Gość: de Sperat
IP: *.wl.kielce.octava.net.pl
23.07.04, 06:49
Cyt."Moja sąsiadka jeździ dwuletnim samochodem i ma 26 tysięcy długu! Ja
muszę płacić regularnie, a do pracy chodzę na piechotę - mówi zdenerwowana
mieszkanka."
Jakie to charakterystyczne!!!
Polskie piekiełko, kielecki grajdoł, wiejska mentalnośc ludzi z awansu....
Wreszcie ktoś powinien spółdzielnię podać do sądu i uzyskanym odszkodowaniem
pokryć zaległoćci czynszowe!
Jak nie bedzie pracy to zaległosci będą sie pogłębiać . Nie z własnego wyboru
ludzie nie płacą...