Lolo, czyli krakowski morderca

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.10, 23:27
Z jedną z ofiar Kota, Zbyszkiem C. chodziłam w podstawówce na
religię. Uczyła jej siostra Wenanta, w kościele Bożego Milosierdzia,
róg Smoleńsk i Felicjanek. Pamiętam, ze gdy zginął , siostra
przypomniała nam , że przecież ostrzegała go, żeby nie szedł na
kopiec na sanki, bo żle skończy. Bardzo przeżyliśmy jego śmierć. Na
religię chodził z nami również Jacek K., który powiesił się. Siostra
również przepowiadała mu śmierć. Pamiętam, ze również opowiadala nam
swoje prorocze sny, np. że śnila się jej Matka Boska na czerwonej
gwieździe z datą 1968. Stwierdziła, że właśnie w tym roku nastąpi
koniec świata. Proszę sobie wyobrazić, jak my, dzieci czekaliśmy na
ten rok w strachu, co będzie. No i były... rozruchy, zamieszki, gazy
łzawiące w okolicy kina Kijów.
    • Gość: gosc Re: Lolo, czyli krakowski morderca IP: *.zax.pl 03.01.10, 23:59
      Swietny temat na fabule. Byleby z tego nie wyszedl dydaktyczny filmik o mordercy
      - ofierze okolicznosci zyciowych. Nie znam nagrodzonego scenariusza, ale mozna
      go jeszcze zmienic przed pierwszym klapsem. Film bedzie swietny, jak zobaczymy
      cala psychologie - proces jak w czyjas dusze zaczyna wkradac sie demon i
      prowadzi to do pierwszej zbrodni i nastepnej.

      jezeli bedzie to opowiastka o kolejnym dresie-nozowniku, ktory mial przesrane
      dziecinstwo (tatus alkoholik, mama chora psychicznie), to dostaniemy ta
      nieznosna klake obracana w polskich filmach juz od 20 lat. Lolo to moze byc
      temat na naprawde mroczny film, w sensie wizualnym, ale tez psychologicznym.
      • Gość: gosc Re: Lolo, czyli krakowski morderca IP: *.zax.pl 04.01.10, 01:10
        Cofam jednak swoje slowa. Nie chcialbym chyba ogladac filmu o nim po
        przeczytaniu wywiadu z karolem kotem tuz przed egzekucja. Obrzydliwy przypadek
        psychopaty, ktorego credo zyciowe sprowadzalo sie do:

        "...lubiłem pić ciepłą krew i zabijałem jak nikt inny z Krakowa..."

        Wywiad znaleziony w sieci jest dlugi i makabryczny. Nie rozumiem jednego, ze
        taki ktos mialby stac sie atrakcja turystyczna krakowa?

        Rozmowa dla ludzi o mocnych nerwach:

        killer.radom.net/~sermord/zbrodnia.php?dzial=mordercy&dane=KotKarol
        • Gość: zz Re: Lolo, czyli krakowski morderca IP: 94.254.240.* 04.01.10, 10:14
          > killer.radom.net/~sermord/zbrodnia.php?dzial=mordercy&dane=KotKarol

          No proszę, należał do ORMO, jak Pan Samochodzik. :D
          • tarura Mazurkiewicz był stałym gościem kasyn? 04.01.10, 15:27
            to w PRL-u były kasyna? Pierwsze słyszę..
      • tacx Re: Lolo, czyli krakowski morderca 04.01.10, 11:58
        > Swietny temat na fabule. Byleby z tego nie wyszedl dydaktyczny filmik o morderc
        > y

        dla mnie to robienie sensacji z prostej sprawy. karol Kot był chory. Sekcja
        stwierdziła potężnego guza mózgu który w rezultacie mógł powodowac
        niekontrolowane napady agresji. pani scenarzystka zdaje się o tym nie pamietać.
        Osoby po lobotomii często takich doświadczały - po prostu miały mózg który
        inaczej funkcjonował. mordował z premedytacją - to fakt. lubił to ale czy był
        swiadomy znaczenia czynów które popełniał? Sądząc z zeznań i wywiadów ten facet
        żył w kompletnie innym świecie bo sądził ze robił dobro. Ot taki Jakub z
        "Diabła" Żuławskiego.
        Nie sądzę też aby fascynacja takimi postaciami była czymś zdrowym. To sie tylko
        tak wydaje że zajmowanie się tego typu potwornościami i szperanie w życiorysach
        tego typu osób nie zostawia śladów na psychice. Mam na ulicy dziadka który w prl
        asystował przy wykonywaniu kary śmierci. niby nic bo tylko przygotowywał
        więźniów i rozmawiał z nimi - ot tak jak rozmawia się z kimś kto nie ma już
        wyboru. Powiedział kiedyś że to najgorsza rzecz jaką w życiu zrobił - wszedł w
        świat ludzi z którymi nigdy nie powinien mieć kontaktu. jest alkoholikiem z
        depresją od kilkunastu lat.
        To samo z pewnym gościem który uległ zbyt silnym fascynacjom świata narkomanów.
        Szukal przyczyn aż znalazł ją w sobie i dziś jest na odwyku. Miałem też kiedyś
        znajomego który usilnie chciał zgłębić tajemnice okultyzmu. Tak zgłebiał że
        skończył na leczeniu psychiatrycznym
        • Gość: Paweł Re: Lolo, czyli krakowski morderca IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.01.10, 12:37
          > tak wydaje że zajmowanie się tego typu potwornościami i szperanie w życiorysach
          > tego typu osób nie zostawia śladów na psychice.

          Masz rację. Zło przyciąga i powoduje, że osoby słabe mogą stać się tym na co patrzą.
          Dlatego Pismo Święte zachęca, żeby myśleć o tym co dobre i miłe.
          Nie zawsze się da, bo wiele rzeczy na tym świecie nie jest dobrych, ale próbować
          trzeba.
        • jokaer Re: Lolo, czyli krakowski morderca 04.01.10, 16:04
          podpisuję się pod Twoim postem, przede wszystkim był chory i wg mnie nie był
          żadną fascynującą osobowością

          na dokładkę skąd autorka wytrzasnęła taka bzdurę cyt....Kraków lat 60. XX wieku
          był szarobury, brudny i smutny

          wydarzenia pod Kopcem działy się zimą więc pejzaż jest chyba kwiatków i zieleni
          pozbawiony

          ja w tym czasie gdy Kot grasował chodziłam do podstawówki
          i Kraków był pełen kolorowych neonów i pełnych witryn sklepowych,
          lata siermiężne zaczęły się z końcem lat 70 no i lata 80 - stan wojenny i kryzys
          gospodarczy

          a co do Kota jeszcze, to miałam nakazane przez rodziców
          i nauczycieli żeby uważać, ale histerii żadnej nie było

          • Gość: sucho i kaczo Re: Lolo, czyli krakowski morderca... IP: *.natpool9.outside.ucf.edu 04.01.10, 16:14
            "na dokładkę skąd autorka wytrzasnęła taka bzdurę cyt....Kraków lat
            60. XX wieku był szarobury, brudny i smutny"

            Coz... autorka urodzila sie w r. 1979 wiec pewnie wierzy w oficjalna
            (obecnie) wersje, ze wszystko wtedy w (pseudo-komunistycznej) Polsce
            musialo byc szare, brudne i smutne!

    • Gość: dominik Lolo, czyli krakowski morderca IP: 188.33.164.* 04.01.10, 00:42
      inspiracja 12 świetlickiego?
      • golfstrom Re: Lolo, czyli krakowski morderca 04.01.10, 00:56
        Na tym chyba polega kultura?

        Choc poeta prawdopodobnie dodalby, ze chodzi o kulture przez duze Ku.
        • Gość: dominik Re: Lolo, czyli krakowski morderca IP: 188.33.85.* 04.01.10, 01:22
          tak tak to tzw. chińska inspiracja
    • Gość: Krzysztof K. Lolo, czyli krakowski morderca IP: *.fema.krakow.pl 04.01.10, 01:12
      Karol Kot w zasadzie mordował kobiety - starsze. Wspomniany przez jedną z
      internautek śp. Leszek Całek był chyba jedyną ofiarą płci męskiej - i to
      człowiekiem bardzo młodym. Nie bardzo wiem dlaczego pani Szreder pisze w
      liczbie mnogiej o dzieciach jako ofiarach. Ale może się mylę. W każdym razie
      były to czasy psychozy, bo pod względem bezpieczeństwa kryminalnego żyło się
      wówczas spokojniej. Media wcale nie wyolbrzymiały tej sprawy - po co przy
      okazji kłamać. Trzeba też przyznać, że ów seryjny morderca stosunkowo szybko
      został ujęty. Karol Kot z tego co pamiętam został skazany na śmierć i stracony.
      • eti.gda Re: Lolo, czyli krakowski morderca 04.01.10, 14:44
        Gość portalu: Krzysztof K. napisał(a):

        > Karol Kot w zasadzie mordował kobiety - starsze. Wspomniany przez
        jedną z
        > internautek śp. Leszek Całek był chyba jedyną ofiarą płci męskiej -
        i to
        > człowiekiem bardzo młodym. Nie bardzo wiem dlaczego pani Szreder
        pisze w
        > liczbie mnogiej o dzieciach jako ofiarach. Ale może się mylę. W
        każdym razie
        > były to czasy psychozy, bo pod względem bezpieczeństwa
        kryminalnego żyło się
        > wówczas spokojniej. Media wcale nie wyolbrzymiały tej sprawy - po
        co przy
        > okazji kłamać. Trzeba też przyznać, że ów seryjny morderca
        stosunkowo szybko
        > został ujęty. Karol Kot z tego co pamiętam został skazany na
        śmierć i stracony.
        >

        Tak, został. Ale już po nastaniu "demokracji" w niektórych gazetach
        ("lub czasopismach"),na fali potępiania wszystkiego, co dotyczyło
        PRL, ukazywały się łzawe artykuły o tym, jak to "skazano na śmierć
        tego ewidentnie chorego psychicznie i nieszczęśliwego chłopca". Miał
        to być przykład terroru PRL-owskich organów ścigania i wymiaru
        sprawiedliwości. Podobnie brano w obronę synnych "wampirów z
        Zagłębia", braci Marchwickich.
        • Gość: sucho i kaczo Re: Lolo, czyli krakowski morderca! IP: *.natpool9.outside.ucf.edu 04.01.10, 16:19
          "Tak, został. Ale już po nastaniu "demokracji" w niektórych gazetach
          ("lub czasopismach"),na fali potępiania wszystkiego, co dotyczyło
          PRL, ukazywały się łzawe artykuły o tym, jak to "skazano na śmierć
          tego ewidentnie chorego psychicznie i nieszczęśliwego chłopca"."

          Nie wiem, czy byl nieszczesliwy... ale z cala pewnoscia BYL chory
          psychicznie (i to udowodniono m.in. po pozniejszej sekcji jego
          zwlok)!
    • Gość: Dawid Z. Lolo, czyli krakowski morderca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.10, 02:55
      Dla mnie to chore. Nie ma innych tematów na realizację filmu? Ptaszki,
      pszczółki itd, itp. Robić filmy o psychopatach. W imię czego? Przecież cały
      czas żyją rodziny tych ludzi, którzy zostali zamordowani. Czy pani Szreder
      pomyślała jak one to odbiorą? Chyba raczej nie. Zdaje mi się, że ma pani coś z
      postaci swojego scenariusza, parafrazując jego wypowiedzi można powiedzieć, że
      dziś wszystko co przynosi pieniądze jest dobre, bez względu na cierpienia
      innych. Liczy się własny cel, sprzedane prawa do TV i kasa.
    • Gość: góral jedna z "promocyjnych wizytówek miasta" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.10, 08:21
      to lekkie przegięcie, tym bardziej że jeszcze mogą żyć rodziny ofiar
      tego dewianta - porównanie z Draculą czy fikcyjnym detektywem z
      Wrocławia - całkowicie nierozsądne
    • Gość: tak Lolo, czyli krakowski morderca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.10, 09:48
      Już oczyma wyobrażni widzę ciekawy film oczywiście podkład muzyczny
      w wykonaniu KATA - ,,Płaszcz Skrytobójcy" pasowałby idealnie
      • Gość: świetliki Re: Lolo, czyli krakowski morderca IP: *.chello.pl 04.01.10, 09:57
        "Karol Kot"

        Śnieg w kościołach, śnieg w bramach, śnieg pod kopcem Kościuszki.

        Mam cień, widziałem - obejrzałem się.

        Mam cień siny na śniegu.

        Mam płaszcz, za duży, ciemniejszy od spodni.

        Mam w płaszczu narzędzie.

        Nie, nie zasłaniaj, nie zasłonisz, zostaw.

        No, jeszcze trochę odkryj.

        Lubię jak krwawisz, bo stare kobiety nie.

        Plecy, dzwonek, dzwonki.

        Dzwonki w kościołach, dzwonki w bramach, dzwonki pod kopcem Kościuszki.

        Guzik z orzełkiem. Trener sekcji strzeleckiej stwierdził,

        że nie mogę reprezentować.

        Wziąłem duży rozmach i ściąłem jednocześnie - chłopca, śnieg, powietrze,

        swój kręgosłup, łodygę.

        Śnieg pada, śnieg pada.

        Maszeruję przez sen.

        Mnożę się.

        M.Świetlicki
    • Gość: roman Lolo, czyli krakowski morderca IP: 195.150.167.* 04.01.10, 09:57
      widziałem Lola na wizji lokalnej było to na ul.Skawińskiej tam w jednej z
      bram dżgnął staruszkę był zachwycony tłumem który towarzyszył w oglądaniu
      zbira machał ręką do gapiów taki był zadowolony z siebie na głowie miał
      czarny beret przekrzywiony na ucho .grób dziecka zabitego pod kopcem znajduje
      się przy kaplicy na cmentarzu Rakowickim
    • Gość: Dar głupia koza ... Transylwania i Drakula to FIKCJA IP: *.ghnet.pl 04.01.10, 10:07
      nic więcej
      • misself Re: głupia koza ... Transylwania i Drakula to FIK 04.01.10, 11:19
        "Dracula" też ma swój pierwowzór historyczny. "Lolo" to nie miał być film
        dokumentalny.
      • Gość: Monarchista Re: głupia koza ... Transylwania i Drakula to FIK IP: 213.17.138.* 04.01.10, 14:58
        Gość portalu: Dar napisał(a):

        > nic więcej
        Nie taka znowu fikcja. Pierwowzorem wampira Draculi był książę
        wołoski, Vlad II zwany Dracul (diabeł)(1390 - 1447). Jego przydomek
        wziął się z tego, że w walce z przeciwnikami politycznymi (np. ze
        zbuntowanymi bojarami i jeńcami tureckimi) odznaczał się
        niesłychanym okrucieństwem. Był formalnie lennikiem Węgier, ale
        musiał lawirować między Węgrami a Turcją. Zyskał też
        przydomek "Tepeş", czyli "wbijacz na pal", "palownik". Wbijanie na
        pal było jego ulubioną metodą tracenia skazańców. Największym
        świętem były dla niego masowe egzekucje, które urządzał po każdej
        większej bitwie. Kiedy zginął w wojnie z Turkami w 1447 r., został
        pochowany na wyspie na jeziorze Snagov w klsztorze, który sam
        ufundował. Kiedy w 1934 roku otworzono jego sarkofag, okazał sie
        pusty... A więc, kto wie...
    • marpiosko Lolo, czyli krakowski morderca 04.01.10, 10:25
      Po pierwsze,to Kot zabił bodajże jedynie 2 osoby,parę tylko zranił.
      Ale plany miał,że ho,ho!

      Poza tym,to sporo swego czasu o jego przypadku czytałem i zgodzę sie z opinią
      jednego z zespołów biegłych(bo nie był to jeden i-co warto podkreślić-ostro
      sie kłóciły jeśli chodzi chodzi o ocene stanu umysłu Kota),że on jednak był
      niepoczytalny,a co za tym idzie nie powinno sie go zabijać w majestacie
      prawa.Izolować po wsze czasy i badać-TAK,ale"kaes"na chorym to nieco za
      dużo.Tyle,że opinia publiczna chciała szubienicy,to władza im dała.Bo to
      akurat władza dać mogła.
      PS Powyższe nie oznacza,że mi go żal.Na pewno nie.Ale gwoli uczciwości należy
      o tym wspomnieć.
      • Gość: zz Re: Lolo, czyli krakowski morderca IP: 94.254.240.* 04.01.10, 10:51
        > on jednak był
        > niepoczytalny,a co za tym idzie nie powinno sie go zabijać w majestacie
        > prawa.

        Może szubienica to też chociaż niewielkie zaspokojenie jego fascynacji.
        Wprawdzie nie mógł poczuć jak nóż wchodzi w jego własne ciało, ani polizać krwi,
        ale świat nie jest doskonały.
      • Gość: taka jaka Re: Lolo, czyli krakowski morderca IP: *.chello.pl 04.01.10, 12:34
        Ja również trochę się Kotem interesowałam i moim zdaniem mogło być wręcz
        przeciwnie- był całkowicie poczytalny jednak wykazywał cechy osobowości
        psychopatycznej i wątpię czy dałoby się coś z nim zrobić, w jakikolwiek sposób
        leczyć. Cóż nad Marchwickim lepiej by było się po latach pochylić
    • Gość: money kasa sraka Ile ludzi ma pracę dzięki złu huehuehue. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.10, 11:25
      Z "trzegoś" "czeba" żyć no nie ?
    • Gość: jurek Lolo, czyli krakowski morderca IP: 81.21.203.* 04.01.10, 12:03
      Byłem uczniem tej samej szkoły, było Technikum Energetyczne a nie Elektryczne, to poważny błąd - chyba że wynika to z przejęzyczenia
    • samozwaniec1 Szkoda,ze wygral film o mordercy 04.01.10, 14:09
      Z tego nie mozna zrobic dobrego obrazu.Musialby to byc conajmniej
      Grzegorz Krolikiewicz,ktory dawno temu zrobil w Krakowie slynna
      przed wojna Sprawe Maliszow.Film w koncu otrzymal inny tytul,chyba
      lepszy:Na wylot.Byl to bez watpienia najlepszy film kryminalny w
      polskim kinie z rewelacyjna rola Franciszka Trzeciaka.
      I jeszcze jedno.Pisanie o autorce scenariusza,ze jest
      scenarzystka z zawodu,jest przeklamaniem.Scenarzysta sie jest,gdy
      sie czlowiek utrzymuje z pisania scenariuszy.A nie,gdy popelnil
      jeden.
    • Gość: adam Lolo, czyli krakowski morderca IP: *.bb.sky.com 04.01.10, 14:23
      Ja mam dosc prosta opinie na temat mordercow, mozemy sie doszukiwac
      przyczyn: niekochany przez matke, pozbawiony normalnego dziecinstw,
      czy zatrucie lodami bambino. ale mysle ze morderstwo to morderstwo,
      jezeli ktos chwyta za noz z zamiarem zranienia drugiej osoby lub
      zabicia powinien byc traktowany jako morderca, a najlepszym srodkiem
      zaradczym jest eliminacja ze spoleczenstwa i nie mowie tutaj
      bynajmniej o umieszczeniu tego kogos w wiezieniu do konca zycia na
      koszt podatnikow, aby mogl doczekac poznej starosci w godnych
      warunkach, mowie o eliminacji poprzez kare smierci. a robienie filmu
      o kims takim to nic innego jak zerowanie na cudzym nieszczesciu
    • Gość: Widz Konkursowy skandal? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.10, 14:48
      Co się stało tak właściwie z tym konkursem?
      Rok temu wystartował w asyście wielkiego medialnego szumu i co?
      Gdzie jest film, który miał powstać na podstawie nagrodzonego
      scenariusza? No, gdzie? Przecież to podobno BYŁO ZAGWARANTOWANE...
      Gdzie kolejne edycje tego konkursu? Przecież co roku miały być
      kolejne edycje i co roku miał powstawać kolejny film z Krakowem w
      tle.
      Czyżby to była kolejna wersja sztuki "WIELE HAŁASU O NIC"?
    • Gość: Jędrzej Kot zabił dwie osoby IP: *.chello.pl 04.01.10, 15:45
      Ciekawe, że w całym artykule nie ma ani słowa o liczbie śmiertelnych ofiar tego "seryjnego mordercy". Było ich dwie. Rozumiem, że jest to nieistotny dla autora detal, którego ujawnienie mogłoby tylko niepotrzebnie osłabić efekt zgrozy i podszytej lękiem ekscytacji, jakie tekst ma budzić u czytelników.
    • Gość: mikron upadek IP: *.desy.de 04.01.10, 15:49
      "Czy Karol Kot może stać się kiedyś jedną z filmowych czy promocyjnych
      wizytówek miasta?

      - Dość to zaskakujące, ale dlaczego nie? Moim zdaniem mroczne klimaty bardzo
      przyciągają ludzi i sporo miast czy regionów na świecie potrafi się przez nie
      promować."

      ciekawe, co na to rodziny zamordowanych.
      Ten pomysl to swiadectwo degrengolady tzw. elit.


    • nicpon007 O Karolu Kotu! Nie: Kocie... 04.01.10, 15:58
      Kto to pisze???
    • Gość: Ari Czy ta pani jest normalna? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.10, 17:47
      Jak można postać tak odrażającego psychopaty wykorzystywać do promocji miasta?
      Człowieka, który mordował i kaleczył dzieci i staruszki, tylko dlatego, że to
      lubiał? Walnij się kobieto w ten chory łeb...
    • zablokowany-obrazliwy-nick Wszystko jasne 04.01.10, 17:56
      mieszkaniec Kazimierza i zawodnik Cracovi.
      • Gość: gege Re: Wszystko jasne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.10, 22:41
        To jeszcze nic. Najgorsze, że absolwent Loretańskiej. To dopiero miks!
    • Gość: kpt. Obwis Lolek z Wadowic mordercą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.10, 18:30
      ciekawe...
    • Gość: nie-amator Lolo, czyli krakowski morderca IP: 94.254.132.* 04.01.10, 20:13
      Ze źródeł "zbliżonych do dobrze poinformowanych" wiem, że K.Kot był
      nosicielem tzw. chromsomu zbrodni, tj kombinacji XYY (zainteresowani
      sięgną do opracowań naukowych). Nie jest to (jak dotąd)podstawa do
      orzeczenia niepoczytalności. Anomalia ta nie powoduje zaburzeń w
      sensie psychotycznym, ale jest fundamentem tzw. nieprawidłowej
      osobowości- a to nie daje podstaw do uznania niepoczytalości lub
      poczytalności zmniejszonej.Ze źródeł absolutnie wiarygodnych (bo
      bezpośrednich)wiem, że w chwili wezwania go na egzekucję (w Areszcie
      Śledzczym w Katowicach) poprosił o papier i przyrządy do pisania.
      Napisal kilka pożegnalnych listów - podobno pismem równym,
      niezaburzoną stylistyką wypowiedzi. Jak mówiono "nie drgnął mu jeden
      mięsień twarzy', gdy go wleczono na sznur. Nie bronił się.Była dość
      mocno rozwinięta akcja protestacyjna przeciwko straceniu go. Do
      Katowic przewieziono go w tajemnicy, by protestom tym dać odpór
      (wszakże na Montelupich tez wieszano).
      • darr.darek Re: Lolo, czyli krakowski morderca 05.01.10, 12:52
        Gość portalu: nie-amator napisał(a):
        >gdy go wleczono na sznur. Nie bronił się.Była dość
        >mocno rozwinięta akcja protestacyjna przeciwko straceniu go.

        Wybacz, ale zapewne uwierzyłeś w jakąś podrzuconą bzdurę. Kto niby miał
        protestować ? Przecież nawet jeśliby taki "protest" składał się z rodziców
        mordercy to większa byłaby szansa na oplucie niż na poparcie pochodzące od gapiów.



    • Gość: ptaszynka1942 Re: Lolo, czyli krakowski morderca IP: *.chello.pl 04.01.10, 22:39
      Wybacz MEG jeżeli pamięć mnie myli - ale moim zdaniem kino KIJÓW to epoka Gierka a nie Gomołki...
      • Gość: Bronio Re: Lolo, czyli krakowski morderca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.10, 23:40
        Rok 1967 . Epoka Gomółki.

        pl.wikipedia.org/wiki/Kino_Kij%C3%B3w
    • Gość: albert a w domu "szyje buty" dla Krakowa ? IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 05.01.10, 06:46
      ...takie opętane strachem grafomanki , "stworzą" obraz Krakowa , że
      się same w nim nie poznają ?
    • Gość: antyMarta Lolo, czyli krakowski morderca IP: *.tsi.tychy.pl 31.01.10, 23:06
      za najlepszy scenariusz? śmieszne! ...żony,kochanki...co za bzdura!
      M.Szreder dostała chyba nagrode za najlepszy bubel o Krakowie! no
      tak od znajomych to i ja dostaje nagrody:)Jak coś takiego może być
      filmem o Krakowie!!!!!!!???????? Ode mnie dostajesz Antyszredera!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja