Gość: kropek
IP: *.sps.net.sa / *.ruh.isu.net.sa
25.10.03, 10:08
"Fidel spojrzy na Hlonda - pomnik Fidela Castro miałby stanąć na placu
Wolności - proponuje Dariusz Wójtowicz ze Stowarzyszenia Młodej Lewicy
Demokratycznej.Dla niego Fidel jest wzorem komunisty-Gdy widzę co robią
parlamentarzyści z SLD,to zalewa mnie krew.Im chodzi o to,żeby dorwać się
do koryta.Sam pochodzę z rodziny robotniczo-chłopskiej i razi mnie to
-tłumaczy 31-letni Wójtowicz.Zdaniem Wójtowicza Castro to prawdziwy
lewicowiec,który zasługuje na wyróżnienie.-To nie jest żaden morderca,ani
człowiek,który wprowadził reżim na Kubie.Gdyby ludzie go nie chcieli to
dawno by się go pozbyli-mówi Wójtowicz.Przypomina,że w 1972 roku Castro
odwiedził Mysłowice i został obdarowany tytułem honorowego górnika.
Pomnik Fidela Castro miałby stanąć miałby stanąć obok pomnika Augusta
Hlonda.-Muszę porozmawiać z Akcją Katolicką,która stawiała pomnik
Hlondowi.Decyzję o tym,czy użyczę grunt na pomnik Fidela,podejmę
w ciągu miesiąca-mówi Grzegorz Osyra prezydent Mysłowic.Autor pomnika
Hlonda profesor Gustaw Zemła,uważa pomysł za nieszczęśliwy.-To dwie
zupełnie biegunowe postacie.Byłoby to co najmniej niedelikatne.Poza tym
Fidel może zakłucić przestrzeń wizualną wokół kardynała- mówi Zemła".
"Gazeta Wyborcza" Katowice z dnia 24.10.2003