Obiad za pracę

05.11.03, 20:51
".....Na przykład prezes RPZ mówił mi, że pracuje u niego
kilkanaście osób, które mogłyby już odejść na emeryturę. Nie
odchodzą, bo na ich miejsce trudno znaleźć równie dobrych
fachowców - mówi prezydent Lubawski........"

Trudno znaleźć dobrych fachowców od plewienia i sadzenia
krzaczków ;-))))

--
szacuneczek
    • Gość: Jakub Re: Obiad za pracę IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 05.11.03, 21:03
      Zważ, szacuneczku, czyli weź pod uwagę, że to mówi pan prezydent
      Lubawski! On codziennie coś mówi i jeszcze nie było przypadku,
      żeby mówił prosto i do rzeczy.
      Dziwne, że o logo nic nie wspomnieli? Zapomnieli?
      • wojciech.domagala podforum 05.11.03, 21:35
        Można by zrobić dla Ciebie Jakubku Drogi podforum o nazwie - "Żydzi". Wtedy
        miałbyś swoje ulubione miejsce na serwerze Agory.

        --
        szacuneczek
        ----
        wojciech.domagala@gazeta.pl
        ------
        foroom.neurovirgin.com/forum/index.php?id_forum=2722
      • Gość: behemot Re: Obiad za pracę IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.03, 22:09
        No prosze, prosilem o komentarz w sprawie pomocy glodujacym i
        oto sie doczekalem. Jak milo Jakubie, ze sie wreszcie
        wypowiadasz w tej sprawie.

        > czy po
        > ukazaniu się "faktu medialnego" o głodujących, prezydent
        > Lubawski uruchomił chociaż jedną stołówkę dla głodnych?

        Czy jestes usatysfakcjonowany odpowiedzia zawarta w artykule ?
        Pytanie jest oczywiscie retoryczne.
    • Gość: behemot zielonym do gory IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.03, 21:44
      > Trudno znaleźć dobrych fachowców od plewienia i sadzenia
      > krzaczków

      No tak, zapewne tlumy rzuca sie na taka fuche na deszczu i mrozie za marne
      kilka stow miesiecznie. Trzeba bedzie moze nawet konkurs urzadzic albo
      przyjdzie kilku pijusow skierowanych z Urzedu Pracu, a kierownik bedzie biegal
      miedzy nimi i krzyczal: 'zielonym do gory'.
      Moze niech lepiej zostanie tak jak jest.
      • wojciech.domagala Trudno znaleźć dobrych fachowców.................. 05.11.03, 21:50
        A jak ktoś awansuje zostanie operatorem taczek lub łopaty.

        Trudno znaleźć dobrych fachowców do przedsiębiorstwa zieleni miejskiej !
        Inzynierowie i magistrzy - naukowcy polscy ! macie twardy oprzech do
        zgryzienia !

        --
        szacuneczek
        ----
        wojciech.domagala@gazeta.pl
        ------
        foroom.neurovirgin.com/forum/index.php?id_forum=2722
        • Gość: Sufler Re: Trudno znaleźć dobrych fachowców............. IP: 213.241.73.* 05.11.03, 21:59
          Oj nie jest to dobry pomysł ! I bardzo niebezpieczny, chyba że
          kilku radnym można by zaproponować ten rodzaj wynagrodzenia -
          ale tak na poważnie to taki sposób wynagradzania za prace znamy
          z historii i to tej niezbyt chlubnej.
          • Gość: behemot aktywizacja IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 05.11.03, 22:14
            Ci ludzie choruja na bezrobocie. Rosnie drugie pokolenie ludzi, ktorzy nic nie
            robia bo nie potrafia sobie znalezc pracy. Moze dobrze byloby sprobowac dac im
            jesli nie prace, to jakies zajecie. Moze niektorzy odnajda sie i znajda stala
            prace ?
            W Ameryce byly roboty publiczne.
            Slowem - to nie jest takie glupie, zeby ludzi zagonic do roboty.
          • Gość: wachi Re: Trudno znaleźć dobrych fachowców............. IP: proxy / 10.1.1.* 05.11.03, 22:15
            No jakby to powiedzieć, niewolnictwo już było, a do tego oprócz michy jeszcze
            zapewniali mieszkanie.
          • Gość: Pracowity Re: Trudno znaleźć dobrych fachowców............. IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.03, 16:47
            Co Lubawski zrobi ze swoimi nierobami.Czy Krzyś Przybylski jako jeden z
            naczelnych nierobow dostanie obiadek,a Koza siano!
            • Gość: Jakub Re: Trudno znaleźć dobrych fachowców............. IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 07.11.03, 16:52
              No! Że też ja wcześniej na to nie wpadłem! Koza! Koza może zastąpić tego
              naszego europejskiego osiołka, co czeka na unijny owies. Koza może zgarnąć kasę
              z Unii, bo co Koza to nie osioł.
        • Gość: LooZeR Re: Trudno znaleźć dobrych fachowców............. IP: proxy / 10.4.0.* 06.11.03, 01:50
          wojciech.domagala napisał:

          > foroom.neurovirgin.com/forum/index.php?id_forum=2722

          Zajrzałem na ta stronę. To jest przypadek dla psychiatry. Koleś założył własne
          forum, na którym dyskutuje sam ze sobą. Ale jaja!
    • Gość: monty A proste winko? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 05.11.03, 22:16
      Moze Pan Prezydent takie cos zaoferuje?
      Wszak to jego klimaty.
    • Gość: BBB Historia nauczycielką IP: proxy / 10.1.0.* 05.11.03, 22:43
      Zastanawiam się, czy nie jest to element systemu usuwania nieczystości
      opracowany przez Tygrysa Chojnowskiego na podstawie doświadczeń bratniego
      Gotha. Dyskutowane to było także w czasie tzw. „Weekendu Partnerstwa”.
      Do tego rozwiązuje się naraz dwa problemy. I to w sposób znany z Niemiec z lat
      trzydziestych ubiegłego wieku. Nie pomnę już, kto tam wtedy rządził?
    • Gość: BBB Naleśniki z powidłami IP: proxy / 10.1.0.* 05.11.03, 23:28
      trzeba jeść szybko!!!!
      Niedługo ich (naleśników) zabraknie. Pani Poseł Grzebisz - Nowicka promuje
      powidła w Brukseli. Podobno jest ogromne zainteresowanie!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Kompotu także może zabraknąć! Mechanizm jak wyżej.
    • Gość: Jakub Biedni, bo głodni IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 05.11.03, 23:32
      Lubawski zapowiadał w kampani wyborczej, że gdy on zostanie prezydentem Kielc,
      to w Kielcach nie bedzie ludzi głodnych, bo on ich nakarmi. Utworzy specjalne
      stołówki i nakarmi za darmo. Co więcej darł tę swoją socjalistyczną mordę, że
      nie ucierpi na tym żaden fundusz gminy, nie weźmie z funduszów przeznaczanych
      na pomoc dla biednych ani złotóweczki.

      Przed miesiącem pochwalił się Lubawski, że ma już logo dla stołówek dla ludzi
      biednych i głodnych, bo logo jest najważniejsze i przez brak logo cała
      koncepcja stołówkowa się ślimaczyła, niczym nowe logo Kielc Lubawskich. Ale
      przy okazji opowieści o logo, powiedział też, że obiady dla biednych nie będą
      niestety za darmo, ale za jakąś małą odpłatnością. Poza tym wszystko już było w
      największym porządku. Będą cztery stołówki - zapewniał.

      Dziś pochwalił się, że nowa stołówka, ale jedna i dla jakichś "bezrobotnych",
      rozpoczyna niebawem, bo za 2 tygodnie, działalność. O reszcie stołówek ktoś z
      towarzystwa Lubawskiego wspomniał, że nie mają jeszcze nawet lokali, nie mówiąc
      już o funduszach. Zamiast czterech, po roku opieprzania się, Lubawski zapowiada
      otwarcie jednej stołówki, ale za to gratis wymyślił nazwę "dla tej
      restauracji"!!!!!! I to jest jedyny gratis, o ile Lubawski nie wypłacił sobie
      honorarium za pomysł. Bo na obiady trzeba będzie zapracować. Lubawski mówi o
      jednej tylko kategorii osób, którzy korzystać będą z tej stołówki, o
      bezrobotnych, ale czy o wszystkich bezrobotnych? Wspomniał coś o tych, którzy
      pobierają zasiłek dla bezrobotnych. Czy inni bezrobotni nie będą mogli zjeść
      obiadu w tej stołówce? A co z biednymi innych licznych kategorii? A co, panie
      Lubawski, z głodnymi? Z tymi głodnymi z kampani wyborczej!
      Panie Lubawski! Gdyby pańscy koledzy z SB i PZPR nie zamordowali górnika
      Piontka, to ten zapytałby pana, panie Lubawski: jo, górnik Piontek, pytom sie,
      gdzie som stołówki dla ubogich i głodnych? Jak pon, ponie Lubawski, bydzie
      liczył za ten obiod? Godzina pracy i obiod? Czy osiem godzin pracy i obiod?

      Znowu, jak to u socjalisty Lubawskiego, cała para poszła w gwizdek, tym razem
      nawet wraz z całym rozumem. Koncepcja sklecona na łapu - capu. Ale gdybyśmy w
      ostrych słowach przez kilka miesięcy nie przypominali obietnic Lubawskiego na
      tym forum GW, to nawet tego by nie było. Jak się chciało być prezydentem
      miasta, to trzeba ptaki odstawić do kąta, i zacząć pożytecznie pracować, a nie
      łajdaczyć się po jakimś Gotha. Jak się samemu nie ma rozumu, żeby pracować, a
      tylko cwaniactwo, to niech chociaż tego cwaniactwa wystarczy na tyle, żeby
      znaleźć rozumnych ludzi, którzy potrafią coś zrobić, oprócz logo ze ślimakiem.
      • Gość: pablo Re: Biedni, bo głodni IP: *.proxy.aol.com 06.11.03, 00:35
        A Lubawski na to - mysle, co tu wymyslic...
        • Gość: Zibi Re: Biedni, bo głodni IP: PROXY:* / 172.16.1.* 06.11.03, 08:27
          Z kąt tu tylu filozofów.Ludzie Wy wszystko krytykujecie .Mnie
          pomysł Pana Prezydenta się bardzo podoba ,nic za darmo.Wreszcie
          nie będą nas zaczepiali pod sklepami i
          kościołami "cwaniacy"żebrzący niby na kawalek chleba a później
          zebrane pieniadze przeznaczają na alkohol,oczywiscie nie
          wszyscy.Teraz będę miał czyste sumienie jesteś głodny coś zrób
          dostaniesz miche,a jakiś drobny datek przeznacze dla fundacji
          która go wykorzysta uczciwie dla osób potrzebujących a nie dla
          lumpów ,nierobów ,pijaków. Brawo Panie Prezydencie, pomysł
          wydaje mi się bardzo dobry tak trzymać ,niech Pan nie zwraca
          uwagi na Tych filozofów którym nic się nie podoba ,a sami nic
          nie robią ,oprócz nędznej krytyki
          • Gość: BBB Re: Biedni, bo głodni IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 06.11.03, 08:41
            Gość portalu: Zibi napisał(a):
            > Z kąt tu tylu filozofów.Ludzie Wy wszystko krytykujecie .Mnie
            > pomysł Pana Prezydenta się bardzo podoba ,nic za darmo.Wreszcie
            > nie będą nas zaczepiali pod sklepami i
            > kościołami "cwaniacy"żebrzący niby na kawalek chleba a później
            > zebrane pieniadze przeznaczają na alkohol,oczywiscie nie
            > wszyscy.Teraz będę miał czyste sumienie jesteś głodny coś zrób
            > dostaniesz miche,a jakiś drobny datek przeznacze dla fundacji
            > która go wykorzysta uczciwie dla osób potrzebujących a nie dla
            > lumpów ,nierobów ,pijaków. Brawo Panie Prezydencie, pomysł
            > wydaje mi się bardzo dobry tak trzymać ,niech Pan nie zwraca
            > uwagi na Tych filozofów którym nic się nie podoba ,a sami nic
            > nie robią ,oprócz nędznej krytyki

            Też jestem za tym aby jak najmniej za darmo. Ale im więcej się dowiaduję o
            pomyśle tym więcej powstaje pytań. Dzisiaj jest także tekst na stonach ED.
            Będzie przede wszystkim za darmo. Do tego stwierdzenie, że zatrudnieni
            zrezygnują z wynagrodzenia itd.
            Najśmieszniejsze, że to wszystko robi Prezydent, którego określa się, i sam tak
            twierdzi, jako człowieka prawicy.
            Pozdrawiam
            • Gość: Jakub Zrzeknie się zapłaty za pracę IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 06.11.03, 23:46
              "Zrzeknie się zapłaty za pracę, ale będzie miał za nią zapewniony posiłek w
              naszej jadłodajni - tłumaczy zastępca dyrektora MOPR."

              Dla mnie to jest nadal czeski film. Nikt nic nie wie. Codziennie sprzeczne ze
              sobą wypowiedzi, albo co najmniej sprzeczne z prawem. Nie orientuję się w
              aktualnym prawie dot. zatrudniania, podejmowania pracy, ale raczej fundament
              tego prawa nie zmienił się. Zapłaty za pracę nie można się zrzec. Nie ma takiej
              możliwości. Jest to prawnie zakazane.
              Poza tym posiłek to też wynagrodzenie, tak stanowią przepisy.
          • Gość: BBB A cwaniactwo, IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 06.11.03, 08:44
            pijaństwo i inne patologie nie znikną, lecz się nasilą.
            Pozdrawiam
      • Gość: behemot automat do kawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.03, 08:36
        Gość portalu: Jakub napisał(a):
        > Lubawski (...) Utworzy specjalne
        > stołówki

        Chciales stolowke ? Masz stolowke!
        Ale do pomylki, co do osoby Prezydenta, to Ty sie nie przyznasz. Jests jak
        maszyna. To tak jakby stanac przed automatem do kawy i przekonywac go, zeby dal
        pol litra. Az mi glupio, ze jeden jedyny raz wzialem Cie na powaznie.

        > A co z biednymi innych licznych kategorii? A co, panie
        > Lubawski, z głodnymi? Z tymi głodnymi z kampani wyborczej!

        Twoja 'troska' o glodujacych to tylko narzedzie do bluzgania na Lubawskiego.
        Staniesz kiedys przed Stworca i bedziesz musial popatrzyc Mu w oczy.
    • Gość: wachi Re: Obiad za pracę IP: proxy / 10.1.1.* 06.11.03, 08:32
      Już widzę jak zwalnia się w firmach pracowników za których trzeba płacić ZUS,
      podatek, pensję do ręki skoro można zatrudnić kogoś za darmowy posiłek. To
      może chociaż pozwolą niektórym zapracować na czynsz i prąd. Co z tymi
      opłatami? A jak pan prezydent chce ubrać bezrobotnych? Odpracują w fabryce?
      Przy okazji pewnie ktoś dostanie pieniądze za opracowanie programu walki z
      głodem, ktoś odpowiedni wygra przetarg na kurs przygotowujący do grabienia
      liści i zamiatania ulic np.: minimum higieniczne, no bo muszą być przyjęte
      jakieś unijne normy sprzątania (trzy razy w lewo, trzy w prawo, jeden krok w
      przód).
      • Gość: behemot ksiezycowe insynuacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.03, 09:53
        Gość portalu: wachi napisał(a):

        > Już widzę jak zwalnia się w firmach pracowników za których trzeba płacić ZUS,
        > podatek, pensję do ręki skoro można zatrudnić kogoś za darmowy posiłek.

        Czyzby przyszlo Ci do glowy, ze prywatna firma zrezygnuje z dobrego pracownika
        i bedzie chciala zatrudnic nieprzystosowanego zyciowo, niewyksztalconego, nie
        znajacego zawodu bezrobotnego ? Bedzie ryzykowala, ze ten rzuci prace z dnia na
        dzien bo najciezsze narzedzie jakie do tej pory mial w reku to wedka ?
        Hej - sa chyba jakies granice fantazjowania ?


        > Przy okazji pewnie ktoś dostanie pieniądze za opracowanie programu walki z
        > głodem, ktoś odpowiedni wygra przetarg

        Nie jest Ci czasem glupio, ze zamiast popierac kazda inicjatywe aktywizacji
        bezrobotnych i nakarmienia glodnych to Ty tylko fabrykujesz insynuacje ?
        Skoro masz tyle fantazji, to dlaczego nie podpowiesz jakiegs pomyslu, jak
        lepiej mozna by bylo zrealizowac pomoc glodujacym?
        • dijey insynuacje - obiad za prace to zly pomysl 06.11.03, 10:56
          nie znam artykułu dzisiejszego ED, może on coś doświetli.
          Moim zdaniem jest podłością warunkowanie nakarmienia
          głodującego biednego przypadkowa pracą. Praca tego typu
          powinna byc możliwością albo pracy społecznej albo
          krótkoterminowego zatrudnienia jako element programu
          walki z bezrobociem i wykluczeniem społecznym - na to są
          też środki unijne. A głodnych nie ma prawa u nas być.
          Głód nie może być też środkiem walki z pijaństwem lub
          innymi patologiami, nie tedy droga.
          to na tyle w temacie

          • Gość: behemot zly pomysl? - to pewnie sa lepsze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.03, 12:05
            dijey napisała:

            > Moim zdaniem jest podłością warunkowanie nakarmienia
            > głodującego biednego przypadkowa pracą.

            1) niektorzy bezrobotni maja swoja godnosc i nie chca nic za darmo. Mowia: OK,
            pomagacie nam przetrwac zly okres, a my chcemy Wam pomoc np. utrzymac czystosc
            w miescie. Nie jestesmy zebrakami - chcemy sie odwdzieczyc.

            2) Oby w prasie lub na tym Forum nie ukazal sie za chwile artykul typu:
            Lubawski wydaje nasze ciezko zarobione pieniadze i daje zrec za darmo
            darmozjadom, ktorzy podjezdzaja do stolowek swoimi mercami. Zamiast
            zorganizowac sprzatanie miasta, to tylko zacheca kombinatorow do skoku na kase.

            3) Jak ktos nie zyczy sobie kiwnac palcem w zamian za jedzenie, to moze isc do
            jadlodajni Sw. Brata Alberta. Dostanie jesc za darmo.
            PIENIADZE MIEJSKIE POWINNY BYC natomist OBROCONE NA KORZYSC DLA MIASTA.

            > Praca (...)
            > powinna byc

            Tak wlasnie byc powinno. Praca dla kazdego i za duze pieniadze. Podpowiedz
            tylko jak to zrobic. Cos mi mowi, ze masz cale mnostwo lepszych pomyslow.

            > A głodnych nie ma prawa u nas być.
            Tez popieram.

            pozdrawiam
            behemot
            • dijey Re: zly pomysl? - to pewnie sa lepsze? 06.11.03, 14:03
              korzyscia dla miasta jest juz brak głodu wiecej nie trzeba

              napisalem, ze posilek nie powinien byc uzalezniony od
              wykonania jakiejs pracy tylko moze byc wg uznania glodnego
              miasto przede wszystkim powinno robic to co czyni zbednym
              aktualna dzialalnosc caritasu
              bo caritas to co robi ma w wiekszosci pokryte ze srodkow
              miasta i innych wspolnych (panstwowych)

              • Gość: behemot Caritas - panstwowy? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.03, 17:29
                > bo caritas to co robi ma w wiekszosci pokryte ze srodkow
                > miasta i innych wspolnych (panstwowych)

                Mowimy o Caritas diecezjalnej ?
                Niby miasto czy panstwo daje jakies znaczace srodki na Caritas ?
                hmm.... nic o tym nie wiedzialem. Myslalem, ze utrzymuja sie z datkow.
                Miasto to MOPR a Caritas to kosciol. Czyzby sie cos zmienilo ?
                • dijey Re: Caritas - panstwowy? 07.11.03, 11:13
                  caritas startuje z wnioskami do wszystkich mozliwych zrodel
                  i otrzymuje dotacje z roznych programow samorzadowych i
                  panstwowych . znane sa tez przekrety z nierozliczaniem
                  sie z dotacji lub lipnymi kwitami oraz przeznaczaniem
                  srodkow na cele inne niz zawarte w umowie lub wniosku o
                  dotacje.
        • Gość: wachi Re: jakie ksiezycowe insynuacje? IP: proxy / 10.1.1.* 06.11.03, 13:20
          Gość portalu: behemot napisał(a):

          > Nie jest Ci czasem glupio, ze zamiast popierac kazda inicjatywe aktywizacji
          > bezrobotnych i nakarmienia glodnych to Ty tylko fabrykujesz insynuacje ?
          > Skoro masz tyle fantazji, to dlaczego nie podpowiesz jakiegs pomyslu, jak
          > lepiej mozna by bylo zrealizowac pomoc glodujacym?

          Nie jest mi głupio bo poprzeć to ja mogę coś mądrego i wybraliśmy ludzi którym
          dobrze płacimy za to żeby z tym problemem sobie poradzili skutecznie. A jeśli
          chodzi o kursy dla bezrobotnych to brałam udział w takim i mogę stwierdzić że
          są to pieniądze wyrzucone w błoto. Powinny być szkolenia kończące się jakimiś
          konkretnymi egzaminami, a to co jest to fikcja.
          Tak samo z nauczaniem języków w szkołach. Od razu mówią że w szkole nie da się
          nauczyć języka bo jest za mało godzin i najlepiej iść na kurs. I faktycznie
          uczą tak żeby iść na kurs albo korki.
          Bezrobotnym potrzebne są darmowe bilety na sieć miejską, w PUP pokój z
          telefonami i komputer z internetem żeby mogli szukać pracy przy ich pomocy.
          Poza tym brakuje kontaktu żeby szybko znaleźć nocleg w obcym mieście gdzie
          jest akurat praca. Dokształcanie kosztuje, a kurs za 300zł można sobie
          darować, bo dokładnie tyle jest wart. Trzeba by było wszystkich ze średnim i
          wyższym wysłać na obowiązkowe kursy dwóch języków zachodnich kończące się
          egzaminem państwowym.
          Wiesz ile kosztuje szukanie pracy? Policz telefony, gazety, bilety, a żeby to
          było skuteczne trzeba to traktować jak pełny etat. Może nigdy nie byłeś w
          takiej sytuacji, ale ci tego nie życzę.
          • Gość: behemot ksiezycowe insynuacje o ustawieniu przetargu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.03, 14:09
            > Nie jest mi głupio
            a szkoda bo napisalas, ze ktos pewnie ustawi przetarg
            to insynuacja i czlowiek, ktory traktuje siebie powaznie nie powinien takich
            rzeczy pisac


            > A jeśli
            > chodzi o kursy dla bezrobotnych

            wydawalo mi sie, ze dyskutujemy o glodujacych, a nie o kursach dla
            bezrobotnych ...tym niemniej sluze pomoca

            > są to pieniądze wyrzucone w błoto. Powinny być szkolenia kończące się jakimiś
            > konkretnymi egzaminami,

            Byc moze zlekcewazylas sobie ta pomoc, na ktora ida moje podatki. Ja widzialem
            na kursach ludzi aktywnie uczacych sie, zadajacych pytania i starajacych sie
            wycisnac z tego dla siebie maks korzysci. Same pracownice UP dzwonily potem po
            firmach i probowaly wcisnac gdzies tych najlepszych, przegladaly gazety z
            ogloszeniami i dzwonily, ze jest taki bystrzak, ktory sie moze nadawac.
            Jesli siedzialas jak ciumcia (sorry) to miej pretensje do siebie, a nie do
            jakosci kursu.

            > Bezrobotnym potrzebne są (...)

            Zastanowilem sie nad tym i dochodze do wniosku, ze mozesz miec racje. A moze
            nie od rzeczy byloby napisanie emaila w tej sprawie do Prezydenta ? Z tego, co
            widze jest to rzutki czlowiek. Moze by cos pomogl?


            > Wiesz ile kosztuje szukanie pracy? Policz telefony, gazety, bilety, a żeby to
            > było skuteczne trzeba to traktować jak pełny etat.

            No widzisz - teraz przynajmniej mozna zaoszczedzic kase na obiadek.

            > ci tego nie życzę.

            Ja jestem ten "Ci", ktory się kreśli z wielkiej litery ;-)
            Poza tym, zycze Ci znalezienia pracy. Napisz, co potrafisz, moze na Forum
            znajdzie sie ktos, komu Twoje kwalifikacje sa potrzebne.

            • r_z Re: ksiezycowe insynuacje o ustawieniu przetargu 06.11.03, 14:50
              Mnie sie pomysł w założeniu podoba - zobaczymy jak bedzie z realizacją. Jest to
              jakaś sensowna próba wyjścia naprzeciw faktycznym problemom. Może dałoby sie to
              zrobić inaczej, lepiej - póki co jednak nikt z ktytykujących niczego w zamian
              nie zaproponował. Mam nadzieję, że projekt będzie konsekwentnie wprowadzany w
              życie, po pół roku wszystko się nie rozmyje, a MOPR i miasto w trakcie będą sie
              uczyć na błędach.

              I ogólna dygresja:
              Smutno się czyta ostatnio to forum. Mam wrażenie, że cokolwiek by się nie
              działo w mieście to jest to z założenia totalnie krytykowane (oczywiście nie
              odnosi sie to do wszystkich, ale taki jest ogólny wydźwięk). Ja akurat
              najbardziej cenię rzeczową, konkretną krytykę w wykonaniu osób, które na danej
              sprawie się znają, siedzą w temacie. Jakoś, pisząc delikatnie, nie przekonują
              mnie bluzgi niektórych "specjalistów od wszystkiego", którzy nie mają do
              zaoferowania niczego w zamian. Dla mnie to jakaś kompensacja własnych
              kompleksów.
              • wesolenowinki Re: ksiezycowe insynuacje o ustawieniu przetargu 06.11.03, 15:10
                podzielamy odczucia z ogólnej dygresji
            • Gość: wachi Re: ksiezycowe insynuacje o ustawieniu przetargu IP: proxy / 10.1.1.* 06.11.03, 14:54
              Sorki za "ci" to tak z prędkości.
              Zaskoczyło mnie że panie z PUP próbują kogoś wcisnąć i że się starają, może od
              niedawna. Ja na kursie z kadr i księgowości starałam się czegoś dowiedzieć,
              ale pan musiał pochwalić się rodziną, domem, kogo zna we władzach. Powiem
              tylko że rachunkowości nie da się dobrze nauczyć na kursie, inni uczą się tego
              najkrócej 4 lata. Ludziom po LO brakuje najczęściej konkretnego zawodu, którym
              by się poratowali w czasie dalszej nauki. Przecież można jakoś zorganizować
              naukę zawodów na czasie. Porządne kursy, które czegoś uczą są drogie a
              bezrobotnego na nie nie stać.
              A pracę i tak znajdę. Zawsze sobie sama radziłam, to poradzę i teraz.
              • Gość: pablo Re: jaka placa? IP: *.proxy.aol.com 06.11.03, 17:31
                O ile mi wiadomo w Polsce obowiazuje takie prawo, ze nie mozna sie zrzec
                wynagrodzenia za prace.
                • Gość: Jakub Re: jaka placa? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 07.11.03, 09:22
                  Gość portalu: pablo napisał(a):
                  > O ile mi wiadomo w Polsce obowiazuje takie prawo, ze nie mozna sie zrzec
                  > wynagrodzenia za prace.

                  Ano właśnie. Nie jedyna to brednia w tym obłędnym bełkocie Lubawskiego i jego
                  urzędników, a i tych tu "urzędowych obrońców pana prezydenta". Wynagrodzenia za
                  pracę nie można się zrzec. Co więcej proponowanie tego, tak jak to publicznie
                  już uczynił Lubawski, jest przestępstwem. Jeśli dojdzie do czynów prawnie
                  zabronionych, czyli propozycji podjęcia pracy w zamian za zrzeczenie sie
                  wynagrodzenia lub przyjęcie go w ukrytej formie w postaci obiadu, to będzie
                  musiał interweniować prokurator. To jakiś obłęd z nieznajomością nawet
                  najbardziej elementarnego prawa przez urzędników w Kielcach!
                  Tu jest przypadek zmuszania do rezygnacji z wynagrodzenia, a jeśli taki
                  bezrobotny już wykona umówioną pracę i nie dostanie zapłaty, a tylko propozycję
                  obiadku, to dojdzie jeszcze przestępstwo zmuszania do niekorzystnego
                  rozporządzenia majątkiem.

                  Aby pracownik mógł zacząć wykonywać jakąkolwiek pracę muszą być spełnione
                  warunki przewidziane odpowiednimi przepisami prawa. M.im. musi być zapewnione
                  tzw. BHP. Są to dość rygorystyczne przepisy. Już o nich wspominał BBB. Z
                  wypowiedzi Lubawskiego i jego poddanych wynika, że jako rasowy socjalista
                  Lubawski nie zamierza sobie tym obciążać głowy, a nawet nie zdaje sobie sprawy
                  z istnienia tych przepisów.

                  Już to pisałem, ale powtórzę dla tych matołków.
                  Ta cała koncepcja Lubawskiego, nie powstała dla rozwiązania problemu pomocy dla
                  ludzi biednych i głodnych, ale była i jest polityczną odpowiedzią na nasze od
                  kilku miesięcy wypowiedzi na forum. Dlatego jest tak niespójna pod względem
                  koncepcyjnym i prawnym, bo była i jest modyfikowana na bieżąco w zależności od
                  tego, co napiszemy tu - na forum. Lubawski daje odpór. Przecież, jako
                  socjalistyczny polityk, czyli z założenia oszust, wciąż jeszcze nie wpadł na
                  to, żeby tej całej niby jego koncepcji przyjrzał się jakiś prawnik. Prawnik
                  spoza jego sitwy, czyli taki prawnik, który ma chociaż elementarne rozeznanie w
                  prawie pracy i w prawie podatkowym (to tu też!).
                  Jesteśmy świadkami codziennego poprawiania idiotycznych pomysłów Lubawskiego w
                  sprawie "tej restauracji!!!", ale jednocześnie Lubawski nie wyjaśnia
                  wątpliwości wskazywanych przez nas poprzedniego dnia, udaje, że czegoś tam
                  wcale nie powiedział i nie ma problemu, bo będzie inaczej, tak, jak mu przez
                  ostatnią noc wymyślili doradcy. Łapu - capu.

                  Zobaczymy, jak w pierwszą rocznicę rządów Lubawskiego w Kielcach będzie
                  funkcjonować pierwsza(!) z obiecanych stołówek dla ludzi głodnych.

                  Dziwna jest postawa Gazety Wyborczej, która nie potrafi przekazać założeń tego
                  projektu, nie umie dopytać się o szczegóły (nawet o logo, które w tajemniczy
                  sposób ostatnio zniknęło!). W rywalizacji dziennikarskiej z Echem Dnia, Gazeta
                  Wyborcza wyraźnie poległa. Jak zwykle zawiodły w GW warsztat dziennikarski i
                  zwykła codzienna wiedza, dociekliwość i inteligencja, bez której nie masz
                  dziennikarza. Po raz kolejny potwierdziło się, że kierowanie się przy
                  zatrudnianiu ludzi kryteriami rasowymi, prowadzi do porażki.

                  PS. Z najwyższym zdumieniem przeczytałem powyżej wypowiedź r_z.
              • wojciech.domagala Re: ksiezycowe insynuacje o ustawieniu przetargu 07.11.03, 07:32
                Ja tez chodze na kursy - drogie - płace z własnych pieniędzy. Chodze do
                lekarzy - drogo - płace z własnych pieniędzy. To panstwo potrafi tylko jedno -
                kraść pieniądze ludzi. Czy bezrobotny moze otrzymac refundacje kosztów nauki ???

                --
                szacuneczek
                ----
                wojciech.domagala@gazeta.pl
                ------
                foroom.neurovirgin.com/forum/index.php?id_forum=2722
                • Gość: wachi Re: ksiezycowe insynuacje o ustawieniu przetargu IP: proxy / 10.1.1.* 07.11.03, 08:03
                  Bezrobotny może otrzymać refundację kosztów kursu do ok 1000 pod warunkiem, że
                  wcześniej przyprowadzi pracodawcę który zadeklaruje zatrudnienie po kursie.
                  Gdybym miała takiego pracodawcę, który stawiałby takie warunki to pożyczyłabym
                  pieniądze i bez żadnej łaski sama zrobiła.
                  • szacuneczek Re: ksiezycowe insynuacje o ustawieniu przetargu 07.11.03, 10:55
                    co do zdrowia wojtusia to od dawna widac co mu niezbedne
                    wtz albo domowe wycinanki

                    ale mnie chodzi o cos innego:
                    od kilku lat utwierdzam sie w przekonaniu, ze panstwo
                    polskie to przezytek i nie jest do niczego potrzebne
                    zadan wlasciwych dla panstwa nie realizuje i w gruncie
                    rzeczy słuzy wylacznie kolejnym ekipom rzadzacym, bez
                    wzgledu czy one z lewej czy prawej opcji [zwlaszcza ze
                    deklarowane opcje to takze fikcje]

                    zatem popieram anarchie
                • Gość: behemot bezplatna nauka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.03, 08:38
                  wojciech.domagala napisał:
                  > Ja tez chodze na kursy - drogie - płace z własnych pieniędzy.
                  > Czy bezrobotny moze otrzymac refundacje kosztów nauki ??

                  Ciekawe, co masz na mysli?
                  Nauka w Polsce jest bezplatna wlacznie ze studiami wyzszymi. Jesli mamy do
                  czynienia z P...tysiem, ktory jeszcze po studiach musi brac jakies kursy, to
                  niech go rodzina litosciwie wycofa gdzies na prowincje, niech pasie gesi,
                  zamiast wypisywac dyrdymaly na Forum.


                  > To panstwo potrafi tylko jedno -
                  > kraść pieniądze ludzi.

                  Czytam takie zdania i tak sie zastanawiam, czy on naprawde chce, zeby go
                  traktowac powaznie ?
                  • Gość: wachi Re: bezplatna nauka IP: proxy / 10.1.1.* 07.11.03, 09:09
                    Bezpłatna nauka. Hihi powiedz to tym z zaocznych, którym nie udało się dostać
                    bo nie chodzili na korki, albo tym, których nie stać na wyjazd na studia do
                    miasta i np. zasuwają na utrzymanko w jakimś miejscowym sklepiku, ubojni
                    jakiejś zwierzyny. Ta tzw. darmowa edukacja to jest dopiero denerwujące.
                    Studenci dzienni mają darmochę, stypendia, pełny program edukacyjny. Zaoczni i
                    wieczorowi dostają za ciężko pożyczoną lub zarobioną kasę jakiś ochłap
                    programowy. Może wszyscy powinni płacić, a zaoczni powinni mieć więcej zajęć
                    (tak do upadłego), a dla wyróżniających się powinny być zniżki. Tyle jeśli
                    chodzi o edukację.
                    A obiad za pracę to poroniony pomysł.
                    Może nie byłoby bezrobocia gdyby zrobiono porządek z rencistami. Wystarczy
                    zawiesić część świadczenia w czasie pobierania wynagrodzenia. Niech ich płaca
                    będzie ozusowana jak każda inna. Okazałoby się wtedy ilu jest faktycznych
                    rencistów.
                    • Gość: behemot Re: bezplatna nauka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.03, 09:20
                      Gość portalu: wachi napisał(a):

                      > Studenci dzienni mają darmochę, stypendia, pełny program edukacyjny.

                      Sama widzisz - jest oromna szansa, ktorej nie wykorzystujesz. Zastanow sie co
                      Ty konkretnie musisz zrobic, zeby ja wykorzystac ...zamiast robic z siebie
                      oferme, nieudacznika i etatowego narzekanta na tym Forum. Az dziwne, ze mloda
                      osoba narzeka na wszystko jak stary babsztyl.
                      • Gość: wachi Re: nie tylko narzekam IP: proxy / 10.1.1.* 07.11.03, 11:43
                        A może ja już młoda nie jestem i muszę jakoś zapracować na rodzinkę (choćby na
                        czarno). Chętnie dokończyłabym edukację, wiem jak i co muszę zrobić, ale
                        widzisz to będzie mnie trochę kosztować a nie mam zdolności kredytowej. Czasem
                        źle zainwestuje się jakieś 2 lata wysiłku i ciągnie się to za tobą. Może i
                        narzekam, ale wierz mi, na tyłku nie siedzę.
                        A co powiesz magistrom, którzy nie załapali się na "pierwszą pracę", a ilu
                        jest takich, którzy już nie załapali się na ten program? Znam ludzi po
                        studiach, z dwoma językami bez znajomości i muszą uciekać z Kielc. Może mają
                        rację, w W-wie mam już więcej znajomych niż tu.
                    • Gość: Jakub Re: bezplatna nauka IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 07.11.03, 10:04
                      W mojej opinii, wachi, dobrze sobie radzisz ze wskazywaniem części przyczyn
                      obecnego złego stanu rzeczy w tym państwie (bo każda krytykowana rzecz w
                      Kielcach, dotycząca np. bezrobocia, ale nie tylko, dotyczy także całego kraju).

                      Nie ma wątpliwości, że ustrój tego państwa jest źle skonstruowany, a doraźne
                      szarpaniny i łatanie dziur np. w Kielcach nic nie da, bo rzecz może naprawić
                      tylko nowe prawo, nowe rozwiązania ustrojowe. Ustrój sprzyja oszustom i
                      kombinatorom partyjnym oraz ich potakiwaczom, którzy jako obrońcy m.in.
                      Lubawskiego i komunizmu, zarabiają na życie na tym forum. Bez zmian ustrojowych
                      nie ma co marzyć o likwidacji przywilejów partyjnych, bezkarności dla
                      partyjnych złodziei. Przed ok. dwudziestoma laty podobna sytuacja miała miejsce
                      w nowo przyjętych do EWG Hiszpanii, a zwłaszcza Portugalii. Ale tam trwało to
                      krótko, bo krytyka społeczna jeszcze się liczyła, była EWG a nie żydowski
                      wymysł - socjalistyczna Unia Europejska. Tam partie musiały same zrezygnować z
                      pozaprawnych przywilejów (taka SLD zostałaby tam i w tamtym czasie
                      zdelegalizowana). Uszczelniono prawo, poprawiono ordynację wyborczą i te
                      państwa przestały być rozkradane, a zaczęły się szybko (wówczas) rozwijać.
                      U nas nawet taka wymuszona skłonność do dobrowolności w poprawieniu ustroju
                      państwa przez istniejące partie polityczne (wszystkie są niestety
                      socjalistyczne) nie istnieje. Żadna z partii, a właściwie żaden z polityków
                      tych partii, nie chce dobrowolnego oderwania swojego ryja od socjalistycznego
                      koryta.

                      Dlatego społeczeństwo, które nie ma szans w najbliższych wyborach, bo nie ma
                      środków na utworzenie odpowiednio silnej partii, a wybory i tak są manipulowane
                      przez partie władzy, czemu sprzyja ordynacja wyborcza, musi jak najszybciej
                      znaleźć inny sposób na pozbycie się tych samozwańczych beneficjentów przemian
                      ustrojowych państwa polskiego. Jak zwykle są oni w mniejszości, a mają władzę.
                      • Gość: behemot automat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.03, 10:27
                        Instrukcja obslugi automatu z dyrdymalami:

                        1) nacisnij guzik

                        zielony guzik - bluzganko na tematy ogolne
                        czerwony guzik - bluzganko na Zydow i bolszewikow
                        niebieski guzik - bluzganko na Unie Europejska
                        guzik specjalny z litera L - bluzganko na Lubawskiego

                        inne guziki ? - chwilowo brak innych guzikow.

                        2) inne opcje - brak innych opcji

                        3) cechy szczegolne - automat nadaje przez cala dobe nawet po wyciagnieciu
                        wtyczki z gniazdka
                      • Gość: behemot jak zarabiam na zycie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.03, 10:34
                        Gość portalu: Jakub napisał(a):

                        > oszustom i
                        > kombinatorom partyjnym oraz ich potakiwaczom, którzy jako obrońcy m.in.
                        > Lubawskiego (...), zarabiają na życie na tym forum.

                        Jestem gotow pokazac Ci jak zarabiam na zycie. Przyjedz, zobaczysz moja firme.
                        Uprzedz tylko dzien wczesniej - skombinuje sobie to wdzianko, ktorego uzywaja
                        treserzy psow milicyjnych. To na wypadek, gdybys chcial 'dyskutowac' swoimi
                        metodami.
                        • r_z Pare uwag ogólnych... 07.11.03, 12:34
                          Co do zgodności z prawem omawianych pomysłów - mam za małą wiedzę na ten temat
                          i nie wiem czy mogą tu wyniknąć jakieś niespodzianki. Mam nadzieję, że
                          faktycznie zostało to skonsultowane z odpowiednimi instytucjami. Działania
                          niewątpliwie są w stosunku do zapowiedzi spóźnione, ale jednak są. I nie sądzę
                          przy tym, żeby ktoś kto to robi, jakoś specjalnie się przejmował wypowiedziami
                          z internetowego forum GW ;-) Pewnie, że ludzie powinni mieć zapewnione ubranie,
                          dach nad głową, opiekę zdrowotną itd. Że najlepiej, żeby dostali po prostu
                          pracę i godziwe wynagrodzenie. Czy to znaczy jednak, że samorząd terytorialny,
                          jesli nie może czy nie potrafi zapewnić tego wszystkiego, powinien nic nie
                          robić? Albo wszystko albo nic? To akurat jest jakaś propozycja dla biednych
                          ludzi, moim zdaniem nie upokarzająca i nie niewolnicza. Ta część bezrobotnych,
                          którzy nie mogą pogodzić się ze swoją sytuacją i jak potrafią starają sie by
                          zapewnić byt rodzinie ta propozycja może pozwolić na przetrwanie i nie
                          załamanie się. Będą bowiem mogli przynajmniej zapewnić rodzinie codzienny
                          obiad, nie jako jałmużnę, ale za doraźne prace na rzecz było nie było
                          społeczności miasta Kielc (zieleń miejska, porządek, chodniki). To będzie
                          możliwość, z której bedą mogli skorzystać, albo nie. Ci z kolei, którzy są
                          całkowicie bierni i oczekują, że im sie coś od państwa czy samorządu należy bez
                          żadnego wysiłku z ich strony, stracą pretekst do żebrania na wino. Ten pomysł
                          niczego nie "załatwia" poza tym, że jeśli faktycznie będzie zrealizowany
                          zaspokoi podstawową potrzebę życiową, jaką jest codzienny posiłek. Ale to jest
                          po prostu ważne! Faktem jest, ze lawinowo rośnie w Kielcach (i nie tylko)
                          liczba niedożywionych dzieci w szkołach! I tu nie ma co zbytnio filozofować,
                          tylko - moim zdaniem - jeśli pomysł zadziała i zacznie się wreszcie rozwijać -
                          przyklasnąć. Potem można to modyfikowac, zmieniać, rozwijać. Jestem dobrego
                          zdania o dyrektorze MOPR-u M. Scelinie i stąd też moja nadzieja, ze coś z tego
                          wyjdzie. I naprawdę nie bez znaczenia byłoby stosowanie pawłowej zasady "kto
                          nie chce pracować, ten nie nie je" (a nie "kto nie pracuje" jak przekręcili
                          komuniści). Taka nawet godzinna praca może być wyrwaniem z wieloletniego
                          letargu i apatii. A sytuacja jest jak zwykle złożona. Z jednej strony tragedie
                          bardzo wielu ludzi starających się za wszelka cenę znaleźć pracę, załamanych
                          niepłaceniem czynszu, nie mających na leki, z drugiej sporo ludzi zadłużonych w
                          spółdzielniach, którzy gdy daje im się szanse odpracowania czynszu, nie
                          korzystają z niej lub po dwóch dniach porzucają pracę bo im sie nie chce (tak
                          było Na Stoku). Z jednej strony brak mieszkań socjalnych, z drugiej
                          zdemolowanie przez niektórych lokatorów pierwszego socjalnego bloku...
                          Nie ma łatwych rozwiązań. Przecież mimo wszystko nie wszyscy w Polce są do cna
                          przeżarci egoizmem i korupcją i różnej jakości są zapewne samorządy gminne. Czy
                          któryś z nich miał jakieś lepsze rozwiązania? "Lewicowiec" W. Stępień wyznał
                          zasadę, że lepiej problemu nie widzieć - stwierdził ostatnio, że W. Lubawski
                          wizerunkiem Kielc jako ludzi głodnych i biednych odstraszył inwestorów. On sam
                          za to ściągnął inwestorów mnóstwo ;)
                          W związku z powyższym ja daję pomysłowi szansę i życzę powodzenia.
                          pozdrawiam rz
                          • Gość: behemot od strony prawnej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.03, 13:16
                            r_z napisał:
                            >ja daję pomysłowi szansę i życzę powodzenia.

                            wreszcie ktos rozsadny

                            > Co do zgodności z prawem omawianych pomysłów

                            ...to sie spytajcie Lubawskiego. Sam jestem ciekaw.
                            Pewnie swiadczenia bezrobotnych na rzecz miasta nie zostaly zakwalifikowane
                            jako swiadczenie pracy. Zeby byla umowa o prace musi byc spelnionych kilka
                            przeslanek, a wydaje sie, ze szwedanie po rynku i zdzieranie plakatow
                            niekoniecznie musi byc uznane za prace (w rozumieniu kodeksowym).
                            W ten sposob nie straca zasilku i nie dostana gotowki.


                            > któryś z nich miał jakieś lepsze rozwiązania? "Lewicowiec" W. Stępień wyznał
                            > zasadę, że lepiej problemu nie widzieć - stwierdził ostatnio, że W. Lubawski
                            > wizerunkiem Kielc jako ludzi głodnych i biednych odstraszył inwestorów. On
                            sam
                            > za to ściągnął inwestorów mnóstwo ;)

                            To prawda. Stepien trwal na stanowisku i nie robil praktycznie nic. Szanuję go
                            jako czlowieka ale okres jego rzadow to zero, a obecna krytyka Prezydenta to
                            zenada.
                            Na jego tle Lubawski - przecietny w koncu (choc sprawny) administrator blyszczy
                            jak gwiazda.
    • Gość: BBB Utopia? IP: proxy / 10.1.0.* 07.11.03, 21:05
      Na początek, aby było jasne. Uważam, że nie powinno być ludzi głodnych.
      Uważam, że karmieniem głodnych powinny się zajmować przede wszystkim
      instytucje charytatywne. Uważam, że administracja publiczna winna w minimalnym
      stopniu wspomagać te organizacje. Natomiast sama administracja nie powinna się
      zajmować prowadzeniem stołówek. Uważam, że koncepcja jedna godzina pracy =
      jeden obiad jest wymysłem obłąkanego człowieka. Uważam, że taka koncepcja nie
      niesie ze sobą nie tylko nic dobrego, ale jest zwykłym oszustwem skierowanym w
      stronę ludzi otumanionych.
      Poza tym uważam, że jak najmniej powinno dawać się dojrzałym ludziom za darmo
      oraz płacić niedorobionym urzędnikom.
      • Gość: BBB Prezydent z prawicy? IP: proxy / 10.1.0.* 07.11.03, 21:09
        Pan Prezydent Lubawski jest ponoć człowiekiem prawicy. Znacznie upraszczając
        prawica, to stawianie na inicjatywę obywateli, ograniczanie wydatków
        publicznych w tym na cele socjalne, ograniczanie wszelkiego rodzaju podatków i
        opłat, stwarzanie warunków dla rozwoju przedsiębiorczości, ułatwienia
        administracyjne, jasno określone zasady moralne, przestrzeganie i egzekwowanie
        prawa.
        Wiem, że tych cech można wymienić więcej.
        Czy Pan Prezydent Lubawski jest człowiekiem prawicy? Wg mnie nie jest. Jest wg
        mnie bardziej lewicowy niż socjalista Hitler. O prawicowości Pana Lubawskiego
        świadczy w zasadzie tylko Jego atencja dla JE Biskupa, pobyty przed pomnikami
        i w kościołach, oraz Jego fantazja. Osobiście nazwałbym Pana Lubawskiego
        chrześcijańskim komunistą. Atencja dla JE Biskupa jest zrozumiała. Gdyby nie
        poparcie Biskupa i Radio Plus, Pan Prezydent nie byłby Prezydentem.
        Słowem wg mnie Pan Prezydent nie spełnia ani jednego warunku polityka prawicy.
        Świadczą o tym Jego dokonania. Jest natomiast niewątpliwie lewicowym
        populistą, nie posiadającym żadnej koncepcji.
      • Gość: BBB Prawicowa ekonomia? IP: proxy / 10.1.0.* 07.11.03, 21:13
        Pan Prezydent otworzy restauracje. Restauracje trzeba wyposażyć. Na
        restauracje trzeba oddać miejskie lokale. W restauracjach trzeba zatrudnić
        ludzi. Restauracje trzeba czasami wspomóc.
        Wszystko to są koszty lub rezygnacja z dochodów. Gdyby te pieniądze
        przeznaczyć na dofinansowanie instytucji charytatywnych wydałoby się pewnie
        dwa lub więcej razy posiłków niż się wyda w rzeczywistości.
        Nie znamy dokładnie koncepcji Pana Prezydenta. Pan Prezydent wydobył z siebie
        kolejny bełkot. Załóżmy, że ludzie będą zatrudnieni. Jeżeli będą zatrudnieni
        podstawie umowy o pracę, to nie mogą zrezygnować z wynagrodzenia. Jednocześnie
        dowiadujemy się rzeczy kuriozalnych. Otóż nie stracą prawa do zasiłku itd. A
        czy będą ubezpieczeni? A czy otrzymają odzież roboczą i ochronną? A co będzie
        w przypadku wypadku przy pracy? A co będzie, jeżeli zachorują?
        Wnoszę z tego, że będą zatrudnieni w innej formie. Być może na umowę zlecenie
        lub o dzieło. W tym przypadku rygory są trochę mniejsze lecz pytania także
        pozostają.
        Może więc będą pracować na zasadach wolontariatu lub w czynie społecznym?
        W takim razie po co mówić o zatrudnieniu, rezygnacji z wynagrodzenia i temu
        podobnych bzdurach?!
      • Gość: BBB Prawicowy zysk? IP: proxy / 10.1.0.* 07.11.03, 21:17
        Wiemy, że restauracje poszukują sponsorów, którzy będą dostarczać produkty lub
        gotówkę.
        Nie wiemy ile będzie kosztował jeden obiad. Możemy domniemywać, że główny
        koszt będzie stanowiło wynagrodzenie pracowników oraz media. Czyli główne
        koszty powstają w wyniku realizacji koncepcji Pana Prezydenta. Jak już pisałem
        te środki można przekazać do instytucji charytatywnych, co da niewspółmiernie
        większą liczbę posiłków.
        Zastanówmy się jak można wyzyskać osobę pracującą wg zasady 1 godzina pracy =
        1 obiad.
        Mówi się, że osoby będą np. usuwać resztki plakatów. Usuwanie plakatów jest
        obowiązkiem tych, którzy je rozwiesili. Jeżeli nie zostaną usunięte, to robią
        to służby komunalne obciążając firmę rozwieszającą. Jaki to może być koszt?
        Załóżmy, że pracownik zarabia 1500 zł. przy 20 dniach roboczych w miesiącu
        daje to stawkę godzinową 9,38 zł. Do tego należy dołożyć różnego rodzaju
        narzuty. Będzie to minimum 25%. Czyli obciążenie wyniesie minimum 11,73 zł. za
        godzinę. Obiad natomiast kosztuje 5 zł. Ktoś więc zarobi na tym 6,73 zł. na
        czysto. Chociaż w zasadzie zarobi 11,73 zł., bo bezrobotnemu nie trzeba będzie
        płacić. Jak to nazwać?
        • Gość: BBB Zapomniałem IP: proxy / 10.1.0.* 07.11.03, 21:30
          Koszt obiadu określiłem biorąc pod uwagę ceny podobnych dań w podobnych
          lokach. Czyli w tych 5 zł. jest już zysk.
      • Gość: BBB Kurs na wzrost IP: proxy / 10.1.0.* 07.11.03, 21:22
        Nie chce mi się już pisać, ale poruszę jeszcze jeden problem. Otóż w
        zamierzeniach restauracje mają przysparzać klientów MOPR gdyż praca nie jest
        warunkiem koniecznym. Posiłki mają otrzymywać podopieczni MOPR oraz ludzie
        głodni, którzy wejdą. Ale głodni, którzy wejdą będą spisani i zajmie się nimi
        MOPR. Z pewnością w niedługim czasie trzeba będzie zwiększyć zatrudnienie w
        MOPR.
        Na koniec byłbym bardzo zdziwiony gdyby względnie rozsądny człowiek wybrał
        pracę w trudnych warunkach za obiad, skoro może otrzymać ten obiad za darmo :)
        Do tego wszystkiego usłyszeliśmy o mieszkaniach socjalnych. Wychodzi na to,
        że „prawicowy” Pan Prezydent chce koniecznie dorównać Matce Teresie. A
        pierdoły o aktywizacji bezrobotnych, to po prostu pierdoły.
        • Gość: Jakub Re: Kurs na wzrost IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 07.11.03, 21:35
          "Nie chce mi się już pisać..."

          A jednak Ci się chciało. :)
          No cóż, zobaczymy, jak to się potoczy, choć przecież z góry wiadomo, że
          podobnie, jak z Unią Europejską i z sukcesami Związku Radzieckiego, no i z
          sukcesami miasteczka Gotha w czasach NRD. Wymieniłem już chyba całą szkołę
          prawicowego życia Lubawskiego? Łapu - capu i para w gwizdek kuchenny
          restauracji "11 i pół".

          Dobrej nocy
        • olds_reader Re: Kurs na wzrost 30.03.04, 15:31
          I ile tych obiadów wydano? Akcja ucichła. Zabrakło pracy, czy obiadów?
    • Gość: Jakub Znowu coś przeszkadza? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 09.11.03, 08:07
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=60&w=8920764&a=8952260
      Co tym razem przeszkadza antypolskim Żydom i miejscowym złodziejom
      socjalistycznym?
    • kobylybbb Będzie bar następny 14.07.04, 19:52
      Chociaż zmieniły się ciut założenia. Obiad zdrożał o 60% (może to w związku z
      wstąpieniem do UE?) i kosztuje jak pisze ED 8 PLN.
      Są ponoć wymierne efekty. ED pisze:
      „Dwóch kielczan sprawdziło się w uzyskanej pracy na tyle, że otrzymali oni
      stałe umowy w firmach należących do miasta”.
      Całe szczęście, że nikt przy pracy nie miał wypadku. A może miał?
      Jednego żałuję - ani razu nie widziałem nikogo przy pracy, szczególnie zimą i
      wiosną, kiedy trudno było przebrnąć przez Miasto :(
      • Gość: Jakub Bar następny? Miała być sieć restauracji? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 14.07.04, 20:18
        Jeśli dobrze pamiętam, Lubawski cały czas mówił o restauracjach. Przecież nawet
        osobiście projektował logo sieci restauracji dla ubogich pt. "11:30".

        Obiady miały być najtańsze, bo dla ubogich, ale okazało się, że w innych
        jadłodajniach, np. Caritasu, obiady są znacznie tańsze i, jak na złość,
        smaczniejsze.

        Wydaje mi się, że m.in. twierdziłem, że Lubawski za publiczne pieniądze buduje
        restauracje dla siebie (?). Muszę to sprawdzić, bo już nie pamiętam. Że niby to
        może być taki zaplanowany przez socjalistów przekręt.

        Cena obiadu, jaką podajesz, 8 zł. jest szaleńczo wysoka. To ma być cena obiadu
        dla ubogich? Chyba, że obiad jest czterodaniowy a piwo jest już wliczone w cenę.
        Za 8 zł. można zjeść obiad nie w podrzędnym barze Lubawskiego, ale w porządnym
        barze przydrożnym.
        • kobylybbb Re: Bar następny? Miała być sieć restauracji? 14.07.04, 20:25
          8 PLN to dla normalnego klienta. Ale kiedyś była 5 PLN.
          Rzeczywiście, to miała być sieć :)
Pełna wersja