Dodaj do ulubionych

Podróż jak marzenie

24.06.06, 08:28
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • kejti253 Podróż jak marzenie 24.04.09, 16:51
      Ja mam pytanie i prosze o odpowiedz bo bardzo mi zalezy.Jak maja sie przepisy
      do wozenia dziecka w siedzonku a chodzi mi konkretnie o ilosc osob ktore moga
      siedziec z tylu jesli wieziemy juz dziecko w siedzonku,bo slyszalam ze oprocz
      dziecka moze jechac juz tylko jedna osoba a nie dwie.Chociaz nie chce mi sie w
      to wierzyc przeciez samochod 5-cio osobowy jest to chyba obojetnie czy jedzie
      dziecko w siedzonku czy dorosla osoba.Prosze o rade i te informacje.Z gory
      dziekuje.
    • jukka2003 Przeczytajcie to dla dobra swoich dzieci 29.04.09, 19:01
      Foteliki przodem do kierunku jazdy sa niebezpieczne, chociaz taki typ
      fotelikow jest sprzedawany w Polsce. W skandynawskich krajach takie foteliki
      sa zabronione do 4 roku zycia dziecka, ze wzgledow bezpieczenstwa. Dziecko,
      ktore ma zupelnie inne proporcje ciala (25% wagi ciala to glowa) przy kolizji
      przodem ma polamane kregi szyjne i jest kaleka na cale zycie.
      Foteliki tylem do kier jazdy sa najbezpieczniejsze i nie dajcie sobie wciskac
      kitu ze nie mieszcza sie do malych aut (mam corse i sie miesci). Kupno
      fotelika za 1500 zeta przodem do kier jazdy to iluzja bezpieczenstwa!

      Nie reklamuje niczego, linki ponizej to linki opisujace badania oraz
      pokazujace jak wyglada w realu dziecko po przezyciu wypadku w foteliku.
      www.car-safety.org/rearface.html
      carseatnanny.blogspot.com/2008/10/one-grandparents-plea-to-protect-your.html
      • ata99 Re: Przeczytajcie to dla dobra swoich dzieci 29.04.09, 21:29
        Wielkie dzieki, że to piszesz. Nie moge zrozumieć dlaczego w Polsce
        wciąż jeszcze wciska się biednym ludziom foteliki przodem, dla małych
        dzieci. Kto raz zobaczy crash-test z fotelikiem przodem i tyłem
        zrozumie dlaczego. Dziecko jadące przodem do kierunku jazdy, przy
        gwałtownym zatrzymaniu pojazdu-urywa sobie głowę!! Jadąc tyłem jest
        całe wciskane w fotelik i przeżywa. Szkoda, że tak niewielu rodziców o
        tym wie.
      • goldenleo Re: Przeczytajcie to dla dobra swoich dzieci 29.04.09, 21:43
        A jak posadzic tylem do kierunku jazdy dziecko, ktore jest duze i ma dlugie
        nozki? Gdzie ono te nozki ma schowac? Ma usiasc "po turecku"???? Oswieccie mnie
        prosze, bo przerabialam temat i do dzisiaj nie mam pewnosci, jak to dziecie ma
        siedziec w samochodzie, aby bylo dobrze.
        • jukka2003 Re: Przeczytajcie to dla dobra swoich dzieci 30.04.09, 11:28
          Nie wiem czy piszesz to zeby zdyskredytowac to co napisalem czy
          faktycznie nie udalo Ci sie zmiescic dziecka do takiego fotelika.
          Jesli to drugie to polecam strone producenta, na pewno bardziej Ci
          to pomoze niz moje wywody.
          Jesli to pierwsze to moge to jedynie tak skomentowac, ze kierujac
          sie podobnymi kryteriami jak to ktore przytoczyles producenci
          fotelikow decyduja, ze to wlasnie foteliki przodem do kier jazdy sa
          sprzedawane m.in. w Polsce. Odbywa sie to tak ze przeprowadza sie
          ankiety z potencjalnymi kientami/rodzicami, i pyta sie czy wola zeby
          dziecko jechalo przodem czy tylem (oczywiscie kazdy z nich odpowiada
          ze przodem bo wtedy ma fajny widok i mieszcza mu sie nozki), jaki
          powinien miec kolor itp. Ci ankieterzy robia badania na ludziach
          ktorzy nie maja pojecia jak wyglada mechanika ciala ludzkiego i jak
          wyglada crash test z uzyciem fotelikow. Efekt tego to kampania
          niewiedzy i sprzedaz za grube pieniadze towaru ktory nie zapewnia
          mozliwego na tym etapie rozwoju techniki bezpieczenstwa.
        • ata99 Re: Przeczytajcie to dla dobra swoich dzieci 01.05.09, 16:23
          Pooglądaj zdjęcia dużych dzieci w fotelikach tyłem, a zobaczysz gdzie
          są nóżki. Nie muszą być wyprostowane na dechę. Mój syn trzyma zgiete i
          nie narzeka, może też zadrzeć je na oparcie. Nóżki są wymyślonym
          problemem, dziecko nie cierpi niewygody, ale trzeba chciec przełamać
          stereotypowe myślenie.
          • tm.1 Re: Przeczytajcie to dla dobra swoich dzieci 06.05.09, 15:17
            Tylko gdzie kupić taki fotelik? W sprzedaży dostępne są foteliki
            mocowane tyłem do kierunku jazdy w których mieszczą sie dzieci do
            około 1 roku lub 13 kilo. W żadnym sklepie nie spotkałam takiego
            fotelika dla starszych lub większych dzieci.
            Własnie palnuję zmianę nosidła/fotelika na większy i chętnie rozważę
            taką opcję.
            • qsko Re: Przeczytajcie to dla dobra swoich dzieci 06.05.09, 20:42
              Z tego co zrozumiałam,szukając na ten temat informacji w necie, w
              większości samochodów nie da się takich fotelików zamontować. Trzeba
              mieć auto wyposażone w odpowiedni system mocowania. Nie doczytałam
              czegoś , czy faktycznie tak jest ?
              • ned_pap Re: Przeczytajcie to dla dobra swoich dzieci 16.08.09, 15:23
                Są foteliki "tyłem do przodu", które montuje się za pomocą pasów. Znalazłem szwedzką firmę akta, kóra takie wynalazki sprzedaje. Jeżeli dobrze zrozumiałem instrukcję po szwedzku (ale spoko, dostępna jest również po duńsku, norwesku i fińsku wink ), to da się go zainstalować nawet w Seicento i Matizie. A fotelik niezły, może służyć nawet jako prosty wózek, więc nie trzeba szkodnika wypinać, jak się wchodzi na przykład do sklepu na stacji.
      • pro.publico.bono Re: Przeczytajcie to dla dobra swoich dzieci 11.05.09, 17:52
        Wieli dorosłych po przeżyciu wypadki też tak wygląda. Wielu pewnie gorzej. Nie
        wiemy, jakie wypadki miały za sobą te dzieci. Nie wiemy, w jakich fotelikach
        siedziały.

        Przy prędkościach, z jakimi podróżuje większość kierowców, żaden fotelik nie
        pomoże. Po prostu cała załoga bolidu umrze, po zderzeniu z drzewem lub innym
        pojazdem. Mam świadomość, że kiedy jadąc 130 km/h uderzę w cokolwiek zginę.
        Zginie także moja żona i nasze dziecko. Niezależnie w jakim foteliku nasza córka
        będzie siedzieć.

        Natomiast żadne gwałtowne hamowanie (gwałtowne, czyli takie, przy którym włącza
        się system ABS) nie urwał głowy mojej córci, 1 rok sobie liczącej.
        • only_easy Re: Przeczytajcie to dla dobra swoich dzieci 14.05.09, 12:45
          pro.publico.bono , popieram!

          Wszystko zależy od okoliczności,w których ów fotelik ma chronić nasze
          dziecko...jeżeli jedziemy z dużą prędkością i zderzymy się z czymkolwiek to
          żaden fotelik nie jest w stanie uchronić dziecka i to w którą stronę jest
          odwrócony,ile ma zabezpieczeń bocznych ani w jaki sposób jest montowany nie ma
          żadnego znaczenia,jeżeli nasze auto wygląda już jak harmonijka!
          Dodam jeszcze,że owszem foteliki montowane tyłem do kierunku jazdy są
          bezpieczniejsze podczas uderzenia w przód samochodu (choć te montowane przodem w
          większości przypadków są równie bezpieczne dla dziecka!),jednak podczas,gdy ktoś
          wiedzie nam w tył samochodu,co mi osobiście zdarzało się o wiele częściej,wtedy
          o wiele bezpieczniejsze są foteliki montowane przodem do kierunku jazdy,tym
          bardziej,że jeśli samochód jadący za nami wbije nam się w tył auta z dużą
          prędkością to już mamy po dziecku...
          Miałam ostatnio wypadek,w którym TIR wjechał mi w tył samochodu i od końca do
          połowy nic z niego nie zostało,na szczęście z tyłu nikt nie siedział,bo kanapa
          była doszczętnie rozwalona. Gdyby siedział tam mój synek to nie miałby żadnych
          szans,niezależnie od tego w jakim foteliku by siedział.
          Auto było typu hatchback,czyli z krótkim tyłem i nigdy więcej takiego auta! Przy
          zakupie mojego obecnego wybierałam koniecznie z jak najdłuższym tyłem,żeby moje
          dziecko było bezpieczne.
          Dlatego uważam,że lepiej zainwestować w większe auto,niż w jakiś niestworzony
          fotelik,który przy poważniejszym wypadku i tak nic by nie dał!
          • frigg Re: Przeczytajcie to dla dobra swoich dzieci 17.08.09, 17:41
            tak, tylko nie uderzenie przychodzi z przodu lub z tyłu. Dwa tygodnie temu
            mieliśmy poważny wypadek samochodowy, gdzie auto owinęło się praktycznie bokiem
            dookoła słupa. I moje 9-miesięczne dziecko, podróżujące tyłem wyszło z tego bez
            szwanku, jako jedyne.
      • ag Re: Przeczytajcie to dla dobra swoich dzieci 17.08.09, 10:27
        cyt. ze strony fotelik.info/212.html

        Tyłem do kierunku ruchu - zaczęło się od Szwecji. Foteliki montowane tyłem w klasie wagowej 9-18 kg można tam kupić od kilku lat. Szybko podchwyciły to USA, Kanada i Australia. Są łatwo dostępne w Finlandii, nieco rzadziej spotykane w innych krajach skandynawskich. Należy tu jednak zaznaczyć, że wymagają one mocowania za pomocą ISOFIX i to w specjalnej wzmocnionej wersji tego systemu. Co to dla nas oznacza? Otóż jeśli nawet sprowadzimy tego typu fotelik samochodowy do Polski, to nie da się go zamontować w większości aut dostępnych na naszym rynku.

        A w Polsce i pozostałych krajach europejskich są dostępne w standardzie... dla posiadaczy samochodów VOLVO... sad Pomimo, iż Szwedzi mają ogromną wiedzę w tej dziedzinie, to wdrożenie ich znakomitych doświadczeń w ustawodawstwie Unii Europejskiej idzie jakoś opornie...

        Co więc z tymi wszystkimi informacjami może zrobić rodzic mieszkający w Polsce???
        Może i powinien świadomie, najdłużej jak to tylko jest możliwe, używać pierwszego fotelika, który sprawił swojemu dziecku - montowanego tyłem do kierunku ruchu nosidełka - kołyski. Obowiązującymi tutaj kryteriami są: przekroczenie limitu wagi lub wystawanie głowy dziecka powyżej górnej krawędzi fotelika. Uwaga: absolutnie bez znaczenia dla bezpieczeństwa dziecka jest to, że jego nogi opierają się o oparcie fotela samochodowego!

    • nazuz akrobacje samochodowe 30.04.09, 12:03
      drogi autorze tekstu, jakim sposobem mam nie wyjmowac dziecka z
      fotelika zeby mu podac pierś? chciałabym zobaczyć jak to się robi
      • archianna Re: akrobacje samochodowe 30.04.09, 17:58
        Się zatrzymuje samochód na stacji benzynowej/poboczu i się karmi. W
        czasie jazdy karmić dziecka nie można i tyle.
      • alia_alia Re: akrobacje samochodowe 11.05.09, 17:20
        do nazuz smile:
        ja karmilam piersia 4-miesiecznego niemowlaka nie wyciagajac go z fotelika; to
        proste jesli fotelik jest ustawiony "plecami" do kierunku jazdy, wystarczy sie
        pochylic nad maluchem smile) Oczywiscie robilam to w warunakch kiedy maly sie darl
        w nieboglosy a do najblizszego parkingu bylo jeszcze kilka kilometrow wink
        • gadolinn Re: akrobacje samochodowe 12.05.09, 03:22
          no chyba trzeba miec piersi do kolan.
          • marynia144 Re: akrobacje samochodowe 12.05.09, 11:14
            big_grin też innego wyjścia nie widzęwink

            • xfish Re: akrobacje samochodowe 17.08.09, 12:19
              Zawsze uwazalem, ze niektorzy maja problem z czytaniem i jednoczesnym
              rozumieniem tekstu.

              Stawać będziecie musieli na karmienie (w czasie jazdy nie wyjmuj
              malca z fotelika, by podać mu pierś czy butelkę!).

              Nikt nie pisze o nachylaniu sie z cycem nad dzieckiem w czasie jazdy.
              Autor napisal zeby nie wyjmowac dziecka do karmienia w czasie jazdy.
              Nalezy zrobic postoj. Wtedy dziecko wyciagnac z fotelika i nakarmic.
              Proste?
        • sugarxxx Re: akrobacje samochodowe 16.08.09, 19:13
          ja też tak robię w awaryjnych sytuacjach. Naprawdę nie trzeba mieć piersi do
          kolan, a wręcz można mieć bardzo małe.
      • alinaw1 Re: akrobacje samochodowe 12.05.09, 13:00
        Tak jest to możliwe- czego jestem najlepszym przykladem. O ile syn
        dawał się jakoś udobruchać w czasie jazdy samochodem, córka bez
        przerwy chciała cyca. Lewym żebrem opierałam się o fotelik (do dziś
        czuję ból na samo wspomnienie), nachylałam się, mąż trochę
        zwalniaół. Ten akrobatyczny popis z cycem na wierzchu był pewnie
        szokiem dla mijających nas ciężarówek. No, wesoły autobus!
        • marynia144 Re: akrobacje samochodowe 12.05.09, 13:33
          to jest niezbity dowód na to, że my matki jestesmy prawdziwymi
          desperate houswifessmile
        • kalenika Re: akrobacje samochodowe 17.08.09, 08:54
          czytam i troche sie nie moge nadziwic:
          nachylanie sie nad dzieckiem w czasie jazdy i podawanie piersi? tak
          wiem, co zrobic kiedy dzieciak sie drze w niebogłosy, ale co by było
          w momencie nagłego hamowanie auta? po to są pasy zeby je zapinac, po
          to sa foteliki zeby dziecko było bezpieczne - troche to lekkomyslne
          to tak jak słyszałam ostatnio, ze matka siedziala na tylnym
          siedzeniu z dwu (czy ilus tam miesięcznym niemowlęciem trzymając je
          na reku i zginęli w wypadku,) Troche to smutne, ze niektórzy nie
          mają wyobraźni. W Stanach Polak skostrułowwał ponoć
          najbezpieczniejszy na świecie fotelik samochodowy dla dziecka, po
          tym jak w wypadku zginęła jego córeczka.
      • matamu Re: akrobacje samochodowe 16.08.09, 17:20
        Droga Autorko Postu i właśnie w tym sęk. Dziecka nie wyciąga się z fotelika w
        czasie jazdy. Nigdy! Chcesz podać pierś - to zrób postój.
    • wiwinek Podróż jak marzenie 24.07.09, 08:18
      U nas najlepiej sprawdza się zabawa w zgadywanki-zwierzakanki, czyli
      wymyślanie zagadek o zwierzakach (czasem są to też zgadywanki-ludzianki)lub
      lustereczko
      (www.inspirander.pl/podroze/14-sposobow-na-nude-w-podrozy?inspager=2)
    • the_vicious_one Podróż jak marzenie 16.08.09, 22:55
      Co do fotelików tyłem do kierunku jazdy, zgadzam się w całej rozciągłości, są
      bezpieczniejsze dla dziecka. Oczywiście, że jeśli ktoś jedzie 150 km/h to nic
      nie uratuje ani dziecka, ani całej rodziny. Ale np. przy 80 km/h sposób
      przypięcia fotelika może mieć kolosalne znaczenie.
      Jedna pani tutaj pisała, że najczęściej miewa kolizje typu "ktoś jej wjechał w
      tył". Oczywiście w takim wypadku (i w każdym innym!) najlepiej kupić większy
      samochód, ale chyba nie w gabarycie rzecz. Nie chciałabym oceniać, bo nie znam
      sytuacji, ale może pani czasem zerknie w lusterko zanim zahamuje z dużej
      prędkości przed TIRem? Mimo zaawansowanych systemów, takie 14 ton zawsze ma
      dłuższą drogę hamowania niż osobówka. A kierowcy często o tym nie myślą.
      Zdarzało mi się, że jechałam dużym samochodem z ciężką lawetą, a jakieś
      osobówki na śliskiej nawierzchni mi się wciskały przed światłami (na śliskiej
      nawierzchni) i po hamulcach. Tylko centymetry decydowały, że im nie
      zaparkowałam w połowie samochodu... .
      Ergo: bezpieczeństwo to głównie MYŚLENIE oparte na obserwacji drogi.
    • ex_sekciarz Podróż jak marzenie 17.08.09, 11:38
      ze statystyk można dość dokładnie się dowiedzieć czy częściej wypadki sa czołowe najechanie na tył:

      jesli chodzi o wypadeki [czyli gdy ktoś jest ranny]

      wyopadki czolowe 11%
      wypadki od tyłu 10%
      wypadki boczne 23%

      jesli chodzi o kolizje = nie ma rannych, pojazd zostaje uszkodzony
      to
      kolizje czolowe 5%
      kolizje boczne 39%
      kolizje od tylu: 28%

      przypusdzczam ze wynika to z tego, ze najechanie na kufer wystepuje zazwyczaj w mieście, przy niezbyt duzych predkosciach, natomiast przy czolowkach predkosci sa czesto duzo wieksze wiec i wiecej ofiar

      aha, ilość zabitych wyglada tak
      czolowe 15%
      boczne 15
      tylne 4%
      tak wiec przez najechanie od tylu umiera mniej osob niz przez
      czołówkę.
      Ale ta statystyka dotyczy wszystkich, a nie tylko samych dzieci, więc może gdyby liczyc tylko wypadki z udzialem dzieci to wygladaloby to inaczej, a po drugie, jesli ktos mial grozny wypadek przez najechanie przez tira to pewnie bardziej bedzie sie bal powtorzenia tego, niz tego, co wynika ze statystyki.

      www.ruchdrogowy.pomorska.policja.gov.pl/images/pdf/tabela3.pdf
    • per-sonne Podróż jak marzenie 17.08.09, 12:08
      właśnie wróciłam z dwojką maluchów 4 i 6 lat. Przejechałyśmy we trzy 440 km,
      wystarczył jeden połgodzinny postój, z zabawa w berka w lesie. Moja rada,
      jesli ktos tak jak ja podrózuje sam z dziecmi bardzo wazne jest ułożenie
      wszystkiego najważniejszego na przednim siedzeniu, kanapki w kolorowych
      pojemnikach (w żółtym z tym, niebieski z tym) nasączane husteczki, lista
      piosenek do śpiewania wink. Wode mineralną córki same sobie dozowały z wygodnych
      butelek. No i powoli lepiej znają znaki niż ich matka wink.
    • gonzor Podróż jak marzenie 17.08.09, 13:01
      TAAAAA zabawa z dzieckiem w czasie jazdy, na naszych drogach (ścieżkach) to
      nie może się udać, jeśli nie wiadomo co czai się za zakrętem. A przekraczając
      zachodnią granicę jedzie mi się przewidywalnie i bez stresu jaki pojawia się
      na widok znaczka PL.
    • miriad Podróż jak marzenie 17.08.09, 13:09
      z moją córcią jeździłam wiele, teraz już podrosła, ale wiem że bywały różne
      problemy. Teraz i tak wolę jechać z biurem podróży, mniej stresów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka