Lol, państwo prawa

19.04.13, 09:46
Kolejny wywiad z prof Czapińskim podniósł mi ciśnienie, facet regularnie opowiada o niedostatku kapitału społecznego w Polsce, niszczącym braku zaufania i kodowaniu dzieciom przez rodziców wrogiej podejrzliwości wobec państwa, jego instytucji, innych ludzi.

Znajoma złożyła pozew o podwyżkę alimentów jesienią ubiegłego roku, termin sprawy wyznaczono na kwiecień. Wzięła wolne z pracy i stawiła się w sądzie. Na miejscu dowiedziała się, że rozprawa został odroczona ponieważ sąd nie wysłał pozwanemu stosownego odpisu (dawała komplet dokumentów w 3 egzemplarzach zgodnie z wymaganiami) więc pozwany nie mógł się zapoznać. Ów odpis, który należało wysłać sędzina wyjęła z akt i przekazała adwokatce pozwanego. Wyznaczony nowy termin - II połowa września. Niemal równo rok od chwili złożenia pozwu. Super, nie? Zawalił sąd tj. sekretariat czy inny asystent sędziego, który nie dopilnował. Sąd ma gdzieś, że pani cały czas ponosi wysokie koszty na dzieci, pan niewspółmiernie niskie, co to jest rok w obliczu wieczności...
Może oczywiście złożyć skargę na przewlekłość postępowania ale guzik to jej da.

Taki komentarz w temacie zaufania do państwa.uncertain
    • nabakier Re: Lol, państwo prawa 19.04.13, 10:06
      Lol, nie dawniej jak wczoraj wyśmiewałaś pewne badania dotyczące stopnia demokratyzacji w Polsce. Bo niby nie jest jednak tak źle, że niemożliwe, iżbyśmy za Jamajką byli.
      A jednak- możliwe?
      • woman_in_love tylko, ze na jamajce jest gorzej niz w PL 19.04.13, 10:41
        pod każdym względem i każde inne badanie to pokazuje, ale jakoś strategicznie nie odniosłaś się do tego
        • nabakier Re: tylko, ze na jamajce jest gorzej niz w PL 19.04.13, 10:45
          Nie znam Jamajki, wybacz. Zapodaj te inne badania, to pogadamy. Odniosłam do tych konkretnych badań. Jakoś grają z wątkiem Triss. Nie odniosłaś się do tego.
    • sen.bon Re: Lol, państwo prawa 19.04.13, 10:30
      Mam nadzieję, że nie podejrzewałaś wcześniej pracowników wymiaru sprawiedliwości o kompetencje i skrupulatność.
      • kamelia04.08.2007 Re: Lol, państwo prawa 19.04.13, 11:23
        niektorzy sie starali i byli dobrymi urzednikami, a inni nie
        • nabakier Re: Lol, państwo prawa 19.04.13, 12:58
          Ale mechanizmy dyscyplinujące tych drugich za bardzo nie działają. Polska i włochy- dwa kraje o specyficznym podejściu urzędniczym, które można ująć mw. tak: lejemy na petenta, se poczeka.
          • triss_merigold6 Re: Lol, państwo prawa 19.04.13, 13:07
            Yyyy Ty nie rozumiesz czy tylko udajesz? Nie chodzi wyłącznie o sądy czy wyłącznie o instytucje publiczne i samorządowe.
            Na każdym, absolutnie każdym poziomie kontaktów z ludźmi, których nie znasz osobiście np. z lekarzem/glazurnikiem/fryzjerką/kontrahentem/inne musisz zachować czujność i sprawdzać.
            Typowa sytuacja, też z ostatnich dni: znajomi kupują używany samochód, pan objechał kilka komisów i jedno auto wziął do sprawdzenia do swojego (czytaj: zaufanego) warsztatu. Miało być bezwypadkowe i cuda wianki, okazało się walone na maksa, cały przód był skasowany i złożony z trzech innych. Nie kupił oczywiście, gość w komisie nawet okiem nie mrugnął, sprzeda innemu klientowi, który będzie ufnym frajerem i nie sprawdzi.

            Nie możesz ot tak ufać, bo to zbyt ryzykowne.
            • nabakier Re: Lol, państwo prawa 19.04.13, 14:13
              Ależ rozumiem. Ty chyba nie rozumiesz, że system to MY. Na każdym poziomie. Cały czas Ci to usiłuję wytłumaczyć. Bo nie widzisz zasadniczych relacji między elementami systemy i jego poziomów własnie. Relacji między tymi poziomami także. Dlatego nie możemy ufać, bo TAK DZIAŁAMY. MY. Nie- system sam w sobie. My. System to siatka urojona (teoria systemów społecznych się kłania, Niklas Luhman). Ty, ja , MY.
    • lilly_about Re: Lol, państwo prawa 19.04.13, 10:37
      Lol, powaliły mnie terminy. Muszę wiec przyznać, ze u nas wszystko jest załatwiane w sądach od ręki niemalże.
      • nabakier Re: Lol, państwo prawa 19.04.13, 10:47
        Na rozprawę rozwodową czekaliśmy osiem miesięcy. Rozwód bezproblemowy, bez świadków (poza jednym ustawowym), wszystko poustalane niekontrowersyjnie. Też nie wiem, na co czekaliśmy tyle czasu, można było to w dwa miesiące załatwić.
        • lilly_about Re: Lol, państwo prawa 19.04.13, 10:57
          Ja wysyłałam pozew drugiego stycznia, a rozprawę miałam bodajże czwartego marca. Koleżanka składała pismo o ustalenie alimentów w marcu i już są po wszystkim. Wielkopolska.
          • nabakier Re: Lol, państwo prawa 19.04.13, 11:18
            Właśnie na takie coś liczyłam. I się przeliczyłam.
    • kamelia04.08.2007 Re: Lol, państwo prawa 19.04.13, 11:22
      winaz sedziego, jesli nie wydal zarzadzenia, albo sektetarza sadowego, jesli zarzadzenia nie wykonal, badz nie dopilnowal, by wrocila zwrotka.

      Masz racje, czeakanie na rozprawe jest skandalicznie dlugie
    • marychna31 Re: Lol, państwo prawa 19.04.13, 12:19
      Jakaś anegdotka, prawdopodobnie podkoloryzowana jako adekwatna antyteza dla wywiadu z prof. Czapińskim...
      faktycznie "lol".
      • triss_merigold6 Re: Lol, państwo prawa 19.04.13, 12:53
        Nie, to samo życie, jeden z wydziałów sądu w Warszawie.
        Wywiadów z Czapińskim było mnóstwo, on zawsze ma tę samą tezę i marudzi, że poziom zaufania niski bla bla. Niby jakim cudem w tym kraju można mieć zaufanie?! Ufny = idiota bez instynktu samozachowawczego.
    • mondovi Re: Lol, państwo prawa 19.04.13, 12:36
      Miałam, w pewnym sensie, podobna sytuację. Swego czasu prowadziłam działalność gospodarczą i byłam VATowcem - stosowne deklaracje wyslałam poleconym, kilka miesiecy odliczałam VAT, aż tu psikus - konto zajete przez poborcę skarbowego. Poszłam do US, dowiedzieć się o co chodzi - niesłusznie odliczam VAT.Odnalazłam potwierdzenie nadania - w US nie ma dokumentów, dzwonią na pocztę, czy aby na pewno list został do nich dostarczony - został. Zamieszanie, chaos - i diagnoza - ojej, pani dokumenty w innej teczce się zaplątały.
    • nabakier Re: Lol, państwo prawa 19.04.13, 13:15
      Triss, ale ja czegoś nie rozumiem u Ciebie. prof. Czapiński pisze właśnie i takich obywatelach jak ty, którzy nie mają zaufania do urzędów, prawa, instytucji itd.
      Tymczasem Ty sama masz w pogardzie także tych, którym system się nie podoba. Niedawno przecież kpiłaś z tych, którzy chcieli kiedyś tam, i chcą teraz, zmieniać system: "bo nie zmieścili się w systemie, nie odnaleźli się"- czy jakoś tak kpiłaś. W ogóle kpisz z ludzi, którzy mają na celu zmieniać rzeczywistość. Ty TYLKO narzekasz. Malkontenctwo. Zastanów się wreszcie: o co Ci chodzi. Bo prof. Czapiński mówi o tym, że takie postawy jak Twoja zwrotnie wpływają na system. I tego chyba nie rozumiesz. Nie tylko mój mały ogródek się liczy, bo także Ty- chcąc nie chcąc- wpływasz- także taką postawą: nie ufam, idę drogą przekupstwa, korupcji itd, co jawnie na forum wychwalasz. Tylko nie widzisz zależności między ty,mi wszystkimi elementami, łącznie z sobą. Taka postawa jak twoja tylko utrwala te patologie, na które narzekasz. Tego nie zrozumiałaś z w wywiadu. By system się zmienił, potrzeba jednak chęci obywateli do budowania innego systemu, niż ten, który jest.
      Na moje kręcisz się w kółko.
      System Ci się nie podoba, zmieniać rzeczywistości nie chcesz, kpisz z każdej refleksji tego dotyczącej. Coś tu nie gra.
      • triss_merigold6 Re: Lol, państwo prawa 19.04.13, 13:25
        Jestem w loży szyderców, ok?
        Oczywiście, że nie ufam, znaczy ufam w ograniczonym stopniu po sprawdzeniu. Tak nakazuje instynkt samozachowawczy w tym kraju.
        Czy w którymkolwiek miejscu napisałam o który konkretnie wywiad z Czapińskim chodzi? Nie. Bądź więc uprzejma nie sugerować, że czegoś nie zrozumiałam.
        Widzisz, Czapiński via Diagnoza Społeczna pokazuje dość pesymistyczny obraz i zgadzam się z nim, że powinno być inaczej w temacie więzi społecznych, tego poziomu zaufania społecznego etc. Powinno, model pożądany jest bardzo piękny i funkcjonuje w takiej Finlandii czy Norwegii. W Polsce nie funkcjonuje na żadnym poziomie poza bardzo bliskimi relacjami w gronie rodziny i przyjaciół ergo nie stosując zdrowej podejrzliwości i nie ucząc dziecka tego samego, działałabym na własną szkodę.
        • nabakier Re: Lol, państwo prawa 19.04.13, 13:37
          To bycie w loży szyderców jednak osiąga stopień patologiczny- vide: kręcenie się w kółko: nie da rady krytykowac jednocześnie systemu i tych, którzy chcą zmian tego systemu. U nas się mówi na takich: "siedzi na kanapie i ma za złe"
          A nie zrozumiałaś moim zdaniem własnie idei wywiadu- że takie postawy- słusznego skądinąd- barku zaufania, wdrożone, potęgują tylko patologię systemu. Można się zatrzymać jednak krok przed: widzieć patologię, ale nie promować wzmacniania tej patologii. Bo summa summarum musiałabyś zacząć narzekać na samą siebie.
          Systemy skandynawskie też wyśmiewałaś an bloc.

          Clou jest w tym, że trzeba wreszcie wyjść poza tę polską mentalność widzenia czubka własnego nosa li i jedynie. Nie masz racji moim zdaniem w tym, że na poziomie najbliższych więzi (rodzina, znajomi) coś normalnie działa- nie działa. To też jest jest spatologizowane (ale mniejsza). Chodzi o to, że trzeba wreszcie wyjść na szersze wody, poza to widzenie rodziny i znajomych królika, bo nigdy nie zaistnieje normalna społeczność inna, niż klanowa czy klanowo-mafijna. A jednak jesteś piewczynią właśnie tej społeczności, przynajmniej taki obraz prezentujesz na forum: mój dom, moja rodzina, moi znajomi, a reszta niech się p..oli.

          Ta mentalność musi się zmienić. I pracy nad tym trzeba dokonywać nie tylko od góry.
          • riki_i Re: Lol, państwo prawa 19.04.13, 13:54
            Tak, tylko nikt nie chce pierwszy iść na pożarcie w imię dawania świadectwa. Zachęcasz ludzi do prawomyślnego działania w sytuacji, gdy nasze państwo w każdej chwili może dać ci centralnie w zęby. Sorry, ale mi to przypomina dobrowolne pakowanie się w paszczę lwa. Poza tym, w dzisiejszym świecie nie tylko suweren państwowy gra nie fair. Co mamy np. powiedzieć o bankach z grupy Czarneckiego bądź wielu firmach ubezpieczeniowych? To są hieny żerujące właśnie na przyrodzonym zaufaniu ludzi do instytucji, do marki, do nazwy produktu itp.

            Struktury klanowe tworzą pewną wspólnotę i to jest wartość. Nie potępiałbym z góry układów rodowych.
            • triss_merigold6 Re: Lol, państwo prawa 19.04.13, 14:01
              Och, wystarczy zobaczyć jak ludzi przewalono z III filarem czy z OFE.
              IMO nikt kto ma cień instynktu samozachowawczego nie będzie wierzył/ufał bez drobiazgowej weryfikacji, sprawdzenia, polecenia, bo strzela sobie w kolano.
              Bliższa ciału koszula, struktury rodzinne i przyjacielskie budowane przez X lat są trwalsze i bardziej przewidywalne.
            • nabakier Re: Lol, państwo prawa 19.04.13, 14:03
              Po co tak 0-1? Wystarczy nie twierdzić, że obchodzenie systemu jest ok. Nie jest. Trzeba czegoś więcej. Choćby dobrej rozmowy na forum, a nie- spuszczania z krzyża, jaki to system zły. Są też lokalne działania, Polacy musza się nauczyć bronić przez demokrację oddolną- stowarzyszenia konsumenckie, prawne, ruchy miejskie i inne tego typu. Nie ma rady, nie ma innej drogi. A tu widzę coś przeciwnego- glanowanie takich inicjatyw. O to mi chodzi.
              Pięknie to pokazuje "The wire". System zeżre wszystkich, którzy mu się nie oprą.
              • riki_i Re: Lol, państwo prawa 19.04.13, 14:10
                Trzeba działać wielotorowo - z jednej strony popierać lokalne działania, ale też obchodzić system, gdy są ku temu powody. Ja np. popieram banki spółdzielcze (nie mylić ze SKOK-ami), bo uważam, że to kawał dobrej roboty na korzyść zwykłych ludzi.
                • nabakier Re: Lol, państwo prawa 19.04.13, 14:21
                  To oczywiste, że nie wydajemy się lwom na pożarcie dosłownie. Ze się bronimy i obchodzimy system. Ale nie można uważać tego za normalną strukturę. Bo to nie jest normalna struktura-takie własnie działanie. To pasywność, niewiele wnosząca poza chwilową ochroną własnej d...y. I o to Czapińskiemu przecież chodzi.
                  Ja też się nauczyłam obchodzić szkołę jako instytucję ewidentnie krzywdzącą moje dzieci. Ale nadal nie uważam ani tej instytucji za normalną ani moich działań za oczywiste i dobre. Nie, to jest porąbane. Ale coś robię ponad to, że się bronimy przed pożarciem. A Triss leje na tych, którzy coś robią. I to jest ta różnica.
                  Tu trzeba ruszyć d..pę, a nie- tylko ją chronić.
                  • triss_merigold6 Re: Lol, państwo prawa 19.04.13, 14:25
                    Swojego chronię i bronię raczej skutecznie (badania prenatalne, etyka w szkole), na działania na większą skalę nie mam ani energii ani ochoty głównie dlatego, że państwo nie ma mi nic interesującego do zaoferowania.
                    • nenia1 Re: Lol, państwo prawa 19.04.13, 15:01
                      Triss, ale nbakier ma dużo racji, tylko nie sądzę, żeby to do ciebie dotarło.
                      Na to co oferuje nam państwo wpływamy w dużej mierzy my sami. Niestety, w Polsce faktycznie ludzie są bardzo nieufni i skupieni tylko na własnej rodzinie. Choćby przykład drobnej ostatnio sprawy "zawieszonej kawy" większość od razu stwierdziła, że to jest do d... bo właściciel będzie pieniądze z dodatkowej kawy chował do kieszeni.
                      No straszne malkontenctwo przebija z takich wypowiedzi, podobnie też z twoich, niestety, nie dzieję się tak, że rzeczywistość zmieni się za dotykiem czarodziejskiej różdżki, rzeczywistość zaczyna się w naszych głowach, także w "kolekcjonowaniu" sytuacji które nie wychodzą, nie idą jak powinny, a w lekceważeniu i nie dostrzeganiu tego co działa.

                      • nabakier Re: Lol, państwo prawa 19.04.13, 15:26
                        Dziękuję, Neniu. Tak, jak piszesz.
                      • aandzia43 Re: Lol, państwo prawa 19.04.13, 18:18
                        No straszne malkontenctwo przebija z takich wypowiedzi, podobnie też z twoich,
                        > niestety, nie dzieję się tak, że rzeczywistość zmieni się za dotykiem czarodzie
                        > jskiej różdżki, rzeczywistość zaczyna się w naszych głowach, także w "kolekcjon
                        > owaniu" sytuacji które nie wychodzą, nie idą jak powinny, a w lekceważeniu i ni
                        > e dostrzeganiu tego co działa.

                        Z drugiej strony nie widzę też powodu do hurraoptymizmu i egzaltacji, bo nie ma się czym podniecać - jest jak jest. Za dotknięciem czarodziejskeij różdżki nic się nie zmieni, jak słusznie zauważyłaś, bo zmienić się może za sprawą pracy u podstaw ludzi prawych i rozsądnych. Na czym polega prawość tłumaczyc nie muszę, a rozsądek w tej sytuacji ma polegać na tym, że dyskretnie acz twardo trzyma się za rękę bliźnich i wylicza się ich z ich powinności.
                        • nenia1 Re: Lol, państwo prawa 19.04.13, 18:53
                          aandzia43 napisała:

                          > Z drugiej strony nie widzę też powodu do hurraoptymizmu i egzaltacji, bo nie ma
                          > się czym podniecać - jest jak jest.

                          Nie chodzi o oscylowanie od "nikomu nie można ufać" do "ufam bezgranicznie wszystkim" bo zdrowy rozsądek trzeba zachować. Dobrze by jednak było, żeby punkt ciężkości powoli zaczął się przesuwać nieco w drugą stronę od punktu "nikomu nie można ufać". W obecnej chwili przygnębiające jest nieco to panujące wokół przekonanie, że ludzie/instytucje/państwo starają się mnie wydymać. Przy takim myśleniu uruchamia się cały szereg niekorzystnych społecznie mechanizmów, od "niczego dla innych nie zrobię" do "muszę kogoś wydymać wcześniej, żeby nie zostać wydymanym". Jeśli świat jawi się jako wrogi to następuje ucieczka od świata - można coś zrobić, ale jedynie dla siebie, albo dla najbliższej rodziny - żony/męża/rodziców/dzieci. I na tym się kończy - nie może być inaczej, bo odgradza mur nieufności, inni ludzie są niewiarygodni, na pewno coś kombinują. Żeby to zmienić trzeba zaufać, to pewne ryzyko, więc warto zachować rozsądek, bo przecież nie chodzi tu o zaufanie w stylu klientów Amber Gold.
                          • aandzia43 Re: Lol, państwo prawa 19.04.13, 21:03
                            No wiesz, ja nie zauważam wokół siebie (u Triss też nie wink) postawy "nikomu nie można ufać". W tych bliższych ciału rejonach, czyli w rodzinie i szerokich kręgach znajomych ludzie sobie ufają. Nawet "znajomy znajomego" ma już całkiem niezły kredyt zaufania na dzień dobry. Powiedziałabym, że ufają sobie wszędzie tam, gdzie nie wchodzą w grę zależności hm... urzędowe. Nawet w relacjach zawodowych sporo jest zaufania i współdziałania. Problem zaczyna się tam, gdzie zaczyna się "urząd". Ten "urząd" oczywiście też tworzą ludzie i to ci sami, którzy w bliższych kręgach ufają oraz starają się nie zawieść zaufania ludzi ze swojego kręgu. Co powoduje, że stają się niemili, olewający, niegodni zaufania, kiedy znajdą się po drugiej stronie okienka? Brak szacunku do instytucji "okienka"? Wielowiekowe przyzwyczajenie do ru...nia władzy?
                            • basiastel Re: Lol, państwo prawa 19.04.13, 21:29
                              Mnie też to zadziwia właśnie. Urzędnicy to część społeczeństwa. Niestety, zapominają komu służą i będąc urzędnikami, stają się wrogiem społecznym. To oczywiście nie jest regułą, no ale urzędnik, czy pracownik wymiaru sprawiedliwości naruszający prawo to wyjątkowo szkodliwy społecznie osobnik, zwłaszcza, że prawo go chroni bardziej niż przeciętnego obywatela.
                              • aandzia43 Re: Lol, państwo prawa 19.04.13, 22:00
                                "Prawo go chroni" - no może to właśnei o to chodzi? Brak odpowiedzialności za popełnione "na służbie" błędy i niedociągnięcia? Może konsekwentne, masowe i oczywiscie nie ograniczające się do wystawiania na żer gawiedzi kozłów ofiarnych, pociaganie do pdpowiedzialności osób, które zawaliły swoje obowiązki pomogło by? Póki co nie ponosi żadnej odpowiedzialności prokurator, który wsadza do aresztu człowieka na kilka lat na postawie właściwie żadnych dowodów i trzyma go tam mimo dalszego braku jakichkolwiek dowodów, nie ponosi odpowiedzialności urzędnik skarbówki.... itd.
                            • nenia1 Re: Lol, państwo prawa 19.04.13, 23:02
                              aandzia43 napisała:

                              aandzia43 napisała:

                              > No wiesz, ja nie zauważam wokół siebie (u Triss też nie wink) postawy "nikomu ni
                              > e można ufać". W tych bliższych ciału rejonach, czyli w rodzinie i szerokich kr
                              > ęgach znajomych ludzie sobie ufają. Nawet "znajomy znajomego" ma już całkiem ni
                              > ezły kredyt zaufania na dzień dobry. Powiedziałabym, że ufają sobie wszędzie ta
                              > m, gdzie nie wchodzą w grę zależności hm... urzędowe. Nawet w relacjach zawodow
                              > ych sporo jest zaufania i współdziałania.

                              Naprawdę? A choćby dzisiejsza wypowiedzieć Triss w innym wątku, że na 99% licznik w sprzedawanym aucie będzie przekręcony - chyba nie świadczy jednak specjalnie o zaufaniu do sprzedających. Zresztą tu nie chodzi o udowadnianie komuś czegoś. Problem jest, choć oczywiście ty akurat możesz go nie dostrzegać.
                              Wszelkie sądaże od lat pokazują bardzo niski stopień zaufania Polaków właściwie do wszystkiego i wszystkich.

                              Tylko 14 proc. Polaków uważa, że innym ludziom można ufać, tylko 12 proc. należy do jakiejś organizacji. Budowa społeczeństwa obywatelskiego idzie opornie

                              Porównaj choćby działalność wolontariatu w Polsce i w Europie.
                              Zresztą ostatnie komentarze na temat, drobiazgu w sumie, mówię o "zawieszonej kawie" pokazują jak dalece oceniamy przez pryzmat nieufności. Gdzie tam zobaczyć coś fajnego, od razu podejrzenia o to, że właściciel te pieniądze wsadzi do kieszeni.

                              Nie ufamy policji, straży miejskiej, lekarzom, sprzedawcom, biurom podróży, właścicielom firm, prokuratorom, ubezpieczycielom, sądom, prokuratorom, pracodawcom, kolegom z pracy, dziennikarzom, restauratorom, piłkarzom, egzaminatorom, bankom, Tuskowi i Kaczyńskiemu, nie mówiąc już o Palikocie.

                              To poważny problem, bowiem nie ogranicza się jedynie do zdefiniowania nieufności, społeczeństwo nieufne, to społeczeństwo o wiele mniej przyjazne, badania podkreślają związek ufności z moralnością i stopniem zaangażowania na rzecz życia społecznego.
    • basiastel Re: Lol, państwo prawa 19.04.13, 13:26
      Prof. Czapiński żyje w innym świecie najwyraźniej. Ja jestem ofiarą notorycznych nadużyć administracji. Nawet w postępowaniu o stwierdzenie nieważności decyzji administracyjnej spotkałam się z tak szokującymi nadużyciami ze strony najwybitniejszych prawników ( w tym prokuratora z pierwszych stron gazet ). Z takim doświadczeniem nie da się wychowywać dziecka w szacunku dla państwa. Jedyne co mogę zrobić, to nie opowiadać tego dziecku, by nie budzić grozy i mieć nadzieję, że nie będzie mieć podobnych doświadczeń. Urzędnicy państwowi nie szanują obywateli, ani państwa, bo łamią prawo przez państwo ustanowione i od tego trzeba zacząć.
    • princess_yo_yo Re: Lol, państwo prawa 19.04.13, 13:29
      ale skladanie skarg na przewleklosc postepowania albo pozywanie samych sadow to jest jedyne wyjscie, tak to sie wlasnie robi na swiecie.
      efektywne panstwo prawa nie robi sie samo, kontrola aparatu panstwowego przez obywateli i glosne domaganie sie swoich praw wlasnie w sadach albo innych instutucjach to jest metoda przepraktykowana gdzie indziej.
      panstwo prawa nie spada z nieba - chyba ze sa jakies przyklady na to ze gdzies zrobilo sie samo, chetnie poczytam.
      • basiastel Re: Lol, państwo prawa 19.04.13, 13:36
        Gdyby za przewlekłość postępowania w sprawach administracyjnych płacono zadośćuczynienie, to by tej przewlekłości nie było. Ale tak nie jest, dlatego zmuszona byłam się procesować, by spowodować wydanie decyzji, a to już jest chore. Mam wyrok WSA nakazujący rozpatrzenie mojego wniosku sprzed prawie 20 lat i postanowienia SKO nakazujące rozpatrzenie mojego odwołania od decyzji administracyjnej złożonego 17 lat wcześniej ( dopóki nie złożyłam formalnej skargi, byłam oszukiwana, że odwołanie mi nie przysługuje, choć gwarantuje to Konstytucja )
    • helufpi Re: Lol, państwo prawa 19.04.13, 13:48
      No cóż, ja to już niestety też wiem z autopsji, że do sądu nie można wysyłać, tylko trzeba się pofatygować i każdy składany egzemplarz podbić z datą w biurze podawczym. Niestety tak się kształci prawników. Jak mogą to "zgubią". Trzeba robić tak, żeby nie mogli zgubić.
      Ciekawe, że ze skarbówką mam akurat odwrotne doświadczenia, wszystko się zawsze odnajdywało.
      Do zawodów prawniczych - moim zdaniem - trafia dużo ludzi o poziomie uczuć wyższych jamochłona (trafia też sporo bardzo idealistycznie nastawionych).
      A kapitał społeczny buduje się nie wpajając dzieciom wieści dziwnej treści, że sąd i urząd są cacy, tylko robiąc pożyteczne rzeczy dla społeczności lokalnej, za darmo dla obcych ludzi.
      • triss_merigold6 Re: Lol, państwo prawa 19.04.13, 14:04
        Heloł, ona składała w biurze podawczym sądu. Sąd miał jeden egzemplarz dostarczyć pozwanemu, jej byłemu mężowi.
    • ardzuna Re: Lol, państwo prawa 19.04.13, 19:52
      triss_merigold6 napisała:

      > walił sąd tj. sekretariat czy inny asystent sędziego, który nie dopilnował. Sąd
      > ma gdzieś, że pani cały czas ponosi wysokie koszty na dzieci, pan niewspółmier
      > nie niskie, co to jest rok w obliczu wieczności...
      > Może oczywiście złożyć skargę na przewlekłość postępowania ale guzik to jej da.

      A nie może wniesć o zabezpieczenie pozwu?
    • nangaparbat3 Re: Lol, państwo prawa 19.04.13, 21:08
      Mój Boże, po prostu prawnicy tudzież urzędnicy sądowi SIĘ NIE ROŻNIĄ.
    • zebra12 Re: Lol, państwo prawa 20.04.13, 08:28
      Hehehe, a potem dostanie 50 zł podwyżki, jak ja.
      Za to dostanie wyrównanie za ten rok - też tak miałam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja