Dodaj do ulubionych

przystanki (jak!) malowane

10.02.04, 20:47
Codziennie jadąc do pracy mijam kolejne przystanki.
To modne ostatnio wiaty ze ścianami z pleksi.

Pięknie wyglądają przez kilka dni.

Następnie pojawia się jakiś zwierzak – i na przezroczystym pleksi maluje
sprayem różne bazgroły.

I co? No i stoi to tak miesiącami.
Czy naprawdę nic nie da się z tym zrobić?
Nie da się tego zwyczajnie zmyć, wyczyścić?
Czy po prostu to nikomu nie przeszkadza – bo mnie przeszkadza!

Obserwuj wątek
    • kosz.marny Re: przystanki (jak!) malowane 11.02.04, 15:20
      uciekajac_zyciu napisał:

      >
      > Czy naprawdę nic nie da się z tym zrobić?
      > Nie da się tego zwyczajnie zmyć, wyczyścić?
      > Czy po prostu to nikomu nie przeszkadza – bo mnie przeszkadza!
      >

      Ten temat można wałkować do znudzenia. Niestety - wygląda na to, że nikt, ale
      to zupełnie nikt odpowiedzialny za wydawanie miejskich pieniędzy w naszych
      pięknych Kielcach nie zawraca sobie głowy (już na etapie planowania wydatków)
      pytaniem: jeśli robimy przystanek z plexi, to co zrobimy, jak ktoś to zniszczy?
      To samo dotyczy np. słynnego oświetlenia muru oporowego przy Pałacu Biskupim;
      aż boję się pomyśleć, jak długo wytrzymają lampki w okolicy nowego mostu na
      Silnicy. Czy ktoś w UM pomyślał, jak łatwo je urwać? Czy ktoś zapreliminował
      już jakieś grosze na naprawę, czy też (nie daj Bóg) jak już debile zniszczą, to
      będą sterczały kikuty aż do następnego remontu za 40 lat...

      Kto widział przystanek MPK przy ul. Piekoszowskiej na Czarnowie? Od kilku
      miesięcy (!!!) zwisa tam smętnie urwany kawałek blachy. Codziennie przejeżdżają
      temtędy autobusy, więc kierowcy MPK na pewno o tym wiedzą. To też nikomu nie
      przeszkadza. Czekają aż się całkiem urwie i będzie równo? Albo może znowu nie
      wiadomo, komu podlega naprawa przystanków? Rozumiem, że w MPK krucho z kasą,
      ale to chyba nie kosztuje aż tyle - przyjechać z palnikiem i przyspawać??? Raz
      na pół roku chociaż.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka