słoiczki w Grecji

07.08.07, 08:24
we wrześniu lecimy z 7 (wówczas) miesięcznym dzieckiem do grecji. czytałam na
forach, że w grecji cienko ze słoiczkowym jedzeniem, jednak nie wyobrażam
sobie wzięcia z polski zapasu na 20 dni (40 sztuk). czy naprawdę jest tak
kiepsko, czy jednak uda się coś kupić? mleko i kaszki zabieram z polski, ale
martwią mnie te słoje...
    • tymianek21 Re: słoiczki w Grecji 07.08.07, 12:22
      zapytaj tutaj!
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=203
      W czerwcu bylam na Krecie- byl duzy wybór słoiczków ALE tak jak u
      nas opisy sa po polsku tam są po grecku! Po rysunku nie poznasz czy
      w środku jest np. seler. pomidory itp. a to czasami uczula itp. Po
      za tym zupełnie inaczej tam jest z etapami. Kupilam deserek firmy
      gerber- etap I od 4 m-ca a tam-pomarańcze, banany... U nas zaleca
      sie zeby pomarańcze dawac po 1 roku albo i póżniej. Mój na szczęście
      był duży i jadł to co my. Pozdrawiam
    • crazyhope Re: słoiczki w Grecji 08.08.07, 10:36
      Jechałam do Grecji z nastawieniem, że kupuę tam słoiczki dla córy.
      Niestety było z tym bardzo cięzko. Słoiczki były tylko w dużych
      sklepach i to po kilka sztuk. Nie ma w ogóle owocków typu jabłuszko,
      jedynie mieszanki z pomarańczką, nektaryną itp - ogólnie z owocami
      tropikalnymi, których polskie maluszki nie jadają zbyt wcześnie.
      Jeśłi Twój maluszek jest słoiczkowy i ma swoje 'smaki' to raczej weź
      jedzonko ze sobą. My lecieliśmy z 3 dzieci a mieściliśmy się w 2
      walizki ( na szczęście wzięłam dla córy kilka ulubionych słoiczków
      więc nie głodowała).
    • schade Re: słoiczki w Grecji 09.08.07, 15:40
      To zalezy gdzie lecisz.
      Ja byłam na Krecie i tam bez problemu dostałam słoiczki o róznych
      smakach dla mojego synka. Były może troszkę droższe ale nie dużo.
      Kupowalismy mu w zwykłym małym sklepiku i w dużym markecie. Nie wiem
      czy były owoce bo nie byłam zainteresowana, małemu dawałam
      codziennie świerze jabłuszko, przekrawałam na pół i nabierałam
      łyżeczką tak że było jak starte. Oprócz tego mój mały jadł arbuzy.
      Szczerze mówiąc to nie wiem czy takiemu małemu mozna dawać arbuzy
      ale mój jadł i nic mu nie było. Może nie bierz wszystkiego ale
      trochę weź na wszelki wypadek. Zawsze możesz poprosić w kuchni o
      trochę swierzo ugotowanych jarzyn i zmielonych lub sama rozbełtasz
      widelcem. Grecy są bardzo pomocni i uwielbiają dzieci - dostaniesz
      bez problemu. U nas na stołówce były bardzo często gotowane jarzyny.
      Nie masz się co martwić że zaszkodzą maluszkowi, nie zaszkodzą. No
      chyba że nie będziesz miała posiłków to już inny problem ale w
      restauracji też bez obaw dostaniesz coś dla maluszka.
      Bawcie się dobrze.
    • lenka_style Re: słoiczki w Grecji 14.08.07, 15:34
      ja byłam na Thassos (wróciłam wczoraj), słoiczków BARDZO MAŁO, w
      zasadzie brak
      miałam zapas na szczęście
      były jakieś owoce i takie jakby mleka owocowe w dziale dla niemowląt
      w supermarkecie
Pełna wersja