Dodaj do ulubionych

Kocham Kielce

12.07.02, 11:23
Do lez rozbawil mnie tekst w dzisiejszej GW dotyczacy rzekomego plagiatu,
jakiego mial sie dopuscic W.Lubawski ;-)
Pierwsze pytanie: czy zwrot "Kocham Kielce" jest zastrzezony w UP ? watpie w
to szczerze...bo na jakiej podstawie? nie jest to nazwa, unikalny zwrot lub
znak graficzny wymyslony prze J.Lojka ktory moze podlegac zastrzezeniu praw
autorskich. Mam rozumiec ze p. Lojek rosci sobie prawa wlasnosci do "Kocham
Kielce" -----
Obserwuj wątek
    • jjarm Re: Kocham Kielce 12.07.02, 19:45
      ok' widze ze informacja juz niedostepna na stronach GW, wiec zapodaje dla nie
      majacych wydania papierowego.

      Tekst ukazal sie w dzisiejszym wydaniu:
      -----------------------------------------------------------
      Czy hasło "Kocham Kielce" może być zastrzeżone
      Doradca wojewody Janusz Łojek uważa, że tylko jemu wolno używać hasła "Kocham
      Kielce". Wojciecha Lubawskiego, który zawarł te słowa w swoim haśle wyborczym,
      oskarża o kradzież intelektualną i plagiat.
      Wczoraj pisaliśmy, że zamierzający kandydować na prezydenta Kielc były wojewoda
      Wojciech Lubawski ujawnił swoje hasło wyborcze: "Kielce - miasto, które kocham".
      Zamieściliśmy też winietę pisma Stowarzyszenia Samorząd 2002 pt. "Kocham Kielce".

      Po ukazaniu się artykułu otrzymaliśmy list Janusza Łojka, doradcy obecnego
      wojewody. Pisze w nim, że w swojej "działalności zawodowej wymyślił to hasło
      [Kocham Kielce - red.] w 1998 roku i używa go w różnych pomysłach,
      przedsięwzięciach i gadżetach od lutego 1999 roku". Informuje, że wydał też
      specjalną nalepkę w nakładzie ok. 10 tysięcy egzemplarzy i "posługuje się nią od
      tego czasu, rozdając każdemu kto chce, lub wożąc ją w rozlicznych podróżach
      sportowych i zawodowych po Polsce i świecie".

      Swój list Janusz Łojek kończy: "Nieuprawnione użycie mojego hasła, pomysłu, przez
      pana Pana Wojciecha Lubawskiego uważam za kradzież intelektualną i oczywisty
      plagiat. Odpowiednie akty prawne dokładnie opisują taką sytuację i zamierzam z
      nich skorzystać. Wierzę, że Stowarzyszenie Samorząd 2002 jest na tyle silne
      intelektualnie i organizacyjnie, że nie musi rabować innych, a wymyśli swoje
      credo - jeszcze lepsze."

      W rozmowie telefonicznej Łojek wyjaśnił, że za plagiat uważa nie tylko tytuł
      pisma "Kocham Kielce", ale także całe hasło wyborcze Lubawskiego "Kielce -
      miasto, które kocham", które jest prostym rozwinięciem słów "Kocham Kielce".

      Wojciech Lubawski roześmiał się po wysłuchaniu oskarżeń Łojka. Stwierdził, że
      Samorząd 2002 gotów jest mu zapłacić tantiemy, jeśli zastrzegł te słowa w
      urzędzie patentowym.

      - Radziłbym panu Łojkowi, żeby zastrzegł sobie prawo do wyznawania miłości
      komukolwiek. Będzie wtedy bardzo bogatym człowiekiem... - żartował Lubawski.

      Uważa, że śmieszne byłoby, gdyby wyznanie miłości do miasta miało być
      zastrzeżone. - Mój dziadek, który w 1916 roku ożenił się z babcią, zawsze mówił o
      niej: "Zosia, moja miłość". Chyba wystąpię teraz przeciw twórcom
      filmu "Hiroszima, moja miłość" o kradzież intelektualną i plagiat - zapowiedział
      na koniec Wojciech Lubawski.
      ----------------------
      • dygresja Re: Kocham Kielce 12.07.02, 20:12
        Ja bardzo przepraszam, ale hmm....
        o wiem - tak to skomentuje:

        Czy komuś zaczyna palić sie pod nogami?
        • Gość: miki. Re: Kocham Kielce IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 12.07.02, 23:07
          Ja skomentuję krótko:
          Jak się nie ma nic mądrego do powiedzenia to się mówi głupio.
          A pan Łojek tak jak jego szef musi cokolwiek powiedzieć od czasu do czasu żeby
          było wiadomo że za coś bierze wypłatę. No i wychodzi tak jak wychodzi.
          • Gość: rz Re: Kocham Kielce IP: *.kielce.uw.gov.pl 15.07.02, 08:12
            hm... a może by tak własciciel istniejącego od paru lat adresu
            internetowego "kocham Kielce" wytoczył p. Łojkowi proces o plagiat? :))))))))
            • jjarm Re: Kocham Kielce 15.07.02, 12:11
              Gość portalu: rz napisał(a):

              > hm... a może by tak własciciel istniejącego od paru lat adresu
              > internetowego "kocham Kielce" wytoczył p. Łojkowi proces o plagiat? :))))))))


              jak sadze p.Lojek nawet nie wie ze taki adres istnieje i pojawil sie wczesniej niz te jego naklejki-ktore rzekomo wydal w ilosci 10.000 sztuk ;-))
              ale ja jeszcze zastanawiam sie, przyjmijmy ze samo oskarzenie postawione przez Pana Lojka o plagiat nie jest pozbawione sensu (choc prawde mowiac jest to niemozliwe), tak wiec wydal te naklejki: ok' pomysl byl jego- ale ten pomysl urodzil sie jako pomysl pracownika UW, w czasie i okresie pelnienia funkcji urzedowej, pobral comiesieczne wynagrodzenie a wiec wynagrodzenie za wykonana prace i koniec...nawet jesli juz ktos ma sobie przypisywac pierwszenstwo (w tym przypadku nigdy nie prawo autorskie)to pomysl ten urodzil sie ze stosunku pracy jaki zawarl p. Lojek z UW, - nie natomiast jako pomysl osoby prowadzacej wlasna firme np. agencje reklamowa ktora moze sobie roscic prawa wlasnosci do nazwy, znaku itd....


              -czy sfinansowal te naklejki z wlasnej kieszeni czy tez z pieniedzy budzetowych? bo jak mniemam z kasy miasta, i samo powolywanie sie ze_wydal jakies naklejki z haslem "Kocham Kielce" jest conajmniej nie na miejscu.

              wydac to moglem ja ;-) i ja moglem zrobic ;-)) z wlasnych pieniedzy i co wiecej, nikt mi (w tym przypadku nam) za zrobienie, wydanie, prowadzenie/ propagowanie KK i ciagle ponoszenie kosztow nigdy nie zaplacil tak jak p. Lojkowi....

              zreszta, caly ten temat to sie nadaje do "smiechu warte"
    • kaczusia_ Re: Kocham Kielce 15.07.02, 14:13
      Ja jak zaczołem mówić to powiedziałem "Kocham Mamo" i uważam, że chasło "Kocham
      Kielce" powstało nba bazie mojego pierwszego zdania jakie wypowiedziałem, stąd
      chyba posądzę Pana Łojka o plagiat.
      • jjarm Re: Kocham Kielce 22.08.02, 12:59
        kaczusia_ napisał:
        > Ja jak zaczołem mówić to powiedziałem "Kocham Mamo" i uważam, że
        chasło "Kocham
        >
        > Kielce" powstało nba bazie mojego pierwszego zdania jakie wypowiedziałem,
        stąd
        > chyba posądzę Pana Łojka o plagiat.


        nie bylo mnie/nas troche...
        ktos wie jaki byl final ?
    • Gość: Yo-Yo Re: Kocham Kielce IP: *.radiotak.com.pl 22.08.02, 13:05
      jjarm napisał:

      > Do lez rozbawil mnie tekst w dzisiejszej GW dotyczacy rzekomego plagiatu,
      > jakiego mial sie dopuscic W.Lubawski ;-)
      > Pierwsze pytanie: czy zwrot "Kocham Kielce" jest zastrzezony w UP ? watpie w
      > to szczerze...bo na jakiej podstawie? nie jest to nazwa, unikalny zwrot lub
      > znak graficzny wymyslony prze J.Lojka ktory moze podlegac zastrzezeniu praw
      > autorskich. Mam rozumiec ze p. Lojek rosci sobie prawa wlasnosci do "Kocham
      > Kielce" -----
      • Gość: ono Re: Kocham Kielce IP: *.proxy.aol.com 22.08.02, 15:42
        To dosyc rzadki przypadek seksualnego zboczenia.Tyle jest innych dziewuch do
        kochania ale miasto tak zapyziale i zagubione gdzies tam i te rozpadajace sie
        chalupy i te koslawe chodniki ta chec do wielkosci i te rozroby na szczytach
        wladzy i te wszechpotezne kliki samych swoich i dla swoich.To sie mozna usmiac
        z zalu za normalnoscia ale w tym kraju nic nie jest normalne wiec mozna i
        kochac Kielce jak sie nie ma co innego. ono ino bez zadnych replajow, nie mam
        nastroju do dyskusji.
        • jjarm Re: Kocham Kielce 22.08.02, 16:44
          Gość portalu: ono napisał(a):
          > To dosyc rzadki przypadek seksualnego zboczenia.Tyle jest innych dziewuch do
          > kochania

          co do zboczenia to zapewniam ze nie jestem skrzywiony i nie odbiegam do
          przyjetych norm....a dziewuchy? pewnie gdzies sa na zapyzialych (jak sam
          okresliles) wioskach...




          >ale miasto tak zapyziale i zagubione gdzies tam i te rozpadajace sie
          > chalupy i te koslawe chodniki ta chec do wielkosci i te rozroby na szczytach
          > wladzy i te wszechpotezne kliki samych swoich i dla swoich.

          to racja, coz mozna powiedziec? albo sie tu zyje albo sie emigruje, wolny
          wybor -jak juz ktos kiedys powiedzial ;-)


          >To sie mozna usmiac
          > z zalu za normalnoscia ale w tym kraju nic nie jest normalne wiec mozna i
          > kochac Kielce jak sie nie ma co innego.

          tak, to jest chyba odpowiedz...





          > ono ino bez zadnych replajow, nie mam
          > nastroju do dyskusji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka