Dodaj do ulubionych

Chytry Gryzoń Kielecki

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.05, 14:50
„A ŚWISTAK SIEDZI I ZAWIJA, ZAWIJA ...........” /Część I/



Takim ŚWISTAKIEM ŚWIĘTOKRZYSKIM jest w Kielcach od wyborów samorządowych w
2002 roku – były długoletni I-szy Sekretarz Komitetu Miejskiego PZPR,
absolwent Szkoły Komsomołu w Mińsku na Białorusi, były Zastępca Dyrektora
Wydziału Budownictwa Urzędu Wojewódzkiego i „Elektrociepłowni”, były
Przedstawiciel „Exsbudu” w Rydze i Moskwie, były Prezes „Kielczanki”, były
Redaktor Naczelny „Gazety Regionalnej”, były Prezes SBM „Pionier”, były Radny
SLD – niedoszły Prezydent Kielc, Renegat i Zdrajca Lewicy /wydalony z
Sojuszu/ – obecny Prezes „Kieleckiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego” /z
łaski W.Lubawskiego/ i Przewodniczący Rady Nadzorczej
Suchedniowskiego „Marywilu” – nijaki Towarzysz ZDZISŁAW SKOWRON.

Miejscem w którym Świstak „zawija g.... w sreberko” jest Rozgłośnia
Radia „Fama” gdzie w poniedziałki i piątki /a czasami i czwartki/ o godzinie
12,1o występuje on w audycjach prowadzonych przez Redaktora Jana
Jagielskiego – jako STAŁY KOMENTATOR POLITYCZNY, któremu bliskie są sprawy
Lewicy.

Oto kilka „próbek” tzw. komentarzy tego Towarzysza:



Post: Radio „Fama” a Wolna Ukraina

Gość: DEMOKRATA dnia 26.11.2004 – godz.13,26

Kilka minut temu zakończyła się dyskusja panelowa nt. Ukrainy. Towarzysz
Z.Skowron za którego kadencji pododdziały zwarte ZOMO rozbijały
manifestacje „Solidarnościowe” pod Bazyliką Katedralną w Kielcach w 1982 roku
wypowiadał się nt. „walki o demokrację na Ukrainie”.



Post: Z.Skowron w „Famie” a „stan wojenny”

Gość: DEMOKRATA dnia 17.12.2004 – godz.09,41

Towarzysz Z.Skowron roztaczał przed radiosłuchaczami „futurystyczne wizje”
dotyczące przyszłości Lewicy w Polsce – prorokując jak Pytia w Delfach nt.
Kongresu SLD i wyborów Przewodniczącego tej Partii – Partii z szeregów
której „wywalono go na zbitą twarz” w 2002 roku.

Ponieważ w dniu 13-go tego miesiąca mijała kolejna już Rocznica Wprowadzenia
Stanu Wojennego – wielka szkoda, że nie ta problematyka była tematem audycji.
Ciekawe byłyby bowiem „wspomnienia” Towarzysza Zdzisia, który nie będąc
jeszcze inżynierem /podobno budownictwa śródlądowego/ rządził w tym
historycznym okresie w Kielcach jako I-szy Sekretarz Komitetu Miejskiego
PZPR. Mógłby on „powspominać” o tym , jak „zabezpieczał politycznie” proces
wprowadzenia i przebiegu Stanu Wojennego zapewniającego „Obronę Socjalizmu” w
Kielcach. Mógłby min. „opowiedzieć” o swoich spotkaniach z aktywem
Zmotoryzowanych Oddziałów Milicji Obywatelskiej zkoszarowanych w Ośrodkach w
Zębcu i Borkowie – nazywanych „Bijącym Sercem Partii”. Mógłby min. mówić o
swoim bezpośrednim udziale w obsłudze zebrań partyjnych i narad politycznych
w Komendzie Wojewódzkiej i Miejskiej Milicji Obywatelskiej w Kielcach –
służących umocnieniu morale funkcjonariuszy Milicji i Służby Bezpieczeństwa.
Sporo miałby do powiedzenia o tym, jak będąc Członkiem Sekretariatu Komitetu
Wojewódzkiego PZPR brał udział w realizacji uchwał „o samookreśleniu się
Członków Partii należących do „Solidarności” – o tym, ile osób straciło w
wyniku tego w Kielcach pracę. Mógłby mówić o działaniach wymuszających
tworzenie w kieleckich zakładach pracy innych Organizacji Związkowych po
delegalizacji NSZZ”Solidarność” – o swojej współpracy z Wojskowymi Grupami
Terenowymi, oficerami Komitetu Obrony Kraju oraz Inspekcją Robotniczo-
Chłopską, których działalność była nieodłącznym elementem okresu Stanu
Wojennego. Również o tym, jak zabierając głos na konferencjach, naradach,
odprawach i zebraniach w dokonywanych ocenach mówił o sromotnym
końcu „Solidarności” nawołując do „zwarcia szeregów partyjnych” i
konieczności „walki z Ekstremą”.

W tych sprawach bowiem Towarzysz Z.Skowron bez wątpienia uchodzić może za
prawdziwego Znawcę i Eksperta.



Post: Z.Skowron w „Famie” a SLD

Gość: DEMOKRATA dnia 17.122004 – godzina 16,24

W dyskusji z Rzecznikiem Prasowym Starachowickiego SLD Panem Pawłem
Lewkowiczem będącym młodym zarówno wiekiem jak i stażem Członkiem Sojuszu –
Towarzysz Z.Skowron jako Stary Wyga Partyjny dawał popis swej „komsomolskiej
elokwencji”. Dominowała tematyka związana z wpływem tzw. „afery
Starachowickiej” na SLD i sytuację Sojuszu w Starachowicach. Mówił
jako „Gadająca Głowa” min. o roli ideologii w Partiach Lewicowych, o
procesach rozliczeniowych, o ludziach Lewicy i rokowaniach Sojuszu „na
przyszłość” – oczekując, że drugi uczestnik tej „dyskusji” będzie z otwartymi
ustami chłonąć „mądrości” płynące z jego „narządu gębowego”. Powoływał się
przy tym na swoje członkostwo i osiągnięcia w PZPR, Socjaldemokracji i SLD –
zapominając o Parafialnym Kółku Różańcowym w rodzinnej wsi Celiny
k/Chmielnika. We wszystkim miał oczywiście rację.



„A ŚWISTAK SIEDZI I ZAWIJA, ZAWIJA ...........” /Część II/



Post: Z.Skowron broni Wojewodę Wł.Wójcika

Gość: DEMOKRATA dnia 07.01.2005 – godzina 15,35

W dyskusji z Senatorem SDPL Jerzym Suchańskim Towarzysz Z.Skowron „rozwodził”
się nad sprawą „spodziewanego wycofania przez Zarząd Wojewódzki SLD
rekomendacji partyjnej Wojewodzie Świetokrzyskiemu Włodzimierzowi Wójcikowi”.
Wyjątkowo wyważona ocena Senatora, który kandydując kilka lat temu na funkcję
Przewodniczacego RW SLD postulował „zmianę stylu sprawowania władzy i osoby
Wojewody” oraz wyrażony przez niego pogląd co do słuszności zamiaru nowego
Kierownictwa Świetokrzyskiego SLD i jego Przewodniczącego Henryka Milcarza –
napotkały gwałtowny sprzeciw ze strony Towarzysza Zdzisia. Broniąc Wojewodę w
swoich „niezwykle mądrych rozważaniach” starał się stawiać wątpliwości typu:
co na to Rada Wojewódzka SLD, jakie są argumenty, czy czas na zmianę jest
właściwy, czy podejmowano próby „dogadania się”, czy odbyto tzw. „męską
rozmowę” – itp. bzdety mające podważyć zasadność tego wniosku. Powoływał się
przy tym na własne doświadczenia „w tym przedmiocie” z okresu 7-miu lat
sprawowania jak to nazwał „rządów w Kielcach /jako I-szy Sekretarz Komitetu
Miejskiego PZPR w latach 1981-1986/ - twierdząc, że formy stosowane przez
niego samego w podobnych sprawach w latach 80-tych były „bardziej
demokratyczne”. Miał oczywiście 100-procentową rację – jak zwykle.

A może jednak spłacał w ten sposób dług zaciągnięty u Wojewody który powołał
go w 2001 roku do Rady Nadzorczej Suchedniowskiego „Marywilu” gdzie jako jej
Przewodniczący /za skromne parę tysiączków złotych miesięcznie/
dołożył „własną cegiełkę” do postawienia tej firmy w stan likwidacji ?



Post: Nasz Człowiek w Radiu „Fama”

Gość: marianna w. dnia 25.03.2005 – godzina 12,5o

Odbył się swoisty „sparing” Towarzysza Z.Skowrona z Dyrektorem Biura „Prawa i
Sprawiedliwość” w Kielcach Panem Mariuszem Gorajem. W tzw. wprowadzeniu do
dyskusji Towarzysz Zdzisio został przedstawiony jako „CZŁOWIEK O DUSZY
LEWICOWCA” – co jest niewątpliwą prawdą biorąc pod uwagę jego ZASŁUGI dla
Kieleckiej Lewicy z której został „wywalony na zbitą twarz”. Walczył on jak
lew starając się udowodnić wyższość SOCJALIZMU nad obecnym NIESŁUSZNYM
USTROJEM – na przykładzie budownictwa mieszkaniowego prowadzonego przez
Kielecki KBM
Obserwuj wątek
    • Gość: przyrodnik II Re: Chytry Gryzoń Kielecki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.05, 14:53
      Ciąg dalszy - Świstaka Świętokrzyskiego

      Pan Goraj nie łykał niestety tej tak mądrej argumentacji. Tak samo reagował
      prowadzący audycję Redaktor Jan Jagielski z gruntu nieczuły na SUKCESY
      KOMUNIZMU. Towarzysz Z.Skowron wspominał min. „o deptaniu autorytetów” – mając
      też na myśli swoją skromną osobę, a Młodemu Oponentowi wypominał brak
      doświadczenia /jak to nazwał – politycznego/ i opieranie się na opiniach
      Dziadka który siedział kiedyś w komunistycznym więzieniu. Nie za bardzo udało
      się też Redaktorowi Janowi poprowadzenie dyskusji w kierunku odpowiedzi na
      pytanie „Jak Lewica i Prawica wspólnie mogłyby ...... itd.”, a Pan Mariusz
      przytomnie zauważył, że Towarzysz Z.Skowron tak naprawdę nie reprezentuje
      żadnej formacji politycznej. A ten jak zwykle mówił o „wzniesieniu się nad
      poziomy” w interesie społecznym, czyli własnym – i tym podobnych sloganach. A
      Młody Prawicowiec z uporem maniaka to olewał.

      Reasumując – jak zwykle Towarzysz Z.Skowron korzystając z bogatych doświadczeń
      z okresu pełnienia funkcji I-go Sekretarza Komitetu Miejskiego PZPR w Kielcach
      i okresu pobierania nauk na Szkole Komsomołu w Mińsku na Białorusi – mówił dużo
      i niezwykle mądrze „o wszystkim”. Pan Mariusz Goraj starał się
      natomiast „twardo stąpać po ziemi” – jak każdy Prawicowiec „bujając w
      obłokach”. Ostateczny wynik meczu – ………… - ale było FAJNIE i wręcz BOSKO.
      Najlepiej wypadły życzenia z okazji Świat Wielkanocnych złożone zmęczonym i
      ogłupiałym radiosłuchaczom.
    • Gość: przyrodnik III Re: Chytry Gryzoń Kielecki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.05, 14:57
      A ŚWISTAK SIEDZI I ZAWIJA, ZAWIJA ...............” /Część III/



      Post: Nasz Człowiek w Radiu „Fama”

      Gość: marianna w. dnia 11.04.2005 – godz. 12,5o

      Znowu dzisiaj Towarzysz Zdzisław Skowron zagościł w „Famie” w audycji nt. „Jaki
      będzie Świat po śmierci Ojca Świętego”. Występował u Redaktora Jana
      Jagielskiego wspólnie z Panem Krzysztofem Grzegorkiem – działaczem „Platformy
      Obywatelskiej”. Starał się bardzo – gimnastykując się w konfiguracjach: „Czy
      jest możliwe pojednanie w Polskiej Polityce”?, „Czy mogą się dogadać Lewica z
      Prawicą”? i „Starzy działacze z Młodymi”? Twierdził min., że nigdy nie był
      Aparatczykiem bo „pochodził z wyboru” – tak jak gdyby nie podpisywał angażu i
      listy płac w Komitecie Wojewódzkim PZPR przez blisko 7 lat. Mądrze nad wyraz
      powiedział o tym, iż „nie jest się Wielkim dlatego tylko, że piastuje się
      stanowisko – ważne jak się je piastuje”. Mówił to mając na myśli nie tylko
      zmarłego Ojca Świętego ale również siebie samego jako długoletniego I-go
      Sekretarza Komitetu Miejskiego PZPR w Kielcach. Bo na pewno jego osobisty
      przykład mógłby stanowić wzorzec dla wszystkich nie tylko w Kielcach. Pan
      K.Grzegorek kombinował jak sprowadzić dyskusję na temat przyszłych wyborów
      parlamentarnych – w czasie których powinien zostać wybrany jako NOWE. Natomiast
      Towarzysz Z.Skowron stwierdził, że choć wątpi to jednak może „powszechna zgoda”
      jest możliwa – jeśli ten „gest pomiędzy L.Wałęsą, a A.Kwaśniewskim przełoży się
      na .......”. Ostatecznie wszyscy wspólnie doszli do wniosku, że „Może stanie
      się CUD dzięki ......”. I było pięknie – a sam Towarzysz Zdzisław Skowron
      zaskoczył nas wielce swoją wręcz „kościelną wiedzą” nt. spraw światopoglądowych
      które były mu obce jeszcze w 1986 roku kiedy to jako Przywódca Partii w
      Kielcach musiał być ATEISTĄ.

      Warto było dożyć chwili gdy już po 16-tu latach „trwania” III-ciej
      Rzeczypospolitej można było dowiedzieć się o tym, że Towarzysz Zdzisław Skowron
      który przez blisko 7 lat otrzymywał pensję z Komitetu Wojewódzkiego PZPR,
      którego wybór na I-go Sekretarza Instancji Miejskiej podlegał zatwierdzeniu
      przez Egzekutywę Komitetu Wojewódzkiego PZPR, który znajdował się w
      tzw. „nomenkulaturze” Komitetu Centralnego PZPR, który ukończył Szkołę
      Komsomołu w Mińsku na Białorusi, który otrzymał „asygnatę” na Dużego Fiata 125P
      z Komitetu Wojewódzkiego PZPR, a z tzw. „puli partyjnej” dostał Złoty Krzyż
      Zasługi /choć innych odznaczeń wcześniej nie posiadał/ i otrzymał stopień
      Podporucznika Ludowego Wojska Polskiego /choć służby wojskowej i przeszkolenia
      nigdy nie odbywał/ - może dziś spokojnie twierdzić, iż nigdy nie był
      APARATCZYKIEM.

      Życie jest naprawdę pełne niespodzianek.






Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka