mamaszymka3 08.11.05, 13:22 Jest tu ktoś z Janowa Lub lub okolic? Poznajmy się... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agenciara1 Re: Janów Lubelski - e-mamy 18.11.05, 11:46 A jest, jest. Sama miałam założyć taki wątek. na jakiej ulicy w Janowie mieszkasz? Odpowiedz Link Zgłoś
mamaszymka3 Re: Janów Lubelski - e-mamy 19.11.05, 13:04 No wreszcie. Myślałam, że sama tu jestem. Mieszkam na Jana Pawła i ostatnio mieszkanie opuszczam rzadko (tylko spacerki), bo mam synka-świeżaczka (3 mies.). Jest nieźle, ale coraz bardziej brak mi "dorosłego" towarzystwa, więc chociaż przez neta czasem z kimś pogadam... A Ty gdzie mieszkasz? Często bywasz na tym forum? Odpowiedz Link Zgłoś
agenciara1 Re: Janów Lubelski - e-mamy 19.11.05, 22:28 Jana Pawła to chyba dawna ulica Prosta. Kojarzę ja z liceum, do którego chodziłam. Ja natomiast wychowałam się na Jana Zamoyskiego. Wychowałam, ponieważ po studiach zostałam w Lublinie. Z Janowem zaś jestem bardzo związana i często tam bywam. Ja też mam synka z tego roku. To Kubuś, który urodził się 11 lipca. Mam jeszcze jednego synka, który ma 3 lata i 8 miesięcy. Zdaję sobie sprawę z tego, że Jesteś zawiedziona, że nie mieszkam w Janowie, ale miło mi będzie pogawędzić z jakąś Janowianką. Dlaczego nie wychodzisz z domu? Jest przecież jeszcze ładna pogoda. Serdecznie pozdrawiam. Ps. Na forum wpadam codziennie, ponieważ internet mam w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaszymka3 Re: Janów Lubelski - e-mamy 21.11.05, 14:07 No co Ty! NIe jestem zawiedziona, że nie jesteś z Janowa, po prostu myślałam, że będę mogła zapytać inne dziewczyny o ich doświadczenia z "bycia mamą" w tym mieście... Ja, mimo że mieszkam w Janowie i właściwie stąd pochodzę, to znam tu niewiele osób, zwłaszcza równolatków, bo całe liceum, studia i rok później mieszkałam w Lublinie. Długo zresztą myślałam, ze tak zostanie. Wróciłam stamtąd dopiero do pracy, w czasie której zresztą też szkoliłam się w Lublinie... Przydało by mi się kilka doświadczeń na temat np. zatrudniania niani, której będę niedługo potrzebować, stawek, jakie obowiązują za jej pracę, może jakiejś współpracy dot. wymiany ciuszków czy innych zbędnych już sprzętów, które zostały po starszych dzieciach... Ogólnie myślałam, że da się ruszyć jakoś nasze dziewczyny. O mnie więcej - SZymek to moje pierwsze dziecko. Urodził się 23 sierpnia, zresztą też w LUblinie. CHyba źle się wyraziłam o tym siedzeniu w domu, bo na spacery oczywiście wychodzimy, ale czasem brak mi takich wyjść bez dziecka, np. do knajpki, czy na aerobik. Troszkę się czuję "poza obiegiem". I oto mi głównie chodziło. A TY piszesz, że pochodzisz z Janowa i bywasz tu często, więc pewnie też masz jakieś przemyślenia, jak tu się żyje. Rzeczywiście, ulica, na której miesszkam, to dawna Prosta. Myślę że to liceum, do którego chodziłaś, to dobra szkoła, bo wiele osób wspomina je miło. Mam wujka, który pracuje na drugim końcu świata, mieszka na drugim końcu Polski, a każdym razem, kiedy jest u nas, biegnie pod swoją starą szkołę, robi sobie zdjęcia i wspomina... POzdrawiam serdecznie, synalków też. Malina Odpowiedz Link Zgłoś
agenciara1 Re: Janów Lubelski - e-mamy 21.11.05, 15:59 Witam ponownie A do którego liceum w Lublinie chodziłaś? Co też i gdzie studiowałaś? No i w którym szpitalu rodziłaś? Niestety na temat stawek niań wiem tyle, co zaobserwowałam na moim osiedlu. Mieszkam na Porębie, osiedlu gdzie mieszka bardzo dużo młodych małżeństw z dziećmi. Niańki marnie zarabiają. Około 500 złotych na miesiąc. Ja nigdy nie wynajmowałam, ponieważ Wojtusia urodziłam na studiach i z pomocą męża dało się to jakoś pogodzić. Po studiach nie znalazłam pracy, więc zaszłam w ciążę. Zawsze chciałam mieć więcej niż jedno dziecko. Z ubrankami Ci nie pomogę, ponieważ regularnie oddaję je moim siostrom lub braciom, którzy również mają małe dzieci. Jeżeli zaś chodzi o wolny czas, to świetnie Cię rozumiem. Lubię wspominać czasy, kiedy to mieliśmy tylko Wojtusia i czasu było dużo więcej. Teraz mam go bardzo mało i mam wrażenie, że chodzę do jakiejś pracy do 20. Piszę do 20, ponieważ Kubuś zasypia o 19, a Wojtuś o 20. Wtedy mogę odsapnąć. Najczęściej kończy się to snem przed telewizorem. A rano zaczyna się to samo. O 7 pobudka. Starszy do przedszkola, mąż do pracy, a ja sama... Jeżeli w czymś Ci będę mogła pomóc, to chetnie podzielę się doświadczeniem. Ale jak sama sie już przekonałam z każdym dzieckiem jest inaczej, a największym doradcą jest intuicja matki. Kończę już, bo starszy synek za bardzo szaleje. Udaje, że lata. Muszę go jakoś ukierunkować i podpowiedzieć jakąś bezpieczniejszą zabawę. Serdecznie pozdrawiamy. Eliza z Wojtusiem (10 marzec 2002)i Kubusiem (11 lipiec 2005). Odpowiedz Link Zgłoś