Dodaj do ulubionych

koszmarny Prokocim

29.11.04, 12:30
Pytałam wczesniej jak jestw poradni laryngologicznej. Nikt nie odpisal a
jechac trzeba bylo. Koszmar, koszmar. Bylam tam o 8.30 - powiedziano ze od 9.
Full ludzi. Mase dzieci. nie ma rejestracji na godziny ani telefoniczne,
widzialam jak pani nie odbierala zadnych telefonow. lekarzy kilku.
rejestratorki przypisuja i czekasz. nie ma numerkow, kolejnosci ani nic. Jak
sie lekarzowi spodoba. siedzialam tam z 2 latkiem 2,5 godziny. Koszmar. moje
dziecie nie z tych co usiedzi na pupie wiec caly czas latalam za nim po
korytarzu - przynjamniej duzym. nastepnym razem zaplace te 50 zl za prywatnie
zeby ocalic siebie i dziecko od czekania, za ten caly czas warto byloby
zaplacic 50 zl. Nie cierpie naszego systemu. co za problem zapisywac ludzi
na godziny. mniej wiecej, miec kolejnosc, a nie musiec tam siedziec 2,5 h bo
moze cie wywolaja.
no cóż, a moze tylko ja tak mialam a ktos inny doswiadczyl czegos lepszego?
brrr, mam nadzieje ze nie zlapalismy zadengo wirusa w tej poczekalni.
Obserwuj wątek
    • zizia21 Re: koszmarny Prokocim 29.11.04, 12:51
      skąd ja to znam...bylam z corcia u ortopedy w polowie lipca. z trudem udało mi
      sie dopchac, gdyz terminy sa dopiero na przyszly rok . ale jako ze przypadek
      byl naglacy, szanowny pan doktor zdecydowal sie przyjac mnie. i czekam z
      miesiecznym dzieckiem, ktore placze i placze na korytarzu wypchanym do granic
      mozliwosci. rozbestwione dzieciaki co chwile atakuja mnie i moje dziecko , raz
      z prawej , raz z lewej , rodzice nie reaguja. smrod, brud , upał taki , ze co
      jakis czas ktos zasłabnął, a korytarzyk szerokosci 1,5 metra. dramat! czemu nie
      ma orientacyjnych godzin, terminow? tylko wszcyscy jak bydło w wagonach
      siedzimy. i po 3 godzinach wyszla wreszcie pielegniarka i uwaga: lekarz nie
      przyjmie pani , gdyz przypadek nie jest jednak tak naglacy . prosze ustalic
      sobie termin na koniec wrzesnia! szok. na moja grzeczna odpowiedz, ze przeciez
      pan doktor nawet nie raczyl obejrzec mojej corki, wiec jak moze ferowac wyrok ,
      pani pielegniarka stweirdzila, ze nie musi , bo i tak wie co moejmu dziecku
      jest. jasnowidz! poszlam prywatnie. i mam nadzieje nigdy wiecej nie pojawiac
      sie w prokocimiu , przynajmnije nie w przychodniach.
      pozdrawiam
      iza
      • mopek1 Re: koszmarny Prokocim 29.11.04, 12:58
        Też uważam, ze to miejsce należaloby wysadzić w powietrze, byłam z 4 m-czną
        córką na badaniu słuchu i czekałam 3h w tej samej poczeklani (korytarzu) co
        zasmarkane dzieci do larygologa. Jak zapytałam dlaczego nie ma osobnego miejsca
        dla zdrowych niemowląt to pani popatrzyła na mnie jak na kosmitę...
        • kiszkazmiodem Re: koszmarny Prokocim 06.12.04, 08:22
          O boziu .... Ja wcale nie uwazam ze Prokocim to koszmar ... fakt ze czeka sie
          tam abrdzo dlugo ale tylko dlatego ze niektorzy ludzie przyjezdzaja tam nawet z
          Zakopanego ... A wy mieszkajac w karakowie narzekacie ze to dlugo ... bardzo
          dobrzy lekarze ... wlansie jedna P.dr. gnekolog mnie prowadzi ( wprawdzie mam
          14 lat)... Moje bole brzucha sa niedozniesienia w trakcie miesiaczki ... I tez
          mam dosc tak samo jak moi rodzice ze musze tak jezdzic 2 razy w miesiacu albo
          co miesiac ... ( zalezy jak z terminem) A jezdze tam juz dobre 4 miesiace ...
          Aha i nie mieszkam w Krakowie ... W Nowym Sączu mieszkam ... Zeby byc tam na
          8.00 albo na 7.00 musze juz wyjechac o 5.00 ... Prosze was nie narzekajcie ...
          Ci luidzie naprawde robia co w ich mocy ...
          • zizia21 Re: koszmarny Prokocim 06.12.04, 12:09
            oj Kiszeczko, jak bedziesz miec wlasne dziecko , to wtdy porozmawiamysmile dla
            mnie caly ten bałagan nie bylby zadnym problemem, gdybym nie patrzyla na
            cierpienie mojego dziecka, w zaduchu poczekalni.
            pozdrawiam
            iza
          • magdalena_27 Re: koszmarny Prokocim 15.12.04, 14:45
            co innego, gdy w kolejce czeka czternastoletnia panna, a co innego czekac z
            kilkumiesięcznym niemowlakiem!!!!
    • isma Re: koszmarny Prokocim 29.11.04, 16:10
      Za pieniadze w Prokocimiu, Sewerynki, jest tak samo ;-(((. Robilismy
      specjalistyczne badania krwi za trzycyfrowa kwote, kolejke, owszem, z
      dziecieciem na czczo, odstalismy.
      • mami7 Re: koszmarny Prokocim 30.11.04, 15:03
        A ja jak poszłam przez Fundację z synkiem do laryngologa nie czekałam.
        Przyszliśmy o 11 i weszliśmy o 11:15.

        Natomiast jak chodzimy do urologa to można czekać i czekać czasami od 8 do 14.
        Robimy tak. Pytam pani rejestrujacej do której musimy się zjawić,
        skoro jesteśmy zapisani. Pani mówi do 11:30. Zawsze przychodzimy na końcu. Czekamy, ale zdecydowanie krócej. Nie mówiąc już, że dzieciaków jest mniej.

        Ale zgadzam się, miejsce nieprzyjazne dzieciom!

        Pozdrawiam
        • mamaadama4 Re: koszmarny Prokocim 30.11.04, 23:31
          Szpital w Prokocimiu przyjmuje dzieci nie tylko z Krakowa, ale z całej
          Małopolski i Podkarpacia. Często też dzieci z innych rejonów. Z reguły w
          pierwszej kolejności w przychodniach przyjmowane sa dzieci, które mają być
          przyjęte na oddział. Nie twierdzę, że jest tam super. Ale nie mozna tylko psów
          wieszać. Nie da się rejestrowac z wyprzedzeniem na godzinę, bo taka jest
          specyfika tego szpitala.
          A że mało miejsca i dzieci sie nudzą? Może któras z was zrobi akcję i znajdzie
          sponsora na zrobienie kącika zabaw w jednej przychodni? Spędzałam tam swego
          czasu długie godziny. Trzeba tylko chcieć - troche książeczek, jakies kredki,
          papier - i mozna zająć nie tylko swoje dziecko ale i kilka innych ganiających
          dzieciaków. A czy któras z was wsparała akcje odnowy szpitala? Informacje na
          www.odnowaszpitala.pl
          Bo jak tak dalej pójdzie, to szpital się rozsypie i go nie będzie.
          • marzek2 Re: koszmarny Prokocim 30.11.04, 23:42
            Jestem za, a nawet przeciw smile) Zgadzam się, Prokocim robi na pewno super robotę,
            wiem dobrze, że np prof Malec z kardiologii jest specjalistą na skalę światową.
            Ale uważam, że absolutnie szwankuje tam organizacja, nie czepiam się warunków,
            bo jakie są, każdy widzi i może faktycznie warto wspierać odnowę szpitala
            zamiast narzekać. Tylko czy tak wiele kosztowałoby wyszkolenie pań w
            rejestracji, żeby niezorientowanym w "specifice szpitala" (skądinąd nadal nie
            rozumiem, na czym ta specyfika ma niby polegać) mamusiom podawały informacje
            podobne do Twoich? Żeby umiały konkretnie powiedzieć, na którą godzinę właściwie
            ma się przyjść?
            Skoro w przychodniach przyjmuje się najpierw dzieci przyjmowane potem na
            oddziały szpitalne, czy nie można podzielić jakoś godzin przyjęć, np od tej do
            tej dzieci "szpitalne" potem "reszta świata" i najważniejsze poinformować o tym
            rodziców?

            Parę razy byłam tam u ortopedy z 5 miesięczną córeczką. Przeżyłam to samo, co
            poprzedniczki. Dlaczego nie ma możliwości telefonicznej rejestracji dzieci?
            Dlaczego albo załatwię sobie kogoś, kto wyjmie mi kartę odpowiednio wcześnie
            (znaczy przed 7) i zaniesie do poradni, żebym była przyjęta odpowiednio
            wcześnie? Dodam że i w moim wypadku nic to nie pomogło, karta była wyjęta o 7,
            ja byłam w szpitalu o 9, weszłam do gabinetu (na 5 minutową wizytę!) o 12...

            Karmiłam małą wtedy piersią. Ona i ja byłyśmy zmęczone, dziecko nie miało
            możliwości usnąć w tym hałasie, zamieszaniu. Wybacz, ale oczekiwanie, że w
            takiej sytuacji (doliczając do tego naturalne zdenerwowanie i niepokój mamy
            przed wizytą u lekarza ze swoim maluszkiem) - zajmę się innymi dziećmi, będę z
            nimi rysować itp.. wydaje mi się troszkę wygórowane...
            • mamaadama4 Re: koszmarny Prokocim 01.12.04, 00:00
              Mówiąc o "specyfice szpitala" miałam na mysli własnie to, że przyjmuja
              przypadki nagłe, kieruja na oddziały szpitalne, maja dzieci z "wypisów", które
              po przepustce wracaja na oddział. Nikt ci nie powie, o której godzinie będziesz
              przyjęta, bo wtedy musiałyby by być limity, co wywołałoby kolejne larum. Często
              jest tak, że lekarz z przychodni wzywany jest nagle na oddział.
              A co do telefonicznej rejestracji - na pewno nie da się - jeżeli dziecko jest w
              szpitalu po raz pierwszy i wtedy rzeczywiście rejestracja jest do 9.00.
              Natomiast nie dam sobie głowy uciąć czy tak jest wtedy jeżeli jest to klejna
              wizyta. Bo o ile pamietam, to na pewno nie stawiałam się tam z Hanką o 9.00.
              A o zajęciu się dziećmi nie pisałam do mam, które przychodzą tam z maluszkami
              przy piersi ale tych, co maja wieksze dzieci.
              • moni73 Re: koszmarny Prokocim 15.12.04, 13:01
                Mamoadama masz racje, szpital jest specyficzby i jedyny w poludniowej Polsce,
                nie zmienia to jednak faktu ze mozna byloby chociaz postarac sie inaczej to
                zorganizowac....Ja tez mialam i mam nadal "przyjemnosc" korzystac z usług
                tamtejszych poradni- termin dostajesz kosmicznie odlegly a potem jeszcze
                siedziasz w kolejce kilka godzin. Ja nie mowie ze lekarze sa zli i niefachowi (
                choc pere osobliwosci znam w negatywnym znaczeniu) - po prostu nie jest to
                dobrze zorgnizowane a paniusie w rejestracji do milych nie naleza sad
    • magdalena_27 Re: koszmarny Prokocim 15.12.04, 14:43
      hmm - ja pamiętam swoje własne doświadczenia z prokocimskim laryngologiem, jak
      jescze sama czteroletnim dzieckim byłam (czyli 23m lata temu). Trauma!!! Ale
      myślałam, że cos się zmieniło.
      Bezczelne pielęgniarki, które gdy płakałam podczas płukania ucha (wieczne
      zapalenie), wyzywały mnie od histeryczek.
      Lekarza niestety (a może i stety) nie pamiętam.
    • akve Re: koszmarny Prokocim 15.12.04, 22:27
      Chodze z 3-letnim Julkiem do gastroenterologa( koszmarna p.doktor sad
      Po pierwszym tramatycznym przezyciu ,które opisujecie zapytałam do której jest
      rejestracja.Jest do 13-tej. Teraz przyjeżdżam o 12.45. Czekam wtedy najwyzej
      godzine (!).
      Minusem jest to ,ze p. doktor jest juz b. zmęczona ( nie dziwię się ) i
      b.niezadowolana.Na to ostatnie lakarstwem jest ...mój mąż: kiedy się tylko da
      zabieram go na te wizyty- lekarka jakoś inaczej się oddzywa w jego obecności.
      Możliwości zmiany lekarza nie mamy ,bo jest jeden w poradni gastroentero.
      Pare badań wykonali( w miare podstawowych).
      Pomóc do tej pory mojemu dziecku nie pomogli.
      A w styczniu pójdę prywatnie do fundacji- zobaczymy.
      • estocek Re: koszmarny Prokocim 24.12.04, 07:15
        Zgadzam się, że Prokocim to jakiś koszmar.
        Właśnie byłam z moją córeczką na kontroli w poradni kardliologicznej.
        Pani w rejestracji powiedziała, że rejestracja jest do 12. Przyjechaliśmy więc
        o 11.50. Full dzieci to za mało powiedziane - całe mrowie.
        Czekaliśmy 3 godziny, żeby wejść do pani doktor, która przez 2 minuty badała
        dziecko, po czym chciała nam umówić termin wicyty za 1 iesiąc w celu wykonania
        echa serca. Bo tylko po echu mozna stwierdzic pewne sprawy.
        Na to ja matka lwica, której brakło cierpliwości powiedziałam: "To jak to dziś
        nie zrobi Pani echa?"
        A ona na to: "Nie. Bo jest przed świętami i mamy dużo pacjentów".
        To ja na to, że czekam z dzieckiem 3 godziny, mąż zwalnia się z pracy, czekamy
        na to badanie 6 miesięcy i ona go nie zrobi.
        A ta znowu tłumaczy, ze nie, bo jeszcze ma pacjentów za nami.
        Oj to się wściekłam powiedziałam co o tym myślę i p. doktor i że przecież
        jesteśmy przedostatni.
        No to w końcu powiedziała, że oki, jesli pocezkamy aż przyjmie tego jednego
        pacjenta, to zrobi nam echo.
        I wiecie co zrobiła, ale na pytania o pewne rzeczy mówiła: "Chyba, no
        prawdopodobnie, możliwe".
        Myślałam, że wyjdę z siebie.
        Efekt był taki, że poszliśmy z dzieckiem prywatnie do doktora Szydłowskiego,
        który był pewien tego co widzi. Zapłaciłam co prawda 70 zł, ale było warto.
        Wniosek:
        będę chodzić prywatnie.
        Pozdrawiam
        • wolf7777 Re: koszmarny Prokocim 24.12.04, 22:51
          O losie, piszmy piszmy takie rzeczy i awanturujmy sie, walczmy o dzieci - jak
          lwice. te diagnozy sie pokrywaly czy nie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka