Dodaj do ulubionych

Jazda konna

07.09.09, 09:09
Może trochę nie na temat, ale też dotyczy przedszkolakasmile
Moja córa, 5 lat bardzo kocha
konie. Zastanawiam się czy nie zapisać jej gdzieś żeby mogła np. 1
raz w tygodniu sobie pojeździć. Chodzi mi o okolice Krakowa
oczywiscie. Proszę o opinie jeśli macie jakieś doświadczenia, gdzie
warto jeździć, które stadniny omijać szerokim łukiem i dlaczego. Czy
można zapisać dziecko, aby sobie tylko tak od czasu do czasu
pojeździło, czy trzeba od razu zapisywać do jakiegoś klubu na stałe
i ileś tam godzin trzeba wyjeździć. Bardziej chodzi mi na razie o
samo obcowanie ze zwierzęciem niż o naukę profesjonalnej jazdy na
koniu. Chcemy po prostu spróbować jeśli małej się spodoba to
będziemy to w przyszłości traktować bardziej serio. Czy jazda na
kucu czy od razu na dużym koniu?
No i ile to kosztuje.
Z góry wielkie dzięki za pomoc. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • pamelia Re: Jazda konna 07.09.09, 09:35
      Co prawda nie jestem z okolic Krakowa ale opowiem Ci o moich
      doświadczeniach. Sama od dzieciństwa jeżdżę konno (ale zaczęłam w
      wieku 12 lat) i mój syn jako 3-latek też bardzo chciał "na konia". U
      nas w tym wieku to były raczej takie oprowadzanki na koniu,
      najczęściej w czasie wakacji lub kilka minut po mojej jeździe -
      wsadzałam go na konia i oprowadzałam kilka kółek. Większośc mi
      znanych instruktorów uważa (i ja też smile żę tak do 7-8 lat dziecko
      ma za małą siłę i koordynację aby świadomie kierować koniem
      ale "powozić sie" może nawet dwulatek na kucyku. W stadninie gdzie
      ja jeżdżę dzieci jeżdżą na kucykach lub hucułach, na regularne jazdy
      (np. raz w tyg) przyjmowane są dopiero od 7 roku zycia. Mój syn mimo
      wsadzania na konia od wczesnego dzieciństwa dopiero w wieku 9 lat
      załapał o co chodzi z tym "kierowaniem" koniem, próbuje zgrać różne
      pomoce i strasznie był dumny jak instruktor po raz pierwszy pozwolił
      mu samodzielnie (bez lonży) zrobić kilka kółek na ujeżdżalni. Tak że
      myślę, ze jeżeli chodzi o samo obcowanie ze zwierzęciem to wystarczy
      w weekendy, gdy jest ladna pogoda, pojechać do pobliskiej stadniny i
      powiedzieć o co Ci chodzi. Oprowadzania półgodzinne dziecka na koniu
      zwykle jest droższe niż jazda w zastępie ale dla 5 latki lubiącej
      konie będzie też duża atrakcją. Może pozwola jej asystować
      lub "pomagać" przy czyszczeniu łagodnego konia? Jeździłam w wielu
      stadninach i w weekendy rodzice z dziećmi którzy przyjechali
      pogłaskać konia czy na chwilę posadzić malucha na końskim grzbiecie
      byli czymś zwyczajnym i nei widziałam aby kogoś [potraktowano
      nieżyczliwie. Pamiętaj jednak, że nawet koń trzymany za wodze przez
      instruktora może się spłoszyc i zrzucić dziecko - widziałam taki
      przypadek. Niektóre konie w "mojej" obecnej stajni uczestniczą tez w
      zajęciach z hipoterapi, to takie spokojne miśki i na razie tylko na
      te sadzam dziecko - chociaż jakies ryzyko i tak jest.
    • monis250 Re: Jazda konna 07.09.09, 17:23
      Podbijam wątek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka