciwzakrzepowa na dluzszych trasach. Latalam w ciazy, zarowno na krotkich, jak i dlugich trasach, ciaza na poczatku z komplikacjami - ale to jeszcze przed pierwszym lotem - potem wszystko super, ksiazkowa ciaza,,dziecko urodzilo sie zdrowe. Loty konsultowalam z ginekologiem, flebologiem w szpitalu uniwersyteckim i z lekarzami z instytutu medycyny tropikalnej, zastrzezen brak - ale tu, gdzie mieszkam, sporo kobiet lata zawodowo i prywatnie, lekarze opieraja swoje opinie na faktach medycznych, nie na pogladach z przed 20 lat czy histerii "lepiej zostac w domu na wszelki wypadek".
    • illegal.alien Re: Częste loty samolotem 17.09.16, 08:34
      Leciałam na trasie Londyn-Harare z przesiadka w Dubaju i międzylądowaniem w Lusace.
      Nie pamietam ile trwały loty, ale cała podróż od drzwi do drzwi trwała 24 godziny. Byłam w połowie ciąży i miałam niespełna trzyletnia corke. Na miejscu brałam antymalarianty. Dziś syn ma 2,5 roku i jest okazem zdrowia. Reszta ciąży przebiegła normalnie, poród tez ok, dokładnie w dzien terminu.
    • eowen Re: Częste loty samolotem 17.09.16, 21:48
      Ja zaliczylam 7 lotów w pierwszym trymestrze ciąży, w tym międzykontynentalne. Ale o ciąży dowiedziałam się już po powrocie na miejscu.
      Później jeszcze w drugim trymestrze miałam jeden lot.

      Sama ciąża wzorcowa, ale okazało się, że lekarz przeoczył jedną rzecz.
      Cesarka na cito, by ratować dziecko w 35 tygodniu. Mimo dużych problemów po urodzeniu, córka zdrowa. Ale mieliśmy sporo szczęścia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka