Choroba lokomocyjna a samolot

18.06.07, 11:44
czy ktos ma doświadczenie w tym temacie? Szukalam na forum ale nic
konkretnego nie znalazlam. Moja 2 letnia córeczka cierpi na chorobe
lokomocyjna nawet podczas krótkich podrózy samochodem. Zastanawiam sie jak to
jest w przypadku lotu samolotem, czy choroba mocno daje o sobie znać?
    • jaque Re: Choroba lokomocyjna a samolot 18.06.07, 13:07
      Nasz 3,5 latek wymiotuje i w samochodzie, i na wodzie.
      W samolocie nigdy nie było najmniejszego nawet problemu.
      • edolada Re: Choroba lokomocyjna a samolot 18.06.07, 13:14
        czyli jednak coś w tym jest wink żeby w przypadku naszej córeczki było tak samo,
        dzięki za odpowiedz.
    • beata985 Re: Choroba lokomocyjna a samolot 18.06.07, 13:18
      daj jej tabletkę po prostu,
      no chyba, ze chcesz sprawdzić jak znosi podróż samolotem.
      ja w swoim przypadku bym nie ryzykowała
      • edolada Re: Choroba lokomocyjna a samolot 18.06.07, 14:08
        zdecydowanie nie chce sprawdzać wink na pewno podam jej syrop diphergan (na
        tabletki jest jeszcze za mała). Będę wdzięczna jeśli ktos jeszcze podzieli się
        swoimi doświadczeniami
        • beata985 Re: Choroba lokomocyjna a samolot 18.06.07, 14:48
          z mojego doswiadczenia
          moja rzygała okropnie-tabletki, te typu coculine zadziałały albo i nie.
          wkurzyłam sie i poszłam do lekarza-bo przecież ja jako dziecko tylko na
          aviomarinie jezdziłam, innych nie było. Kazała dac pół tabletki aviomarinu i od
          tej pory tylko jezdzi na aviomarinie..
          wczoraj bylismy na wycieczce autem ok.100km w jedną stronę-zakleiłam jej pępek-
          z róznych żródeł usłyszane, ze pomaga. albo juz moze jezdzic takie odległości
          albo p[laster ma swoją magiczną mocwink
          • edolada Re: Choroba lokomocyjna a samolot 18.06.07, 15:03
            na moją coculine nie działa zupełnie, plasterki typu Transway tak sobie. Na
            aviomarine jest jeszcze za mała. Smiało moge powiedzieć, że Diphergan pomaga
            ale i bardzo usypia. Trudno cos za coś wink
            • beata985 Re: Choroba lokomocyjna a samolot 18.06.07, 20:57
              no własnie moja tak miała-zadziała albo nie
              i lekarka kazała dac pół tabletki aviomarinu.
              zapytaj.
              • luna333 Re: Choroba lokomocyjna a samolot 19.06.07, 09:15
                a czy ktoś stosował syropek "Lokomotiv"? ciekawe jak jego skuteczność?
                • beata985 Re: Choroba lokomocyjna a samolot 19.06.07, 11:43
                  to zalezy od dziecka
                  na jednych działa na innych nie
                  musisz po prostu wypróbowac
                  jak pisałam wyzej na moją działa TYLKO aviomarin
                  • luna333 Re: Choroba lokomocyjna a samolot 19.06.07, 12:03
                    no właśnie tu mam dylemat - sama mam chorobę lokomocyjną - wypróbowałam avioplant tzn jest również avioplant junior (składnik przeciwwymiotny to z tego co pamiętam imbir) grunt że na mnie nie podziałało i miałam torsje, moje dziecko ostatnio też autobus ozdobiło z chlustnięciem - ale skoro na mnie aviomarin działa jak narkotyk tzn zamula i wogóle nic nie kapuję po nim to bałabym się to dać dziecku, w sumie to diphergan to też psychotrop, stąd poszukuję środków alternatywnych ale skutecznych sad no i widziałam reklamę w gazecie tego lokomotiv - może podziała? bo chyba nie zaszkodzi?
                    • beata985 Re: Choroba lokomocyjna a samolot 19.06.07, 12:12
                      ja brałam aviomarin będąc dzieckiem-zyjęwink)
                      mojej daję( miała ok.3 lat jak dostała po raz pierwszy)-oczywiscie po
                      konsultacji-ma sie dobrze
                      jak wyzej- na nas nic innego nie działa
                      • naania Re: Choroba lokomocyjna a samolot 19.06.07, 23:12
                        Moje dziecko też ma chorobę lokomocyjną.Próbowałam wszystkiego
                        aviplantu,lokomotiwu,coculine zaklejałam też pępek.Jedyne co pomaga to
                        awiomarin. Nie podaję się go często tylko doraźnie wię nie powinien tak bardzo
                        zaszkodzić. Kiedy nie podaję leku bo jedziemy blisko i wydaje mi się,że
                        dojedzie to zauważyłam, że moja córa wymiotuje w jedną stronę jazdy. W drodze
                        powrotnej zazwyczaj jest już dobrze- myślę, że ma tu też znaczenie w jej
                        przypadku czynnik emocjonalny. Tak czy inaczej żeby dziecko sie nie męczyło
                        AVIOMARIN 1/2 tab. Mam znajomą która z premedytacją daje swoim dzieciom
                        awiomarin żeby w drodze nie marudziły tylko spały.
                        • edolada Re: Choroba lokomocyjna a samolot 20.06.07, 14:10
                          sama już nie wiem, ten diphergan mimo, że skuteczny to jednak lek z grupy
                          psychotropów i im więcej na jego temat czytam tym bardziej się obawiam. Może
                          pogadam z lekarzem na temat aviomarinu. W sumie do 5 roku życia nie powinno się
                          podawać a moja córa ma niecałe dwa latka ale może rzeczywiście spóbować z
                          mniejszą dawką...
                          • mal_art Re: Choroba lokomocyjna a samolot 20.06.07, 18:19
                            A czy zdaniem lekarza lepiej będzie jeśli Ci się dziecko odwodni od tych
                            wymiotów??? Czasem lekarstwo szkodzi, ale jak nic innego nie działa... Szkodzą
                            przecież antybiotyki - ale też leczą, to co, w ogóle nie podawać?
                            A nieduża dawka od czasu do czasu nie powinna dziecku zaszkodzić, no chyba że
                            jakiś wyjątkowy przypadek. Na pewno warto przemysleć z tą mniejszą dawką,
                            przeliczyć to jakoś na kilogramy wagi ciała. Jak się nie ma, co się lubi, to się
                            lubi, co się ma.
                            Sama nie mam takich doświadczeń, więc nic na pewno poradzić nie mogę, ale na
                            zdrowy rozsądek wydaje mi się, że lepiej zaryzykować i tylko uważnie dziecko
                            potem obserwować, czy nie ma jakichś dziwnych skutków ubocznych. Uzależnić się
                            nie uzależni, jeśli środek będzie stosowany rzadko i rozsądnie.
                            Udanych wyjazdów! M
Inne wątki na temat:
Pełna wersja