kotagala
28.10.06, 12:27
Tak dużo ostatnio pisze się i mówi o agresji wśród uczniów, a przecież ta agresja to okrucieństwo w stosunku do rówieśników i zwierząt. Starsi ludzie boją się zwrócić uwagę, by nie usłyszeć wyzwisk od nich lub ich rodziców. Gdzie się udać by zatrzymać agresję bezmyślnych, okrutnych nastolatków torturujących piwniczne kotki? Ostatnio ma to miejsce Na Stoku. To okrucieństwo na które się godzimy, a przecież nie można oddzielać rodzajów ofiar.Kto pomoże? Powinien być telefon gdzie można zgłosić takie przypadki, i oczywiście problem powinien być rozwiązany ze wszystkimi konsekwencjami dla oktutnych ludzi.