Z wózkiem w samolocie

21.04.08, 10:53
Osoby, które podróżowały samolotem z wózkiem proszę o opis jak to
wyglądało. Chciałabym zabrać na urlop normalną spacerówkę (dziecko
ma dopiero 9 m-cy) a nie parasolkę, ale boję się, że zabranie się z
takim wózkiem może być problematyczne (Jane Nomad jeśli ktoś wie jak
wygląda). Słyszałam opinie, że wózek wracał z luku bagażowego w
bardzo złym lub pogorszonym stanie. Może ktoś ma doświadczenia w tej
materii?
    • marghe_72 Re: Z wózkiem w samolocie 21.04.08, 11:52
      Leciałam z ogromną emmaljungą smile LOTem
      Oddałam przy wsiadaniu do samolotu
      odebrałam przy wysiadaniu
      w stanie idealnym

      Najbezpieczniej będzie jak zadzwonisz do linii lotniczych, ktorymi
      będziecie lecieć.
      • yoopi1 Re: Z wózkiem w samolocie 21.04.08, 12:02
        No tak, zapomniałam dodać, ze chodzi mi o loty czarterowe
        oczywiście. W lotach rejsowych wygląda to trochę inaczej. Ale
        dziękuję za odpowiedź. Nie wiem jeszcze gdzie i z jakim
        przewoźnikiem polecę bo dopiero planuję podróż więc nie mogę nigdzie
        zadzwonić. Ale sporo osób ma doświadczenia wakacyjne z wózkiem więc
        mam nadzieję, że ktoś odpisze.
        • szo_sza Re: Z wózkiem w samolocie 21.04.08, 13:17
          Lecialam czarterami z wozkiem 3 razy, zawsze oddawalam przy wejsciu
          do samolotu i odbieralam po wyjsciu (z wyjatkiem Tunisair - oddali z
          bagazami), wozek byl w takim stanie w jakim go oddalam smile
          • yoopi1 Re: Z wózkiem w samolocie 21.04.08, 15:45
            To naprawdę super. Dużo lepiej jak oddają przy wyjściu. Pamiętasz
            jakie to były linie? To były loty czarterowe?
            • szo_sza Re: Z wózkiem w samolocie 21.04.08, 16:03
              W zeszlym roku na pewno byl to Centralwings, 2 lata temu - tak jak
              pisalam - Tunisair, 3 lata temu - szczerze mowiac nie pamietam.
              Wszystko to czartery. Zdecydowanie duzo lepiej jak oddaja przy
              wyjsciu, moje dziecko usnelo mi na kolanach tuz przed ladowaniem i
              musialam ja trzymac na rekach podczas odprawy paszportowej i
              czekajac na bagaz uncertain. Mysle, ze generalnie nie ma to chyba znaczenia
              jaka linia, zawsze wozek oddaje sie przy wejsciu do samolotu (no
              chyba, ze bardzo chcesz oddac z bagazem smile).
        • grodek75 Re: Z wózkiem w samolocie 21.04.08, 21:52
          Bajki Ci ktoś opowaiadał o tych uszkodzeniach wózków.
          Oddajesz przy schodach i przy nich odbierasz. Nie bardzo ma się
          kiedy uszkodzić chyba że ktoś się bardzo postara. Jeżeli chodzi o
          czartery leciałem Aegean, Ś.P. LOT Charters, Nouvelair, Tunisair i
          nigdy nic się z wózkiem nie stało. Znajomi przemieszczali się Sun
          Express, Ś.P. Air Polonią i Fischerem/Primą i też nie mieli żadnych
          złych doświadczeń.


          ----------------------------------------
          www.bielany.waw.pl
          www.chomiczowka.iq.pl
        • martina33 Re: Z wózkiem w samolocie 21.04.08, 21:56
          Leciałam lotem czarterowym ze spacerówką (nie parasolką) i nie było
          żadnego problemu tylko złożyłam i związałam go paskiem żeby się
          przypadkowo nie rozłożył. Spokojnie możesz brać wózek bez obaw
    • megi74 Re: Z wózkiem w samolocie 22.04.08, 07:03
      Leciałam czarterem. Wózek oddałam przy wejściu, odebrałam przy wyjściu w
      idealnym stanie. Wózek był spory na pompowanych kołach.
    • ewa_mama_jasia Re: Z wózkiem w samolocie 22.04.08, 09:51
      Leciałam na trasie Warszawa - Kopenhaga liniami Norwegian i
      Kopenhaga - Aarhus liniami SAS (i z powrotem tak samo). O ile w
      Norwegian przyjęli mi wózek do samolotu i oddali zaraz po
      wylądowaniu, o tyle w SAS musiałam oddać na bagaż. Było
      bezproblemowo. Z powrotem musiałam oddać dwa razy na bagaż - w
      Aarhus i w Kopenhadze. Z Kopenhagi bagaż przyleciał bez wózka,
      musiałam reklamować, dostarczyli mi go po kilku dniach. Był lekko
      uszkodzony - wgniecenie które dało się wyprostować i zgubiono mi
      poręcz od spacerówki.
      • yoopi1 Re: Z wózkiem w samolocie 22.04.08, 10:39
        Ja też słyszałam o takich przypadkach, podobno dość często się
        zdarzają niestety dlatego lepsze są spacerówki-parasolki, do nich
        można dokupić torbę podróżną.
    • maaleksandra Re: Z wózkiem w samolocie 24.04.08, 10:25
      Witaj,
      Podróż w lutym z Warszawy do Włoch, w jedną stronę Centralwings, w
      drugą AirItalia, z wózkiem idziesz "do końca" czyli do wejścia do
      samolotu, oddajesz złożony wózek obsłudze (leciało dużo
      niemowlaków, także wózków było kilka). Po wyjściu albo wózki
      czekają przy autobusach, albo nie - wtedy trzeba się upomnieć.
      Jeśli się nie przypomnisz, pojadą razem z bagażami (każda część
      wózka powinna mieć przywieszkę wydaną przez stewardessę podczas
      check-in). Wtedy rzeczywiście mogą lekko zostać przygniecione przez
      torby i walizy, gdyż są na samym wierzchu luku, czyli lądują na
      dnie wózków transportowych. UWAGA na starym terminalu Okęcia jest
      przeszkoda zupełnie idiotyczna: odprawy są na piętrze, autokary
      czekają na dole, a po drodze są dłuuugie metalowe schody!!!!!!!
      Stewardessa odbierająca karty pokładowe bezradnie rozłożyła ręce:
      jest tylko jedna winda na cały terminal, w innym końcu budynku.
      SZOK. Ale może na Okęciu Terminal 2 będzie lepiej...
      • yoopi1 Re: Z wózkiem w samolocie 24.04.08, 21:41
        Dziękuję Ci za szczegółowy opis, wiem o których schodach piszesz, na
        szczęście nie będę sama więc damy radę.
        • peilin Re: Z wózkiem w samolocie 24.04.08, 21:50
          Sporo latam z dziecmi, zawsze zostawiam wozek przy samolocie i
          zawsze domagam sie przywieszki - "delivery at aircraft". Niestety
          mimo tego nie zawsze wozek czeka przy samolocie, czasami mozna go
          odebrac dopiero z bagazami. Najgorsze lotnisko pod tym wzgledem to
          dla mnie Nicea - jeszcze nigdy wozek nie czekal na plycie (kilka
          lotow), ale zdarzylo sie to tez w Warszawie. Nigdy wozek nie byl
          zniszczony, jakby byl zlozylabym reklamcje.
    • maria105 Re: Z wózkiem w samolocie 13.06.08, 20:41
      Mam zamiar zabrać wózek z odpinaną gondolą (po złożeniu będą 2 części). Czy
      będzie to jakiś problem? Czytałam,że wózek musi składać się w jedną część. Czy
      to prawda?
    • yoopi1 lecimy z Wizzairem 22.08.08, 22:51
      Okazalo się, że nasz lot czarterowy obsłuży Wizzair. Dzwoniłam na
      infolinię i dowiedziałam się, że na pokład można zabrać tylko wózek-
      parasolkę, każdy inny jest nadawany z bagażem. Większym zmartwieniem
      od tego że ulegnie zniszczeniu jest to co napisałe jedna z
      przedmówczyń a mianowicie to, że od momentu nadania bagażu trzeba
      dziecko nosić na rękach a gdyby lot się opóźnił nie ma nawet jak
      dziecka uśpić. Kiepsko, że tak traktuje się rodziców z małymi
      dziećmi. Niepełnosprawnym przecież nie zabiera się wózka przy
      nadawaniu bagażu, dlaczego dzieci, ktore jeszcze nie chodzą sa tak
      dyskryminowane? Moim zdaniem nieładnie.
    • alena30 Re: Z wózkiem w samolocie 23.08.08, 15:00
      No tak, ale Wizzair kosztuje grosze, więc nie można się za wiele
      spodziewać. Natomiast poradzę Ci zabranie ze sobą chusty lub
      nosidełka. Moja siostra mieszka na stałe w Hiszpanii i w zasadzie
      przylatywała do nas lotami rejsowymi, i tam są specjalne miejsca dla
      matek z dziećmi, dostajesz gondolkę przytwierdzoną do ścianki i
      wogóle jest luksus. Natomiast jak leciała później tanimi liniami
      Wizzair to miała nosidełko i nie było specjalnie problemu z wóskiem.
      Poza tym zawsze przy wsiadaniu matki z dziećmi mają pierwszeństwo,
      więc nie można absolutnie mówić o dyskryminacji i porównanie
      sytuacji z niepełnosprawnymi ... wybacz, uważam, nie na miejscu.
      • alena30 Re: Z wózkiem w samolocie 23.08.08, 15:01
        Miało być "wózkiem" oczywiście ...
      • yoopi1 Re: Z wózkiem w samolocie 23.08.08, 22:31
        PO pierwsze nie lecę tanimi liniami - lecę z biurem Neckermann na
        wczasy a Wizzair obsluguje ten charter, to chyba rożnica choć
        faktycznie mają swoje prodecudy stosowne do ich zwyczajowych tanich
        lotów i jak widać nie zmieniają ich nawet kiedy świadczą usługi dla
        biur podróży. Szkoda.

        Po drugie nie wyobrażam sobie niesc 13 miesiecznego dziecka w
        chuście, zresztą moja córka nie lubi być noszona w tym wynalazku,
        chusta juz dawno sprzedana smile

        Nosidelek żadnych Wizzair nie pozwala wnosić na poklad, dziecko
        bedzie siedziało na kolanach, musialabym wykupić mu miejsce i to
        jest akurat zrozumiałe.

        Nie rozumiem oburzenia odnośnie dyskryminacji dzieci i porównania do
        osób niepelnosprawnych. Coż w tym tak zdrożnego? Dzieci rowniez nie
        potrafią samodzielnie chodzić i bycie noszonym przez rodzica kilka
        godzin w przypadku kiedy na przyklad opóźnia się lot nie jest niczym
        przyjemnym (mialam kilka takich przypadków że koczowalismy na
        lotnisku nawet 5 godzin w oczekiwaniu na samolot). Myślę, że
        pełnosprawni są o wiele bardziej uwrażliwieni na punkcie
        niepelnosprawnych niz oni sami.


        alena30 napisała:

        > No tak, ale Wizzair kosztuje grosze, więc nie można się za wiele
        > spodziewać. Natomiast poradzę Ci zabranie ze sobą chusty lub
        > nosidełka. Moja siostra mieszka na stałe w Hiszpanii i w zasadzie
        > przylatywała do nas lotami rejsowymi, i tam są specjalne miejsca
        dla
        > matek z dziećmi, dostajesz gondolkę przytwierdzoną do ścianki i
        > wogóle jest luksus. Natomiast jak leciała później tanimi liniami
        > Wizzair to miała nosidełko i nie było specjalnie problemu z
        wóskiem.
        > Poza tym zawsze przy wsiadaniu matki z dziećmi mają pierwszeństwo,
        > więc nie można absolutnie mówić o dyskryminacji i porównanie
        > sytuacji z niepełnosprawnymi ... wybacz, uważam, nie na miejscu.
    • alena30 Re: Z wózkiem w samolocie 23.08.08, 23:46
      Chodziło mi o fakt, że niepełnosprawny nie siedzi w wózku dla
      czyjejś wygody. A wracając do tematu naprawdę polecam nosidełko w
      celu przenoszenia niemowlaka do samolotu. Tylko w samolotach
      rejsowych masz dostęp do tych specjalnych gondoli zamocowanych do
      ściany - wózka nie wolno zabierać do samolotu w celach
      bezpieczeństwa i przyznasz, że taki wózek dziecięcy znacznie się
      różni swoją budową o tego dla niepełnosprawnych. Poza tym wózkiem
      zastawiłabyś korytarz, i nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, że
      ktoś go blokuje bo dziecko musi spać w wózku. Czasem trzeba wybrać
      własną niewygodę jak się chce podróżować. Moja siostra leciała do
      nas kilka razy w roku i naprawdę nie ma o co robić problemu smile)
      • yoopi1 Re: Z wózkiem w samolocie 24.08.08, 12:03
        Nie czytasz uważnie tego co piszę i pouczasz mnie w sposób, który
        zaczyna mnie drażnić bo przelatałam w życiu masę godzin i Twoje rady
        naprawdę niczemu nie służą. Nie napisałam że wózek miałby stać w
        korytarzu w samolocie!! Nie wspomniałam nawet o tym by miał być
        zabrany na pokład. Powinnaś uważniej czytać zanim się wypowiesz.
        Pisałam o tym, że dobrze byłoby by dzieci podobnie jak
        niepełnosprawni mogły "przesiedziec" w swoich wózkach do momentu
        wejścia na pokład ponieważ nie jest to wielkim problemem, wymaga
        jedynie od linii odrobinę dobrej woli. W przypadku niepełnosprawnych
        nie mają wyjścia bo nie mogą zabrać im wózka. Rodzicami się nie
        przejmują, nawet jeśli rodzic leci samotnie, ma przy sobie
        niechodzącego maluch i tysiąc toreb, musi radzić sobie sam z
        dzieckiem na ręku, nawet jeśli lot dramatycznie się opóźnia. Każda
        firma lotnicza ma inną politykę w tym zakresie, Wizzair jest
        oczywiście tanim przewoźnikiem, więc nie można się wiele spodziewać,
        jednak kiedy czarterują lot dla dobrego biura podróży powinni się
        postarać. Porównanie do niepełnosprawnych miało na celu pokazanie,
        że technicznie to żaden problem pozostawić komuś wózek aż do wejścia
        na pokład, ale dla własnej wygody pewne firmy każą wózek dziecięcy
        nadać razem z bagażem i mają to w nosie że klientowi utrudniają
        życie. Tak więc czytaj proszę uważnie albo daj sobie spokój.

        alena30 napisała:

        > Chodziło mi o fakt, że niepełnosprawny nie siedzi w wózku dla
        > czyjejś wygody. A wracając do tematu naprawdę polecam nosidełko w
        > celu przenoszenia niemowlaka do samolotu. Tylko w samolotach
        > rejsowych masz dostęp do tych specjalnych gondoli zamocowanych do
        > ściany - wózka nie wolno zabierać do samolotu w celach
        > bezpieczeństwa i przyznasz, że taki wózek dziecięcy znacznie się
        > różni swoją budową o tego dla niepełnosprawnych. Poza tym wózkiem
        > zastawiłabyś korytarz, i nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, że
        > ktoś go blokuje bo dziecko musi spać w wózku. Czasem trzeba wybrać
        > własną niewygodę jak się chce podróżować. Moja siostra leciała do
        > nas kilka razy w roku i naprawdę nie ma o co robić problemu smile)
        • magia Re: Z wózkiem w samolocie 28.09.08, 22:51
          yoopi1 napisała:

          Wizzair jest
          > oczywiście tanim przewoźnikiem, więc nie można się wiele
          spodziewać,
          > jednak kiedy czarterują lot dla dobrego biura podróży powinni się
          > postarać.

          Hehehe.
          Chyba malo mialas do czynienia z Neckermannem.
          Oni wykupuje lot u tej linii, ktora kosztuje akurat najtaniej, wiec
          masz prawo spodziewac sie duzo gorszej obslugi niz lecac lotem
          wykupionym bezposrednio w Wizzair, ktory bybly duzo drozszy.

          Przykladowo lot nba Mauritius tam i z powrotem dla 2+2 kosztowal
          mnie u Neckrmanna 300euro, bezposrednio u przewoznika 2000euro.
          Wykupujac u Neckermanna liczylam tylko na to, ze dolece do celu,
          innych wymagan za te pieniadze nie mialam, i slusznie bo bym sie
          srogo rozczarowala.
    • alena30 Re: Z wózkiem w samolocie 23.08.08, 23:49
      I sam wózek po złożeniu możesz zapakować specjalną folią ochronną -
      jest na każdym lotnisku. Więc myślę, że będzie ok i szybko, sprawnie
      dolecisz na miejsce z dzieckiem i całym wyposażeniem. Powodzenia!
      • czerwcowytatus Re: Z wózkiem w samolocie 27.08.08, 09:19
        Bylismy dwa lata temu z 2 letnia coreczka na Djerbie. Kupilismy specjalnie na te
        okazje parasolke skladana z torba podruzna no normalnie rewelacja w takich
        sytuacjach. Mloda w niej siedziala az do schodow samolotu pozniej zabrala go
        stewardesa i oddala zaraz po wyjsciu z samolotu na miejscu.
        • leigh4 w kwestii linii lotniczych;-) 27.08.08, 10:28
          Wizzair to są tanie liniesmile Obsługuje nie tylko neckermanna ale
          każde biuro podróży, które wykupi u nich lot czarterowy.
          • yoopi1 Re: w kwestii linii lotniczych;-) 27.08.08, 14:40
            leigh4 napisała:

            > Wizzair to są tanie liniesmile Obsługuje nie tylko neckermanna ale
            > każde biuro podróży, które wykupi u nich lot czarterowy.


            Naprawdę?! Eureka! Ależ się uśmiałam smile
        • yoopi1 Re: Z wózkiem w samolocie 27.08.08, 14:39
          Mam taką parasolkę i super torbę podróżną do niej, ale moje dziecko
          jeszcze nie chodzi i boję się, ze zmuszone do siedzenia cały dzień w
          takim wózku dostanie po prostu szału smile
          • pia_ Re: Z wózkiem w samolocie 27.08.08, 19:42
            Nie wiem jaką masz parasolkę, ale bardzo wiele modeli tego typu to
            wgodne, komfortowe wózki. Moja córka nauczyła się chodzić w wielu
            15,5 miesiąca, a rozkładany na płasko wózek parasolka był dla niej
            wygodny (miał też niezłą amortyzację kółek). Może pożycz od kogoś
            znajomego bardziej komfortową parasolkę (np Chicco albo Peg Perego).
            • yoopi1 Re: Z wózkiem w samolocie 27.08.08, 21:58
              Mam Maclarena Quest, to typowa przewozówka. Nie znam nikogo kto
              miałby większą parasokę. Zresztą decyzja już zapadła, zabieramy
              zwykłą spacerówkę. Dzięki.
    • yoopi1 dementuję 21.09.08, 21:53

      Pani z informacji Wizzair była niedoinformowana. Wcale nie nadaje
      się wózka razem z bagażem. Owszem nie zabiera się go na pokład, ale
      bez problemu można go zachować aż do momentu wsiadania do samolotu i
      oddaje się go dopiero przy schodach.
      • ssylwunia201 Re: dementuję 28.09.08, 20:35
        witam. w grudniu lecę z córką (bedzie miala 18miesięcy) liniami
        WIZZAIR. czy aby przewozic wózek trzeba to gdzies zgłosic, czy
        poprostu przyjezdzam z wózkiem i przed wejsciem do samolotu oddaję
        go? Proszę o pomoc
        Chcaiałam również spytać czy takie maleństwo może miec dowód
        tymczasowy, czy lepiej paszport. pozdrawiam. ssylwunia201
        • qwoka Re: dementuję 01.10.08, 12:45

          Ja leciałam z central wings. Przy nadaniu bagazu głównego zgłaszasz,
          ze masz wóżek i ze chcesz go oddac przy wejsciu do samolotu. Wtedy
          dostajęsz naklejke na wózek i przechodzisz z nim przez kontrole tak
          jak z bagażem podręcznym. Oddajsz go przy wejsciu na schodki w
          samolocie.
        • yoopi1 Re: dementuję 21.11.08, 22:20
          Musisz powiedzieć przy odprawie, że masz wózek (dostaniesz naklejkę
          jak na walizki). Moja córka miała dowód, ale nie tymczasowy.
          Dlaczego tymczasowy?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja