Gość: #
IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl
11.11.03, 20:46
Wprost wzruszylem sie czytajac slowa Pana Prezydenta... Nie
wychodzi z pracy przed 21, zarywa weekendy, nasz biedny tytan
pracy. A wszyscy klody pod nogi rzucaja i sie nie da tego i
owego zrobic... W takim razie pewnie mialem halucynacje widzac
ostatnimi dniami Pana Prezydenta w godzinach popoludniowych na
osiedlu Barwinek... Ech... powinienem do okulisty juz dawno
isc...
#