Gość: pinco pallino
IP: 62.168.58.*
13.11.10, 03:06
Jadam w tej restauracji dosyć często, bo serwują tzw. lunche dnia czy jak to się tam pisze. Miło i przyjemnie codziennie. Nic dodać nic ując. Panu Nowickiemu życzę więcej radości z życia i mniej kompleksów. A może sam Pan otworzy knajpę? Skończy Pan jak Gesslerowa? Krytykować łatwo. Czytam Pana opinie dosyć często, ale tym razem się wściekłem, bo Pana opinia jest wyjątkowo niesłuszna. Ani znawca ze mnie, ani bywalec. Ale akurat w tej knajpie bywam, bo - jak już wspomniałem - dają dobre luncze dnia, trzydaniowe, za 20 zl. Za tyle to nawet w barze mlecznym nie zjem. A czasem i wieczorem wpadnę z żoną, i w weekend z dziećmi. A że moje pociechy mają "adhd", to akurat ta mała sala z plazmą gwarantuje nam 5 minut wytchnienia. Zapewniam Pana (z Pana artykułów wynika, że ma Pan dorosłą córkę, pewnie obiadowanie z maluchami jest już Panu obce): te chwile są BEZCENNE. Może wpadnie tam Pan z wnukami? Zły humor, do tego czasu, przejdzie. A i knajpa na pewno wyciągnie wnioski z Pana artykułu. Jedno jeszcze Panu wytknę: w swoim artykułach wyraźnie Pan promuje restauracje należące do osób z zagranicy. Kolejny przejaw kompleksów? Może mała psychoterapijka by się przydała? Może trochę lokalny rynek popromujemy co? Radości i uśmiechu życzę. Podpisano: "Brat Trzech Sióstr". I Księdza Kardynała też.