Gość: edek
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
23.03.07, 13:41
I nie chodzi tylko o stan nawierzchni. Kielce stały się miastem w którym po
prostu dróg brakuje. Co będzie się działo na Czarnowskiej kiedy zostanie
otwarty wiadukt na Krakowskiej? Co będzie się działo kiedy zamkną pękniety
wiadukt i południowy (stary) pas Łódzkiej. Dlaczego taka mizerna inwestycyjka
na w/wspomnianej ulicy wlecze się trzy lata - ile panowie robicie? 500 metrów
drogi rocznie? Dlaczego nie ma żadnych inwestycji pozwalających na szybkie
opuszczenie miasta po południu i szybkie wjechanie do niego rano. Co się
dzieje z przedłużeniem Krakowskiej dwupasmówki w strone Krakowa tam się nie
da jechać - takie są dziury do węzła w CHęcinach. Kto do cholery poniesie w
końcu odpowiedzialność za wypadki jeden po drugim przy salonie KIA i przy
wyjeżdzie z Kruszelnickiego na Łódzką. Dlaczego i wjakim celu zamknięto
Paderewskiego dla ruchu i co to dało miastu i kierowcom. Kto i kiedy wyłączy
rano światła przy Makro. Kiedy pojawią się patrole Policji nie tylko na
giełdzie samochodowej w Miedzianej Górze ale i w miejscach newralgicznych
udrażniając ruch powrotny. Co z drugim pasem na Manifestu Zaspaliście czy co
do cholery? Kiedy doczekamy się w Kielcach inteligentnej sygnalizacji. Czemu
nie buduje się wiaduktu na Skrzetlach. Dlaczego nie wymienia się barier
międzyjezdniowych. PO CO KOMU MIASTO BEZ DRÓG? PO CO KOMU URZĘDNICY BEZ
ROZUMU.
Drodzy Kielczanie - sytuacja jest tragiczna wpisujcie posty może ktoś w końcu
ruszy swoją tłustą d.. i się tym zajmie. Proszę o sygnały z innych części
Kielc