Dodaj do ulubionych

Sprostowanie nieprawdy

15.03.04, 13:41
W piątkowym „Słowie Ludu” na stronie siódmej ukazał się całostronicowy
artykuł, którego Autorka, prawdopodobnie na podstawie informacji
zainteresowanych, podaje nieprawdziwe informacje o Akademii Świętokrzyskiej
i, pośrednio, o mnie. Nie miałem zamiaru wypowiadać się na tym forum o
Akademii Świętokrzyskiej, ale są granice tolerowania publicznie wypowiadanych
bredni. Oto kilka przykładów. W artykule napisano, iż kilka tygodni temu
Newsweek ujawnił na podstawie raportu NIK, że pracownicy Wydziału Zarządzania
i Administracji AŚ popełniali różne przekrety. Otóż fakty takie ujawniłem ja
w maju 2001 roku na cztery miesiące przed rozpoczęciem kontroli NIK w AŚ, a
upubliczniło „Słowo Ludu” w dniu 22 kwietnia 2002 roku na stronie ósmej
(można sprawdzić na stronie domowej „Słowa” w Internecie) na trzy miesiące
przed raportem NIK. Sprawa „lewych godzin” nie jest historią, przeciwnie w
Prokuraturze Rejonowej w Kielcach jest zawiadomienie o podejrzeniu
popełnienia przestępstwa w tej sprawie. Sprawa nie jest polityczną hucpą, ale
zwyczajnym przekrętem polegającym na wyłudzeniu nienależnego wynagrodzenia.
Nie wiem jak rzeczeni pracownicy WZiA AŚ odrabiali nieprzeprowadzone zajęcia,
bo ja mimo raczej pilnego oglądania (pisze o tym m.in. niejaki News Reader
również na tym forum) rozkładów zajęć dodatkowych wykładów ani ćwiczeń na
piątym roku nie zauważyłem. Tytułem wyjaśnienia; otóż większość
tych „zdublowanych” godzin przeprowadzono na czwartym, tzw. pierwszym roku
drugiego stopnia studiów, na kierunku zarządzanie. Zawiadomiłem o tym Rektora
w czerwcu 2001 roku, a w listopadzie udało mi się (nie było to łatwe)
dostarczyć za pokwitowaniem częściowy wykaz tych godzin uczelnianej rewident
Pani A. Gul. Według oświadczenia Rektora w maju 2002 trwała jeszcze kontrola
Wydziału, a w lipcu ukazała się w GW notatka, że „Rektor ukrócił ...”, m.in.
prowadzenie obłędnie dużej ilości godzin i prac dyplomowych. Jeśli nawet
przyjąć, iż studenci, już po uzyskaniu wpisu w indeksie (przypominam w maju
lub czerwcu 2001, bo chodziło o rok akademicki 2000/2001) tłumnie zgłaszali
się na (dodatkowe, jak rozumiem i chyba tajne, bo w planach ich nie
znalazłem) zajęcia po rocznej przerwie, to chętnie się dowiem co mianowicie
było odrabiane, bo z punktu widzenia studentów zajęcia zostały przecież
zrealizowane, tyle tylko, ze w dwukrotnie liczniejszych grupach. Nie wiem też
jak odrabiano zajęcia zdublowane na ostatnich latach; trzecim (studia
licencjackie) i piątym (magisterskie). Czy Uczelnia ma może potwierdzenia
wysłania listów do absolwentów, np. magistrów zarządzania wzywające ich do
powrotu w jej mury w celu odbycia dodatkowych zajęć? Ilu przyjechało? Czy
tym, którzy zlekceważyli wezwanie do pomocy AŚ w usuwaniu skutków nadużyć
odebrano np. dyplomy? Pytań takich stawiać można wiele, ale podstawowym jest
jednak pytanie o to, czy, a jeśli tak, to jak ukarano winnych tego dublowania
godzin. Otóż problem polega na tym, ze godziny te „zdublowane” były na
planach zajęć i formalnie rzecz biorąc pracownicy mieli obowiązek realizować
je w powiększonych dwukrotnie grupach, bo plan zajęć jest dokumentem
wyrażającym polecenie Dziekana przeprowadzenia konkretnych zajęć w ustalonym
miejscu i czasie. Nie wchodzę tu w etyczne aspekty takiego potraktowania
sprawy, ale formalnie, ze trony zarówno studentów jak i pracowników, wszystko
było OK i nie ma żadnych podstaw, aby komukolwiek nakazywać „odrabianie”
zajęć. Po moim zawiadomieniu Rektor „ukarał” odpowiedzialnych sporą nagrodą
pieniężną, a mnie oświadczył, ze moje „poczynania kwalifikują się do
odrębnego postępowania”, co zmaterializowało się w październiku 2002 w
postaci sprawy dyscyplinarnej wytoczonej mi m.in. o niezastosowanie się do
polecenia zamknięcia ust (zakazana explicite w Konstytucji RP cenzura
prewencyjna) i udział w dyskusji na tym Forum. To taka nauczka dla tych,
którym mogłoby się coś w Akademii nie spodobać (pisała tez o tym lokalna GW).
Nie rozumiem celu wyciągania tej sprawy w artykule „Słowa”, bo na mojej
liście zdublowanych godzin Kika akurat nie było. Występuje wprawdzie na innym
eksponowanym miejscu we wspomnianym raporcie NIK, ale o tym w artykule ani
słowa, Być może chodzi tu o towarzystwo, w jakim na tej liście występuje, ale
tak czy siak przypinanie go do sprawy
Obserwuj wątek
    • wako3 Re: Sprostowanie nieprawdy 15.03.04, 13:46
      zdublowanych godzin to lipa. Kik miał sporo zabawnych pomysłów, m.in. dał się
      już kiedyś wpuścić w maliny (do dziś nie wiem kto go do tego nakłonił)
      podpisując pismo stwierdzające, iż dorobek naukowy pracowników uczelni jest
      chroniony Ustawą o Ochronie Danych Osobowych, z czego ubaw miało sporo osób,
      ale robienie z niego głównego aferzysty WZiA to gruba przesada. Być może
      popełniłem błąd odmawiając rozmowy z dziennikarką Newsweeka, ale na to bym po
      prostu nie wpadł, bo nie znałem pomysłu na ten artykuł. W moim odczuciu wyszło
      co wyszło, bo tak właśnie do koncepcji tego artykułu pasowało (gdybym ja pisał
      taki artykuł, pewnie zrobiłbym to samo, takie są prawa dziennikarskiego
      rzemiosła). W sumie cały artykuł „Słowa” jest co najmniej dwuznaczny i więcej
      chyba bohaterowi szkodzi niż pomaga. Informacja o pochodzeniu (górnik i
      sprzątaczka) oraz fakcie, że maturę robił wieczorowo trąci stylem wczesnego
      Gierka czy nawet Gomułki. Stwierdzenie, iż „za wszelką cenę chce mieć swoje
      ostatnie pięć minut” też mu w drodze do Strassburga nie pomoże. Nie mam pojęcia
      o co w tym artykule chodzi, być może życzliwi koledzy chcieli ukazać zalety
      przyszłego europosła i ukryć własne. Nie pisałbym tych słów, gdyby w
      otumanianiu niezorientowanych nie przekroczono granicy śmieszności i gdyby nie
      przytyki osoby podpisującej się News Reader, Adamiecki, Fayol i ktoś tam
      jeszcze (wszystkich nicków nie pomnę) zarzucającej mi akurat teraz wszelkie
      możliwe wady charakteru i sugerującej, iż jestem naukowo gorszy niż uczeni z
      Wydziału Zarządzania AŚ. Wyjaśniam przeto, że habilitacji rzeczywiście nie mam
      i, że nie uważam, by mój dorobek naukowy był szczególnie duży. Obejmuje on
      ponad 90 pozycji i, licząc według powszechnie akceptowanej klasyfikacji KBN,
      jest zdecydowanie lepszy niż dorobek większości pracowników WZiA. Podkreślam,
      że nie uważam, bym był szczególnie dobry, lecz jestem w tym akurat względzie
      znacznie (od większości pracowników WZiA kilkunastokrotnie) lepszy od wielu
      prominentnych pracowników tego Wydziału. Nie uważam, bym wniósł coś dużego czy
      nawet średniego (w moim odczuciu moje prace są w większości przyczynkowe) do
      np. rozmaitych dziedzin związanych z zarządzaniem, nie sądzę jednak, by było to
      mniej niż wkład któregokolwiek z etatowych pracowników Instytutu Zarządzania i
      nie wiem, kto z nas powinien się tego wstydzić. Nie udało mi się nigdzie
      znaleźć jakiegokolwiek całościowego wykazu publikacji pracowników WZiA (jest
      wyrok NSA nakazujący Akademii ujawnienie tego wykazu, ale okazuje się to
      niemożliwe, bo, jak pisze Rektor Massalski, Uczelnia nie ma środków do
      wykonania tak ogromnej – być może trzeba napisać np. całe 10 stron A4– pracy),
      ale częściowe rezultaty mam. Szukałem publikacji Dziekana Malinowskiego i Dyr.
      ds. Nauki Inst. Zarządzania Szplita, które musieli składać, aby wykazać
      wymagany do otrzymania stopnia doktora habilitowanego dorobek naukowy.
      Publikacji Pana Szplita mimo usilnych starań nie znalazłem, a znalezione prace
      dziekana Malinowskiego podaję niżej (źródło: bazy danych MAK w Bibliotece
      Narodowej, jest wersja internetowa). Będę zobowiązany za wszelkie uzupełnienia
      tego wykazu. Nie prosiłbym o to i nie pisałbym o tym na Forum gdybym otrzymał
      odpowiedź na moje pisma, które w tej sprawie kierowałem do władz Wydziału i
      Uczelni, dotyczący istotnych dla mnie spraw artykuł w „Słowie”, którego nie
      rozumiem i komentarze na Forum. Ja po prostu nie chcę, by brak mojej odpowiedzi
      zinterpretowany był jako potwierdzenie stawianych mi „zarzutów” (o tym jest
      m.in. mowa na wspominanych przez News Readera sprawach w sądzie. Nb. ciekawe
      skąd ma on tak dokładne informacje; nie są one w tym zestawieniu normalnie
      dostępne) i przyzwolenie na publiczne głoszenie nieprawdy (może to być np. w
      sądzie zrozumiane jako przyznanie racji moim adwersarzom), a innych możliwości
      reagowania na pomówienia niestety nie mam.

      Waldemar Korczyński
      • terrorys Re: Sprostowanie nieprawdy 15.03.04, 17:38
        Niech się Pan nie przejmuje.nie jest Pan jedyna ofiarą na zarządzaniu. W ramach
        tych zapowiadanych porządków nie przedłużono umowy o pracę z Panią prof.
        Famielec. Choć stawiała się jeszcze w październiku na zajęcia z seminarzystami
        to w końcu się i z nią rozstali (na ok. 8 miesięcy przed obroną studentów -
        współczuję im). Nie tak dawno odsunięto od zajęć mgr Zamojskiego, chyba
        dlatego, że chłopczyna popatrzył jak wygląda NAUKA w przyzwoitej instytucji.
        Lepiej studentów nie zmuszać do myslenia, lepiej niech dalej za referaciki
        odciążające panienki od prowadzenia zajęć dostają piątki i może nawet czwórki.
        Każdy myślący człowiek jest dla nich ogromnym zagrożeniem! A smród idzie na
        Polske
      • Gość: News Reader Re: Sprostowanie nieprawdy IP: 195.136.247.* 15.03.04, 23:00
        Zacząłeś sie podpisywać? Już nie używasz tych pięknych pdeudonimów? No to ile
        tych spraw masz? Sporo tych pytań. No i jescze jedno, kiedy oddasz ukradziony z
        uczelni sprzęt? Chyba już czas się ostatecznie się rozliczyć i zaprzestać
        publikowania tych bzdur i kłmastw. Jako bezrobotnemu (chyba, że już jesteś na
        emeryturze) laptop ci już nie jest potrzebny?
        • terrorys Re: Sprostowanie nieprawdy 16.03.04, 12:56
          Gość portalu: News Reader napisał(a):

          Chyba już czas się ostatecznie się rozliczyć i zaprzestać
          > publikowania tych bzdur i kłmastw.

          Cha, cha. Profesorku Fayol (czy Adamiecki?) poinformuj nas łaskawie co jest
          bzdurą! Ne bądź taki skąpy! Nie zaklebnujecie nas wszystkich. Nie dość że sami
          się pogrązacie w bagnie to jeszcze krzywdzicie młodzież.
          Jak wytłumaczyć FAKT - nowo wprowadzony przedmiot na 5 roku zarządzania, mgr
          wystawia same piątki, sporadycznie czwórki! Profesor Szplit zamiast organzować
          egzamin przepisuje oceny. Ci studenci to sami geniusze - prawie same piątki. A
          może ten pezdmiot był w ogóle nie potrzebny - bo wszyscy to znają. A może
          profewsor za bardzo chałtuży (tylko kabze zbija?) i chce mieć spokój w sesji? A
          może ...
          Stach zatrudniać takich studentów.
          A jak to z tym skradzionym spżętem niby jest?
          • lumpeq Re: Sprostowanie nieprawdy 27.03.04, 08:40
            News Readers - profesor Fayol, Profesor Adamiecki, mądry człowiek -...-niestety
            nie ma ochoty odpowiedzieć na pytanie co jest bzdurą, choć w między czasie
            podchwycił inne wątki i dalej kopie dołki. I jeszcze olewanie forumowiczów - to
            jego motto życiowe
        • wako3 Re: Sprostowanie nieprawdy 16.03.04, 21:41
          Gość portalu: News Reader napisał(a):

          > Zacząłeś sie podpisywać?

          Zawsze sie podpisywałem. W przeciwieństwie do niejakiego News Reader vel
          Adamieckiego vel ... itd. wszystkich chyba sam nie pamietasz.

          Już nie używasz tych pięknych pdeudonimów? No to ile
          > tych spraw masz? Sporo tych pytań. No i jescze jedno, kiedy oddasz ukradziony
          z
          > uczelni sprzęt?

          Nie wiem kto tu kogo okradł. Ja w ogóle ostroznie uzywam takich okresleń. Nizej
          podaje list (jeden z kilku, mam pokwitowania) jaki w sprawie zwrotu notebooka
          pisałe do władz Akademii. Normalnie używam innego języka, ale na normalne pisma
          nie dostawałem odpowiedzi. Na ten zreszta tez nie dostałem. Ta akurat sprawa to
          klasyczny przykład metod używanych w akademii (przeciez nie tylko mnie tak
          potraktowano, drugi sadzi sie z Akademia od kilku lat, ale nie życzy sobie
          upubliczniania sprawy, bo ma jeszcze nadzieję, że coś zdziała w sądzie). Nie
          wiem czy przysłużysz sie swoim pryncypałom tym postem, bo ja mogę upubliczniać
          wiele pism do JM Massalskiego. W tym załaczonym w nasteonym poście uprzedzałem
          go o tym.

          Chyba już czas się ostatecznie się rozliczyć i zaprzestać
          > publikowania tych bzdur i kłmastw.

          Dokładnie wszystko co napisałem ja czy Newsweeek jest prawdą. Jesli jest
          inaczej napisz co konkretnie nie jest prawdą. Gołosłóowne zapewnienia to troche
          za mało. Polecam lekture innych watków na tym forum oraz GW z lipca ubiegłego
          roku. Jesli koniecznie chcesz, to moge je "podnieść".

          Jako bezrobotnemu (chyba, że już jesteś na
          > emeryturze) laptop ci już nie jest potrzebny?

          Jest mi zupełnie niepotrzebny. Postawie skrzynkę dobrego wina temu, kto pomoze
          mi oddać go Akademii. A tak a propos. Skoro jestes tak dobrze poinformowany, to
          moze powiesz dlaczego od ponad roku nie moge dostać od Akademii wykazu
          przedmiotów, które miałbym zwrócić. Wyakaż starania i pomóz Akademii odzyskać
          jej własnośc podając ten powód lub (moze i to wiesz) liste przedmiotów, po
          zwrocie których podpisza mi obiegówkę. Z góry dziekuje.
          • wako3 Załcznik - pismo do JM Massalskiego 16.03.04, 21:49




            Rektor Akademii Świętokrzyskiej
            prof. dr hab. Adam Massalski

            Kielce, 11 lutego 2004
            Kolejny raz proponuję rozwiązanie sprawy zwrotu posiadanego przeze mnie, a
            będącego własnością Akademii Świętokrzyskiej komputera (notebooka) Compaq
            Armada i rozliczenia się z kierowana przez Pana uczelnią. Nie wiem dlaczego
            żadna moich dotychczasowych propozycji Panu nie odpowiada (tak rozumiem brak
            Pańskiej odpowiedzi na moje pisma), być może uważa Pan, iż powinienem płacić za
            rzeczy, których nie posiadam. Ja odbieram to jako tanie cwaniactwo i próbę
            odgrywania się za ujawnienie przeze mnie niewygodnych dla Pana faktów. Nie mam
            zamiaru urażać Pańskiego poczucia wartości własnej, pragnę jednak kolejny raz
            zauważyć, że zgodnie z obowiązującym prawem to Pan jest prawnym reprezentantem
            Akademii i od Pana oczekuję odpowiedzi na moje pisma (nb. KPA stwierdza
            wyraźnie, ze powinien Pan to uczynić w ciągu miesiąca, bo jak rozumiem stopień
            komplikacji tej sprawy wymaga takiego właśnie czasu na udzielenie mi
            odpowiedzi. Tyle przewiduje KPA dla spraw szczególnie skomplikowanych.
            Normalnie jest to dwa tygodnie).
            Proponuję zwrot posiadanego przeze mnie komputera i torby do jego przenoszenia
            oraz książek, których pobrania nigdy nie kwitowałem, spisanie czego poza tymi
            przedmiotami Akademia się ode mnie domaga i skierowanie sprawy o zwrot tych
            przedmiotów do sądu. Chcę po prostu jasnego postawienia sprawy. Jest to uczciwa
            propozycja, nie mam zamiaru niczego utrudniać i chce wreszcie zakończyć ten
            obłędny konflikt. Jeśli ma Pan jakikolwiek inny pomysł na rozwiązanie tej
            trwającej już ponad rok sprawy, proszę o propozycję.



            Waldemar Korczyński


    • Gość: Ros jUŻ CHYBA ZA PÓŹNO IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.04, 18:16
      Ja przy wszelkiego rodzaju wywiadam mam zawsze dyktafon (analogowy) przy sobie.
      Nie boje się dziennikarzy i ich celowych, bądź niecelowych przekłamań. Rozmów z
      dziennikarzami również przeprowadzam mniej. Sytuacja komfortowa. Może od tego
      momentu się nauczysz dbać o swoje dobre imię?
    • Gość: BBB JM Rektor IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 16.03.04, 20:34
      Adam Massalski i Jego Wielcy Współpracownicy posiadają w sobie ogrom mądrości i
      prawo moralne. Z Nimi się nie wygrywa.
      To nic, ze JM Rektor czasami skłamie, rzuci kalumnię na szlachetnego człowieka,
      to nic, że JM naciągnie czasem studentów na ociupinkę kasy, to nic, że JM
      popełni jakieś inne drobne niegodziwości. On jest przecież Autorytetem. Jego
      szlachetni Pracownicy biorą z Niego przykład.
      Vivat Akademia!!!
      • wako3 Re: JM Rektor 16.03.04, 21:53
        Gość portalu: BBB napisał(a):

        > Adam Massalski i Jego Wielcy Współpracownicy posiadają w sobie ogrom mądrości
        i
        >
        > prawo moralne. Z Nimi się nie wygrywa.
        > To nic, ze JM Rektor czasami skłamie, rzuci kalumnię na szlachetnego
        człowieka,
        >
        > to nic, że JM naciągnie czasem studentów na ociupinkę kasy, to nic, że JM
        > popełni jakieś inne drobne niegodziwości. On jest przecież Autorytetem. Jego
        > szlachetni Pracownicy biorą z Niego przykład.
        > Vivat Akademia!!!

        Może nie jest az tak źle. Pozdrowienia.
        • wako3 Re: JM Rektor 16.03.04, 21:58
          wako3 napisał:

          > Gość portalu: BBB napisał(a):
          >
          > > Adam Massalski i Jego Wielcy Współpracownicy posiadają w sobie ogrom mądro
          > ści
          > i
          > >
          > > prawo moralne. Z Nimi się nie wygrywa.
          > > To nic, ze JM Rektor czasami skłamie, rzuci kalumnię na szlachetnego
          > człowieka,
          > >
          > > to nic, że JM naciągnie czasem studentów na ociupinkę kasy, to nic, że JM
          > > popełni jakieś inne drobne niegodziwości. On jest przecież Autorytetem. Je
          > go
          > > szlachetni Pracownicy biorą z Niego przykład.
          > > Vivat Akademia!!!
          >
          > Może nie jest az tak źle. Pozdrowienia.

          Do całkowitej przxegranej jeszcze daleka. Komisja Dyscyplinarna przy Radzie
          Głownej Szkolnictwa Wyższego uniewinniła mnie np. od. "zarzutu" stawianego mi
          przez Rzeczkiona Dyscyplinarnego JM Rektora AŚ i uznała, ze zarzut to ja miałem
          rację. Przydały sie tu fotografie planów zajęć, które tak przezywa News Reader
          To ten, co żąda ujawniania sie innych sameu plując z cienia. To takie
          wicierozumicie towarzyszu przyzwyczajenie.
    • Gość: Tomasz Re: Sprostowanie nieprawdy IP: *.kie.pl 22.03.04, 17:49
      To smutne, że Kielce jako jedno z 16 głównych miast Polski, o tak ciekawych
      walorach przyrodniczych, geologicznych i historycznych tradycjach, nic nie
      znaczy w kraju, jest hańbą dla swoich mieszkańców i nie potrafi się podnieść z
      niebytu i marazmu.
      Ale co się dziwić, jak tzw. elity tego miasta są w osobach Pana Massalskiego i
      jego przydupasów, oraz Prezydenta Lubawskiego i jego przydupasów.
      Przecież wyższa uczelnia powinna być (w innych miastach jest)centrum kultury i
      źródłem dobrobytu miasta (w postaci cennych kadr)Ale to co dzieje się na WSP i
      jak sprzedali się za mamonę ci pseudoprofesorkowie jest skandalem i hańbą.
      Kielce z takimi ludźmi zawsze będzie ułomne i wysmiewane w całym kraju, ale wy
      mieszkańcy tego miasta wiedzcie komu taki stan rzeczy zawdzięczacie.
      Akademia Swiętokrzyska - producent papierowych magistrów/kretynów.
      • Gość: profesor Re: Sprostowanie nieprawdy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.04, 00:06
        nie bez kozery od paru lat na akadamie swietokrzyska mowi sie "przechowalnia
        pseudo-naukowcow"
        • Gość: JM Mamy nawet "profesora" Jaskiernię IP: *.czajen.pl 23.03.04, 09:54
    • Gość: studentka Re: Sprostowanie nieprawdy IP: *.pu.kielce.pl 23.03.04, 17:40
      żałuję, ale jestem studentką wsp. studiuję tutaj i zawsze muszę się tego wstydzić.
      na moim wydziale roi się od doktorków, którzy swoje egzaminy doktoranckie zdawali po
      pięć razy, a wykłady z nimi spędzamy na piwie pod parasolkami, (wraz z wykładowcą).
      poza tym nasi wykładowcy (nie wszyscy) uwielbają, kiedy mają kogo wysłać po
      papierosy do kiosku, po rajstopy do sklepu, itp.
      niebawem kończę studia i muszę się rozejrzeć za jakąś porządną szkoła, bo nie chcę nią
      trącić przez całe życie.
      pozdrawiam
      • Gość: Ania Re: Sprostowanie nieprawdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.04, 11:01
        Rozumiem Twoje rozgoryczenie. Musi byc ciezko siedziec pod parasolem i pic
        piwo, gdy sypie snieg... No i jeszcze musisz facetom rajstopy kupowac. Pfuj!
        Ale czasy! :))) Kabaretki tez?
        • Gość: studentka Re: Sprostowanie nieprawdy IP: *.pu.kielce.pl 27.03.04, 14:13
          Aniu,
          masz rozum blondynki, czy może jesteś tą pancią (wykładowcą), którą widziałam jak
          wysyła kogoś po rajstopki?
          piwa nie piję. bo nie lubię.
    • Gość: jw BAGNO IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 27.03.04, 15:17
      Ten watek przedstawia patologię nie tylko na AŚ ale w całym szkolnictwie
      wyższym, bardzo chorym. Tak się dzieje i na innych uczelniach, także na
      szacownym UJ gdzie i 'prawo' stanu wojennego jest ponad konstytucja III RP!!!
      Niestety mozliwości walki z takimi nikczemnościami sa w ramach obecnego prawa
      bardzo ograniczone a raczej traktowane jako walka z wiatrakami. Przygotowywany
      prezydencki projekt ustawy o szkolnictwie wyższym idzie w kierunku
      petryfikacji obecnego stanu. Kodeksy etyczne, ktore na uczelniach rosna jak
      grzyby po deszczu sluzą jedynie trzymajacym wladze. Ujawnianie patologii
      konczy się standardowo - usunięciem ujawniającego patologie. Uczelnie staly się
      korporacjami kasujących kasę często za bubel edukacyjne i kasujących dyplomy
      często bez wartości. Ten system dziala perfekcyjnie a kto tego nie
      respektuje uczelnie musi opuścic -zostaje wykluczony z grupy, stanowi dla niej
      smiertelne zagrozenie. Struktury bagna nie mozna naruszac bo zatona
      wszyscy !!! trzymający się na jego powierzchni. Aby zmienić strukture trzeba
      bagno osuszyć ale to bije w zywotne interesy trzymajacych się za ręce na
      powierzchni bagna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka