Dodaj do ulubionych

Egzamin gimnazjalny: Potwornie smutna prawda o ...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.10, 13:24
oczywiście, artykuły Pani Szpunar zawsze obnażają "potwornie smutną prawdę o
szkole"... Pani Olgo, to już najwyższy czas zmienić zawód...
Obserwuj wątek
    • Gość: franz Re: Egzamin gimnazjalny: Potwornie smutna prawda IP: *.blich.krakow.pl 01.05.10, 13:36
      rozumiem, że tytuł to cytat z gimnazjalisty? Mam nadzieję, że to nie potwornie
      smutna prawda o poziomie językowym dziennikarstwa...
    • rotten_apple Potwornie smutna niekompetencja autorki 01.05.10, 13:55
      Artykuł zawiera parę trafnych uwag, ale chcę się odnieść do fragmentu:
      "Gdyby porządnie uczyła, żaden egzamin nie byłby w stanie zaskoczyć uczniów, oczywiście o ile pytania nie wykraczałyby poza obowiązkowy materiał".

      Taka uwaga w sposób jednoznaczny obnaża zupełną niekompetencję autorki. Trzeba nie mieć pojęcia o testowaniu, aby napisać podobną bzdurę.
      Na przestrzeni ponad 50 lat przeprowadznono wiele badań świadczących JEDNOZNACZNIE o ogromnej zależności między wynikiem egzaminu (z dowolnej dziedziny) a znajomością formy egzaminu przez testowanego. Łatwo odnaleźć je w sieci lub bibliotekach, wystarczy się trochę wysilić.

      Nauczyciel, jeśli chce zapewnić uczniowi jak najlepszy wynik, musi uczyć, że ujmę to potocznie, "pod egzamin".

      Czy wspominany "wyścig szczurów" i taka forma sprawdzania umiejętności uczniów są wskazane, dobre, czy też nie, to zupełnie INNA kwestia.
      • Gość: el_feurdz Re: Potwornie smutna niekompetencja autorki IP: 194.156.48.* 02.05.10, 10:28
        "> Nauczyciel, jeśli chce zapewnić uczniowi jak najlepszy wynik..."
        A na prawdę chodzi tylko o wynik? A może jednak o faktyczną wiedzę i
        inteligencję? Szkoły co raz częściej uczą rozwiązywać zadania. I nic
        ponad to. Dzieciaki potrafią podstawic dane do wzoru i to wszystko.
        jeśli zadanie zostanie sforułowane chocby niceo inaczej, to nie
        potrafią sobie z min poradzić. To właśnie efekt uczenia "pod egzami"
        i ciągłego dążenia do osiągania najlepszych wyników. Wielkm błędem
        było zrezygnowanie z egzaminów wstępnych. Dziasiaj szkoła dba o to,
        żeby zdobył jak najwięcej punktów na egzaminie, a uczelnia czy
        szkoła ponadgimnazjalna nie ma żadnej możliwości zweryfikowania
        umiejętności (czy choćby wiedzy) młodych ludzi, którzy do niej
        trafiają. A potem pozostaje tylko nadrabianie zaległości z
        podstawówki/gimnazjum/liceum i znów uczenie do kolejnego egzaminu.
        Jeśli gimnazjaliści nie poradzili sobie z egzaminem, to nauczyciele
        powinni bić się w piersi, bo potrafili TYLKO przekazać wiedzę, ale
        nie starali się nawet nauczyć jak z niej skożystać. Największa nawet
        wiedza bez umiejętności jest nic nie warta. Zwłaszcza dziś, kiedy
        wiedza jest dostępna na wyciągnięcie ręki człowiek, który ją posiadł
        ale nie potrafi zastosować jest zwykłym głupcem.
        • Gość: absolwent 98 ...ale to nie nauczyciele wymyslili reforme, IP: *.acn.waw.pl 02.05.10, 12:33
          ktora sprowadza sie do tego, ze uczen nie musi miec ZADNEJ wiedzy, musi
          natomiast nauczyc sie przewidziec co autor testu mial na mysli i tego wlasnie
          ucza nauczyciele - bo z tego sa rozliczani...Efekt- zdebilale spoleczenstwo - i
          o to przeciez chodzi...Problem jest oczywiscie glebszy i zaczal sie jak pamietam
          od tzw. "nowej matury", ktora miala doprowadzic (w zalozeniu) do odciazenia
          programow szkolnych i przeniesienia srodka ciezkosci z pozyskiwania wiedzy na
          pozyskiwanie tzw. umiejetnosci...itd. itd.
    • Gość: annamaria Zakichana reforma IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.10, 13:57
      Reforma systemu oświaty doprowadza do upadku poziomu nauczania w Polsce. Uczenie pod testy to nie tylko przypadek gimnazjów: robią to już podstawówki, a szczególnie licea uczą "pod maturę". I wypuszczają maturzystów bez pojęcia o niczym (szczególnie tych z maturą zdaną ledwie, ledwie), w odniesieniu do nich określenie "ćwierćinteligent" to komplement. A potem prywatne pseudouczelnie fundują (czytaj: sprzedają) im dyplomy magistrów.
      I takie rosną nam ELITY.
      • Gość: janek Re: Zakichana reforma IP: *.gemini.net.pl 01.05.10, 14:31
        Przeciez o to chodzi! Trzeba "ksztalcic" cwiercinteligentow, zeby potem mozna im
        bylo wszystko wmowic, za raczke wszedzie prowadzic. W ogole, zeby nie potrafili
        MYSLEC.

        Taki za Unia zaglosuje, w wyborach odpowiednia parie "skresli", itp.
        • Gość: Monarchista Re: Zakichana reforma IP: 213.17.138.* 02.05.10, 10:16
          Gość portalu: janek napisał(a):

          > Przeciez o to chodzi! Trzeba "ksztalcic" cwiercinteligentow, zeby
          potem mozna i
          > m
          > bylo wszystko wmowic, za raczke wszedzie prowadzic. W ogole, zeby
          nie potrafili
          > MYSLEC.
          >
          > Taki za Unia zaglosuje, w wyborach odpowiednia parie "skresli",
          itp.

          Bo nie chcą powtórzyć błędu komunistów w PRL, kiedy Gomułka rzucił
          hasło "Polska krajem ludzi kształcących się". No to ludzie
          posłuchali, wykształcili się i co? Obalili miłą "komunę!"
    • Gość: giorgio unia potrzebuje roboli IP: *.nsystem.pl 01.05.10, 15:14
      do zamiatania ulic i pracy w Tesco. A że mają już dosyć muzułmanów to wolą
      Polaków.
      Przynajmniej kulturowo podobni a pracują wydajniej.
      • Gość: q i niewolników hipotecznych bez znajomosci % IP: *.chello.pl 01.05.10, 19:12
        niedługo nauczanie matematyki będzie zakazane
      • Gość: Monarchista Re: unia potrzebuje roboli IP: 213.17.138.* 02.05.10, 10:26
        Gość portalu: giorgio napisał(a):

        > do zamiatania ulic i pracy w Tesco. A że mają już dosyć muzułmanów
        to wolą
        > Polaków.
        > Przynajmniej kulturowo podobni a pracują wydajniej.

        To też, ale zauważ, że absolwenci owych prywatnych "Wyższych Szkół
        Czegoś i Czegoś" to przeważnie "humaniści" od siedmiu boleści:
        jacyś "politolodzy", socjolodzy, "historycy-
        histerycy", "specjaliści" od marketingu i zarządzania i inne
        pasożyty społeczne. Tymczasem w Polsce brakuje, jak wyczytałem w
        biuletynie pewnej uczelni technicznej, ok. 80 000 inżynierów. Ale
        kto założy prywatną politechnikę? Ile musiałoby wynosić czesne w
        takiej szkole? Najprościej jest założyć jakąś szkółke niedzielną o
        pretensjonalnej nazwie "bankowość i finanse", "marketing i
        zarządzanie", "politologia i nauki społeczne", itp. bzdety. Do tego
        nie trzeba wiele: wynająć budynek, parę komputerów, rzutnik, ekran,
        tablica, kreda, ksero, znaleźć odpowiednią literaturę i zatrudnić na
        fuchę pracowników z państwowej uczelni. No i uzyskać odpowiednie
        uprawnienia, ale tym mało kto sobie głowę zaprząta. Teraz juz można
        zbijac kasę.
        • sokolasty Re: unia potrzebuje roboli 02.05.10, 11:04
          Tymczasem w Polsce brakuje, jak wyczytałem w biuletynie pewnej uczelni
          technicznej, ok. 80 000 inżynierów.


          Nie spodziewałbym się, że w tymże biuletynie napisaliby, że inżynierów jest za
          dużo :)
          • Gość: Monarchista Re: unia potrzebuje roboli IP: 213.17.138.* 02.05.10, 11:23
            sokolasty napisał:

            > Tymczasem w Polsce brakuje, jak wyczytałem w biuletynie pewnej
            uczelni
            > technicznej, ok. 80 000 inżynierów.

            >
            > Nie spodziewałbym się, że w tymże biuletynie napisaliby, że
            inżynierów jest za
            > dużo :)

            Niemniej jednak jest ich za mało.
        • Gość: zofia Re: unia potrzebuje roboli IP: *.piotrkow.pilicka.pl 02.05.10, 11:27
          Zgadzam się! Europa potrzebuje głupiego społeczenstwa, które
          wykona dla ich krajów cięzką pracę fizyczną, matotułów , którzy
          myślą, że obsługa komputera i telefonu to szczyt inteligencji, a
          zakup samochodu lub telewizora na ścianę to poziom życia.
          Kształcimy tanią siłe roboczą, a matury rozdaje sie niczym
          zbrakowane artykuły w marketach. Przecież na jakości wykształcenia
          w tym kraju na pewno nie zalezy liberałom.
    • Gość: Pablo Potwornie smutna prawda o ... CKE IP: *.106.connectic.pl 01.05.10, 15:40
      Nie będę komentował artykułu, który jest dla mnie żałosną,
      desperacką próbą obrony czegoś, czego obronić sie nie da. Zamiast
      tego kilka słów na temat systemu edukacji.

      CKE poszła po bandzie zapominając, że za jej eksperymenty zapłaci
      młodzież. Często o wiele bardziej wartościowa niż bezmyślni
      biurokraci z warszawki. Manewru ze streszczeniem tekstu nr. I i
      umieszczeniu tego zadania pod tekstem nr IV (część humanistyczna)
      nie potrafię wytłumaczyć inaczej jak niechlujstwem autorów testu.
      Gdzie spójność materiału??? Jeśli jednak był to zabieg celowy to
      świadczy on o totalnej niedojrzałości autorów, dyskwalifikującej ich
      jako pedagogów. Bo co z niejgo wynika? To nic innego jak tylko
      gówniarska pułapka, która udowodnić może jedynie, że dzieciaki
      rozwiązując test znajdowały się pod wpływem silnego stresu.
      Rzeczywiście to poważny powód by odebrać punkty!

      Co do tzw. testu matematycznego (matematyki było tam tyle, co kot
      napłakał) to radioaktywne biedronki na zawsze już chyba pozostaną
      synonimem oderwania CKE od rzeczywistości. Szkoda tylko, że
      konsekwencje braku kontaktu CKE ze szkolnymi realiami muszą ponieść
      15-letnie dzieci.

      Jakby mało było tego, że poroniony system edukacji nakazuje im w tak
      młodym wieku zdecydować się na zawód jaki mają wykonywać w
      przyszłości. Przecież przez najbliższych kilka lat ich wizja
      przyszłości zmieni się kilka razy. Najwyraźniej autorom tych
      pomysłów nie przyszło do głowy, że ktoś może w wieku 15 lat planować
      karierę prawnika, a kilka lat później stwierdzić, że lepiej
      nadawałby się na chirurga. Pomijam już fakt, że do uzyskaniu
      pełnoletniości młody człowiek zależy w dużej mierze od rodziców i
      ich nie zawsze trafionych koncepcji.

      Mam nadzieję, że znajdzie się wreszcie ktoś przytomny, kto rozgoni
      tę bandę darmozjadów, która popisuje się coraz bardziej pomylonymi
      koncepcjami by na siłę udowodnić, że do czegoś w ogóle jest
      potrzebna.
      • Gość: Bartek Re: Potwornie smutna prawda o ... CKE IP: 91.150.140.* 01.05.10, 16:58
        Jakiś argument przeciw zadaniu z biedronkami masz, czy tylko stek bluzgów?
        • Gość: tre Re: Potwornie smutna prawda o ... CKE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.10, 17:18
          "akby mało było tego, że poroniony system edukacji nakazuje im w tak
          młodym wieku zdecydować się na zawód jaki mają wykonywać w
          przyszłości. Przecież przez najbliższych kilka lat ich wizja
          przyszłości zmieni się kilka razy. Najwyraźniej autorom tych
          pomysłów nie przyszło do głowy, że ktoś może w wieku 15 lat planować
          karierę prawnika, a kilka lat później stwierdzić, że lepiej
          nadawałby się na chirurga. Pomijam już fakt, że do uzyskaniu
          pełnoletniości młody człowiek zależy w dużej mierze od rodziców i
          ich nie zawsze trafionych koncepcji".
          Zgadzam sie w pełni. To co piszesz to fatalny pomysł Ministerstwa Edukacji i głównie pani Hall. Wiele środowisk edukacyjnych, uniwersyteckich zaprotestowało, niestety jak narazie bezskutecznie
        • Gość: ryzyk-fizyk Re: zadanie z biedronkami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.10, 09:54
          Zadanie z biedronkami zawiera błędy. Najważniejsze z nich: 1. Radioaktywny
          węgiel C14 występuje naturalnie w przyrodzie, więc wszystkie organizmy żywe mają
          niezerową radioaktywność związaną z rozpadami C14 2. Czas połowicznego
          biologicznego rozpadu (wydalania) z organizmu człowieka C14 jest znany i wynosi
          40 dni. Odpowiedni czas dla biedronek i mszyc nie jest najprawdopodobniej w
          ogóle znany, ale jest zapewne znacznie dłuższy niż okres kilku dni, wynikający z
          krzywej dla biedronek. (czas połowicznego rozpadu = okres czasu, po którym
          aktywność promieniotwórcza spada o połowę). A to oznacza że żadna z odpowiedzi w
          pytaniu 15 nie jest prawidłowa.
      • echtom Re: Potwornie smutna prawda o ... CKE 01.05.10, 23:48
        Mogę się tylko cieszyć, że wszystkie moje dzieci mają już za sobą eksperyment CKE zwany egzaminem gimnazjalnym. Niestety, cała trójka ma jeszcze przed sobą inny eksperyment CKE zwany maturą - najstarsza już za dwa dni.
      • nessie-jp Re: Potwornie smutna prawda o ... CKE 02.05.10, 00:59
        > konsekwencje braku kontaktu CKE ze szkolnymi realiami muszą ponieść
        > 15-letnie dzieci.

        No bez przesady, piętnastolatkowie to NIE SĄ DZIECI. Jeśli ani szkoła ich nie
        nauczyła myślenia, ani rodzice, ani przez 15 lat życia nie zdołali tej cennej
        umiejętności posiąść sami, to chyba najwyższa pora OTRZEŹWIEĆ i wziąć się do
        roboty
        • e.day studia niczego nie zmienią... 02.05.10, 10:15
          Na studiach też nie żąda się myślenia ani samodzielnej pracy :-(. Piszę o
          uczelniach państwowych, okrytych patyną lat i cieszących się świetną opinią,
          żadne tam "wyższe szkoły tego i owego". Niezaliczenie przedmiotu to problem
          wykładowcy, nie studenta. Konsekwentnie: łatwo, szybko, bezmyślnie.
      • Gość: q Re: Potwornie smutna prawda o ... CKE IP: *.toya.net.pl 02.05.10, 12:09
        > Manewru ze streszczeniem tekstu nr. I i
        > umieszczeniu tego zadania pod tekstem nr IV (część humanistyczna)

        Jakiego manewru? W poleceniu bylo napisane "Stresc tekst I" a nie "Stresc tekst". Gdzie ty tu widzisz manewr, dziecko?

        > nie potrafię wytłumaczyć inaczej

        Bos jest buc.
        • ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam Re: Potwornie smutna prawda o ... CKE 02.05.10, 12:12
          zle mowisz Q, odpowiedz :BOŚ JEST BUS jest nie prawidłowa. Prawidłową odpowiedzią jest: BOŚ JEST GIMBUS
          --
      • Gość: el_feurdz Re: Potwornie smutna prawda o ... CKE IP: 194.156.48.* 02.05.10, 12:30
        Jezeli uczeń nie rozumie prostego polecenia, to nie ma prawa zdać
        egzaminu. To chyba oczywiste.
    • golfstrom Re: Egzamin gimnazjalny: Potwornie smutna prawda 01.05.10, 19:40
      "Podkreślają, że egzamin gimnazjalny powinien sprawdzać rzetelnie wiedzę i
      umiejętności uczniów, a tymczasem polegał na główkowaniu."

      To straszne, egzamin zamiast sprawdzac, czy uczen wykul na blache, sprawdza, czy
      uczen potrafi czytac ze zrozumieniem i myslec.
      • echtom Re: Egzamin gimnazjalny: Potwornie smutna prawda 01.05.10, 23:54
        To straszne, że "eksperci" z CKE nie odróżniają egzaminu sprawdzającego wiedzę i umiejętności nabyte na podstawowym etapie edukacji od testu IQ dla kandydatów do stowarzyszenia Mensa.
        • Gość: kiki Wiedza jest najwazniejsza IP: *.dyn.optonline.net 02.05.10, 05:09
          Kazdy gimnazjalista powinien wiedzedz ile ton kartofli Polska
          wyprodukowala w 1987 roku. I ile obywateli mial Birma 1 stycznia 2009
          roku.
          Bo od tego przeciez zalezy sukces nastepnego pokolenia Polski i swiata
          • Gość: xxx Re: Wiedza jest najwazniejsza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.10, 09:35
            Gość portalu: kiki napisał(a):

            > Kazdy gimnazjalista powinien wiedzedz ile ton kartofli Polska
            > wyprodukowala w 1987 roku. I ile obywateli mial Birma 1 stycznia
            2009
            > roku.
            > Bo od tego przeciez zalezy sukces nastepnego pokolenia Polski i
            swiata

            tak, a my się śmiejemy z amerykanów, że nie wiedzą gdzie Polska leży.
            jednocześnie się do niedawna cieszyliśmy, że nasze dzieci trafiające
            do amerykańskich szkół górują nad rówieśnikami wiedzą, teraz już tego
            nie ma

            zmiany nie poszły w dobra stronę, kiepsko wynagradzani nauczyciele
            nie maja motywacji ani sił (musza dorabiać poza szkołą aby związać
            koniec z końcem) aby walczyć z systemem narzucanym od góry, a pewnie
            zmiany przyjdą jeszcze inne i wątpliwe aby były to zmiany na lepsze, wygląda na to, że obecne władze postawiły sobie za punkt honoru rozłożyć do końca porządne nauczanie w naszym kraju
      • Gość: Monarchista Re: Egzamin gimnazjalny: Potwornie smutna prawda IP: 213.17.138.* 02.05.10, 10:31
        golfstrom napisała:

        > "Podkreślają, że egzamin gimnazjalny powinien sprawdzać rzetelnie
        wiedzę i
        > umiejętności uczniów, a tymczasem polegał na główkowaniu."
        >
        > To straszne, egzamin zamiast sprawdzac, czy uczen wykul na blache,
        sprawdza, cz
        > y
        > uczen potrafi czytac ze zrozumieniem i myslec.
        >

        Masz rację, ale czy ten egzamin rzeczywiście sprawdza umiejętność
        czytania ze zrozumieniem? Mam wątpliwości. Zresztą nie każdy tekst
        da się czytać "ze zrozumieniem". Czasem jest to bełkot paranoika.
        Wystarczy poczytać niektóre artykuły prasowe. Ale jak można pisać
        zrozumiale o czymś, czego się samemu nie rozumie?
    • Gość: :) Egzamin gimnazjalny: Potwornie smutna prawda o ... IP: *.chello.pl 01.05.10, 20:42
      :) swietnie !!! popieram pomysl! myslenie glowkowanie a nie
      wykucie... nauczyciele beda sie bronic bo to obnaza ich
      niekompetencje, uczniowie - bo pokazuje ze ze sa betonami ktorych
      nawet z malpa nie da sie porownac bo malpy mysla a uczniowi sie nie
      chce... jestem przekonany ze pewne podstawy do napisania egzaminu
      trzeba miec ale najlepsze wyniki uzyskali Ci trojkowi - myslacy
      uczniowie... przepraszam malpki...
    • Gość: Ekonomista Egzamin gimnazjalny: Potwornie smutna prawda o ... IP: 81.219.87.* 01.05.10, 21:43
      >Na przestrzeni ponad 50 lat przeprowadznono wiele badań
      świadczących JEDNOZNACZNIE o ogromnej zależności między wynikiem
      egzaminu (z dowolnej dziedziny) a znajomością formy egzaminu przez
      testowanego. Łatwo odnaleźć je w sieci lub bibliotekach, wystarczy
      się trochę wysilić.

      Dobrze, ale o co chodzi ? Wiadomo, że jak wiesz o formie egzaminu to
      uczysz sie pod tę formę, ale nie i tym chyba artykuł, a o koszmarnej
      niepraktyczności dzisiejszego sposobu nauczania w szkole.
      Mam okazję śledzić sposoby nauczania u 13 i 10 latka. Pierwsze
      skojarzenie to potworny chaos w natłoku przekazaywanych informacji.
      Brak podejścia tematycznego, mieszanie różnych zagadnień, nieraz z
      dość głębokiego poziomu z pominięciem tych podstawowych wiadomości.
      Np. materiał zawierał sporą czytankę o Grenlandii z lekturą
      Centkiewiczów w tle. Ale uczniowie tej klasy z trudem lokalizuja na
      mapie Bieszczady, Warszawę, Kraków, Tatry itd.
    • Gość: paola Egzamin gimnazjalny: Potwornie smutna prawda o ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.10, 22:14
      Zacznę od tego, że nie jest moim zamiarem obrażanie nauczycieli en bloc.
      Z racji wykonywanej pracy mam prawie na co dzień do czynienia z nauczycielami szkół podstawowych i gimnazjalnych z tak zwanej Polski powiatowej lub raczej gminnej. To, co mogę zaobserwować, przeraża. Poziom intelektualny i etyczny sporej części tej grupy zawodowej jest trudny do określenia jakimś łagodnym słowem. Rozpacz! Zupełnie nie rozumiem, jak takie ograniczone osoby mogły uzyskać status NAUCZYCIELA, nie zostać gdzieś po drodze wyeliminowane z tego zawodu i całymi latami ogłupiać dzieci, korzystając przy okazji z niewytłumaczalnych przywilejów wynikajacych z Karty Nauczyciela.
      Sami nie umiejący myśleć, jak mają uczyć tej umiejętności innych?
      Czy nie da się stawiać jakichś sensownych wymagań kandydatom do zawodu nauczycielskiego, przeprowadzać prawdziwą weryfikację przydatności a nie tylko ocenianie przez koleżankę-dyrektorkę? Dyrektorzy szkół to zresztą wdzięczny temat na osobną historię.
      • Gość: ... Re: Egzamin gimnazjalny: Potwornie smutna prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.10, 23:54
        To proste. Wszyscy z wyższymi kompetencjami czy możliwościami intelektualnymi
        odeszli ze szkolnictwa do biznesu gdzie zarobki są znacznie wyższe. Zostali ci
        co ich nigdzie indziej nie chciano. Teraz "uczą" nam dzieci przypadkowi
        nieudacznicy (przepraszam nielicznych pedagogów z zamiłowania) co dyplom
        uzyskali zaocznie, wieczorowo lub "kupili" w jednej z prywatnych "uczelni"
      • Gość: nauczyciel Re: Egzamin gimnazjalny: Potwornie smutna prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.10, 09:46
        Gość portalu: paola napisał(a):

        > Zacznę od tego, że nie jest moim zamiarem obrażanie nauczycieli en
        bloc. (...)

        po części się z tobą zgadzam, uczę od 3 lat w szkole znajdującej się
        nie na prowincji ale w bardzo dużym mieście, nie będę pisał jakim

        to co wyprawiają niektórzy koledzy woła o pomstę do nieba, i to
        dotyczy nie tylko tych z dużym stażem, ale również tych nowych. To że
        nie są odsiewani wynika z prostej przyczyny. Do pracy w szkole jest baaardzo mało chętnych, dyrektor już drugi rok poszukuje nauczyciela
        do nauki jednego z przedmiotów. Dlatego gdy już się znajdzie jakiś
        naiwny to się go trzyma i drży aby nie odszedł do normalnie płatnej
        pracy.
        Inaczej może być na wsiach gdzie praca w szkole daje prestiż i pewne
        pieniądze, większe niż w mieście (dodatek wiejski) przy jednocześnie
        mniejszych kosztach utrzymania.
        Ja osobiście chociaż lubię uczyć mam dość pytań o to czemu nie robię
        kariery i pieniędzy tylko siedzę w szkole. Ten stan się nie zmieni
        dopóki nauczyciele będą tak marnie zarabiać. Zobaczcie sobie ile
        nauczyciel zarabia przez pierwsze 6 lat i porównajcie sobie ze
        średnimi zarobkami w największych miastach w Polsce. Porównanie
        wypada bardzo żałośnie.
        Nie ma więc co się dziwić, że do pracy trafia mało osób z zamiłowania
        a bardzo wiele z przypadku.

      • Gość: Monarchista Re: Egzamin gimnazjalny: Potwornie smutna prawda IP: 213.17.138.* 02.05.10, 10:45
        Gość portalu: paola napisał(a):

        >... Czy nie da się stawiać jakichś sensownych wymagań kandydatom do
        zawodu nauczyci
        > elskiego, przeprowadzać prawdziwą weryfikację przydatności a nie
        tylko oceniani
        > e przez koleżankę-dyrektorkę? Dyrektorzy szkół to zresztą
        wdzięczny temat na os
        > obną historię.

        Przed laty dyrektor pewnego technikum zwrócił sie do mnie, czy nie
        podjąłbym sie nauczania pewnego bardzo specjalistycznego przedmiotu
        technicznego, uważanego za wiodący w klasie o tej specjalności. Sęk
        w tym, że program nauczania, którym dysponowała szkoła, pochodził z
        roku... 1969 (a był rok 2000). Nowego za nic nie mogli sie doprosić,
        bo, jak się okazało, nie istniał. Zatem musiałem ułożyć swój, a
        dyrektor wpisał w odpowiedniej rubryce dziennika "Program autorski".
        Widać, że przejął się swoją rolą. Program chyba był dobry, bo wielu
        absolwentów tego technikum dostało sie na studia techniczne o tej
        specjalności lub pokrewnej, niektórzy prowadzą własne firmy, inni są
        asystentami w uczelni technicznej, itp. Żaden z nich nie skończył
        jako menel lub na zmywaku za granicą.
        Tak, że dyrektorzy też bywają różni. Obecnie ten dyrektor jest już
        na emeryturze i nie wiem już, co się w tej szkole dzieje. Ale ponoć
        nie jest źle.
      • Gość: xx Re: Egzamin gimnazjalny: Potwornie smutna prawda IP: *.acn.waw.pl 02.05.10, 17:44
        Poziom wynagrodzenia nauczycieli powoduje, że do tego zawodu nie trafiają
        najlepsi. Chociaż może sie to zmienić. Ogólnoświatowy kryzys spowoduje, że będą
        mniejsze dysproporcje w zarobkach i stabilnosć pracy będzie się liczyła na równi
        z poziomem wynagrodzenia. Jest więc szansa...
      • Gość: nauczyciel z racji wykonywania swego zawodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.10, 18:03
        mam do czynienia z przekrojem tego społeczeństwa i niestety wśród smutnych
        powiatowych nauczycielek, są niebyt mądrzy kierowcy i kierownicy, dyrektorzy i
        ich małżonki, itp. Szkoła z nauczycielami jest generalnie taka ja to
        społeczeństwo - niezbyt rozgarnięta. Pragnę jedynie zwrócić uwagę, że Karta
        Nauczyciela zawiera szereg zapisów obrażających nauczycieli i obdarzających ich
        niechcianymi przywilejami, natomiast nie zauważa tego, że czasy się zmieniły.
    • Gość: Anek Egzamin gimnazjalny: Potwornie smutna prawda o ... IP: *.oswiecim.vectranet.pl 01.05.10, 23:07
      Artykuł niesprawiedliwy. Najpierw uczy się nauczycieli, że jedynym kryterium
      ich dobrej pracy jest efekt z egzaminu, a potem zmienia się zasady. Nauczyciel
      ma ograniczoną ilość godzin Teraz nie uczę przedmiotów egzaminacyjnych, ale
      wiem jak to wygląda- nauczyciel uczy tego, co powinien umieć młody
      człowiek,jako wyposażony w pewne kompetencje, ale w klasie 3 pewną część musi
      poświęcić na nauczanie "pod egzamin". Z tego jest rozliczany prze gminę,
      miasto, starostwo. I tak naprawdę nie liczy się nic więcej- żadne akademie,
      dobry kontakt z młodzieżą, rozwijanie zainteresowań i zdolności, inicjatywy,
      programy. Żeby pisać o oświacie, trzeba mieć jakieś pojęcie.
    • Gość: ja Egzamin gimnazjalny: Potwornie smutna prawda o ... IP: *.warszawa.mm.pl 02.05.10, 00:14
      bo teraz testy gimnazjalne i maturalne sprawdzają nie wiedzę, a właśnie
      umiejętność rozwiązywania testów. Nie trzeba posiadać wiedzy, a jedynie wiedzę
      na co zwrócić uwagę, i co jest dla komisji istotne. Szkoda, mi czasem wstyd
      przed starszymi znajomymi (tymi, którzy kończyli szkołę przed reformą) z
      powodu braku wiedzy. Oni by ukończyć liceum musieli ją zdobyć. A dochodzi do
      takich paranoi, że zdający na wydział fizyki PW dostali, kartkę ze wzorami, w
      tym ze wzorami, które nie powinny stanowić problemu dla osoby, która chce się
      uczyć na uczelni technicznej, jak np. wzór na prędkość!!!!
    • wietke piepszenie tylko inteligentni sobie poradzą.../ 02.05.10, 00:33
      reszta to uczniowie wklejający na pamięć czyl;ui tacy co sp[rawiają pozory
      że się uczą a w rzeczy samej tylko potrafią klepać na pamięć
      • Gość: dora Re: piepszenie tylko inteligentni sobie poradzą.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.10, 01:14
        Nie rozumiem oburzenia rodziców. Jaka pułapka? Uczeń na koniec gimnazjum
        powinien czytać ze zrozumieniem!!!!! i jak jest napisane że należy streścić
        fragment I to znaczy pierwszy a nie czwarty! I nie ma znaczenia, że polecenie
        jest pod pkt. IV !! To dzieci powinny rozumieć w kl. I PODSTAWÓWKI.
        Widzę, że znacznej części zależy na stopniach, a nie na wiedzy jaką dziecko ze
        szkoły wynosi. Smutne to.
      • Gość: literat Re: piepszenie tylko inteligentni sobie poradzą.. IP: *.net.inotel.pl 02.05.10, 08:12
        Rzeczywiście, inteligencja aż bije z tytułu Twojej wypowiedzi...
    • Gość: woltron Egzamin gimnazjalny: Potwornie smutna prawda o ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.10, 01:13
      "Krzysztof Konarzewski, szef Centralnej Komisji Egzaminacyjnej wielokrotnie
      zapowiadał, że będzie walczył ze szkołami "uczącymi pod testy" tworząc coraz
      bardziej niestandardowe arkusze".

      Zaraz, zaraz... wydawało mi się, że po to wprowadziliśmy standardowe arkusze
      by sprawdzać standardową wiedzę, którą powinien posiadać przeciętny pierwot...
      tfu... gimnazjalista. Teraz dowiadujemy się, że arkusze mają być
      niestandardowe...

      Swoją drogą nie wiem na czym mają polegać niestandardowe arkusze, ale jeżeli
      na "radioaktywnych biedronkach" to tylko pogratulować CKE. Generalnie odnoszę
      przykre wrażenie, że CKE powinna reformować i wymagać najpierw od siebie, a
      potem od innych: niech zaczną tworzyć testy, które nie budzą żadnych
      zastrzeżeń i w których nie ma błędów! No i niech ujawnią ekspertów stojących
      za arkuszami, bo póki co odpowiada CKE, czyli nikt.
      • Gość: dora Re: Egzamin gimnazjalny: Potwornie smutna prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.10, 01:32
        Szkoła powinna w pierwszej kolejności uczyć myślenia i umiejętności szukania
        potrzebnych wiadomości, a nie rozwiązywania testów. Cieszą mnie zmiany CKE, mam
        nadzieję, że przyczynią się do lepszej pracy nauczycieli. Edukacja przez
        ostatnie lata sprowadzała się tylko do rozwiązywania testów. Dziś ludzie z
        wyższym wykształceniem mają ułamek wiedzy jaką posiadali nasi dziadkowie zdając
        maturę. I niestety jest coraz gorzej.
        • Gość: Kowal artystyczny Re: Egzamin gimnazjalny: Potwornie smutna prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.10, 02:36
          Gość portalu: dora napisał(a):

          > Edukacja przez
          > ostatnie lata sprowadzała się tylko do rozwiązywania testów. Dziś
          > ludzie z wyższym wykształceniem mają ułamek wiedzy jaką posiadali
          > nasi dziadkowie zdając maturę. I niestety jest coraz gorzej.

          Powiem więcej - dzisiejsi maturzyści tudzież studenci mają ułamek
          wiedzy, jaką posiadali dzisiejsi 40-latkowie zdając maturę. I to
          jest dopiero smutna prawda...
          • tlenek_wegla Re: Egzamin gimnazjalny: Potwornie smutna prawda 02.05.10, 09:49
            Bzdura... 1/3 wiedzy zawartej dzisiaj w podrecznikach np do biologii nie
            istniala 20 lat temu. Nie mogli wiec tego wiedziec przyrodnicy ksztalcacy sie w
            latach 70tych, 80-tych, 90-tych.

            Podobnie jest zapewne z przedmiotami technicznymi, elektrotechnika, informatyka.
            W informatyce roznica est o wiele bardziej dramatyczna. Tutaj wystarczy 5 lat,
            zeby "pogubic sie" totalnie. Programista ksztalcony 20 lat temu nie mial nawet
            1/10 tej wiedzy, ktora maja dzisiejsi programisci.
            • Gość: xxx Re: Egzamin gimnazjalny: Potwornie smutna prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.10, 10:43
              > zeby "pogubic sie" totalnie. Programista ksztalcony 20 lat temu nie
              mial nawet
              > 1/10 tej wiedzy, ktora maja dzisiejsi programisci.

              z programistami mógłbyś się pomylić, 20 lat temu istniał C i C++,
              podstawowy język do dzisiaj, znając C++ bez problemu robisz
              przesiadkę na C# i Javę, 20 lat temu programista kształcił się często
              na kartce co powodowało, że błędy musiał wyszukiwać sam, nie robił
              tego za niego debuger, obecni programiści (początkujący) mają problem
              z napisaniem szkieletu programu, bo przecież robi to za nich IDE, 20
              lat temu programista oprócz C++ znał rownież asemblera, współcześni
              coś tam o nim słyszeli ale za bardzo nie wiedza z czym to się je,
              mówimy o świeżych programistach, nie profesjonalistach pracujących
              już x czasu
            • Gość: dora Re: Egzamin gimnazjalny: Potwornie smutna prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.10, 10:49
              Mówimy o egzaminach gimnazjalnych a Ty wyskakujesz z programistą... Wiedza
              ogólna jest na b. niskim poziomie,znajomość literatury, historii, geografii
              -żałosna.
              • tlenek_wegla Re: Egzamin gimnazjalny: Potwornie smutna prawda 02.05.10, 11:29
                POkazalem zasade. To co dzisiaj nauczane jest w szkolach podstawowych i
                srednich (z mojej dzialki , czyli biologii), bylo kiedys elitana wiedza na
                poziomie wyzszym. DNA, struktura, genomy, klonowanie.

                To pojecia, ktore zna kazdy nastolatek i mniej wiecej ma wyjasniane na poziomie
                gimnazjum/liceum.

                60 lat temu nikt nie wiedzial jaka jest struktura DNA. nikt sie o tym w szkole
                nie uczyl.
        • Gość: kiki Re: Egzamin gimnazjalny: Potwornie smutna prawda IP: *.dyn.optonline.net 02.05.10, 05:15
          wyższym wykształceniem mają ułamek wiedzy jaką posiadali nasi dziadkowie
          zdając
          > maturę. I niestety jest coraz gorzej.
          Przepraszam pobrudzilem ekran ze smiechu...
          Pisanie czegos takiego swiadczy tylko o tym, ze nie wiesz czego uczyli sie
          nasi dziadkowie
          • Gość: xxx Re: Egzamin gimnazjalny: Potwornie smutna prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.10, 09:51
            zostawmy dziadków w spokoju, cofnijmy się 10 lat wstecz to już era
            google, a jednak jakość egzaminów w tym czasie spadła na łeb na szyję
          • Gość: krakuska Re: Egzamin gimnazjalny: Potwornie smutna prawda IP: *.chello.pl 02.05.10, 20:26
            moja babcia po 3 klasach podstawowki przedwojennej w Krakowie liczyła bez
            kalkulatora mega biegle i to powyzej 100:-)
    • shadowofeclipse Egzamin gimnazjalny: Potwornie smutna prawda o ... 02.05.10, 01:42
      Ktoś jeszcze ma wątpliwości dlaczego Polacy nie umieją czytać ze zrozumieniem tylko zamiast tego szukają haczyków, myślenia pod klucz, kucia na pamięć (z tym nie wygra - na studiach jest to samo)?

      Odrobina główkowania uczniom nie zaszkodzi tylko żeby chociaż ze sprawdzaniem testów byli w stanie poradzić sobie nauczyciele.
    • sun-ra Egzamin gimnazjalny: Potwornie smutna prawda o ... 02.05.10, 04:24
      Kupa edukacyjna
    • kastor102 Egzamin gimnazjalny: Potwornie smutna prawda o ... 02.05.10, 06:50
      Liberalne społeczeństwo to społeczeństwo matołów i kretynów bo durnie wierzą
      we wszystko co im władza za pomocą mediów powie i oto tylko chodzi rządzącym.A
      że polska młodzież jest wyjątkowo durna to realizacja tego planu będzie
      bardzo prosta.Na dowód wystarczy poczytać fora i wypowiedzi internautów.Nic
      dodać nic ująć,mamy już olbrzymią armię bez mózgowych analfabetów aż strach
      przechodzi co będzie dalej.
      • arturprzezywacz Re: Egzamin gimnazjalny: Potwornie smutna prawda 02.05.10, 12:37
        kastor102 napisał:

        > Liberalne społeczeństwo to społeczeństwo matołów i kretynów

        Tak i to bardzo miłe, że tacy wybitni jego przedstawiciele jak ty tutaj pisują.

        > Na dowód wystarczy poczytać fora i wypowiedzi internautów

        Tak, twoją wystarczy.

        > mamy już olbrzymią armię bez mózgowych analfabetów

        To się pisze "bezmózgowych", analfabeto.
      • Gość: szafran Re: Egzamin gimnazjalny: Potwornie smutna prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.10, 09:54
        zastanawiam się, jak dzieci uczone rozwiązywać testy, a nie posiadać wiedzę
        poradzą sobie z maturą. Jestem obecnie maturzystką i nie wyobrażam sobie
        przystąpienia do takiego ezgaminu z wiedzą pt."umiem rozwiązywać testy". Dokąd
        zmierza polska oświata? przykre.
    • Gość: Q Egzamin gimnazjalny: Potwornie smutna prawda o ... IP: 94.75.118.* 02.05.10, 06:54
      Szkoła nie jest po to aby uczyć,ale by izolować przez określony czas elementy
      zagrażające porządkowi społecznemu. Poza tym w "edukacji" nie chodzi o wiedzę
      a właśnie o umiejętnośc rozwiązywania testów. Nic nie boli tak jak samodzielne
      myslenie, nie zachecajmy dzieci do tego.
    • Gość: Gość Egzamin gimnazjalny: Potwornie smutna prawda o ... IP: *.home.aster.pl 02.05.10, 08:12
      Na mojej maturze sprzed 10-laty tez pytania odwolywaly sie do lektur i zadnego
      tekstu nie bylo.
      Natomist uczenie sie pod konkrente zadania np. z matmy jak najbardziej tak.
    • nowak11 Skierowania do szkół specjalnych to... 02.05.10, 08:27
      ...kolejny sposób na polepszenie wyników danej szkoły i podskoczenia w
      rankingu!Nauczyciele na wywiadówkach mówią wprost: "nas rozlicza się się ze
      średniej wyników, więc słabych uczniów kierujemy na badania i do szkół
      specjalnych"!
    • Gość: piobra Egzamin gimnazjalny: Potwornie smutna prawda o ... IP: *.chello.pl 02.05.10, 08:44
      artykuł jest oderwany od rzeczywistości; proponowałbym by autor udał się
      również do szkół publicznych np do tych gdzie jest masa patologii lub do szkół
      wiejskich gdzie większość rodziców ma wykształcenie podstawowe lub zawodowe i
      wtedy pisał o niekonwencjonalnych testach; żadna sztuka uzyskać dobry wynik z
      wyselekcjonowaną młodzieżą oni zawsze wypadną dobrze niezależnie od tego jak
      bardzo test będzie odbiegał od ogólnie przyjętych norm
    • Gość: polandia czy hitler przewidywał umiejętnosc pisani i ... IP: *.chello.pl 02.05.10, 08:50
      nie jestem pewien czy hitler przewidywał umiejętnosc pisania i
      czytania (ze rozumieniem) dla mlodych polaków. w dzikich krajach
      tubylcy nie powinni za dużo wiedziec. wystarczy umiejetnosc
      podpisania się, telenowele, mecze i taniec z gwiazdami. zresztą
      tubylcy sami cenią sobie taki model kultury.
      • szonik1 Re: czy hitler przewidywał umiejętnosc pisani i . 02.05.10, 09:09
        A mi się wydaje,że zawsze będą ci bardziej i mniej inteligentni/zdolni.I ci
        pierwsi (ich będzie mniej) będą wypadać lepiej, a ci gorsi (tych jest więcej)
        gorzej i forma sprawdzania wiedzy niewiele ma z tym wspólnego.Ale może się mylę,
        bo ostatni egzamin szkolny zdawałam 10 lat temu...
      • kastor102 Re: czy hitler przewidywał umiejętnosc pisani i . 02.05.10, 09:34
        Zapomniałeś dodać do tego audycje Tok-FM,TVN-24,wywiady z Wołkiem,Zakowskim oraz
        Szkło osmarkane.
        • Gość: a Re: czy hitler przewidywał umiejętnosc pisani i . IP: *.toya.net.pl 02.05.10, 12:13
          kastor102 napisał:

          > Zapomniałeś dodać do tego audycje Tok-FM,TVN-24,wywiady z Wołkiem,Zakowskim ora
          > z
          > Szkło osmarkane.

          oooo witam pisowska bekse z poluzowana podpaska!
      • Gość: Monarchista Re: czy hitler przewidywał umiejętnosc pisani i . IP: 213.17.138.* 02.05.10, 10:53
        Gość portalu: polandia napisał(a):

        > nie jestem pewien czy hitler przewidywał umiejętnosc pisania i
        > czytania (ze rozumieniem) dla mlodych polaków. w dzikich krajach
        > tubylcy nie powinni za dużo wiedziec. wystarczy umiejetnosc
        > podpisania się, telenowele, mecze i taniec z gwiazdami. zresztą
        > tubylcy sami cenią sobie taki model kultury.

        Nie przewidywał. Dla Polaków organizowano (przynajmniej na terenach
        włączonych do Reichu) tzw. "Buergeschulen", gdzie uczono podstaw
        języka polskiego i niemieckiego, ale bez wartościowej literatury,
        trochę matematyki (arytmetyki). Zresztą sam powiedział, że oprócz
        tego trzeba "ich nauczyć rozpoznawania znaków drogowych, żebyśmy ich
        nie porozjeżdżali" (A. Hitler - "Rozmowy przy stole")
      • marianczyk0 Re: czy hitler przewidywał umiejętnosc pisani i . 02.05.10, 12:14
        Gość portalu: polandia napisał(a):

        > nie jestem pewien czy hitler przewidywał umiejętnosc pisania i
        > czytania (ze rozumieniem) dla mlodych polaków. w dzikich krajach
        > tubylcy nie powinni za dużo wiedziec. wystarczy umiejetnosc
        > podpisania się, telenowele, mecze i taniec z gwiazdami. zresztą
        > tubylcy sami cenią sobie taki model kultury.

        Hehehehe doskonale czlowieku!!!!!!!!!
    • Gość: acomitam Egzamin gimnazjalny: Potwornie smutna prawda o ... IP: 62.87.184.* 02.05.10, 09:04
      A jacy z nich nauczyciele? No moze jest jakaś część, która
      faktycznie zasłużyła na miano z dużej litery "Nauczyciel".
      Pozostali, to jedynie jakieś popłuczyny a najlepiej wychodzi im
      egzamin z ustawicznych roszczeń płacowych i zmniejszenia obowiązków.
      Ze studiów wychodzą coraz gorsi absolwenci. Kto ich angażuje do
      szkół? To czasami zgroza. Wielkie mniemanie o sobie i tytule
      nauczyciel i poza tym nic innego, co powinno być związane z tym
      zawodem. Właściwie brak wszystkiego aby zdobyc u uczniów sacunek i
      tak dalej. O ich wiedzy merytorycznej szkoda czasami gadać.
      Oczywiście, że perełki sie zdarzają ale jest ich zbyt mało w tej
      szarzyźnie pedagogicznej.
      • dorci741 Re: Egzamin gimnazjalny: Potwornie smutna prawda 02.05.10, 10:05
        A ja mam zupełnie inną opinię o nauczycielach.
        Większość młodych nauczycieli jest na dobrym poziomie.
        Mówię to z perspektywy małego miasteczka, w którym jest duża konkurencja, a
        zawód nauczyciela jest bardzo atrakcyjny dla ludzi po studiach. Być może w
        dużych miastach jest inaczej i do pracy w szkole idą "za karę". Moje dziecko
        kończy gimnazjum i test napisało dobrze, bo potrafi myśleć. Z drugiej strony
        rozumiem rodziców "kujonów" załamanych tym egzaminem. Moim zdaniem nie ma się co
        martwić. Większość ten egzamin napisała źle, więc zmienią się limity punktów do
        liceum i większą wagę będą miały oceny ze świadectwa.
    • Gość: aaa Egzamin gimnazjalny: Potwornie smutna prawda o ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.10, 09:08
      Weźmy pod uwagę to, że większość uczniów, to uczniowie przeciętni.
      Trudno nauczyć kogoś logicznie mysleć, jak nawet zapamietanie wzoru
      sprawia mu trudność. Zatem egzamin powinien mieć stopniowany poziom
      trudności, o czym się tyle mówi w stosunku do sposobów nauczania i
      konstruowania np. sprawdzianów. A co z dziećmi o obniżonym poziomie
      nauczania i opiniach z Poradni?
      • Gość: dora Re: Egzamin gimnazjalny: Potwornie smutna prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.10, 10:55
        A czy egzamin przypadkiem nie powinien odzwierciedlać umiejętności ucznia? Jeśli
        uczeń przeciętny, to zda na poziomie przeciętnym, nie bardzo rozumiem Twój
        pomysł ze stopniowaniem trudności, tym bardziej że wtedy już na etapie
        rozdzielania testów dziecko miałoby łatkę - głąb, bo dostaje pracę o najniższym
        stopniu trudności.
    • Gość: edukator Wiecej Religii! Matematyka nie jest potrzebna - IP: *.adsl.inetia.pl 02.05.10, 09:20
      - bo jeszcze owieczka zacznie myslec logicznie. Export kadr ksztalconych wg
      nowego schematu nadzieja dla Polski : www.misyjnedrogi.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka