Dodaj do ulubionych

A ja Wam życzę...

22.12.04, 06:30
Świąt spokojnych i radosnych
Miłości
Aby nikogo nie zabrakło przy wigilijnym stole
Dystansu do smutków
Trafionych prezentów po choinką :)
Aby najlepsze, co Was spotkało, było najgorszym z tego, co Was jeszcze spotka
Aby w te Święta nikt nie był sam...
i
„Aby się wszystkie trudne sprawy porozkręcały jak supełki
Własne ambicje i urazy zaczęły śmieszyć jak kukiełki”...

Uściski z zamglonego Sandomierza
Obserwuj wątek
    • Gość: kielczanin Re: A ja Wam życzę... IP: 213.77.1.* 29.12.04, 15:34


      Życzenia Świąteczne i Noworoczne
      dla Prezydenta Kielc Wojciecha Lubawskiego

      Przed Świętami Bożego Narodzenia chciałem jako obywatel Kielc złożyć życzenia
      świąteczne i noworoczne Panu Prezydentowi Wojciechowi Lubawskiemu, który w
      okresie ostatnich dwóch latach zrobił podobno tak wiele dobrego dla mieszkańców
      naszego Miasta.

      Miałem jednak kłopot związany z tym „czego mam życzyć” człowiekowi który okradł
      mnie i innych Kielczan na 6 milionów złotych sprzedając działkę na Ślichowicach
      firmie która finansowała jego kampanię wyborczą oraz zadłuża teraz nas
      wszystkich na kolejne ponad 130 milionów ? Czego mam życzyć Prezydentowi który
      jest na tyle bezczelny, że ma śmiałość zjeść posiłek wigilijny z bezdomnymi i
      bezrobotnymi na dworcu PKP – czyli z ofiarami swojej własnej, często wręcz
      gangsterskiej działalności ? Czego mam życzyć komuś kto sam jako beznadziejny
      dyrektor „Chemadinu” doprowadził do upadku tej firmy przyczyniając się znacznie
      do zwiększenia bezrobocia w Kielcach – a jako przeciętny Wojewoda Świętokrzyski
      był za likwidacją naszego Województwa ? Komuś kto zwolnił wielu ludzi po
      objęciu urzędu Prezydenta i obciąża podatników wypłatą setek tysięcy złotych
      zasądzonych odszkodowań ? Komuś kto z uporem maniaka stara się zniszczyć
      Kielce prywatyzując niektóre miejskie spółki, tolerując „przekręty” dokonywane
      przez swoich ludzi, zatrudniając przestępców typu Pan Krzysztof Przybylski,
      rozdając naszym kosztem „prezenty” w postaci synekur i przydziału lokali swoim
      poplecznikom – udawadniając przy każdej okazji, że w ten sposób realizuje
      przedwyborcze obietnice ? Czego mam życzyć człowiekowi który jest prawdziwym
      nieszczęściem naszego blisko 1000-letniego miasta i zawiódł „na całej linii”
      oczekiwania swoich wyborców ?

      Jednak nawet „chrześcijańska miłość bliźniego” nie pozwoliła mi na wybaczenie
      tylu kantów i nieprawości – i dlatego zrezygnowałem ze złożenia Panu
      Wojciechowi Lubawskiemu życzeń czyli przesłania „znaku pokoju”. Mógłbym
      oczywiście napisać do niego tak jak Petroniusz do Nerona „kradnij ale nie
      udawaj, że rządzisz, kombinuj ale nie mów, że robisz to dla naszego dobra, kłam
      ale nie zarzekaj się na wszystko iż mówisz prawdę” – a w nowym 2005 roku życzyć
      mu kolejnej udanej sprzedaży jakiejś miejskiej działki. W najbliższych dwóch
      latach przy inwestycjach za ponad 130 milionów pożyczonych złotych Wojciech
      Lubawski i jego ludzie będą mieli bowiem dostatecznie wiele okazji do zrobienia
      kilku kolejnych „ciekawych przekrętów”. Będzie miała „o czym” pisać kielecka
      prasa – będą mieli „o czym” rozprawiać Kielczanie.

      Nie zamierzam jednak popełniać tak jak Arbiter Elegancji u Henryka Sienkiewicza
      samobójstwa – bo mściwość Prezydenta wobec oponentów jest powszechnie znana.
      Dlatego wolę poczekać na wyrok sądowy w sprawie działki na Ślichowicach, na
      kolejne niezrealizowane „wizje” inwestycji miejskich i zmiany kretynów na
      stanowiskach dyrektorskich w Urzędzie Miasta oraz na następne wybory
      samorządowe w czasie których skopiemy Wojciechowi Lubawskiemu d… . A kopać
      będziemy mocno – proporcjonalnie do jego zasług.

      Jak ogromna większość Kielczan z utęsknieniem oczekuję na ten dzień – dzień
      który będzie dniem totalnej klęski tego głupa, pozera, menadżera z „bożej
      łaski” oraz „urodzonego nieudacznika” – prawdziwym „Dniem Zwycięstwa”.
      • Gość: behemot Homo sovieticus IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.04, 18:28
        A ja wam, towarzyszu, życzę odrobiny godności w życiu codziennym.

        Lubawski został Wojewodą już PO utworzeniu Województwa Świętokrzyskiego. Nie
        miał nic do gadania ani jako wojewoda ani jako polityk w sprawie utworzenia
        województwa.
        Lubawski opuścił Chemadin, gdy ten był rentowny. Można to sprawdzić.
        Można też sprawdzić wszystko inne, co towarzysz napisał. A napisał towarzysz
        kłamstwa.
        Zawsze było przykro patrzyć na to, co Partia robiła z ludźmi. Homo sovieticus
        był przykładem analfabety, złodzieja, kłamcy, donosiciela i wyjatkowo
        niekompetentnego karierowicza. Widzę, że towarzysz idzie tej po linii. Nie
        dziwcie się, proszę, że ludzi bierze obrzydzenie, kiedy widzą, co to czerwone
        bydło wypisuje.

        Życzę towarzyszowi iść do jakiejś szkoły, znaleźć uczciwą pracę i rzucić te
        bolszewickie zwyczaje. A na początek - nie nadużywać cudzysłowów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka