Dodaj do ulubionych

Baśń wszechczasów

29.07.02, 08:58
Redakcja Wysokich Obcasów ogłosiła plebiscyt na baśń wszechczasów:

www2.gazeta.pl/obcasy/0,33290.html
A dla Was jaka jest najpiękniejsza baśń, z którą łączą Was najmilsze
wspomnienia. A może jest to strach przed Babą Jagą lub złym wilkiem. Lub łzy
wzruszenia nad losem dziewczynki z zapałkami. Którą baśń najbardziej kochają
Wasze dzieci? Są baśnie mało znane, może ktoś pokusi się o jej opowiedzenie.
Albo starą baśń w nowej wersji jak to zrobili goście Wysokich Obcasów.

Ja mam dla Was baśń opowiedzianą mi kiedyś przez moją córeczkę:
Było sobie kaczątko. Było bardzo smutne bo wszyscy mu dokuczali. Bo było
bardzo brzydkie. I pewnego dnia kaczątko odeszło. Ale dalej się z niego
wszyscy śmiali. Nadeszła zima i kaczątko omal nie zamarzło. Ale znalazły się
dzieci, które się nim zaopiekowały. Aż przyszła wiosna i kaczątko zamieniło
się w ... bociana.

Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego dnia.
Obserwuj wątek
    • trudny2002 Re: Baśń wszechczasów 29.07.02, 09:27
      Córce Kasi - MAŁA NIKE !
      Serio. Kaczka i bocian. Mnie się podoba bardzo. Brawo i niech sobie dziewczynka
      wakacje spędza miło, a blisko zimy pokaż jej zapałki i może na następną wiosnę
      to już większa Nike, chociaż jeden ...bocian niby wiosny nie czyni...
      trudny z pozdrowieniami:-)))
    • Gość: Joseph Re: Baśń wszechczasów IP: *.interkom.pl / *.interkom.pl 29.07.02, 09:29
      kathy38 napisała:

      > Ja mam dla Was baśń opowiedzianą mi kiedyś przez moją córeczkę:
      > Było sobie kaczątko. Było bardzo smutne bo wszyscy mu dokuczali. Bo było
      > bardzo brzydkie. I pewnego dnia kaczątko odeszło. Ale dalej się z niego
      > wszyscy śmiali. Nadeszła zima i kaczątko omal nie zamarzło. Ale znalazły się
      > dzieci, które się nim zaopiekowały. Aż przyszła wiosna i kaczątko zamieniło
      > się w ... bociana.

      :-DDD !!!!!

      Ja chyba nie miałem ulubionej baśni, chociaż np. Andersena czytałem taśmowo.
      Byłem jednakowoż jako dziecko za wrażliwy i jak się jakaś baśń źle kończyła,
      albo bohaterowie przeżywali trudne chwile, to nie mogłem spać przez całą noc. W
      końcu zacząłem dopisywać własne zakończenia, np. w mojej wersji dziewczynkę z
      zapałkami w ostatniej chwili zabrało pogotowie (drobny anachronizm, ale czego
      można wymagać od siedmiolatka).
      • trudny2002 Re: Baśń wszechczasów 29.07.02, 09:37
        Ale miejscem akcji Twojej Joseph, baśni o tej dziewczynce , nie było jedno z
        miast w centralnej części kraju, aspirującego z początkiem trzeciego
        tysiąclecia do powrotu do Europy....no pewnie, ze nie było i w pogotowiu
        pracowało mniej aniolów, a jeśli już to nie takie....chociaż zimy były mroźne.
        A zresztą był czas, ze nie jedynie zimy...
        trudny
      • Gość: dora5 Re: Baśń wszechczasów IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 29.07.02, 09:39
        Dawno, dawno temu, kiedy moje dzieci były jeszcze bardzo małe, w czasie
        długiego i dośc odległego spaceru po zupełnie nie uczeszczanych lasach Babiej
        Góry, opowiedziałam im bajke. O Jasiu i Małgosi. Do dzis mam wyrzuty sumienia:(
        • skks Re: Baśń wszechczasów 06.10.02, 21:26
          Dziś "Ktoś" :)), że zapominamy o wątkach, więć przypominam:)) taki który wg.
          mnie warto by było pociągnąć:).

          Bajki i Baśnie polskie!!
          Czytałem taką książkę sto lat temu!!
          Był: Szewc dratewka, Szklana góra, O śpiących rycerzach w Tatrach,
          • mikolaj7 Re: Baśń wszechczasów 06.10.02, 21:35
            >
            > Bajki i Baśnie polskie!!
            > Czytałem taką książkę sto lat temu!!
            > Był: Szewc dratewka, Szklana góra,

            ojej, ojej, pamietam ta szklana gore, ale to bylo dawno
            temu....... moze jeszcze gdzies mam? watpie, ale to milo
            tak sobie odgrzebac w pamieci bardzo, bardzo stare
            wspomnienia :)
            • skks Re: Baśń wszechczasów 06.10.02, 21:44
              Stary, moje wspomnienia jednak duuuuużo starsze!!!:)))
              • Gość: mysza Re: Baśń wszechczasów IP: *.waw-kor.leased.ids.pl 06.10.02, 21:52
                nie pamietam tytulu,ale to byla basn o siostrze i jej braciach zamienionych w
                labedzie.ona musiala utkac koszule z pokrzyw zeby zwrocic im dawna
                postac.pamietam ze w ksiazce byla ponura ilustracja i bardzo to
                przezylam :],ale to bylo dawno.......pozdrawiam.
                • magazyn1 Re: Baśń wszechczasów 06.10.02, 22:13
                  Ja natomiast zapamietalem raz na jutro basn o Koniku Garboosku!!
                  W trzeciej klasie szkoly powszechnej nr.11 przeczytalem Winetu K.Maya i to byla
                  dla prawdziwa basn przy koncu ktorej splakalem sie jak bobr.(smierc Winnetou).
                  A w tej chwili marze zeby spotkac "Zlota Kaczke" niechby byla z ty Warszawy
                  ale z dookacikami bym se poradzil,na milego Manitou!!Howgh!
                  • mikolaj7 Re: Baśń wszechczasów 06.10.02, 22:20
                    Karola Maya znam tylko Chinska triade i Skarb w srebrnym
                    jeziorze, na winnetou nigdy nie mialem czasu/checi, czy
                    czego tam innego, troche zaluje...
                • mikolaj7 Re: Baśń wszechczasów 06.10.02, 22:14
                  na mnie wrazenie robily basnie brac Grimm i niektore
                  Andersena, Polskich bardzo malo pamietam :((

                  Skks, Twoje moze starsze wspomnienia, ale mam wrazenie,
                  ze w ogole jestes troche ode mnie starszy i to moze dlatego
                  :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka