Gość: anna IP: *.kielce.net.pl 19.10.04, 12:53 Dzisiejsze wydanie Echa Dnia ! Szkoda słów. A dziś 20 rocznica śmierci ks.Jerzego.... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kobylybbb Czy to ten tekst? 19.10.04, 13:02 Twarze bandytów Dziadek i ojciec Danuty Hübner wśród zdjęć ubeków na wystawie w Stalowej Woli Twarze ubeków i esbeków z ziemi rzeszowskiej, m.in. z terenu obecnego powiatu niżańskiego i stalowowolskiego, zobaczyć można na wystawie otwartej wczoraj w holu auli Wydziału Nauk Społecznych KUL w Stalowej Woli. Wśród fotografii są dziadek i ojciec Danuty Hübner, profesora ekonomii, obecnego komisarza Komisji Europejskiej. Józef Młynarski, dziadek Danuty Hübner, był oficerem, kierownikiem sekcji śledczej UB w Nisku. Ojciec Ryszard zorganizował posterunek Milicji Obywatelskiej w Pysznicy, koło Stalowej Woli i od lipca 1945 roku pracował w UB. Takie informacje przekazał obecny na otwarciu wystawy dr Zbigniew Nawrocki, dyrektor rzeszowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej. - Ach, teraz rozumiem dlaczego Hübner nigdy nie wspominała, że pochodzi z Niska, kiedy mówiłam do niej, że jestem ze Stalowej Woli - powiedziała senator Janina Sagatowska. Wystawa "Aparat represji na Rzeszowszczyźnie w latach 1944-1956" to dla starszych przypomnienie żywych w pamięci wydarzeń, a dla młodszych nauka, jak wielką ofiarę zapłacili ci, którzy walczyli o wolność z komunizmem, wprowadzonym z inspiracji Moskwy. Na zdjęciach widać twarze tych, którzy wyszkoleni w Związku Radzieckim, wprowadzali w Polsce terror polityczny, zastraszali, katowali osoby podejrzane o udział w wyzwoleńczych organizacjach, dokonywali skrytobójczych mordów. Są twarze tych, którzy wykonywali wyroki śmierci, są także zdjęcia ofiar komunistycznego aparatu bezpieczeństwa. Jest także zdjęcie młodego Stanisława S., komendanta niżańskiego UB. W jego sprawie IPN we wrześniu tego roku skierował akt oskarżenia, w którym znalazło się ponad 60 zarzutów naruszenia prawa podczas walki z organizacjami wyzwoleńczymi. Miejscem szczególnej penetracji UB była także Huta Stalowa Wola. Na wystawie oglądać można m.in. notatkę ubeka, który zastanawia się, czy mniejsza produkcja części to zła organizacja pracy, czy sabotaż i zaleca szpiegowanie robotników. - Przez tych bandytów, których twarze, a właściwie gęby oglądać możemy na tej wystawie, musimy nadrabiać zapóźnienia w stosunku do innych krajów. Ci bandyci zasługują na to, żeby znać ich nazwiska, aby to, co zrobili, nigdy się nie powtórzyło, aby takie szumowiny nie dochodziły do władzy - usłyszeli zebrani na wystawie od Andrzeja Szlęzaka, prezydenta Stalowej Woli. - Po to musimy przypominać o ranach naszego narodu, aby się nie zabliźniły błoną podłości - powiedział obecny na otwarciu ks. bp Edward Frankowski. /ZS/ Odpowiedz Link Zgłoś
kobylybbb Przykre jest to 19.10.04, 14:18 że UB-eckie pomioty mają się dobrze i robią kariery. A tzw. „społeczeństwo” uznaje je za autorytety :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jakub Coś dla r_z i całej reszty eurooszołomów IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 19.10.04, 15:08 Jeszcze nie wierzycie? Odpowiedz Link Zgłoś
mirabel01 Re: KIM BYŁ OJCIEC I DZIADEK D.HUBNER ? ZOBACZCIE 19.10.04, 17:50 Poniższa treść nadana została w sobotnim (16 październik) wieczornym wydaniu BBC Radia Kielce. Wersja nadesłana z sekcji BBC. Pozdrowienia dla Jakuba i Kobylybbb. Naczelna księgowa Komisji Europejskiej, która wystąpiła publicznie z ostrzeżeniem, że unijny budżet może być systematycznie oszukiwany, została zwolniona z pracy po dwuletnim wewnętrznym śledztwie. Marcie Andreasen zarzucono nielojalność i złamanie regulaminu. Ona sama uważa, że bezinteresownie wystąpiła w obronie prawdy. Jak instytucje Unii Europejskiej traktują własnych urzędników, którzy odważyli się złożyć doniesienie o nadużyciach czy problemach? Wojciech Lubowiecki rozmawiał z kilkoma z nich w Brukseli. Act toilet Komisarze zamykają się w swoich strefach specjalnej ochrony, tak, jakby było to absolutnie niezbędne. Pracowałem na tym samym piętrze, co komisarz Kinnock, ale do toalety musiałem chodzić do sąsiedniego budynku; bo on stworzył wokół siebie kordon ochronny. Paul van Buitenen nia darzy wielką sympatią komisarzy, zwłaszcza Neila Kinnocka, ale to zrozumiałe. W pewnym sensie jest dla Komisji Europejskiej wrogiem nr1. To jego informacje doprowadziły do niechlubnego upadku poprzedniej komisji Jacquesa Santera. Kiedy w Brukseli mówi się o whistleblowers, dosłownie o tych, co dmuchają w gwizdek; czyli o eurokratach, którzy trąbią na alarm, to na myśl przychodzi głównie Paul van Buitenen. Act kallas whistle Sprawa whistleblowers, „trębaczy”, jest traktowana w Komisji Europejskiej bardzo poważnie - mówił przesłuchiwany w Parlamencie Europejskim nowy komisarz d/s administracyjnych, Siim Kallas – sam byłem zaskoczony, jak poważnie. Chcę teraz stworzyć system, w którym trąbienie na alarm będzie potrzebne wyjątkowo rzadko. Kallas nie musi niczego tworzyć; od dwóch lat działa ochronny program dla „trębaczy”, którzy zgłoszą swoje rewelacje Unijnemu Urzędowi Antykorupcyjnemu, o nazwie OLAF. O taką ochronę poprosiły dotąd trzy osoby spośród 450 eurokratów, którzy zgłosili w urzędzie swoje doniesienia, mówi mi rzecznik tej instytucji. Nie należy do nich Marta Andreasen. Właśnie straciła pracę. Zwolniło ją 30-osobowe gremium, w tym estoński komisarz bez teki, Siim Kallas. Act and Moja sprawa i jej rozwiązanie stawia Komisję w szczególnie niewygodnej sytuacji, bo byłam naczelną księgową Unii i skoro instytucja nie ma szacunku dla profesjonalisty, którego sama zatrudnia, to robi to bardzo złe wrażenie na tych, co dla niej pracują. W styczniu 2002 roku Marta Andreasen dostała w Komisji Europejskiej pracę, która polegała na kontrolowaniu całego budżetu Unii, wynoszącego rocznie 100 miliardów euro. Bardzo szybko ustaliła, że ta kontrola jest niemożliwa – unijne fundusze wpisywano do dwóch odrębnych systemów komputerowych, nie komunikujących się ze sobą. Słupki się nie zgadzały. Jej zdaniem ogromne sumy mogły ulatniać się z budżetu Unii bez żadnego śladu. Kiedy natrafiła na opór przełożonych zgłosiła sprawę do Trybunału Obrachunkowego i Parlamentu Europejskiego. Natychmiast została zawieszona. Zwolniono ją teraz, po dwóch latach, ustaliwszy że złamała regulamin, zobowiązujący eurokratów do dyskrecji. Act and Zostałam zwolniona z pracy, - mówi Marta Andreasen - bo chciałam coś zmienić, a oni nie chcą zmian; wydają tylko oświadczenia o reformach, a naprawdę nic się nie zmienia. Oni to Komisja Europejska. która twierdzi, że od tego czasu wprowadziła zmiany, i system komputerowy, kontrolujący unijny budżet, gwarantuje bezpieczeństwo funduszów. Tym niemniej nawet przyszły szef unijnej admininstracji, Siim Kallas, uznaje, że problem złego wizerunku pozostaje. Act Kallas OLAF, unijny urząd antykorupcyjny utworzono po to, by pogłębić społeczne zaufanie do unijnych menadżerów, zwłaszcza w sprawach finansowych. Czy osiągnęłismy ten cel? Niestety odpowiedź na to pytanie brzmi : Nie. Act and Ci sami ludzie zarządzają finansami Unii, kontynuje zarzuty Marta Andreasen, to nieprawda, że działa już nowe oprogramowanie; zmiany były tylko kosmetyczne, co oznacza, że system rachunkowy jest wystawiony na błędy i oszustwa. (Act Dougal Watt OLAF uznał, że była sędzina w Europejskim Trybunale Obrachunkowym, którą oskarżyłem o załatwianie pracy dla znajomych, jest winna przyjmowaniu łapówek za aranżowanie takich kontraktów, ale potem OLAF stwierdził, że moje wszystkie oskarżenia były bezpodstawne; i szybko mnie zwolniono z pracy – skarży się inny whistleblower, Dougal Watt.) Paul van Buitenen jest dziś eurodeputowanym i jak pozostali „trębacze” zapewnia, że nie stracił wiary w samą Unię. Act PvB Instytucje Unijne nie są do cna przegniłe – mówi, zapowiadając dalsze odkrycia i walkę o przywrócenie do pracy Marty Andreasen. Ona sama potwierdza te analizę: Act and Nie sądzę, żeby ktokolwiek mógłby oskarżyc nas o działanie z pobudek ambicjonalnych; zrobilismy to, bo wierzymy w prawdę, wierzymy w Europę, nawet jeśli niektórzy nazywają nas eurosceptykami. Act and Nikt z nas nie krytkuje europejskiej integracji. To nieprawda, nie krytykujemy Unii, tylko zachowanie jej instytucji. Act Kallas Musimy reagować na wiadomość, a nie na posłańca - tłumaczy komisarz Siim Kallas – bo każdy polityk wie, że dla niego najgorsza jest taka sytuacja, kiedy społeczeństwo daje wiarę temu , co mówi posłaniec, i jednocześnie widzi, że on sam jest krzywdzony i traktowany niesprawiedliwie. Wl bbc bxl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cbr Re: KIM BYŁ OJCIEC I DZIADEK D.HUBNER ? ZOBACZCIE IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 20.10.04, 11:03 A pra pra pra... dziadek anny był Inwizytorem i palił ludzi na stosie, a pra pra pra... dziadek Jakuba był rabinem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek zadurski Re: KIM BYŁ OJCIEC I DZIADEK D.HUBNER ? ZOBACZCIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 13:00 ótką pamięć! Odpowiedz Link Zgłoś
memo_99 ech... 21.10.04, 13:34 kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1195998&KAT=720 Wywiad ROBERTA WALENCIAKA Dlaczego odeszłam z TVP - Jolanta Pieńkowska Odeszła pani z „Wiadomości”, pożegnała się z widzami. Czy to nie walkower? Nie chciała pani powalczyć z programami Polsatu i „Faktami” TVN? – Żeby walczyć, trzeba chcieć. A mnie od jakiegoś czasu już się nie chce. Dlaczego? – Ile można walić głową w ścianę? To nie jest tak, że miałam nagłe olśnienie i powiedziałam sobie: OK, odchodzę z telewizji! To był proces, decyzja dojrzewała, to narastało. Pierwszy sygnał przyszedł dwa lata temu – afera Rywina i nieprawdopodobne manipulacje przy materiałach. W telewizji jest tak, że przed programem wydawca i prowadzący razem czytają materiał przygotowany przez reportera. Poprawiają tekst i dopiero wtedy reporter zaczyna montaż. Tymczasem było tak, że czytaliśmy ten materiał, zatwierdzaliśmy tekst, reporter szedł na montaż, dalej przygotowywaliśmy program, „Wiadomości” się zaczynały, a na antenie ukazywał się zupełnie inny materiał. Były powycinane fragmenty, powstawiane jakieś rzeczy. Kto to zmieniał? – Dyrektor TAI, Janusz Pieńkowski. Był na tyle sprytny, że np. szedł na montaż i zmieniał. W lutym ub.r. nie wytrzymałam, powiedziałam szefowi redakcji, że mam dość tej sytuacji. Więc zostałam wezwana na rozmowę do Pieńkowskiego, który wysłał mnie na trzytygodniowy urlop. I zaraz zaczęły się telefony od kolegów: dyrektor zaciera ręce, że po tych trzech tygodniach nie będę już miała do czego wracać. Pomyślałam sobie, trudno. Ale zostałam zaproszona do prezesa Kwiatkowskiego; zorientował się, że moje odejście nie wyjdzie mu na dobre, więc zaczął mnie namawiać do skrócenia urlopu. Zgodziłam się! Na to Pieńkowski powiedział, że anulowania tego urlopu podpisać nie może... Jeśli się funkcjonuje w czymś takim od dwóch lat, to już naprawdę nie chce się walczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jakub [...] IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 21.10.04, 13:42 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
pstrykacz.imieninowy kim są redaktorzy gazety wyborczej ??? 27.10.04, 20:45 kim są redaktorzy gazety wyborczej ??? dlaczego kasuja wątki o byłych esbekach ??? kolejna manipulacja ??? Odpowiedz Link Zgłoś
hieronimumb Re: KIM BYŁ OJCIEC I DZIADEK D.HUBNER ? ZOBACZCIE 27.10.04, 17:24 Czy Kielce doczekają się podobnej wystawy? Czy też funkcjonariuszom Instytutu Pamięci Narodowej nie na rękę odtajnianie prawdy, którą Kielcznie doskonale znają? Pewnie czekają aż ostatni świadkowie których UB-cy nie zdążyli zamordować zamkną oczy. A i nasz "pierwszy" będzie mógł spać spokojniej. No to kiedy będzie ta stała ekspozycja? Zanim przyjadą kolejne wycieczki na Planty? Odpowiedz Link Zgłoś
buldog44 Re: KIM BYŁ OJCIEC I DZIADEK D.HUBNER ? ZOBACZCIE 30.10.04, 12:35 no to kiedy ta wystawa będzie w Kielcach? Odpowiedz Link Zgłoś