Dodaj do ulubionych

dobry dowcip - nowe podejscie

    • Gość: maam Poezja o mojej firmie ;-) IP: *.netia.pl 17.07.01, 11:01
      Można oczywiście wstawiać inne wyrazy zamiast Netia. Polecam.


      Mialem marzenie gdy bylem chlopcem.
      Marzenie jedno-zostac Netiowcem.
      Codziennie rano z usmiechem wstawac
      I Netii zycie mlode oddawac.

      I oto,prosze, to czego chcialem,
      Marzenie moje, stalo sie cialem.
      I Netii zycie moje oddaje.

      Nie chce podwyzki, po co trzynastki,
      To wszystko tylko szczescia namiastki.
      A szczescie dla mnie-to praca szczera:
      Dwanascie godzin przy komputerach.

      Dla dobra Netii, niech w sile rosnie.
      Lopocze sztandar z Netią radosnie.
      Ku sloncu jutra, lepszej przyszlosci
      Niech radosc w sercach naszych zagosci.

      Nie wzbraniaj, Ojcze! Precz z oczu Matko!
      Nie dla mnie zona i dzieci stadko.
      Jesc, spac, dorastac-Ja pragne w biurze
      I umrzec-z dlonmi na klawiaturze......
      • Gość: Hamter Re: Poezja o mojej firmie ;-) IP: 195.117.18.* 17.07.01, 11:16
        Gość portalu: maam napisał(a):

        &#62 Można oczywiście wstawiać inne wyrazy zamiast Netia. Polecam.
        &#62
        &#62
        &#62 Mialem marzenie gdy bylem chlopcem.
        &#62 Marzenie jedno-zostac Netiowcem.
        &#62 Codziennie rano z usmiechem wstawac
        &#62 I Netii zycie mlode oddawac.
        &#62
        &#62 I oto,prosze, to czego chcialem,
        &#62 Marzenie moje, stalo sie cialem.
        &#62 I Netii zycie moje oddaje.
        &#62
        &#62 Nie chce podwyzki, po co trzynastki,
        &#62 To wszystko tylko szczescia namiastki.
        &#62 A szczescie dla mnie-to praca szczera:
        &#62 Dwanascie godzin przy komputerach.
        &#62
        &#62 Dla dobra Netii, niech w sile rosnie.
        &#62 Lopocze sztandar z Netią radosnie.
        &#62 Ku sloncu jutra, lepszej przyszlosci
        &#62 Niech radosc w sercach naszych zagosci.
        &#62
        &#62 Nie wzbraniaj, Ojcze! Precz z oczu Matko!
        &#62 Nie dla mnie zona i dzieci stadko.
        &#62 Jesc, spac, dorastac-Ja pragne w biurze
        &#62 I umrzec-z dlonmi na klawiaturze......

        To o mnie!

        • Gość: sayonara Re: Poezja o mojej firmie ;-) IP: *.kiel.gazeta.pl 17.07.01, 12:11
          Mylisz się Hamster, to o mnie. Zdecydowanie o mnie.
          • Gość: Hamster Re: Poezja o mojej firmie ;-) IP: 195.117.18.* 17.07.01, 12:28
            Gość portalu: sayonara napisał(a):

            &#62 Mylisz się Hamster, to o mnie. Zdecydowanie o mnie.

            To ty sie mylisz. Ja wczoraj siedzialem w pracy od 8 rano do 24.00 a w domu bylem
            troche przed 1.00 dzis. I to wlasnie jest o mnie!

            • Gość: sayonara Re: Poezja o mojej firmie ;-) IP: *.kiel.gazeta.pl 17.07.01, 12:56
              To tylko dwie godziny dłużej ode mnie. Ale wygrałeś. Pozdrawiam
    • Gość: jdk Re: dobry dowcip - nowe podejscie IP: *.bmf.com.pl 17.07.01, 14:05
      Siedzi sobie gość na rybach, w pewnym momencie ma branie. Wyciąga, a tam
      taka niewielka złota rybka. Przyjrzał się jej i stwierdził, że taką malizną
      to on sobie głowy nie będzie zawracał i już chce ją wrzucić o wody, gdy
      nagle rybka się odzywa:
      - Czekaj ! Ja jestem złotą rybką i spełnie Twoje życzenie.
      - Wiesz co, ale ja już mam wszytko o czym można tylko marzyć, więc dzięki
      ale Cię wrzucę do wody.
      - Nie, tak nie może być, tradycji musi stać się zadość. Słuchaj postawię Ci
      taką chatę, że ludzie w promieniu 100 km będą Ci zazdrościć.
      - Kiedy ja już mam taką chatę !
      - No to dam Ci brykę jakiej nikt w Polsce nie ma.
      - Też już mam taką !
      Rybka chwilę się zastanawia i pyta:
      - A jak z Twoim życiem seksualnym, tzn. jak często to robisz ?
      - Ze dwa razy w tygodniu.
      - To ja Ci załatwię, że będziesz miał dwa razy dziennie !
      - Eee tam, księdzu nie wypada ...
      • Gość: sayonara Re: dobry dowcip - nowe podejscie IP: *.kiel.gazeta.pl 17.07.01, 14:48
        No dobra, niech będzie o ksiedzach.
        Autobus MZK, godzina 15, tłok straszliwy. Nagle kierowca hamuje gwałtownie,
        ludzie na siebie wpadają. A młoda, bardzo atrakcyjna dziewczyna, wpada na
        stojącego z tyłu ksiedza. Ten przytrzymuje ją i pomaga złapać równowagę.
        Dziewczyna odwraca się, patrzy na niego przez chwilę z podziwem i mówi - Ho, ho.
        A ksiądz - Żadne ho, ho tylko klucz od zakrystii
        • Gość: sayonara Re: dobry dowcip - nowe podejscie IP: *.kiel.gazeta.pl 19.07.01, 11:26
          Przeczytałem na forum w Lublinie :))

          Pani w szkole pyta dzieci kim są ich tatusiowie.Wszystkie dzieci krzyczą jedne
          przez drugie, tylko Jaś siedzi smutny.Nauczycielka pyta:
          -Jasiu a kim jest twój tata?
          Jaś nic nie odpowiada.
          Nauczycielka zachęca go wielokrotnie,aż Jaś wstaje i jednym tchem rzuca:
          -mój tata tańczy przy rurce w klubie dla pedałów!!!
          Pani się zmieszała i nie pytała już o nic więcej Jasia.
          Po lekcji pani bez świadków pyta Jasia:
          -czy twój tata naprawdę tańczy w klubie dla pedałów ?
          Jaś odpowiada:
          -nie tylko wstydziłem się mówić przy chłopakach,że mój tata
          pracuje w Telekomunikacji Polskiej.
          • Gość: maam Coś o informatykach IP: *.netia.pl 19.07.01, 14:41
            Administratora systemu powołano do wojska. Stoi głucha noca na warcie
            i nagle widzi majaczaca w ciemnościach sylwetkę .
            "Hasło" - wola admin
            Odpowiada mu cisza
            Po trzykrotnym wezwaniu bez odpowiedzi admin ściaga z ramienia
            kałasznikowa .
            Krotka seria, sylwetka upada .
            "User unknown. Access denied" - mruczy do siebie administrator
            • Gość: sayonara Re: Złota rybka IP: *.kiel.gazeta.pl 19.07.01, 14:55
              złapał rybak złotą rybkę. A ta mówi - Puścisz mnie, to spełnię 3 życzenia Twoje
              lub Twojej rodziny. No to rybak niesie rybke w woreczku foliowym do domu, żeby
              się spytac żony (znacznie od niego bystrzejszej) jakie życzenie ma wypowiedzieć.
              Wpada do domu, mówi co i jak. Żona myśli, myśli... - Ja to bym chciała jeża -
              wyrywa się jego 7 letnia córeczka. Błysnęło - na podłodze stoi jeż. - A w dupe
              ci ten jeż niech wlezie - wrzeszczy wkurzony rybak. - Ałł, ałl wyciągnijcie mi
              tego jeża - :P
    • Gość: maam biedny miś IP: *.netia.pl 20.07.01, 09:24
      &#62 &#62 &#62 &#62 &#62 Przychodzi niedzwiedz do zajaca i rozpaczliwym tonem
      &#62 mowi:
      &#62 &#62 &#62 &#62 &#62 - Zajac, ty sie mnozysz jak nie wiem co, a ja nic,
      &#62 pomoz przyjacielu.
      &#62 &#62 &#62 &#62 &#62 Zajac na to:
      &#62 &#62 &#62 &#62 &#62 - A marchewke zresz ???
      &#62 &#62 &#62 &#62 &#62 Niedziedz: Nie !!!
      &#62 &#62 &#62 &#62 &#62 Zajac: No staaaaaaary !!!!!
      &#62 &#62 &#62 &#62 &#62 Pol roku niedzwiedz je marchew no i nic nie pomoglo.
      &#62 Znowu przychodzi
      &#62 &#62 do
      &#62 &#62 &#62 &#62 &#62 zajaca i mowi:
      &#62 &#62 &#62 &#62 &#62 - Zajac pomoz, nie badz taki.
      &#62 &#62 &#62 &#62 &#62 A zajac na to:
      &#62 &#62 &#62 &#62 &#62 - A marchewke zresz ???
      &#62 &#62 &#62 &#62 &#62 Niedzwiedz: tak!!!
      &#62 &#62 &#62 &#62 &#62 Zajac: A tarta ????
      &#62 &#62 &#62 &#62 &#62 Niedzwiedz: Nie !!!
      &#62 &#62 &#62 &#62 &#62 Zajac: No staaaaaaary !!!!!
      &#62 &#62 &#62 &#62 &#62 Wiec kolejne pol roku niedzwiedz je tarta marchewke
      &#62 i nic. Znowu
      &#62 &#62 &#62 &#62 przychodzi
      &#62 &#62 &#62 &#62 &#62 do zajaca i blaga go o pomoc.
      &#62 &#62 &#62 &#62 &#62 Zajac: A marchwke zresz ???
      &#62 &#62 &#62 &#62 &#62 Niedzwiedz: Tak !
      &#62 &#62 &#62 &#62 &#62 Zajac: A tarta ???
      &#62 &#62 &#62 &#62 &#62 Niedzwiedz: Tak !
      &#62 &#62 &#62 &#62 &#62 Zajac: A z groszkiem ????
      &#62 &#62 &#62 &#62 &#62 Niedziwedz: Nie !!!
      &#62 &#62 &#62 &#62 &#62 Zajac: No staaaaaaary !!!!!
      &#62 &#62 &#62 &#62 &#62 No i znow kolejne pol roku niedzwiedz je tarta
      &#62 marchewke z groszkiem i
      &#62 &#62 &#62 &#62 nic.
      &#62 &#62 &#62 &#62 &#62 Przychodzi do zajaca i mowi:
      &#62 &#62 &#62 &#62 &#62 Niedzwiedz: Zajac ja cie bronie przed wilkiem i
      &#62 lisica a ty mi sie tak
      &#62 &#62 &#62 &#62 &#62 odplacasz. Pomoz mi bo lata leca a ja dzieci nie
      &#62 mam.
      &#62 &#62 &#62 &#62 &#62 Zajac: A marchewke zresz ???
      &#62 &#62 &#62 &#62 &#62 Niedzwiedz: Tak !
      &#62 &#62 &#62 &#62 &#62 Zajac: A tarta ???
      &#62 &#62 &#62 &#62 &#62 Niedzwiedz: Tak !
      &#62 &#62 &#62 &#62 &#62 Zajac: A z groszkiem ????
      &#62 &#62 &#62 &#62 &#62 Niedziwedz: Tak !!!
      &#62 &#62 &#62 &#62 &#62 Zajac: A dupczysz ???
      &#62 &#62 &#62 &#62 &#62 Niedzwiedz: NIE !!!
      &#62 &#62 &#62 &#62 &#62 Zajac: No staaaaaaary !!!!!
    • Gość: maam Jak się robi rekrutację ;-) IP: *.netia.pl 20.07.01, 12:21
      Przychodzi młody pracownik działu rekrutacji do swojego szefa z pokaźnym
      plikiem dokumentów:
      "Zrobiłem wstępną selekcje. To są dokument osób, z którymi warto się
      spotkać, spelnieja wszystkie kryteria".
      Szef bierze plik dokumentów, pewną ręką odmierza połowę i sru do kosza.
      Druga cześć oddaje podwładnemu:
      "Z tymi ludźmi się spotkamy"
      Oniemiały asystent pyta:
      "Jak to?... Ależ oni wszyscy spełniają kryteria..."
      "Proszę Pana - przerywa szef - nam tu nie potrzeba ludzi, którzy maja
      pecha".
    • Gość: maam kuzynka Bacha IP: *.netia.pl 23.07.01, 14:58
      Na imprezie:
      - Czy tamta w rogu to rzeczywiście kuzynka Bacha?
      - No taak!
      - A możesz mnie z nią zapoznać?
      ...
      ...
      - Pewnie! Bacha, chodź tu na chwilę !!!
      • Gość: miko Re: kuzynka Bacha IP: 10.30.161.* 06.08.01, 15:13
        Niedawno dostałem mailem taki dowcip:
        --------------------

        Przychodzi Buzek do Kwaśnieskiego. Siadają przy stole. Kwach patrzy się na
        niego - marne to to, oczka podkrażone, r±czki mu chodz±. Kwachu się pyta:
        - Panie Premierze wygl±da pan nienajlepiej czy co¶ się stało?
        Buzek na to mówi:
        - Kurcze, Olek dajmy spokój tym konwenansom. Powiedz mi do cholery jak ty to
        robisz?!! Otaczasz się samymi fachowcami, ekspertami pod każdym względem, masz
        kogo do telewizji posłać do każdego programu, twoja kancelaria pełna jest
        dobrych doradców, prawników, ludzi od mediów, nawet żona ci pomaga i wyci±gnie
        cię z największej opresji itd.... A ja! cały mój gabinet to banda kretynów, moi
        doradcy to infantylne gnojki, mój sekretariat wypełniaj± roglodyci. No powiedz
        jak ja mam mieć dobre notowania pracuj±c z takim motłochem , no jak?! Olek
        proszę cię powiedz mi jak ty sprawdzasz swoje otoczenie i doradców żeby się
        dowiedzieć którzy się nadaj± a którzy nie?! (kończył już chlipi±c Kwachowi w
        rękaw).
        Olek popatrzył i się zamy¶lił, po kilku sekundach milczenia mówi:
        - Dobra Panie Profesorze powiem to panu - bo szkoda mi pana się zrobiło. Po
        prostu przeprowadzam mały test.
        - Test jaki test? pyta Buzek.
        - A zaraz go panu zademonstruję - RYYYYSIEK! woła Kwachu - po chwili do
        gabinetu wbiega sapi±c i dysz±c Kalisz.
        - Słuchaj no Rysiu powiedz swojemu prezydentowi tak± rzecz - kto to jest: jest
        synem twojej matki ale nie jest twoim bratem?
        Kalisz przymrużył ¶lipia i po 4 sekundach mówi:
        - To proste to muszę być ja!
        - Dobrze Rysiu możesz odej¶ć.
        Drzwi się zamknęły.
        - Widzi Pan Profesor sprawdzam tak każdego z mojego otoczenia jak Ľle odpowie
        to won!
        - Doskonale! ucieszył się Buzek. Muszę to wypróbować.
        Następnego dnia przechadza się Buzek w kuluarach sejmowych i my¶li, którego by
        tu przydybać i wypróbować. Nagle patrzy a tu Handke próbuje uciec do sali
        kolumnowej udaj±c że nie widzi swojego szefa. Buzek szybkim susem dopadł
        balustrady i woła go. Chc±c nie chc±c minister edukacji poczłapał do Buzka.
        - Mirek powiedz ty mi kto to jest - jest synem twojej matki ale nie jest twoim
        bratem?
        Handke zbaraniał. Po chwili:
        - Ależ Panie Premierze nie mogę tak od razu udzielić odpowiedzi to może być
        bardzo pochopne, muszę mieć więcej czasu my¶le, że do jutra mógłbym na zebranie
        odpowiednich danych i udzielenie przynajmniej wstępnej odpowiedzi... Buzek się
        skrzywił.
        - Dobra Mirek do jutra rana masz czas. Handke w te pędy pognał do ministerstwa,
        powołał sztab kryzysowy, zamówił ekspertyzy, analizy. Za pieni±dze z rezerwy
        MEN''u została utworzona specjalna komórka MEN''u do uporania się z problemem.
        Siedz± my¶l± i nic. Nikomu nic do głowy nie przychodzi. Siedzieli tak aż do
        rana. W koncu Handke my¶li - kurcze, zadzwonię do Balcerowicza - mówi±, że to
        podobno niegłupi facet, może on co¶ pomoże. Jak pomy¶lał tak zrobił. Odbiera
        zaspany Balcerowicz.
        - Panie Premierze mam do pana takie małe pytanie kto to jest - jest synem Pana
        matki ale nie jest Pana bratem?
        - Oczywi¶cie że to jestem ja!!!! - wrzasn±ł Balcerowicz i trzasn±ł słuchawk±.
        Uradowany Handke biegnie do URM''u wpada do kancelarii premiera dr±c się w
        niebogłosy - wiem! wiem! z gabinetu wychodzi Buzek:
        - No słucham Mirek, słucham?
        - To jest oczywi¶cie Leszek Balcerowicz!!!
        Buzkowi zwęziły się oczy, cały posiniał i wrzasn±ł:
        - WON!!!
    • Gość: Fazi Re: dobry dowcip - nowe podejscie IP: *.tht.net 08.08.01, 23:43
      Pytanie
      Co powinien zrobic zolnierz w skladzie amunicji jak wybuchnie pozar?
      Odp.:
      Powinien wyleciec w powietrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka