adalkoo
07.08.07, 14:45
Mamy odznaczone kolejne miejsca na mapie Polski. W dodatku z naszymi
pociechami. Ostatnio niestety stawiamy na wyjazdy jednodniowe.
Niestety, bo świadczy to o braku czasu, a i guldenów również. Zatem
pakujemy super rodzinnego civica i ruszamy wycieczki, rzadko kiedy
do końca obmyślane.
Tak też się stało ostatniej niedzieli.Żona stwierdziła, że Walewska
i Napo-leon to musieli się okropelnie kochać. Jedziemy zatem z
Żyrardowa do Walewic. Trasa 66...,sorki krajowa 50. W aleksandrowie
skręcamy na Nieborów, pozostawiając po drodze uroczy Bolimów
opleciony Rawką. Wcześniej w Czerwonej Niwie warto skręcić do
Kurdwanowa (Kurdybanów) i zobaczyć jedyny na Mazowszu kościół w
stylu zakopiański, wiekowy mocno, ale nie czynie próby datowania.
Ale dalej. Mijamy Nieborów (można zrobić przystanek), Arkadię(też
mozna zrobić przystanek), pakujemy się do Księżoków (a to już inny
land). Z Łowicza wpadamy na trasę do Łodzi tylo po to, żeby po 3 km
skręcić w prawo na Łęczyce (tak do diabła prosto). Po 18 km w
miejscowości skręcamy w prawo na Walewice, Sobotę. Po 3 km
ekscytującej trasy, podniecenia i ...nieco folwarczno -
pegieorwoskich karajobrazów dojeżdżamy do WALEWIC. A tu wielka
niespodzianka, dla nas zwykłej klasy robotniczej, starych z
pociechami... O tym jednak jutro.