Dodaj do ulubionych

Zimno jakoś, co?

14.05.04, 12:34
Jakby kto myślał, ze wytrzymać sie da długo kiedy tak zimno, to myślałby
niewłaściwie. Może właściwie ale w kierunku jakimś takim , niewłaściwym.
Niewłaściwie jest też nabierać przekonania, ze aura to majowa, mimo iz
niektórzy nadal tkwia w stereotypie ze ogrodnicy zimni i Zośka...
Właściwie najlepiej chyba jednak opuścic to miejsce i kierować sie gdzie
śnieg, zimniej i przynajmniej oko ma jakieś uzasadnienie dla swetra,
rękawiczek i butka niesandałowego...
No to wypadam...
Do poniedziałku, albo i wtorku, a golonka zapewniam z zimną wódeczką być może
pyszna i jak najbardziej właściwa. Na dzis...
trudny
Obserwuj wątek
    • to.ya W sercu mam arktyczną zimę od wczoraj i... 14.05.04, 12:38
      ... źle mi z tym strasznie.
      Ta na zewnątrz nie przeraża (ile razy na Turbacz wczesną wiosną w krótkim
      rękawku:) się szło i dobrze było! ) i nie najgorsza zwłaszcza, że słońce od
      czasu do czasu się przedziera.
      Może i moje wewnętrzne słońce znów się obudzi..
      Czego sobie życzę!!!!!
      • trudny2002 Topniej, topniej... 14.05.04, 12:42
        W sercu mróz?
        Toż to okropne i albo naychmiast zaczniesz ostro grzać, albo nie widzę
        przyszłosci dla serduszka z lodu...
        To.ya, a czemuż to tak mroźnie , groźnie i chmurnawo?
        daj spokój, baw sie, wesel i nie dbaj o ...własciwie o nic...
        trudny
        • to.ya Jest mi smutno tak,... 14.05.04, 12:45
          że nie do opisania.
          Może pójdę jutro zobaczyć się z Przyjaciółmi na Kabarecie Piwnicznym- i może to
          pomoże?
          Chociaż wątpię...
          :(((((
          Co do grzania: raczej dużo ciepła od Kogoś by się zdało, ale tego niet...
        • kapitan.kirk Re: Topniej, topniej... 14.05.04, 12:45
          Tylko grzaniec
          • to.ya Re: Topniej, topniej... 14.05.04, 12:45
            kapitan.kirk napisał:

            > Tylko grzaniec
            >
            Do lustra? Bez sensu.
            • kapitan.kirk Re: Topniej, topniej... 14.05.04, 12:50
              Przynajmniej jest to towarzystwo, które naprawdę się lubi.
              • to.ya Kapitanie... 14.05.04, 12:52
                kapitan.kirk napisał:

                > Przynajmniej jest to towarzystwo, które naprawdę się lubi.

                Otóż to! Ja siebie dzisiaj nie lubię!
                BTW: zakochałeś się tej wiosny, jak obiecywałeś w pewnym wątku? ;)
                • kapitan.kirk Re: Kapitanie... 14.05.04, 12:55
                  Jakoś nie zdarzyło się; co robić. Może to i lepiej, bo na skutek
                  relatywistycznego skrócenia czasu, po powrocie z podróży np. z Aldebarana
                  mógłbym stać się młodszy od własnej żony o jakieś 150 lat, a co ja bym z taką
                  staruchą robił?
                  • to.ya Re: Kapitanie... 14.05.04, 12:56
                    kapitan.kirk napisał:

                    > Jakoś nie zdarzyło się; co robić. Może to i lepiej, bo na skutek
                    > relatywistycznego skrócenia czasu, po powrocie z podróży np. z Aldebarana

                    A kiedy się tam wybierasz? Zabrałbyś mnie ze sobą? :)
                    • kapitan.kirk Re: Kapitanie... 14.05.04, 13:01
                      Gotowaś znosić dole i niedole gwiezdnego kondotiera? Moją wola jest wola
                      Federacji - gdzie i kiedy mam rozkaz, tam i wtedy polecę. Niewesoły to żywot, o
                      nie. Służba nam matką, a manierka gorzałczyny kochanką i pocieszycielką jedyną
                      a szczerą...
                      Jasne, że Cię wezmę :D
                      • to.ya Re: Kapitanie... 14.05.04, 13:05
                        kapitan.kirk napisał:

                        > Gotowaś znosić dole i niedole gwiezdnego kondotiera? Moją wola jest wola
                        > Federacji - gdzie i kiedy mam rozkaz, tam i wtedy polecę. Niewesoły to żywot,
                        o
                        >
                        > nie. Służba nam matką, a manierka gorzałczyny kochanką i pocieszycielką
                        jedyną
                        > a szczerą...
                        Tak.

                        > Jasne, że Cię wezmę :D
                        Bardzo się cieszę! Kto wie, czy tam nie odtajam :D
                        Miejsce i czas startu ?
                        • kapitan.kirk Re: Kapitanie... 14.05.04, 13:15
                          Niestety, tajemnica wojskowa. Jak przyjdzie czas zastukam w rynnę, w
                          rytm "Kapitańskiego tanga" i będziesz wtedy miała ok. 2 minut na zebranie się.
                          Bądź czujna, albowiem dzień nasz przyjdzie jako złodziej nocą ;)
                          • to.ya Re: Kapitanie... 14.05.04, 13:18
                            kapitan.kirk napisał:

                            > Niestety, tajemnica wojskowa. Jak przyjdzie czas zastukam w rynnę, w
                            > rytm "Kapitańskiego tanga" i będziesz wtedy miała ok. 2 minut na zebranie
                            się.

                            To nie problem!

                            > Bądź czujna, albowiem dzień nasz przyjdzie jako złodziej nocą ;)
                            Tylko, czy przyjdzie? ...
                            • kapitan.kirk Re: Kapitanie... 14.05.04, 13:19
                              Słowo oficerskie ;)
                              • to.ya Re: Kapitanie... 14.05.04, 13:20
                                kapitan.kirk napisał:

                                > Słowo oficerskie ;)

                                Już to słyszałam od Ciebie w jednym z wątków... ;)
                                • kapitan.kirk Re: Kapitanie... 14.05.04, 13:25
                                  Stałość męska... Widzisz jak to jest?
                                  • to.ya Re: Kapitanie... 14.05.04, 13:27
                                    kapitan.kirk napisał:

                                    > Stałość męska... Widzisz jak to jest?

                                    Widzę, buuuuuuu :(((
                                    ;)
                                    Ale wiesz, humor mi wraca! Jeszcze troszkę z Tobą porozmawiam i ... :) (daj
                                    boże, bo sama siebie już mam dość i trochę!!!!)
                                    • kapitan.kirk Re: Kapitanie... 14.05.04, 13:29
                                      Miło mi, że popełniam chrześcijański uczynek względem duszy pn. "strapionego
                                      pocieszyć". Niesmućsię, niesmućsię, niesmućsię, niesmućsię, niesmućsię,
                                      niesmućsię...
                                      • to.ya Re: Kapitanie... 14.05.04, 13:32
                                        kapitan.kirk napisał:

                                        > Niesmućsię, niesmućsię, niesmućsię, niesmućsię, niesmućsię,
                                        > niesmućsię...

                                        :D
                                        Lubię Cię, wiesz?
                                        • kapitan.kirk Re: Kapitanie... 14.05.04, 13:33
                                          Ja też się lubię ;D A Ciebie też mogę?
                                          • to.ya Re: Kapitanie... 14.05.04, 13:35
                                            kapitan.kirk napisał:

                                            > A Ciebie też mogę?

                                            Przecież mnie nie znasz i...
                                            • kapitan.kirk Re: Kapitanie... 14.05.04, 13:39
                                              Jakbyśmy lubili tylko te piosenki, które już znamy, to świat byłby okropnie
                                              mamoniowaty :-/
                                              • to.ya Re: Kapitanie... 14.05.04, 13:40
                                                Tyz prowda!
                                                A co do lubienia mnie bądź nie: Twój wybór... :) ;P
                                                • kapitan.kirk Re: Kapitanie... 14.05.04, 13:43
                                                  I jak tam wewnętrzne słońce?
                                                  • to.ya Re: Kapitanie... 14.05.04, 13:45
                                                    kapitan.kirk napisał:

                                                    > I jak tam wewnętrzne słońce?

                                                    Wyjrzyj za okno: u mnie robi się podobna aura :)
                                                    I wiesz co, chyba się przejdę na tego grzańca :)
                                                  • kapitan.kirk BRAVO!!! 14.05.04, 13:47
                                                    A widzisz, a nie mówiłem?
                                                    Smocznego ;)
                                                  • to.ya Re: BRAVO!!! 14.05.04, 13:50
                                                    kapitan.kirk napisał:

                                                    > A widzisz, a nie mówiłem?
                                                    Yasne, że mówiłeś :)

                                                    > Smocznego ;)
                                                    Idziesz?
                                                  • kapitan.kirk Re: BRAVO!!! 14.05.04, 13:54
                                                    Radbym wielce, ale jeszcze dziś dzień ów wiekopomny nie nadszedł :(((
                                                    Na Ziemi będę dopiero w niedzielę, a na razie jeszcze przez 18 godzin wykonywać
                                                    muszę pracę zawodowę :(((
                                                    Ale trzymam za słowo :P
                                                  • to.ya Re: BRAVO!!! / :) 14.05.04, 13:55
                                                    kapitan.kirk napisał:


                                                    > Ale trzymam za słowo :P

                                                    Ja też! :P
    • alca1 Re: Zimno jakoś, co? 14.05.04, 12:53
      zimno, a owszem. Szkoda, ze w chwili, kiedy chciało się już lato witać,
      pogoda "uwsteczniła" się (ciekawe, czy takie określenie w ogóle istnieje ))) ),
      i nie rozpieszcza nas zbytnio. NIe mniej jednak - glowa do góry - może
      się "sciepli"

      pozdrawiam
      • trudny2002 grzejcie sie 14.05.04, 13:01
        Grzejcie się, do jasnej cholery!
        Integrujcie!
        Nie zostawiajcie nikogo samemu sobie!
        Do jasnej cholery, co jest?!
        Jak mozna pozwalać zeby taka -że Jej nie wymienię z nicka- drżała wychłodzona?
        Co tu się dzieje ...( i tu należy wpisać, każdy wedle życzenia i stosowania
        pzeleństwo lub inna formę słowną o rozgrzewajacym charakterze)
        Wracam pewnie we wtorek. Może i przychłodzony, ale mam nadzieję niezimny...
        trudny
        • to.ya Trudny, 14.05.04, 13:09
          dziękuję za wsparcie.
        • Gość: vacare nie zimny.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.04, 13:32
          ...nie sadze...
          :)
          vacare
          • alca1 Re: nie zimny.... 14.05.04, 13:34
            vacare - to gdzie ty jesteś, ze ci cieplo? )))
            • Gość: vacare Re: nie zimny.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.04, 13:39
              no coz, powiem nieskromnie, mam krew w zyłach nie wode.
              pozdrawiam
              vacare
              • alca1 Re: nie zimny.... 14.05.04, 13:47
                vacare - błękitną ;)) ?
                pozdrówki
                • Gość: vacare Re: nie zimny.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.04, 13:50
                  wzburzoną ...cokolwiek...
                  pozdrawiam
                  vacare
                  • alca1 Re: nie zimny.... 14.05.04, 13:59
                    brzmi niezle ))))
                    • Gość: vacare Re: nie zimny.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.04, 14:06
                      i tak jest "in re"...
                      :)
                      vacare
                      • alca1 Re: nie zimny.... 14.05.04, 14:13
                        mhmmm
                        "cokolwiek" (to byla "cytata" ;)))
                        pozdr
                        • Gość: vacare Re: nie zimny.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.04, 14:25
                          ok! "cokolwiek " cytata moja ulubiona...
                          ;)
                          vacare
                          • alca1 Re: nie zimny.... 14.05.04, 14:32
                            ale gdyby ta ulubiona cytate z angielska zapodac
                            WHATEVER
                            jak brzmi )))))
                            ;)
                            • Gość: vacare Re: nie zimny.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.04, 14:55
                              ona dla mnie brzmi najpiekniej, tak jak zapodałam...
                              :)
                              vacare
    • to.ya Może jutro wyjrzy słońce i będzie lepiej? /nt 16.05.04, 20:46

    • to.ya Słoneczko wyszło :)))) , jeno... /nt 20.05.04, 12:20

      • trudny2002 Re: Słoneczko wyszło 20.05.04, 12:24
        Słoneczko o ma taka nudna robotę, ale jak ewnego dnia nie wyjdzie, to się
        bedziemy mieli z pyszna...choć co dnia trafiają sie acy co o im nie wychodzi.
        No tak jest, nie kazdemu wstaje słońce kazdego dnia, a czasem zwyczajnie
        przestaje wstawać...i koniec...I tym optymizmem chcę się podzielić...
        trudny
        • to.ya Nie jest to nudna robota,bo 20.05.04, 12:26
          wg mnie dająca radość! Łatwiej, cieplej w duszy (chociaż nie zawsze) i lepiej
          (chociaż nie wszystkim) na jego widok się robi. Bo ono (słońce) tak ma, że daje
          (prawie zawsze) radość. I niczego w zamian nie chce.
          A ja chcę znależć pracę...
          Szukam...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka