aluc
16.05.03, 14:55
jedziemy w sierpniu do Norwegii- ja z Maksiem samolotem, tata i samochód
promem, Maksio będzie miał wtedy 18 miesięcy
trochę się boję tego samolotu - niby dobrze, bo krótko, nie bierzemy w
zasadzie żadnych bagaży, tylko wózek i torba-niezbędnik dla młodego, ale czy
Maksio mi nie oszaleje od bardzo ogranicznej przestrzeni życiowej? w dodatku
lecimy po południu i to zupełnie nie jest dla Maksia pora drzemki. A może mam
liczyć na to, że wszystko dookoła będzie tak fascynujące, że Gruby zapomni,
że nie może biegać?
jak to u was było? podzielcie się doświadczeniami...