13.09.08, 22:59
Witam,
Mam takie pytanie i prośbę zarazem. Czy któraś mama była z małym dzieckiem na
Majorce? Lecimy tam we środę z naszą 5 miesięczną córką i nieco boję się twgo
wyjazdu. Macie może jakieś rady lub porady jak tam dać sobie radę? Co
ewentualnie warto kupić?
Będę wdzięczna za wszelkie rady...
Obserwuj wątek
    • gemmavera Re: Majorka 13.09.08, 23:10
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=595
      • szurkas nie rozumiem... 13.09.08, 23:58
        ..poco takiego malucha dreczyc podroza te wakacje sa dla Was czy dla
        tego dziecka?Latam dosc czesto samolotem i jestem przerazona glupota
        niektorych mam .Zabieraja malenstwa w podroz a te pozniej np.krzyczy
        przerazliwie cala droge a mama oczywiscie nie wie o co chodzi i w
        zaden sposob nie moze uspokoic dziecka.Dopiero jak samolot wyladuje
        i matka wysiada z samolotu dziecko sie wycisza sad Bardzo mi zal
        takich dzieci.Drogie mamy badzcie swiadome ze podroz samolotem moze
        miec skutki w przyszlosci.
        • aleksandra8500 Re: nie rozumiem... 14.09.08, 09:11
          Nie przesadzajmy, lot na Majorke trwa zaledwie 2,5 godziny,
          zdecydowanie gorzej jest wyruszyc na wakacje z niemowlakiem nad
          Polskie morze, droga jest bardziej męczaca. Jeżeli wszystko dobrze
          bedzie zorganizowane to myśle ze malutka spokojna bedzie i w
          samolocie bo na miejscu to juz nie ma sie o co martwic. Przy hotelu
          z pewnościa bedzie supermarket a tam pampersy i słoiczki i wszystko
          co potrzebne dla niemowląt. Wezcie tylko koniecznie ze soba
          wystarczająca ilosc swojego mleczka i kaszy, bo to jest
          najwazniejsze. Dziecko jest najszczęsliwsze jezeli jest z rodzicami
          a wakacje sa od tego aby spedzac je razem, nie rozumiem ludzi którzy
          zostawiaja dziecko pod opieką dziadkom a sami jada na urlop. Tych
          dzieci jest mi zal, a nie tych w samolocie. Pozdrawiam
          • londine Re: nie rozumiem... 14.09.08, 19:48
            Dzięki za odpowiedź. Ja Mała karmię piersią, więc na szczęście ten problem mamy
            z głowy. Malusia lubi jeździć i zwiedzać. Jak miała 2 tygodnie to pojechaliśmy
            do domu teściów 2 godziny drogi i przespała cały czas. Podobnie było z trasą na
            Mazury a tam czuła się świetnie. Zasada jest prosta- tam gdzie mama jest
            rewelacyjnie smile Mamy lot nocny (a Malutka jak zasypia o 21-22 to nie ma szans na
            dobudzenie, jedzenie odbywa się przez sen).
            Dzięki za rady jeszcze raz.
      • szurkas ... 14.09.08, 00:00
        www.malypodroznik.pl/
        takich ludzi nie rozumiem sad dla dzieci byly to z pewnoscia super
        wakacje sad
    • aagulek Re: Majorka 14.09.08, 00:13
      witam, wszedzie na pewno sa pampki i jedzenie dla dzieci, ostatecznie w Palmie
      jest carrefour;
      • monia-1971 Re: Majorka 15.09.08, 16:20
        jezeli karmisz piersią to naprawde spokojnie mozesz lecieć jeżeli
        maleństwo bedzie marudzic w samolocie to poprostu przystaw do piersi
        szczególnie podczas startu i ladowania , na miejscu wszystko jest do
        kupienia oprócz mleka , ja miałam właśnie taki problem co prawda z
        dwulatkiem ale on bardzo lubi mleczko z butelki i był problem bo
        zabrakło dwa dni przed powrotem tam są jednak inne ale jakoś
        przetrwaliśmy dzieki pracującej tam polce która wzięła nas do sklepu
        i pokazała mleczko troche zbliżone do naszego ,poza tym wszystko jak
        u nas pampersy spokojnie kupisz na miejscu zrówno normalne jak i do
        wody
    • klucha1 Re: Majorka 18.09.08, 22:59
      JA właśnie wróciłam z 8-miesięczną córeczką z Majorki. Na szczęście zabrałam
      zapas mleka i słoiczków bo miałabym spory problem. Mieszkałam w Callas de
      Majorca - miejscowości typowo turystcznej gdzie w info lini Itaki zapewniono
      mnie, że jest duże centrum handlowe i wszystko dla dziecka kupię. Okazało się,
      że to jest niekończący się zbiór straganów typu mydło i powidło z chin plus
      alkohol. W jakimś sklepiku udało mi się kupić małą paczkę pampersów a szukałam 2
      dni. Natomiast słoiczki były jakieś ichnie, pojedyńcze małe sztuki - z
      niewiadomo czego. Myślałam, że po prostu będzie hiszpański gerber. Polecam
      zabranie swojej bazy mlekowo - słoiczkowej z zapasem a przekąski i owoce można
      śmiało dawać na miejscu. Ogólnie było cudownie, kąpiele w morzu, w basenie - i
      cudowni hiszpanie zachwycający się młodą.
      • blueberry77 Re: Majorka 25.09.08, 14:29
        To pechowo trafiłaś najwyraźniej... Ja właśnie wróciłam z Majorki - byłam w
        maleńkiej miejscowości Cala Mesquida, w której były 2 małe supermarkety i w
        każdym były słoiczki dla dzieci - Hipp i jakieś hiszpańskie. Były też pampersy,
        huggiesy i jakieś hiszpańskie pieluchy, również do pływania.
    • mim288 Re: Majorka 30.09.08, 10:53
      wyjeżdzaj śmiało i odpoczywajcie. Majorka jest bardzo fajna dla
      dzieci. Łagodny klimat, dużo udogodnień w hotelach (jeżdzą tam
      tabuny Skandynawów z licznym potomstwem). Byłam na Majorce z
      kilkumiesięczniakami i polecam. Są pampersy, mleko, soki, słoiczki.
      Dania dla dzieci są dostosowane do hiszopańskiego modelu żywienia
      dzieci (wczesnie podaja ryby, gluten, owoce południowe), zależy jak
      do tego podchodzisz, ja po prostu podawałam to co było dostępne w
      sklapie według wieku podanego na opakowaniu i żadne z moich dzieci
      nie miało żadnych dolegliwości. Nie przemuj się wypowiedziami, o
      męczeniu dziecka itd - niektórzy uważają, że z dzieckiem należy w
      domu siedzieć, bo cały świat na nie nastaje, a potem chowają
      chorowitki i terroryzuja z kolei całe przedszkole, że niby zaraża,
      zaziębia i co tam jeszcze, i wiecznie sie dla dziecka "poswięcają"
      zatruwając mu życie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka