Gość: oskar
IP: *.tu.kielce.pl / 81.26.3.*
26.07.02, 08:59
Na osiedlu Swietokrzyskim od miesiaca proboszcz kosciola przy Krasickiego
umila wieczorem o godzinie 21:00 (i w ciagu dnia o 12:00 co jest mniej
uciazliwe) pobyt mieszkancom - sasiadom kosciola kilkuminutowym biciem
dzwona. Nie obchodza go spiace dzieci, ani zmeczeni ludzie, ktorzy po pracy
chcieliby miec troche spokoju. Nie ma na niego sily. W pierwszym tygodniu
dzwonienia dzwonem na plebani jeszcze odbierano telefony, ale obecnie zglasza
sie automat i polaczyc sie moze tylko ten kto zna tajny kod proboszcza.
Policja jest bezradna, bo niby nie narusza przepisow. Do 22:00 moze sie tluc
byle szyby nie pekly, ale jak ktos w niedziele wystawia na balkonie pranie
(bo niby gdzie ma je suszyc - w szafie?) to zaraz nie omieszkuje zrugac na
kazaniu. Pisze bo chcialbym sie dowiedziec co o tym sadza inni ludzie
szczegolnie najbizsi sasiedzi kosciola. Mam tez taki pomysl zeby ludzie
ktorym to dzwonienie przeszkadza nie dawali na kosciol ani zlotowki, moze
wtedy sie opamieta.