magbur 28.05.09, 09:55 Wybieram się z Ecco na objazdówkę po Tunezji. Proszę o opinie lub recenzje kogoś kto z tamtąd wrócił..... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ja Re: ECCO Holiday - objazdówka po Tunezji IP: *.net.inotel.pl 28.05.09, 20:20 ja byłam z ecco w tunezji 2 lata temu. hotel skanes czy jakos tak. wszystko bylo ok. bardzo fajna rezydentka basia. na objazdowce nie bylam, ale na 2 dniowej wycieczce na saharze tak i bylo swietnie. baw sie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
windziarzyk Re: ECCO Holiday - objazdówka po Tunezji 29.05.09, 22:12 ja nie polecam firmy ecco - w lutym byłem z żoną na objazdówce po Maroku i zastrzeżeń full. to co w folderze to pic na wodę. Z resztą wklejam poniżej część listu do firmy, który wysłałem po wycieczce. Po pierwsze, po przyjeździe do Agadiru i odbyciu spotkania informacyjnego i zebraniu od uczestników po 60 EURO, nasza pilotka poinformowała nas, że w tym mieście nie ma nic ciekawego do zobaczenia, co było niezgodne z planem wycieczki zawierającym opis odwiedzanych miejsc. Pilotka nie potrafiła w kompetentny sposób określić jak i gdzie wybrać się na samodzielne zwiedzanie kurortu. Drugiego dnia, podczas przejazdu do Isioary, zostaliśmy poinformowani przez pilotkę, o cenach, zarobkach a także obyczajach dotyczących Maroka. Po przyjeździe do miasta, pilotka zapowiedziała 4 godzinne zwiedzanie miejscowości. Zwiedzanie miasta obejmowało godzinny spacer, wejście do sklepu połączonego z warsztatem wyrobu produktów z drewna (atrakcja darmowa – byliśmy tam 20 minut). Następnie przeszliśmy do restauracji na lunch. Kto nie stołował się w niej miał godzinę czasu wolnego. Po posiłku udaliśmy się do autobusu i wyruszyliśmy w dalszą podróż do Safi. Podkreślam, że łącznie w pierwszej zwiedzanej miejscowości byliśmy 2 godz 30 min, co było niezgodne ze słowami pilotki. Po dojechaniu do Safi (kropił deszcz) mieliśmy wyjść na godzinne zwiedzanie, które zakończyło się po 10 minutach, bo jak stwierdziła pilotka „pogoda nie sprzyja” i udaliśmy się do hotelu. Muszę zaznaczyć, że po wejściu do autobusu deszcz przestał padać. W hotelu w Safi byliśmy o godzinie 16.30 czasu lokalnego czyli 2,5 godziny przed kolacją. Na moje pytanie, dlaczego tak wcześnie jesteśmy w hotelu, pilotka stwierdziła, że są wśród nas stare osoby, które muszą odpocząć przed kolacją. Informując nas jednocześnie, że położenie hotelu uniemożliwia jakiekolwiek poruszanie się do miasta czy nad ocean, gdyż do obu tych lokacji jest daleko i ponownie nic nie warto tam zobaczyć. Trzeciego dnia po przyjeździe do Al. Jadida, znów wybraliśmy się na spacer przerwany 10-minutowym zwiedzaniem cysterny (wstęp indywidualny 10 MAD, grupowy 2 MAD), by później przejść 20 minut naokoło mediny. Zwiedzanie AL. Jadida trwało łącznie 40 minut. Po wejściu do autobusu, pilotka zaproponowała zwiedzanie meczetu Hassana w Casablance. Na pytanie, co robią osoby, które nie chcą iść do meczetu, pilotka odpowiedziała, że mają czas wolny. Zwiedzanie meczetu trwało godzinę a po nim wsiedliśmy do autobusu i pilotka zadecydowała kontynuować podróż w stronę Rabatu. Na nasz zdecydowany sprzeciw, podjechaliśmy na plac Mohammeda w Casablance gdzie dostaliśmy 10 minut wolnego. Proszę zwrócić uwagę, że w opisie, którym zostaliśmy obdarowani było napisane: Po przyjeździe do największego miasta Maroka zwiedzanie willowej dzielnicy Anfa, która znalazła swe miejsce w historii współczesnej dzięki spotkaniu Churchilla z Rooseveltem. Następnie spacer bulwarem do Ain Diab - nadmorskiego uzdrowiska z długą plażą, na końcu której znajduje się dostępna tylko w czasie odpływu wysepka z grobowcem marabuta. Atrakcją dnia będzie podziwianie monumentalnej budowli jaką jest meczet Hassana II (dla chętnych - zwiedzanie meczetu od godz. 14.00. Zwiedzanie dzielnicy willowej odbyło się poprzez przejechaniem po niej autobusem (3 minuty!!!!), spacer do Ain Diab nie odbył się, ponieważ podjechaliśmy tam autobusem i dostaliśmy coś nazwanego FOTOSTOP, czyli 5 minut na zrobienie zdjęć. Potem udaliśmy się do Rabatu, w którym byliśmy o 18.00 i na miejscu „zwiedziliśmy” stare mury obronne kazby. Oznacza to, że wyszliśmy z autobusu na 15 minut, kiedy było ciemno i nic nie było widać!! Następnie pojechaliśmy do hotelu. Kolejnego dnia po śniadaniu pojechaliśmy do Mauzoleum Mohammeda V (wstęp bezpłatny), który zwiedzaliśmy 20 minut. Następnie wybraliśmy się do Volubillis, gdzie spędziliśmy obiecane przez pilotkę 1,5 godziny. Po tym punkcie wycieczki, pojechaliśmy do Mekknes. Po przyjeździe dostaliśmy godzinę i 45 minut czasu wolnego na zjedzenie posiłku. Po przerwie pojechaliśmy zwiedzać dzielnicę żydowską z bramą Bab el-Mansur. Spacer i oglądanie bramy trwało 7 minut!!!!!!! Potem pojechaliśmy do spichlerzy w Mekknes (wstęp indywidualny 10 MAD, grupowy 2 MAD), zwiedzanie trwało 30 minut. Potem udaliśmy się do Fezu, gdzie znów przybyliśmy 1,5 godziny przed kolacją. Następnego dnia zwiedzaliśmy FEZ. Zwiedzanie miało trwać od godziny 9 do mniej więcej 15. po przyjechaniu do mediny, zostaliśmy prowadzeni jej uliczkami do szkoły koranicznej (wstęp indywidualny 10 MAD, grupowy 2 MAD) i drugiego obiektu (wstęp indywidualny 10 MAD, grupowy 2 MAD). Pozostałe atrakcje były darmowe np. odwiedzenie sklepu z wyrobami skórzanymi, paschminami, wyrobami z brązu. W każdym sklepie spędzaliśmy około 20 minut. Podczas zwiedzania poruszaliśmy się bardzo szybkim tempem. Na moją prośbę o zwolnienie, pilotka powiedziała, że na medinie jest niebezpiecznie, poza tym jest kiepska pogoda i że mamy jeszcze wiele do zwiedzania. Medinę opuściliśmy około, 12 po czym pojechaliśmy zobaczyć meczet gdzie znów mieliśmy FOTOSTOP oraz na wzgórze, z którego widać panoramę miasta (kolejny FOTOSTOP). Zwiedzanie zakończyło się o godzinie 13. Pilotka zaproponowała podróż do hotelu i czas wolny. Wielokrotnie podkreślając, że FEZ jest bardzo niebezpiecznym miastem i proponuje nie opuszczać hotelu. Była bardzo niechętne do udzielenia jakiejkolwiek informacji na temat poruszania się po mieście, punktach orientacyjnych etc. Następny dzień był dnie podróży do Marrakeszu. A podczas kolejnego dnia zwiedzaliśmy Marrakesz. Po raz kolejny czas podany przez przewodniczkę, został skrócony od kilka godzin. Zwiedzanie mediny, Pałacu Bahia i innych atrakcji miało trwać około 6 godzin. Skończyło się o godzinie 13.00 a zaczęło o 9.00. Ponownie wszystkie zwiedzane obiekty były płatne (wstęp indywidualny 10 MAD, grupowy 2 MAD, jedynie zwiedzanie pałacu kosztowało 30 MAD) lub darmowe jak berberyjska apteka (40 minut prezentacji). Po zwiedzaniu pilotka znów zachęcała do powrotu do hotelu. Ostatniego dnia zostaliśmy obudzeni o godzinie 4.00 by zdążyć na lotnisko. Co ważne nie dostaliśmy suchego prowiantu, jedząc śniadanie w nocy. Na lotnisku byliśmy 3,5 godziny przed odlotem samolotu. Podczas całej wycieczki – pilotka Ecco Holiday p. Iwona: - nie udzielała odpowiedzi na pytania, - podawała inne plany zwiedzania, modyfikując je tzn. skracając, - wykazała się niewiedzą dotyczącą podstawowych spraw np. cena butelki coca – coli czy chleba, - była w stosunku do mnie i mojej żony opryskliwa, unikała odpowiedzi na nasze pytania, - na większość moich próśb nie reagowała np. w Fezie byśmy wolniej chodzili, - odmówiła rozliczenia poniesionych przez nas kosztów wstępów. Zapewne zadają sobie Państwo pytanie, w jaki sposób jestem w stanie tak dobrze określić długość spacerów. Ponieważ od dnia trzeciego skrupulatnie włączałem stoper po wyjściu z autobusu i wyłączałem go po powrocie do niego. koniec cytatu - oczywiście wszystko olali - nie polecam tego biura nikomu!!!! Odpowiedz Link Zgłoś