Gość: kornecki Betonowy pawilon w przyklasztornych ogrodach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.09, 01:51 tu można zobaczyć teren ogrodu w różnych fazach http://www.facebook.com/photo.php?pid=30344929&op=5&o=all&view=all&subj=87590490562&aid=-1&oid=87590490562&id=1449061951#/photo.php?pid=143331&op=1&o=all&view=all&subj=87590490562&aid=-1&oid=87590490562&id=100000052138278 Odpowiedz Link Zgłoś
eeemalia A mógłby być tam park dla dzieci.... 04.12.09, 11:35 ogród rzeczywiście BYŁ piękny - ciekawe dlaczego nikomu nie przyszło do głowy, że w tym ogrodzie mogłyby bawić się dzieci z przedszkola u sióstr z placu Jablonowskich? albo mogłyby mieć zajęcia z wf dzieciaki z gimnazjum nr 2 ? albo chociaż mógłby być 2-3 godz.dziennie OTWARTY dla ludzi starszych, żeby mogli sobie usiąść na ławce pod drzewkiem, bez obawy, że ktoś ich okradnie lub zwymyśla ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: A mógłby być tam park dla dzieci.... IP: *.chello.pl 04.12.09, 13:49 ciekawe że nikomu nie przychodzi do głowy udostępniać swojej własności tylko cudzą... Odpowiedz Link Zgłoś
eeemalia Re: A mógłby być tam park dla dzieci.... 04.12.09, 14:25 nie "nikomu" - MNIE przyszło do głowy, bo zawsze mi się wydawało, że kościół katolicki ma być dla WIERNYCH, a nie dla SIEBIE - cóż więc by szkodziło, skoro tak wiele osób się oburza, że ogród był "i tak niedostępny" - udostępnić go ? a może mielibyśmy lepsze zdanie o KK? a może nie byloby wtedy masowego odwrotu od KK ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: A mógłby być tam park dla dzieci.... IP: *.chello.pl 04.12.09, 16:20 skoro fakt że pomagają bezdomnym i potrzebującym nie pomaga (a wręcz w tym przypadku szkodzi KK), to udostępnienie ogrodu też by nie pomogło, zwłaszcza że ci właśnie byliby tam najczęstszymi gośćmi (chyba że stałby ktoś na bramce) Odpowiedz Link Zgłoś
konikdrewniany07 Re: A mógłby być tam park dla dzieci.... 04.12.09, 18:43 to może ja odpowiem: dawno temu, kiedy religia była w kościele - dzieciaki z "szóstki"(chłopcy) i "trzynastki" (dziewczynki) po pierwszej komunii były zapraszane przez braci kapucynów na śniadanie do ogrodu, było też tak, że ksiądz brał dzieciaki pod opisaną już gruszę i tam robił lekcję dawno temu, kiedy religia była w kościele - chłopaki, które nie miały gdzie się podziać chodziły do ogrodu i grały w piłkę nożną z młodymi zakonnikami - tak więc TO JUŻ BYŁO, ale minęło a teraz mniej miło, coś o "pomaganiu biednym bezdomnym": dzisiaj, tj.w piątek o 17.06 po zamknięciu kuchni Ojca Pio dwóch kompletnie pijanych i ryczących gości wychodzących wysikało się na mur obok drzwi - trzeci o 17.14 wysikał się na stojący samochód Honda Getz nr. rej. KP 5587F jasnoczerwony, zaparkowany nieopodal (gratuluję właścicielowi, niech wyszoruje lewy tył auta) o tej samej godzinie po drugiej stronie ulicy loretańskiej objawiły się dwie wielkie świeżutkie kałuże moczu - jedna obok miejsca, gdzie dwa dni temu ktoś oddał na chodnik stolec, druga z pół metra dalej - tam przed szesnastą stała grupka pijanych klientów i tyle w temacie PRZYJEŻDŻAJĄCYCH DO CENTRUM meneli gościu tego forum -jak jesteś taki miłosierny, to zamieszkaj w przejściu podziemnym na krakowskim Dworcu Głównym i ulepszaj lokatorów tego miejsca, ale nie przeprowadzaj ich pod czyjeś okno Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: A mógłby być tam park dla dzieci.... IP: *.chello.pl 04.12.09, 19:53 dobrze powiedziane - dawno temu... ale czasy się zmieniły. Miłosierny nie jestem, nie pomagam innym, dlatego cieszę się że robią to inni i staram się im w tym nie przeszkadzać. Że menele sikają i brudzą - współczuję mieszkańcom okolicy ale tym to już straż miejska się powinna zająć i policja bo za coś biorą pieniądze (nieważne jak małe, taki zawód wybrali sami), a przeniesienie wydawalni posiłków problemu nie rozwiąże bo zawsze skąś gdzieś będą jeździć i pod czyimś oknem stać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: imd co to ma z doborczynnoscią? IP: 82.177.125.* 04.12.09, 22:39 źle myślisz - nie o to chodzi by dawać jeść, chodzi o to by tym ludziom pomagać ale nie kosztem stadardu życia innych. Obecnie przejść przez Placyk Sikorskiego - to strach: towarzystwo między obiadkami u kapucynów, sercanek i wizytek rezyduje na okolicznych skwerach, załatwiajac potrzeby, gdzie popadnie. Powiem tak: braciszkowie zupki do menazek i marsz do ludu. W okolicy jest wielu starych bezradnych ludzi, samotnych rodziców, ludzi schorowanych. Wykarmianie meneli - ktorym pracować się nie chce - nie ma sensu. W ramach "odrobienia" darmowego posiłku mogliby coś zrobic; wzmocnianie ich by szli zebrać po Plantach jest droga donikąd. Nie podoba mi się to wszystko. A bunkier w ogrodzie najbardziej i coś mi mówi, że z dobroczymnnością niewiele ma wspólnego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: co to ma z doborczynnoscią? IP: *.chello.pl 04.12.09, 23:11 może źle myślę, ale jak wynika z artykułu w tym bunkrze ma właśnie powstać punkt pomocy ludziom "starym bezradnym, samotnym rodzicom, ludziom schorowanym", miejsce gdzie będą mogli z kimś porozmawiać, uzyskać poradę lekarską, zjeść coś ciepłego i się umyć (i pewnie załatwić potrzeby fizjologiczne) tak aby nie odbyło się to kosztem standardu życia innych. Prowizoryczne baraki nie mogłyby raczej spełnić tych warunków. Ponadto, jeśli piszesz że w okolicy jest tak wielu tych potrzebujących to chyba lepszej lokalizacji wybrać nie mogli. (to czy rzeczywiście ten budynek będzie spełniał taką funkcję to już inna dyskusja - poczekamy, zobaczymy) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: imd Re: co to ma z doborczynnoscią? IP: 82.177.125.* 04.12.09, 23:31 to nie jest INNA dyskusja - to jest TA dyskusja. Zasłanianie się dopbroczynnością w imię niszczenia czegoś cennego - historyzcnego dobra wspólnego - jest mydleniem oczu!!! Bezdomni tu zjeżdżajabo tu dostają, zreszta -jacy tam bezdomni, pijaczki i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: co to ma z doborczynnoscią? IP: *.chello.pl 04.12.09, 23:59 skoro to TA dyskusja to: 1. podaj choć jeden dowód na to że nie robią tego ze szczerej chęci niesienia pomocy potrzebującym. 2. czy alkoholik to człowiek który nie zasługuje na pomoc 3. podaj w końcu lepszy sposób (bo widzę że torpedujesz każdą opinię, która nie neguje działania Kapucynów) na rozwiązanie problemu "pijaczków", wszyscy się ucieszymy, bo wierz lub nie ale mi również ich obecność w miejscach publicznych nie odpowiada... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benevolo zaspiewajmy im: nie było miejsca w gospodzie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.09, 23:08 Na wykonanym przed kilku laty zdjęciu satelitarnym w googlu widać, że działka na ktorej obecnie wznoszony jest budynek nie jest ogrodem. Owszem, graniczy z ogrodem kwaterowym, ale ogrodem nie jest juz od co najmniej kilku lat. Z artykułu wynika, że Ojcowie Kapucyni chcą na SWOJEJ działce realizować to, do czego są powołani. To co robią i co dzięki nowej inwestycji, chcą robić jeszcze lepiej i skuteczniej dla ludzi potrzebujących pomocy, jest chwalebne i zasługuje na szacunek. Całkiem niedawno czytałem wypowiedzi mieszkańców Ruczaju, osiedla położonego na skraju miasta, że pomysł budowania tam domów socjalnych dla rodzin bezdomnych jest pomysłem skandalicznym, szkodliwym dla porządnych ludzi, ktorzy tam kupili sobie mieszkania. Dziś czytam, że skandalem jest budowanie w centrum miasta stołówki i sanitariatów dla "żuli i meneli" zatruwającym życie porządnym lokatorom tej dzielnicy. Motywem głównym zbliżających się świąt Bożego Narodzenia jest sytuacja, gdy dla trojga wędrowców "nie było miejsca w gospodzie", bo brano ich za włóczęgów nie pasujących do dobrego towarzystwa. Ci,którzy z szokującą pogardą wypowiadają się na forum o ludziach korzystających z pomocy Ojców Kapucynów, nie powinni zostawiać przy wigilijnym stole wolnego miejsca dla nieznajomego przybysza, tak jak to się zwykle czyni. Jest bowiem ryzyko, że wedrze się na to miejsce jakiś bezczelny "żul i menel" i zepsuje kolację, tak pięknie wystrojoną. Jak dekoracja w hipermarkecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: imd Re: zaspiewajmy im: nie było miejsca w gospodzie. IP: 82.177.125.* 04.12.09, 23:36 Nie jest ogrodem - ale BYŁA nim nie dawno. Teraz już napewno sie nim nie stanie. Na sto procent, więc nic-tylko się cieszyć. Proponuję, zaproś to towarzystwo na wigilię, a innym daj wybór i ich do dobroczynności nie zmuszaj. To również ich dom i miejsce, gdzie mieszkają, gdzie żyją, gdzie uczą się ich dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benevolo fatalny styl...akcji protestacyjnej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.09, 23:43 dodam jeszcze: na fotografii w gazecie widać wyraźnie, że okap dachu realizowany będzie na równi lub nieco poniżej górnej krawędzi muru okalającego teren klasztoru. Strop budynku schowany będzie w bryle dachu, którego gabaryty i nachylenia połaci także zostały już jednoznacznie zdefiniowane przez pierwsze pary ustawionych krokwi. Ponad murem widoczny będzie jedynie dach o spadkach i gabarytach nawiązujących do ukształtowania dachów istniejących. Zarzuty dotyczące koncepcji kompozycyjnej nowego budynku wydają mi się całkowicie bezpodstawne. Przypuszczam, że głównym i prawdziwym powodem ataku na powstający budynek jest strach okolicznych mieszkanców przed "złym towarzystwem" jakie z tego obiektu będzie korzystać. Trochę to smutne, w tzw, katolickim kraju i w mieście Brata Alberta. A z drugiej strony, jest to akcja, która mocno dewaluuje jeszcze nieugruntowany prestiż stowarzyszenia deklarującego swoją troskę o Kraków. Nie jestem pewien czy Profesor Bogdanowski i Doktor Kornecki pochwaliliby cel wznieconej afery, a także jej styl. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa kornecka Prośba do "benevolo" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.09, 00:54 PROSZĘ ZOSTAWIĆ MOJEGO OJCA MARIANA KORNECKIEGO W SPOKOJU I NIE "PODPIERAĆ SIĘ" JEGO NAZWISKIEM I AUTORYTETEM - Mój Ojciec głęboko bolał nad dewastacją ogrodu i klasztoru - jako historyk sztuki, całe życie będący "w służbie" zabytków, zwłaszcza sztuki sakralnej, jako członek SKOZK - dołożył wiele starań, aby uratować osuwajacą się Kaplicę Loretańską przed zniszczeniem a ogród przed znacjonalizowaniem i przekształceniem w parking. Ojciec nie żyje już, tak samo jak Janusz Bogdanowski - i żaden z nich nie może zabrać już głosu w obronie tego zabytku Kimkolwiek jest Pan (Pani?) - nie ma żadnego prawa do posługiwania się nazwiskiem Mojego Ojca. Ewa Kornecka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benevolo Re: Prośba do "benevolo" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.09, 09:59 Szanowna Pani Kornecka, Prawdziwy autorytet nie znika wraz ze śmiercią jego twórcy. Powoływanie się na autorytety ludzi, nawet takich, którzy zmarli przed wiekami, jest, jak powszechnie wiadomo, ogólnie przyjętą i akceptowaną zasadą. Bardzo szanuję dorobek naukowy i postawę obywatelską Pani Ojca. jeśli jednak powoływanie sie na Jego autorytet budzi Pani sprzeciw - przepraszam, wyrażam ubolewanie, ale nie mogę obiecać, że więcej tego czynić nie bedę bo byłby to absurd. Autorytet i wiedza nie są bowiem dobrami, które niczym prawa autorskie dziedziczone bywają w spadku po Zmarłym i które, na tej zasadzie stają się wyłączną własnością najbliższej rodziny, tylko przez nią zarządzane, interpretowane,udzielane wybranym osobom do "podpierania się". Z profesjonalnego punktu widzenia - realizowany obiekt jest zupełnie poprawnie wpisany w otoczenie. Zdjęcie satelitarne działki pokazuje, że nie uszczupla on ogrodu kwaterowego znajdującego sie tuż obok. Na podstawie istniejącego już zarysu konstrukcji można wywnioskować, że obiekt ma być przykryty czterospadowym dachem, dzięki czemu jego bryła nie będzie ani agresywna, ani dominująca ani też nie przykryje bryły kaplicy lub kościoła. Pisanie o tak dyskretnie wkomponowanej architekturze, że stanowi ona jakoby dewastację ogrodu i kościoła jest oczywistą demagogią. Szkoda, że obrońcy Krakowa sięgają po demagogię, która może być w przyszłości eksponowana w innych sprawach, jako dowód hipokryzji tychże obrońców. Funkcja jaką Ojcowie Kapucyni przewidzieli w realizowanym budynku jest jak najbardziej w kompetencjach i powinnościach Zakonu, nawiasem mówiąc, istniejącego w tym miejscu znacznie wcześniej niż zbudowane wokół domy mieszkalne. Nie budują też Oni na własnej działce obiektu dochodowego (parkingu, motelu, kamienicy czynszowej itp) lecz obiekt dla ludzi bezdomnych i najuboższych. Nie znam prywatnych poglądów Pani Ojca na temat dobroczynności, ale wyobrazilem sobie, że raczej nie znalazłby się On po stronie tych dyskutantów, którzy w nieszczęśnikach widzą jedynie żuli i meneli, słowem, ludzkie błoto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: imd 2 ga Prośba do "benevolo" IP: 82.177.125.* 05.12.09, 15:06 Oj, coś czuję, ze się autor odezwał. No cóż, spokój sumienia fajna rzecz, typowy efekt "wyparcia". Najbardziej lubię ten fragment "dyskretnie wpisane w otoczenie", mocno powiedziane! najwyraźniej różne mamy definicje "dyskrecji" i otoczenia, skoro betonowy bunkier z wypaśnym dachem przytłaczajacy piękna kaplice loretańską to jest "dyskretne wpisanie w otoczenie" - architektoniczna nowomowa. Co do autorytetów obłuda przemawia przez autora tego postu, i to bardzo obślizgła: podpieranie własnych widzimisię dorobkiem osób niezyjacych o wielkich autorytetach jest po prostu stawianiem sie nimi w jednej linii! To jest właśnie obrzydliwe, ale najwyraźniej różne mamy definicje obrzydliwości. W całym zamieszaniu z ta budową nie chodzi o formę ani o funcje, chodzi o FAKT, ale odwracanie kota ogonem to łatwy i prymitywny sposób prowadzenia polemiki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Prośba do "benevolo" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.09, 16:11 Z tresci gloszonych przez benevola (predzej malvolia) wynika, ze jest albo autorem tego nieszczesnego projektu, lub tez nalezy do grona jemu zyczliwych. Dyskusja wchodzi w sfere absurdu. Co to kogo obchodzi, czy czterospadowy dach wystaje o metr czy dwa metry ponad mur klasztoru? Zniszczono bezpowrotnie teren ktory od XVII wieku trwal w prawie niezmienionym stanie. Zbudowano nieszczesna betonowa szope w imie pomocy bezdomnym, ktorych sciaganie w centrum miasta jest czysta paranoja. Po zjedzeniu darmowej zupki defekuja i szczaja gdzie popadnie, a nastepnie przesiaduja przy belcie na Plantach w bezposrednim otoczeniu klasztoru. W tej kwestii bede rownie bezwzgledny jak fastfoodow. Jezeli ojcowie maja taka potrzebe, to niech rowniez otocza opieka przylegle bramy i chodniki sprzatajac tak, jak robi to Mc...... po swoich smieciach i opakowaniach. A tak wogole, to ilosc roznego rodzaju kamienic bedacych w posiadaniu kosciola (kretynski argument kolejnego forumowicza tez-costam, sa tu od 1000 lat to maja, bo maja je o wiele krocej) nie usprawiedliwia w zadnej mierze budowy koszmaru w bezposredniej bliskosci prawdziwego zabytku. A nawijanie o dyskretnym wpisywaniu sie w obrazy satelitarne to darujmy sobie. Tak samo, jak zrobienie parkingu z bezposredniego otoczenia klasztoru Franciszkanow, co rownie przepieknie moze sie komponowac na zdjeciu satelitarnym.I to by bylo na tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: też arch Re: "odtrzep" się IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 05.12.09, 20:15 od tej budowy arogancki A matorze A rchitektury, albo piany trzepaczko - jak wolisz. Wiecej, zmień hobby - konika - gdyż ten już padł (...a ty nadal poganiasz zdechłe zwierze...), czasy się zmieniły. - budują na swoim, za swoje i zgodnie z prawem. Jeśli taki porządek Tobie nie odpowiada, to postaraj się, aby go zmieniono ...albo dofinansuj, by nabrać praw do współdecydowania. (erę uspołeczniania mamy już za sobą). Jeśli coś wiesz o nielegalności tej inwestycji, to zgłoś- czekają. - są tutaj od p o n a d 1000 lat ...i pewnie bedą dłużej (jak kiladziesiat lat temu nie mieli, to sam na tacę dawałeś by to i tamto/tamtego poprzeć, wybudować, paczkę rozdać, wysłać ...i specjalnie nawet prosić nie musieli; wtedy byli "cacy" teraz już nie - "ballada o krótkiej pamięci"?) - Mc nie sprząta swoich pamiątek na plantach, pod dworcem, koło lotu, "przed..." i "obok..." .... sprząta "na swoim podwórku" ( i...WC nawet ma! oni też go chcą mieć w tym celu) - jest to taki sam koszmar jak Feniks na Rynku, biura na Wawelu czy Nowa Huta, po 50-80 latach nikt nie będzie w tym obiekcie widział czegoś złego. Tak sie zmienia Krk, a jak tego nie widzisz to zapraszam... na planty grabić liście w czynie społecznym (efekty widoczne od razu) i umoralniać meneli, by byli bardziej "pro" niż "anty"( jak ci się uda będziesz na wieki w Krk doceniony ). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: "odtrzep" się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.09, 16:28 Wiec chyba jednak wlacze sie do dyskusji. Zadziwia dosc specyficzna dialektyka "tez architekta" (pytam, jezeli "tez", to co jeszcze?) Sugeruje on :Wiecej, zmień hobby - konika - gdyż ten już padł (...a ty nadal poganiasz zdechłe zwierze...), czasy się zmieniły. Z calym szacunkiem, patrzac sie na proporcje glosow w tej sprawie na forum to bylbym sklonny zauwazyc, ze "tez architekt" i "benevolio" sa ze swoimi pogladami w zdecydowanej mniejszosci. I konik ma sie dobrze. - budują na swoim, za swoje i zgodnie z prawem. Jeśli taki porządek Tobie nie odpowiada, to postaraj się, aby go zmieniono ...albo dofinansuj, by nabrać praw do współdecydowania. (erę uspołeczniania mamy już za sobą). Jeśli coś wiesz o nielegalności tej inwestycji, to zgłoś- czekają. Taaaa, pozwolenia sa, a jak ich nie ma to sie szybko dzwiga ciemna noca. I chociaz zglaszano to wielokrotnie, to nadal te konstrukcje stoja. A transparentnosci finansow jak nie bylo tak nie ma. - są tutaj od p o n a d 1000 lat ...i pewnie bedą dłużej (jak kiladziesiat lat temu nie mieli, to sam na tacę dawałeś by to i tamto/tamtego poprzeć, wybudować, paczkę rozdać, wysłać ...i specjalnie nawet prosić nie musieli; wtedy byli "cacy" teraz już nie - "ballada o krótkiej pamięci"?) Mysle, ze bardziej ludziom zapadaja w pamiec eksmitowane przedszkola i inne obiekty uzytecznosci publicznej z przejmowanych nieruchomosci. - jest to taki sam koszmar jak Feniks na Rynku, biura na Wawelu czy Nowa Huta, po 50-80 latach nikt nie będzie w tym obiekcie widział czegoś złego. Tak sie zmienia Krk, a jak tego nie widzisz to zapraszam... Mam rozumiec, ze powstaje koszmar i sie z czasem opatrzy? Nie do wszystkich takie tlumaczenie trafia. I owszem, widze to i widza inni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: też arch Re: ... a na dodatek IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 06.12.09, 18:13 różni nas klasa, boś waćpan ... as, a ja mam ... asa ( J. Sz.) ...i argumenty ( ...te jednak są jak widać dla ludzi myślących ). łatwo być anarchistą ( "w y z y w a j ą c y m" ) ...i udawać filantropa za cudze pieniądze. pamiętam głosowania o 99.99% frekfencji .... dalej pisać nie będę gdyż ...i tak nie zrozumiesz (dlatego też nie "ogarniasz" nick'a - jak wskakujesz - niby konik - ... to nie pojmiesz). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: ... a na dodatek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.09, 08:57 Tutaj sie zgodze, rozni nas ladnych pare klas, i to szkoly podstawowej. Jak nie wiesz jak sie pisze trudne slowa, to ich nie uzywaj. A nick bardziej odpowiedni i do ogarniecia to "tez ...as". A tak wogole, to nie chce mi sie z toba gadac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: też arch Re: dziękuję IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 07.12.09, 17:02 za z r o z u m i e n i e moich intencji (praca u podstaw ma sens). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa kornecka Re: Prośba do "benevolo" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.09, 19:21 Panie "benvolio" ! Po moim niezwykłym i wspaniałym Ojcu pozostało mnóstwo dzieł, którymi każdy, zgodnie z poszanowaniem praw autorskich może się posiłkować. Pan natomiast posłużył się nazwiskiem Mojego Ojca w zakresie WYRAŻANIA OPINII, zabrał Pan głos w Jego imieniu - i to obudziło mój kategoryczny sprzeciw. Nie zna Pan, ani nikt Jego ewentualnej opinii na temat powstającego budynku, dlatego, powtarzam, NIE WOLNO panu używać nazwiska Mojego Ojca dla potwierdzenia swojej racji w tym konkretnym wypadku. Żadne "gdybanie" - gdyby żył , to "uważałby to, czy tamto..,zaakceptowałby, bądź nie" nie może mieć miejsca. Można powiedzieć "jak napisał Marian Kornecki...."(i tu dane bibliograficzne pracy) a nie wolno stwierdzić że "to by się Doktorowi Korneckiemu podobało "(bądź nie). Ja ze swej strony stwierdzam, że w tzw."zeszytach", czyli prowadzonych przez Niego ponad 50 lat kronikach (niewielka część z nich została wydana )znajdują się notatki i rysunki dotyczące klasztoru Kapucynów i zapiski świadczące o jego trosce o to miejsce.Są szkice przedstawiające ogród z różnych etapów jego istnienia, łącznie z pojawiającymi się pod koniec życia Ojca fatalnymi barakami, które wzbudzały protest - jakkolwiek były tymczasowe, to zostały ustytuowane w urągającej zdrowemu rozsądkowi (kilkadziesiąt centymetrów) odległości od świeżo i z pietyzmem odrestaurowanego Domku Loretańskiego. Ojciec nie przewidział, że zniszczenie kompleksu klasztornego w jego 300-letniej formie przyjdzie, o ironio, ze strony klasztoru. Pisze Pan, że rodzina "zarządza" spadkiem - otóż my zarządzamy dobrym imieniem Mariana Korneckiego i dlatego informuję Pana, że nie ma Pan prawa wyrażania w imieniu Mojego Ojca opinii o powstającym budynku, jak też o dobroczynności i miłosierdziu. Ojciec mój całym swoim życiem "dawał świadectwo" - co powiedziałby teraz nie wie nikt - tak więc nikt nie może wspierać się jego autorytetem w tego typu dyskusji. Chciałabym też zaznaczyć, że nie podejmują z Panem polemiki na temat "profesjonalnego punktu widzenia" - profesjonalizm, czy rzemiosło, w tym wypadku, MOIM, Ewy Korneckiej zdaniem to nie wszystko. Ewa Kornecka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXX Betonowy pawilon w przyklasztornych ogrodach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.09, 06:54 OJ, NIEŁADNIE!!!!!!!! wwwiercioch.blog.onet.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ziutek A co do własności i praw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.09, 00:12 A co do własności i praw o których mówi Ojciec Ekonom to widzę dziwną zbieżność z prawami pana Pawła Piskorskiego do majątku SD. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: imd prawo do życia IP: 82.177.125.* 07.12.09, 17:36 7 grudnia, godzina 17ta ulica Loretańska. Brama do baraku przy nowowznoszonym przybytku otwarta na oścież, na ulicy kłębią się tłumy pakujace do ogromnych toreb bułki, butelki, jakieś pakunki z jedzeniem. Rejwach, nawoływania, przekleństwa..Szczerze mi żal tych ludzi, ale musze przynać, zę tych mieszkajacych obok też żal. I dzieci wędrujacyh środkiem jezdni. Coś mi się zdaje, że jedyni, którzy nie muszą się faktycznie borykać z tym zamętem to..kapucyni. Klasztor zlokalizowany jest po drugiej stronie koscioła, zamknięty automatyczną bramą, wyciszony w grubych murach. Budowa centrum w tym miejscu była logistycznie bardzo złym pomysłem - nie wzięto w ogóle pod uwagę prawa do spokoju i poczucia bezpieczeństwa okolicznych mieszkańców i młodzieży z trzech (!) sąsiadujących szkół. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: też arch Re: prawo do życia - tak IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 07.12.09, 18:19 zły czy dobry - jest to fakt. program natomiast może być zrewidowany, rozdawnictwo ograniczone do zarejestrowanych osób ( takie "odwrócenie" dawnego noszenia menażek do znanych mnichom potrzebujących, o którym wspominano wcześniej), a swoją drogą paru porządkowych na czas wydawania powinno być obecnych - nie "dokarmiać" tych których "roznosi" energia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art Re: prawo do życia - tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.09, 11:43 Akurat na Loretańskiej z tego, co mi wiadomo rozdawnictwo się skończy. Odpowiedz Link Zgłoś
konikdrewniany07 Re: prawo do życia 09.12.09, 09:15 wielokrotnie zwracano uwagę, ze BEZWGLĘDNIE potrzebna jest kontrola i "porządkowi" - w wypadku awantur, które są niemal codziennie zakonnicy są "zaskoczeni", ponieważ po ICH stronie jest spokój. Już pomijam stan "higieniczny" ulicy Loretańskiej ,a zwłaszcza pomiędzy Kapucynską a Studencką - klienci niemożliwie śmiecą (kubki, opakowania, nagminnie wyrzucany jest chleb, inne resztki jedzenia, góry niedopałków, butelki po wszystkich wynalazkach alkoholowych, czasem buty, czy brudne spodnie) no i pomimo, że na terenie kuchni jest ubikacja załatwiają się na chodnik. no i ten straszny, rynsztokowy język, te okropne, obrzydliwe rzeczy, które są słyszalne nawet w gimnazjum - ROZPACZ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Roman Cisowski Betonowy pawilon w przyklasztornych ogrodach IP: *.chello.pl 07.12.09, 19:32 ważniejsze jest by ładnie wyglądało czy aby pomóc naszym braciom i siostrom. wszyscy jesteśmy dziećmi jednego Boga. Ci potrzebujący ez pomocy będą chorować lub umrą na nic zabytki nie pomogą . A to od wieków jest teren Klasztorny. Więc w czym problem? Budują na swoim terenie aby pomóc Ludziom potrzebującym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: imd oj panie Cisowski IP: 82.177.125.* 07.12.09, 22:12 oj oj oj jakaś demagogia - nikt nie kwestionuje czy jesteśmy dziećmi jednego, różnych, czy żadnego Boga. Nie o to chodziło, sory. Pomoc - pomocą, nikt z tym nie polemizuje. Wielu z nas pomaga i wspiera. W czym problem? problem prosze pana w tych, co po nas przyjdą, i nie zobaczą klasztornych ogrodów, zabytków, dawnego, przekazanego nam przez poprzednie pokolenia piękna, naszej tożsamości, historii i całej listy róznych spraw ważnych..wszystko mozna pogodzić, trzeba tylko chcieć ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art Re: oj panie Cisowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.09, 11:41 Myślę zatem że wszystko zostało pogodzone: klasztor jest i będzie, ogród jest i będzie,Centrum Pomocy budują ( i na szczęście będzie)- wycięto kilka drzew (na obrzeżach ogrodu)i zburzono schron-trzeba było skrawek ziemi poświęcić - to jest kompromis. Ważniejszy jest człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
zegareek Re: oj panie Cisowski 09.12.09, 08:51 ha, ha... ważny jest człowiek, który ma w d.... obowiązki, pracę i normalne życie - spokojni obywatele nie mają praw. dla tych 10 - 12 osób NAPRAWDĘ potrzebujących nie musi się budować takiego pałacu. Odpowiedz Link Zgłoś
eeemalia Re: Betonowy pawilon w przyklasztornych ogrodach 09.12.09, 19:20 to nie są moi bracia ani siostry - to są obywatele państwa polskiego, którzy z sobie wiadomych powodów postanowili lekceważyć zasady życia społecznego,( nie mam na myśli dotkniętych przez los - tylko tych "żyjących inaczej") a tak odnośnie tego, czyj to teren, to DZISIAJ (9.12.09) "przeor Jasnej Góry o. Roman Majewski podkreślał, że Jasna Góra nie należy do paulinów, oni jedynie posługują w tym sanktuarium" "O. Majewski zaznaczył, że częstochowskie sanktuarium jest nie tylko miejscem kultu religijnego i wartości duchowych, stykają się tu także wartości historyczne i kulturowe. "Jest niewiele takich miejsc w Polsce" - i to samo jest z Kapucynami, bo to miejsce wyjątkowe. Polska jest państwem świeckim, założenie, ze wszyscy" jesteśmy dziećmi jednego Boga" jest nieporozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art Re: Betonowy pawilon w przyklasztornych ogrodach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.09, 00:03 Jeśli ktoś zakłada,że Bóg istnieje takie założenie jest jak najbardziej słuszne i zgodne z Prawdą, to czy Polska jest państwem świeckim czy nie, nie ma tu żadnego znaczenia. Może mieć znaczenie jedynie dla tego, kto tak nie zakłada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RGR Re: Betonowy pawilon w przyklasztornych ogrodach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.09, 01:18 > ważniejsze jest by ładnie wyglądało czy aby pomóc naszym braciom i siostrom. 1. jest to czysta demagogia > wszyscy jesteśmy dziećmi jednego Boga 2. jest to banał, czy też "oczywista oczywistość" > Ci potrzebujący ez pomocy będą chorować lub umrą na nic zabytki nie pomogą 3. problem jest taki, że ojcowie im nie pomagają tylko ich utrzymują :) > to od wieków jest teren Klasztorny. Więc w czym problem? Budują na swoim 4. Bo teraz prawo jest powszechne :] > aby pomóc Ludziom potrzebującym 5. jeśli tak mają pomagać to ja podziękuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: imd Re: Betonowy pawilon w przyklasztornych ogrodach IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.12.09, 16:36 taa, "liczy się człowiek" rozumiem, że ci którzy mieszkają w okolicy, dzieci i młodzież w szkołach to "nieludzie"? Nie mają prawa do mieszkania w spokoju i poczuciu bezpieczeństwa, do korzystania z terenów zielonych (skwery w okolicy zawłaszczone). Taa, ładne hasło, szczególnie gdy rzucane z podkrakowskiej willi, "Liczy sie człowiek" - to go policz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art Re: Betonowy pawilon w przyklasztornych ogrodach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.09, 00:13 Wystarczy krótki spacer Loretańską by posłuchać pięknej polszczyzny, jaką posługuje się młodzież z pobliskich szkół (głównie mam na myśli Technikum, Studencką nie wędruję zbyt często). Ktoś, kto odebrał w domu dobre wychowanie, będzie wiedział jak się ma zachować niezależnie od tego czy znajdzie się na lekcji, w teatrze, czy w towarzystwie "ludzi ulicy" . Z moich obserwacji wynika, że najwięcej hałasu czynią właśnie uczniowie tych (tej) szkoły, ubogich widuję jedynie jak stoją spokojnie w kolejce. Ale masz rację...ja tam nie mieszkam, tylko dość często bywam... A swoją droga chciałoby się mieszkać w podkrakowskiej willi.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rp wszyscy chcą nie swoich ogrodów klasztornych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.09, 12:29 "obrońcy" Krakowa chcieliby nimi zarządzać a deweloperzy na nich budować.... najłatwiej upominać się o nie swoje, jak komuniści a biedacy niech znikną z ulic, tylko gdzie? w komorach gazowych jak za Hitlera??? Odpowiedz Link Zgłoś
konikdrewniany07 CORAZ WYZEJ 10.12.09, 12:44 a budynek rośnie i rośnie, jest już o połowę większy niż na wizualizacji.....wstyd, Kapucyni, po co bylo kłamać, że budynek będzie niewielki ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ress Re: wszyscy chcą nie swoich ogrodów klasztornych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.09, 12:51 NIe HISTERYZUJ, nikt nikogo nie wysyla do komór gazowych - centrum dla biednych czemu nie tylko dlaczego w tym miejscu świata - a nie gdzieś gdzie 1. łatwiej dojechać 2. można swobodnie budować i inwestować 3. nie ściąga się osób skrajnie się zachowujących między zwykłych ludzi którzy n.p. nie sikają na ulicy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: imd Re: wszyscy chcą nie swoich ogrodów klasztornych IP: 82.177.125.* 10.12.09, 16:37 głupoty piszesz, poczytaj posty, bo nie rozumiesz wysuwanych argumentów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kornecki o warunkach i milosierdziu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.09, 13:53 Ogrody duże (można w nich jeszcze parę budynków zmieścić), a miłosierdzie jakieś takie malutkie. W jakich warunkach podopieczni braciszków spożywają śniadanko zobacz: www.facebook.com/home.php?#/photo.php?pid=148233&id=100000052138278 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ress Re: o warunkach i milosierdziu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.09, 14:55 teraz będą może mieli lepiej, tylko dlaczego w srodku miasta, dlaczego kosztem zabytku, dlaczego przeklinają i szczają - bo tego nie zmieni nowy budynek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakus Re: o warunkach i milosierdziu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.09, 21:56 Wydaje mi sie, ze skoro po swoich psach maja zbierac ich wlasciciele, to rowniez po bezdomnych powinni sprzatac darczyncy. Bo dlaczego maja cierpiec okoliczni mieszkancy z racji fanaberii przewielebnych? Bo tak naprawde to milosierdzie powinno sie odbywac w ramach klasztoru. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art Re: o warunkach i milosierdziu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.09, 15:14 Jest i będzie. A porównywanie ludzi do psów jest co najmniej nie na miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc niedzielny Re: o warunkach i milosierdziu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.09, 19:51 Chodzi o zasade odpowiedzialnosci. Nie mozna swoja wola czynienia dobra karac innych. A jezeli chodzi o zwierzeta.... no coz, ludzie defekujacy i szczajacy na ulicy rownaja sie z nimi. A juz na pewno po paru beltach na Plantach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art Re: o warunkach i milosierdziu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.09, 14:57 I to się właśnie już wkrótce zmieni :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: o warunkach i milosierdziu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.09, 21:29 Taaa, zmieni sie, bo bezdomnych bedzie dwa razy wiecej gdy sie dowiedza o darmowej zupce. Dojda jeszcze ci faceci z okolic Rynku ktorzy zaczynaja rozmowe od hasla "Przepraszam, czy moge o cos zapytac" i wiadomo, ze zbiera na flaszke. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: art Re: o warunkach i milosierdziu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.09, 23:40 Z tego co kojarzę, tam nie będzie akurat rozdawanych zupek...a przeczytajże jeszcze raz artykuł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: glos ludu Re: o warunkach i milosierdziu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.09, 09:10 Taaaa, nie zupki tylko milosierdzie i porady. Mysle, ze taka zamiana spowoduje wzburzenie oczekujacych zwiekszajac ich zapotrzebowanie na napoje tonizujace. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kornecki Re: o warunkach i milosierdziu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.09, 16:04 teraz chyba można zobaczyć: www.facebook.com/photo.php?pid=148273&o=all&op=1&view=all&subj=87590490562&aid=-1&id=100000052138278&oid=87590490562 Odpowiedz Link Zgłoś