Dodaj do ulubionych

Budynki w Krakowie nie będą wyższe niż 50 metrów

IP: 78.131.222.* 11.05.10, 08:21
Brawo Panowie brawo.... Jak za kilka lat wam braknie kaski na podstawowe
remonty dróg i inne to popatrzcie w lustro i powiedzcie - ja tak
zadecydowałem.... A o co chodzi ?? A o tendencje już zaobserwowaną we
wszystkich większych miastach - spada ilość pieniędzy uzyskiwana z podatków
lokalnych. Dlaczego ? Bo duża część mieszkańców dużych miast z różnych
względów wynosi się do gmin ościennych. Meritum: blokując wysoką zabudowę
powodujemy że ceny mieszkań i wynajem będą wyższe - co oczywiście będzie
powodować jeszcze większy odpływ mieszkańców do gmin ościennych... Abstrahując
już od absurdalności tego pomysłu bo tylko osoby psychicznie sfiksowane i z
różnymi problemami mogą widzieć problem w tym że ze starego miasta jak się
popatrzy na horyzont to zobaczy się gdzieś tam wysokościowiec.... to jest po
prostu chore....
Obserwuj wątek
    • Gość: antykomuszek Budynki w Krakowie nie będą wyższe niż 50 metrów IP: *.smolensk.petroinform.com 11.05.10, 08:31
      Powinno być dopisane, że każdy nowy budynek powinien wyglądać i być
      funkcjonalny jak Opera " Lidl" Krakowska.Trzeba być debilem,żeby
      wymyślić coś takiego. A może by jakoś innowacyjnie podejść do tego
      studium i dodać coś o maksymalnej szerokośći budynku, albo jadłospisie
      ludzi w nim mieszkających?
      • ksiestwo.zablocie Re: Profesorek od Majchrowskiego 11.05.10, 09:18
        Warszawski profesorek wynajęty przez od Majchrowskiego po raz kolejny daje
        przykład niekompetencji. Od skrajności do skrajności, na początku chciał budować
        u Majchrowskiego na Zabłociu dzielnicę wysokościowców, co było w oczywisty
        sposób bezsensowne, więc co zrobił ZAKAZAŁ w całym mieście.
        Czyli jak nie pozwolicie na Zabłociu to NIKT nie będzie miał i figa wam.

        To miasto od kilku lat staje się prywatnym folwarkiem jednej ekipy, jak można
        tego nie zauważać?

        A co do wysokościowców, może mi ktoś wyjaśnić dlaczego nie miały by powstawać
        poza centrum? np. Czyżyny okolice Parku Lotników, idealne miejsce i na pewno
        niczego bardziej już tam się nie uda zepsuć.

        ------------------------------
        Poznaj lepiej swojego prezydenta:

        Jacek M. w
        brązie, za twoje pieniądze.
        • Gość: abc Re: Profesorek od Majchrowskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.10, 09:43
          Pogląd, że każde miasto musi mieć wieżowce to prostactwo. Akurat Kraków lepiej
          się prezentuje bez nich. Piszę to jako mieszkaniec nowojorskiego Manhattanu.
          • Gość: matt Re: Profesorek od Majchrowskiego IP: *.ksknet.pl 11.05.10, 10:52
            popieram w calej pelni jako bywalec waszyngtonu/Washington,DC/.tam
            od poczatku,od postawienia kapitolu,wszystkie budynki musza byc co
            najmniej o 7 metrow nizsze od kapitolu,ze wzgledow ideologiczno-
            politycznych.wyglada to calkiem niezle.......
            /na stale mieszkam w...krakowie/
            • Gość: bbbb Re: Profesorek od Majchrowskiego IP: 78.131.222.* 11.05.10, 13:18
              Dobrze Panowie Nowojorczycy i bywalcy Waszyngtonu, to teraz spróbujcie za
              średnią krakowską pensję kupić mieszkanie lub wziąć kredyt na nie.....Bo jak na
              razie polityka tego miasta zmierza w kierunki ich systematycznego zwiększania
              (cen nieruchomości oczywiście)..... Proponuję się zastanowić czy miasto ma być
              dla zblazowanych milionerów z którym widok na horyzoncie wysokościowców
              przeszkadza w przeżywaniu klimatu krakowa, czy też dla większości normalnych
              ludzi..... I sami się zastanówcie czy poszerzanie obszaru biedoty (ludzi których
              nie stać na własne lokum) dobrze wpływa na wizerunek miasta i przeżywanie jego
              klimatu (przykład NY) pozdrawiam "światowców" ;) ......
              • eminey Re: Profesorek od Majchrowskiego 11.05.10, 14:27
                TO w koncu miasto dla miliarderow czy dla biedoty?
                • Gość: podatnik kiedy w koncu ta urzednicza hydra zdechnie ? IP: *.chello.pl 11.05.10, 18:15
                  dlaczego bezkarnie te skur***wysyny sobie pozwalaja na jawny sabotaż ?
                  • eminey Re: kiedy w koncu ta urzednicza hydra zdechnie ? 12.05.10, 15:54
                    Przepraszam, czy to do mnie?
              • Gość: któś Re: Profesorek od Majchrowskiego IP: 109.243.10.* 11.05.10, 15:58
                Jakoś nie przypuszczm, by ktokolwiek budował pięćdziesięciopiętrowe,
                lub wyższe, kamienice czynszowe. Zabudowa wysokościowa to biurowce,
                a nie mieszkaniówka. I ograniczenie wysokości zabudowy niewiele
                (jeśli w ogóle cokolwiek) będzie miało wspólnego z istotnym skąd
                inąd problemem mieszkań.
    • Gość: xyz Budynki w Krakowie nie będą wyższe niż 50 metrów IP: *.ists.pl 11.05.10, 08:39
      W Nowej Hucie też ? Jaja se robia czy jak ?
    • Gość: ble Budynki w Krakowie nie będą wyższe niż 50 metrów IP: 83.13.232.* 11.05.10, 08:52
      Oglądając panoramę Krakowa, chociażby z któregoś kopca, widzi się nudne
      miasto, z mnogością brzydkich (obecnie - bo poniszczonych) gotyckich kościołów
      i zepsutym krajobrazem przez kominy w Łęgu. Nie rozumiem dlaczego to miasto
      tak boi się nowoczesności, dobrej współczesnej architektury, tak walczy o to
      aby przyszłe zabytki za kilkadziesiąt lat nadawały się tylko do wyburzenia. Z
      drugiej strony, mimo niemrawych protestów, jakoś dziwnie - chociażby nad Wisłą
      - powstają marnie architektonicznie (głównie) hotele. Czemu nie ma w tym
      mieście ładnych mostów, ciekawych pomników i fontann, a te które są to
      patetyczno-groteskowe cokoły i śmieszne kikuty;-))))
      • Gość: któś Problemem jest BRAK IP: 109.243.74.* 11.05.10, 09:05
        tej "dobrej, współczesnej architektury". Gdzie ona jest? W
        warszawskim szklanym glucie o nazwie "złote tarasy"? W równie
        nuworyszowskich "towers"? W krakowskiej operze? W bunkrze Auditorium
        Maximum? Proszę wskazać przykłady dobrej współczesnej architektury w
        Krakowie - i piszę to bez żadnej ironii, chętnie zobaczę.
        I dlaczego akurat wysokość budynku ma być wyznacznikiem jego
        nowoczesności i jakości jego architektury? Może być pokazem
        umiejętności konstruktorów, ale to zupełnie coś innego.
      • Gość: Gatsby Re: Budynki w Krakowie nie będą wyższe niż 50 met IP: *.ghnet.pl 11.05.10, 09:07
        a którez to są poniszczone gotyckie kościoły? są albo wyremontowane (np.
        Mariacki, Św. Trójcy, Katarzyna), albo remontowane - np. Bożego Ciała.
        • tomeyk Re: Budynki w Krakowie nie będą wyższe niż 50 met 11.05.10, 11:50
          Gatsby, nie przekonasz, gościu pewnie nawet w Krakowie nie był i
          pisze z założoną tezą. Kolejny z obsesją na punkcie wysokościowców i
          ich rzekomego wpływu na rozwój miasta.
          • eminey Re: Budynki w Krakowie nie będą wyższe niż 50 met 11.05.10, 14:13
            Typowy kompleks u przybylych z prowincji (quasi) nowych-Krakusow.
            Nowobogaccy, mieszkaja w zapyzialych mieszkaniach na ruczaju z widokiem na
            balkon sasiada, parkuja w poprzek chodnika, chelpia sie zabytkami, jednoczesnie
            chcac ich zburzenia i budowy na ich miejscu dzielnic wysokosciowcow.
            Aha i jeszcze na wszystkich patrza z gory - choc nie raz im sloma z butow wystaje...
    • Gość: terazwiem Budynki w Krakowie nie będą wyższe niż 50 metrów IP: *.smolensk.petroinform.com 11.05.10, 08:54
      Dopiero teraz doszło do mnie co to znaczy "wykształciuch".Jaki trzeba
      być trepem żeby wymyślić coś tak głupiego?Automatycznie powinno mu się
      odebrać tytuł profesora, chyba wiem za co go dostał...
    • Gość: Emoryt Budynki w Krakowie nie będą wyższe niż 50 metrów IP: *.2.20.195.pp.com.pl 11.05.10, 08:56
      Tylko niech zmierzą to co jest wyższe na nielegalu i każą obniżyć. Bo przecież
      można się wkopać w ziemię i mieć widok na ruchome piaski pod miastem! To jest
      i tak za wyskok jak na okolice Wawelu. Musi być strefa zero i koniec. Nie
      wyżej niż najniższy który stoi przy Wawelu!
    • Gość: S Non sens IP: *.pk.edu.pl 11.05.10, 09:02
      Naprawdę to miasto to będzie kiedyś miasteczko, wszyscy pojadą do Warszawy,
      wszyscy bez wyjątku.
      • Gość: Gatsby Re: Non sens IP: *.ghnet.pl 11.05.10, 09:12
        zgodnie z tą logiką wszyscy musieliby wyjechać np. z Monachium, bo przecież nie
        ma tam wieżowców, a w każdym razie bardzo mało.
      • eminey Re: Non sens 11.05.10, 14:07
        A prosze bardzo - ja do biletu sie doloze :)
        W Krakowie bedzie Drugi Zurich, w Warszawie drugi Meksyk.
      • Gość: Bronio Re: Non sens IP: 81.219.86.* 11.05.10, 17:44
        Gość portalu: S napisał(a):

        > Naprawdę to miasto to będzie kiedyś miasteczko, wszyscy pojadą do
        Warszawy,
        > wszyscy bez wyjątku.

        Może. Na razie jednak wielu przyjeżdża właśnie tutaj. Tak jest i
        już. Choc gwałtownym rozrostem tego miasta wcale zachwycony nie
        jestem.
        • Gość: grzegorz Re: Non sens IP: *.ghnet.pl 11.05.10, 20:20
          ...już w ubiegłym roku przekonali się mieszkańcy Krakowa że turyści to rzecz
          sezonowa i w dużej mierze jest kwestią mody... Warto się zastanowić jak długo
          jeszcze będziemy mogli liczyć na dobrą passe i z czego będziemy żyć gdy ona się
          skończy?
    • waat-1 Budynki w Krakowie nie będą wyższe niż 50 metrów 11.05.10, 09:06
      Kraków zamierza skutecznie zniechęcać potencjalnych inwestorów vide
      "nowe miasto" czy też cyrk który odbył się wokół
      szkieletora,jednocześnie pozwalając na koszmarne inwestycje typu
      opera, Hilton na ul.Konopnickiej czy też bunkier /hotel/tuż pod
      Wawelem. Czas rozgonić to cale towarzystwo "leśnych dziadkow" od
      architektury i urbanistyki i dać zająć się tym miastem ludziom z
      wizją którzy zamienią Kraków w nowoczesną metropolię może nie
      koniecznie z wieżowcami pod Wawelem ale czemu nie np.na Zablociu.
    • Gość: borewicz tylko idiota ktory chce aby krk byl zacofany IP: 77.236.0.* 11.05.10, 09:10
      mogl takie cos wymyslec... co za chorzy rzadza tym miastem na pewno na
      nich nie zaglosuje
      • Gość: któś Co to znaczy zacofany? IP: 109.243.74.* 11.05.10, 09:22
        Osobiście wolałbym nowoczesność w postaci skończonej obwodnicy,
        szybkiego tramwaju, metra (wiem, że jest projekt zbudowania linii
        płytkich, bezpośrednio pod ulicami) - jednym słowem inwestycji
        służących ogółowi - zamiast nuworyszowskich wieżowców.
        • Gość: zwierzyniecki Co to znaczy 'naiwny'? IP: *.111.135.130.static.crowley.pl 11.05.10, 09:38
          Widzicie dzieci, nowoczesnosc w realnym swiecie oznacza ilosc biznesu.
          Dobro ogolu jest tylko malo istotna pochodna.
          • Gość: któś Dobrze, dziadziu - uzasadnij swoją opinię. IP: 109.243.74.* 11.05.10, 09:44
            I wytłumacz wnuczkom. Bo póki co - powiedziałeś rzecz, która
            narodziła się w Twojej łysej i zżartej demencją głowie... Uzasadnisz
            swoje racje - być może okażesz się mędrcem. Czekam.
    • Gość: podmiejski Budynki w Krakowie nie będą wyższe niż 50 metrów IP: *.adsl.inetia.pl 11.05.10, 09:11
      Kraków to skansen i wszystko wskazuje że nim pozostanie! Zgadzam się z opinią
      bbbb. Panorama miasta jest nudna i nijaka, a jej dominantą są kominy w Łęgu. W
      tym mieście nic się nie dzieje. Brak interesującej architektury. A ta
      istniejąca, zabytkowa się powoli rozpada. O małej architekturze to już nawet
      nie ma co wspominać...Przykro, bo to miasto ma olbrzymi potencjał, ale jest
      fatalnie zarządzane.
      • Gość: Gatsby Re: Budynki w Krakowie nie będą wyższe niż 50 met IP: *.ghnet.pl 11.05.10, 09:25
        a byłeś ty w Krakowie przez ostatnie 20 lat? co sie rozpada? raczej wręcz
        przeciwnie - wszystko jest sukcesywnie remontowane. ale oczywiście klawiatura
        przyjmie każdą bzdurę.

        a jakość panoramy, to nie zawody "kto ma dłuższego"...w Warszawie sytuacja jest
        inna. oni mają PKiNa i muszą go jakoś zneutralizować. my mamy wybór.
        • Gość: któś Re: Budynki w Krakowie nie będą wyższe niż 50 met IP: 109.243.74.* 11.05.10, 10:14
          Nie wiem, czy muszą "neutralizować" PKiN. Bardzo tego chcieli i to
          zrobili. Efekt był taki, że gdy zobaczyłem okolice pałacu po owej
          neutralizacji stwierdziłem, że jego bryła - w porównaniu z
          nowymi "towers" ma niezwykle szlachetne i doskonale wyczute
          proporcje. Oczywiście, socrealistyczne ozdobniki są co najmniej
          dyskusyjne, choć... Intuicja podpowiada mi, że niedługo PKiN
          zostanie uznany za cenny zabytek.
          Natomiast stiwrdzenie, że jakość panoramy, to nie zawody "kto ma
          dłuższego" uważam za bardzo celne.
          • Gość: matt Re: Budynki w Krakowie nie będą wyższe niż 50 met IP: *.ksknet.pl 11.05.10, 11:03
            PKiN juz kilka lat temu zostal wpisany do rejestru zabytkow.mnie
            rowniez niepokoi jego otoczenie a zwlaszcza zaniedbanie samego
            palacu.rozumiem ze dla niektorych jest on klopotliwa pozostaloscia
            po epoce slusznie minionej.zebysmy nie skonczyli jak japonia gdzie
            po zakonczeniu epoki feudalnej dopuszczono do utraty 260+
            zamkow /rozebrano je,spalono,nie remontowano uszkodzen/.dzis
            pozostalo tylko 28 zamkow,pieczolowicie chronionych i
            konserwowanych........
            • Gość: któś Re: Budynki w Krakowie nie będą wyższe niż 50 met IP: 109.243.10.* 11.05.10, 15:09
              O wpisaniu "Pekinu" na listę zabytków nie wiedziałem, niemmiej
              dobrze, że to miało miejsce. W moim odczuciu - PKiN w nowym
              otoczeniu tylko zyskał; w porównaniu z gigantomanią otaczających
              budynków widać wyraźnie, że tow. Rudniew nie był partaczem:
              proporcje bryły są świetne.
              Problem zaniedbania pałacu zaś to kwestia szersza - niedoceniania
              architektury powstałej za czasów PRL. I nie chodzi tu o arcydzieła
              socrealizmu, a sporo dobrej, choć zaniedbaniej, architektury
              modernistycznej, o liczne budynki biurowe, na które mało kto zwraca
              uwagę. Dlaczego? Bo nie ma chromów, "wodotrysków", nuworyszowskich
              ozdobników, a - niestety - mało kto potrafi docenić bryłę,
              interesujące podziały powierzchni. A przede wszystkim mało kto
              potrafi docenić skromność i nienachalność tej architektury. Szkoda.
              • Gość: też arch a czy byłeś IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 11.05.10, 23:54
                wewnątrz tych pięknych budynków?
                Czy chciałbyś pracować w nich, przy +30 C?
                Z zewnątrz sa piękne, ale niestety mało podatne
                na modernizacje. Korporacje potrzebują m.i. parkingów i otwartej
                przestrzeni wewnatrz, klimatyzacji - te obiekty jej nie zapewniają.
                Ograniczenie wysokości na peryferiach KRK jest co najmniej pomyłką.
                • Gość: któś Re: a czy byłeś IP: 188.33.42.* 12.05.10, 12:17
                  No, nie mówmy, że nie da się w nich zainstalować klimatyzacji.
                  Zresztą zachodzi tu spore nieporozumienie: ogólna uwaga o
                  zaniedbaniu i niedoceninieniu licznych dzieł architektury sprzed 40-
                  50 lat w żadnym wypadku nie oznacza stwierdzenia "nie budować
                  niczego nowego". Podtrzymuję jednak mój sprzeciw wobec takich
                  estetycznych nieporozumień jakimi upstrzono centrum Warszawy. Jak
                  również sprzeciw wobec megalomanii; wiemy przecież, że zabudowa
                  wysokościowa była i jest efektem wysokich cen działek budowlanych w
                  centrach miast. Po co wysokościowce na peryferiach, gdzie grunt jest
                  tańszy? Żeby pokazać, że "my som już Amerykany"?
      • emelem1 Re: Budynki w Krakowie nie będą wyższe niż 50 met 11.05.10, 20:07
        Gość portalu: podmiejski napisał(a):

        > Kraków to skansen i wszystko wskazuje że nim pozostanie

        Daj wolną rękę deweloperom, wybudują bloki 20-30 piętrowe przypominające te z
        Ruczaju.
    • Gość: kubeq Budynki w Krakowie nie będą wyższe niż 50 metrów IP: *.devs.futuro.pl 11.05.10, 09:22
      Jeden wielki skansen, to miasto to trup. Dekada i Kraków z braku nowych
      inwestorów zacznie umierać jak Wenecja, będziecie wtedy mieli piękne
      przestronne muzeum z mieszkańcami powyżej 60-tki. Młodzi wyjada za pracą do
      Wrocławia.
      • Gość: WG Re: Budynki w Krakowie nie będą wyższe niż 50 met IP: *.ghnet.pl 11.05.10, 09:31
        chłopcze, Kraków ma wszystkie statystyki lepsze od Wrocławia, więc nie
        rozśmieszaj mnie.

        aha, i pewnie jesteś dumny z tego estetycznie prowincjonalnego, a urbanistycznie
        destruktywnego mega kloca budowanego metodą gospodarczą? (nie wiadomo na jakiej
        wysokości się skończy).
      • Gość: któś Re: Budynki w Krakowie nie będą wyższe niż 50 met IP: 109.243.74.* 11.05.10, 09:37
        Proszę wskazać na jakiej podstawie oparte jest to twierdzenie. Jakie
        badania - proszę o podanie źródła cytawania - wskazują na to, że w
        ciągu 10 lat "Młodzi wyjada za pracą do Wrocławia" a w Krakowie
        zostaną osoby powyżej 60 roku życia? Proszę zdefiniować co oznacza
        stwierdzenie "to miasto to trup"?
        • Gość: kubeq Re: Budynki w Krakowie nie będą wyższe niż 50 met IP: *.devs.futuro.pl 11.05.10, 11:19
          Skansen, muzeum, trup, wszystko jedno. Pielęgnujemy to co stare, czasami w
          sposób wręcz absurdalny (np. mityczne panoramy widokowe Janczykowskiego),
          zamiast podjąć odważne decyzje w kierunku nowego. Wieżowce dają przestrzeń, to
          najbardziej efektywna lokalizacja kapitału, bo na niewielkiej działce (a w
          inwestycji ziemia to znaczna część kosztów) można zmieścić więcej. Zakaz budowy
          wieżowców to podcinanie sobie gałęzi, to sygnał, że w Krkaowie nic się nie da
          zrobić. To sygnał "mamy was gdzieś". Kapitał słysząc to jedzie do miasta gdzie
          przyjmą go z otwartymi ramionami a nie przepedzą przepisami jak wroga. Bo oprócz
          oczywistych wskaźników, w których Kraków wypada fantastycznie równie ważny jest
          ogólny klimat dla inwestycji, a tutaj mamy opinie miasta najgorszego do
          inwestowania, miasta, w którym nic nie da się zrobić bez łapówki.

          Kraków - Trup to oczywiście prowokacja. Teraz jest ok. Tylko, że największym
          problemem tego miasta jest to, że wszyscy myślą o teraz zamiast w perspektywie
          najbliższej dekady. W przeciwieństwie do wielkich prezydentów tego miasta,
          którzy mieli wizję, dali temu miastu pole do popisu, wstrzyknęli ogromne pokłady
          energii. Odważne decyzje o wyburzeniu murów obronnych Starego Miasta, utworzeniu
          Plant, czy zasypaniu odnogi Wisły i utworzeniu Plant Dietlowskich dzisiaj byłyby
          nie do pomyślenia. Gdyby wówczas rządzili obecni decydenci dalej kisilibyśmy się
          w małych cuchnącym za to starym miasteczku.

          W statystykach bijemy Wrocław na głowę, zgadzam się, ale teraz. Natomiast
          potencjał rozwoju tego miasta jest większy. Tam myśli się o jutrze, zachęca,
          walczy o każdą złotówkę, bije od nich rozmach i wizja. U nas za to się
          ogranicza, odgraża, pyszni, patrzy wstecz licząc, że zachwycone "piękną"
          panoramą pieniądze przyjdą same, na kolanach.
          • Gość: któś Re: Budynki w Krakowie nie będą wyższe niż 50 met IP: 109.243.10.* 11.05.10, 15:41
            Chwileczkę, nie mieszajmy kwestii.
            Korupcja - to jedno, nie sądzę, by w innych miastach nie istniała;
            jest barierą niemal wszędzie w Polsce.
            Kolejną sprawą jest kwestia kierunku rozwoju miasta. Turystyka jest
            w Krakowie znaczącym działem gospodarki i z tego
            względu "konserwowanie starego" ma sens: ludzie nie przyjeżdżają tu
            po to, by zobaczyć ewentualną polską podróbkę Manhattanu (czy
            zagraniczni turyści przyjeżdżają do Warszawy by popatrzeć na okolice
            Placu Defilad? Mam spore wątpliwości...). Do Krakowa przyjeżdża się
            po to właśnie, by zobaczyć owo "stare". Nie widzę więc powodu, by
            zżymać się na to, że - być może nawet przesadnie - jest ono
            chronione.
            Co do perpsektywicznego myślenia - trudna kwestia. Jest potrzebne,
            ale - jak każda "futurologia" obarczone jest sporym ryzykiem błędu
            związanym z oczywistym faktem nieznajomości przyszłości. Na
            przełomie XIX-XX wieku ktoś stwierdził, że około 1930 roku, jeśli
            dobrze pamiętam - Paryż "utonie" w końskich odchodach: za pewnik
            przyjęto, że liczba wozów konnych będzie wzrastać w stałym tempie i
            obliczono, że w pewnym momencie nie będzie możliwości wywiezienia
            zalegającego na ulicach łajna. Nie wzięto tylo pod uwagę rozwoju
            motoryzacji, a obliczeia psu na budę się zdały (lub raczej koniom na
            stajnię).
            Odważne decyzje dziewiętnasotwiecznych prezydentów Krakowa?
            Oczywiście, Planty Dietlowskie były świetnym pomysłem. Co do
            wyburzenia murów miejskich nie mam już pewności. Z perspektywy
            pierwszej połowy XX wieku było to korzystne, ułatwiało wjazd do
            centrum miasta. Z perspektywy dzisiejszej - kto wie, czy zachowany
            wewnętrzny pierścień fortyfikacji i otaczające go Planty nie byłby
            większą atrakcją?
            Kolejna sprawa: JAKIE inwestycje miasto chce przyciągnąć? Nie jestem
            zresztą przekonany, czy cała istnijąca w Krakowie powierzchnia
            biurowa jest wykorzystywana - a zatem czy mityczne wieżowce są
            naprawdę potrzebne. Ale do rozwiązania tej kwestii potrzeba
            specjalisty znającego liczby. Nie uważam, by emocjonalne podejście
            do sprawy na zasadzie "chcemy wieżowców, bo na zachodzie tak mają"
            było właściwe. Jedna z osób zwróciła już na tym forum uwagę na
            przypadek Monachium, gdzie wieżowców niewiele, a
            miasto "trupem", "skansenem" ani "muzeum" jako żywo nie jest.
            • Gość: kubeq Re: Budynki w Krakowie nie będą wyższe niż 50 met IP: *.home.aster.pl 12.05.10, 21:34
              Genialne - budujmy przyszłość tego miasta na pijanych Angolach - powodzenia.
              Dzisiaj są u nas, jutro w Rydze, a my z ręką w nocniku. W jednym Wrocław nas
              bije na głowę - średniej pensji. Bo w chwalonej przez Ciebie turystyce jako
              najważniejszym atucie rozwojowym niestety płace są bardzo małe, a jutro
              niepewne. Wenecja to też pięknych pomnik historii tylko nikt nie chce tam mieszkać.
              Manhattan to wielki biznes, wysokie płace, impuls do rozwoju dla mniejszy firm,
              w końcu miejsca pracy i pieniądze na nowe chodniki, równe drogi, metro. Ale co
              najważniejsze to wizerunek. Wizja miasta, które się rozwija, ma ambicje, które
              przyciąga jak magnes nie tylko artystów turystów.

              Nie chodzi o to, żeby budować drugi Manhattan. Owszem mamy biurowce w 100 proc
              wykorzystane. Chodzi o to, żeby nie odcinać sobie ręki w jakimś chorym amoku
              miasta, które czuje się lepsze niż, inne, które w imię mitycznych panoram
              (szalenie subiektywnych - ja uwielbiam wieżowce, gdzie jest napisane, że
              wieżowce to gwałt na tkance miasta? tym co stare? a po za tym co ta za panorama
              cudowna z kominami Łęgu w tle?) grozi palcem tym, których powinien witać z
              otwartymi rękoma. Kraków potrzebuje odważnych decyzji (nie oceniając ich
              zasadności właśnie takich jak w XIX w), wizji myślenia o przyszłości, a nie
              ciągłych dyskusji o tym o ile centymetrów uciąć czy którego betonowego straszaka
              uznać za zabytek. Jak te zaściankowe myślenie ludzi, którym, się wydaje, że
              pozjadali wszystkie rozumy świata się nie zmieni, Kraków będziemy miał
              faktycznie wyjątkową panoramę - opustoszałego skansenu.
    • Gość: Kraków zdycha Kraków zdycha IP: *.adsl.inetia.pl 11.05.10, 09:27
      Kraków zdycha brakiem sensownej komunikacji.
      Brak sprawnej komunikacji miejskiej, obwodnic. Aż po prozaiczną zieloną falę.
      • Gość: xyz To chodzi o rozsądek IP: *.ists.pl 11.05.10, 10:06
        Rozumiem strefę ochronną wokół Starego Miasta - nawet parę
        kilometrów. Ale totalny zakaz od Olszanicy do Cła to już jakieś
        bzdury. A jak Skawina będzie chciała postawić wiezowce u siebie, to
        co - krakowscy skanseniści pójdą do Trybunału Konstytucyjnego? Prof.
        Chmielewski chyba się wkurzył i sobie jaja z krakusów robi.
        • Gość: Gatsby Re: To chodzi o rozsądek IP: *.ghnet.pl 11.05.10, 10:22
          stawianie wieżowców "dookoła" to jeszcze większy absurd, niż skupienie ich obok
          Starego Miasta. w żadnym cywilizowanym mieście tak się nie buduje. ew. można
          ZAPLANOWAĆ dzielnicę wieżowców pod miastem (paryska La Defence), ale w żadnym
          razie nie można puścić tego na żywioł.
          • Gość: aaa Re: To chodzi o rozsądek IP: *.net.autocom.pl 11.05.10, 10:40
            a to dlaczego?
            • Gość: Gatsby Re: To chodzi o rozsądek IP: *.ghnet.pl 11.05.10, 11:08
              a to dlatego, że porządek jest wyznacznikiem cywilizacji. cywilizowane miasta
              rozwijają się wg planu. wszędzie. uprzedzam pytanie - również w
              zmitologizowanych w Polsce USA.
              • eminey Re: To chodzi o rozsądek 11.05.10, 14:03
                Czyli zakladamy a priori, ze tak musi byc i juz, a jako dowod, ze wszyscy tak robia?
                Jak dla mnie malo przekonujacy argument.

                Plan rzeczywiscie jest potrzebny, ale racjonalny. Jesli wybudujemy dzielnice
                wiezowcow po wschodniej stronie dworca (samo centrum) to dojdzie tam do
                komunikacyjnego paralizu.
                Ja bym sie skupil w Krakowie na infrastukturze - zabudowy i tak juz mamy sporo...
              • Gość: gość Re: To chodzi o rozsądek IP: *.ists.pl 11.05.10, 14:56
                Nie porównuj miast w USA do Europy, w tym Polski. Europejskie miasta
                mają tysiąc lat i rozwijają się od średniowiecza i dłużej. Tutaj
                najpierw był rynek, jako centralna część miasta. Dlatego siłą rzeczy w
                starym centrum nie buduje się wieżowców. W USA miasta są o wiele
                młodsze (przełom XIX i XX w.) i budowane w ten sposób, że im dalej od
                centrum to zabudowa jest niższa aż po hektary osiedli domków
                jednorodzinnych. To różnica wynikająca z uwarunkowań historycznych.
    • cartahena 50 metrow to okolo 15 pietrowy wiezowiec 11.05.10, 10:05
      50 metrow to okolo 15 pietrowy wiezowiec. Chyba wystarczy jak na
      centrum miasta? Ciekawa jestem kto chcialby mieszkac na 20 pietrze,
      bo jak na razie moi znajomi, ktorzy sie dorobili wyprowadzaja sie do
      domow i niskiej zabudowy z kawalkiem trawnika pod oknem przynajmniej.
      Akademiki i biurowce wystarczy jak beda mialy do 15 pieter, bo i tak
      nie wiadomo czy je ktos w ogole zasiedli.
      • Gość: krk Re: 50 metrow to okolo 15 pietrowy wiezowiec IP: *.chello.pl 12.05.10, 18:26
        Nie w centrum ale w całym Krakowie a to juz przesada
        Ja osobiście czekam na apartamentowiec pow 20 piętra z piekną
        panoramą krakowa. NIE ZRÓBCIE NAM SKANSENU WATYKAŃSKIEGO Z KRAKOWA!!!
    • Gość: gosc Budynki w Krakowie nie będą wyższe niż 50 metrów IP: *.chello.pl 11.05.10, 10:19
      Trzeba BYC Idiota aby porownywac krakow z warszawa pod wzgledem architektury i
      panoramy, niektorzy za duzo czytaja wybiurcza i pieprza jak opetani porownujac
      z wroclawiem, krakow pod wzgledem atrakcyjnosci inwestowania w europie
      srodkowej jest na6 miejscu za stolicami panstw środkowej europy, wrocław na 9
      , wrocław i warszawa sa na 2 i6 miejscu wsrod najbardziej zatłoczonych miast w
      europie, pod wzgledem budownictwa krakow jest na drugim miejscu po warszawie a
      pozniej dlugo nic,Wiezowce beda znikac i powstawac a stary krakow ma trfac i
      to musza zrozumiec wszyscy nawet ci ktorym WYBIURCZ a wylasowala mozg.
    • Gość: Grzegorz komu przeszkadzają wysokosciowce na rybitwach ???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.10, 10:24
      Przecież Kraków to 2 pod względem wielkości miasto w Polsce. Ważny ośrodek
      kulturalno - biznesowy, a nie jedynie Stare Miasto!

      Jeżeli nie przeniesiemy życia publicznego po za centrum, niezależnie od
      obwodnic, utoniemy w korkach. Gdyby pozwolić na rozwój Płaszowa + Rybitw +
      Czyżyn + Starej Huty, mogło by się okazać że wiele osób będzie chciało tam
      mieszkać, udzielać się kulturalnie i wygodnie żyć, nie konieczne widząc co
      weekend Rynek i Kazimierz (mnie osobiście przez 10 lat włóczenia się po
      klubach i pubach znudziły się wszystkie te miejsca).

      Kiedy planiści (nie mający często nic wspólnego z naszym miastem i nie znający
      jego realiów) przejrzą na oczy i wpadną na pomysł, że w Krakowie potrzebne
      jest nowe centrum składające się z komplementarnych funkcji?

      Po zakończeniu przebudowy skrzyżowania na Klimeckiego i skomunikowaniu ulicy
      Lipskiej z centrum za pomocą nowych dróg i szybkiego tramwaju właśnie w tym
      rejonie (Rybitwy) trzeba dać możliwość budowy 100 piętrowych budynków
      biurowych, hal wystawowych i targowych, pojemnych ulic, parkingów i pięknych
      parków. Dziś to krajobraz niemal księżycowy, dlatego daje ogromne możliwości
      inwestycyjne - można dzielić i rządzić bez potrzeby burzenia cennej zabudowy.
      Zycie kulturalne należało by zaktywizować w Starej Hucie i na
      postindustrialnym Płaszowie. Dzięki planowanym: Muzeum Sztuki Nowoczesnej i
      Filharmonii (opisywanej przedwczoraj), inwestycjach w nabrzeże Wisły,
      renowacji Alei Róż, moglibyśmy zyskać nowy wspaniały rozkwit miejsc i obszarów
      przez lata zapomnianych, których atrakcyjność odciążyła by zatłoczone planty.

      Ponadto dzięki przeniesieniu magazynów z Rybitw w rejony położone dalej od
      centrum - najlepiej wzdłuż obwodnicy - mielibyśmy szanse do uwolnienia
      krakowskich ulic od wlekących się i tamujących ruch tirów...

      ale czy ktoś się tym w ogóle przejmuje...

      • Gość: któś Re: komu przeszkadzają wysokosciowce na rybitwach IP: 109.243.74.* 11.05.10, 11:00
        Stupiętrowych? A po kiego grzyba? Dla szpanu? Żeby - jak już
        słusznie na tym forum zauważono - pokazać kto ma większego?
        • Gość: grzegorz Re: komu przeszkadzają wysokosciowce na rybitwach IP: *.ghnet.pl 11.05.10, 20:05
          Każdy powód jest dobry jeśli zakaz jest absurdem.

          Chronić zabytkowy Kraków przez bublami typu Feniks na Rynku to rzecz naturalna i
          pożądana ale zabronienie budowy nawet 1000 piętrowego biurowca na Rybitwach czy
          Wzgórzach Krzesławickich to właśnie absurd.

          PS. szpan w architekturze i urbanistyce to rzecz pożądana - dzięki temu mamy w
          Krakowie Wawel. Gdybyśmy mieli najwyższy w Polsce budynek w ładnej schludnej
          administracyjno-biznesowej dzielnicy z którą sąsiadują parki i galerie, to ja
          taki szpan bardzo popieram.

          • Gość: grzegorz Re: komu przeszkadzają wysokosciowce na rybitwach IP: *.ghnet.pl 11.05.10, 20:09
            a propos - czy nikogo z Was nie fascynuje zaprojektowanie kawałka tego miasta
            bez bubli i przypadków?
            • Gość: któś Re: komu przeszkadzają wysokosciowce na rybitwach IP: 188.33.42.* 12.05.10, 12:24
              Zachowałbym ostrożność z tym szpanem w architekturze i urbanistyce.
              Ceausescu chciał poszpanować w Bukareszcie i bardzo wiele zniszczył.
              Bezrefleksyjne szpanowanie dla szpanowania rzadko przynosi dobre +
              jeđli o estetykę chodz - efekty. Z kolei Wawel nie jest tu dobrym
              przykładem, bo to zespół architektoniczny, który powstawał i
              ewoluował przez 1000 lat i jest jedyny w swoim rodzaju.
    • Gość: behemot Re: Dlaczego akurat 50 m? IP: *.autocom.pl 11.05.10, 10:28
      A nie np. 48 m? albo 62 m?
      Sylwetę miasta należy chronić, ale nie wprowadzając mechaniczne ograniczenia na terenie całego miasta - z których, jak wspomniano zrezygnował właśnie Paryż. W Krakowie budynki wyższe niż 50 m już funkcjonują. Np. wiezowiec przy rondzie Polsadu i budowane obok niego biurowce mają ok. 55 m.
      Studium miało uwzględniać analizę dla wysokiej zabudowy, analizę którą UMK, posiadając wysokorozdzielczy model terenu może zrobić z łatwością. Zamiast tego pojawiają się pomysły, które najwyraźniej zadowolić mają raz tą raz tamtą grupę nacisku.
      • Gość: Esterházy Dokładnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.10, 20:25
        Racja, to jest esencja problemu - brak studium wysokościowego. Kraków to
        gigantyczny obszar o różnych uwarunkowaniach konserwatorskich i przestrzennych,
        wyznaczanie obligatoryjnej max. wysokości dla całego obszaru jest jakąś protezą
        planistyczną, bo niczym racjonalnym. To studium wysokościowe, w połączeniu z
        decyzją funkcjonalną w odniesieniu do danego terenu (jaką rolę ma dany obszar
        spełniać w strukturze Krakowa) powinno określać gdzie można budować wysoko,
        gdzie należy budować wysoko i gdzie po żadnym względem nie można budować wysoko.
        Również takowe studium wraz z analizami przestrzennymi pozwoliłoby dla takich
        miejsc określić warunki brzegowe, tutaj strzelam dla przykładu np. 35m-90m U (t.
        usługowe, czyt. biurowce) przy Rondzie Polsadu, 55m-105m U przy Rondzie 308
        dywizjonu, 25m-35m U/MW (t. usługowe + mieszkalne wielorodzinne) przy Rondzie
        Mogilskim itp., itd.

        W Szczecinie, który niesłusznie uchodzi za prowincjonalny, już parę lat temu
        zrobiono to czego w "drugiej Florencji", czyli aspirującym do pierwszej ligi
        miast historycznych Europy Krakowie do tej pory jest nieosiągalne -

        Studium
        kompozycyjne Miasta Szczecina z uwzględnieniem zabudowy wysokiej
    • Gość: Gosc ciekawe jaki idiota teraz tutaj zainwestuje IP: 194.42.110.* 11.05.10, 12:01
      Śródmieście - rozumiem ale cały Kraków?
      Mam nadzieje, ze Podgórze, Krowodrza i Huta podejmą starania o powrót do
      samodzielności i odłączą się od Krakówka

      Bo niby kto teraz zechce tutaj zainwestować. Stare budy będą się sypały a nikt
      nie będzie ich remontował bo nie będzie za co. Zresztą już teraz większość
      podwórek straszy i śmierdzi -tak bardzo, ze nawet pijani Anglicy coraz
      rzadziej bawią się pod nimi w obszyczymurków
    • velluto Re: Budynki w Krakowie nie będą wyższe niż 50 met 11.05.10, 12:11
      mieszkam w Warszawie i szczerze zazdroszę tego, że ktoś u was dba o spójną
      architektoniczną wizję miasta, a nie robi wolną amerykankę jak u nas.
      Przypadkowość budowli, pozwolenia na chaotyczne wstawianie wysokościowców
      sprawia jedynie, że miasto traci na wyglądzie. O ile jeszcze jako tako wygląda
      to w centrum, gdzie biurowce są blisko siebie - to poza nim już nie
      A co do inwestorów - to nie rozśmieszajcie mnie, firmy wynoszą się na
      przedmieścia z powodu korków, braku miejsc do parkowania i wysokich cen wynajmu
      w centrum. W wielu miejscach trudno znaleźć chętnych na najem.
      • Gość: bbbb Re: Budynki w Krakowie nie będą wyższe niż 50 met IP: 78.131.222.* 11.05.10, 13:39
        Tak bardzo dba...oj dba.... wystarczy popatrzeć na operetkę...na hotel forum..
        na nową plaże... na szkieletora... na galerie krakowska... na czarne biurowce
        które wyglądają jak monumentalne grobowce i szereg innych wizytówek
        architektonicznych których naszego miasta z których 90% kwalifikuje się do
        konkursu archiszopa..... widać że Piszący ten post tu nie mieszka i widział
        chyba tylko rynek..... pozdrawiam
    • Gość: gość Re: Budynki w Krakowie nie będą wyższe niż 50 met IP: *.ists.pl 11.05.10, 14:45
      A od kiedy Zabłocie to centrum? Pomysł zakazu budowy wysokich budynków
      jest bezsensowny. Każdy ewentualny projekt powinien być rozpatrywany
      indywidualnie, bo w jednym miejscu wysokościowiec nie będzie pasować, a
      w innym będzie.
    • Gość: Adam NH Budynki w Krakowie nie będą wyższe niż 50 metrów IP: 195.116.120.* 11.05.10, 15:12
      a co z Nową Hutą też będzie zakaz, to jedyne miejsce gdzie za
      przyzowite pieniądze można kupić mieszkanie
    • cyrix22 Ale idiotyzm. 11.05.10, 17:11
      głosuje przeciwko nim.
    • Gość: MamToGdzieś Budynki w Krakowie nie będą wyższe niż 50 metrów IP: *.187.237.4.ip.abpl.pl 11.05.10, 17:51
      Po cóż przejmować się panoramom Krakowa, skoro jej nie widać?! Miasto
      rozpełzło się do absurdalnych rozmiarów, przy niewielkiej gęstości i
      zaowocowało to paskudnym, trującym smogiem, utrzymującym się nad
      miastem przez większość dni.
      Trzeba się zająć zaprzestaniem chorej deurbanizacji, a potem jakieś
      pierdoły pokroju zakazu budowania wieżowców (nawet tych po 60-80m) w
      takich panoramicznie ważnych lokalizacjach jak Czyżyny, Prądnik
      Czerwony, Prądnik Biały, Zabłocie etc
      Krakówek trzyma się mocno...
    • Gość: Inżynier Budynki w Krakowie nie będą wyższe niż 50 metrów IP: *.155.131.13.dyn.user.ono.com 11.05.10, 18:49
      Majchrowski robi z naszego miast skansen. Każde nowoczesne miasto ma wieżowce. Nie mówię, żeby je budować koło starego miasta, ale co komu szkodzą wieżowce koło Parku Wodnego czy w Nowej Hucie?
    • Gość: klw super!! IP: 195.242.108.* 11.05.10, 21:47
      Swietna decyzja
    • Gość: rolka Budynki w Krakowie nie będą wyższe niż 50 metrów IP: *.chello.pl 12.05.10, 00:36
      No to straszący Szkieletor dzięki durniom, zostanie po wsze czasy, jako pomnik - symbol głupoty , dogmatyzmu urzędniczego i architektonicznego. A już była szansa, że go dokończą ! Na argumenty że trzeba go zburzyć, z góry odpowiadam - nikomu się go nie opłaci rozebrać . Jako dowód mojego wywodu , niech stanowi fakt, że Szkieletor tak sobie stoi i straszy do dzisiaj - już kilkadziesiąt lat !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka