a.malami75
07.11.07, 11:46
witam
Moje dziecko ma 4,3 latka i musiałam iść z nią do dentysty zracjitego że
zaczął jej psuć sie ząbek i bolał

. Telefonując do stomatologa gdzie ja
chodzę ,dowiedizałam sie że oni nie przyjmują dzieci małych i mam iść do
stomatologa dziecięcego ! Dostałam nr teli pojechaliśmy .Okazało sie że to
dentysta prywatny i oczywiście kazda wizyta płatna ! Dziecko bylo pierwszy raz
wiec daotworzyło buzie i wszystko bylo OK dopóki nie zabolało ... Dentystka
zazatruła ząb po czym po 3 dniach to wypadło .Pojechalismy kolejny raz ale Ola
juz nie dała sobie zrobic nic !Załozyła znow cos tam do zęba zapłaciliśmy
kolejne 50 zł i pojechaliśmy do domu - po 2ch godzinach z zęba wypadło to co
załozyła

.Zadzwoniłam do niej a ona wiecie co wpoeidziała ?
Zeby poczekać pare dni ( na co ? - nie wiem ) i przyjechac , a jak dziecko nie
da sobie zrobic to ona umywa ręce!!
Powiedzcie co ja mam zrobic ? Czy to wogóle moze tak być że na kase nie
wyleczą dziecku zęba tylko prywatnie ? u stomatologa dziecięcego? to skandal
!! Nie wiem czy wogóle jest w woj ślaskim stomatolog dziecięcy na kase chorych
(tychy i okolice )
nie wiem co zrobić

w tej chwili córka ma zatrutego zęba , pustą dziurę i co ?